Dodaj do ulubionych

Archiwiści porządkujący dokumenty po likwidowan...

31.03.04, 19:43
Sygut mondry bo to nie z jego kieszeni będę te pieniądze,a to że Lubawski o
niczym nie wie to przestało mnie już dziwić,wystarczy umówić się na jakąś
rozmowę z panem prezydentem, odczekać dwa, trzy tygodnie pedem was przyjmie
wysłuch, obieca że załatwi pomoże i na tym się kończy.
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot dziecko we mgle IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 22:53
      Pełnione stanowisko przerasta chyba możliwości Pana Wiceprezydenta. Moim
      zdaniem powinien być dokładnie zorientowany dlaczego miasto nie płaci przez
      blisko kwartał.
      Podejrzewam jednak, że jest to jedna z tych spraw, które szanowny Sygut
      rozwiązuje w typowy dla siebie sposób przeciągając, motając i 'zapominając'.
      Teoretycznie bowiem zlecenie powinien wystawić likwidator ZOO i on powinien
      zapłacić. ON czyli w domyśle Skarb Państwa, który będzie oddłużał służbę
      zdrowia.
      Natomiast Sygut (czyli miasto) prawdopodobnie nie ma pieniędzy i nawet nie wie
      skąd je wziąć, ani czy w ogóle ma prawo je zapłacić - bo niby z jakiej racji,
      skoro praca została zrobiona za czasów likwidatora?

      Likwidator też jednak takiego zlecenia archiwistom nie wystawił i wygląda na
      to, że te ciamajdy archiwiści pracowali z własnej inicjatywy, w czynie
      społecznym. W tej sytuacji archiwiści, jako typowe fajtłapy, lecą skarżyć do
      Gazety, zamiast mieć pretensje do własnego szefa, który zachował się jak
      ostatnia łajza i nie ma szans przed sądem. Sąd od razu spyta, kto mu zlecił
      robotę i czy ma umowę, a w umowie czy jest określony jej przedmiot i kwota
      wynagrodzenia ...bo jak tego nie ma, to wynocha ...skamleć po gazetach.

      Sygut w tej sytuacji robo to co zwykle - gra na zwłokę i nie myśli co będzie za
      parę miesięcy. Może to juz nie on będzie płacił odsetki? Może go odwołają, a
      może Skarb Państwa oddłuży 'zdrowie'? A może zacząć udawać, że pierwszy raz
      widzi Kowalczyka na oczy?

      Gdyby się spełniło 10% tego, co obiecuje Wiceprezydent, to mielibyśmy w
      Kielcach lotnisko w Masłowie i przy Targach, stadion piłkarski na każdym
      osiedlu i co najmniej po siedmiu dyrektorów w każdej ze szkół. Nie wiem, czy
      nie czas przerwać tą paranoję. Konsekwencją bowiem daru 'zabagniania' kolejnych
      spraw jest konieczność aplikowania od czasu do czasu pewnej dawki cynizmu. Tu
      objawia się to w słowach 'idź do sądu'. Jeśli miasto zleciło - nawet
      nieformalnie - pewną pracę, to Sygut powinien zapłacić. Nie płaci. Nie dość
      tego - cwaniakuje. To stawia miasto w złym świetle. Dżentelmeni tak nie robią.

      Trochę dziwię się Lubawskiemu, że nie szuka wzmocnienia na tej flance. Dla mnie
      tam powinien być sprawny organizator, a nie 'brat łata' jakim usiłuje od lat
      być Andrzej Sygut.
      • dijey Re: dziecko we mgle 01.04.04, 01:07
        Wreszcie co nieco z rozsadkiem i uczciwoscia , o ile nie jest to wybieg, to
        pomimo tego, plus dla behemota.

        >Podejrzewam jednak, że jest to jedna z tych spraw, które szanowny Sygut
        rozwiązuje w typowy dla siebie sposób przeciągając, motając i 'zapominając'.<<

        wszystko go przerasta od czasu jak zostal szantażystą, to po prostu była
        zagrywka jakiegoś świni

        >>> Trochę dziwię się Lubawskiemu<< nie ty jeden, kazdy normalny
        tu nie ma flanek, tu chodzi o osobiste biznesy, bo taki jest swiat w oczach
        geniusza, to on sie tez stara , tak jak sam rozumie swiat

        ty behemot, co ty knujesz? takie dziecko jestes?/ to podziwiam

        dj
        ty wiesz co
        Blackmail walczy o swoj byt, jak wiekszosc pracownikow i tyle, ale jak ...



        • dijey Re: dziecko we mgle SORRY PS albo AS 01.04.04, 01:10
          >>Blackmail walczy o swoj byt, jak wiekszosc pracownikow i tyle, ale jak ...<<

          to nie mialo byc na koncu, lecz przy akapicie ze swinią

          dj
      • basia996 Re: dziecko we mgle 01.04.04, 07:38
        Małe sprostowanie dla behemota ZOO to Zespół Obsługi Oświaty i nie ma nic
        wspólnego z Służbą Zdrowia
        Pozdrawiam
        • Gość: behemot ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 08:26
          oczywiście, że ZOZ nie ma związku z ZOO. Odpisywałem na wątek dotyczący
          szpitala i ZOZ tak ładnie mi 'pasował'. Jest to oczywista pomyłka.

          Nie zmienia to zasdniczo wymowy mojego posta. Wprowadza, co najwyżej, większą
          niepewność, co do intencji Syguta. Bo jeśli nie liczy na to, że ktoś inny
          zapłaci za niego, to dlaczego nie płaci?
    • Gość: BBB Sądy Pracy? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 01.04.04, 02:17
      Jak rozumiem archiwowania dokumentów dokonywała firma. Ta firma nie otrzymała
      za to wynagrodzenia. Natomiast Pan Sygut mówi o Sądzie Pracy. Pan Sygut Wielkim
      Humanistą jest. Chyba wie, co mówi.
      Niewątpliwie kilka rzeczy Panu Sygutowi wychodzi. Wychodzi Mu na pewno trwanie
      na stanowisku i... pustota z łba
    • Gość: BBB Tomala ciągle w czołówce IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 01.04.04, 02:18
      Wydział Edukacji, Kultury i Ochrony Zdrowia, czyli Tomala.
      Mój ulubiony dyplomowany magister od fikołków intelektualista :)))))
    • Gość: lech X Re: Archiwiści porządkujący dokumenty po likwidow IP: *.pu.kielce.pl 02.04.04, 14:48
      Bezczelność pana Syguta nie zna granic. Czy on spostrzegł już, że jest
      urzędnikiem państwowym i to stwarza pewne poczucie odpowiedzialności. "Idżcie
      sobie do sądu" - to szczyt arogancji i chamstwa
      • Gość: behemot ??? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 15:58
        Sygut nie jest urzędnikiem państwowym tylko samorządowym.
        • basia996 Re: ??? 03.04.04, 11:54
          Gość portalu: behemot napisał(a):

          > Sygut nie jest urzędnikiem państwowym tylko samorządowym.

          A czy polskie prawo dzieli urzędników, chyba nie więc po co piszesz te bzdety?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka