Dodaj do ulubionych

Oburzająca oferta

IP: *.globit / 217.98.57.* 09.04.04, 22:06
Nie ma się co oburzać, tylko korzystać z okazji i kupić informację. Przy
okazji. Może ktoś w Kielcach wie, kto ukradł piękne płyty z pomnika
wdzięczności, który rozebrali "działacze".
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot krętymi ścieżkami przemieszcza się logika IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 23:09
      Może mnie ktoś posądzi o nadmierną wiarę w ludzki altruizm ale oceniam, że
      jakieś 90% informacji ludzie przekazują gazetom bo spodziewają się odnieść
      korzyść. Dlaczego piszę o nadmiernej wierze w ludzi? Bo nie wiem, czy nie
      przeginam pisząc, że przekazywane bezinteresownie jest aż 10% informacji.

      Pan Ziemek nie widzi nic oburzającego w tym, że przychodzi do redakcji facet i
      kabluje, że warunki przetargu ustawiono w ten sposób, ze w grę wchodzą
      tylko 'specjalne komputery z wyświetlaczem', a takie robi wyłącznie jedna
      firma. Informatorem nie jest oczywiście bezinteresowna gospodyni domowa, tylko
      komputerowiec z przegranej firmy, który spodziewa się unieważnienia przetargu i
      zarobienia paru baniek.
      Pan Ziemek się na to nie oburza tylko pisze artykuł wymieniając z imienia i
      nazwiska głównych bohaterów przetargu. I jest okej.
      Miałem kiedyś okazję żeglować w deszczu przez Śniardwy. Gdzieś na środku
      jeziora spotkałem rybaka i wykorzystałem okazję do nabycia paru świeżutkich
      ryb. Gdy przyszło do płacenia, zmarznięty rybak na widok papierka
      powiedział: "Panie, piniądz na wodzie to góóóówno" ...i niestety musiałem
      podzielić się z nim szlachetną cieczą z polskiego żyta.
      Jak wynika z tego zyciowego przykładu - nie zawsze więc pieniądze są
      zapłatą ...ale prawie zawsze ta zapłata jest. Ktoś zawsze odnosi korzyść z
      przekazania informacji. Nawet lepiej, ze każe sobie płacić pieniędzmi (jak
      paparazzi na zachodzie) bo przynajmniej wtedy wiadomo, że nie poluje na większą
      kasę (lub cele polityczne).

      Mógłbym zrozumieć, że Gazety nie interesują pewne informacje, jak stan zdrowia
      Janowskiego czy typowo prywatne sprawy działaczy, bo uważa, ze podłością byłoby
      publikować, jak np. wysoki dygnitarz partyjny zabawia się po pijaku lejąc żonę.
      Opisywana informacja (kradzież) nie jest jednak tego typu i mozna się co
      najwyżej zastanawiać jakimi krętymi ścieżkami przemieszcza się logika
      oburzonego pana Ziemowita. Są to z pewnością inne ścieżki niż te, z których
      korzysta społeczeństwo, drukując w Gazecie anonse typu: "Zginął pies, za
      informację czeka nagroda" ...ale redaktorzy nie czytują Wyborczej ...co
      zresztą popieram, bo to nudziarstwo ;-)


      serdecznie pozdrawiam
      behemot

      P.S. Jakbyś redaktorze miał szansę nabyć info, kto mi rower podpieprzył, to
      licytuj. Do 500 zł. Chętnie strzaskam złodziejowi michę.
      • know1 Kręte ścieżki behemota 10.04.04, 09:30
        Oj, behemot, coraz bardziej tracisz w moich oczach. Lubię czytać twoje uwagi na
        temat przedsiębiorczości, wolnego rynku, kieleckiego magistratu, bo się na tym
        znasz. Ale tobie się wydaje, że się znasz NA WSZYSTKIM, w tym na
        dziennikarstwie. Problem w tym, że się nie znasz. Na całym świecie poważne
        gazety nie płaciły, nie płacą, ani nie będą płacić za informacje. Przypomina to
        płacenie terrorystom okupów - to ich rozzuchwala i zachęca do dalszych porwań,
        gróźb itd. Płacą natomiast tabloidy, gazety szmatławe, jak 'NIE'.
        Aleś odkrył prawdę, że informatorm dziennikarzy na czymś zależy! Długo nad tym
        myślałeś? Jest powiedzenie, że 'nie ma darmowego lunchu', a więc w każdym
        ludzkim działaniu jest jakiś procent działania dla własnej korzyści. Nawet w
        wymądrzaniu się na Forum. Czym innym jest jednak organizowanie przetargu na
        sprzedaż informacji dla dziennikarzy. Tu nie ma ani procenta żadnej innej
        korzyści, poza własną.
        A zarzut, że dziennikarz donosi do prokuratury jest śmieszny, albo pomawiający.
        Obowiązkiem dziennikarza jest zasięgnięcie opinii - moim zdaniem cennej w tym
        przypadku. Jakby artykuł ukazał się bez tej opinii, to nie byłoby
        donosicielstwa? Bo żaden prokurator nie czyta Gazety Wyborczej? Puknij ty się w
        głowę, behemot, najpierw pomyśl, zanim znowu zaczniesz się wymądrzać.
        Papparazzi handlują zdjęciami na zachodzie... kolejny nietrafiony argument.
        Widziałeś w New York Times'sie, albo Chicago Tribune zdjęcia robione przez
        papparazzi? Znowu mylisz prasę poważną z brukową.
        Porównujesz zaginięcie psa do kradzieży publicznego mienia? Może dopisz jeszcze
        w swoim kolejnym przemądrzałym poście: A w Ameryce biją Murzynów. Też pasuje to
        jak pięść do nosa.
        Oj, behemot, troche nauki by ci się przydało. Albo pokory.
        know1
        • Gość: behemot know1 will be teaching me IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 10:35
          > Na całym świecie poważne
          > gazety nie płaciły, nie płacą, ani nie będą płacić za informacje

          Jestem pełen podziwu dla pańskiej wiary w ludzi. Zaproponuj pan orginalne
          pamiętniki Hitlera New York Timesowi i zobaczymy czy nie kupi. Albo - co
          bardziej adekwatne - zaproponuj sprzedaż wiadomości na temat miejsca pobytu
          przestępcy Bin Ladena.
          Nie przeczę, że problem jest złożony i wymyka się jednoznacznym ocenom
          moralnym. Przedsiębiorca nastawiony na efekt często będzie wolał zapłacić za
          info o aktualnym miejscu pobytu swojego samochodu, a gazeta może nie chcieć.
          Ale najczęściej tak się składa, że problem ów dość łatwo rozwiązać, gdy w grę
          wchodzi ważna informacja i korzystna cena :)
          A już oburzanie się ...ech, Ziemuś niech się oburza na dziennikarzy, którzy
          piszą bełkotliwe teksty, sadzą byki ortograficzne albo nadają pasjonujące
          reportaże z otwarcia kibli w Muzeum Narodowym :D

          > Aleś odkrył prawdę
          Właściwie to zależało mi tylko na przedstawieniu swojej opinii, a nie na
          pisaniu doktoratu ...ale Ty - przyjacielu - możesz być odkrywczy ile wlezie.

          > A zarzut, że dziennikarz donosi do prokuratury jest śmieszny (...)
          > Bo żaden prokurator nie czyta Gazety Wyborczej?

          Podano adres internetowy informatora. Bez adresu (lub innych danych
          pozwalających na identyfikację) byłoby to pisanie 'o sprawie' ale z adresem
          jest to pisanie 'o osobie'. W pierwszej sytuacji pochwalilibyśmy rzetelność i
          dociekliwość dziennikarską - pytanie prokuratury o opinię czy takie sprawy są
          prawnie dozwolone jest ok. W drugiej sytuacji ...no cóż, krzywimy się z
          niesmakiem.

          > Porównujesz zaginięcie psa do kradzieży publicznego mienia?

          Tak. Porównuję. Można znaleźć w Wyborczej bardziej pasujące ogłoszenia
          (o 'zaginionych' teczkach, dokumentach, portfelach, samochodach, itp.) ale to,
          którego użyłem, też mi sie podoba.

          > Oj, behemot, troche nauki by ci się przydało. Albo pokory

          Dzięki. Chyba pomyliłeś mnie z kims, komu zależy na Twojej opinii, ale i tak
          wielkie dzieki.

          pozdrawiam serdecznie
          behemot
          • know1 Behemot, why should I care? 10.04.04, 18:51
            Behemot, (będzie zdanie po angielsku, za co przepraszam, ale zostałam
            sprowokowana). Why should I care and teach you, when you write in the end of
            your letter, that you do not care for my opinion?
            Behemot, nie popisuj się angielskim, nie tylko ty go znasz.
            Do rzeczy. Nie masz argumentu, to powtarzasz w kółko to samo. Czym innym
            jest 'kupienie dzienników Hitlera', a czym innym organizowanie przetargu na
            sprzedaż samej INFORMACJI o przestępstwie sprzed lat. Dzienniki Hitlera to
            rzecz materialna, która ma wartość dużo większą dla historyków niż dla
            dziennikarza. Bądź pewien, ani 'New York Times', ani żadna inna szanująca się
            gazeta nie wzięłaby udziału w takim przetargu, jak zaproponował ten internauta.
            Dziennikarz podał adres e-mail, bo pewnie ten naiwny naciągacz sobie go nie
            zastrzegł. Jak ktoś zaczyna się bawić w takie rzeczy, powinien sobie zdawać
            sprawę z konsekwencji swojego działania.
            > Ale najczęściej tak się składa, że problem ów dość łatwo rozwiązać, gdy w grę
            > wchodzi ważna informacja i korzystna cena :)
            Tak, jak w tej anegdocie, to już ustaliliśmy kim behemot jesteś (przynajmniej
            mentalnie), teraz targujemy sie tylko o cenę... Gratuluję odwagi i
            samokrytyki...
            Nie jestem twoim przyjacielem, co najwyżej przyjaciółką :-)
            > Można znaleźć w Wyborczej bardziej pasujące ogłoszenia
            > (o 'zaginionych' teczkach, dokumentach, portfelach, samochodach, itp.) ale
            to,
            > którego użyłem, też mi sie podoba.
            Znowu behemot nie rozumiesz jak działa profesjonalna gazeta. Ogłoszenia nie
            mają nic wspólnego z tym co piszą dziennikarze. Przynajmniej te drobne, na
            pewno nie. Popytaj jakiegoś dziennikarza, to ci wytłumaczy czym jest
            podyktowany rozdział działu reklamy od redakcji.
            Pozdrawiam serdecznie,
            know1 czyli Idiocka Baranowska Kretynka

    • Gość: behemot Oburzające donosicielstwo IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 23:21
      ...a napuszczanie na internautę prokuratora to już jest szczególnie niesmaczne
      Droga Redakcjo. To nie są metody, z których dżentelmen mógłby byc dumny.

      Policja sama kupuje informacje wyznaczając nagrody. Powstały instytucje świadka
      koronnego, świadka incognito, zakupu kontrolowanego i parę innych, które
      wykorzystuje się w rozwiniętych demokracjach do walki z przestępczoscią. Płaci
      się w ten sposób za informacje o przestępstwach. Tylko Pan Ziemowit, sierota po
      socjalizmie, 'się oburza' i donosi prokuraturze.
      • dijey Re: Oburzające donosicielstwo 10.04.04, 01:35
        Niestety, jak widać dziennikarze gazety to hipokryci, zapewne zgodnie ze
        wskazówkami swojego autorytetu moralnego - naczelnego.
        Zarazem można również podejrzewać skrajne skąpstwo.

        Tak czy siak poszukiwanie prawdy i faktów mają gdzieś.

        Wolą pisać apele do ludności o pieniądze dla niepełnosprawnych, zamiast zapytać
        Lubawskiego lub Scelinę z matczyną, oczytaną twarzą co zrobili z milionami,
        które powiat grodzki otrzymuje z państwowych środków na cele, o które leniwa
        Sowa żebrze w gazetach.

        wesolych swiat
        dj
      • wojciech.domagala "... Oburzające donosicielstwo ..." !!!!!!!!!!!!!! 10.04.04, 19:30
        "...Tylko Pan Ziemowit, sierota po socjalizmie, 'się oburza' i donosi
        prokuraturze. ..."

        Po prostu...... ja znam Tomka i Ewę, Ty Behemocie kogoś innego... a Pan
        Ziemowit zna Prokuratora i mu się wyżalił..... przy jakiejś okazji...
    • Gość: Kielczanin Re: Oburzająca oferta IP: *.interbit.com.pl 10.04.04, 06:51
      Gazety są po to, aby informować o tym, co się dzieje, a nie straszyć
      prokuraturą. Mam nadzieję, że może Echo o tym napisze.
    • Gość: ninka Re: Oburzająca oferta IP: *.kielce.msk.pl 10.04.04, 18:51
      O ile dobrze rozumiem, to gazeta oburzona jest przedsiębiorczościa człowieka,
      który zgodnie z promowaną przez gazetę ideologią włączył się do kultury
      pieniądza na 1 miejscu i to w dziedzinie , w której przoduje usa - w ekonomię
      opartą na wiedzy.
      Do tego przedsięboirca gra fair play - nie sprzedaje kazdemu, lecz otwarcie
      informuje komu sprzeda wiedzę i na jakich warunkach.
      Dziwie sie bardzo, że gazeta nie chce wiedziec kto kradnie, za jakies drobne,
      moze popiera złodzieji przyczyniając się do ich nie poznania?
      A moze jest zdania, ze zarabiac na informacji w "wolnej" konkurencji moze tylko
      gazeta, inni maja gazecie informacje przekazywac za darmo?
      • know1 ninka odkrywa Amerykę! 10.04.04, 18:57
        ninka, odkryłaś Amerykę!!! Tak!!! Ludzie mają przekazywać dziennikarzom
        informacje ZA DARMO. Mało tego - robią to! I będą robić. Na szczęście takich
        materialistów, co uważają, że wszystko jest na sprzedaż i sprzedaliby pewnie i
        swoją matkę, jest dużo mniej niż uczciwych ludzi. I mam nadzieję, że tak
        zostanie.
        know1
        PS. To, co ty nazywasz 'przedsiębiorczością' ja nazywam ku....stwem. Taka mała
        słowna różnica. W burdelu też jest wolna konkurencja, tylko ja nie chciałabym w
        niej brać udziału...
        • Gość: ninka Re: ninka odkrywa Amerykę! IP: *.kielce.msk.pl 10.04.04, 19:11
          Cos podobnego- to kapitalizm jest ku...stwem?
          Ludzie wcale nie "mają przekazywać dziennikarzom informacje ZA DARMO."
          Gdzie masz taką ustawę? To twój sposób na wyzysk?
          Ludzie mogą, ale nie muszą.
          To dziennikarze majaobowiązek informować o faktach, i biorą za to pieniądze
          prawie wszyscy. Dlatego płcimy za Gazetę Wyborczą. Więcej płacąc za gazetę chce
          wierzyć, że nic ważnego, z powodu skąpstwa gazeta nie ukryje przede mna.
          Niestety wiekszosc dziennikarzy w Polsce to niewolnicy i szmaty na pasku
          pracodawcy - są gorsi od prostytutek, one czasem odmawiają, "dziennikarz" nie ,
          bo by go wywalili. Więksość pismaków to płytkie niedouczone miernoty bez
          ambicji dążenia do wiedzy, W wyborczej też jest ich pełno.
          Informacja za darmo - tylko wsrod ludzi honoru, chamy , jak wiadomo, honoru nie
          mają, jak kapitaliści.
          • know1 Złą gazetę kupujesz 11.04.04, 15:26
            ninka, kolejny po behemocie ekspert od dziennikarstwa! Niestety, z Bożej
            łaski... Znowu mylisz poważną gazetę z brukowcem. Jak chcesz sobie poczytać
            gazetę, która płaci za informację, to kupuj brukowca. Z tego co wiem, Gazeta
            Wyborcza nie płaci i tylko to napisał Ziemowit Nowak w swoim tekście.
            Wcale nie napisałam, że kapitalizm jest ku....stwem, tylko opinia, że 'wszystko
            jest na sprzedaż'.
            Ciekawe skądinąd, jak wiele odzywa się głosów krytycznych, gdy ktoś jasno
            napisze, że jednak nie wszystko jest na sprzedaż. Czyżby zaczęło niektórym
            sumienie doskwierać? Macie coś na sumieniu behemot i ninka?
            Może złego użyłam słowa pisząc 'mają przekazywać za darmo', ale przecież
            wyjaśniłam - ludzie przekazują i będą przekazywać dziennikarzom informacje za
            darmo. Nie chcałabym żyć w świecie, w którym dziennikarze, aby zdobyć
            informację, będą zmuszeni za nią płacić. A tak nawiasem mówiąc, to Forum jest
            również źródłem DARMOWEJ informacji dla dziennikarzy. Iluż to forumowiczów
            pisze 'zajmijcie się tą sprawą'? Nie dość, że nie chcą za to pieniędzy, to
            jeszcze sami inwestują swój czas i kasę w połączenie z Internetem. Przekonuje
            cię to ninka, czy dalej uważasz, że wszystkie gazety powinny płacić za
            informację?
            > To dziennikarze majaobowiązek informować o faktach, i biorą za to pieniądze
            > prawie wszyscy. Dlatego płcimy za Gazetę Wyborczą. Więcej płacąc za gazetę
            chce
            >
            > wierzyć, że nic ważnego, z powodu skąpstwa gazeta nie ukryje przede mna.
            Ano właśnie, gazeta dlatego NIE PŁACI, żebyś ninka nie była manipulowana przez
            cwaniaków, którzy być może sprzedadzą nieprawdziwe dane tylko dla zysku. Kupuj
            kochana inną gazetę, taką, co płaci. Tylko że za dużo przydatnych informacji
            tam nie znajdziesz, ale kochasz kapitalizm, to twoje pieniądze, na co je wydasz
            twoja sprawa.
            > Niestety wiekszosc dziennikarzy w Polsce to niewolnicy i szmaty na pasku
            > pracodawcy - są gorsi od prostytutek, one czasem odmawiają, "dziennikarz"
            nie ,
            >
            > bo by go wywalili. Więksość pismaków to płytkie niedouczone miernoty bez
            > ambicji dążenia do wiedzy, W wyborczej też jest ich pełno.
            > Informacja za darmo - tylko wsrod ludzi honoru, chamy , jak wiadomo, honoru
            nie
            >
            > mają, jak kapitaliści.
            Widzę, że świetnie znasz środowisko dziennikarskie. Posłuchaj teraz o sobie.
            Jesteś płytką niedouczoną miernotą, która uważa, że zna się na mediach, a myli
            tabloid z poważną opiniotwórczą gazetą. Jesteś gorsza niż prostytutka, skoro
            uważasz, że wszystko jest na sprzedaż i że tak ma wyglądać kapitalizm. Piszesz
            na forum swoje niby-mądre uwagi, bo jest anonimowe, a jesteś tylko niewolnikiem
            i szmatą na pasku pracodawcy. Jakbyś się podpisała, to mógłby cię wywalić na
            pysk. Podoba się?
            know1 Baranowska Idiocka Kretynka
            • Gość: alex Re: Złą gazetę kupujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.04, 16:16
              Know1 - znasz jednego, inni wielu... (know one dla CKM)
              Zacznij dyskutować z poglądami, a nie z ludźmi. Nawet jeśli poglądy tego czy
              innego mi nie odpowiadają, to nie powiem, że jest brzydki bo inaczej myśli.
              Jutro lejek, to może łatwiej będzie wszytsko olać. Sorry, za darmo to nawet w
              pysk ciężko dostać, a co dopiero zebrać informacje. Jak gazeta, czy Gazeta nie
              zapłaci to może zadowolić się najwyżej przedrukami.
              Wesołych Świąt dla wszystkich czytelników forum.
              • know1 Dyskutuję z ludźmi 11.04.04, 22:38
                Alex, dzięki za radę, ale to tylko gra słów. Zawsze dyskutuje się z ludźmi,
                którzy wygłaszają konkretne poglądy, a nie z 'poglądami'. Pogląd nie gada, bo
                nie ma strun głosowych ani palców do pisania.
                A tu jest dyskusja na dość ciekawy temat, aczkolwiek dawno przerabiany i w
                sumie na całym świecie traktowany podobnie - poważne media nie płacą za
                informacje, niepoważne płacą. I kropka. 'NIE' kupiło twarde dyski z MSZ, TVN
                odmówiło i powiadomiło o tym ABW. Ostatnio w środowisku dziennikarskim toczyła
                się dyskusja, czy CNN powinna nadać jakiś materiał o Bin Ladenie - szefowie CNN
                nie ukrywali, że za taśmę zapłacili o ile pamiętam 20 tys. dol. Wielu
                dziennikarzy uważa, że KUPIONY materiał to jest ŻADEN materiał. Ja tak uważam.
                Ale tam była chociaż konkretna taśma, dowód materialny, a tutaj cwaniaczek
                organizuje przetarg na jakich ograny hit sprzed lat.
                Know1




