Gość: michał
IP: 193.24.201.*
04.11.05, 21:49
Wtedy jeszcze kieleccy prezydenci nie byli wyedukowani na tyle, żeby zdawać
sobie sprawę, co znaczą dla miasta plany zagospodarowania przestrzennego.
Przyswojenie tej wiedzy zajęło im ponad 2 lata. A może zdawali sobie sprawę,
ale uważali, że z jakichś powodów bez planów lepiej? Któż to wie...