Dodaj do ulubionych

Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy

30.09.10, 10:50
z zawałami różnie bywa - czasem objawy są ewidentne a czasem nie. Bywa, że objawy typowe dla zawału oznaczają coś zupełnie innego. Zawał mógł wystąpić dopiero następnego dnia a wcześniej były objawy niestabilnej choroby wieńcowej. Niezależnie od przyczyny bólu warto osobie z bólem w klatce zrobić EKG. Nie znam szczegółów, nie wiem jakie naprawdę były objawy w przychodni - mogło być zupełnie co innego niż dzień później.

A co do przyjmowania pacjentów pozaplanowych w przychodni - niby jest tak, że powinno się przyjąć chorego w stanie zagrożenia życia bez zapisu. W praktyce jednak wielu pacjentów wykorzystuje taką sytuację bo "ja tylko receptę, po skierowanie, po coś tam itd..." Czas pracy lekarza w przychodni jest ograniczony - jeżeli będzie przyjmował wszystkich niezapisanych "jatylków" jak leci, to może nie mieć czasu na przyjęcie pacjenta zapisanego - i co - ma zostać po pracy? Może większość odpowie, że tak, ale ten lekarz też ma rodzinę, dzieci które wypadałoby kiedyś w końcu odebrać ze szkoły itd.

Prawda leży gdzieś pośrodku i na ogół rzadko ma związek z tekstem dziennikarskim.
Obserwuj wątek
    • Gość: dinki Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.natco.de 30.09.10, 11:47
      niestety jesli chodzi o przychodnie to nie mam dobrego zdania o nich. Ale nie winie tu lekarzy tylko system. Z doswiadczenia wiem, ze lekarz zanim zleci specjalistyczne badanie najpierw leczy na zasadzie: ten objaw moze oznaczac te chorobe a wiec prosze przyjac ten lek. Nie pomaga , pacjent przychodzi ponownie, wiec sprobujemy inny lek i tak do trzech razy sztuka a jak nie zgadnie to w koncu zleci specjalistyczne badanie, ktore byc moze dalby od razu odpowiedz.
      Pryczyna takiego stanu rzeczy jak zwykle jest kasa (albo jej brak w tym kontekscie) specjalistyczne badania sa drogie a przychodnia ma pewna sume pieniedzy do wykorzystania. W gruncie rzeczy cofamy sie do sredniowiecza.

      Inna sprawa ze kardiogram mozna zrobic prawie w kazdej przychodni i kost pewnie nie jest duzy (moze nawet tylko papier i farbe)
    • evitka03 Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 11:51
      Tak się składa, że sama miewam czasami opisywane w artykule "bóle kręgosłupa i trudności z poruszaniem się", bo mam po prostu chory kręgosłup i nikt mnie nie przekona, że to są typowe objawy zawału serca, bo serce badałam i mam zdrowe jak ten przysłowiowy dzwon :)
      • three-gun-max Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 12:29
        niestety masz jeszcze jeden objaw: analfabetyzm.

        Napisane jest, że babka miała też trudności z oddychaniem.
        • Gość: m Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.chello.pl 30.09.10, 14:40
          Gdyby to był spasiony facet, od razu podejrzewaliby zawał, ale że kobieta, to pewnie nerwica i hipochondria.. Gdy facet przyjdzie z bolem glowy, robią mu tomografię a kobiecie mowią że to migrena. Jak się jest kobietą to podwójny pech zachorować.
          • Gość: bezsens Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.10, 16:33
            cóż, widać kobiety w twojej okolicy to hipochondryczki (albo i ty też). Wg moich obserwacji wcale nie ma podziału na płcie jeśli chodzi o układ krwionośny. Tyle, że babki częściej i bardziej płaczą, bo się nauczyły lekomanii. I tyle, smutna prawda. A jak facet przychodzi do lekarza to naprawdę się coś dzieje, to nie jest tak, że leci z każdym zadraśnięciem. Może więc warto brać przykład z mężczyzn, zamiast z pobolewającym koniuszkiem palca zajmować pół godziny czasu lekarzowi? Pogadać to sobie może pani przy kawie z koleżankami, a nie truć tyłek specjaliście, który bądź co bądź ma w ręku poważny fach i jego czas jest niezmiernie drogi dla tych, którzy rzeczywiście wymagają pomocy ...
            • Gość: ? Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.chello.pl 30.09.10, 21:28
              Tylko że większość hipochondryków to niestety mężczyźni..
        • Gość: Roger Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 15:47
          three-gun-max napisał:

          > niestety masz jeszcze jeden objaw: analfabetyzm.
          >
          > Napisane jest, że babka miała też trudności z oddychaniem.

          ...trudnosci z oddychaniem,a mimo to byla w stanie dwa razy dojsc do przychodni o wlasnych silach...?No,to chyba az tak zle nie bylo...
          • Gość: ignacja Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.toya.net.pl 30.09.10, 16:03
            "Trudności", słońce. Rozumiesz to słowo czy wydaje ci się, że znaczy to samo, co "niemożność"?
      • Gość: gosc Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 15:31
        Evitka zadzwoniła do straży pożarnej: pali się pali!!!!.. Straż przyjechała w te pędy a tu... skucha, Evitka tylko .. żartowała ( hahahaha świetny dowcip). Nastepnego dnia rodzice znowu wyszli z domu i Evitka mogła się pobawić telefonem. Co zrobiła? Oczywiście :) świetny numer: tel do Straży Pożarnej: PALI SIE PALI... . Cóż przyjechali jurni strażacy. A tu .. lipa.. Mineły tygodnie... rodzice caly czas w domu.. Evitka od kilkunastu dni nie mogła pobawić się telefonem... Nagle!! tata wpada... pali się pali.. Evitka szczęśliwa chwyciła za telefon , zadzwoniła do straży... a oni... nie przyjechali.... Spłonęła cała stodoła w której mieszkali, tatuś, mamusia no i głupkowata Evitka. A ja tylko plecy bolały.. od paru lat....
      • Gość: ignacja Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.toya.net.pl 30.09.10, 16:01
        Jesteś też klasycznym przykładem III stadium zidiocenia, który można streścić i zobrazować tym zdaniem: "Palenie nie powoduje raka. JA palę i raka nie mam".
        • Gość: jas Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.chello.pl 01.10.10, 19:00
          Ale w każdej chwili miec możesz
      • Gość: dzwon Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: 108.112.16.* 01.10.10, 05:27
        dzwon to ty jestes...kobiety maja inne objawy zawaly serca niz mezczyzni a nie sa one ZAWSZE te same, jakby byly to zamiast lekarzy mozemy miec technikow medycyny lub poprostu uzywac komputerow! Te objawy ktore ta pani mial byly wystarczajace to zrobienia EKG.
    • jgalka Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 12:27
      a czym sie podniecac, poprostu ludzie nauczyli sie za bardzo ufac medycynie. zeby wykryc zawal potrzebna jest 48 godzinna obserwacja w szitalu. Kobieta nie popelnila zadnego bledu, taka natura i tyle. teraz pan sandauer bedzie kapitalik zbijal. niech sie zajmie oczywistymi przypadkami. dlaczego nie promuje zmniejszania wydawania antybiotykow na bol gardla. Dziala ledwie 2% a i to po badaniach i odpowiednim dobraniu leku. natomiast jak sie policzy przypadki wstrzasu anafilaktycznego, alergie, wysypki itp to sie okazuje ze robia wiecej zlego niz dobrego
      • Gość: DANROG Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.jezierski.com.pl 30.09.10, 13:41
        ŻYCZĘ TAKIEGO SAMEGO ZACHOWANIA LEKARZY JAK BĘDZIE COŚ DOLEGAĆ , BO PRZECIEŻ BADANIE EKG JEST TAKIE KOSZTOWNE
        • jgalka Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 17:06
          po co tak krzyczec, alez dziekuje, w razie czego zejde w spokoju :) wszyscy krytykujacy lekarzy oczywiscie sami konczyli medycyne i wiedza jak skuteczne sa wspolczesne metody. Oczywiscie pani doktor wedlug Was powinna wzorem Hipokratesa powachac kupe sprobowac moczu i przeprowadzic kilkugodzinna rozmowe z pacjentem. to byloby dobre ale nie mamy tylu lekarzy.
      • alamakotalive Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 16:46
        Co za wierutne bzdury!
        • jgalka Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 17:04
          a na jakiej podstawie twierdzisz ze to bzdury, Czytalem ksiazke Cień Hipokratesa. Autor mial przykra przygoda wypuscil faceta po badaniu ekg a ten zmarl na schodach szpitala z powodu zawalu. oczywiscie ze ekg jest skuteczne ale bez przesady
      • Gość: esteta Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.devs.futuro.pl 26.02.11, 18:08
        jgalka napisał:

        > a czym sie podniecac, poprostu ludzie nauczyli sie za bardzo ufac medycynie. ze
        > by wykryc zawal potrzebna jest 48 godzinna obserwacja w szitalu

        Po 48 hto będzie po herbacie. Ból -> EKG -> hemodynamka. Choć w przypadku kobiet mimo bólu i uniesienia w EKG, koronarogriafia wykazuje ... zdrowe serce.
    • Gość: marian generacja polskich konowalow,ktorzy dostawali sie IP: 173.193.219.* 30.09.10, 13:46
      w zycie weszla generacja polskich konowalow,ktorzy dostawali sie na medycyne za lapowki. Nie wiedza albo powolanie kierowala tym bydlem tylko kasa i efekt dzis jest
      • Gość: AS Re : do mariana IP: *.chello.pl 30.09.10, 15:58
        Nie jestem lekarzem, ale Ty jesteś za głupi żeby zostac tylko konowałem, ale w internecie możesz dac upust swoim kompleksom.
      • Gość: gość teddi Re: generacja polskich konowalow,ktorzy dostawal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 09:53
        Gosćiu ;marianie tak się składa ,że od kilkunastu lat leczę się na układ naczyniowo sercowy i nigdy nie miałem problemu z prawodłową diagnozą przez lekarza w przychodni.A jeżeli maiałem objawy przedzawałowe to wzywałem pogotowie.Mogła to rowniez zrobić ta pacyjentka a nie kilka razy chodzić do przychodni.A twój tekst swiadczy ,że jestes debil.
    • Gość: aron Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: 109.243.104.* 30.09.10, 13:57
      jak sie nie chce przyjmowac pacjentow to sie zmienia zawod
      nikt nikogo nie zmusza do bycia lekarzem
    • kasia_grubasia Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 15:30
      Kierownik przychodni oczekiwał, że skarga najpierw trafi do niego... Otóż, proszę Pana, pacjent nie ma obowiązku kierować się zasadą instancyjności, jak chce, to może od razu napisać do papieża i programu "Uwaga", a także dołączyć do skargi wizytówkę z informacją że jest europosłem albo znaną aktorką ;)

      Co do tego przypadku - takie rzeczy po prostu się zdarzają, lekarze (może zabrzmi to brutalnie) też się mylą i od tego mają ubezpieczenie OC - bo to się po prostu zdarza. Są lekarze lepsi i gorsi, drożsi i tańsi, bardziej lub mniej zawaleni robotą. Różne rzeczy mają wpływ na to, że lekarz popełni błąd. Za błąd oczywiście powinien odpowiedzieć, choć wg mnie największą karą jest w tym przypadku nagłośnienie tej sprawy i wskazanie, której przychodni dotyczy, bo renoma jest w zawodzie lekarza bardzo ważna.
      • alamakotalive Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 16:52
        Kasiu!
        Lekarz moglby sie pomylic w przypadku braku objawow, co zdarza sie u kobiet, ale ordynowac waleriane zamiast EKG w przypadku wysokiego cisnienia polaczonego z oslabieniem moze tylko nieuk. Too nie jest pomylka tylko skrajne niedbalstwo.
      • Gość: ala Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.kielce.vectranet.pl 01.10.10, 07:28
        Pacjent nie ma też przypuszczalnie możliwości udowodnienia pierwszej wizyty. Powinien domagać się od razu pisemnego zaświadczenia, że odmówiono mu prawa do konsultacji z lekarzem. Co ciekawe, jeśli pacjent domaga się takiego zaświadczenia, często jednak udaje się go "wcisnąć" na wizytę.
    • the_quick Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 15:45
      Przeciez EKG to jedno z prostszych i tanszych badan, wyniki od razu widoczne.

