Dodaj do ulubionych

Awans społeczny

04.11.04, 18:06
Niegdysiejszy dziekan dr Kuleszyński, za którego kadra i Wydział Zarządzania
Akademii Świętokrzyskiej został rozsławiony na całą Polskę został mianowany
na prorektora ds nauki w szkółce wyższej na Karczówkowskiej. Żal... Nie mogli
go awansować na rektora od organizacji młodzieżowych? W tym ma ogromne
doświadczenie jako "zarządca PZPR-owskich przydupasów".
Obserwuj wątek
    • Gość: namatyska8 Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 20:21
      Waldek czujny jak czekista, każdą zmianę zauważy i na forum skomentuje.
      Skomentuj też to:

      Polska Akademia Nauk
      KOMITET NAUK ORGANIZACJI I ZARZĄDZANIA

      Warszawa, 26 października 2004
      Jego Magnificencja
      Rektor Akademii Świętokrzyskiej
      Prof. zw. dr hab. Adam Massalski
      ul. Żeromskiego 5 25-369 Kielce

      Jak Jego Magnificencji wiadomo w dniach 5-7 września b.r. odbyła się,
      zorganizowana przez Akademię Świętokrzyską pod patronatem i przy współudziale
      Komitetu Nauk Organizacji I Zarządzania Polskiej Akademii Nauk, konferencja
      Szkoła Letnia Zarządzania 2004 pt. „Przedsiębiorstwo i region w zjednoczonej
      Europie".
      Szkoła Letnia Zarządzania jest cykliczną imprezą naukową Komitetu organizowaną
      co dwa lata wspólnie z wiodącymi ośrodkami naukowymi z zakresu nauk o
      zarządzaniu w Polsce. Znając i ceniąc wysoko dorobek naukowy, dydaktyczny i
      organizacyjny z zakresu nauk o zarządzaniu kierowanej przez Jego Magnificencję
      uczelni poparliśmy inicjatywę zorganizowania Szkoły Letniej Zarządzania 2004 w
      Akademii Świętokrzyskiej.
      Według naszej oceny Szkoła Letnia Zarządzania 2004 zakończyła się sukcesem. W
      Szkole wzięło udział 115 uczestników reprezentujących zarówno uczelnie państwowe
      jak też uczelnie niepaństwowe. Uczestnikami Szkoły byli także przedstawiciele
      Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą i przedstawiciele
      praktyki gospodarczej. Referaty zgłoszone na konferencję zebrane zostały i
      opublikowane w obszernej monografii pt: „Przedsiębiorstwo i region w
      zjednoczonej Europie". Obrady konferencji odbywały się w siedmiu sesjach
      poświęconych różnym dziedzinom i aspektom problematyki Szkoły.
      Dorobek naukowy Szkoły przyczynił się w istotny sposób do rozwoju nauk o
      zarządzaniu w Polsce. Na uznanie zasługuje także wysiłek organizacyjny związany
      z przygotowaniem i przeprowadzeniem Szkoły a także bogaty i ciekawy zestaw
      imprez turystycznych i rozrywkowych towarzyszących Szkole. Uważamy, że sukces
      Szkoły Letniej Zarządzania 2004 jest także sukcesem kierowanej przez Jego
      Magnificencję Akademii Świętokrzyskiej.
      Na ręce Jego Magnificjencji składamy tą drogą serdeczne podziękowania za sukces
      Szkoły Letniej Zarządzania 2004 i wkład jaki Szkoła ta wniosła do polskiej nauki
      o zarządzaniu.Wszystkim pracownikom i jednostkom Akademii, którzy przyczynili
      się do tego sukcesu prosimy przekazać w naszym imieniu podziękowania a
      szczególnie Panu prof. dr hab. Andrzejowi Szplitowi za nadzór merytoryczny i
      organizacyjny nad całością przedsięwzięcia.
      • Gość: dupajasiu Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 20:50
        To jest gó.. na patyku, a Szplit, to może się zna na swoich hemoroidach, a nie
        na zarządzaniu.
        Do tego ta szkółka z Frankfurtu dla niedorozwojów zwana uniwersytetem :)))
        • Gość: namatyska8 Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:49
          Zapomniałem zupełnie dopisać:
          Z poważaniem
          Przewodniczący Komitetu Nauk
          Organizacji i Zarządzania PAN
          prof. dr hab. Bogdan Nogalski
          Czy dla tego pana też będziesz miał jakiś ciepły komentarz?
          W sumie lepiej być honorowanym przez Polską Akademię Nauk niż być dziadowskim
          "strasznym" wykładowcą w szkółce, której kształci na poziomie licencjata (a i to
          zapewne do najbliższej wizyty PKA). :)))))
          • Gość: dupajasiu Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 12:00
            Ci „profesorowie” od niczego, bez żadnych dokonań, mogą wypisywać tyle
            gratulacyjnych listów do siebie ile chcą, bo cóż im pozostało :)
            To zwykłe, miałkie miernoty, które próbują utrzymać się na powierzchni gnoju :)
            Dawniej piewcy socjalizmu i „socjalistycznych stosunków produkcji”
            przedzierzgnęli się obecnie w „światowe autorytety zarządzania”. Jest jednak
            pewien mankament. Oni te światowe zasady zarządzania poznają studiując
            publikacje ludzi, którzy to praktykowali. A nasze „autorytety zarządzania”
            guzik o praktyce wiedzą. Bo jedno czym udało im się z powodzeniem zarządzać, to
            podstawową organizacją PZPR w jakimś podrzędnym biurze :)
            • Gość: namatyska8 Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 12:33
              Zapewne wkład naszych matematyków w rozwój nauki jest znacznie poważniejszy
              :))))) Szkoda, że nie znajduje on uznanie gdziekolwiek, nawet w Rejonowym
              Sądzie Pracy ;)))) No i nie trudno w waszym gronie byłoby odnaleźć wielu
              sekretarzy nie tylko szczebla powiatowego :)))
              Rozbawiasz mnie do łez. Tak trzymaj!
              • Gość: dupajasiu Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 00:35
                A ile to latek „naukowiec” Szplit był dyspozycyjnym funkcjonariuszem PZPR?
                Czy będąc funkcjonariuszem PZPR „naukowiec” Szplit współpracował z tajnymi
                służbami PZPR czy też był nieugiętym opozycjonistą?
                Czy „naukowiec” Szplit zaszkodził, czy pomógł pracownikom naukowym na PŚ i AŚ?
                Czy „naukowiec” Szplit donosił na kolegów w dobrej, czy w złej wierze?
                Czy kolega widział teczkę „naukowca” Szplita? :)))
                Jakąż to wiekopomną pracą naukową wsławił się „naukowiec” Szplit? :)))
                • Gość: namatyska8 Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 14:15
                  Najlepiej te wszystkie pytania zadać osobiście prof. Szplitowi. Pracując na
                  Wydziale miałaś wielokrotnie do tego sposobność. Czemu wtedy tego nie zrobiłaś?
                  Nie jestem niestety rzecznikiem Szplita.
                  PS. Takie agresywne zachowania nie przystoją kobiecie. Nawet z wąsami :)))))
                • wako3 Tak nie wolno i nie potrzeba 07.11.04, 17:24
                  Poniższy post nie pomaga nikomu. To moze być traktowane jako pomówienie, tj.
                  czyn w swietle prawa karalny (tak mi sie przynajmniej kiedys wydawało). Jesli
                  nie masz (pisze przez Ty, bo nie wiem jak sie zwracać, jesli uraziłem to
                  przepraszam) tzw. "żelaznych dowodów" na to, ze pan Szplit rzeczywiscie z
                  jakimiś służbami współpracował to niczego takiego nie pisz. Ja takich dowodów
                  nie mam. Zarzucałem (i dalej to robię) panu Szplitowi postępowanie typowe dla
                  PRL-owskich władz różnego szczebla (np. cenzurę prewencyjną czy utajnianie
                  informacji powszechnie zazwyczaj dostepnych), ale nie mogę powiedzieć, że np.
                  na kogoś donosił, bo tego nie wiem. Ponadto takie, nawet pisane emocjonalnie,
                  posty mnie raczej szkodzą niż pomagaja, bo sprowadzaja dyskusje do poziomu
                  moich szanownych oczywiscie, niewatpliwie adwersarzy. Mogą tez być pomysłem na
                  prowokacje, bo innych mozliwosci obrony moi szanowni oczywiscie, niewatpliwie
                  przeciwnicy nie mają. Nie jest to też potrzebne. Isnieją oczywiste i ogólnie
                  DOSTĘPNE dowody przekretów w AŚ. Mam też wiele pism, które jasno pokazuja jak
                  to naprawde było. To i tak kiedys pęknie, nie trzeba robic nic ponad ujawnianie
                  spraw, gdzie istnieja wspomniane wyżej, "żelazne" dowody. Bardzo proszę nie
                  pisz wiecej takich jak ten postów. Można pisac nawet bardzo ostro, ale nie
                  mozna nikogo o nic POMAWIAĆ. Przykro mi jesli uraziłem.

                  Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                  Gość: dupajasiu 07.11.2004 00:35 + odpowiedz


                  A ile to latek „naukowiec” Szplit był dyspozycyjnym funkcjonariuszem PZPR?
                  Czy będąc funkcjonariuszem PZPR „naukowiec” Szplit współpracował z tajnymi
                  służbami PZPR czy też był nieugiętym opozycjonistą?
                  Czy „naukowiec” Szplit zaszkodził, czy pomógł pracownikom naukowym na PŚ i AŚ?
                  Czy „naukowiec” Szplit donosił na kolegów w dobrej, czy w złej wierze?
                  Czy kolega widział teczkę „naukowca” Szplita? :)))
                  Jakąż to wiekopomną pracą naukową wsławił się „naukowiec” Szplit? :)))


                  • Gość: dupajasiu Re: Tak nie wolno i nie potrzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 18:22
                    Nie pomawiam. Zadaję pytania. Nie jest moją intencją Tobie pomóc lub
                    zaszkodzić. Zabrałem w tym wątku głos chyba wcześniej niż Ty. To, że Szplit
                    jest miernym naukowcem to wiem od dawna. Interesuje mnie więc skąd nagle ten
                    mierny naukowiec jawi się „gwiazdą nauki”? Dlatego zadaję pytania.
                    A kieleckie uczelnie znane są przecież z zaangażowanych w różne
                    organizacje „naukowców” :)
                    • Gość: psycho Re: Tak nie wolno i nie potrzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 19:01
                      Gadanie z samym sobą jest objawem schizofrenii :))))))
      • Gość: dupajasiu A ten Szplit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 21:03
        to robił doktorat w NRD czy w ZSRR? :)))
        • Gość: dupajasiu Re: A ten Szplit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 21:06
          Pewnie go nauczyli jak zarządzać ORMO albo ZOMO :)))
          • Gość: namatyska8 Re: A ten Szplit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:40
            Lecz się chłopie! Jeszcze nie jest za późno :))))
      • krystiano_e Re: Awans społeczny 05.11.04, 11:28
        "Waldek czujny jak czekista, każdą zmianę zauważy i na forum skomentuje."

        Profesorku klepki ci się troche poprzestawiały. Ogólnorosyjska Nadzwyczajna
        Komisja do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (WCzK, lub po prostu CzeKa)
        została rozwiązana 6 lutego 1922 r. Podejrzewam że tego Waldka to nie było
        jeszcze wtedy na świecie.

        Możesz się jeszcze trochę douczyć
        www.polska.pl/aktualnosci/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=75442
        • Gość: krystiano_be Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:45
          Ok. Już się wyrażam precyzyjniej: "Waldek z właściwą sobie rewolucyjną
          czujnością, która dorównywałaby jedynie czujności czekisty (gdyby CzeKa jeszcze
          działało) każdą zmianę zauważy i na forum skomentuje" Czy ta wersja już ci w
          pełni odpowiada? Czy może coś jeszcze poprawić?
          PS. Waldek jest co prawda dość stary ale faktycznie czasy WCzK-a przypomina
          jedynie swoimi działaniami a raczej nie osobistym zaangażowaniem w tej
          historycznej instytucji.
          • krystiano_e Re: Awans społeczny 05.11.04, 12:59
            Żaden klej na twoje klepki nic nie pomoże.

            "Waldek z właściwą sobie rewolucyjną czujnością, która dorównywałaby jedynie
            czujności czekisty (gdyby CzeKa jeszcze działało) każdą zmianę zauważy i na
            forum skomentuje"

            Każdy obywatel państwa Polskiego ma OBOWIĄZEK informować odpowiednie organy o
            przestępstwach. Jak dotąd komentowanie wypowiedzi na forum nie jest
            zabronione.

            PS. Waldek jest co prawda dość stary ale faktycznie czasy WCzK-a przypomina
            jedynie swoimi działaniami a raczej nie osobistym zaangażowaniem w tej
            historycznej instytucji.

            Nie dozwolone jest natomiast bezpodstawne obrażanie ludzi (pracownicy nauki - a
            za takiego się chyba uważasz - w sposób szczególny winni przestrzegać zasad
            etyki)

            Nie chciałeś się douczyć więc zacytuję fragment podanej wyżej strony:

            "Na mocy dekretu Rady Komisarzy Ludowych z 21 II 1918 "CzeKa" mogła wykrywać,
            śledzić i aresztować, rozstrzeliwać na miejscu - bez jakiegokolwiek procesu -
            "aktywnych kontrrewolucjonistów" tj "agentów nieprzyjaciela, spekulantów,
            bandytów, chuliganów, agitatorów kontrrewolucyjnych i szpiegów niemieckich". W
            dzień później listę tą rozszerzyła sama "CzeKa" obwieszczając, że
            natychmiastowej egzekucji podlegać będą również "sabotażyści i inni pasożyci".
            "Czeka" stosowała tortury wobec przetrzymywanych przez nią więźniów, a nadto
            zajmowała się wywiadem, kontrwywiadem oraz organizowaniem sabotażu i prowokacji
            politycznych."

            JAkie działenia pana Waldemara podpadają pod opis: aresztowania, morderstwa,
            tortury? Jeszcze raz powtórzę: każdy obywatel państwa Polskiego ma OBOWIĄZEK
            informować odpowiednie organy o przestępstwach. Jeżeli wiesz o czymś czego my
            nie wiemy zgłoś to.
            Na razie można Cię potraktować wyłącznie w kategoriach chorego człowieka, bo
            nie sądzę by o zdrowych zmysłach można było takie brednie pisać. Współczuję
            twoim studentom.
            • Gość: krystiano_be Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 15:08
              Podsłuchiwanie, inwigilacja, donosy, pomówienia chyba też wchodziły w zakres
              zainteresowania Czeki i wszystkich jej następców. Jeśli tak, to tymi wszystkimi
              przymiotami charakteryzował się również nasz nieodżałowany Waldek. Stąd moje
              porównania.
              PS. Jakie to przestępstwo popełnił według ciebie Kuleszyński, że nie omieszkałeś
              zawiadomić o tym forum? Na razie jedyne sprawy w prokuraturze i na na policji o
              jakich mi wiadomo toczą się wobec Waldka. Może poinformałbyś forumowiczów?
              Uważam, że objęcie stanowiska prorektora na WSEiA trudno uznać za przestępstwo
              :)))))
              • wako3 Re: Awans społeczny 05.11.04, 18:21
                Kolejny raz to samo. Ciekawe dlaczego autor tego postu nie obawia się
                oskarzenia o pomówienie, naruszenie dóbr osobistych itp. Ciekawe też jak to sie
                dzieje, że informacje normalnie niedostępne dla niezwiazanych ze sprawa na to
                forum sie jednak dostają. Nawiasem mówiac; jedyna sprawa jaką prowadzono
                przeciw mnie dotyczyła zwrotu laptopa, którego normalnie zwrócic nie mogłem, bo
                Akademia domagała się tych części jego wyposażenia, które sama posiada. Ja
                ponad rok usiłowałem ustalić warunki rozliczenia sie z AŚ (mam potwierdzone
                kopie pism w tej sprawie), ale AŚ nie reagowala na zadne z nich. Nie otrzymałem
                tez do dzis zwrotu rewersu, na ktorym nieznana ręka dopisała wyposażenie,
                którego ten komputer nigdy nie posiadał. Na szczęście uczyniła to głupio i
                mógłbym łatwo wykazać przekret. Tak to wyglada. Co do owych"pomówień z mojej
                strony". Podtrzymuje wszystko, co kiedykolwiek mówiłem o nieprawidłowosciach w
                Akademii Świetokrzyskiej. Nie tylko zreszta ja tak mówiłem. Niżej cytaty z
                kieleckich gazet. Są tam równiez wypowiedzi kompetentnych pracowników Akademii
                np. jej Rektora.

                „Słowo Ludu”, Magazyn nr 2330/K , Artykuł „Zawsze w opozycji” w dziale „Obok
                nas”, strona 7.

                ....„Na nieprawidłowości w 2001 r. zwrócił uwagę jeden z pracowników uczelni
                podejrzewając, że wykładowcy masowo poprawiali grafik zajęć np. tłocząc w
                jednej sali kilka grup studentów. Poświęcali im godzinę, wynagrodzenie
                pobierali za kilka.

                [Komentarz mój] To jest nieporozumienie spowodowane własciwie przeze mnie bo
                odmówiłem rozmowy z dziennikarką. Nikt nie poprawiał grafiku, bo "zdublowane"
                godziny były w nim własnie uwzgednione. Gdyby było inaczej, nie mógłbym niczego
                udowodnic, bo zainteresowni by sie po prostu wyparli i nie byłoby sprawy. Rzecz
                w tym, że rozkłady zajęc pisane były częsciowo ręcznie, a ja mam kserokopie.
                Odpowiada więc za to Dziekan, co explicite stwierdza Statut Uczelni.

                To historyczna sprawa – uciął Ryszard Biskup, rzecznik prasowy AŚ.
                Przyznał, ze pracownicy musieli odrobić fikcyjne ćwiczenia i wykłady.” ...

                [Komentarz mój] Tego nie mozna było odrobic, bo sporą część zdublowanych zajęc
                przeprowadzono na ostatnim piatym roku studiów. Na czwartym tez nie mozna było
                studentów do tego zmusic, bo uzyskali wczesniej zaliczenia z przedmiotów, gdzie
                zdublowano zajęcia.


                „Echo Dnia” z 24 lipca 2002, artykuł „Wypuszczać magistrów seryjnie” strona 6

                „ ... My nie zwiększamy limitów przyjęc na studia dzienne, ale na studia
                zaoczne, bo to daje dodatkowe pieniadze – mówił na posiedzeniu Senatu Akademii
                Świętokrzyskiej w Kielcach dr Zdobysław Kuleszyński, dziekan Wydziału
                Zarzadzania i Administracji. ...”

                Gazeta Wyborcza” z 15 lipca 2002, artykuł „Pieniądze albo nauka”, strona 1
                wkładki lokalnej.

                PRACOWNICY AS mieli kilkakrotnie więcej nadgodzin niż godzin na etacie
                Pieniądze albo nauka
                Wewnętrzna kontrola na Wydziale 2arządzania i Administracji Akademii
                Świętokrzyskie jwykazała, że pracownicy mają zbyt dużo godzin nadliczbowych.
                Rektor ukrócii ten proceder
                „... Opisał [to o mnie – przyp. mój] sytuację na tym wydziale, na którym -jego
                zdaniem - pracownicy mają zbyt dużo godzin dodatkowych i nie starcza im czasu
                na rozwój naukowy. Autor listu podaje, że niektórzy mają po l ,9 tys.. godzin
                zajęć rocznie, podczas gdy etat wynosi 210 godzin. Te zarzuty potwierdziła
                wewnętrzna kontrola. Trwała ona od listopada ubiegłego roku.
                Na tej podstawie prof. Adam Massalski, rektor Akademii Świętokrzyskiej,
                wprowadza od przyszłego roku akademickiego ograniczenia dla swoich
                pracowników. Chodzi o to, aby zachowane były granice zdrowego rozsądku.
                Przepisy mówią, że pracownik.nie :może odmówić-.- przyjęcia dodatkowo 1/3
                pensum :
                Postanowiono, :że roczny-limit .wszystkich godzin na uczelni nie powinien
                przekraczac 400 godzin.-Te 400 godzin rocznie oznacza 13 godzin zajęć
                tygodniowo, i jest to słuszna liczba. Pozostaje wtedy czas na pracę naukową-
                podkreśla rektor. ...
                Kontrolę na uczelni przeprowadziła również Najwyższa Izba Kontroli. Jej wyniki
                mają być znane niebawem.”

                [Komentarz mój] Zdumiewajace. Kontrola stwierdza poważne nieprawidłowosci, ale
                winnych nie ma. Nikt nie został ukarany. W jednej z uczelni, chyba w
                trójmiescie za takie przekręty ktos wyleciał z pracy.


                To sa fakty. Faktem jest też, ze o moich podejrzeniach powiadomiłem jeszcze w
                2000 roku ówczesnego Dziekana dr-a Kuleszyńskiego. Większośc pism w tej sprawie
                zabrał komisja, która "przejmowała" pokój Zakładu, gdzie wówczas pracowałem.
                Zupełnym oczywiscie przypadkiem jest, ze przejecie owo odbyło sie dokładnie w
                tym dniu, gdy przebywałem słuzbowo w Warszawie i nie mogłem sie temu
                przejmowaniu przygladać. Niektóre pisma jednak mam, a od maj 2001 roku mam ich
                chyba wiekszość. Przestrzegałem bardzo dokładnie tzw. "drogi służbowej" i
                kolejności powiadamiania stosownych władz. Rektora powiadomiłem w maju 2001, we
                wrzesniu ostrzegłem, że powiadomie MENiS i prase, w styczniu 2002 powiadomiłem
                MENiS, a w kwietniu napisałem list do "Słowa". Tak wygladały "donosy" i to jest
                SPRAWDZALNE. Co do pozostałych bredni, to pozwolę sobie zauważyć, że to nie ja
                zająłem cudzą pocztę (to chyba inwigilacja?) i nie ja ja odpytywałem znajpmych
                osób z władz Wydziału o to, co tez osoby te powiedziały. Przy okazji;
                przytoczone rozumowanie krystiano_be

                "Podsłuchiwanie, inwigilacja, donosy, pomówienia chyba też wchodziły w zakres
                > zainteresowania Czeki i wszystkich jej następców. Jeśli tak, to tymi
                wszystkimi
                > przymiotami charakteryzował się również nasz nieodżałowany Waldek. Stąd moje
                > porównania."

                jest niepoprawne. Rozumując podobnie rzec by można, iż

                "Słońce czasami świeci. Jezeli tak, to krystino_be jest równie głupi jak
                zarozumiały." Jest to dokładnie ten sam schemat rozumowania. Generalnie jednak
                idzie oczywiscie o tio, aby zamknąc mi usta, bo mówie rzeczy dla
                rozmaitych "krystiano_be" niewygodne. Jest to głupia metoda, bo nawet
                oskarżanie mnie o wywołanie wojny swiatowej (jak sie krystiano_be rozpedzi, to
                i o peloponeską) niczego nie zmieni. W Akademii Świetokrzyskiej były przekrety,
                a władze nie reagowały na informacje o nich.

                • Gość: wako4 Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 20:49
                  Ble, ble, ble... Jak zwykle słowotok. Może Waldziu przytoczysz jakiś dokument a
                  nie prasowe wynurzenia, które notabene powstawały na podstawie twoich donosów? A
                  inwigilacją i podsłuchiwaniem swoich kolegów z pracy to się nawet tu na tym
                  forum chwaliłeś! To nie są pomówienia. Te działania można porównać wyłącznie do
                  działań jakiejś słuzby. Nazwę tej służby wybierz sobie wedle uznania nie upieram
                  się przy CzeKa:)))) I przestań zmieniać pseudonimy! I tak twój wredny styl cię
                  zdradza!
      • wako3 Moje zdanie o liscie 05.11.04, 18:32
        KOMITETU NAUK ORGANIZACJI I ZARZĄDZANIA Polskiej Akademii Nauk
        do
        Jego Magnificencji
        Rektora Akademii Świętokrzyskiej
        Prof. zw. dr hab. Adama Massalskiego

        Nie pchałem sie do tej tablicy, ale wywołany odpowiadam. Uważam, ze chowanie
        sie za plecami kogokolwiek jest naganne. Ani ten list, ani żaden inny nie
        zmieni moich pogladów na przedhabilitacyjny dorobek naukowy pana Szplita. W
        dalszym ciagu uważam, ze powinien go ujawnic (jesli go posiada). Jesli go nie
        ma, to nie powinien był dopuscic, aby w sygnowanej jego nazwiskiem książce
        ujazał się jego życiorys, w którym napisano, że dorobejk ten jest duży.


        Gość: namatyska8

        Waldek czujny jak czekista, każdą zmianę zauważy i na forum skomentuje.
        Skomentuj też to:

        Polska Akademia Nauk
        KOMITET NAUK ORGANIZACJI I ZARZĄDZANIA

        Warszawa, 26 października 2004
        Jego Magnificencja
        Rektor Akademii Świętokrzyskiej
        Prof. zw. dr hab. Adam Massalski
        ul. Żeromskiego 5 25-369 Kielce

        Jak Jego Magnificencji wiadomo w dniach 5-7 września b.r. odbyła się,
        zorganizowana przez Akademię Świętokrzyską pod patronatem i przy współudziale
        Komitetu Nauk Organizacji I Zarządzania Polskiej Akademii Nauk, konferencja
        Szkoła Letnia Zarządzania 2004 pt. „Przedsiębiorstwo i region w zjednoczonej
        Europie".
        Szkoła Letnia Zarządzania jest cykliczną imprezą naukową Komitetu organizowaną
        co dwa lata wspólnie z wiodącymi ośrodkami naukowymi z zakresu nauk o
        zarządzaniu w Polsce. Znając i ceniąc wysoko dorobek naukowy, dydaktyczny i
        organizacyjny z zakresu nauk o zarządzaniu kierowanej przez Jego Magnificencję
        uczelni poparliśmy inicjatywę zorganizowania Szkoły Letniej Zarządzania 2004 w
        Akademii Świętokrzyskiej.
        Według naszej oceny Szkoła Letnia Zarządzania 2004 zakończyła się sukcesem. W
        Szkole wzięło udział 115 uczestników reprezentujących zarówno uczelnie państwowe
        jak też uczelnie niepaństwowe. Uczestnikami Szkoły byli także przedstawiciele
        Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą i przedstawiciele
        praktyki gospodarczej. Referaty zgłoszone na konferencję zebrane zostały i
        opublikowane w obszernej monografii pt: „Przedsiębiorstwo i region w
        zjednoczonej Europie". Obrady konferencji odbywały się w siedmiu sesjach
        poświęconych różnym dziedzinom i aspektom problematyki Szkoły.
        Dorobek naukowy Szkoły przyczynił się w istotny sposób do rozwoju nauk o
        zarządzaniu w Polsce. Na uznanie zasługuje także wysiłek organizacyjny związany
        z przygotowaniem i przeprowadzeniem Szkoły a także bogaty i ciekawy zestaw
        imprez turystycznych i rozrywkowych towarzyszących Szkole. Uważamy, że sukces
        Szkoły Letniej Zarządzania 2004 jest także sukcesem kierowanej przez Jego
        Magnificencję Akademii Świętokrzyskiej.
        Na ręce Jego Magnificjencji składamy tą drogą serdeczne podziękowania za sukces
        Szkoły Letniej Zarządzania 2004 i wkład jaki Szkoła ta wniosła do polskiej nauki
        o zarządzaniu.Wszystkim pracownikom i jednostkom Akademii, którzy przyczynili
        się do tego sukcesu prosimy przekazać w naszym imieniu podziękowania a
        szczególnie Panu prof. dr hab. Andrzejowi Szplitowi za nadzór merytoryczny i
        organizacyjny nad całością przedsięwzięcia.
        • Gość: wako4 Re: Moje zdanie o liscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 20:58
          Sądzę, że faktycznie nic nie zmieni twojego zdania. Podobnie jak mojego o tobie
          i o twoich doniosłych dokonaniach naukowych z habilitacją na czele :))))) Twoja
          megalomania sięga już szczytów więc jeszcze raz: w tym kraju żaden doktor
          (zwłaszcza o takich "dokonaniach" naukowych) nie jest uprawniony do recenzowania
          niczyjego dorobku. Koniec kropka. Zamiast szukać belki w oku bliźniego popatrz
          najpierw na drzazgę w swoim. Zajmij się lepiej swoją karierą bo na razie to
          wygląda ona fatalnie. Spróbuj zrecenzować w ten sposób pracę swojego obecnego
          szefa a zobaczysz jak szybko przestaniesz straszyć studentów jako wykładowca! :)))
          PS. Emerytura za pasem. Radzę zastanowić się na bilansem swoich poczynań.
          • wako3 Re: Moje zdanie o liscie 06.11.04, 12:23
            Pozwolę sobie odpowiedzieć łacznie na oba uprzejme, godne niewatpliwie
            pacownika przyszłego uniwersytetu, posty.

            Re: Moje zdanie o liscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
            Gość: wako4 05.11.2004 20:58 + odpowiedz


            "Sądzę, że faktycznie nic nie zmieni twojego zdania. Podobnie jak mojego o tobie
            i o twoich doniosłych dokonaniach naukowych z habilitacją na czele :))))) Twoja
            megalomania sięga już szczytów więc jeszcze raz: w tym kraju żaden doktor
            (zwłaszcza o takich "dokonaniach" naukowych) nie jest uprawniony do recenzowania
            niczyjego dorobku. Koniec kropka. ..."

            To sa poglady minionej epoki, gdy pan towarzysz cenzor decydował o tym, co
            woplno, a czego nie wolno ujawniac. Nie wolno było zwykle dokonań innych
            ważnych towarzyszy. Dzis jest troche inaczej. Uprawniony jest kazdy, nie tylko
            doktor. Facet po podstawówce też. Każdego dorobku. Dorobku pana Szplita
            szczególnie, bo według dostepnych źródeł nie jest on duży, żadne z książek nie
            jest samodzielna (wszedzie jako współautor lub "redaktor naukowy"), a poza
            książkami jest jedna praca w zeszytach naukowych WSEiA w Kielcach, gdzie był
            akurat rektorem. Ponadto pan Szplit bierze forse z budżetu, tj podatków innych
            obywateli i każdy z nich ma prawo pytać o to, jak to sie dzieje, że człowiek o
            takim jak on dorobku ocenia innych. To jest własnie zastanawiajace. Ja
            zachecony tym postem zrecenzuje bardzo dokładnie dorobek naukowy nie tylko pana
            Szplita, ale i innych uczonych tego Wydziału.

            Co do dorobku. Zarówno mój jak i pana Szlita można znaleźć w Bibliotece
            Narodowej pod adresem

            mak.bn.org.pl/w1.htm
            Moich pozycji jest tam 20, a pana szplita 5. Poza tym figuruję jeszcze w kilku
            specjalistycznych bazach danych (można znaleźć wyszukiwarka, np. "Google"),
            pana Szplita w żadnej takiej bazie nie znalazłem. Popdkreślam, że uważam, iż
            mój dorobek jest raczej skromny. Jest on jednak znacznie większy niz dorobek
            pana Szplita. Nie uważam, by normalnie warto było pisać o tym na forum, ale
            chciałem pokazać, że nawet według przyjetych przez autora tego postu kryteriach
            mam prawo recenzować dokonania pana Szplita.


            • Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
            Gość: wako4 05.11.2004 20:49 + odpowiedz


            "...Ble, ble, ble... Jak zwykle słowotok. Może Waldziu przytoczysz jakiś
            dokument a nie prasowe wynurzenia, które notabene powstawały na podstawie
            twoich donosów? ..."

            Rozumiem, ze np. Rektor Massalski (na jego słowa powołuje sie np. GW)
            wypowiadał sie z mojej inspiracji. Skoro mowa o dokumentach, to proponuje
            przejrzeć publikowane przez Powiatowy Urząd Pracy dane o abslowentach, np. z
            2002 i 2003 roku. To sa oficjalne dokumenty i można tam przeczytać ilu
            mianowicie absolwentów ukończyło WZiA AŚ. Nastepnie podzielić te liczbę przez
            ilość pracowników ze stopniem doktora. Będzie to średnia prac dyplomowych
            przypadających na jednego pracownika. Trzeba to jeszcze zwiększyc o ok. 50%, bo
            spro osób nie brało dyplomantów w ogóle, lub brało nie wiecej niż 10. To tez
            jest opis przekretów.

            "...A inwigilacją i podsłuchiwaniem swoich kolegów z pracy to się nawet tu na
            tym forum chwaliłeś! ..."

            A gdzie?

            "...To nie są pomówienia. Te działania można porównać wyłącznie do
            działań jakiejś słuzby. Nazwę tej służby wybierz sobie wedle uznania nie upieram
            się przy CzeKa:)))) I przestań zmieniać pseudonimy! I tak twój wredny styl cię
            zdradza!..."

            Chyba kogos zawodza nerwy. Żadne pomawianie mnie o cokolwiek nie zmieni FAKTÓW.
            Np. tego, że to własnie w czasie gdy pan Szplit był prorektorem WSEiA a pan
            Kuleszyński dziekanem WZiA AŚ i, udziałowcem WSEiA (fajne połączenie,
            nieprawdaż) przyjeto na studia uzupełniajace rzesze absolwentów WSEiA, co
            spowodowało gigantyczne problemy z obsadą i prowadzeniem zajęć. Chciało by sie
            ciszy nad przekretami, co? Nie da rady. Nawet jeśli rozzuchwalony "brakiem
            interesu społecznego" jakiś wiekszosciowy pracownik wydziału wielu imion
            wypisze kolejne bzdury. A tak nawiasem, naprawde nie ja zainicjowałem ten
            wątek. Kiepsko waść porównujesz styl wypowiedzi.
            • Gość: wako5 Re: Moje zdanie o liscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:41
              Nie wiem czy to ważne, ale równie uprzejmię odpowiadam:
              1. Sprawy uprawnień do recenzowania prac naukowych, nadawania stopni i tytułów
              naukowych reguluje Ustawa o szkolnictwie wyższym. Dawne czasy nie mają nic do
              tego. Doktor może recenzować jedynie prace magisterskie za zgodą Rady Wydziału,
              na którym jest zatrudniony. Dodatkowo wydaje mi się, że jesteś matematykiem a
              nie doktorem ekonomii w dziedzinie zarządzania? Mógłbyś co najwyżej prace
              magisterskie z zakresu matematyki gdyby oczywiście któs był na tyle naiwny i
              powierzył ci rolę recenzenta.
              2. Dorobku naukowego nie ocenia się na podstawie informacji z Googla :)))) Z
              całym szacunkiem dla tej wyszukiwarki to jednak są inne sposoby:)))) (Naprawdę
              nie widzisz jak bardzo się ośmieszasz?)
              3. Jeśli twój dorobek naukowy jest tak znaczący to dlaczego nie przedstawiłeś go
              na Uniwesytecie Warszawskim do recenzji habilitacyjnej? Czy profesorowie z UW
              też są przeciwko tobie? Czy raczej kiepsko ocenili ten twój "dorobek"?
              4. Oczywiście prowadzenie seminariów magisterskich dla więcej niż 10 osób jest w
              Polsce przestępstwem? Może powołałbyś się na jakiś przepis w tej sprawie. Nie
              wiem czy wiesz ale jedną z podstawowych zasad państwa prawa jest zasada, że co
              nie jest zabronione jest dozwolone. Czy zapadły już może jakieś wyroki w tych
              sprawach? Czy policja bądź prokuratura prowadzi chociaz postępowanie? Może
              wyjaśnisz to zanim zaczniesz żonglować statystykami.
              5. Inwigilicją chwaliłeś się na tym forum. Zdaje się, że zbierałeś zdjęcia
              planów i wysyłałeś Aśke na przeszpiegi.
              6. Jak powszechnie wiadomo rekrutacja na studia jest równie wielkim
              przestępstewm jak prowadzenie seminariów dyplomowych i magisterskich. Masz
              całkowitą rację tacy zbrodniarze powinni zostać surowo ukarani :)))) Czy 10 lat
              przebywania z tobą na Wydziale wystarczy? Czy masz jeszcze jakiś inny pomysł?
              Rozumiem, że w tej sprawie również złożyłeś doniesienie i zapadły już wyroki
              skazujące? :))))))
              Takie są FAKTY
              Uwagi końcowe: Jako "rozzuchwalony" większościowy pracownik wydziału uwielbiam
              twoje teksty. Prywatnie wiem, że trudny z ciebie człowiek a opinie na wydziale
              zostawiłeś po sobie fatalną. Nawet jeśli nie ty to pisałeś to zrobiła to Aśka z
              twojego podpuszczenia. Naprawdę myślisz, że pomoże to tej biednej dziewczynie w
              karierze? Masz na nią fatalny wpływ. Jeśli jej droga naukowa będzie wyglądała
              tak jak twoja to ja jej życzę wszystkiego najlepszego.
              Pozdrawiam i niecierpliwie oczekuję na twój cenny głos w dyskusji o przestępczej
              działalności AŚ :)))))))
              • Gość: Jakub A cóż to za debil tak debilnie atakuje W. Kor.? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 22:56
                Ty nędzny półgłówku. Ty nawet nie zdajesz sobie sprawy ze swojej kretyńskiej
                głupoty, gdyż w przeciwnym razie nie napisałbyś tu tych swoich debilizmów.
                Przecież ty, notoryczny komunistyczny matole, nawet nie rozróżniasz
                recenzowania prac naukowych od przedstawienia oceny ilościowej dorobku
                naukowego. Ty millerowskie zero. To typowe dla was sowieckich złodziei -
                złodziejska inteligencja, oszukać, sfałszować, ukraść i oskarżyć ujawniającego
                wasze przestępstwa o złodziejstwo.
                Ty debilu, ty nie masz nawet najbardziej minimalnej wiedzy i rozeznania w
                sytuacji prawnej, stąd ten brak logiki w twoich postach. Wako3 porównał swój -
                jak mówi - bardzo skromny dorobek naukowy z dorobkiem naukowym "prof." Szplita,
                znanego bardziej jako kombinator niż człowiek nauki. Porównanie to, to
                druzgocąca klęska nie tylko Szplita, ale także Akademii Świętokrzyskiej i
                przede wszystkim Massalskiego i jego kumpli od utrzymywania tego chorego stanu
                rzeczy.
                Wyszedłeś tu na wielkiego idiotę - na debila.
                • Gość: Jakub Re: A cóż to za debil tak debilnie atakuje W. Kor IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 22:59
                  No jak ci, komunisto, w gębie? :)
                  • Gość: Kubuś Re: A cóż to za debil tak debilnie atakuje W. Kor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 00:21
                    Waldek chyba musisz przeprosić bo twojemu koledze coś wywrwało :))))))
                    Chyba, że łączy was coś bliżej? Pewnie stąd te emocje :))))
                    No, no, w twoim wieku!
                    • Gość: naiwniak Re: A cóż to za debil tak debilnie atakuje W. Kor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 07:02
                      Moge sie wtracic? O ile mi wiadomo, kazdy ma okreslony czas na zrobienie
                      doktoratu i habilitacji. Czy Kuleszynskiego ta regulacja nie obowiazuje?
                      Dlaczego wiec obowiazuje innych? Chyba ze juz sie dostosowalismy do Europy. W
                      sprawie stopni i tytulow naukowych, oczywiscie. I te naukowe miernoty, ktore
                      chca zniesienia habilitacji, nawet nie wiedza, ze juz nie jest to koniecznosc.
                      A ciagle pyszcza po forach rozmaitych. Prosze swiatle umysly o wyjasnienie tej
                      zawilosci, ktorej nie moge pojac swym malym rozumkiem. Zwlaszcza tak wczesnie
                      rano jest to trudne.
                      • Gość: doświadczony Re: A cóż to za debil tak debilnie atakuje W. Kor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 10:23
                        Oczywiście, ze każdy ma okreslony czas na zrobienie doktoratu lub habilitacji.
                        Dla Waldka ten czas nadszedł a dla Kuleszyńskiego jeszcze nie. Proste? Czy
                        jeszcze coś dodać? Od siebie dodam, że zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem
                        dla uzyskania tytyułu profesora nie jest konieczne posiadanie habilitacji.
                        Zapytuję więc uprzejmię dlaczego to kolega Waldek nie przedstawił swoich
                        doniosłych osiągnięć naukowych odpowiednim gremiom? Nie musiał nawet robic w tym
                        celu tak znienawidzonej przez niego habilitacji. No i co pan na to?
                        • Gość: naiwniak Re: A cóż to za debil tak debilnie atakuje W. Kor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 19:08
                          Dzieki za info. To ile lat maja bohaterowie naszej rozmowy? Jakos mi sie
                          wydawalo, ze reprezentuja to samo pokolenie.
              • wako3 Sprawy oczywiste 07.11.04, 14:50
                Moj szanowny antagonista znów usiłuje robic zamieszanie, wiec wyjaśniam, że:

                Sprawy uprawnień do recenzowania prac naukowych,

                To jest kompletna bzdura. Każdy ma prawo recenzowac każda prace i każdy
                artykuł. Równiez wypowiedzi. Podtrzymuje więc moja obietnice. Jesli naruszam
                jakąś ustawę, to proponuję pokazac, który jej punkt. Niżej autor tego postu
                pisze "Nie wiem czy wiesz ale jedną z podstawowych zasad państwa prawa jest
                zasada, że co nie jest zabronione jest dozwolone." Czy autor ma imie Kali?
                ("dobry uczynek jest jak Kali ukraść krowa")

                >nadawania stopni i tytułów naukowych reguluje Ustawa o szkolnictwie wyższym.
                Dawne czasy nie mają nic do
                > tego.

                Niestety mają. I widac to po stylu polemiki szanownego autora wielu
                imion "wiekszościowego pracownika wydziału". Jest on typowy własnie dla owych
                czasów.

                Doktor może recenzować jedynie prace magisterskie za zgodą Rady Wydziału,
                > na którym jest zatrudniony. Dodatkowo wydaje mi się, że jesteś matematykiem a
                > nie doktorem ekonomii w dziedzinie zarządzania? Mógłbyś co najwyżej prace
                > magisterskie z zakresu matematyki gdyby oczywiście któs był na tyle naiwny i
                > powierzył ci rolę recenzenta.

                Pozwole sobie zatem przypomnieć, że ta właśnie Rada zlecała mi wielokrotnie
                recenzowanie prac. I np. pan Szplit bedąc jej członkiem nie protestował, mimo,
                iz zwiazek tych prac z matematyka był raczej niewielki. Wymuszanie na mnie
                takich recenzji jest równiez jednym z powodów całej rozróby. Bardzo ta Rada
                była naiwna.

                2. Dorobku naukowego nie ocenia się na podstawie informacji z Googla :)))) Z
                > całym szacunkiem dla tej wyszukiwarki to jednak są inne sposoby:)))) (Naprawdę
                > nie widzisz jak bardzo się ośmieszasz?)

                Podałem to, co jest ogólnie dostępne. Rozumiem, że ujrze w odpowiedzi na ten
                post liste baz danych, w których znajęd dorobek naukowy pracowników WZiA, w
                szcególnosci pana Szplita. Chyba, że kolejny raz go ośmieszysz wyciaganiem na
                forum sprawy jego dokonań bez podawania co to za dokonania.

                3. Podkreślałem, iz mój dorobek, choć wiekszy (np. w punktach KBN - to
                oficjalna miara zaakceptowana przez Min. Nauki) niz wiekszości profesorów WZiZ,
                a kilkukrotnie wiekszy niz pana Szplita, jest skromny.

                4. Oczywiście prowadzenie seminariów magisterskich dla więcej niż 10 osób jest
                > w Polsce przestępstwem?

                Przestępstwem nie jest. Jednak "opieka" nad np. 70-ma pracami to lipa.

                Może powołałbyś się na jakiś przepis w tej sprawie.

                Wystarczy zdrowy rozsądek. To jest ok. 14 tys. stron (policzyłem tylko
                dwukrotne czytanie. Bywa, że rzeba zrobic to i wiecej razy.) do sensownego
                przeczytania i przedyskutowania.
                Nie wiem czy wiesz ale jedną z podstawowych zasad państwa prawa jest zasada, że
                co
                > nie jest zabronione jest dozwolone. Czy zapadły już może jakieś wyroki w tych
                > sprawach? Czy policja bądź prokuratura prowadzi chociaz postępowanie? Może
                > wyjaśnisz to zanim zaczniesz żonglować statystykami.

                Nie prowadzi. Nawetnie chce o tym słuchac. Ale zdumiewajace jest, że np. władze
                uczelni czy wydziału tez nic nie zrobiły we własciwym czasie. Pierwsza reakvcja
                nastąpiła w rok po moich informacjach (poinformowałem Rektora w czerwcu 2001,
                zareagował - gdy nic juz nie mozna było zrobic - w lipcu 2002). Czy jeszcze
                jakies wyjasnienia?

                > 5. Inwigilicją chwaliłeś się na tym forum.

                Gdzie?

                Zdaje się, że zbierałeś zdjęcia planów

                Zgadza sie. MOICH planów, gdy pan Szplit zarzucił mi nieprowadzenie zajęć,
                których w tych planach nie było. Potwierdziła to Komisja Dyscyplinarna przy
                Radzie Głownej Szkolnictwa Wyzszego. Pan Szplit naruszał równiez Konstytucje RP
                wydając mi (ni przypiął ni przyłatał, bo nie był formalnie moim przełozonym)
                zakaz wypowiadania sie o AŚ bez jego uprzedniej akceptacji. To jest cenzura
                prewencyjna tzn dokładnie taka jak był w PRL-u. Przyzwyczajenie, czy co?

                i wysyłałeś Aśke na przeszpiegi.

                A co tez ona mogła wyszpiegować? Igdzie sa te tajne informacje. Ja rozumiem, ze
                w WZiA wszystko, a szczególnie informacje o tym,co kto kończył, gdzie, za co i
                jak uzyskiwał stopnie naukowe sa tajne, ale ona nie włamywała sie chyba do kas
                pancernych Wydziału anu Uczelni. A może? Mysle jednak, ze taki jak Ty cerber by
                nie pozwolił.


                > 6. Jak powszechnie wiadomo rekrutacja na studia jest równie wielkim
                > przestępstewm jak prowadzenie seminariów dyplomowych i magisterskich. Masz
                > całkowitą rację tacy zbrodniarze powinni zostać surowo ukarani :)))) Czy 10
                lat
                > przebywania z tobą na Wydziale wystarczy? Czy masz jeszcze jakiś inny pomysł?
                > Rozumiem, że w tej sprawie również złożyłeś doniesienie i zapadły już wyroki

                Nie jest przestępstwem, ale, jak juz wspomniałem lipą. Wydział mógł wówczas
                sensownie "obsłużyć" nie wiecej niz 200 studentów studiów II-go stopnia, a
                uwzgledniając kwalifikacje pracowników (mowa o formalnych, według oficjalnych
                kryteriów PKA) chyba zero takich studentów. Nie wiem jak to jeszcze mozna
                nazwać, ale cos pewnie wymyslisz.


                Nie posadzaj nikogo jak nie jestes pewien. Ona nie ma ani czsu, ani ochoty by z
                takimi jak Ty dyskutować. Nie chcę byc złosliwym, ale moze warto zrobic
                rachunek i podumac kto na tym wszystkim najbardziej zyskuje. Ona na pewno nie.
                Rozumiem, ze jeszcze pogadamy?



