lumpior 25.05.12, 11:54 A to pytanie do Lubawskiego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szczemirek Czytelnik: Kiedy ktoś wyczyści Rynek z żuli? 25.05.12, 11:59 Zdjęcia rynków Wam się pomyliły. Ten na zdjęciu to prawdopodobnie Sandomierski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Wymagania :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl.200.13.83.in-addr.arpa 25.05.12, 12:06 Dla nich rynek, to rynek. Wymagasz od nich rzeczy zbyt skomplikowanej. Myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qp Re: Wymagania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 12:07 myslenia albo chociaz podejscia do OKNA !!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qp tak, brawo, to Sandomierz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 12:06 kielecka gazeta musi miec strasznie daleko na Rynek w Kielcach, ze ubarwia artykul o Kielcach zdjeciem z Sandomierza ;-) to samo bylo z zakazem parkowania wokol nowej (tfu) galerii - zdjecia z Warszawy gazeto - co sie z toba dzieje ;-) nie wiedziec gdzie sie jest? jakie nazwy nosza ulice w Kielcach? - art. o stojakach nie miec pojecia o procedurach podstawowych? - art. o niszczeniu zieleni przed galeria Korona kogo wy tam zatrudniacie ?? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: tak, brawo, to Sandomierz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 12:27 Chyba, że list dotyczy Rynku w Sandomierzu, którego sytuacja denerwuje kielczan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znad Wisly Re: tak, brawo, to Sandomierz IP: *.183.195.7.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.05.12, 13:00 wazne że patrzą w kieruku Kielc i to widzą Odpowiedz Link Zgłoś
easy.przemo muszą mieć straszny zapieprz w redakcji 25.05.12, 13:25 nie ma czasu, a sporo artykułów trzeba natrzaskać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qp zwlaszcza tych sponsorowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 13:33 ... Odpowiedz Link Zgłoś
osse Rynek to rynek 25.05.12, 14:04 Hehe nawet nie ma słowa, o który rynek chodzi?? :) Żenada. Bo chodzi o Rynek w ogóle. Pewnie taki Rynek transcendentny, uniwersalny. Rynek sam w sobie ;)) A wiadomo, że Rynek zawsze jest usrany i zarzygany. Każdy i wszędzie. Na tym polega rynkowość rynku. Każdego. Porównując różne rynki widać, że ten w Kielczech i jego okolica (Leonarda, Wesoła, Bodzentyńska) to pokaz brudu smrodu i ubóstwa. Nie mówię już o menelach, ale wracając z innych miast, gdzie też są rynki, zwłaszcza jak sie nie będzie w Kielczech 2-3 dni, to widać tę nędzę jakby trochę jaskrawiej... Nieraz zarzygane, obok resztki kebaba (to pewnie od tego... :P) Potłuczone butelki po piwie. Z rozciapanymi resztkami sosów kebabowych Warszawa uporała się już wiele lat temu, bo paskudziły Krakowskie Przedmieście - po prostu zlikwidowano kebaby koło UW i po sprawie. Kielce po powrocie z jakiegoś wyjazdu jawią się jako okaz totalnej nędzy i burdelu, z obrzyganymi zaplamionymi chodnikami, nie mówię już o gówienkach naszych czworonożnych milusińskich, który pełno jest - jakby na złość - na samym środku chodnika. Jakby nie można było pieska wyciągnąć smyczą na trawnik albo do parku, żeby za...rał tam, a nie gdzie chodzą ludzie.... ???? Generalnie nieraz gdy wracam do Kielc, chce mi się rzygać. Właśnie przy Rynku i okolicznych ulicach, droga z dworca to jedna wielka męka. Jak śpiewał Kazik, "jest tam brudno i brzydko, że pękają oczy". Właśnie po powrocie, bo na co dzień człowiek przywyka i tak bardzo tego nie widać... Miasto w ogóle nie dba o... miasto. Odpowiedz Link Zgłoś