Dodaj do ulubionych

Nie ma pieniędzy na halę

IP: 212.160.196.* 19.03.05, 08:02
i komu czerwone barany robicie na złość,mieszkańcą Kielc a nie Panu
Prezydentowi.Gonić tą czerwoną zarazę z Kielc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaczusia Re: Nie ma pieniędzy na halę - Marszałek kłamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 08:50
      Tak sie dziwnie skłąda, że wszystko co miało być ustalone z Komisją Europejską
      zostało już ustalone i zapisane w Narodowym Planie rozwoju na lata 2004-2006 i
      w poszczególnych Programach operacyjnych. Obecnie nikt nie prowadzi rozmów z
      Komisją Europejska, bo i nie ma takiej potrzeby. Wniosek jest tylko jeden
      Marszałek bezczelnie KŁAMIE.
    • Gość: d Re: Ku zastanowieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 09:31
      tekst z linka z poprzedniego postu jest poniżej, może znownu ktoś nie umie
      czytać



      Z powodu silnego złotego budżet państwa będzie zapewne musiał dopłacić do
      unijnych funduszy. Ile? Może nawet kilka miliardów złotych.

      Ministerstwo Finansów nie przewidziało, że kurs złotego w stosunku do euro
      umocni się w tak drastyczny sposób. Szacowano, że w br. euro powinno kosztować
      ok. 4,4 zł, tymczasem kosztuje już 4 zł.

      Dzieląc unijne fundusze między województwa w ramach Zintegrowanego Programu
      Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR), przeliczono pieniądze po kursie z
      kwietnia ub. roku, czyli po 4,78 zł za euro. ZPORR to największy z unijnych
      funduszy - 3 mld euro przeznaczone na budowę dróg, oczyszczalni ścieków, szkół,
      hal sportowych, renowację zabytków i wiele innych.

      - Jakiś kurs trzeba było przyjąć, nie można było wtedy przewidzieć, że euro tak
      spadnie - mówi Anna Siejda, dyrektor departamentu wdrażania programu rozwoju
      regionalnego w Ministerstwie Gospodarki.

      Co to oznacza dzisiaj?

      Przykładowo na województwo pomorskie rząd przewidział 160 mln euro w ramach
      ZPORR-u na lata 2004-06. Licząc po kursie kwietniowym, wyszło 712 mln zł. Na
      taką właśnie kwotę rozpisano konkursy na projekty samorządów.

      Tymczasem piątkowy kurs euro w NBP wynosił 4,09 zł. Licząc po tym kursie,
      pomorski ZPORR wynosi już nie 712 mln zł, ale 654 mln zł. Różnica prawie 60 mln
      zł, i to w ramach jednego tylko unijnego programu w jednym województwie. Jeśli
      zrobimy identyczne porównanie dla całego krajowego ZPORR-u, różnice wyniosą
      ponad 2 mld zł.

      Rząd przewidywał, że kurs euro może się zmienić i w budżecie utworzył na ten
      cel specjalną rezerwę - 4,2 mld zł, ale z tych pieniędzy ma być pokrytych wiele
      innych wydatków związanych z Unią Europejską, m.in. współfinansowanie Wspólnej
      Polityki Rolnej.

      Dopłacą czy nie zapłacą?

      - Cały czas monitorujemy sytuację na rynku walut - mówi Anna Sobocińska,
      rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. - Nie ma na razie powodów do obaw.
      Wypłaty unijnych funduszy jeszcze się nie rozpoczęły. Poza tym będą trwać przez
      dwa lata i kurs euro może przez ten czas wzrosnąć. Jeśli w tej rezerwie
      zabraknie pieniędzy, ministerstwo sięgnie do innych źródeł.

      Ale Ministerstwo Gospodarki mówi co innego. - Będziemy zwracać uwagę marszałkom
      i wojewodom, żeby przed podpisaniem umów z gminami sprawdzali, ile jeszcze
      zostało pieniędzy w euro według obowiązującego wtedy kursu w NBP. Jeśli
      wyjdzie, że pieniędzy będzie już niewiele, ostatnie projekty dostaną ich mniej
      lub w ogóle - dodaje Anna Siejda.

      Jan Kozłowski (PO)

      marszałek województwa pomorskiego

      Popełniono błąd, stosując tak wysoki kurs euro do przeliczenia unijnych
      funduszy na złotówki. Nikt najwyraźniej nie pomyślał, że euro może tak
      drastycznie spaść. Trzeba było zastosować przelicznik bardziej realny albo od
      początku zrobić alokację na działania ZPORR-u w euro, wtedy ryzyko spadłoby na
      końcowych beneficjentów.

