Gość: Wacław
IP: *.netcity.pl
18.10.07, 08:35
Z góry proszę aby uczciwi busiarze nie wzięli tego tekstu do siebie.
Od dłuższego czasu zauważam nieprawidłowości w pracy i kursowaniu
busów, oto z czym sie spotkałem:
- stan techniczny niektórych samochodów urąga wszelkim normom -
zresztą wiedzą o tym kierowcy i właściciele firm bo kiedy
przez "komórkę" dowiedzą się że na trasie jest inspekcja, to nagle
znikają kursy nawet przez dwie godziny.
- nagminna jest jazda tuż przed autobusem MPK i to wbrew swojemu
rozkładowi jazdy - bus ma wg rozkładu jechać np o 7:40 a odjeżdża
8:04 tuż przed autobusem z godziny 8:06. Takie praktyki są chyba
zakazane ?!!!
- rozkłady jazdy w busach w większości to abstrakcja - i to nie
chodzi i różnice rzędu 2-5 minut - bo to jest zrozumiałe, ale
niektóre busy jeżdżą z "opóźnieniem" lub "przed czasem" nawet o 20-
30 minut !!!
Najgorzej jest w soboty lub ostatnie kursy z Kielc, szczególnie w
tych ostatnich przypadkach - niektórym busiarzom tak się spieszy do
domowych pieleszy, że "uciekają" z Kielc na 20 minut przed kursem wg
rozkładu jazdy.
- przeładowanie !!! Jechałem wiele razy busem w którym stało ponad
26 osób a były to małe i średnie samochody nie autokary jeżdżące
jako busy ! Ludzie wchodzili kierowcy prawie na głowę, bocznego
lusterka nie widział, strach też pomyśleć co by było w razie
wypadku...
Teraz sugestie dla Inspekcji Drogowej:
1 - w dobie łatwego przepływu informacji i możliwości komunikowania
się przez telefony komórkowe - czy zasadne jest stanie w jednym
miejscu przez ponad godzinę ? Jeden "wpadnie" a reszta powiadomiona -
w ogóle nie pojedzie.
Jednym zdaniem - czy inspekcja nie może być bardziej mobilna ?
2 - czy rano nie można kontrolować busów nadjeżdżających do Kielc -
jeszcze przed Kielcami ?
3 - czy nie można skontrolować ile biletów miesięcznych sprzedają
niektóre firmy ? - bo może się okazać że sprzedają aż tyle, że swoim
taborem powinni wozić tylko posiadaczy biletów miesięcznych - stąd
przeładowania.
4 - Czy kontrole muszą sie odbywać tylko przy głównych trasach ?
W tym momencie wydaje mi się że bzdurny jest zakaz zatrzymywania się
busów w centrum Kielc - przecież tak jak MPK - dowożą do miasta
ludzi tu pracujących ! Nie każdy ma samochód za ponad 200 tysięcy
jak nasz prezydent - dużo osób jeździ właśnie busami aby zapracować
na kolejne decyzje naszych władz.
I ostatnie - czy nie można wymusić aby w każdym busie był
umieszczony telefon do Inspekcji Drogowej - tak jak na rozkładach
jazdy MPK - gdzie jest podany nr telefonu do dyspozytora, wtedy ja
mogę zgłosić nieprawidłowość lub po prostu zapytać co się stało
(awaria itp.)- co do busów - nie wiadomo gdzie dzwonić i jak
zgłaszać.
W ogóle kto sprawuje kontrolę nad busiarzami ?