                Gość portalu: alex napisał(a):

                > Know1 - znasz jednego, inni wielu... (know one dla CKM)
                > Zacznij dyskutować z poglądami, a nie z ludźmi. Nawet jeśli poglądy tego czy
                > innego mi nie odpowiadają, to nie powiem, że jest brzydki bo inaczej myśli.
                > Jutro lejek, to może łatwiej będzie wszytsko olać. Sorry, za darmo to nawet w
                > pysk ciężko dostać, a co dopiero zebrać informacje. Jak gazeta, czy Gazeta nie
                > zapłaci to może zadowolić się najwyżej przedrukami.
                > Wesołych Świąt dla wszystkich czytelników forum.
        • Gość: Krzysio Wiara albo naiwność IP: *.amv.se 10.04.04, 20:27
          "Ludzie mają przekazywać dziennikarzom
          > informacje ZA DARMO. Mało tego - robią to! I będą robić."

          Ludzie przekazując infromacje dziennikarzom zawsze robią to w celu osiągnięcia
          korzyści, niekiedy są to korzyści finansowe, kiedy indziej korzyści
          niematerialene /np. oddziaływanie za pośrednictwem mediów na urzędników/. Nikt
          nie biegnie do gazety z czystej sympatii do dziennikarzy i dla dobra ogółu.

          Hej.
    • Gość: bodo Re: Oburzająca oferta IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 11.04.04, 12:10
      Oczywiscie, ze pismaki z Wyborczej w Kielcach ukrywaja wiekszosc niewygodnych
      faktow dla Lubawkiego bo musza wlazic w dupe swojemui kochanemu,
      niedopieprzonemu Prezydencikowi
    • Gość: BBB A kto ukradł? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 11.04.04, 14:01
      O ile pamiętam, to w remont i zniknięcie zamieszany był chyba Pan bodajże
      Jarmułowicz. Był chyba powiązany z Unią Demokratyczną. A był to początek lat
      dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. W każdym razie w kwestii zniknięcia ten
      Pan z pewnością mógłby się wypowiedzieć.
      Ale wtedy, i nie tylko, był czas narodzin kapitalizmu, kiedy to oficjalnie
      twierdzono, że na początku trzeba ukraść. Niektórym nie minęło to dzisiaj.
      Ale sprawa chyba się już przedawniła :(
      • dijey Re: A kto ukradł? 11.04.04, 15:57
        Czy sie przedawniło, czy nie, lubię wiedziec kto jest złodziejem.
        Chociażby po to, aby lepiej pilnować kieszeni.

        pozdrawiam
        d_j
        • Gość: BBB Być może IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 11.04.04, 16:45
          nazwisko biznesmena, który remontował obecny Plac Wolności brzmiało
          Jarmołowicz. Pamiętam, że w swoim czasie było dość głośno o kostce. Ale ten Pan
          był chyba znajomym kieleckiej elity opozycyjnej. W tym chyba Pana Brauna,
          Płoskonki itp.
      • Gość: Krzysio BBB cytujesz IP: 211.34.62.* 11.04.04, 19:19
        "klasyka" o nazwisku Jan Krzysztof Bielecki - KLD. To właśnie on, będąc
        premierem RP twierdził, że pierwszy milion zł trzeba ukraść, a potem można juz
        być biznesmenem.

        Hej.
        • Gość: BBB Re: BBB cytujesz IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 11.04.04, 19:27
          Rozumiem, że jest to klasyk rodzimych rabusiów ;)
          Pozdrawiam :)
    • Gość: behemot co na to redakcja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 10:28
      Ciekawy jestem czym sie kieruje redakcja oburzając się na propozycję sprzedazy
      wiadomości. Jestem czytelnikiem, dla którego postępowanie Gazety nie jest
      oczywiste. Proszę o komentarz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka