Gość: jaja kobyly
IP: *.236.60.90.Dial1.NewYork1.Level3.net
02.06.04, 15:03
Jaja kobyly wyjezdzaja do Kielc (na miesiac).Spotkac mnie bedzie mozna na
odrestaurowanej Sienkiewce w przydeptanych sandalkach firmy Sebago a poznac
latwo po rozkraczonych nogach.Do Jazz klubu nie mam zamiaru zagladac jako ze
mam wychustane (wiadomo co). Klubu pod nr 21 tez nie mam zamiaru kupowac choc
wlasciciel zainwestowal i juz mu sie zwrocilo.Co wiec ja tam bede robil?
Zamkowa odpada jak i wieszaki zainstalowane tam, u Zielinskiego smrod od
ptaszarni bo to przeciez pod samym murkiem, mojego samochodu nie ma gdzie
zaparkowac,wielozoziomowego parkingu jak nie bylo tak nie ma, na
jednopoziomowym nie przystoi parkowac w centrum, na bezplatnym nie zmiesci
sie w poprzek chodnika a na platnym zaraz ukradna i wywioza.Na wszelki
wypadek zrobie rezerwacje biletu na wczesniejszy powrot, chyba ze mi byly bbb
zapewni godziwe rozrywki co dzien przez trzy tygodnie i na wyrywki.Ja jako
byly a obecnie nieobecny (cielesnie). Duchowo jestem obecny kazdego dnia
czytajac kieleckie wydanie GW drapawszy sie(regionalizm) z podziwu po (lysej)
glowie jak ksionc po lysych jajach.Czesc.Ja jako byly.