_rafi
03.07.02, 08:47
Stwóżmy stowarzyszenie, które mogłoby wystartować w wyborach samorządowych. Niech się nazywa:
Stowarzyszenie dla Rozwoju Kielc. Nie będziemy walczyć o władzę w pojęciu zdobywania stanowisk. Raczej,
by być silną opozycją dla eseldowsko-peeselowskiej sitwy kieleckiej (jestem optymistą, ale realnie patrzącym na
swiat).
Takie stowarzyszenie miałoby dobry wpływ na to, co dzieje się w Kielcach. Ujawnialibysmy wszystkie afery
rządzących miastem. A gdybysmy wygrali wybory, to Kielce wreszcie byłyby miastem godnym swoich
mieszkańców!