Dodaj do ulubionych

Dziki parking w centrum Kielc, a mandaty nie po...

21.04.12, 08:44
Tak sobie czytam. I myślę równocześnie - w tym kraju nie będzie nigdy dobrze. Jeśli powołane do pilnowania porządku organy - straż miejska, policja (celowo piszę z małej litery ;) nie są w stanie poradzić sobie z ewidentnymi przypadkami naruszenia prawa, porządku i bezpieczeństwa publicznego.
Ileż to już razy czytałem na łamach i tej i innych różnych gazet artykuły o tym jak pojedyncze jednostki i zorganizowano grupy kpią sobie w żywe oczy z obowiązujących przepisów, z zasad dobrego współżycia, utrudniają innym funkcjonowanie i...i nic złego nie można im zrobić.

Weźmy przykład nagminnego łamania zakazu jeżdżenia po bus-pasach dla zwykłych kierowców. Z artykułów człowiek się dowiaduje, że ustami rzeczników policja, straż miejska, urzędnicy oni wiedzą, znają problem, ale nic nie mogą zrobić albo, że zrobią coś jutro. Potem człowiek jedzie tam pojutrze i widzi ten sam syf, bałagan, brak szacunku dla prawa i innych osób. I zero kar, powołanych do tego organów, zero zmian.

Tak samo było / jest przy okazji wojny z pijaczkami na rynku (w centrum miasta, w jego najbadziej reprezentacyjnym teoretycznie punkcie), przy walce z psimi kupami, omijaniem korków przez pasy zieleni...
Takie przykłady można by mnożyć i mnożyć...

I teraz. Załóżmy, że nawet chcę być w porządku i fair i uczciwy. I nauczyć swoje dziecko, że pewnych rzeczy nie można robić. Np. stawiać auta w niedozwolonym miejscu. Ale jak ja będę tłumaczył synowi, że tak nie wolno robić, jak obok takiego auta przechodzi patrol policji i nic nie robi...

Oczywiście, ja wiem, że straż, policja, sądy mają setki, tysiące ważniejszych spraw niż przeganiania byle babci z pietruszką czy każdego przechodzącego na czerwonym.
Tylko że przykłady z innych krajów - Niemcy chociażby, pokazują że tam gdzie przestrzega się małych przepisów i miasta wyglądają lepiej i naruszeń poważnego typu jest mniej.

I tak sobie myślę - głupim i frajerem trzeba być, aby szanować powołane do pilnowania porządku organy, skoro one nic nie mogą. To po co są?

Też, jak czytelnik, nie popieram likwidacji straży miejskiej. Więcej nawet - uważam, że jest jej za mało, jest niedoinwestowana i zbyt słaba. Ale kiedy myślę sobie - patrząc na tych wszystkich łamiących przepisy w Kielcach, że przecież gdyby była skuteczna, to spokojnie mogła by zarobić i na siebie i odłożyć co nieco do budżetu miasta. (vide gmina Kobylnica, która zarabia na mandatach 1/3 czy też 1/4 całego swojego budżetu)
Że to nieetyczne? Cholera, a czy w porządku jest blokowanie chodników, rozjeżdżanie pasów zieleni, łamanie prawa i kpienie z niego w żywe oczy?

Ja idąc tylko jedną główną ulicą sądzę, że zdeterminowany patrol mógłby "zarobić" na niej wiele tysięcy złotych.

Tylko że takich patroli nie ma.

Potem się dziwimy, że dzieci wsadzają kosze na głowy nauczycieli, wybijają szyby, że windy są dewastowane. No ale skoro każdy widzi (i czyta), że policja, straż i inne organy nic nie robią i nic nie mogą (nie chcą!!!) to nie dziwmy się, że mamy taki syf jaki mamy...
Obserwuj wątek
    • Gość: nikt Re: Dziki parking w centrum Kielc, a mandaty nie IP: *.noisetor.net 21.04.12, 08:58
      Ja się nie dziwię, że mandaty nie pomagają, skoro straż miejska wystawia ich kilka-kilkanaście dziennie, a zaparkowanych nieprawidłowo samochodów ponad 100. Czy miasto Kielce jest takie bogate, że nie potrzebuje ekstra kasy z mandatów? Przecież pieniądze leżą w tym przypadku na ulicy, wystarczy postawić tam jeden patrol straży miejskiej na cały dzień i zarobi dla miasta dziennie kilkanaście tysięcy złotych i przy okazji zapanuje porządek. Jak mandaty nie pomagają to jeszcze są blokady na koła.

      A pan Skrzydło jak zwykle się kompromituje - "zdajemy sobie sprawę, że budowlańcy muszą gdzieś zostawiać samochody". A cóż to za idiotyczny argument? Jeśli ja przyjadę załatwić sprawę do MZD i nie będzie wolnych miejsc, to też mogę zaparkować na trawniku?
      • Gość: coto Ale z was jełopy IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.12, 09:03
        Ludzie przecież tam trwa największa budowa w Kielcach, a wy się czepiacie trawnika. Wszędzie na świecie jest podobnie, tylko u nas jakies j...y z strazy miejskiej wymyślają nie wiadomo co.
        Trawa odrośnie i będzie git. Taki artykoł i posty pod nim to chyba z strazy miejskiej piszą żeby czuć się dowartościowani.
        • Gość: ala sankcjonować łamanie przepisów? IP: *.kielce.vectranet.pl 21.04.12, 14:12
          Do "coto", "derk", czy jak tam sobie wpiszesz.

          1. Zwykły mieszkaniec Kielc dostaje mandat za złe parkowanie - np.: na trawniku

          2. Jest to budowa prywatna, nie widzę powodu, dla którego pracownicy mieliby być traktowani preferencyjnie

          3. Na pasie zieleni często stają tak, że tył samochodu zachodzi na pas drogowy - co jest niebezpieczne dla innych użytkowników drogi i wprowadza znaczące utrudnienia w ruchu

          4. Na IX wieków jest parking pod Urzędem Marszałkowskim - 200 metrów od budowy; na Piotrkowskiej parking prywatny i parking wielopoziomowy - jak się chce przyjeżdżać do pracy samochodem, to należy zapłacić za parkowanie; mnie nikt nie zwalnia z opłat parkingowych, jak jadę do pracy i nikogo nie interesuje co dźwigam; podwykonawcy mogą wyładować sprzęt pod budową, kierujący samochodem odstawić samochód na parking, po pracy przyjechać z parkingu po sprzęt.

          5. Liczba samochodów parkujących na trawnikach wokół tej budowy (na Warszawskiej, Radiowej, Prezydenta R. Kaczorowskiego) jest znacząco wyższa niż "kilka". Nie rozumiem dlaczego każdy kierowca wjeżdżający na trawnik nie jest karany mandatem.
    • Gość: zgoda Re: Dziki parking w centrum Kielc, a mandaty nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 09:08
      W pełni popieram wypowiedż,jest parking przy urzędzie UM-można wykupić cały poziom.Co 200m nie łaska przejść,inni muszą z przystanków i 500 m.
      tam ,gdzie wchodzi "budowa" ratuj się kto może,zdewastowane otoczenie,śmieci,butelki po wódzie w promieniu rzutu,może i coś tam posprzątają-do jakiejś kreski na chodniku,a dalej? ŚWIĘTE PANY w najgorszym znaczeniu.Szkoda,że nie stają sobie pod empikiem,a co? nie wolno.
      • Gość: dert Re: Dziki parking w centrum Kielc, a mandaty nie IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.12, 09:43
        Ta i cały sprzęt nosić? Ty chyba chory jesteś. Tiry na wielopoziomowym? Ciekawe bardzo. Zresztą za miesiąc już nikogo tam nie będzie.
        • Gość: ??? Miesiąc IP: *.kielce.vectranet.pl 21.04.12, 14:15
          Przez miesiąc zatem należy na tym zarobić. W kasie miasta przydadzą się dodatkowe pieniądze.
    • Gość: WAWA Re: Dziki parking w centrum Kielc, a mandaty nie IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.12, 09:19
      100 zł to nawet jak codziennie to w koszty pójdą , Ta kielecka sm robi z siebie ... Ha Ha (celowo z małej litery) ;)
    • ochujek Mentalność SM i urzędników jak za komuny 21.04.12, 09:42
      Mamy XXI wiek. Pracownicy korzystają z prywatnych samochodów. Za komuny pracowników przywoziły na budowę osinobusy. Czasem pojawiła się czarna wołga gdy ze zjednoczenia, lub komitetu ktoś zaszczycił klasę pracującą pokazaniem swego oblicza (dzisiaj biskup tak robi). Prywatnych, robotniczych samochodów nie było. I takie przekonanie siedzi w SM i urzędasach. Jest przepis i nam myśleć nie kazano. Karać, karać, karać. Dawniej robotnik dostawał łopatę i kielnię na budowie, obecnie samochód firmowy dowozi ludzi wraz z narzędziami. Są to elektronarzędzia warte dziesiątki tysięcy złotych. Musi ten samochód podjechać jak najbliżej budowy, musi tu być zaparkowany, bo narzędzia nie zawsze są wszystkie wyładowywane, czasem wymieniane w ciągu zmiany. Technologia poszła do przodu mentalność decydentów stoi. Niby wszyscy rozumieją, ale nie ma mądrego i odważnego aby problem rozwiązać. Moim zdaniem należy udostępnić budowlańcm ten pas rozdzielający jezdnie na ulicy Warszawskiej. Nawet dodatkowo część jezdni. Oficjalnie. Prędkość na ntm odcinku ograniczyć do 20 km/h. Jest duża inwestycja, konieczne są ograniczenia. Myślenie nie boli. Wylot na Łódź też jest dużym utrudnieniem, większym niż budowa galerii, są korki, ale wszystko posuwa się do przodu. Tak samo może być w czasie budowy w środku miasta. Jestem za likwidacją Straży Miejskiej. Spotkałem się z bezmyślnością niektórych strażników.
      • Gość: Mieszkaniec Re: Mentalność SM i urzędników jak za komuny IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.12, 09:46
        Ta , tera pajacom przeszkadza budowa a potem pierwsi bedą latac po darmowe bułeczki do Korony.
      • Gość: ~ Re: Mentalność SM i urzędników jak za komuny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 10:07
        ochujek napisał:

        > Moim zdaniem należy udostępnić budowlańcm ten pas rozdzielający
        > jezdnie na ulicy Warszawskiej. Nawet dodatkowo część jezdni. Oficjalnie. Prędko
        > ść na ntm odcinku ograniczyć do 20 km/h. Jest duża inwestycja, konieczne są ogr
        > aniczenia.

        Ty chyba ochu...łeś! To jest prywatna galeria więc właściciel musi sam zapewnić miejsca parkingowe robotnikom. Dlaczego wszyscy mieszkańcy mają znosić utrudnienia przy KOMERCYJNEJ inwestycji?
        • Gość: Alek Kapota Każda inwestycja jest komercyjna IP: *.181.58.157.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.04.12, 16:05
          Nawet budowa kościoła ma na celu wyrwanie forsy na potrzeby tych co czują powołanie do życia w luksusie. Nieprawdaż? Gdy budują apartamentowce zajmowany jest pas drogowy, są utrudnienia. Samochody powoli, ale przejeżdżają. Najpierw należy stworzyć warunki, potem egzekwować ich spełnienie. Karać byle głupek potrafi. Należy patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. Przy tej budowie brak gospodarza o szerszym spojrzeniu. Dyrektor budowy chce tylko wykonania robót, nie interesuje go jak wykonawca poradzi sobie z organizacją. Straż Miejska ma przepisy i bloczki mandatowe. Myśleć nie musi. Miasto też ma jakieś udziały w tej inwestycji, ale nie poczuwa się do zapewnienia warunków sprzyjających wykonawcom. Urzędnk boi się wychylić, bo stołek straci. Niedobrym jest brak solidarności wśród mieszkańców. Się należy. Dlatego ten Kleryków jest postrzegany jako miasto zacofane. Dobrze że Targami kieruje facet z jajami i ratuje opinię tej metropolii. Ma to szczęście, że trochę z boku ma lokalizację i rozbudowa obwodnicy wiele usprawiedliwia.
    • Gość: bzzyk Re: Dziki parking w centrum Kielc, a mandaty nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 09:59
      Kolego bzdury piszesz .Nie masz pojęcia jakie zadania ma spełmiać narzucone przez ustawodawcę Straż Miejska a skoro tego nie wypełnia należy ją rozwiązać.A tym bardziej nie jest od łatania dziury budżetowej w gminie bo dochodzi wtedy do absurdu.Czy wszystkich ludzi chciałbyś prowadzać na łańcuchu .
      • Gość: el Re: Dziki parking w centrum Kielc, a mandaty nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 10:18
        Gość portalu: bzzyk napisał(a):

        > Kolego bzdury piszesz .Nie masz pojęcia jakie zadania ma spełmiać narzucone pr
        > zez ustawodawcę Straż Miejska a skoro tego nie wypełnia należy ją rozwiązać.A t
        > ym bardziej nie jest od łatania dziury budżetowej w gminie bo dochodzi wtedy do
        > absurdu.Czy wszystkich ludzi chciałbyś prowadzać na łańcuchu .

        Działania straży miejskiej powinny być skuteczne. Skoro wlepienie kilku mandatów dziennie nie skutkuje, należy tę ilość zwiększyć. Jeśli nadal nie skutkuje - zakładać blokady lub odholowywać. Efektem ma być brak nieprawidłowego parkowania. A w tym przypadku - samochody parkujące na pasie zieleni ograniczają widoczność, więc powodują zagrożenie w ruchu.
    • Gość: Tank Pozostają nalepki... IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.12, 10:04
      Gdyby SM zaczęła działać zgodnie z przepisami i zdrowym rozumem nie było by cudów opisywanych w artykule. Gdyby delikwenci codziennie znajdowali wezwanie od SM za szybą (jeśli właściciel pojazdu nie jest w stanie stwierdzić kto tego dnia używał jego samochodu to płaci sam jeśli nie zgłaszał kradzieży).

      Parkowanie na pasach rozdzielających jezdnie można zakwalifikować spokojnie jako zagrożenie w ruchu drogowym (ograniczenie widoczności i skrajni) i założyć blokadę. Sądzę, że gdyby tacy delikwenci dodatkowo poczekali ze 3 godziny na zdjęcie blokady efekt murowany. W normalnym kraju lawety by wywiozły na parking ze 20km od centrum.

      Jeżdżę samochodem i rowerem po Kielcach często, chodzę też pieszo. Codziennie widzę ok 20-30 źle zaparkowanych pojazdów (przed przejściem dla pieszych, zastawiony chodnik przy przejściu - nagminne przy WDK, zastawiony chodnik, zastawiony wjazd, a nawet zasłonięte znaki a nawet sygnalizacja świetlna) o zatoczkach autobusowych już nie wspomnę. Czyli w całym mieście można naliczyć dziennie takich samochodów tysiące, i nie są to jedynie TKI, TOS czy TSA, ale prym wiodą TK i różne lizingi na D i W, ostatnio dochodzą do tego różne pozmywakowce. Jeśli SM by miała i 200 blokad to codziennie można je założyć. Miasto będzie miało kasę, a nam będzie lżej jeździć i chodzić - bo głupki w końcu nauczą się parkować - w 80% można zaparkować w tym samym miejscu, ale trzeba chwilkę pomyśleć.

      Jazdę po bus-pasach można prosto wyleczyć - kamera i pozamiatane.

      Kiedyś działał portal www.nieparkuj.pl gdzie mozna było wstawiac zdjęcia parkujących inaczej, teraz pozostaje wiocha.pl i samodzielne nalepianie nalepek "karny ku...s za ch....we parkowanie". Jeśli SM i Policja nie zauważają "miszczów parkowania" - trzeba brać sprawy we własne ręce.
      • Gość: jo Re: Pozostają nalepki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 10:42
        chłop chłopowi oka nie wykole.
        chłopourzedniki nic nie zrobiom chłoporobolom.
        po co bić pianę.
        Kielce to wiocha i wiochą zostanie.
        • Gość: aaa skandal IP: *.kielce.vectranet.pl 21.04.12, 10:52
          To skandal i kolejna kompromitacja władz miasta, które Straż nadzorują. Skoro SM nie wykonuje swoich obowiązków, należy zwolnić z pracy za to odpowiedzialnych. To proste - jak ktoś udaje, że pracuje, wylatuje. A tu nic - zabawa, udawanie, że coś się robi. I tak w kółko.

          Na miejsce Urząd Miasta powinien wysłać kilka radiowozów SM + policję drogową i holowniki. Za godzinę, gdy policja i straż zaczną zakładać blokady i odholowywać pojazdy, zrobi się porządek. To naprawdę proste. Ale za to jakiś cyrk z karteczkami na szybce, że się pirat ma zjawić za dwa dni w siedzibie straży. A przez te dwa dni będzie niszczył trawniki - czyli nasze dobro wspólne, utrzymywane z naszych podatków.

          Jedno jest pewne - winę ponosi Urząd Miasta. Winę za doprowadzenie tego miasta do chaosu, w którym bandyci i piraci robią, co chcą. SKANDAL!
          • Gość: ~ Re: skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 11:02
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > To skandal i kolejna kompromitacja władz miasta, które Straż nadzorują. Skoro S
            > M nie wykonuje swoich obowiązków, należy zwolnić z pracy za to odpowiedzialnych
            > . To proste - jak ktoś udaje, że pracuje, wylatuje. A tu nic - zabawa, udawanie
            > , że coś się robi. I tak w kółko.

            To samo jest na deptaku, po którym codziennie przejeżdżają setki samochodów mimo rzekomego zakazu ruchu. Albo na Warszawskiej pod Empikiem. Do tego - zastawione samochodami chodniki, ścieżki rowerowe, przejścia dla pieszych i rozjeżdżone trawniki w wielu miejscach w mieście.
          • Gość: Ulirich v Re: skandal IP: *.kielce.hypnet.pl 21.04.12, 11:14
            A zdajesz sobie sprawę, że nie zawsze MOŻNA założyć blokadę czy odholować samochód. I jeśli SM czy Policja w sytuacji kiedy prawo nie daje możliwości odholowania samochodu, taki samochód odholuje to narazi się na pozwy odszkodowawcze ze strony właściciela samochodu. Prawo jest dziurawe, mandaty zbyt małe, możliwości działania służb w takiej sytuacji zbyt ubogie, zgoda! Ale działanie niezgodne z prawem przez służby mundurowe czy administrację miast doprowadzi jedynie do konieczności płacenia ogromnych odszkodowań...
            • Gość: ~ Re: skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 11:18
              Gość portalu: Ulirich v napisał(a):

              > A zdajesz sobie sprawę, że nie zawsze MOŻNA założyć blokadę czy odholować samoc
              > hód. I jeśli SM czy Policja w sytuacji kiedy prawo nie daje możliwości odholowa
              > nia samochodu, taki samochód odholuje to narazi się na pozwy odszkodowawcze ze
              > strony właściciela samochodu. Prawo jest dziurawe, mandaty zbyt małe

              To prawda, 100 zł za niszczenie trawnika to stanowczo za mało. Wystarczyłaby jednak większa stanowczość w karaniu - może na kimś nie robi wrażenia 100 zł, ale jak dostanie takich mandatów kilka dzień po dniu, to w końcu przestanie parkować na trawniku.
      • Gość: remik niech działają albo niech się zwijają IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.12, 11:25
        Dzwonię po 12 do straży miejskiej; samochód parkuje NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH w dodatku 50 metrów od szkoły, realne zagrożenie dzieciaków jest spore, bo idiota zasłania 1/3 przejścia a auta zasuwają oczywiście po 70 km/h. Strażnik "przyjąłem zgłoszenie, w miarę możliwości będziemy interweniowali" przez kolejne 3 godziny nikt się nie pojawił, co ciekawe przejechało parę radiowozów policji. Gdyby jakiś dzieciak wpadł pod samochód czy częścią odpowiedzialności można obciążyć strażnika który przyjął zgłoszenie?
    • pajak6011 Zgryzliwi, zli, zadufani w sobie... 21.04.12, 17:50
      To moja opinia o powyższych opiniach.
      Kto dał tym kierowcom alternatywe innych zachowań i mozliwosci przestrzegania prawa ?!
      Dziesiatki firm które aktualnie pracuja w galeri musi gdzieś parkowac.

      Może sugerować budowlańcom parkowac pod UM. Niech na przyklad chodza sobie tam po wiertarke zostawiona w vanie ?
      Ruch to zdrowie.

      Pryncypały podejmujac idiotyczne decyzje o parkingach morduja centra miast.
      Brak komunikacji dobija handel , centra sa wyludnione i martwe.

      Za ustalanie prawne ktore z góry wiadomo, że nie moga być egzekwowane a wrecz szkodzą, konsekwencje powini ponosić pryncypałowie.
      Szkoda też, że mało inteligentni funkcjonariusze ślepo egzekwuja szkodliwe postanowienia urzedników. No cóż po to są.
      • Gość: terefere Re: Zgryzliwi, zli, zadufani w sobie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 20:58
        Terefere. Same vany ze sprzętęm tam źle parkują? Bo mnie się wydaje, że gros tych samochodów to prywatne auta do przewożenia tyłków, a nie narzędzi. Gdyby pracownicy parkowali wozidła na parkingach jak Bóg przykazał, to dla samochodów ze sprzętem miejsca do parkowania by starczyło i nie musiałyby zastawiać chodników.
      • Gość: ala Re: Zgryzliwi, zli, zadufani w sobie... IP: *.kielce.vectranet.pl 23.04.12, 08:23
        Alternatywą jest podjechanie pod budowę, wyładowanie sprzętu i pracowników i odjechanie na parking w odległości kilkuset metrów.
        Tylko potem ktoś musi te kilkaset metrów przejść, a my przecież najchętniej wjechalibyśmy do sklepu, żeby za daleko nie iść.

        Wg mnie, funkcjonariusze są zbyt łagodni.
      • Gość: Marek Dalej parkują IP: *.kielce.vectranet.pl 25.04.12, 08:08
        Myślałem, że po artykule w prasie odpowiednie służby do tego powołane zlikwidują ten nielegalny parking na pasie zieleni. No to się przeliczyłem. Wczoraj dalej parkowali.
        • Gość: Marek Re: Dalej parkują IP: *.kielce.vectranet.pl 25.04.12, 16:47
          Parking "kwitnie", że się tak wyrażę.
          • Gość: x wladze do niczego? IP: *.kielce.vectranet.pl 25.04.12, 17:57
            To wskazuje, że władze nie są w stanie wykonywać swoich obowiązków, wśród których jest m.in. przestrzeganie obowiązującego w mieście prawa. Do egzekwowania prawa powołano Straż Miejską, która, jak widać, nie wykonuje również swoich obowiązków statutowych. Jest też Policja, która nie wiedzieć czemu sprawy porządkowe w mieście sobie odpuściła. A mogłaby pomóc SM w poważniejszych wypadkach.

            Władze UM i szefostwo SM powinny być z tego rozliczone. Wobec winnych powinny być wyciągnięte konsekwencje, tak jak wobec wszystkich pracowników, którzy nie robią tego, co do nich należy. I to z nawiązką, bo dopuszczenie do anarchii w wojewódzkim mieście jest bardziej naganne, niż wszystkie uchybienia zwykłych pracowników.
    • Gość: nikt Kielce to miasto bezprawia IP: *.static.srsvps.com 25.04.12, 19:14
      Środa, godzina 11.30. Straż miejska stoi z radarem na ulicy Piekoszowskiej. Radar widać z daleka, wszyscy jadą 40 km/h. Strażnicy siedzą wygodnie w samochodzie, zadowoleni jak bardzo jest dzięki nim bezpiecznie.

      Środa, godzina 12.00. Buspas na Warszawskiej koło galerii zastawiony przez kilkanaście samochodów, kolejnych kilkadziesiąt parkuje na trawniku po obu stronach Warszawskiej i między jezdniami. Dzwonię do straży miejskiej, po 4 próbach dodzwonienia się i 15 minutach czekania ze słuchawką przy uchu słyszę magiczne "przyjąłem zgłoszenie". Dzwonię też na 997 i słyszę to samo.

      Środa, godzina 15.00. Nic się nie zmieniło. Buspas zastawiony samochodami, na pasie zieleni parking na kilkadziesiąt samochodów. Na Warszawskiej korek, bo autobusy muszą omijać ciężarówki parkujące na buspasie. Samochody parkujące na pasie zieleni co chwilę tyłem wyjeżdżają na jezdnię. Co chwilę słuchać hamowanie opon i klaksony. Autobusy jadą lewym pasem, samochody osobowe środkowym. Średnia prędkość 20 km/h.

      Jak będzie w czwartek? Jak będzie wyglądał pas zieleni na Warszawskiej w dniu otwarcia galerii? Na pewno nie będzie pasem ZIELENI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka