walka z zadłużeniem

26.01.14, 17:37
Co sądzicie redukcji długu publicznego przez masowe zwolnienia spośród armii urzędniczej,
tak jak kiedyś likwidowano zakłady pracy-dla oszczędności oczywiście.

Elita urzędnicza, profesjonaliści przecie poradzi sobie na swoim,
we własnych firmach zarobią kokosy,
reszta jak inni Polacy na zmywak do Irlandii lub budować Norwegię własnymi rękami.
    • Gość: Dubliner Re: walka z zadłużeniem IP: *.ntlworld.ie 26.01.14, 17:48
      Jest to możliwy scenariusz:

      > Elita urzędnicza, profesjonaliści przecie poradzi sobie na swoim,
      > we własnych firmach zarobią kokosy,
      > reszta jak inni Polacy na zmywak do Irlandii lub budować Norwegię własnymi rękami

      ...jednak wielkość zadłużenia jest astronomiczna. Sama roczna obsługa tego długu, to kwota rzędu +/- 50 mld, czyli tak jakbyśmy jakąś wojnę przegrywali, bo te pieniądze zamiast w drogi i autostrady (albo ostatecznie do kieszeni obywateli i na konsumpcję wewnętrzną) idą w piach, są bezpowrotnie stracone.
      • butcher.vita Re: walka z zadłużeniem 27.01.14, 17:10
        NIE trzeba być specjalistą w dziedzinie matematyki finansowej, żeby się zorientować, że

        -kasa państwa jest zupełnie pusta, a emerytury i coraz wyższe pensje milionowej rzeszy urzędników trzeba płacić

        -podobnie jak koszty utrzymania, które wzrosły powiedzmy 3x w ciągu ostatnich 15 lat, również koszty państwa nie maleją tylko rosną

        -cała dotychczasowa kreatywna księgowość ze wszystkimi trickami, ograbienie na 155mld OFE, "zagospodarowanie" kolejnych miliardów z Funduszu Rezerwy Demograficznej, jak się można było spodziewać, nie przynosi oprócz chwilowego łatania, żadnych oczekiwanych rezultatów w zmniejszeniu dziury budżetowej oraz redukcji długu publicznego

        -przy PKB rzędu max 2% oraz malejących wpływach z prywatyzacji, wychodzi jak "szydło z worka" prawda o dotychczasowych sukcesach ekonomicznych rządzącego od prawie 2 kadencji reżimu. Skoro było tak dobrze, że jako jedyni oparliśmy się kryzysowi w Europie, to dlaczego jest tak źle?

        Dowodem na w/w jest fakt, że rządzący jak wściekłe psy szukają wszędzie gdzie się da dostępnych środków, nie licząc się z długoterminowymi konsekwencjami swoich decyzji . Przykład jak w 3 dni Sejm uchwalił ostatnią nowelizację do ustawy o Lasach Państwowych, jest działaniem bez precedensu. A tu idzie li tylko o 800 mln rocznie, co jest kwotą w zasadzie bez żadnego znaczenia. Przecież w Polsce wszystko już (prawie!) jest opodatkowane VAT'em, więc podejrzewam, że kontrybucja Lasów do gospodarki jest znacznie większa, jednak mimo to złodziejom to jest ciągle za mało

        Reasumując: bez radykalnego planu uzdrowienia finansów państwowych oraz reform strukturalnych w zasadzie w każdej dziedzinie, grozi nam bardziej niż kiedykolwiek widmo załamania państwa i sytuacja w której scenariusz grecki czy hiszpański będą mało znaczącymi epizodami w historii Europy
        • Gość: bbbbb Re: walka z zadłużeniem IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.14, 13:53
          Lasy państwowe tylko państwo nic do tej pory nie miało.Cały zysk sami jedli (pracownicy) gdzieś pisało że zarobki lepsze niż w górnictwie.
Pełna wersja