      W UK wlasnie znajomy mial lekki zawal, wrocil z jazdy rowerem, poczul sie nagle bardzo zle, problemy z odduchaniem, mrowienie w rekach i zimny pot - zadzwonil na pogoowie gdzie po serri diagnozujacych pytan wyslali karetke - 10 minut pozniej byl w drodze do szpitala, w karetce EKG, ktore wysyla wyniki do szpitala - tam juz wiedzieli co sie dzieje i czekali na przyjazd pacjenta.

      No ale jak lekarz pierwszego kontaktu podchodzi do swojej pracy w sposob : znowu musze przyjac kupe marudow - no to sie nie dziwie ze taka jest opieka. Tylko chyba ten lekarz nie rozumie ze jest na utrzymaniu podatnikow - to oni placa za jego uslugi - ale widac ze lekarze oplacani z publicznej kasy maja inne podejscie. Pojdz do prywatnej przychodni, zaplac za wizyte to lekarz zrobi wszytskie potrzebne badania a przy tym bedzie uprzejmy i przyjacielski.
    • wiesiekwiesiek11 Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 16:05
      leczenie zawału walerianą ma tę zaletę, że nie powoduje dużych nakładów czasu ani kosztów, i o to z pewnością chodziło. Jeżeli pacjent umrze to następuje dalsza redukcja nakładów czasu i kosztów leczenia, tym razem do zera. No i o to w tym wszystkim przecież chodzi. A kolejni pacjenci już czekają w kolejce do leczenia.
    • osmiol Fantazja bezgraniczna 30.09.10, 16:05
      ponosi towarzystwo komentatorow problemu.
      1. Bol w klatce piersiowej - jak ktos napisal powyzej - wymaga obserwacji szpitalnej, badan enzymatycznych krwi i odpowiedniego traktowania chorego: zadnych spacerow na ekg czy do gabinetu zabiegowego - nosze i do szpitala!
      2.Ekg potwierdza zawal po okolo 12 do 48 godzinach. Wynika to z kwestii zmian w miesniu sercowym, ktore z opoznieniem , a czasem wcale daja zmiany w zapisie czynnosci elektrycznej.Mozna wiec spodziewac sie , ze ekg nie wykazaloby nic.
      3. Nawet brak jakichkolwiek zmian w ekg nie oznacza, ze pacjent nie ma zawalu. Stad blad organizacyjny w przychodni moglby spowodowac problem tej pani. Na haslo"bol w klatce piersiowej" kazda rejestratorka czy pielegniarka ma obowiazek zareagowac tylko w jeden sposob - kazac sie pacjentowi polozyc i zadzwonic po 999. Chyba , ze chory odmawia. Zadnego zapisywania na wizytke do lekarza w przychodni, zadych wycieczek po picie , gacie i inne pierdoly. Tylko pogotowie!
      A potem niech sie martwi szpital...
      • alamakotalive Re: Fantazja bezgraniczna 30.09.10, 16:54
        Co za wierutne bzdury!
        • osmiol a tak szerzej? 30.09.10, 20:20
          to co jest bzdurą w tym co napisałem?
      • lambert77 ok wszystko pięknie ładnie... 01.10.10, 07:21
        ... pod warunkiem, że rejestrator/rejestratorka na dzień dobry zada kilka pytań, które winien zadać, żeby przygotować lekarza na to co go czeka ewentualnie odesłać pacjenta do szpitala. A w ilu placówkach tak się dzieje?? Domyślam się, że w żadnej osoby w rejestracji nie mają na to czasu. W kolejce czeka sto wku...onych osób z czego 99 w wieku około 80tki, które przyszły sobie do lekarza bo nie mają co robić w domu. Nie zmienia to faktu, że będą się denerwować, że ktoś z problemami zajmuje im czas w kolejce :). Kiedy już staniesz przy okienku i nie zostaniesz spalony na stosie za to, że jesteś młody i niestety chory jedyne pytania jakie padają to imię nazwisko adres nazwisko lekarza.
        Więc gdzie tu jest czas na zebranie historii choroby pacjenta i podjęcie jakiś decyzji. Tak naprawdę dopóki nie zemdlejesz w kolejce do gabinetu żadna z pań rejestratorek nie zainteresuje się :).
    • alamakotalive Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 16:45
      Jako MD moge tylko stwierdzic, ze tym "paniom doktor" nalezy natychmiast odebrac prawo praktyki. Kazda w miare wyksztalcona pielegniarka powinna umiec zrobic EKG i rozpoznac symptomy ataku serca (MI).
      Czy GW moze podac ktora to z Akademi Medzycznych wypuszcza takich ignorantow, jak rowniez ktora to z Izb Lekarskich (mysle, ze tak sie to w Polsce nazywa) i na jakiej podstawie udzielila im prawa praktyki.
      Ciekawe czy NFZ, jak rowniez mister zdrowia, zdaja sobie sprawe z kosztow zatrudniania oraz tolerowania tak karygodnej ignorancji w sluzbie zdrowia.

      Kto jest wlascicielem tej "poradni" w Busku-Zdroju?
      • kretu23 jako MD PhD 30.09.10, 17:35
        Zgadzam sie w 100%. Sic!
      • osmiol Oj oj oj 30.09.10, 20:28
        cóż za aktywna przedstawicielka inkwizycji na forum. Mniemam to MD to ma z 2 czy 3 lata? Jak szanowna pani doktor spotka kilkaset zawałów w życiu, kilkadziesiąt z nich nie da żadnych objawów w ekg, kolejne kilkadziesiąt ujawni się po czasie - a nie w pierwszym z brzegu ekg, kolejne kilkadziesiąt będzie bardzo sprytnie "ukryte" wsród zaburzeń rytmu serca, poprzednich zawałów, wieloletnich zmian przerostowych mięśnia, zaburzeń elektrolitowych u chorych z niewydolnością nerek czy cukrzycą itd itp , to przestanie pani być taka pewna siebie , odkryje zjawisko pokory i porzuci zapał w natychmiastowej krytyce wszystkiego co "na chłopski rozum" wydaje się oczywiste.
        • kretu23 10 30.09.10, 23:15
          i nic nie wydaje sie oczywiste, ale od myslenia glowa nie boli i nic nie szkodzilo EKG zrobic. Problem w tym, ze z tekstu, podkreslam, z tekstu wynika zaniedbanie.
    • Gość: mirco Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 17:06
      Powalił mnie na kolana tekst: "na sygnale została zawieziona karetką...". Na sygnale!!!! Bo bez sygnału to się już nie liczy. Kretyński tekst.
      A branie na komentatora-eksperta pana Sandauera, człowieka zaślepionego nienawiścią do świata medycznego, to zupełne przegięcie i pójście na łatwiznę przez tą pożal się boże dziennikarkę.
      • Gość: mirco Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 17:09
        No i ten tytuł: Ignorancja lekarzy". A skąd ta dziunia wie, jak się rozpoznaje i leczy zawały? Uczyli tego w wieczorowej szkole pisania notatek? Od głupoty nie zwalnia pogoń za sensacją.
        Po prostu : Ignorancja dziennikarki.
        • borru Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 19:20
          Gość portalu: mirco napisał(a):

          > No i ten tytuł: Ignorancja lekarzy". A skąd ta dziunia wie, jak się rozpoznaje
          > i leczy zawały? Uczyli tego w wieczorowej szkole pisania notatek? Od głupoty ni
          > e zwalnia pogoń za sensacją.
          > Po prostu : Ignorancja dziennikarki.

          Tylko nie dziunia, smarku..
          Ta starsza Pani w swej naiwności sądziła że lekarz pierwszego kontaktu zastosuje stosowne procedury...Nikogo nie epatowała swoją słabością , nie żądała cudów w postaci wizyty domowej, dowlokła się tam gdzie powinna otrzymać pomoc...
          I dostała w dupę od życia, trafiła bowiem na lekarzopodobnego babsztyla bez etyki i sumienia.
          Gdyby zastosowała zalecenie tego lekarza i leczyła się walerianą , to już by wąchała kwiatki od spodu.

          • Gość: złośliwe bydlę Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.lodz.msk.pl 30.09.10, 21:54
            No, na całym świecie ludzie wiedzą, że do bólu w klatce piersiowej to się wzywa pogotowie (podobnie jak list polecony wysyła się na poczcie, a nie w aptece, ryby kupuje w rybnym, a nie papierniczym, a dziecko posyła do szkoły, a nie na lotnisko). Tutaj jełopa zwlokła się z bólem wieńcowym z łóżka i polazła do przychodni. To, że nie padła po drodze, to dowód, że opatrzność czuwa nad idiotami.
            • Gość: kopytko Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.chello.pl 02.10.10, 08:59
              coś wam się ludziki myli. Gdzie w artykule jest napisane że ta pacjentka miała jakikolwiek ból w klatce piersiowej, kto wam powiedział że kiedy była w przychodni to już miała zawał, skąd wy to wszystko wiecie? I jeszcze wszyscy po kolei znacie się na diagnostyce i leczeniu zawałów.
              natomiast tekst umieszczony kilka postów wcześniej "niech się szpital martwi" rewelacja.
    • alamakotalive Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 30.09.10, 17:11
      Parafrazujac Krasinskiego: Wszystko to byc moze, jednakze ja tu kilka uwag wloze z wlasnego doswiadczenia . Po pierwsze zawsze lepiej przesadzic w strone ostroznosci (co zapewnia perspektywa odpowiedzialnosci materialnej za pomylki), po drugie kiepska to praktyka bez wlasciwego "triage" i dobrze zorganizowanych "records".
      Nie kazdy chce i nie kazdy moze byc Dr. Judym.
    • khnc55 najważniej, że j*** ZUS opłacany regularnie 30.09.10, 18:55
      jw.
      • dar61 Ad j.w. 30.09.10, 23:38
        Niejakiej {Khnc55} napisało się:

        ...najważniej, że j*** ZUS opłacany regularnie. jw. ...

        Najważniejsze, że nadal nie odróżniamy ubezpieczeń emerytalnych i ubezpieczeń zdrowotno-chorobowych, Szanowna {Khnc55}...


    • tom.gorecki Kierownik buskiej przychodni jest zdziwiony 30.09.10, 19:39
      Ale my nie.

      Łapiduchy-łapówkarze...
    • Gość: karolina Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: *.chello.pl 30.09.10, 23:07
      Kierownik tej przychodni to nizły cymbał. Zamiast sprawę zbadać, postarać się tonować jeszcze zaognia. Wypieprzył bym natychmiast ale to pewnie czyjś powinowaty. A lekarki
      z nimi bym juz kontraktu nie przedłużał. Bezwartościowe towarzystwo
    • panimila Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy 05.11.10, 00:13
      Ja przeczytalam na stronie www.symfoniachrapania.pl ,ze powodem zwiekszonego ryzyka zawalu serca moze byc niedotlenienie. Takie niedotlenienie moze wynikac z chrapania.
    • Gość: amanita Re: Na zawał... waleriana. Ignorancja lekarzy IP: 46.186.32.* 26.02.11, 15:41
      tak, ma zostac w pracy, to nie jest urzędolenie, to jest służba, jeśli kolega/koleżanka tego nie rozumie, to taki z pana/pani lekarz, jak z koziej d..y trąba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka