Dodaj do ulubionych

potrącenie rowerzysty

IP: 81.219.132.* 01.08.06, 21:23
Dzisiaj około godziny 13-ej jadąc na wprost na zielonym świetle zostałem potrącony przez samochód skręcający w lewo w ulicę Domaszowską. Świadków zdarzenia było co najmniej kilkunastu.
Uderzyłem między innym głową w lewy błotnik samochodu, który wymusił pierwszeństwo. Na szczęście zawsze jeżdżę w kasku, w innym razie zapewne moja czaszka wyglądałby tak jak mój kask obecnie.

Chciałbym serdecznie "podziękować" wszystkim urzędnikom odpowiedzialnym za poprawę bezpieczeństwa użytkowników ulic mojego rodzinnego miasta, szczególnie za tak dynamiczne zmiany w zakresie poprawy bezpieczeństwa mieszkańców Kielc poruszających na codzień na rowerach.

Szczególnie gorąco i z całego serca "dziękuję" za wybitne efekty w realizacji od 2004 roku - unijnego projektu Urbike - rozszerzenie polityki rowerowej miast - i bezprecedensowe wykorzystanie tej szansy.

Do "życzeń" przyłącza się rodzina.

PS. kierowcy piratowi też oczywiście "dziękuję" i życzę dużo zdrowia.
Obserwuj wątek
    • Gość: as Re: potrącenie rowerzysty IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.08.06, 21:34
      Daj spokuj, jazda rowerem po ulicy w naszym kraju to sport ekstremalny. Ja jezdze i co jakis czas mam sytuacje podbramkowe - ostatnio dwie na 60km jazdy. Pierwsza - gosc busem chcial mnie wyprzedzic, z naprzeciwka wyjechal samochod i... na szczescie skonczylo sie na hamowaniu z piskiem opon, gosc wyhamowal. Kawalek dalej pieprzony biznesmen rozmawiajac przez komorke wyprzedzal na trzeciego. Wybralem pobocze zamiast czolowki, coz bylo robic.
      P.S. Zyczenia szybkiego powrotu do zdrowia.
      • Gość: gabagibabazu Re: potrącenie rowerzysty IP: 81.219.132.* 01.08.06, 21:59
        Dzięki kolego !
    • maruda_kielce Re: potrącenie rowerzysty 01.08.06, 22:18
      ulice są wąskie. rowerzysci częso bardzo słabo widoczni. narzekacie ,że
      kierowcy traktują Was jak stonkę. Co w tym dziwnego? Jak widzę gościa,który
      jedzie rowerkiem przy prawym pasie jezdni i nagle skręca na przejscie dla
      pieszych / kilka dni temu miałem takie zdarzenie na Warszawskiej/ to jak mam
      traktować kolejnego rowerzystę?
      Może zamiast narzekać zacznijcie wychowywać swoich kolegów. Zamontowanie
      światełek przy rowerze to wydatek kilkunastu złotych/ na ile wyceniasz swoje
      zycie/? Stań sobie kiedyś na IX wieków przy rondzie z Okrzei. Zobacz ilu
      rowerzystów wjeżdża na pasy. Zamiast przeprowadzić rower zgodnie z
      przepisami /zaoszczedzone kilka sekund warte jest zdrowia?/
      Pamiętajcie,że za kierownicą samochodu nie zawsze siedzą wypoczęci ludzie. Upał
      spowalnia reakcje. A KAŻDY samochód ma tzw. "martwą strefę" w polu widzenia
      lusterek. Kilka razy mało brakowało bym potrącił rowerzystę, który na
      skrzyżowaniu przyklejał mi się do prawego/lub lewego/tylnego błotnika. Wezcie
      pod uwagę ze samochód wazy ponad tonę i nie zatrzymuje się w miejscu.
      gabagibabazu współczuję ci. Mam nadzieję,że nie nalezysz do wyzej opisanej
      grupy. Szybkiego powrotu do zdrowia zyczę
      • Gość: megadeth Re: potrącenie rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 22:32

        Odpowiadasz na :

        maruda_kielce napisał:

        > Pamiętajcie,że za kierownicą samochodu nie zawsze siedzą wypoczęci ludzie. > >
        Upał
        >
        > spowalnia reakcje.

        Więc nalezy jeździć wolno albo zostawić samochód i pojechać autobusem.

        >A KAŻDY samochód ma tzw. "martwą strefę" w polu widzenia
        > lusterek. Kilka razy mało brakowało bym potrącił rowerzystę, który na
        > skrzyżowaniu przyklejał mi się do prawego/lub lewego/tylnego błotnika. Wezcie
        > pod uwagę ze samochód wazy ponad tonę i nie zatrzymuje się w miejscu.

        A wy, szanowni kierowcy, zauważcie, że rowerzysta to też uczestnik ruchu i psim
        obowiązkiem jest UDZIELANIE MU PIERWSZEŃSTWA jeśli takowe posiada. Sam jeżdżę i
        rowerem i samochodem. Jak na dwóch kółkach jadę to wszyscy są ważni. Ale jak
        jadę czymś nieco większym od innych to nagle zauważają...

        Rower też nie zatrzyma się w miejscu, a coniektórzy lubią zajeżdżać drogę
        rowerzystom...

        Jak tak dalej pójdzie to nie kask, a pancerz będzie potrzebny... Kiedyś robiłem
        po okolicy rowerkiem po 15-50km dziennie... teraz się boje pojechać do Chęcin...
        tiry, busy, szrociarze i dresy to zakały dróg... ale rowerzyści myślący inaczej
        i kręcący szybciej niż jadący także...

        Po prostu kto jest źle wychowany, nie będzie się umiał zachować w towarzystwie,
        przy stole, czy na drodze.
        • maruda_kielce Re: potrącenie rowerzysty 01.08.06, 22:49
          tiry, busy, szrociarze i dresy to zakały dróg... ale rowerzyści myślący inaczej
          > i kręcący szybciej niż jadący także...
          >
          > Po prostu kto jest źle wychowany, nie będzie się umiał zachować w
          towarzystwie,
          > przy stole, czy na drodze.
          - zgadzam się burak burakiem pozostanie.
          Jednak biorąc pod uwagę stan naszych dróg proponowałbym jednak więcej
          ostrożnosci. Naprawdę rowerzysta jadący nocą nieoświetlonym rowerem to
          standart. Weźcie pod uwagę szanse jakie ma rowerzysta przy spotkaniu z
          samochodem. Za moich czasów na kursach prawa jazdy uczyło się
          zasady "ograniczonego zaufania" - myśl za siebie i za tych obok.
          Diabli mnie biora jak na wąskiej drodze panowie rowerzyści jadą obok siebie
          blokując przejazd.
          Na szczęście znam wielu rowerzystów,którzy zachowują się normalnie. I dlatego
          unikam generalizowania pt."jak na rowerze to burak jakiś". Niestety kupa osób
          ma skłonność do takiego zachowania. I podejście - jak rowerzysta to zły.
          Swoją drogą gdyby policja troszkę energiczniej wzięła się za buraczaną część
          rowerzystów - mandaty za jazdę po pasach, brak oświetlenia, jazdę rower obok
          roweru to może ucywilizowałoby to układ samochodziarz - rowerzysta.
          Życzę bezpiecznej drogi na dwóch kółkach! Jednocześnie proszę - dajcie
          bezpiecznie przejechać na 4.
          • Gość: megadeth Re: potrącenie rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 00:00

            Odpowiadasz na :

            maruda_kielce napisał:

            > Jednak biorąc pod uwagę stan naszych dróg proponowałbym jednak więcej
            > ostrożnosci. Naprawdę rowerzysta jadący nocą nieoświetlonym rowerem to
            > standart. Weźcie pod uwagę szanse jakie ma rowerzysta przy spotkaniu z
            > samochodem. Za moich czasów na kursach prawa jazdy uczyło się

            Dokładnie - masz rację. A lampki nawet można kupić we "wszystko po 4 złote".
            Diodowe lampki są tanie i nie ma co sobie zawracać głowy dynamem, ostatnio są
            lampki przednie diodowe - świecą b. wydajnie.
            Odblaski w koła, lampki odblaskowe tylna i przednia, nie mówiąc o kamizelce
            odblaskowej. Tylko idiota nie ma żadnych świateł ani odblasków.

            > zasady "ograniczonego zaufania" - myśl za siebie i za tych obok.
            > Diabli mnie biora jak na wąskiej drodze panowie rowerzyści jadą obok siebie
            > blokując przejazd.

            Dokładnie.

            > Swoją drogą gdyby policja troszkę energiczniej wzięła się za buraczaną część
            > rowerzystów - mandaty za jazdę po pasach, brak oświetlenia, jazdę rower obok
            > roweru to może ucywilizowałoby to układ samochodziarz - rowerzysta.

            Najpierw policja sama by musiała płacić - patrol rowerowy nagminnie jeździ
            równolegle...
      • Gość: as Re: potrącenie rowerzysty IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.08.06, 22:40
        Nie mowie, ze rowerzysci zawsze sa bez winy, problem polega jednak na stylu jazdy na polskich drogach. Tu kazdy spieszy sie, przekracza predkosc, wyprzedza na trzeciego i na styk, a zwolnienie by wyprzedzic rowerzyste zajmuje zbyt wiele czasu - lepiej to zrobic "z rozpedu", moze sie uda. A rowerzysta jest w tej walce nierownym przeciwnikiem, bo nie chroni go nic poza refleksem. Zadrapany lakier auta moze oznaczac dla rowerzysty ciezkie uszkodzenia, jesli mamy pecha i nieszczesiwie upadniemy - nawet smierc. Takie to emocje dostaja za darmo rowerzysci probujacy korzystac z publicznych drog.
      • Gość: gabagibabazu Re: potrącenie rowerzysty IP: 81.219.132.* 01.08.06, 23:08
        Dzieki.
        Nie, nie naleze do wczesniej opisanych i oczywiscie masz racje. Sam prowadze samochod i widze co sie wyrabia. ZAWSZE rowerek przeprowadzam przez pasy i sygnalizuje wczesniej skret, zawsze w kasu 9na szczescie) i rower mam nie tylko sprawny ale i "przepisowy"... tyle ze, ten wypadek zapisalbym jako wzorzec bezmyslnosci. Ten kierowca skrecal w lewo z manifestu w domaszowska a ja po zapaleniu zielonego swiatla ruszalem na wprost a on mnie "strzelil" jakby mnie tam nie bylo wcale ! Nie dal mi ZADNEJ szansy. Trudno mi to zrozumiec (20 letni staz za kolkiem)ubrany bylem we wsciekle zolta bluze. Tlumaczyl sie jak idiota, ze "myslalem ze Pan bedzie skrecal" (?!) Gdzie?! Tam jest odrebny pas do skretu w prawo, ktory "zostawilem" z 5-8 sekund wczesniej zanim zmieniło sie swiatlo i ruszylem po zapaleniu zielonego swiatla. Stalem jako pierwszy, nic mnie nie zaslanialo, zwyczajnie wjechal we mnie nie dajac mi zadnej szansy na unik, czy ucieczke.
        • maruda_kielce Re: potrącenie rowerzysty 01.08.06, 23:12
          Miałeś wobec tego pecha trafić na buraka w aucie:( Takiego z przekonaniem,że
          siedzi w metalu to mu ustąpisz. Współczuje.Dobrze,że nie skończyło się gorzej
    • wybiorczy Re: potrącenie rowerzysty 01.08.06, 22:21
      Gość portalu: gabagibabazu napisał(a):
      [...]

      zakazac jazdy rowerami po ulicach! to niedopuszczalne, zeby rowerzysci rozbijali
      glowami blotniki samochodow! NMSP

      PS. bylem ostatnio pare dni w krakowie - rowerzysci jezdza sobie spokojnie po
      parkach, po rynku, po waskich uliczkach w centrum. a najciekawsze jest to, ze po
      sciezce rowerowej wzdluz wisly nie chodza piesi! wyrazna biala linia oddziela
      sciezke od chodnika, co jakis czas namalowane odpowiednie symbole i kazdy wie
      ktora czesc drogi jest dla niego - takie proste, a jakie skuteczne...
    • Gość: megadeth Re: potrącenie rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 22:23
      Zdrówka życzę.

      Mnie parę lat temu jakiś kretyn w wymalowanym firmowym samochodzie skręcający na
      parking w okolicach Pocieszki mało nie rozjechał. Jechałem prawidłowo, a ten
      ..... skręcał w prawo... Ledwie uciekłem... a ten .... nawet nie przeprosił...
      Szkoda, że nie zadzwoniłem na drugi dzień do szefa tej firmy, dość znanej z
      resztą...
      • Gość: hmmm Re: potrącenie rowerzysty IP: *.futuro.kielce.msk.pl 01.08.06, 22:29
        No tak ,tylko czy jakaś ekipa ,z lewa czy prawa ,deklarowała ,że zrobi wszystko
        a nawet więcej ,aby w Kielcah żyło się lepiej ??
      • Gość: gabagibabazu Re: potrącenie rowerzysty IP: 81.219.132.* 02.08.06, 00:09
        Gość portalu: megadeth napisał(a):

        > Zdrówka życzę.

        Bardzo dziękuję!
        • veilchen_ck Re: potrącenie rowerzysty 02.08.06, 08:45
          witam, zdrowka zycze.. i nowego kasku szybko :) mnie wkurzaja kierowcy, ktorzy,
          gdy cie wyprzedza kilkaset metrow przed skrzyzowaniem to od razu zjezdzaja
          maksymalnie do kraweznika, zeby nie pozwolic rowerzyscie wyprzedzic ich na
          swiatlach.. masakra.. wiec musisz jechac za takim autem i wdychac te smierdzace
          gazy.. szczegolnie kierowcy mpk sa mocni w tym temacie.. ja wiem, ze ulice sa
          waskie, ale po jakiego wyprzedzac na sile przed skrzyzowaniem, zeby za 200
          metrow blokowac droge??? wsrod rowerzystow i kierowcow aut jest mnostwo
          pozytywnych osób, ale czarne owce sie zdarzają.. wspólnym celem powinno być
          eliminowanie zagrożeń bo przecież jeździmy obok siebie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka