kielcz
05.04.05, 10:55
Oglądam różne sprawozdania z uroczystości żałobnych po Janie Pawle II i
dyskusje o Nim i niekiedy ogarnia mnie niesmak kiedy widze jak niektórzy
usiłuja na tej Śmierci ubijać własne interesy. Co chwila słychac o zwiazkach
z Papieżem, o tym, ze ktoś szedł wyznaczona przez Niego drogą albo o tym, ze
zawsze cenił takie jak Zmarły wartości. Mówią to często ludzie, których
zwiazek z Papieżem polegał na wycieczce do Rzymu, którzy na codzień o
cenionych przez Niego wartościach nie chcieli nawet słuchać, nie czytali Jego
ksiązek, a niekiedy po prostu z Niego i Koscioła szydzili. Dzis jest dobra
okazja, by pokazać ludziom, że są z nimi w bólu po stracie Papieża. Odszedł
wielki, mądry i dobry Człowiek. To nie jest dobra okazja do poprawiania
swojej opinii czy szans wyborczych.