      Teraz nie wiadomo, co mamy robić, rząd nie podał nam w tym zakresie żadnych
      wytycznych. Za tydzień odbędzie się Konwent Marszałków z udziałem premiera i ta
      sprawa będzie pewnie głównym punktem tego spotkania. Liczę, że rząd przedstawi
      jakieś wyjście z sytuacji.

      Andrzej Ryński (SLD)

      marszałek województwa warmińsko-mazurskiego

      Informacji, co z tym fantem począć, nie dostaliśmy żadnych. Byłoby fatalnie,
      gdyby rząd postanowił teraz kwoty ZPORR-u dla poszczególnych województw
      przeliczyć według innego kursu.

      Rząd zdaje sobie sprawę, że w każdym województwie zapotrzebowanie na unijne
      fundusze jest trzy razy większe niż ilość dostępnych środków. O pieniądze te
      toczy się ostra walka. Jeśli mielibyśmy teraz zmniejszyć całą naszą pulę o,
      powiedzmy, sto milionów złotych, to już kompletnie popsulibyśmy atmosferę wokół
      unijnych funduszy. To wzbudzi bardzo złe emocje w samorządach.

      Mam nadzieję, że rząd uruchomi jednak rezerwę na wyrównanie tych różnic.

      Jak krążą unijne pieniądze

      Zgodnie z zasadami finansowania ZPORR-u fundusze europejskie płyną z Komisji
      Europejskiej do Ministerstwa Finansów, a stamtąd na rachunki urzędów
      wojewódzkich w Narodowym Banku Polskim.

      Na poziomie ministerstw rachunki prowadzone są w euro ("w celu ograniczenia
      wysokości ewentualnych strat wynikających z różnic kursowych"). Natomiast, jak
      wyczytaliśmy w zasadach finansowania ZPORR-u, na poziom wojewodów przekazywane
      mają być w złotówkach. Tymczasem wojewodowie dostali właśnie pierwsze transze
      unijnych funduszy, ale w euro. Nikt nie potrafił nam odpowiedzieć, dlaczego.

      - Mamy wytyczne, aby następnie pieniądze wypłacać beneficjentom w złotówkach po
      średnim kursie NBP obowiązującym na dzień wypłaty - mówi Agata Kubik, dyrektor
      biura zarządzania funduszami europejskimi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.

      Wojewodowie są "bankierami" unijnych funduszy, natomiast projekty do
      sfinansowania wybierają ostatecznie zarządy województw (po wcześniejszej
      weryfikacji przez urzędników, panele ekspertów oraz rekomendacje komitetów
      sterujących). Zarządy województw dzielą fundusze między projekty w złotówkach.
      Potem wojewoda podpisuje z beneficjentami (np. gminami) umowy na ich wypłatę.
      Dostaną je po zakończeniu realizacji projektów.(
    • Gość: Piotr hala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 09:34
      Paniemarszałkudajsesiana
    • Gość: nie Re: Nie ma pieniędzy na halę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 12:03
      Na h*j nam była ta unia, jak i tak ma nas w du**e
      A miało być do 75% kosztów inwestycji
    • lesiul Re: Nie ma pieniędzy na halę 19.03.05, 14:04
      Niestety chłopki z RKS nie patrzą na interes miasta i jego mieszkańców tylko
      żeby dokopać lubawskiemu i jego ekipie zresztą wzajemnie
    • Gość: papu Re: Nie ma pieniędzy na halę IP: 80.125.108.* 19.03.05, 15:25
      jestem magistrem zarzadzania w turystyce i nie pojmuje troche dlaczego
      pieniadze^przeznaczone na turystyke maja isc na budowe hali.mysle ze w naszym
      woj.jest tysiace innych,bardziej turystycznych celow do zrealizowania.
      • Gość: bonix Re: Nie ma pieniędzy na halę IP: *.kielce.net.pl 21.03.05, 08:07
        Zgadzam się z przedmówcą. Czemu pieniądze, które mają iść na turystykę miałyby
        pójść na halę sportową? (nie jestem przeciwny budowy hali, wręcz przeciwnie
        jestem całkowicie za) ale to nie to działanie ZPORR. Składający wniosek
        powinien pomyśleć o zupełnie innym działaniu ze ZPORR dotyczącym właśnie
        obiektów sportowych i nie byłoby problemu z otrzymaniem pieniędzy.
    • Gość: ck Re: Nie ma pieniędzy na halę IP: *.com 19.03.05, 15:51
      kasa na hale jest ale niestety niektórzy ,,niemyślaćy'' blokuja tą
      inwestycję... :(
    • Gość: zeb Re: Nie ma pieniędzy na halę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 16:52
      A może by tak wrocić do tematu budowy większej hali. Ta jest przecież ewidentnie
      za mała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka