Gość: podróżnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 18:07 A gdzie robił habilitację pan profesor Ratajek? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marek Wronski Unikalny zespol i triumf kieleckiej nauki! IP: *.proxy.aol.com 23.10.07, 18:56 Gratulacje dla dr hab. Miroslawa Babiarza oraz dr hab. Slawomira Kozieja, ktorzy tak dzielnie reprezentowali kielecka nauke w Ruzemborku. Pod kierownictwem prof. Henryka Budzenia Wydzial Pedagogiczny Akademii Swietokrzyskiej ma szanse stworzyc unikalna grupe pedagogow, reprezentujacych swiatowy poziom! Proponuje tez dokooptowac prof. Andrzeja Slomke z pobliskiego Radomia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: Unikalny zespol i triumf kieleckiej nauki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 19:03 Jeśli ktoś chce sprawdzić gdzie ktoś i na jaki temat robił pracę doktorską itd. to może sobie to sprawdzić na stronie www.nauka-polska.pl w zakładce ludzie nauki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aquapark Re: Unikalny zespol i triumf kieleckiej nauki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 19:32 Blisko Różemborka jest Beseniowa ze świetnym aquaparkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista to jest niestety poważny argument za zniesieniem 26.10.07, 10:59 habilitacji. Bo po co stawiać tak wygórowane wymagania naukowcom, skoro co sprytniejsi potrafią je obejść? Słowacja przy okazji to i tak nie najgorzej, skoro plagą są habilitacje ukraińskie. Słyszałem plotkę, że można tam "załatwić" habilitację za 10,000 zł - nie tylko samą pracę, ale z kompletnym "dorobkiem" naukowym. Ale pal sześć czy habilitacja jest robiona na Słowacji, Ukrainie czy choćby i w Tadżykistanie. Ktoś przecież tą pracę ocenia w ministerstwie i tam się podejmuje ostateczną decyzję. Gdyby słabe habilitacje były odrzucane, to "turystyka habilitacyjna" by się nie opłacała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ink Re: to jest niestety poważny argument za zniesien IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.10.07, 11:35 W aktualnych procedurach wystarcza, że Rada Naukowa przegłosuje habilitację, ministrowi nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hab. z Ruzomberoka Re: Unikalny zespol i triumf kieleckiej nauki! IP: *.chello.pl 10.11.07, 23:53 Wroński możesz mi skoczyć na warsztat, wali mnie twoje szczekanie, a śledztwa w stylu Wiesenthala prowadź u siebie w Ameryce. Całuski z Kielc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcus Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.pu.kielce.pl 23.10.07, 19:45 Przeciez to normalne ,od dawna jezdza do Rosji itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.klc.vectranet.pl 23.10.07, 19:54 taka wlaśnie jest ta kielecka uczelnia. Pożal sie Boże uniwersytet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telewidz Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 20:23 Gratuluję nieznanym sobie doktorom habilitowanym. Ale nikt sobie nie zadaje trudu,żeby zapytać, dlaczego nie w Polsce ci doktorzy się bronili/przeszli kolokwium habilitacyjne/? Odpowiedż jest jedna, bo uwalono by ich z korzeniami! Stara gwardia Profesorska broni koryta jak Częstochowy! Popatrzcie, co się dzieje w CKK. Recenzje starych profesorów /tzw.superrecenzje/oparte o kryterium marksizmu- leninizmu. Padają habilitacje ludzi, co mają ogromny dorobek naukowy w kraju i za granicą. I co z tego, skoro więcej niż emerytowani członkowie CKK wydają bardzo niesprawiedliwe wyroki. Nie, bo nie! Chcecie przykładów, to zapytajcie tych, co im odwalono habilitacje. I mocne zdziwienie, dlaczego młodzi doktorzy kombinują nie nad jakością pracy naukowej, tylko gdzie im się uda. Mnie powiedziano, chłopie tylko nie tu, bo ciebie zjedzą żywcem! I szukam,szukam przyjaznego mi miejsca . I jeszcze jedno, habilitacja to co najmniej pięć lat z życiorysu, a kto ma zatroszczyc się o byt rodziny? A co z życiem, a jaki stres, gdyby odwalili. WE tej sprawie niech nie zabierają głosu ignoranci po gimnazjum, bo to zbyt poważna sprawa. I bez uszczypliwości wobec różnych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 22:08 W Polsce nie należąc do układu mało kto ma szansę zrobić habilitację. Dlatego nie dziwię się, że ludzie habilitują się na Słowacji, w Rosji. Gdyby Polska była normalnym krajem i obowiązywały uczciwe zasady awansu naukowego nie byłoby tego co jest. Przecież to "elitarne" towarzystwo do swojej śmierci nie dopuści żadnego mądrego, pracowitego, ambitnego , uczciwego kandydata do habilitacji z poza układu. Tak było zawsze. Przedtem decydował komitet partii i I sekretarz, teraz decyduje układ. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację 26.10.07, 09:50 Dziwne. Mi zaproponowano zrobienie habilitacji ale odmówiłem. Za bardzo lubię pracę w laboratorium a za mało użeranie się z ludźmi i papierami. Tyle, ze ja zyję w Warszawie. Nie załamuj się - jesteś w Kielcach? BTW zauważyłem, że podobne do ciebie poglądy wygłaszają zera naukowe. Drewniane ręce, pustki w głowie, zero dorobku naukowego (jak już to wyłacznie w polskich czasopismach) a ambicje, że ho, ho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thadee Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 15:33 Co prawda nie piszę o habilitacji ale tyko o doktoracie robionym w czeskiej Pradze - ale dołożę jeszcze jeden powód dla którego robię go właśnie tam....Po prostu Czesi nie każą mi za niego płacić!!!W Polsce trochę by to kosztowało. Nie pracuję na uczelni tylko w produkcji szeroko rozumianej, a doktorat /PhD/ to dla siebie...I naprawdę doświadczyłem wielu serdeczności i pomocy z tej uczelni/CVUT - Uniwersytet Techniczny w Pradze - polecam gorąco innym,zwłaszcza Wydział Budownictwa/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YaBasta Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.chello.pl 27.10.07, 01:06 widze ze nfa jak zwykle aktywnie walczy o rewolucje i wypalenie wwszystkiego do golej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
profes0r Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację 26.10.07, 10:42 Warto by się obudzić i zapoznać z obecną procedurą habilitacyjną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ink Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.10.07, 11:41 Nie ma już żadnych superrecenzentów. Do habilitacji wystarczy teraz 4 recenzentów, 2 wyznaczanych przez daną placówkę, 2 przez CKK. Telewidz za dużo TV ogląda i nie jest widocznie na bieżąco ze zmianami. Nie mam nic wspólnego z marksizmem/leninizmem, poniekąd z racji wieku, ale za to zdarzyło mi się odrzucić habilitację starego marksisty, który na uczelni utrzymywał się ongiś dlatego, że zapisał się do PZPR. Habilitacja jest często jedyną szansą weryfikacji pseudodorobku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo i Boso Re: Habilitacja i naukowy skansen... IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 16:13 Z "super-recenzentami", czy tez bez - "habilitacja" to nonsens, calkowity przezytek i cos zupelnie pozbawionego sensu we wspolczesnej nauce (przyklad - kraje anglosaskie gdzie nauka obecnie stoi na najwyzszym w swiecie poziomie). Polska prawdowpodobnie zostanie jednym z kilku ostatnich krajow na calym swiecie gdzie gloryfikuje sie role "habilitowania", czyms w rodzaju naukowego skansensu i towarzystwa ludzi kiszacych sie w "sosie wlasnym"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo i Boso Re: Magiczna wiara w "habilitacje"! IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 16:19 Jeszcze jedno zdanie pani(e) "ink"... Jezeli piszesz powyzej, iz "Habilitacja jest czesto jedyna szansa weryfikacji pseudodorobku" to powinienes jeszcze wyraznie dodac "... w Polsce i w panujacym wciaz w Polsce przestarzalym i kompletnie niewydolnym systemie organizacji nauki i szkolnictwa wyzszego". W innych krajach jakos potrafia odrozniac ziarno od plew bez owego "hab" - a w Polsce do tej pory "biedni i zagubieni" wierza w magiczna moc tytulow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ink Re: Magiczna wiara w "habilitacje"! IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.10.07, 00:36 Oczywiście w Polsce - w innych krajach nie było przez lata tej selekcji negatywnej na uczelniach, kiedy to aktywność partyjna chroniła przed zwolnieniem. Nie było 1968, który w dużym stopniu zniszczył naukę polską. Nie było stanu wojennego. Wszędzie co prawda może być bagno kolesiostwa, w które powinien wkroczyć ktoś z zewnątrz z obiektywną oceną. Habilitacja czy jej brak - są tego dobre i złe strony. W Polsce z pewnością jest potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Red October Re: Magiczna wiara w "habilitacje" - niestety IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.10.07, 14:56 Kilka pytan, tak "na chlodno" Sz.P. "ink"... Rozumiem, ze pan/pani juz nalezy do tej "wyzszej kasty" Polskich Prawdziwych Naukawcow - czyli WYHABILITOWANYCH... Czy tak? Jezeli zalozyc, ze habilitacja w czasach socjalistycznych spelniala role pewnego rodzaju "hamulca" dla osob niewygodnych oraz wspomagala negatywna selekcje, to jak uzasadnic, ze dzis "W Polsce z pewnoscia jest potrzebna"? Czyzby teraz nagle i niespodziewanie zaczela pelnic role selekcji pozytywnej? Czy pan/pani sam(a) wierzy w to co pisze?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KP Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.olsztyn.mm.pl 14.01.09, 01:48 Wreszcie sensowna wypowiedz. Zyjemy w UE i jestesmy wolnymi ludzmi i mozemy robic habilitacje wszedzie, byle nie w Polsce, bo tutaj zalezy ona od znajomosci. Mozna miec kilkadziesiat prac, monografie w j. angielskim na dokladke, kilka grantow UE zrealizowanych, byc zaprasznym na wyklady do Niemiec, UK, Grecji etc., a procedury sie nie przejdzie, bo dzialalnosc miedzynarodowa przeszkadza w publikowaniu. I do tego oceny dokonuje specjalista, ktory nie ma pojecia o tematyce pracy i pisze bzury, ktore wie licealista. A do tego klamie piszac, ze czegos nie ma, gdy jak "byk" to jest napisane a nawet wytluszczone. Ta sama osoba potrafi przepuscic dorobek czlowieka z 0 cytowaniami i zadnej pracy w czasopismie zagranicznej i jeszcze wypowiada sie ze jest wielkim specjalista. W Polsce habilitacje sie zalatwia a nauka nie istnieje. Jak ktos chce pracowac naukowo robi to za granica i tam tez pozyskuje habilitacje, omijajac ten grajdol z daleka. A co do poziomu. No coz jestesmy wieksza potega niz Niemcy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrrr Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 20:36 Panie Marku najwyższy czas wracać, czas wybitnych śledczych już się skończył!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczony kielecki konieczna powazna dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 21:48 Ja napisałem dwie habilitacje, z której jednej czyli pierwszej w świetle ,,prawa" przez 17 lat nie rozpatrzono formalnie a NSA wszystkie werdykty CKK unznał za nieważne z mocy prawa.. Powód moje nazwisko i mój parszywy charakter, który powoduje, że jestem sobą. Znam cztery języki obce, w tym także mówię po czesku. Czytałem słowacka ustawę a w zasadzie ja tłumaczyłem dla znajomych, którzy przeżyli taka sama gehennę jak ja.Tam są procedury prawne, które należy kolejno pod nadzorem ministerstwa spełnić. Wiadomo,ile i jakich publikacji trzeba mieć, jaki dorobek pedagogiczny i metodyczny, w ilu egzemplarzach trzeba poszczególne dokumenty przedstawić. I jedno interesujące rozwiązanie; rada naukowa obok członków składajacych się z pracowników własnych ma członków rady jak oni nazywaja eksternistycznych. Po prostu ma prawo poszerzenia swojego składu nawet do 100% o specjalistów z danej dziedziny nauki, których uczelnia prowadząca nie ma pod dostatkiem a chce poznać ich opinię i podjąć prawidłową decyzję.W moim ptrzypadku CKK podjęła uchwałę następującej treści; instytucja, która była przedmiotem analizy naukowej znajdowała się pod wpływami PPR, PZPR i słuzby bezpieczeństwa i w związku w tym ten temat nie może być przedmiotem dysertacji habilitacyjnej, nadaje się co najwyżej na doktorat.Ta instytucja była pionkiem na szachownicuy politycznej PZPR.Nic dodać nic ująć.A swoją drogą staliśmy sie społeczeństwem otwartym i dlaczego w dowolnym kraju Unii Europejskiej nie możemy realizować przewodów habilitacyjnych. A swoją drogą stałem się członkiem eksternistycznym jednego z czeskich uniwersytetów. Powołajcie natychmiast Komisje Śledczą i wsadzcie do paki, tego,/mnie przy okazji / kto do tego dopuścił. PS; Przed chwilą dostałem informację, że zostałem zaproszony do recenzowania pracy habilitacyjnej obywatela/ tak - obywatela/ Republiki Czeskiej z moje dziedziny naukowej. Zabierzcie mi samochód, abym tam nie trafił drodzy kielczanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były mgr ale GW wymyśliła!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 21:59 Szanowna GW wymyśliła ; jak małe miasto to i kiepska uczelnia. 12 tys. studentów, to tyle samo, ile ma moja Politechnika lub nieco mniej niz polowa Akademii. I co Politechnice też zabronicie prawa habilitowania, bo uczelnia jest w dziadowsklim mieście, klasyfikowanym na 18 miejscu na 19 mozliwych/tylko Lublin na razie wyprzedzamy/. Zobaczie w których miastach w Niemczech i wielu krajach starej UE znajdują się wy ższe uczelnie- w małych miastach i z tego powodu maja małe problemy. Jak ktoś łapie się za pióro, to powinien wiedzieć, o czym chce pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fredek Re: ale GW wymyśliła!!!! IP: *.airm.net 23.10.07, 22:17 Czyżby następny kandydat do habilitacji na Słowacji? To ilu już łącznie będzie tych ze Słowacką hab. na Pedagogice w Kielcach? Do tego ci "wyhabilitowani" na Ukrainie, Białorusi, Rosji. Z tego co wiem, niektórzy wyhabilitowani np. na Ukrainie nawet cyrylicy nie znają nie mówiąc o języku, a jak jest ze znajomością Słowackiego u panów "profesorów" B. i K. ? Przed chwilą zaglądnąłem do katalogów Biblioteki Narodowej, "dorobek" naukowy obu panów jest "imponujący" (pan B. jedna pozycja 123 str., pan K. - dwie pozycje). Faktem jest, że system awansu naukowego w Polsce jest po prostu "nieludzki", dotyczy to głównie tzw. nauk społecznych (niekompetentni, złośliwi recenzencji, nepotyzm, przetrzymywanie w nieskończonosć recenzji itp.), ale te zagraniczne habilitacje są mocno podejrzane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: ale GW wymyśliła!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 22:55 Dziekuję za ten artykuł i problem który sie w nim pojawił. Akademia Świetokrzyska ma zbyt wielu dr hab. ktorzy stopnie naukowe zdobyli za granicą tj w Rosji, na Ukrainie, Slowacji. Moge zaświadczyc, ze wymagania w tych krajach sa duzo, duzo niższe. Jakosc prac przedstawinych na stopien - także (czesto prace nie sa nawet publikowane, ot 5 egzemplarzy wydrukowanych, tak jak w przypadku doktoratu). Na pedagogice sa 2 takie "wątpliwej' jakości habilitacje, na Geografii też dwie (w Rosji)+ jedna w drodze (Ukraina). Na Biologii jedna na Ukrainie + dwie nastepne w Rosji.To prawdziwa plaga i mozna by sie temu przyjrzec. Tak zdobyte dyplomy nostryfikują i zostają uczelnianymi profesorami. Zrobic w Polsce habilitację nie jest tak trudno- pod warunkiem, ze ma się dorobek. Robienie habilitacji za granicą, gdy mozna w Polsce (są odpowidni specjaliści do jego oceny)powinno być ograniczone, a dyplomy hab. nie nadawane z klepki.Ten kto podejmie trud zdobycia habilitacji w "normalny" sposob jawi sie jako skonczony głupek- skoro mozna, łatwiej, przyjemniej. Szkoda tylko, ze podatnik za to wszystko płaci. I czy o taki Uniwersytet nam chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo i Boso Re: ale GW wymyśliła - fakt! IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 16:24 Dwanascie tysiecy studentow to... tyle co ma wiele prestizowych uczelni wyzszych w USA, czy w Kanadzie. Czasem bywa wrecz odwrotnie, tzn. uczelnie posiadajace 30, 40, czy nawet 50 tysiecy studentow wcale nie stoja na najwyzszym poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Nędzna jakość kogo wykształcą dlaczego IP: *.oc.oc.cox.net 23.10.07, 23:27 takie dziadostwo w Kielcach. Znam wiele uczelni gdzie nie ma takich wynalazków to możliwe tylko w klerykowie. Nikt nikomu nie zabrania nauki i rzeczywiście "zrobić doktorat to wysiłek" ale czego teraz będą uczyć religii parapsychologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 12:04 Trudno, by po Wydziale Pedagogicznym same biale niedzwiedzie chodzily, warto dodac pare brunatnych - ze Slowacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.07, 16:48 Nie tylko "pedagogika" jest znana z ciekawych habilitacji forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=3847550&a=3847550 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jonek do tow. Ryszarda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 18:23 Wszystko to strasznie stary i po kilka razy odgrzewany kotlet i to z 2003 r..Nie ładnie już wymieniać nieboszczyków, których sporo jest na tej liście, podobnie jak i oludzi, którzy juz pracę zakończyli. Tow. Ryszardzie- jako wzorowy patriota, polak, katolik i b. członek w PZPR/ nie członek partii a członek w partii/ poświęćcie więcej czasu poważnym studiom nad własnym intektualnym rozwojem a Wasza habilitacja stanie się faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSU Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 22:46 Panie Korczyński w kilku wcieleniach, a gdzie pańska habilitacja, bo u nas już pana książek za 90 zł kupić nie można? Pisze się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kandydat Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 23:29 Czy to narmalna sytuacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pizdziak pan K. zgubił habilitację w Meksyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 08:07 Pan K. uczony kielecki bardzo wzięty pojechał po habilitację do Meksyku i tam ten egzemplarz zaginął.Teraz pisze habilitacje na forum jako szczególny przypadek intelektualnej niemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosba Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 15:50 Gazeto, dowiedz się ile tych "zagranicznych' habiltacji zostalo zrobionych poza AS- wlosy stana dęba- toz to zalew. dowiedz sie DLACZEGO tam i ile to AŚ kosztowało. Jak to jest, ze nikt tych hab. nie wyeyfikuje i KC przyznaje je ot tak. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durnowaty Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 17:34 Zadałeś dziwne pytanie. Bo przecież poza AŚ zrobiono bardzo dużo habilitacji, prawie wszystkie - poza historycznymi, bo tylko historia ma na AŚ prawo habilitowania. Na pozostałych kierunkach muszą więc to być habilitacje zewnętrzne. Jesteśmy w Europie, prawda? Czy wszyscy to zauważyli?:) Można się uczyć w całej Unii? Można wyjeżdżać do pracy? Dlaczego więc kogoś dziwi, że uzyskuje się stopnie naukowe za granicą? A czemu akurat Słowacja? W innych krajach zachodnich jest to niemożliwe, bo tam po prostu nie ma habilitacji. U nas zachował się system sowiecki, który ciągle jest pielęgnowany przez starą gwardię. Może więc pora zainteresować się naszym niewydolnym systemem nadawania stopni naukowych, a dopiero potem szukać sensacji tam, gdzie jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ślimak wyrzucić z pracy adiunkta po 20 latach - bezcenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 21:41 Wyrzucić z pracy po 20 latach pracy adiunkta, autora ponad 150 artykułow i promotora ponad 300 magistrów bezcenne. Tylko w naszym kraju takie cuda są na porządku dziennym.m Czy ten człowiek nic nie umiał i nikogo nie nauczył?Nauczył tylko nie zrobił habilitacji i za to jest wyrzucany na bruk. A przecież wszystkiew warunki jako adiunkt spełnił i za to bruk.A przecież raz na 3 lata jest oceniany i był co najmniej dobry. Za co więc wyleciał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hab.w Polsce Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 23:48 ciesze się, ze jest system sowiecki- bo tak kazda miernota po studiach doktoranckich, (tyle, ze ma znajomka) mogłaby liczyc na zostanie profesorem9uczelnianym oczywisci)- niestety nasza dekokracja jeszcze kuleje. Habilitacja jest w Niemczech- nie słyszalam aby stamtad przywzono dyplomy. Teraz w Uni (Europie jak ja nazywasz) jest Bulgaria i Rumunia- ilez tam Uniwersyetów czejakjacych na naszych wspaniałych doktorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durnowaty Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 10:20 Masz dużo racji. Jednak zwróć uwagę, że jednocześnie wprowadza się prawie powszechne studia doktoranckie, ranga tytułu więc spada, kwitnie biznes pisania prac na zamówienie;), z drugiej - procedury habilitacyjne są dosyć ciężkie (i bardzo powolne). Spodziewam się więc, że kiedyś powstanie bardzo liczna partia rozczarowanych doktorów (vide: Jarek) i zmiecie wszystkich myślących inaczej:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Red October Re: Po habilitację jeżdżą - a nauka polska rosnie? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.10.07, 15:07 Popatrz, popatrz! Otoz w dalekim swiecie istnieja kraje (jak, np. USA) gdzie nie ma czegos takiego jak "profesor belwederski", gdzie prezydent (czy wszelka inna wladza) nie wtraca sie do tego kto ma byc profesorem. "Profesor" to w USA, czy w Kanadzie tylko i wylacznie tytul uczelniany, nadawany przez uczelnie - pracodawce! A w Polsce wciaz jest grupa "naukawcow", ktorzy swiecie wierza w "habilitacje", "profesury belwederskie" i cala te feudalna strukture. Odpowiedziec nalezy na jedno, jedyne pytanie - czy dalsze utrzymywanie tej feudalnej wrecz struktury i tytulomania poprawia miejsce polskiej nuaki w swiecie, czy tez nie? Koniec, kropka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korman Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.mmpnet213.tnp.pl 26.10.07, 07:29 a prace licencjackie stamtad tez sa niezle. Wiem bo pisalem rozdzial pani ktora tam zdobyla tytul. Sam nie znalem tego tematu wiec wymyslalem, a promotor nie wprowadzil w moj tekst zadnych poprawek!!!!Bylem w szoku!!!Tytuly za nic.... wiec w sumie wykladowcy ida ta sama droga.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boa No tak, "uniwersytet" katolicki, to "naukowców" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 08:12 z bratniego katolickiego kraju przyjął z otwartymi ramionami... Ale, jak wiadomo, "naukowców" od niepokalanego poczęcia i innych ciekawych rzeczy nigdy dość... Nie ma to jak koktajl z PRLowskich "wybitnych" pracowników naukowych na dożywotnich stołkach, stopni naukowych uzyskanych na Ukrainie czy w Rosji i "naukowców" z nadania Kościoła katolickiego. Nauko polska, pisz testament, jeśli coś ci jeszcze zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację 26.10.07, 08:13 "Profesor" Bartoszewski ma szansę ?... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop od szpadla Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.toya.net.pl 26.10.07, 08:56 cyt: "Jedna praca poświęcona jest sposobom spędzania wolnego czasu przez dzieci w katolickich rodzinach, druga użyciu technik multimedialnych w nauczaniu katechezy." Pierwszy doktorat można zrobić zadając stu rodzinom katolickim po sto pytań - czyli to będzie taki "profesor" statystyk. Drugi doktorat można zrobić po przejściu przyspieszonego szkolenia z obsługi dyktofonu i rzutnika w pierwzym lepszym sklepie AGD - - czyli ten "profesor" będzie na poziomie sprzedawcy tegoż sklepu. Ludzie kochani...toż lepszym "profesorem" jest pan Lepper - specjalista od wysypywania zboża i wypasania bydła. Ratunkuuuuuuu !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ben W Krakowie tez tak się robi i IP: *.markom.krakow.pl 26.10.07, 08:57 na uczlniach sławniejszych niz AS. Do niedawna często sie habilitowano na Ukrainie.Chyba wszyscy w srodowisku to wiedzą czemu więc odium spada tylko na AS? Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista nie robi, a próbowano robić 26.10.07, 11:04 Znam przykład sprzed pół roku, gdy na mojej uczelni ktoś próbował nostryfikować habilitację zrobioną na Ukrainie. Po burzliwej dyskusji przegłosowano wniosek na NIE. Nie mam pojęcia, czy jest tak na innych krakowskich uczelniach. Ale tolerancja na habilitację z egzotycznych krajów najwyraźniej się skończyła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinia1a Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.zbsril.poznan.pl 26.10.07, 09:00 "W czerwcu dwóch doktorów Wydziału Pedagogicznego i Artystycznego AŚ zdobyło habilitację na Uniwersytecie Katolickim w Rużomberoku, 30-tysięcznym mieście między Bańską Bystrzycą a Żyliną na Słowacji. .....Słowackie habilitacje uznał minister edukacji, od tego roku akademickiego można obu kieleckich naukowców nazywać już profesorami. Komuś się coś popieprzyło! Po habilitacji jest się dopiero "docentem" a na "profesora" jeszcze trzeba mieć większy dorobek naukowy. Odpowiedz Link Zgłoś
stypendysta Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację 26.10.07, 09:36 A gdzie ty biologu stosowany masz w polskim systemie docenta - to już gatunek na wymarciu, a ostatnie okazy są pieczołowicie chołubione i konserwowane jako dziw natury. Po habilitacji albo pozostaje się adiunktem po wsze czasy, albo profesorem podwórkowym (jakim nb. jest Lech Anas Kaczyński) w poczekalni do tytułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: 212.160.156.* 26.10.07, 09:14 ale jajcarska ta nauka :) rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omc mgr Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.10.07, 09:31 Tyle to warte, co doktoraty Wałęsy i Leppera oraz "profesura" Bartoszewskiego. A najlepiej, żeby te ich prace recenzował miejscowy proboszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ox Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: 153.19.131.* 26.10.07, 09:35 z tego co czytam to wyjechalo 2, a tytul i naglowek sugeruja, ze przynajmniej polowa. Znowu mnie nabrali na g...o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vrclv Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.07, 10:26 Skoro w Kielcach tak ciężko zrobić habilitację (układy i niski status) to dlaczego Ci panowie nie pojechali do Oxfordu, Cambridge, ups przesadziłem... Niech będzie Berlin, Paryż, Heidelberg, może przesadziłem znowu??? no niech będzie Uniwersytet Jagielloński, Warszawski. Akurat też przymierzam się do habilitacji i do głowy by mi nie przyszło żeby robic nią w jakiejś wiosce. jak to potem wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durnowaty Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:16 W większości wymienionych przez ciebie miejsc "zachodnich" nie jest znane pojęcie habilitacji. Piszesz: "Akurat też przymierzam się do habilitacji i do głowy by mi nie przyszło żeby robic nią w jakiejś wiosce." Dziwię się, że komuś tak poprawnie piszącemu w ogóle przyszło do głowy robienie habilitacji:P. BTW ups to oops?:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szansa Mądrość to kategoria moralna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:00 Trzeba było 45lat h o m o s o w i e t y z a c j i PRLu i 15tu lat p o s t k o m u n i z m u , by "wyprać" naród,społeczeństwo z Rozumu i Zasad. "..i uczynili ze sromoty cnotę.." "... i kogo oszukujecie?...sami siebie oszukujecie." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: from Sheffield I to najlepiej świadczy o poziomie polskiej nauki IP: *.68-246-213.ippool.namesco.net 26.10.07, 11:13 Jestem pewien, że ci Panowie nie mieli by najmniejszych szans zrobić doktortu na Brytyjskiej Uczelni. Polskie Uniwersytety to żenada. Nie liczą się wogóle w Europie i na świecie. Wyciąganie pieniędzy od studentów a kadra naukowa robi sobie doktoraty na lewo. O to Polska właśnie. Pozdrawiam z University of Sheffield. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durnowaty Re: I to najlepiej świadczy o poziomie polskiej n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:18 Dziękuję za pozdrowienia. A "w ogóle" pisze się osobno, panie uczony:). O reszcie nie wspominam:). Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista a skąd się wziął poziom nauki brytyjskiej 26.10.07, 12:39 To może ja odpowiem. Z pewnością nie przeszkodziło kilkaset lat swobodnego rozwoju ośrodków akademickich. Również pomogły miliardy funtów nieustannie łożone na naukę przez ostatnie 50 lat. Także tradycja kolonialna WB jest atutem, co pozwala na ściąganie co zdolniejszych studentów i naukowców z Indii czy Pakistanu. A teraz porównajmy to z Polską. 50 lat komuny i ograniczania działalności naukowej, szczególnie nauk społecznych. Następnie 18 lat całkowitego ignorowania nauki polskiej w zakresie reform instytucjonalnych (obecna ustawa o szkolnictwie wyższym to retusz, nei reforma) + żenująco niskie nakłady na szkolnictwo wyższe i badania naukowe. Kolego z Sheffield, wpakuj w polskie uniwersytety przez 50 lat tyle funtów, co w brytyjskie - to wtedy będziemy mogli realnie porównywać poziom dydaktyki i badań naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durnowaty Re: a skąd się wziął poziom nauki brytyjskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:48 Słusznie prawisz:). Zgadzam się z każdym Twoim słowem:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szansa to Person from Sheffield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:34 Jestem pewien, że ci Panowie nie mieli by najmniejszych szans zrobić doktortu na Brytyjskiej Uczelni. Polskie Uniwersytety to żenada. Nie liczą się wogóle w Europie i na świecie. Wyciąganie pieniędzy od studentów a kadra naukowa robi sobie doktoraty na lewo. O to Polska właśnie. Pozdrawiam z University of Sheffield. Rozumiem , że nie tylko z powodu bariery językowej ,ale i etycznej . Nie byli by w stanie podporządkować się bezwzględnym wymaganiom przedewszystkim strony etycznej,na jaką Zachód zwraca szczególną uwagę. Uczelnie techniczne rządzą się jeszcze dodatkowymi priorytetami,dlatego te w Polsce wypadają lepiej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durnowaty Re: to Person from Sheffield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:57 "Nie mieliby", "nie byliby", "oto Polska", "przede wszystkim". Żeby coś napisać, trzeba umieć pisać. Tak mi się do tej pory przynajmniej wydawało:). Ale rozumiem, że uczelnie techniczne i zachodnie rządzą się innymi prawami:P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szansa Re: to Person from Sheffield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:06 spoko durnowaty,dziękuchy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durnowaty Re: to Person from Sheffield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:10 Nie ma za co:). Pozdro:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EdgaroPèron To jest ten haj-tech ! IP: 87.105.187.* 26.10.07, 13:20 Nie lepiej inwestować w technologię, a nie takie pierdoły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szansa Re: To jest ten haj-tech ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:33 Oczywiście Peronie !...ale to kosztuje,wykształcić inżyniera jest dużo, dużo kosztowniej niż humanistę. Dlatego na rynku światowym brakuje inżynierów poprostu. Prywatnych Poitechnik chyba nie ma.Nikt by na nich nie zarobił- nie nachapał by się(w Polsce). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inrzynier jakie ma wykształcenie profesor Bartoszewski ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:50 jakie ma wykształcenie profesor Bartoszewski ? Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Po habilitację jeżdżą na Słowację 26.10.07, 13:41 To dobrze, bo jest szansa, że pewien profesor nadzyczajny,uzyska tytuł profesora nienadzwyczajnego! Odpowiedz Link Zgłoś