kolizja drogowa

23.04.07, 12:56
Witam serdecznie.
Chciałam się zorientować w następującej kwestii: dziś pierwszy raz w życiu
miałam (na szczęście) delikatną kolizję drogową. Wjechałam delikatnie
samochodowi poprzedzającemu w jego tył. Po kolizji wysiedliśmy z samochodu,
kierowca, w którego auto uderzyłam obejrzał go, miał tylko lekkie zarysowania.
Pytanie następujące: jeżeli rozstaliśmy się bez żadnych kar finansowych i
policji z obydwu stron i ten kierowca spostrzegł będąc u siebie już w domu na
spokojnie, że jednak skutki są kolizji większe, to czy ma prawo dochodzić
swoich praw?
Spisał tylko moje imię i nazwisko, nr telefonu i adres, pod którym nie jestem
zameldowana, ale tymczasowo przebywałam. Takie same swoej dane na karteczce
napisał również mi.
Teraz dzwoni z pogróżkami, ze mam mu podać nr rejestracyjny swojego samochodu
i przyjechać do niego napisać oświadczenie, że to ja jestem sprawcą wypadku.
Bo jak nie, to on dzisiaj idzie zgłosić to na policję.
Czy coś mi może grozić w takim wypadku?
    • krzysieg Re: kolizja drogowa 23.04.07, 17:07
      napisałaś, że wjechałaś w tył tego samochodu więc jesteś sprawcą kolizji, umów się z tym człowiekiem w siedzibie twojej firmy ubezpieczeniowej, spiszecie oświadczenie na temat przebiegu zdarzenia, jeżeli zaczniesz się migać facet zgłosi sprawę na policję ta skieruje sprawę do sądu i możesz mieć spore problemy, jak się dogadasz z gościem stracisz tylko zniżkę w OC
    • design.b Re: kolizja drogowa 23.04.07, 20:46
      Krzysieg ma rację. Poszkodowany ma prawo ubiegać się o odszkodowanie z Twojej ubezpieczalni niezależnie od wielkości uszkodzeń. Ukłonem w Twoją stronę było niewzywanie Policji na miejsce zdarzenia - uniknęłaś mandatu. Powinnaś podać poszkodowanemu nr swojej polisy ubezpieczeniowej oraz nazwę firmy w której jesteś ubezpieczona. Możesz też wybrać się do jej siedziby z poszkodowanym.
      • olivka1976 Re: kolizja drogowa 24.04.07, 07:40
        Dziękuję bardzo za Wasze opinie.
        Dodam, że szkodę zgłosiłam już w swojej "ubezpieczalni", gdyż będę miała
        naprawiany samochód w ramach ubezpieczenia AC.
        Zostawiłam tam też napisane przeze mnie oświadczenie o kolizji.
        Nie wykręcałam się od napisania tego oświadczenia, tylko nie podobał mi się
        fakt, iż krzykiem próbowano na mnie wymusić żebym przyjechała do miejsca
        zamieszkania tych ludzi i tam pod ich dyktando to pisała.
Pełna wersja