Dodaj do ulubionych

Magister z sieci

IP: *.strawczyn.sdi.tpnet.pl 18.09.04, 00:49
Proceder taki jak ten istnieje juz od dawna i jak nie na tej to na innej
stronie beda sprzedawane te prace. Powodzenia:)
Obserwuj wątek
    • sowizdzal6 Re: Magister z sieci 18.09.04, 11:01
      Nie pierwszy to skandal w tym wydziale. Jesli ktos oferuje prace w sieci, to
      musiał mieć dostęp do ich elektronicznej wersji. Jeśli prace i załączone do
      nich dyskietki nie zaginęły bezpowrotnie, to sprawca musiał kopiować zawartośc
      dyskietek. Przy duzej ilosci prac zajmuje to sporo czasu i nie ma realnej
      mozliwości aby zrobił to ktos z zewnątrz. A prof. Kik ma oczywiście racje.
      Gdyby promotorzy mieli po kilka czy kilkanascie prac, nie byłoby problemu. Dwa
      lata temu Rektor "ukrócił" jednak proceder polegajacy na "opiekowaniu się"
      przez jednego pracownika np. 100 pracami. Oszukiwanie na taka skale musiało sie
      podobnie zakończyć.
    • Gość: MarkS Re: Magister z sieci IP: 80.51.251.* 18.09.04, 11:37
      Prof. Kik ma rację. Dobry promotor, który obserwuje proces powstawania pracy
      dyplomowej, nie dopuści do plagiatu. Problem w tym, że seminaria są coraz
      bardziej liczne, a za opiekę nad magistrantem uczelnia nie płaci. Jest to praca
      społeczna
      • sowizdzal6 Re: Magister z sieci 18.09.04, 12:16
        Gość portalu: MarkS napisał(a):

        > Prof. Kik ma rację. Dobry promotor, który obserwuje proces powstawania pracy
        > dyplomowej, nie dopuści do plagiatu. Problem w tym, że seminaria są coraz
        > bardziej liczne, a za opiekę nad magistrantem uczelnia nie płaci. Jest to
        praca
        >
        > społeczna

        Kto Ci tak powiedział?! Za opieke nad pracą dyplomową płaci sie równowartość 15
        godzin dydaktycznych, co w przypadku profesora daje ok 700 PLN za sztukę. Jesli
        promotor poważnie traktuje taka opieke, to nie jest to wcale dużo, bo oprócz
        sminarium musi sie jeszcze spotykac z dyplomantem indywidualnie, kilkakrotnie
        czytać prace, poprawiac itp. Ciekawe kto to tak pracuje społecznie? To jakas
        plotka. Też sie na to nabrałem. Słyszałem, ze był zamiar aby nie płacic za
        promotorstwo lub obnizyć stawki, ale skończyło sie tylko przeunieciem terminu
        wypłaty.
        • sowizdzal6 Re: Magister z sieci 18.09.04, 14:33
          Przepraszam, przed chwilą dowiedziałem się, że jednak nie wszedzie i nie
          wszystkim wypłacono za opieke nad pracami. przynajmniej nie wszystkim całośc
          naleznosci. Nie wiedziałem. Ale podobno dotyczy to tylko Wydziału
          Pedagogicznego. W kazdym razie wycofuję sie z kategorycznych stwierdzeń
          poprzedniego postu.
          • Gość: zdumiony Re: Magister z sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 17:11
            Wyplacono pieniadze na Wydziale Pedagogicznym? Czy ma to cos wspolnego z
            pozwami?
            • sowizdzal6 Re: Magister z sieci 20.09.04, 22:35
              Co to za pozwy?
    • Gość: magister Re: Magister z sieci IP: 80.51.251.* 18.09.04, 15:42
      Marks ma rację. Praca magisterska to ostateczny dowód samodzielności myślowej
      studenta, a rektor Akademii likwidując płace świadomie stwarza fikcję i
      podstawę do działalności fałszerzy. O ile pamietam Kik protestował przeciw temu
      • kandyd11 Re: Magister z sieci 03.12.04, 18:40
        Dobry link do dyskusji o "lewych" pracach.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=17864890
    • Gość: MarkS Re: Magister z sieci IP: 80.51.251.* 18.09.04, 17:26
      Podtrzymuję to, co napisałem. Seminarium, na które uczęszczałem, liczyło 6 osób
      i przez cały tydzień (przez 2 lata) byłem w kontakcie z Profesorem. Pracę
      recenzował specjalista z tej dziedziny i egzamin bynajmniej nie był
      formalnością. To co teraz dzieje się na uczelniach to czyste kpiny ze
      studentów. Seminaria są 20 - 30 osobowe, tematy "z taśmy", prowadzący nie mają
      czasu, żeby pogadać ze studentem, a recenzent dopiero z ocenianej pracy
      dowiaduje się coś na dany temat (na Akademii nie ma wymogu, by prace recenzował
      specjalista). Dodam jeszcze, że studentów powiadamia się o treści pytań na
      egzaminie.
      • sowizdzal6 Re: Magister z sieci 18.09.04, 19:31
        Na Wydziale Zarzadzania AŚ nie da sie powtórzyć Twoich doswiadczeń. Przed
        rokiem ukończyło go łącznie (na studiach magisterskich i licencjackich) grubo
        ponad 3000 (słownie trzy tysiace) absolwentów. Gdyby każdy promotor miał mieć
        sześciu dyplomantów to tych promotorów musiałbys mieć 500 (pięciuset), a na
        Wydziale pracuje (łacznie z bibliotekarkami, portierami, pracownikami
        technicznymi i sprzataczkami) ok 120 osób (W ogóle na AŚ pracuje podobno ok
        1400 osób). To jest skala problemu. A tym opisywaniem kontaktów z promotorem
        czy recenzowaniem pracy przez specjalistę, to możesz ludzi z tego wydziału
        tylko rozśmieszyć. Jesli maja tam w ogóle jakichś czynnych naukowo
        specjalistów, to tylko na politologii i może z jednego lub dwóch na ekonomii.
        Ale tu sa pewne problemy co do ich proweniencji (tych politologów) - wiekszość
        pochodzi z osławionej ANS przy KC PZPR.
    • Gość: xxx Decyzja senatu z 13 maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 23:38
      nie płaci się za opieke nad magistrantami ani grosza (oprócz zapłaty za godziny
      seminarium - w pensum, albo poza nim. Decyzja zapadła w trakcie roku
      akademickiego, a jej skutki dotknęły (działając wstecz) wszstkich, którzy
      przez dwa niemal poprzednie lata opiekowali się swoimi magistrantami. Takie sa
      niestety fakty istotne dla toczonej przez Państwa dyskusji. Pozdrawiam.
      • sowizdzal6 Re: Decyzja senatu z 13 maja 19.09.04, 09:45
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > nie płaci się za opieke nad magistrantami ani grosza (oprócz zapłaty za
        godziny
        >
        > seminarium - w pensum, albo poza nim. Decyzja zapadła w trakcie roku
        > akademickiego, a jej skutki dotknęły (działając wstecz) wszstkich, którzy
        > przez dwa niemal poprzednie lata opiekowali się swoimi magistrantami. Takie
        sa
        > niestety fakty istotne dla toczonej przez Państwa dyskusji. Pozdrawiam.

        To jakies kpiny z prawa. Pracownik podejmując sie promotorstwa mial prawo
        oczekiwać, iż podobnie jak w ubiegłych latach dostanie za to pieniądze. Nie
        zmienia sie reguł gry w trakcie jej trwania. Ale z tego co wiem, niektórzy
        pracownicy dostali jednak pieniadze za promotorstwo. Moze ich dyplomanci
        obronili sie wczesniej?
        • Gość: benek Re: Decyzja senatu z 13 maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 10:09
          Tak, to są kpiny z prawa. Pieniądze dostali tylko ci, których magistranci
          obronili się wcześniej niż 13 maja. Za to samo seminarium można więc było
          dostać pieniądze lub nie - w zależności od momentu obrony magistranta. Czy to
          nie jest jakaś chora bzdura?
          • sowizdzal6 Re: Decyzja senatu z 13 maja 19.09.04, 10:38
            Warto byłoby wiedzieć, którzy promotorzy orientowali sie, kiedy ich dyplomanci
            powinni sie obronić. Ale może byli tacy co to np. "pół na pół", połowa obroniła
            sie przed 13 maja, a połowa po.
            • Gość: xxx Re: Decyzja senatu z 13 maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 12:15
              To rzeczywiście miało miejsce, że ci, których magistranci obronili się przed 13
              maja mogli dostac pieniądze, ale tym nie można było sterować, gdyz zależało to
              od toku studiów. Bronić można się po uzyskaniu absolutorium i to mogli uczynić
              tylko ci, którzy kończyli cykl kształcenia po pierwszym semestrze. Nie jest
              natomiast możliwe w normalnym trybie uzyskać absolutorium przed 13 maja, kiedy
              rok akad. kończy się np. 30 czerwca. Rzeczywiście złamano tu podstawowe reguły
              respektowane od wieków, że prawo nie działa wstecz. Ale cóz to jest dla rektora
              Pajka?????Ten człowiek robi z finansami uczelni co chce i jak chce i nie ma w
              senacie nikogo, kto by mu tego zabronił. Rektor Massalski jest tylko
              (przepraszam)marionetka w rekach Pajka. Pozdrawiam.
              • kobylybbb Pajacyk Massalski???!!! 19.09.04, 12:34
                No, no, no!
                JM Adaś jest kolejny raz pajacykiem w czyichś rękach?!
                Dobrze, że nie jest członkiem :)
                A może jest?! :)
                A może JM Adaś lubi być w czyichś łapkach?! :)
                • kobylybbb Tfu, jestem świnia :) 19.09.04, 12:38
                  Tym niemniej zastanawiam się, jak tytani nauki z AŚ dają sobą tak pomiatać. A
                  może po prostu to nie są tytani, a proste, pazerne, tchórzliwe miernotki?! :)
                  • Gość: benek Re: Tfu, jestem świnia :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 22:41
                    O feudalizmie slyszales? To wez pod uwage, ze ciagle panuje:)
                    • sowizdzal6 Re: Tfu, jestem świnia :) 21.09.04, 16:46
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > O feudalizmie slyszales? To wez pod uwage, ze ciagle panuje:)

                      Ale przecież nie w Akademii Świetokrzyskiej. Toz tam sami demokraci. I wszyscy
                      godni i uczciwi jak nie wiem. Musi są inne powody.
              • sowizdzal6 Re: Decyzja senatu z 13 maja 19.09.04, 15:57
                Gość portalu: xxx napisał(a):

                > To rzeczywiście miało miejsce, że ci, których magistranci obronili się przed
                13
                >
                > maja mogli dostac pieniądze, ale tym nie można było sterować, gdyz zależało
                to
                > od toku studiów. Bronić można się po uzyskaniu absolutorium i to mogli
                uczynić
                > tylko ci, którzy kończyli cykl kształcenia po pierwszym semestrze. Nie jest
                > natomiast możliwe w normalnym trybie uzyskać absolutorium przed 13 maja,
                kiedy
                > rok akad. kończy się np. 30 czerwca. Rzeczywiście złamano tu podstawowe
                reguły
                > respektowane od wieków, że prawo nie działa wstecz. Ale cóz to jest dla
                rektora
                >
                > Pajka?????Ten człowiek robi z finansami uczelni co chce i jak chce i nie ma w
                > senacie nikogo, kto by mu tego zabronił. Rektor Massalski jest tylko
                > (przepraszam)marionetka w rekach Pajka. Pozdrawiam.

                No to ciekawe jak to będzie w tym roku. Kto podejmie sie prowadzenia prac za
                darmo. Generalnie wyglada na to, że w AŚ cos niedobrego dzieje sie z forsą.
                Wpływy od studentów (czesne) to wiele milionów zlotych. Co sie z tymi
                pieniedzmi dzieje? Czarna dziura jakas czy co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka