Gość: keraj
IP: 213.199.233.*
02.06.05, 12:26
Makroprzekręt
Marcin Masłowski 01-06-2005 , ostatnia aktualizacja 01-06-2005 19:51
Zatrzymany przez łódzką policję gang z Ożarowa kradł luksusowe alkohole w
sklepach Makro w całej Polsce. Głównie wódkę finlandia, ale nie gardził też
absolutem czy johnny walkerem
Pomysł na przekręt był dość prosty. Wystarczył firmowy papier Makro i
drukarka. No i "swój" człowiek w sklepie doskonale zorientowany w procedurach
zakupów. Gang z Ożarowa miał to wszystko.
Whisky & cola
- Przestępca wchodził do sklepu i kupował butelkę wódki. Tylko po to, by na
fakturze czy paragonie mieć kod obowiązujący w Makro danego dnia. Wychodził.
Po pięciu minutach wchodził wspólnik. Pakował na wózek finlandię, johnny
walkera, absolut za 3-5 tys. złotych. Nie płacił od razu, bo nie musiał -
opowiada asp. Krzysztof Cichowski z IV komisariatu prowadzący sprawę. - Potem
dokupywał zgrzewkę coli i szedł do kas. Tam płacił jednak tylko za colę, a
kasjerce pokazywał fakturę, że za alkohol już zapłacił przy stoisku z wódką.
Skąd miał fakturę? Policja przypuszcza, że przestępcy mieli w Makro
wspólnika, który ukradł oryginalne druki faktur leżące w pudłach przy
kasach. - Wystarczyło tylko nadrukować na nie "zakupiony" towar i pokazać
ochronie przy wyjściu. Ta stemplowała rachunek i koniec - dodaje Cichowski. -
Takich numerów oszuści zrobili w Łodzi kilka.
Nie działali sami
Łódzkie Makro dopiero po kilku miesiącach zorientowało się, że zniknęło sporo
alkoholu. Przejrzano transakcje i monitoring. Podejrzani wydali się dwaj
młodzi mężczyźni (jeden ma 25, drugi 27 lat) robiący zakupy na tę samą kartę.
Gdy niedawno zjawili się w sklepie kolejny raz (ubrani w te same ubrania, co
zwykle) i znów wyszli z pudłami pełnymi wódki, zostali zatrzymani. Jeden
podczas przesłuchania do wszystkiego się przyznał, drugi - nie. Policjanci
nie mają wątpliwości, że młodzieńcy z Ożarowa mieli wspólników - zarówno
wewnątrz sklepu (np. byłego pracownika), jak i kogoś, kto skradziony alkohol
rozprowadzał po Polsce.
Obu zatrzymanym postawiono zarzut oszustwa. Grozi im za to kara do ośmiu lat
więzienia.
Przy okazji wyszło na jaw, że grupa z Ożarowa okradała w ten sposób inne
sklepy sieci Makro w całej Polsce!
Warszawa, Lublin, Kielce
Wczoraj w Łodzi pojawili się przedstawiciele kolejnego sklepu sieci Makro,
tym razem z Kielc. Przywieźli ze sobą nagrane z monitoringu filmy
rejestrujące przekręt i złożyli na policji zawiadomienie o przestępstwie. Tam
również gang z Ożarowa wyniósł wódkę za kilkanaście tysięcy złotych. Podobnie
okradli Makro w Ząbkach pod Warszawą, Warszawie, Lublinie. Łączne straty
sieci sięgają około 50 tys. zł. Na razie. Ile jeszcze innych sklepów okradli
pomysłowi oszuści? Prawdopodobnie wiele. VI komisariat w Łodzi prowadzi
dochodzenie w sprawie identycznych kradzieży alkoholu ze sklepu sieci
Selgros. Następny w kolejce jest łódzki Carrefour. - Sprawa jest rozwojowa. I
to bardzo - mówią policjanci z poleskiego komisariatu.