olivka1976
23.04.07, 12:56
Witam serdecznie.
Chciałam się zorientować w następującej kwestii: dziś pierwszy raz w życiu
miałam (na szczęście) delikatną kolizję drogową. Wjechałam delikatnie
samochodowi poprzedzającemu w jego tył. Po kolizji wysiedliśmy z samochodu,
kierowca, w którego auto uderzyłam obejrzał go, miał tylko lekkie zarysowania.
Pytanie następujące: jeżeli rozstaliśmy się bez żadnych kar finansowych i
policji z obydwu stron i ten kierowca spostrzegł będąc u siebie już w domu na
spokojnie, że jednak skutki są kolizji większe, to czy ma prawo dochodzić
swoich praw?
Spisał tylko moje imię i nazwisko, nr telefonu i adres, pod którym nie jestem
zameldowana, ale tymczasowo przebywałam. Takie same swoej dane na karteczce
napisał również mi.
Teraz dzwoni z pogróżkami, ze mam mu podać nr rejestracyjny swojego samochodu
i przyjechać do niego napisać oświadczenie, że to ja jestem sprawcą wypadku.
Bo jak nie, to on dzisiaj idzie zgłosić to na policję.
Czy coś mi może grozić w takim wypadku?