Gość: Najarany
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
10.06.03, 22:06
Biedaczek, kariera polityczna przeszkodziła mu w dokończeniu
studiów. Teraz brakło kropki nad i aby sprawować urząd. Co za
pech. Ale od czego ma się kolegów, którzy w liczbie kilku setek
zaszczycili jubilata, gdy ten obchodził 50-te urodziny, no od
czego? No od tego, żeby mu teraz pomóc po linii patyjnej.
Wspólnie wymiślili, że Andrzejek tę pracę jednak napisze i
szybciutko ją obroni u jednego znajomego profesora z PSL. Nocami
będzie siedział nad książkami, a za dnia ciężko pracował dla
dobra chorych. Na wakacje nie pojedzie, gazet nie poczyta,
koniaku nie popije, nie spotka się z kolesiami, bo będzie się
uczył. Szkoda chłopa, żeby tak tyrał, jeszcze się przemęczy.
Trzeba mu dać wolne, żeby mógł się w spokoju obronić. A później
niech sobie Jędruś napisze podanie o pracę i złoży w
sekretariacie NFZ, skoro taki nie zastąpiony, to pewno się coś
dla niego znajdzie. Trochę tylko głupio, że z tym Naumanem się
nazałatwiał, a i tak gówno z tego teraz jest. Tylko wstyd i
poruta.