                • Gość: wako4 Re: Sprawy oczywiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 18:07
                  Pewnie, że pogadamy. Nawet to lubię.
                  1. Sprawa formalnych recenzji jest załatwiona przez Ustawę o szkolnictwie
                  wyższym i towarzyszące jej rozporządzenia. Nic więcej nie mam do dodania.
                  Napomknę tylko, że w ustawie nie wspomina się o Waldku jako superrecenzencie w
                  dziedzinie prac ekonomicznych.
                  2. Co ci się w moim stylu nie podoba? To, że mam rację?
                  3. Nic nie wiem o jakimkolwiek wymuszaniu na tobie. Zdaje się, że zawodzi cie
                  pamięc. Nic dziwnego to już ponad rok jak cię nie ma wśród nas.
                  4. Dorobek porf. Szplita podobnie jak prof. Olesińskiego czy też prof. Kika kub
                  Malinowskiego był oceniany i recenzowany w trakcie uzyskiwanie przez nich stopni
                  naukowych. Najpierws doktora potem doktora habilitowanego. Widocznie Centralna
                  Komisja ds. Tytułów i Stopni Naukowych uznała, że ten dorobek jest
                  wystarczający. Nie sadzę, żeby wzięła na poważnie twoje utyskiwanie na brak tych
                  materiałów w www.google.pl
                  5. Dlaczego pominąłeś wątek o twoim stopniu naukowycm i niezależnej (ale nie na
                  tym forum) jego ocenie? Przestań wreszcie sam się oceniać i poddaj go
                  weryfikacji np. na Uniwersytecie Warszawskim. Bardzo chętnie poznałbym recenzje
                  wydawnicze lub naukowe twoich prac. Najlepiej napisane przez kogoś z
                  renomowanych ośrodków w tym kraju bądź za granicą.
                  6. Jeśli wszystkie te działania nie są przestępstwem to dlaczego utrzymujesz, że
                  są? A zasada w państwie prawa naprawdę tak brzmi: "Co nie jest zabronione jest
                  dozwolone". Nie ma to nic wspólnego z filozofią Kalego. Powinieneś w toku wielu
                  spraw sądowych nieco się z prawa cywilnego podciągnąć.
                  7. Jeśli prokuratorzy cię wyśmiewają i władze uczelni też nie podejmują żadnych
                  działań to nie daje ci to do myślenia? Przestań mylić twoje fantazje z
                  rzeczywistością.
                  8. Zbierałeś zdjęcia planów innych osób. Twierdziłeś na tym forum, że robiłeś to
                  po to aby stanowiły dowód w sprawie o rzekome przekręty. Zresztą z tą
                  działalnością nie kryłeś jeszcze w okresie swojej pracy na uczelni.
                  9. Nie wiem na co ma a na co nie ma czasu Aśka bo nie jestem z nią aż tak
                  blisko. Wiem jedynie z pewnością, że wysyłałeś ją na "hospitację" na wykłady
                  prof. Famielec i dr Klechy. Po co? Co Asia miała ustalić?
                  10. Według oficjalnych kryteriów PKA Wydział Zarządzania i Administracji AŚ na
                  kierunku Zarządzanie i Marketing uzyskał ocenę pozytywną. Następna kontrola za 5
                  lat. Czy to też możesz skomentować? Jak ta informacja pasuje do podanych przez
                  ciebie bzdur na temat 200 studentów II stopnia? Czy sądzisz, że kontrolerzy też
                  są w zmowie przeciwko tobie.
                  11. Wywalasz na publiczne forum wszystkie informacje, które jak sądzisz są
                  związane z twoimi "prześladowcami". Dlaczego pomijasz wyniki przegranych przez
                  ciebie spraw w sądzie? Może pokażesz forumowiczom, że niezawisłe sądy w tym
                  kraju nie podzielają twoich spiskowych teorii?
                  Na zakończenie: zdaję sobię doskonale sprawę, że jakakolwiek dyskusja z tobą
                  jest pozbawiona sensu. Swojego zdania pewnie nigdy nie zmienisz. Niestety należy
                  przedstawiać fakty ponieważ ktoś mógłby dojść do przekonania, że te wszystkie
                  kłamstwa są prawdą skoro nikt ich nie dementuje. Moim zdaniem twoje pobudki są
                  wyjątkowo niskie (prywatna zemsta i frustracja) ale nie zamierzam dawać ci tu na
                  forum gazety pola do popisu. Poczytaj sobie posty twoich zwolenników np. Jakuba.
                  Cóż, można powiedzieć każdy ma takich przyjaciół na jakich sobie zasłużył. Ty
                  zasługujesz tylko na takich.
    • dagmara_h Re: Awans społeczny 07.11.04, 12:56
      Rocznica mordu krakowskich naukowców
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2379303.html
      "Likwidacja polskiej nauki i sztuki stanowiła oczywisty cel hitlerowskich
      Niemiec" - mówił podczas uroczystości szef IPN profesor Leon
      Kieres. "Warunkowała ona uczynienie z Polaków narodu niewolników. To sprawy
      znane, ale trzeba o nich pamiętać i przypominać" - podkreślał Kieres.

      Czego nie zrobili hitlerowcy i UB-cy kontynuują niktórzy "naukowi" adepci szkół
      partyjnych pełniących ważne funkcje na uczelniach, administracji publicznej i
      gospodarce. Nie zgadzają się z propozycją Belki, by dane i osiągnięcia osób
      publicznych były ogólnodostępne (choć jest to obowiązujący wymóg prawny), by
      uczynić bardziej przejrzystszą służbę cywilną.

      Tak, panie Kieres pamiętamy i będziemy przypominać.
      Chętnie się przyłączę do Wako. Nie daj się!
      • Gość: gagmara-gie Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 13:34
        Aśka wyluzuj! To juz nawet nie jest śmieszne. A porównanie cokolwiek ryzykowne.
    • naukawiec trzecie przypomnienie 02.12.04, 18:29
      trzecie przypomnienie
    • olds_reader Czy Kuleszyński to ten 25.01.05, 19:13
      były szef partyjnych organizacji młodzieżowych w Kielcach za czasów komuny? ZMP
      czy ZSMP albo ZMS.
      • Gość: miko2 Re: Czy Kuleszyński to ten IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:31
        Nie. Szefem ZSMP był niesławny obecnie poseł Długosz. Pudło.
      • antysocjalista Czy Kuleszyński to ten, tak ten 07.02.05, 18:23
        teraz sie nazywa Ryszard Cichy i udaje obywatela w platrformir obywatelskiej,
        tylko, że każdy widzi , ze to ciemniak oprócz niego samego, inaczej byłby
        jaśniak.
        • olds_reader Re: Czy Kuleszyński to ten, tak ten 16.08.05, 19:14
          To chyba jednak inny człowiek.
    • serko_p Re: Awans społeczny 07.02.05, 16:49
      dr Kuleszyński przez wiele lat kierował w Kielcach SZMP.
      • Gość: uczony! Re: Awans społeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 18:19
        co dalej?
        • w.korczynski Re: Awans społeczny 22.08.05, 17:08
          Jak już pisać do miko2, to pisać! Jeszcze i to.

          Miko2 napisał m.in.:

          „Nie mam pojęcia kto był w komisji konkursowej bo w konkursie nie startowałem.”

          Naprawdę? To może być akurat ważne. Jeśli był to np. facet, który wcześniej
          brał forsę za zajęcia w kierowej przez Szplita jednostce, to mógł chcieć się
          zrewanżować. Za państwowa forsę oczywiście.

          „Przypominam jednak, że chodziło o pracowników naukowych z uznanym dorobkiem i
          trudno raczej byłoby znaleźć kogoś kto by z nimi wygrał.”

          Oto ci naukowcy i ich dorobek:

          1. Szplit Marcin, mgr, syn szplita Andrzeja
          2. Zbroińska Barbara, dr, współpracownica Szpllita Andrzeja z Inst. Zarz.
          I Marketingu w Politechnice
          3. Bielawski Rafał, mgr, współpracownik Szpllita Andrzeja z Inst. Zarz. I
          Marketingu w Politechnice (nie szukałem)

          Baza: Czasopisma polskie (pierwsze numery nowych tytułów)MARC BN, lata 1985 -
          2000


          Szplit Andrzej
          Zeszyty Naukowe - Politechnika Świętokrzyska .Nauki Ekonomiczne
          Zeszyty Naukowe .Nauki Ekonomiczne / Politechnika Świętokrzyska ; [red. nauk.
          serii Nauki Ekonomiczne Andrzej Szplit]
          .-[Z.] 21 (1994)
          Kielce : Dział Wydawnictw Politechniki Świętokrzyskiej , 1994 Kielce :
          Samodzielna Sekcja Poligrafii Politechniki Świętokrzyskiej .-24 cm
          Niereg .-Tyt. w żywej paginie: Zeszyty Naukowe Politechniki Świętokrzyskiej.
          Nauki Ekonomiczne .-Streszcz. ang. pol .-Poprzednio: Zeszyty Naukowe
          Politechniki Świętokrzyskiej. Nauki Społeczno-Ekonomiczne = ISSN 0239-4987 zob.
          poz. 943/95 .-Al. 1000-lecia Państwa Polskiego, 25-314 Kielce .-165 egz .-Opis
          wg okł.
          Czasopisma naukowe
          Nauki ekonomiczne
          Nauki społeczne
          1234-3927

          Szplit Marcin – 0

          Zbroińska Barbara – 0

          Baza: Czasopisma polskie (pierwsze numery nowych tytułów)
          MARC 21, lata 2001-
          Szplit Andrzej – 0
          Szplit Marcin – 0
          Zbroińska barbara – 0


          Baza: Artykuły z czasopism polskich (MARC BN, 1996 - 2004)

          Szplit Andrzej

          Przedsiębiorstwo wirtualne w logistyce / Andrzej Szplit .-Streszcz. w jęz.
          ang. //Zesz. Nauk. / WSEA Kiel .-Nr 2 .-(2000) s. 91-100
          - Przedsiębiorstwo - organizacja
          - Rzeczywistość wirtualna - stosowanie – przemysł

          Szplit Marcin

          Systemy typu Customer Relationship Management jako sposób osiągnięcia przewagi
          konkurencyjnej / Marcin Szplit .-Streszcz. w jęz. ang. //Zesz. Nauk. / WSEA
          Kiel .-Nr 2 .-(2000) s. 73-78
          - Obsługa klienta
          - Przedsiębiorstwo - organizacja
          - Zarządzanie – metody

          Zbroińska Barbara


          Nowoczesne przedsiębiorstwo w działalności gospodarczej regionu / Barbara
          Zbroińska .-Streszcz. w jęz. ang. //Zesz. Nauk. / WSEA Kiel .-Nr 2 .-(2000) s.
          57-64
          - Regionalizacja gospodarcza - Polska
          - Świętokrzyskie, województwo – gospodarka

          Baza: Książki polskie (MARC-BN, 1976 - )
          Szplit Andrzej

          Dokument 1
          Banach- Paszkiewicz Halina
          Ekonomika inżynierska z kosztorysowaniem w budownictwie drogowym / Halina
          Banach-Paszkiewicz, Andrzej Szplit
          Kielce : Wydaw. PŚ , 1998 .-85 s. ; 24 cm
          Skrypty Uczelniane Politechniki Świętokrzyskiej , 0239-6386 ; nr 332
          - Drogi - budownictwo - finanse - podręcznik akademicki
          - Kalkulacja kosztów - budownictwo - podręcznik akademicki
          - Przedsiębiorstwo - finanse - podręcznik akademicki

          Dokument 2
          Szplit Andrzej
          Osiak Aleksander
          Rady nadzorcze : zasady funkcjonowania / Andrzej Szplit, Aleksander Osiak
          Kielce : "Szumacher" , 1996 .-128, [4] s. : rys. ; 24 cm
          83-86168-10-2
          - Rada nadzorcza - podręcznik akademicki

          Dokument 3
          Strategie rozwoju organizacji / [aut. Andrzej Szplit et al.]
          Kraków Kluczbork : "Antykwa" , 2002 .-173 s. : il. ; 21 cm
          U góry okł. podtyt.: praca zbiorowa
          83-87493-96-1
          - Przedsiębiorstwo - organizacja - metody
          - Zarządzanie strategiczne – metody

          Szplit Marcin – 0
          Zbroińska Barbara

          Dokument 1
          Zbroińska Barbara
          Piszę pracę licencjacką : praktyczne wskazówki dla studenta / Barbara Zbroińska
          Kielce : Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji , 2000 .-20 s. ; 21 cm
          83-909157-3-1
          - Prace dyplomowe - poradnik

          Dokument 2
          Zbroińska Barbara
          Piszę pracę licencjacką i magisterską : praktyczne wskazówki dla studenta /
          Barbara Zbroińska
          Kielce : Wydaw. Akademii Świętokrzyskiej , 2002 .-59, [1] s. : il. ; 21 cm
          83-7133-166-5
          - Prace dyplomowe - poradnik

          Poza Szplitem Andrzejem, który tez nie bardzo na ten „Uznany” dorobek wyglądał
          w roku zatrudnienia (chyba 1997 – tylko redakcja zeszytu) nic,. Zero, Null,
          plaża. Nie chce mi się szukać w innych bazach, jak ktos ma czas niech tych
          uczonych wyszuka i napisze. To sa REAlia

          Mogli oczywiście mieć jakiś tajny dorobek, który ujawniali tylko komisji
          konkursowej, ale taki konkurs tez nie byłby całkiem jawny.

          „Najlepszym dowodem było to wszystko co prezentawał tu
          kolega Korczyński oraz grant: 1 H02D 083 29.”

          Może ktoś rozumie co ma do tego konkursu grant 1 H02D 083 29? Chyba, że jednak
          cos rzeczywiście na rzeczy jest. Ale wtedy byłaby to sprawa dla jakiejś komisji
          do badania przekrętów.


          • Gość: miko2 Re: Awans społeczny IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.08.05, 17:28
            No to ja jak zwykle króciutko: A jak wyglądał twój konkurs na Politechnice? A
            konkurs Asi? Jak się chce kogoś krytykować to samemu trzeba być wp orządku. A ty
            nie jesteś. Twoje zatrudnienie to jawne kpiny z ustawy o szkolnictwie wyższym.
            Pozdrawiam
            miko2
            • ciekawski007 Re: Awans społeczny 08.11.05, 10:25
              Ciekawe towarzystwo jak na uczelnie wyzsza. Czy tak samo rozmawiaja na
              konferencjach naukowych?
              • jas.z.pacanowa Re: Awans społeczny 21.01.06, 17:10
                ciekawski007 napisał:

                > Ciekawe towarzystwo jak na uczelnie wyzsza. Czy tak samo rozmawiaja na
                > konferencjach naukowych

                No!
                • kandyd11 Re: Awans społeczny 30.03.06, 19:11
                  Rzeczywiscie, ciekawe pytanie.
    • kandyd11 Ważna i smutna rocznica 06.03.05, 10:27
      Wczoraj minęła 52 rocznica Ojca Waszystkich Narodów, Wielkiego Językoznawcy
      itp. niejakiego Dzugaszwili nazywanego też Stalinem. Z tej to okazji warto
      poczytać artykuł o sierotach po Nim. Chodzi o absolwentów, a głownie
      pracowników byłej Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR i innych szkól
      partyjnych. Większość samodzielnej kadry naukowej Wydziału zarządzania AŚ to
      własnie byli pracownicy, absolwenci i doktorzy tej i podobnych uczelni.

      www.naukowcy.republika.pl/stalin.html
      • kandyd11 Re: Ważna i smutna rocznica 06.03.05, 10:39
        Chodzi oczywiście o rocznicę śmierci Wielkiego Stalina.
        • sowizdzal6 Koledzy? 12.04.05, 11:26
          Zdaje się, że bihater tego wątku i artykułu w "Polityce"

          polityka.onet.pl/162,1221968,1,0,2497-2005-13,artykul.html
          to koledzy po tym samym uniwersytecie - Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka