Gość: Azor
IP: 82.139.11.*
31.01.06, 18:01
Po katowickiej katastrofie porażenia muzgowego dostali nasi rodacy, jak
zwykle szala rozsądku przeleciała o 360 st. w drugą stronę. Najpierw nikt nie
odsnieżał dachów nawet w sławetną zimę stulecia (tegoroczne opady narazie
były mizerne), teraz pod presją nowej władzy i podjudzaniem pismaków należy
odkurzać nawet 4 cm warstwę na żelbetowym dachu. I od niedziel na dachach
siedzą tysiące ludzi nie posiadających stosownych uprawnień i pod groźbą
wywalenia z roboty machają szuflami nie posiadając stosownych zabezpieczeń.
Polecam PIP-owi skontrolowanie tego tematu, a rodakom przypominam że do pracy
na wysokości należy mieć stosowne uprawnienia (badania) i stosowne
zabezpieczenia. Już po doniosłej relacji naszej TV jak to odsnieżano np.
TESCO mozna spokojnie zamknąć Dyr. administracyjnego. Oby po podsumowaniu
poszczególnych wypadków przy odśnieżaniu dachów nie okazało się że liczba
ofiar bliska jest liczbie z tragedi katowickiej.