kalimeraa 27.03.08, 07:23 No... to już kuriozum. A co potem? Matura specjalnej troski? Co jest złego w zawodzie kucharza? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jacek Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 07:41 > No... to już kuriozum. > A co potem? Matura specjalnej troski? > Co jest złego w zawodzie kucharza? Popieram. To zwykle chore ambicje rodziców. Różni ludzie mają różne predyspozycje i według tego, a nie ambicji powinni wybierać sobie drogę życiową. Jeden może tańczyć w balecie, drugi śpiewać, a trzeci gotować. Chudy nie zostanie zawodnikiem sumo, a niski koszykarzem. To nie jest żadna dyskryminacja, tak być musi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela nie zgadzam sie z wami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 07:52 a ja nie popieram Moja kuzynka - z porażeniem mózgowym - skończyła zawodówkę, sama uparła się na liceum wieczorowe, teraz studiuje i jest szczęśliwa. Uparła się chociaż wszyscy jej odradzali, agrumentujac że sobie nie poradzi. To nie tylko chore ambicje rodziców, ale tych dzieci również. Pamiętajcie, ze ci ludzie myślą dokładnie tak samo jak my, też chcą się kształcić, tez marzą o pracy, dobrym statusie materialnym, rodzinie. Własnie zapisałam moje dziecko do przedszkola integracyjnego - właśnie po to, by juz od dzieciństwa uczyło się wrażliwosci na drugiego, chorego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 08:37 > teraz studiuje i jest szczęśliwa. Tylko zauważ, że celem edukacji (na którą płacę podatki) nie jest uszczęśliwianie jednostek, tylko przygotowanie ich do życia zawodowego, by mogli potem pracować i płacić podatki. Takiej osoby oczywiście nikt nie przyjmie do pracy, bo zamiast uzyskać zawód skończy z bólem studia z np. filozofii i nadal będzie bezużyteczna na rynku pracy. > To nie tylko chore ambicje rodziców, ale tych dzieci również. Co nie zmienia faktu, że są to chore ambicje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karaluchaucha Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 08:50 aha, czyli ona kończąc z bólem studia z np. filozofii będzie bezużyteczna, osoba sprawna po filozofii jest użyteczna? Poza tym oddzielmy sobie- osoba upośledzona umysłowo nie pójdzie na filozofię, myślenie abstrakcyjne nie jest jej najmocniejszą stroną. Skoro sprawne dzieci mają zapewnione liceum, to dlaczego niepełnosprawne nie mogą mieć? Tym bardziej, jeśli mają CHĘĆ do nauki. Jesteś ignorantem...może kiedyś tobie urodzi się niepełnosprawne dziecko i zechce pójść do liceum, wtedy będziesz mógł mu powiedzieć co uważasz na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 08:57 konstytucja i prawo polskie daje równe szanse i nie wyszczególnia od jakiego stopnia uposledzenia nie ma obowiązku swiadczenia to wasze chore kryteria sa przyczyna braku tego świadczenia - wasze i waszych porąbanych wybrańców ciekawe ze na wiele rzeczy kopmpletnie nie[potrzebnych sa pieniądze - na tak podstawowe rzeczy i podstawowe obowiazki państwa wobec tych dzieci - nie ma = zyjemy na nieludzkiej ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 12:24 Tylko równe szanse oznaczają równe szanse, a nie równe wyniki. Dziecko zdrowe i chore musi mieć taką samą szansę nauki. Czyli zalicza testy odpowiednio dobrze - idzie do liceum, jeśli nie robi tego wystarczająco dobrze - idzie do zawodówki. Proste jak drut. A tutaj właśnie chce się wprowadzić podział - dzieci "zwykłe" muszą walczyć o miejsce w liceum, dzieci chore dostają miejsce od ręki. I to będą równe szanse? Może jeszcze brzydkim dziewczynkom fundować operacje plastyczne, żeby miały "równe szanse" na znalezienie męża? Sprawa jest prosta jak drut - jeśli osoba upośledzona dostanie się do liceum, to niech się uczy. Ale tworzenie specjalnych szkół, by dla chorej ambicji mogły iść do liceum jest bezcelowe i bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cailith Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.237.spine.pl 27.03.08, 13:17 Sorry, ale na usta ciśnie mi się: 'jesteś debilem i nie masz pojęcia o czym mówisz'. Sama jestem niepełnosprawna, mam tzw. pierwszą grupę, i dziękuję Bogu, że kiedy byłam w wieku licealnym, jeszcze nie byłam na wózku. Mogłam chodzić do liceum, uczyć się. To, że jestem niepełnosprawna fizycznie, nie dyskwalifikuje mnie ani jako człowieka, ani jako pracownika, ani jako ucznia czy studenta. Tak dla Twojej wiadomości - nie studiuję filozofii na prywatnej uczelni ani nie spełniam ambicji moich rodziców, studiuję na AGH. Będąc 'niepełnosprytem' też można, jak widać. Problemów z nauką nie miałam nigdy, choć jestem niepełnosprawna. Swoją drogą, ciekawa jestem, jakie masz zdanie na temat osób niepełnosprawnych ruchowo - też najlepiej niech nie chodzą do szkoły? Nie posłałbyś swojego dziecka z niepełnosprawnym do szkoły? Śmierci chamskim szowinizmem i ksenofobią jak u Korwina. I nie chrzań o podatkach na szkolnictwo, które płacisz - ja też je płacę, a nie mogłam pójść na uczelnię, na którą dostałam się bez problemu, bo budynki nie są przystosowane dla niepełnosprawnych (UJ). Pewnie napiszesz, że to nie jest dyskryminacja, tylko zwykły pech, ale cóż - ludzi o tak ciasnych, małych rozumkach nic nie jest w stanie przekonać, że ich 'racja' nie jest jedyną słuszną. I jeszcze - w przeciwieństwie do któregoś z wcześniejszych użytkowników - nie życzę Ci niepełnosprawnego dziecka. Zrobiłbyś z niego kocmołucha siedzącego na piecu i ledwo potrafiącego mówić, nie wspominając nawet o czytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.broker.com.pl 27.03.08, 13:36 Droga Calith najwyraźniej nie zrozumiałaś co napisał poprzednik. Możesz powiedzieć czemu studiujesz? Czy dlatego, że na każdym kroku ktoś wyciągał do ciebie rękę bo masz grupę inwalidzką, czy może dlatego że jesteś inteligenta? Ja zakładam, że to drugie i o to się w całej sprawie rozchodzi, żeby nie mierzyć ludzi ze względu na predyspozycje fizyczne, a inteligencję. Przecież niepełnosprawność fizyczna nie ma wpływu na umiejętność liczenia pochodnych czy rozwiązywanie całek! Jeżeli ktoś jest zdolny to wcale nie potrzebuje specjalnych szkół średnich. A może się mylę? To niech ktoś łaskawie napisze w jaki sposób np. dzieci na wózkach mają gorsze predyspozycje umysłowe. Mi osobiście się to w głowie nie mieści! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.range86-166.btcentralplus.com 27.03.08, 16:48 Cóż, skoro stosować Twoją analogię, to do końca. UJ zajmuje się kształceniem umysłów. Skoro Calith jest niepełnosprawna ruchowo, a nie intelektualnie, to jaka jest przeszkoda, żeby studiowała na UJ? Dokładnie taka sama, jak w przypadku liceum w Kielcach - ciasnota umysłowa "pełnosprawnych". No bo Uniwersytet ma ważniejsze wydatki, niż dostosowywanie swoich budynków do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo. @Jacek: pierwsze słyszę, żeby studia nie miały przynosić szczęścia. Rozumiem że Tobie realizacja własnych ambicji nie przynosi poczucia spełnienia? A jeśli przynosi, to JAKIM PRAWEM? Czyżby hipokryzja? Polskie piekiełko w pełnej krasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medeis Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.subscribers.sferia.net 27.03.08, 14:31 Ale Ty jesteś niepełnosprawna ruchowo, ale umysł masz jak najbardziej sprawny... A to był artykuł o niepełnosprawnych UMYSŁOWO (to troszkę tak jakbyś miała trenować, no nie wiem, sztafetę na 400m... bez sensu) Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: nie zgadzam sie z wami 27.03.08, 14:36 Gość portalu: medeis napisał(a): > Ale Ty jesteś niepełnosprawna ruchowo, ale umysł masz jak najbardziej sprawny.. > . > A to był artykuł o niepełnosprawnych UMYSŁOWO (to troszkę tak jakbyś miała > trenować, no nie wiem, sztafetę na 400m... bez sensu) poza faktem olimpiady dla niepelnosprawnych masz absolutnie racje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psycholog Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.e-wro.net.pl 27.03.08, 14:40 W artykule mowa o niepełnosprawności intelektualnej. Osoba z lekkim upośledzeniem może być dobrym pracownikiem, ale nie zostanie np. nauczycielem. Z doświadczenia zawodowego wiem, że rodzice mają nierealne oczekiwania wobec takich dzieci. Dziwi mnie, że jest pomysł na tworzenie liceum dla osób z upośledzeniem intelektualnym. Czemu to ma służyć? Dla kogo tak istotne jest posiadanie papierka stwierdzającego średnie wykształcenie? To stwarzanie iluzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 17:44 > jesteś debilem i nie masz pojęcia o czym mówisz Pozwolisz, że nie odwzajemnię komplementu. > To, że jestem niepełnosprawna fizycznie Pisałem o osobach niepełnosprawnych umysłowo w kontekście tworzenia dla nich specjalnego liceum, a nie o osobach niepełnosprawnych ruchowo. > jakie masz zdanie na temat osób niepełnosprawnych ruchowo Analogiczne, ale nie takie samo. Jeżeli ktoś takie osoby chce wepchnąć np. do technikum leśnego (a wiadomo, że taka osoba nigdy jako leśnik pracować nie będzie, bo nie będzie w stanie chodzić po lesie), to niech to robi, ale nie za moje podatki. Natomiast nie widzę żadnych przeszkód, by taka osoba przygotowywała się (chodząc do liceum i studiując) do pracy umysłowej. Warunek - przy wszystkich testach, etc. musi być traktowana identycznie jak osoby pełnosprawne. > budynki nie są przystosowane dla niepełnosprawnych Tu jest właśnie miejsce na wyrównywanie szans. Jeżeli pełnosprawny może studiować, a niepełnosprawny ruchowo nie, mimo takiej samej wiedzy i zdolności, to jest to dyskryminacja. > Zrobiłbyś z niego kocmołucha Nie, to właśnie "ambitni" rodzice by to zrobili. Ja starałbym się tak pokierować edukacją mojego dziecka, by jak najbardziej podkreślić jego zdolności, a jak najbardziej uniezależnić się od jego słabości. Po co mam starać się, by moje dziecko było np. prawnikiem, skoro wiem, że nigdy nie będzie dobrym prawnikiem. Ja wolę, by moje dziecko było najlepszym kucharzem w mieście, niż najgorszym prawnikiem w województwie. Ale gwarantuję Ci, że Ci rodzice, o których mowa w artykule woleliby dokładnie odwrotnie! > dyskryminacja To jest słowo-klucz. Dyskryminacja nie oznacza, że ktoś jest traktowany gorzej, tylko że jest z jakichś względów traktowany inaczej (na przykład lepiej, bez żadnego uzasadnienia!) Ja jestem przeciwny dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 13:59 Oczywiście, że masz rację. Juz sobie zaczynam wyobrażać,co będzie dalej, jak skończą te licea dla niepełnosprawnych umysłowo, a później studia, moze jeszcze doktorat? Na koniec zażądają przyjęcia do pracy,bo przecież skończyli studia takie same jak inni ludzie. To jest chore, chore i jeszcze raz chore! Robi się ludziom wodę z mózgu w imie chorych ambicji rodziców,którzy w nosie mają swoje dzieci, a najbardziej im zależy na tym,co powiedzą sąsiedzi i teściowa. Ciekawe,co będzie, jak taki absolwent studiów dla niepełnosprawnych umysłowo uświadomi sobie, jak wygląda rzeczywistość? Zabije tylko siebie czy mamusię też? Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Jak to idiota menadzerem moze zostac 27.03.08, 14:30 Czyli w jakim ja okropnym kraju zyje McDonalds 2 tyg temu Kings Lynn maps.google.co.uk/maps? hl=en&q=Kings+Lynn+&safe=images&ie=UTF8&ll=52.768708,0.395508&spn=0.1 78225,0.462799&t=p&z=11&iwloc=addr Poznalam menagera McDonaldsa ( no nie jest Mc Donlads super kariera ale) Chlopak Autyzm ze srednim uposledzeniem sam o sobie tak powiedzial W Anglii skonczyl primary, secondary school, college Teraz robi zaoczne studia z zarzadzania Nikt mi nie uwierzy ale zachowywal sie jak dzieciak i to jest wlasnie jego uposledzenie umyslowe nic problemow z matematyka, czy innymi przedmiotami On jest inny Ale i tak mi nie uwierzycie bo to bajka chyba No i mial motocykl ja tez taki bym chciala Nec Hercules contra plures Georg stworzyles potwora zaczyna mnie to bawic Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jak to idiota menadzerem moze zostac 27.03.08, 14:33 Ja nic nie stwarzałem ;) Ja jestem niewinny. ;) Pozdrawiam Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Nikt nie odmawia im prawa do nauki! 27.03.08, 09:39 Chwileczkę! Kto tym dzieciom odmawia prawa do nauki??? Mają prawo! Mogą się uczyć! O ile dobrze zrozumiałem treść artykułu istnieją dwie szkoły z klasami integracyjnymi w którym taka nauka jest możliwa. O co więc chodzi? W interesie niepełnosprawnych dzieci jest to by (o ile jest to możliwe) były w klasach integracyjnych a nie specjalnych. To właśnie w nich a nie w specjalnych placówkach lepiej będą mogły przygotować się do życia. Jeśli dziecko jest aż tak upośledzone że nie może uczyć się w klasie integracyjnej (w szkole średniej) to należy zastanowić się czy w ogóle jest zasadne by kończyło szkołę średnią. Nie ma obowiązku ukończenia szkoły średniej! Już teraz średnie wykształcenie daje się osobom które w najlepszym razie powinny mieć skończoną zawodówkę, nie ma sensu jeszcze bardziej obniżać rangę szkoły średniej. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cailith Re: Nikt nie odmawia im prawa do nauki! IP: *.237.spine.pl 27.03.08, 13:22 Źle zrozumiałeś. Nie ma liceum integracyjnego, nie ma również liceum uzupełniającego, o co walczą rodzice i co jest im właściwie bez żadnego uzasadnienia uniemożliwiane. Ale wiadomo - jak niepełnospryt, to niech nie pasożytuje na społeczeństwie. I Wy mienicie się tolerancyjnymi, otwartymi ludźmi, nie dając szans na edukację tym, którzy się choć odrobinę od Was różnią. Chory nie znaczy gorszy, ale niestety do niektórych to nie dotrze nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nikt nie odmawia im prawa do nauki! 27.03.08, 13:31 Źle zrozumiałem? Podobno klasy integracyjne są w III LO im. Norwida i VIII LO im. Sienkiewicza. Czy to nieprawda? Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Nikt nie odmawia im prawa do nauki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 15:07 Pan dyrektor Tomala chyba nie wie co mówi !!! Klasy integracyjne w tych szkołach są dla uczniów niepełnosprawnych ruchowo z normą intelektualną, nie dla uczniów niepełnosprawnych umysłowo, którzy nie są w stanie opanować wiadomości i umiejętności na ocene dopuszczającą, z każdego przedmiotu przewidzianego programem liceum (mimo obniżonych wymagań). Uczniowie niepełnosprawni umysłowo powinni się uczyć, przebywać wśród ludzi, to mobilizuje. Ale nie w liceum. To, że nie mogą osiągnąć, nawet w niewielkim stopniu tego co uczniowie sprawni umysłowo, bardzo ich deprymuje i zniechęca (mimo upośledzenia tylko w stopniu lekkim oraz ciężkiej, indywidualnej pracy nauczyciela z uczniem). Nie można pozytywnie ocenić osiagnięć ucznia, który w związku ze swoją niepełnosprawnością nie jest w stanie opanowac materiału w stopniu minimalnym. Nie można ocenić pozytywnie ucznia, który w liceum oblicza pisemnie działanie: 2700-700, który w momencie podsumowania lekcji odpowiada na pytanie o kształt Ziemi, że jest kwadratowa. Nie chcę tymi przykładami nikogo obrazić, ale uzmysłowić, że w klasach integracyjnych dadzą sobie radę uczniowie niepełnosprawni ruchowo, a nie umysłowo. Nie można uprawiać fikcji i oceniać pozytywnie - brak osiagnięć ucznia niepełnosprawnego umysłowo. Nie w liceum. Uczeń niepełnosprawny umysłowo skorzysta więcej, gdy nauczy się konkretnego zawodu i oczywiście będzie uczył się pozostałych przedmiotów niż ucząc się w liceum. Będzie mógł pracować w zawodzie wyuczonym, zapewnić sobie utrzymanie, a nie mieć papiery na ukończenie liceum i brak perspektyw na znalezienie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nikt nie odmawia im prawa do nauki! 27.03.08, 15:20 Jeżeli niepełnosprawny uczeń nie jest w stanie będąc w klasie integracyjnej (i z dodatkową pomocą nauczyciela) opanować materiału nawet na najniższą pozytywną ocenę to nie powinien znaleźć się w liceum i wymyślanie jakichś specjalnych liceów dla niego nie ma sensu. Co innego gdy upośledzenie przeszkadza tylko w opanowaniu tylko pewnych umiejętności. Nie widzę powodów by np. dyslektyk (pomimo że trudno mu będzie się nauczyć ładnie i bezbłędnie pisać) miał mieć z tego powodu problemy (w końcu czy chirurg bądź astrofizyk muszą bezbłędnie pisać?). Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Nikt nie odmawia im prawa do nauki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 21:23 > Jeżeli niepełnosprawny uczeń nie jest w stanie będąc w klasie > integracyjnej (i z dodatkową pomocą nauczyciela) opanować materiału > nawet na najniższą pozytywną ocenę to nie powinien znaleźć się w > liceum i wymyślanie jakichś specjalnych liceów dla niego nie ma > sensu. I to jest sedno sprawy! Odpowiedz Link Zgłoś
ewamaj5 Re: Nikt nie odmawia im prawa do nauki! 27.03.08, 14:51 Nie chodzi o gorszych, tylko słabszych intelektualnie. Liceum jest ( a przynajmniej kiedyś było) dla najzdolniejszych. Zawodówka nie jest ujmą również dla zdrowych, pełnosprawnych, słabiej się uczącyh, chcących szybko zdobyć zawód, lub po prostu ludzi, którzy chcą być kucharzem, fryzjerem itp. To chyba rodzice walczący o liceum w imię własnych chorych ambicji dyskryminują "zawodówkową " młodzież Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 08:55 twoja choroba jest nieuleczalna to się nazywa psychopatria od urodzenia - jesteś bardziej chora niz te dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bug Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.mos.gov.pl 27.03.08, 12:26 To nie kształcić kobiet też! Studiują sobie dla przyjemności, potem siedzą w domu i nie płacą podatków! To jawne uszczęśliwianie jednostek! Precz z ich chorymi ambicjami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.botany.gu.se 27.03.08, 12:31 Zeczywiscie, te ktore nie maja w planach aktywnosci zawodowej, nie powinny studiowac - przynajmniej nie za darmo. Dlatego jestem za PLATNA edukacja, z systemem stypendiow dla zdolnych (nie biednych, a zdolnych!) i mozliwoscia pozniejszego doksztalcania. Nie ma sensu zeby ktos marnowal pieniadze zeby skonczyc trzy fakultety, po to aby wykladac kafelki. Niech wyklada te kafelki od 18 roku zycia i bedzie w tym dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: nie zgadzam sie z wami 27.03.08, 12:53 Dlaczego stypendia dla zdolnych? Nie zgadzam się!!! Jeżeli ktoś jest zdolny to sobie poradzi i bez stypendium! Uczysz się dla siebie! Jeżeli dobrze wybrałeś to w przyszłości będzie Cię stać na spłatę kredytu studenckiego (a im bardziej zdolny jesteś tym łatwiej Ci będzie). W dodatku zdolni zwykle zarabiają więcej od mniej zdolnych (dlaczego mniej zdolni mają im jeszcze pomagać). Tak czy inaczej studia wyłącznie w 100% płatne. Georg Lipke PS Miałem stypendium naukowe ale jeśli wprowadzone zostaną studia wyłącznie płatne i zlikwidowane zostaną stypendia naukowe to całą kwotę swojego stypendium (urealnioną) przekażę na jakiś cel społeczny. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: nie zgadzam sie z wami 27.03.08, 16:38 Gość portalu: Jacek napisał(a): > > teraz studiuje i jest szczęśliwa. > Tylko zauważ, że celem edukacji (na którą płacę podatki) nie jest > uszczęśliwianie jednostek, tylko przygotowanie ich do życia zawodowego, by > mogli potem pracować i płacić podatki. Gdyby sobie nie radziła, wyrzuciliby ją ze studiów, więc widać sobie radzi i Twój grosz nie idzie na marne. Takiej osoby oczywiście nikt nie przyjmi > e > do pracy, Nikt? Czyli tacy, którzy rozumują Twoimi kategoriami? Chodzi o to, by ten sposób rozumowania zmienić. Nie lękaj się tak! Otwórz i przewietrz umysł! bo zamiast uzyskać zawód skończy z bólem studia z np. filozofii i > nadal będzie bezużyteczna na rynku pracy. I znów - dlaczego zakładasz, że będzie bezużyteczna? Rozmawiałeś z nią? Zachowujesz się jak dziecko, któremu mama podsuwa szpinak, a które nie spróbowawszy od razu mówi "Nie lubię." > > To nie tylko chore ambicje rodziców, ale tych dzieci również. > Co nie zmienia faktu, że są to chore ambicje. W Twojej chorej, uprzedzonej głowie. Człowiekowi trzeba dać szansę. W praniu wyjdzie, czy potrafi z niej skorzystać, tak jak w praniu wychodzi, czy do liceum dostał się tuman, czy geniusz. Ale z góry skazywać na porażkę? To wyjątkowe okrucieństwo. A może od razu zabić, jak za Hitlera? Swiat posunął się naprzód w myśleniu. Widzę po raz kolejny, że "katolicka" Polska dalej uważa miłosierdzie za coś, co "katolików" nie obowiązuje. Przypomina mi to "dyskusję" na temat niskopodłogowych tramwajów i autobusów dla niepełnosprawnych fizycznie. Argumenty anty były podszyte fałszywą troską o budżet i sposób rozdysponowania "moich" podatków, czyli megalomańskim przekonaniem o własnej, jedynej racji. Martwi mnie to, gdyż niektórzy nie podejmują nawet próby walki z własnymi uprzedzeniami. Tak jest i koniec. Gdyby tak było, nie latalibyśmy w kosmos i nadal mieszkali w jaskiniach. Kiedyś mówiono o Polsce drwiąco "w Polsce, czyli nigdzie", dziś można powiedzieć "w jaskini, czyli w Polsce". Jakże często zapominamy, że różne są ułomności psychiczne i że stosowanie stereotypów wyuczonych, kiedy wiedza nie stała jeszcze na najwyższym poziomie, to jedna z nich. Nikt nie twierdzi, że ciężko upośledzony człowiek niezdolny nauczyć się pisać, czytać i rozumować abstrakcyjnie ma zostać projektantem rakiet; czy ja mógłbym nim zostać? Nie - moje zdolności są inne, humanistyczne, i żebym się zes..., to i tak nie zostanę wybitnym projektantem rakiet, ale jako humanista mogę zasugerować pomysł, który "uczłowieczy" maszynę - przybliży ją załodze, jeśli projektant uzna, że da się rozwiązać technicznie. Podobnie jest z projektowaniem samochodów - artyści biorą w tym procesie udział, aby projekt spełniał wymogi estetyczne, a przecież często też nie myślą kategoriami technicznymi. Rozumiem, że nie każdy może zostać Nikiforem, ale ile byśmy stracili, gdyby jego spisano na straty? Przywiozłem sobie z Polski kilka prac artysty nazwiskiem Zak (przez "z" z kropką). Nie wiem, czy był niepełnosprawny, wiem natomiast, że widział świat w sposób prymitywistyczny, niemalże dziecinny i to nadaje jego pracom szczególny urok, przypominający mi, że czasem więcej się widzi oczami dziecka niż dorosłego i że jest w tym świecie słodycz, która staje się niedostrzegalna, gdy coraz bardziej obrastamy nawykami, uprzedzeniami i opiniami. Może jednak niepełnosprawni, dla których świat jest często zbiorem podstawowych przeciwstawnych cech zły/dobry, białe/czarne, ładne/brzydkie itp., mogą nas czegoś nauczyć. Znam kilkoro dzieci z zespołem Downa, bardzo żywo reagujących na bodźce zewnętrzne, zwłaszcza odrobinę miłości i serca, ponieważ nie potrafią ich przefiltrować przez to wszystko, czym myśmy obrośli. Przepraszam za ten przydługi wywód, ale chcę być dobrze zrozumiany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 21:50 > Gdyby sobie nie radziła, wyrzuciliby ją ze studiów Radzenie sobie na studiach, a radzenie sobie w życiu to dwie różne sprawy. Zwłaszcza, że zdarzają się sytuacje "wiecie, rozumiecie, musimy wspierać studentów niepełnosprawnych". > Nikt? Czyli tacy, którzy rozumują Twoimi kategoriami? Nikt kto myśli pragmatycznie. Nikt myślący pragmatycznie nie zatrudni bowiem do pracy umysłowej człowieka upośledzonego umysłowo, mimo bycia po studiach np. ekonomicznych, tak samo jakt nikt myślący pragmatycznie nie zatrudni człowieka bez nóg do kopania łopatą, choćby ten człowiek był doktorem kopalogii rowowej. Natomiast jeśli te dwie osoby odwrotnie wybrałyby kierunki studiów, to bez problemu znalazłyby pracę, bo upośledzenie umysłowe nie przeszkadza w kopaniu rowów, a brak nóg nie przeszkadza w byciu dobrym ekonomistą. > W praniu wyjdzie, czy potrafi z niej skorzystać A dlaczego tylko niepełnosprawni mają dostać taką szansę, a każdy inny musi się do tego liceum normalnie dostać? Jak się niepełnosprawny dostaje do normalnego liceum na takich samych zasadach jak inni, to nie widzę w tym żadnego problemu. Problem jest wtedy, jeśli dla osób, które nie dostałyby się do liceum tworzy się specjalne liceum tylko po to, by mogły się dostać. > Widzę po raz kolejny, że "katolicka" Polska dalej uważa > miłosierdzie za coś, co "katolików" nie obowiązuje Po pierwsze sobie wypraszam, nie jestem żadnym katolikiem. Niepełnosprawnym nie jest potrzebne żadne miłosierdzie, im potrzebne jest równe traktowanie. > były podszyte fałszywą troską o budżet i sposób rozdysponowania > "moich" podatków Dlaczego uważasz, że ta troska jest fałszywa? To jest rzeczywista troska, boli mnie, że moje pieniądze zamiast iść na coś sensownego idą zwykle na bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Nie widzisz absurdu? 27.03.08, 10:00 Dlaczego zapisałaś swoje dziecko do przedszkola integracyjnego? To egoistyczne! Czy nie zauważyłaś jak w artykule rodzice upośledzonych dzieci wyraźnie powiedzieli, że na integracji zyskują zdrowe a nie upośledzone dzieci!?! Upośledzone rozwijają się gdy są wyłącznie we własnym towarzystwie! Zapisując swoje dziecko do przedszkola integracyjnego nieproszona wciskasz je do ich świata, wykorzystujesz te biedne upośledzone dzieci by Twoje dziecko szybciej się rozwijało! Wstydziłabyś się!!! ;) Widzisz już do jakiego absurdu dochodzi się zgadzając się z treścią artykułu? Nie kieruj się wyłącznie emocjami które nakazują stanąć Ci po stronie rodziców upośledzonych dzieci, pozwól sobie też na chwilę zastanowienia. Georg Lipkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cailith Re: Nie widzisz absurdu? IP: *.237.spine.pl 27.03.08, 13:27 Do absurdu dochodzi się, myśląc w taki sposób jak Ty. Ta matka powiedziała, że dzieci chore nie zyskują na integracji, kiedy są JEDYNYMI chorymi w danej klasie. Dżizas, czytanie ze zrozumieniem i drobin a empatii, a nie z nastawieniem na wykluczenie 'pasożytów' ze społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie widzisz absurdu? 27.03.08, 13:44 Czy możesz wskazać w którym miejscu cytowana matka wspomniała o „jedynym w klasie chorym dziecku”??? Jeśli piszesz o czytaniu ze zrozumieniem to wypadałoby najpierw samemu się tym wykazać. Wypadałoby też nie wkładać w usta drugiej osobie tego czego nie powiedziała! Nigdy nie mówiłem, nie pisałem ani nie twierdziłem że niepełnosprawni to pasożyty których należy wykluczyć ze społeczeństwa!!! Z całą jednak pewnością jest drobna grupka niezwykle agresywnych niepełnosprawnych którzy we wszystkich widzą wrogów. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:34 > Moja kuzynka - z porażeniem mózgowym - skończyła zawodówkę, sama > uparła się na liceum wieczorowe, teraz studiuje i jest szczęśliwa. Tylko porażenie mózgowe zwykle ogranicza sprawnośc mięśni a nie umysłu. Ze mną też studiował chłopak z porażeniem móxgowym. Natomiast osoby z upośledzeniem mają niższą od przeciętej sprawność intelektualną, problemy z myśleniem abstrakcyjnym. Co nie znaczy że nie są w stanie nic się nauczyć. Jeśli mają taką chęć to jak najbardziej byłoby wskazane zorganizować dla nich jakąś placówkę edukacyjną, bo symulowany umysł lepiej funkcjonuje. Ale nia ma sensu nazywać tego liceum. Już i tak powstało mnóstwo fikcyjnych szkół wyższych, po których absolwenci wychodzą z żenującym poziomem wiedzy. Po co jeszcze licea na poziomie szkoły podstawowej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.botany.gu.se 27.03.08, 12:23 Tylko ze dla tych co sobie radza, sa wlasnie normalne licea... I w nich powinno sie walczyc o podjazdy, windy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: nie zgadzam sie z wami 27.03.08, 15:02 > Moja kuzynka - z porażeniem mózgowym - skończyła zawodówkę, sama > uparła się na liceum wieczorowe, Elu, ale przecież twoja kuzynka nie domagała się, żeby specjalnie dla niej utworzyć "szkołę wieczorową dla upośledzonych", prawda? Tylko poszła do zwykłej wieczorówki i poradziła sobie. A rodzice tych młodych ludzi nie wierzą, że oni sobie poradzą w liceum. I dlatego domagają się liceum specjalnego. Czyli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarlotka66 Re: nie zgadzam sie z wami IP: *.aster.pl 05.04.08, 15:02 A dlaczego niby mają nie chodzić do takiego liceum i zdać matury? To, że nie są w stanie zdać jej normalnym trybem nie wynika z ich lenistwa i ze zlej woli tylko z choroby .. czasem z lekkiej niepełnosprawności ..z porażenia mózgowego i z innych przyczyn. Jeśli jest jakaś szansa i metoda aby pomóc tym dzieciom (a przecież nie jest ich masa tylo moze kilkadziesąt osób)to muszą miec taką szansę - w Polsce w XXI wieku... a nie w średniowieczu. Zanim zaczniecie wrzeszczeć drodzy gremialnie rodzice: A dlaczego z moich podatków ! Oni sie nie nadają !!!1 Chore ambicje rodziców !!! itd. -zatrzymajcie się na chwilę. Pomyślcie chociaż przez moment. Jeszcze 15 lat temu dzieci z dysgrafia/ dysortografią z różnymi dys .. przechodziły w szkole piekło.Takie debile : nie czytały i nie umiały pisać.. Teraz standardy sie zmieniły. Masa dziciaków ma jakieś papiery i wydłużony czas egazaminów i masę ułatwień - I TO WY RODZICE STAJECIE NA GŁOWIE ABY IM POMÓC- A CZASEM NAWET ZAŁATWIACIE IM LEWE PAPIERY ABY MIAŁY ŁATWIEJ. I nikogo to nie dziwi. Dlaczego dziwicie się ze inni robiąto samo (NIE OSZUKUJAC)? Pomagają swoim dzieciom które przecież też mają ambicję i poczucie wartości. Te dzieciaki nie zostaną managerami w wielkich korporacjach nie ma obawy. Nie zabiorą nikomu ważnejswietnej posady. One też mają prawo do sukcesów do rozwoju i do ..dojrzałosci One rozwijają się wciąż i każdy dzień to ich małe zwycięstwo. Trzeba nie mieć serca i rozumu aby pisać takie posty jak wasze. WSTYD !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kielczanin Re: nie zgadzam sie z wami IP: 77.223.220.* 05.04.08, 15:17 Oczywiście,normalnym odruchem mądrego,kuturalnego i przeważnie chrześcijańskiego człowieka powinno być niesienie pomocy innym. A jak jest w tym naszym nawiedzonym,niestety inaczej,społeczeństwie ? Na stos,bo zje moje pieniądze i zabraknie dla mnie i mojej famuły!!! To zwykli jaskiniowcy,którzy mają jeszcze czelnośc obrażać się! Szkoda tylko,ze są już w EUROPIE,bo mentalnie i nie tylko,z maczugą funkcjonują w pieczarze :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 08:08 Mówimy o osobach upośledzonych umysłowo, prawda? Matura jest przepustką na studia. Ostatnio porobiło się tak, że wszyscy myślą, że to dokument równy świadectwu z podstawówki, ale nie dajmy się zwariować. Gdy sobie pomyślę o funkcjonowaniu w naszym kraju wielu szkół prywatnych, w których najważniejszą czynnością studenta jest terminowe płacenie za kolejne semestry, obawiam się, że matura może rzeczywiście być przepustką na studia w każdym przypadku. Rozumiem, że rodzicom czasami chodzi o system rent rodzinnych, stypendia itd., które mogą pobierać tylko uczący się. Natomiast mniej chodzi o samą szkołę. Jest to jednak tworzenie fikcji. I klas dla rodziców z dorosłymi dziećmi. Jakie miałyby być w takim liceum wymogi maturalne i jakie świadectwa? Podoba mi się np. system szwedzki, czyli prawdziwe (odbywające się w domach, pod opieką nauczyciela) uczenie osób upośledzonych samodzielnego funkcjonowania w codziennym życiu (tj. bez pomocy rodziców). Istnieją domy eksperymentalne, które przeznaczone są do ćwiczeń w tym zakresie, wszystko po to, by osoby te mogły w miarę normalnie odnaleźć się w społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cailith Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.237.spine.pl 27.03.08, 13:32 > Rozumiem, > że rodzicom czasami chodzi o system rent rodzinnych, stypendia itd., które mogą > pobierać tylko uczący się. Natomiast mniej chodzi o samą szkołę. Jest to jednak > tworzenie fikcji. I klas dla rodziców z dorosłymi dziećmi. Jakie miałyby być w > takim liceum wymogi maturalne i jakie świadectwa? A rozumiesz też, że nie wszyscy z takiego powodu chcą się uczyć? Poza tym nie dziwię się wcale 'kombinującym' rodzicom - ja właściwie na utrzymanie dostaję od państwa (zaznaczam, że jestem niepełnosprawna, a w orzeczeniu mam zawarty zakaz jakiejkolwiek pracy pod karą odebrania mi renty) niecałe 500 zł na rękę. Jestem dorosła, jak mam się z tego samodzielnie utrzymać? A z drugiej strony - gdzie znajdę pracę za 1500 zł na rękę, będąc na wózku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 15:16 Bardzo podobają mi się Twoje słowa, mądre, logiczne. Ludzie niepełnosprawni umysłowo, byli, są i będą. Nikomu nie chodzi o ich wykluczenie ze społeczeństwa ale o ich jak najlepsze funkcjonowanie w tym społeczeństwie (bez rodziców) nie o fikcyjny papier ukończenia liceum a tym samym wykształcenie, które za nic w świecie nie przygotują ich do samodzielnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grarza Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.aster.pl 27.03.08, 09:59 Gość portalu: Jacek napisał(a): > > No... to już kuriozum. > > A co potem? Matura specjalnej troski? > > Co jest złego w zawodzie kucharza? > Popieram. To zwykle chore ambicje rodziców. Różni ludzie mają różne predyspozycje i według tego, a nie ambicji powinni wybierać sobie drogę życiową. Jeden może tańczyć w balecie, drugi śpiewać, a trzeci gotować. Chudy nie zostanie zawodnikiem sumo, a niski koszykarzem. To nie jest żadna dyskryminacja tak być musi. tak byc NIE MUSI, a kuriozum, to wypowiedzi takich "ludzi" jak wy.... chudy moze zostac zawodnikiem sumo, moze sie okazac, ze ma talent i osiaga sukcesy, a utuczyc sie zawsze moze... niski moze zostac koszykarzem, znam paru niskich, czesto sa lepsi od tych wysokich, zwlaszcza na pozycji rozgrywajacego... znam rowniez paru koszykarzy na wozkach... znam rowniez wielu szermierzy na wozkach. znam takich, ktorym bron trzeba przytwierdzac do reki, zeby w ogole mogli "zawalczyc", bo ich kalectwo tylko na tyle pozwala... ale radza sobie, walcza, wygrywaja! i co, odbierzecie im to, bo wam sie NIE CHCE miec takich ambicji jak oni???!!! znam rowniez dziecko z autyzmem, malego geniusza plastycznego, ktory pieknie maluje i rysuje! pewnie wg takich kuriozalnych ludzi, jak wy, sklasyfikowany zostalby jako "nienormalny" i odebrano by mu szanse na normalny rozwoj... ;/ na szczescie ma wspanialych rodzicow, ktorzy walcza o jego "normalosc" i daja mu szanse i on je wykorzystuje! i to jest piekne! i dlatego ludzkosc sie rozwija, dlatego latamy w kosmos, bo sa ludzie, dla ktorych umiejetnosci i predyspozycje to tyklo polowa sukcesu, a ciezka praca, nauka i rozwoj, to ta druga, bez ktorej jest sie tylko takim malutkim, nietolerancyjnym kuriozum, jak wy... Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 10:09 Kończąc szkołę średnią (a tym bardziej zdając maturę) masz obowiązek posiąść pewne umiejętności i co nieco musisz wiedzieć. Nie ma tu zależności między możliwościami a wynikami. Kryteria są obiektywne! W sporcie tak nie jest. Inne stawia się wymogi sportowcom na olimpiadzie a inne sportowcom na paraolimpiadzie. Nie ma tu analogii ze szkolnictwem!!! Georg Lipkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eki Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.flashnet.pl 27.03.08, 12:50 Znam dziesiątki ludzi z upośledzeniem w stopniu lekkim. Dramat polega na tym, że nie mają swoich problemów i ograniczeń wypisanych na twarzy. Kuriozalne ale w naszym społeczeństwie ma to spore znaczenie, choćby gdy chodzi o załatwianie renty. W tzw. dobrych domach wykształconych ludzi dzieci z upośledzeniem lekkim doskonale rozwijają się społecznie, bo są stymulowane w cieplarnianych warunkach a często wręcz "przestymulowane" - zajęcia od rana do nocy. Rodzice często mają pretensję, że to ktoś wytyka w ich dziecku same braki a przecież prawie niczym nie różni się ono od innych. Niektórzy zaprzeczają, że mają dziecko z upośledzeniem - bo jak się do tego przyznać, choćby rodzinie? Że jest powolne - tak, słabo się uczy -owszem. Ale nie że jest upośledzone...Wojują z całym światem, mają pretensje do władz, Boga i rodziny. Są w takiej sytuacji emocjonalnej, że łatwiej przychodzi im szukanie wrogów, niż skupienie się na tym, jak naprawdę pomóc dziecku, wtedy gdy jest jeszcze na to dobry czas. Istota upośledzenia polega na istotnym obniżeniu funkcji intelektualnych, wszystkich lub niektórych - myślenia abstrakcyjnego, logicznego, pamięci, zdolności do koncentracji uwagi itd. Jak można mówić o kształceniu na poziomie średnim i ogólnokształcącym w takim wypadku? Każdy kiedyś musi się pogodzić, że nie będzie baletnicą, śpiewakiem operowym, Claudia Schiffer czy naukowcem-geniuszem...Dotyczy to każdego, nawet tych, którzy mają przeciętne wyniki intelektualne. Taki już niesprawiedliwy los. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 21:59 > zeby w ogole mogli "zawalczyc" Niech więc zdają egzaminy, zbierają punkty i idą do normalnego liceum, a nie chce się zrobić specjalne liceum, żeby się mogli dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.spray.net.pl 28.03.08, 08:07 Gość portalu: grarza napisał(a): > ;/ na szczescie ma wspanialych > rodzicow, ktorzy walcza o jego "normalosc" i daja mu szanse i > on je wykorzystuje! i to jest piekne! i dlatego ludzkosc sie > rozwija, dlatego latamy w kosmos, Pięknie się czyta co napisałeś. Ale to niestety nie tak! Ludzkość się rozwijała (tak jak i inne gatunki ze świata przyrody) tylko dzięki BRUTALNEJ walce o przetrwanie! Każde pokolenie, każdego gatunku wydaje na świat wielokrotnie więcej osobników niż samo liczy. Wyjątkiem jest ostatnie parę pokoleń ludzi w tzw. pierwszym świecie. Jeszcze moja babcia miała TRZYNAŚCIORO dzieci. Trzynastym dzieckiem była pewna starsza Pani u której wynajmowałem pokój we Włoszech w późnych latach sześćdziesiątych. SELEKCJA!!! To jest podstawa ewolucji, która od mikrobów jakichś, potem robaków, jakichś jaszczurek, małp, w końcu doprowadziła do człowieka. Bo z tych spłodzonych przeżywał zawsze MAŁY ułamek tych najbardziej UDANYCH. Nie chcę powiedzieć, że jestem za zrzucaniem nieudanych dzieci ze skały Tarpejskiej, ale widzę oczywiste zagrożenie gatunku ludzkiego tym, że rodzi się mało dzieci (bo człowiek odkrył sposób jak mieć przyjemność kopulacji bez kłopotów z chowaniem dzieci), i wszystkie (niemal) przeżywają. A już musiałem sprostować pogląd, że ludzkość się rozwinęła, bo dbała o swoich niepełnosprawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ten_sor Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. 27.03.08, 08:06 Nic już mnie nie zdziwi. Co piąty kandydat na studia techniczne nie potrafi dodawać ułamków i nie radzi sobie z procentami. Czy absolwenci postulowanego liceum byliby od nich gorzej wykształceni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.punkt.pl 27.03.08, 08:39 Rozumiem rodziców ze w dzisiejszych czasach chcą udowodnić sobie i innym, że ich dzieci są wyjątkowe i są, ale na boga liceum?? Owszem zdarzają się pojedyncze przypadki reklasyfikacji ale to sa pojedyncze przypadki a potem co studia? doktorat? Ludzie opamiętajcie się najważniejsze jest nauczenie dziecka SAMODZIELNOŚCI!!! Błagam niech urzędnicy nie ulęgają presji mediów i rodziców bo doprowadzi to do patologii Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Władza nie jest od spełniania marzeń 27.03.08, 08:50 Moze to brutalne, ale prawdziwe. "Wszyscy powiedzieliśmy: teraz idziemy do liceum!" Współczuje i podziwaim rodziców niepełnosprawnych dzieci, ale niech mysla o przyszlosci swoich dzieci nie zapominając o ich ograniczeniach! Osoba sparalizowana nie może tańczyć w balecie, a upośledzona umyslowo nie zda normalnej matury i nie skończy studiów. Podobnie ktoś pozbawiony słuchu nie skończy akademii muzycznej chocby nie wiem jak bardzo się starał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 08:55 "Moja kuzynka - z porażeniem mózgowym - skończyła zawodówkę, sama uparła się na liceum wieczorowe, teraz studiuje i jest szczęśliwa" Ale jak rozumiem, porażenie mózgowe Twojej Kuzynki nie objawiało się upośledzeniem umysłowym? Skoro skończyła "zwykłe" liceum, zdała maturę i studiuje... Ze mna też chodziła do liceum dziweczyna po lekkim porażeniu mózgowym, bardzo inteligentna a choroba objawiała sie u niej tylko w niedowładzie jednej nogi - ale chyba nie o takią niepełnosprawnosc chodzi tym rodzicom? My tu mówimy o tworzeniu specjalnego liceum - a liceum to taki rodzaj szkoły który sam z siebie zawodu nie daje, jest szkoła którą powinny wybierać osoby myślące o dalszej edukacji - studiach. I co potem? Studia specjalne? Z całym szacunkiem dla osób niepełnosprawnych UMYSŁOWO - jaki sens ma dalsza edukacja na siłę? sztuka dla sztuki? jeżeli wśród tych osób są tacy którzy dadzą sobie radę z dalszą nauka, tzn. ze moga równie dobrze kontynuowac ja w zwykłym LO i zdawać maturę taka jak wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 09:04 Zgadzam się z Tobą. Są przecież normalne licea, jeśli spełnia się wymogi, można w nich uzyskać świadectwo maturalne w zwykłym trybie. Tworzenie zaś specjalnego liceum dla osób upośledzonych jest pomysłem po prostu chorym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 09:07 władze Kielc mają racje Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087 www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=234&id=2867&from=gallery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.ipt.aol.com 27.03.08, 09:26 Studiów już nie muszą tworzyć specjalnych dla upośledzonych umysłowo. Są przecież filozofie, socjologie, marketingi i inne popularne kierunki, akurat wyprofilowane pod późniejszą pracę w Tesco. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond ludzie, na litosć boską! 27.03.08, 09:37 porażenie mózgowe, to nie choroba psychiczna! ci ludzie są sprawni umysłowo. kolega z ciężkim porażeniem mózgowym 4 lata temu skończył STUDIA! Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: ludzie, na litosć boską! 27.03.08, 09:49 To wyjaśnij mi dlaczego nie mogą uczyć się w normalnym liceum w klasie integracyjnej??? Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klm Re: ludzie, na litosć boską! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:16 Artykuł dotyczył osób z upośledzeniem umysłowym, a nie z porażeniem mózgowym. Osoby z porażeniem mózgowym mogą funkcjonować (i w funkcjonują) na normalnym(przeciętnym) poziomie intelektuulnym, czyli są zdolne do zdobywania wykształcenia na poziomie LO. Osoby z upośledzeniem umysłowym od szkoły podstawowej realizują dostosowany do ich możliwości program nauczania, czyli już kończąc szkołę podstawową mają "mniej wiedzy". Jeśli uczeń realizuje obowiązek szkolny na podstawie orzeczenia poradni psych-ped o upośledzeniu umysłowym, to siłą rzeczy nie da on rady intelektualnie pokonać programu liceum. Ile osób w normie intelektulnej nie dało by rady z programem liceum, nie mówiac o osobach z upośledzeniem? Ludzie. dajcie być szczęśliwymi ludziom z upośledzeniem umysłowym!!! NIe zmuszajcie ich do uczenia się całek, skoro maja problemy z ułamkami i procentami.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cailith Re: ludzie, na litosć boską! IP: *.237.spine.pl 27.03.08, 13:38 A to już jest bzdura totalna. Wiedzy jest dokładnie tyle samo, tylko podawanej w innej formie, bardziej przystępnej dla ludzi upośledzonych, łatwiejszej dla nich i dostosowanej do poziomu ich percepcji. Widać, że w życiu nawet nie widziałeś szkoły specjalnej - a ja miałam w takiej praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maryla Re: ludzie, na litosć boską! IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 16:06 Piszesz nieprawdę. Co to dla ciebie znaczy "wiedzy jest dokładnie tyle samo"? Na kilogramy? Już w szkole podstawowej i gimnazjum jest kolosalna różnica, te dzieci piszą zresztą inny zupełnie test na koniec gimnazjum. Wiem o czym mówię - mam to na co dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: ludzie, na litosć boską! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:19 Uczę w liceum i uczę też dzieci upośledzone umysłowo w stopniu lekkim. Nie wyobrażam sobie jak miałaby funkcjonować taka klasa, jak ci w normie intelektualnej mieliby potem zdac maturę??? Z drugiej strony wiem , że niektóre dzieciaki, które ukończyły gimnazjum specjalne radzą sobie w "normalnej" zawodówce, a nawet w technikum uzupełniającym, choć bez szans na zdanie matury czy egzaminu zawodowego. Inna sprawa jaki ma to sens - te dzieci naprawdę nie są w stanie pracować umysłowo! Faktem jest też,że niekiedy rodzice nie są w stanie się z tym pogodzić - kiedyś usłyszałam od jednego z ojców, że w UE sa nawet studia dla takich dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do xxx Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:09 Miałem na podyplomowych grupę studentów po studiach humanistycznych i technicznych. Mój przedmiot to statystyka. Nie zauwazyłem żadnej różnicy na egzaminie, a nawet w kilku przypadkach lepsi okazali się właśnie absolwenci studiów humanistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 10:38 > No... to już kuriozum. > A co potem? Matura specjalnej troski? > Co jest złego w zawodzie kucharza? Przypomnial mi sie moj kolega z klasy Wszyscy sie z niego smiali, nauczyciele wytykali dlaczego rodzice sie nad nim znecaja i go posylaja do szkoly Dla mnie Asperger jak nic A co moj kolega teraz robi Zrobil doktorat i jest specjalista od spraw bezpieczenistwa narodowego kalimeraa dla mnie jestes specjalnej troski i dlatego NIGDY NIE WROCE DO POLSKI ZEBY NIE MIEC DO CZYNIENIA Z TAKIMI TLUKAMI Pozdrawiam Ewa konstruktorka.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:39 łatwo wypowiadać się na tematy które właściwie Was nie dotyczą jednak punkt widzenia radykalnie zmienia się jeśli to zaczyna dotyczyć Waszego dziecka uwierzcie.....potrafię zrozumieć tych rodziców wysyłając dzieci do liceum zyskują kolejne 3 lata edukacji póżniej nikt nie zajmuje się ludzmi niepełnosprawnymi a warsztaty terapii zajęciowej (alternatywa dla takiej szkoły) są raczej dla uczniów z bardzo dużymi deficytami rozwojowymi, po prostu jest pewna luka w naszym systemie edukacji i nikt nie wymyślił jak ją zapełnić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: 194.181.183.* 27.03.08, 10:51 Hmm.. W sumie to juz starozytni Spartanie wiedzieli jak sobie radzic z tym problemem... proste metody sa najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 10:53 Gość portalu: kuna napisał(a): > Hmm.. W sumie to juz starozytni Spartanie wiedzieli jak sobie radzic > z tym problemem... proste metody sa najlepsze Zacznijmy od ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medeis Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.subscribers.sferia.net 27.03.08, 14:44 Zawsze pojawiają się, prędzej czy później, problemy, gdy robimy coś wbrew naturze. Tu nie ma od kogo zaczynać Moja Droga, trzeba MYŚLEĆ RACJONALNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 11:11 Punkt widzenia, tak, na tym właśnie polega różnica między sądem obiektywnym a subiektywnym. Nemo est iudex in propria causa Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 11:18 Wlasnie brak tu obiektywizmu A dlaczego nie Czemu nie moze byc liceum dla dzieci niepelnosprawnych Kazdy Autystyk jest klasyfikowany jako uposledzony umyslowo Nie sadze zeby moj syn konczyl liceum ale znam autystykow w Anglii ktorzy skonczyli studia Wymagania takie same inny sposob nauki pomoc w osiagnieciu celow A jesli uwazacie ze osobom niepelnosprawnym nie nalezy pomagac to juz nie wiem jak wam pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 12:41 Teraz rozumiem Twoje stanowisko. Gdyby mnie sprawa osobiście dotyczyła to pewnie zachowywałbym się podobnie i głęboko miałbym racjonalne argumenty. Co do innego sposobu nauczania – czy klasy integracyjne są integracyjne tylko z nazwy? Nie zajmuję się tymi problemami ale logiczne wydaje się że jak tworzone są klasy których głównym celem istnienia jest umożliwienie integracji niepełnosprawnych z resztą społeczeństwa to sposób nauczania w nich jest inny niż w zwykłych klasach. Poza tym jeśli nauka dziecka niepełnosprawnego ma mieć jakikolwiek sens to nie należy chyba tworzyć mu sztucznego świata w którym będzie specjalnie chroniony a po ukończeniu edukacji nieprzygotowany zostanie rzucony na głębokie wody w świecie całkiem mu obcym. Ludzie ci mają przede wszystkim przygotować się (na ile to możliwe) do normalnego życia! Jak mają się do niego przygotować skoro chcesz im uniemożliwić naukę tego normalnego życia trzymając ich pod kloszem? Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 13:21 georg_l napisał: > Teraz rozumiem Twoje stanowisko. Gdyby mnie sprawa osobiście > dotyczyła to pewnie zachowywałbym się podobnie i głęboko miałbym > racjonalne argumenty. Dotyczy posrednio nie mieszkam w Polsce > Co do innego sposobu nauczania – czy klasy integracyjne są > integracyjne tylko z nazwy? Nie zajmuję się tymi problemami ale > logiczne wydaje się że jak tworzone są klasy których głównym celem > istnienia jest umożliwienie integracji niepełnosprawnych z resztą > społeczeństwa to sposób nauczania w nich jest inny niż w zwykłych > klasach. > Uwazam ze klasy integracyjne powinny miec asystenta dla kazdego dziecka niepelnosprawnego - ( jestem wredna tak jest w Anglii) > Poza tym jeśli nauka dziecka niepełnosprawnego ma mieć jakikolwiek > sens to nie należy chyba tworzyć mu sztucznego świata w którym > będzie specjalnie chroniony a po ukończeniu edukacji nieprzygotowany > zostanie rzucony na głębokie wody w świecie całkiem mu obcym. Ludzie > ci mają przede wszystkim przygotować się (na ile to możliwe) do > normalnego życia! Jak mają się do niego przygotować skoro chcesz im > uniemożliwić naukę tego normalnego życia trzymając ich pod kloszem? Calkowicie sie z toba zgadzam i dlatego uwazam ze poinno powstac Lieceum Specjalne ktore przygotuje te dzieci do zycia w siecie Poza tym moj syn chodzi do szkoly specjalnej i ma zajecia od czasu do czasu w szkole zyklej dzieki temu ma dobry program edukacyjny oraz integracyjny P.s Mozna byc geniuszem matematycznym lub humanistycznym z osobowoscia 10 latka Czy taka osoba powinna sie uczyc jak lupac kamienie i gotowac Ja uwazam ze nie A tak wogole Wole byc prokuratorem :)Actus hominis, non dignitas iudicetur Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 13:54 konstruktorka1 napisała: > Uwazam ze klasy integracyjne powinny miec asystenta dla kazdego > dziecka niepelnosprawnego - ( jestem wredna tak jest w Anglii) Owszem, powinny, problem w tym że nie ma kasy, ale i tak powinny. > > Calkowicie sie z toba zgadzam i dlatego uwazam ze poinno powstac > Lieceum Specjalne ktore przygotuje te dzieci do zycia w siecie > Poza tym moj syn chodzi do szkoly specjalnej i ma zajecia od czasu > do czasu w szkole zyklej dzieki temu ma dobry program edukacyjny > oraz integracyjny Tak, powinno powstać jeśli go nie ma. Władze Kielc twierdzą że są dwie takie szkoły (nie wiem czy to prawda, nie jestem z tej części Polski). Jeżeli są szkoły to problem jest wydumany, jeśli ich nie ma lub te co są nie są odpowiednie dla niepełnosprawnych to należy podjąć stosowne kroki by sytuację zmienić (ale póki co nikt nie wykazał że podane dwie szkoły nie są odpowiednie). > P.s > Mozna byc geniuszem matematycznym lub humanistycznym z osobowoscia > 10 latka > Czy taka osoba powinna sie uczyc jak lupac kamienie i gotowac > Ja uwazam ze nie Zgadzam się tu z Tobą. > A tak wogole > Wole byc prokuratorem :)Actus hominis, non dignitas iudicetur ;) Pozdrawiam Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 16:06 po pierwsze w Polsce autyzm nie oznacza automatycznie upośledzenia umysłowego, jest to zaburzenie rozwojowe o różnym stopniu ciężkości i jeżeli dziecko, które mieści się w spektrum zaburzeń jest w stanie sobie poradzić, nikt nie ma prawa odmówić mu prawa do uczenia się, indywidualnej nauki itp. co do UK tak naprawdę diagnozuje sie tutaj (od roku pracuje w UK właśnie z dziećmi autystycznymi) ASD czyli zaburzenia ze spectrum autystycznego w praktyce oznacza to, że ta samą diagnozę może mieć dziecko w pełnej normie intelektualnej, jak i ponad nią, jak i dziecko głęboko upośledzone co do brytyjskiego systemu, nie jest on idealny, dziecko ma ogromny system wsparcia w postaci asystentów nauczycieli, niestety najczęściej bardzo słabo albo wcale nie przygotowanych do tej specyficznej pracy co do równego dostępu do kształcenia, w UK przybrał on w wielu miejscach karykaturalna postać, kiedy dzieci autystyczne, z ciężkim upośledzeniem umysłowym (nie fizycznym), które nie są w stanie samodzielnie zrobić kanapki, uczone sa geografii USA, albo historii UK (z wszystkimi imionami królów i ich żon - autentyczne obserwacje z lekcji), oczywista parodia pomocy z drugiej strony ponieważ dzieci mają dostęp do powszechnej edukacji znacznie zostały obcięte fundusze na rehabilitacje, terapię itp. w szkole dzieci maja np. 20 min tygodniowo zajęć z terapeutą od komunikacji przykładów parodii, a nie uczenia mogłabym podawać bez końca dla jasności pracowałam i w szkole prowadzonej przez prywatna fundację jak i państwowej Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 16:17 almamag napisała: > po pierwsze w Polsce autyzm nie oznacza automatycznie upośledzenia umysłowego, > jest to zaburzenie rozwojowe o różnym stopniu ciężkości > i jeżeli dziecko, które mieści się w spektrum zaburzeń jest w stanie sobie > poradzić, nikt nie ma prawa odmówić mu prawa do uczenia się, indywidualnej nauk > i > itp. > > co do UK > tak naprawdę diagnozuje sie tutaj (od roku pracuje w UK właśnie z dziećmi > autystycznymi) ASD czyli zaburzenia ze spectrum autystycznego > w praktyce oznacza to, że ta samą diagnozę może mieć dziecko w pełnej normie > intelektualnej, jak i ponad nią, jak i dziecko głęboko upośledzone > > co do brytyjskiego systemu, nie jest on idealny, dziecko ma ogromny system > wsparcia w postaci asystentów nauczycieli, niestety najczęściej bardzo słabo > albo wcale nie przygotowanych do tej specyficznej pracy > > co do równego dostępu do kształcenia, w UK przybrał on w wielu miejscach > karykaturalna postać, kiedy dzieci autystyczne, z ciężkim upośledzeniem > umysłowym (nie fizycznym), które nie są w stanie samodzielnie zrobić kanapki, > uczone sa geografii USA, albo historii UK (z wszystkimi imionami królów i ich > żon - autentyczne obserwacje z lekcji), oczywista parodia pomocy > > z drugiej strony ponieważ dzieci mają dostęp do powszechnej edukacji znacznie > zostały obcięte fundusze na rehabilitacje, terapię itp. > w szkole dzieci maja np. 20 min tygodniowo zajęć z terapeutą od komunikacji > przykładów parodii, a nie uczenia mogłabym podawać bez końca > dla jasności pracowałam i w szkole prowadzonej przez prywatna fundację jak i > państwowej Powyzej informacja jak to jest zle w Anglii A ja czekalam w Polsce rok na wizyte do pscyhologa i bylo tak fajnie Teraz jest okropnie mam telefon do lekarza, rehabilitacje w szkole szkolena za friko i pomoc z roznych funduszow Jak mi zle Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 16:30 nie napisałam, że jest źle tylko, że nie jest idealnie a na wizytę u psychologa też tutaj czeka się miesiącami, ostatnio jeden z naszych uczniów 5,5 miesiąca oczywiście jest więcej pieniędzy, fundacji, pomocy itp., lepsza infrastruktura ale np. edukacja w szkołach specjalnych to często fikcja, wypełnianie programu, bez względu na to czy dzieci rozumieją cokolwiek z niego czy nie, klasy są bardzo małe z dużą ilością personelu np. w naszej mamy 4 chłopców i 3 personelu - ale ja jestem jedyna osobą, która skończyła studia i wiedziała co to autyzm zanim zaczęła pracować to wszystko co napisałam zmierza do tego, że nie mam sensu tworzyć specjalnego liceum bo to będzie fikcja jaka obserwuję w UK codziennie żeby dzieci mogły się spotykać i się rozwijać można stworzyć dzienne centrum, z oferta przystosowana do ich potrzeb i to nie na dwa lata, ale na dłużej, mogą korzystać z oferty kursów doszkalających, brać udział w życiu kulturalnym, nie potrzeba do tego wszystkiego fikcyjnej szkoły i fikcyjnych świadectw jej ukończenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konstruktorka Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: 194.133.59.* 27.03.08, 16:37 Zgadzam sie z faktem ze to nie musi byc liceum ale czy sadzisz ze ktos w Polsce wylozy pieniadze na "dzienne centrum, z oferta przystosowana do ich potrzeb" Obawiam sie ze sie skonczy na odbijanie pileczki kto ma za to zaplacic Gmina, edukacja, lekarze Ja jestem przeciwniczka szkol "integracyjnych" bo uwazam ze nie ma tam miejsca dla dzieci uposledzonych Liceum aby sie uczyly tego co chca a nie tylko zawodu Wydawalo mi sie ze Licea sa po to aby uczyc Czy nie moze byc liceum zawodowa specjalne z zajeciami gotowania i przystosowania do samodzielnosci I jesli matura to na takich samych zasadach Co do edukacji w Anglii wiem ze jest roznie chyba jestem szczesciara Wladek ma zajecia z gotowania, wizania butow i podstawowych rzeczy Nie uczy sie na pamiec krolow Wiekszosc z zajec to terapia Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 16:42 ja trzymam kciuki żebyś nadal miała szczęście do szkół dla swojego syna, znam tutaj ludzi, którzy świetnie pracują, dobre szkoły dla dzieci z ASD, ale to niestety wyjątki wiesz nasze dzieci tez "uczą" się gotowania, TA prowadzi rękę, robi 99% pracy, a dziecko przytrzymywane za ta rękę nawet nie wie co sie dookoła niego dzieje i o taki nieadekwatności mi chodzi do rodziców należy żeby walczyli o coś, co im dzieciom przyniesie jak najwięcej pożytku, jeżeli nikt nie będzie walczył, to nic się nie zmieni niestety upór w walce o szkołę, odbieram bardziej jako wyraz ich ambicji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Mam uposledzonego kolege wiec cos powem IP: *.wroclaw.mm.pl 27.03.08, 12:17 Kumpla z podstawowki, zawsze bylo mu ciezko a najgorsze ze nikt mu nie powiedzial ze jest nie teges, nawet rodzice wmawiali mu ze jest normalany jak wszyscy. Przez to bylo mu ciezko bo za duzo od siebie wymagal i nie wiedzial dlaczego mu tak zle idzie. Rodzice poslali go do prywatnego gimnazjum - 700zl mies. i prywatnego liceum - 500zl mies. Powtarzal w pryw. lo. 2 razy, tysiace korepetycji, w sumie wydawali na niego z 2 tys na miecha. I jeszcze pchali go do matury, jakie to bylo zdziwienie jego rodzicow ze nie zdal! I po co go tak meczyli, to dobry chlopak tyle ze ma umysl 10 latka a psychike 5 :) Strata czasu i pieniedzy, ich pieniedzy, zamiast nauczyc sie jakiegos pozadnego zawodu P.S Oni wciaz pchaja go do zdania matury!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Mam uposledzonego kolege wiec cos powem IP: *.botany.gu.se 27.03.08, 12:39 To tez zalezy. Bo znam czlowieka z lekkim autyzmem, ktory po takim "przepchaniu" okazal sie swietnym fizykiem (zrobil doktorat, jest naukowcem, radzi sobie, chociaz trzeba mu przypominac zeby sie rano ubral :). Ale chyba nie o to chodzi w artykule. Nie wiem czemu, utarlo sie, ze wszyscy musza miec edukacje srednia/wyzsza i torturuje sie dzieciaki o mniejszych predyspozycjach, zamiast dac im sensowna alternatywe nauczenia sie zawodu, ktory pozwoli im na samodzielnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Mam uposledzonego kolege wiec cos powem 27.03.08, 15:43 Sorry, ale mylimy pojęcia. Autyzm nie uposledza zdolności uczenia sie. To jest zaburzenie w relacjach z otoczeniem. Autystyczne dziecko jest pod wngledem intelektualnym zupełnie normalne, a jego problemy w szkole mogą brać się tylko z trudnością w komunikowaniu się. Odpowiedz Link Zgłoś
veruschka2 Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. 27.03.08, 12:39 a myslalam ze to szkoly dla dzieci ktorym pogarszalo sie wyniki w nauce kiedy gnębiły ich duże gnojki i rozwalaly im nos na oczach wszytskich.. tez dzieci z adopcji gejów, czarnuchy etc.. ktore mają problemy kiedy duzy sadystyczny gnój chce je zgnębić i w ten sposob poprawic sobie reputację.. kiedy nie wystarczają mu ometkowane markowe sweterki dla debila typu pijo de esade Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeraż_wypowie Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 13:19 veruschka2 napisała: > a myslalam ze to szkoly dla dzieci ktorym pogarszalo sie wyniki w > nauce kiedy gnębiły ich duże gnojki i rozwalaly im nos na oczach > wszytskich.. tez dzieci z adopcji gejów, czarnuchy etc.. ktore mają > problemy kiedy duzy sadystyczny gnój chce je zgnębić i w ten sposob > poprawic sobie reputację.. kiedy nie wystarczają mu ometkowane > markowe sweterki dla debila typu pijo de esade Nic z tego nie rozumiem. Możesz napisać po prostu, o co ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
wadera_77 Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 13:24 Klasy integracyjne.. niestety integracyjne sa tylko z nazwy ( aczkolwiek nie lubie generalizacji - więc pewnie sie pojawiają jakieś perełki) moje dziecko ( zdrowe) przez trzy lata uczęszczało na zajęcia do takiej klasy.. fakt byly dwie Panie nauczycielki fakt jedna pomagala dzieciom z opóźnieniami ( niestety chyba nie tak jak by tego potrzebowały) fakt te dzieci zawozono i przywozono do szkoły... ale te dzieci wymagały innego podejscia innych metod żeby wydobyć ich zdolności i do tego nie wystarczy ich posadzic w lawce ze zdrowym dzieckiem.. trzeba wiecej czasu.. wiecej indywidualizmu.. ale przede wszystkim innych metod pracy.. Pewnie dlatego, rodzice chcą szkoły dla ich dzieci.. i nie zgodze się ze osoby uposledzone kończące takie liceum muszą wiedzieć mniej ..one inaczej dochodzą do wiedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiepski Za komuny bylo lepiej:)))) IP: *.chello.pl 27.03.08, 13:44 Niesiol ,Cwiakalski,Tusk,Komorowski konczyli studia,robili doktoraty dostawali tytuly profesorow.a dzis w III RP ...byli by tylko kucharzami:))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wtes2 Czy to nie o takiej sytuacji mówił Korwin-Mikke we 27.03.08, 14:52 Wrześni ? I co - Wyborcza może ? Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. 27.03.08, 15:38 A po maturze "z żółtym paskiem" rodzicom zachce się studiów dla swych niedorobionych pociech. Niech żyje kształcenie ustawiczne! Kuźwa, co to jest? Jakiś zakątek pocieszenia? Po tych rodzicach przyjda rodzice debili cięższego gatunku... a co, oni też chcą maturę. Czy matura to dyplom uznania czy certyfikat wiedzy? Bo ja już się w tym tolerancyjnym świecie pogubiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.klc.vectranet.pl 27.03.08, 19:16 ben-oni ty s....nu ty jestes niedorobiony.Jak mozesz tak pisac o Tych dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 21:14 Ujmijmy to tak: jesli upośledzonym umysłowo będzie się w Polsce dawać maturę to ja ZABRONIĘ swojej córce (zdrowej, inteligentnej i mądrej dziewczynce, jednej z najlepszych uczennic w klasie) robić maturę w tym kraju. Po co jej papier, którym można się podetrzeć, skoro dostają go wszyscy? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. 27.03.08, 15:40 "Za miesiąc Paweł kończy zawodówkę. Niestety, dalej już nie ma gdzie iść." Proszę o wyjaśnienie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 16:14 Mam taką propozycje - niech te dzieci skończą licea specjalne,specjalne matury, specjalne studia np. medyczne, inżynierskie. A potem niech leczą swoją mamę i projektują mosty i domy. I mama niech udaje, że syn wszystko wie i jest dobrym lekarzem, tylko inaczej opanował tę wiedzę. Smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 15:54 kalimeraa napisała: > No... to już kuriozum. > A co potem? Matura specjalnej troski? > Co jest złego w zawodzie kucharza? W zawodzie kucharza nie ma nic złego, ale tu chodzui o to, by niepełnosprawni umysłowo mogli wyjść poza "tradycyjne" zawody, czyli takie, do których ich przypisują dożywotnio "dobroczyńcy". Twój drwiący ton jest co najmniej nie na miejscu. Czasem odnoszę wrażenie, że nasi "pełnosprawni" cierpią na znaczny defekt umysłowy zwany brakiem wyobraźni i empatii. Wstyd! Dla anglojęzycznych link z NY Timesa: tinyurl.com/2mup4c Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 16:19 Teraz już przesadziłeś. Idąc twoim tokiem myslenia należy również organizować kursy prawa jazdy na TIR-y dla niewidomych i szkółki piłkarskie dla młodziezy bez nóg. Zastanów sie czasem co piszesz. Matura ma poświadczać wiedzę jaką przyswoił sobie licealista. Jesli ktos ma móżdżek nie przyjmujacy nawet wiedzy z gimnazjum to matura jest dla niego (przynajmniej powinna być) nieosiagalna, chocby nawet nie wiadomo ile zapłacił. Jesli dzieciak umysłowo zdolny jest co najwyżej do bycia pomocnikiem murarza to... to jest smutne, ale trzeba się z tym pogodzić. Nie ma obowiązku bycia mądrym na tym świecie. Jest takie powiedzenie: wyżej d... nie podskoczysz. Tutaj rodzice próbują swoje dzieci jednak podrzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom to szkodzenie samym dzieciom 27.03.08, 15:56 wysyłanie dziecka na siłę do liceum czy na studia mija sie z celem, jeśli nie ma ono wystarczających zdolności. Idea liceum jest taka, że idą do niego najzdolniejsi. lepiej żeby osoby upośledzone wyuczyły się tzw. fachu - przecież z powodu emigracji fachowcy dobrze teraz zarabiają. Osoby niepełnosprawne ruchowo (które się oburzają choć ten artykuł dotyczy niepełnosprawnych umysłowo) powinny chodzić do normalnych liceów i na normalne studia zdając egzaminy na takich zasadach jak wszyscy. oczywiście szkoły i uczelnie powinny być odpowiednio do tego przystosowane. Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: to szkodzenie samym dzieciom 27.03.08, 16:12 vivian.darkbloom napisała: > wysyłanie dziecka na siłę do liceum czy na studia mija sie z celem, jeśli nie m > a > ono wystarczających zdolności. Idea liceum jest taka, że idą do niego > najzdolniejsi. > lepiej żeby osoby upośledzone wyuczyły się tzw. fachu - przecież z powodu > emigracji fachowcy dobrze teraz zarabiają. > > Osoby niepełnosprawne ruchowo (które się oburzają choć ten artykuł dotyczy > niepełnosprawnych umysłowo) powinny chodzić do normalnych liceów i na normalne > studia zdając egzaminy na takich zasadach jak wszyscy. oczywiście szkoły i > uczelnie powinny być odpowiednio do tego przystosowane. Mojej mamie tez mowili ze mi robi krzywde ze Liceum to tyle nauki i wogole tak ciezko Potem jej mowili po co ja ide na studia Jeszcze pozniej po co ja sie jezyka ucze Jedyne co mnie wkurza ze jeszcze niektorym sie wydaje ze "niedorobione" dzieci robione sa przez "niedorobionych" rodzicow Zal dupe sciska Moj syn ma autyzm kocha zamki i przyrode maze o tym zeby zrealizowal moje marzenie z dziecinstwa i zostal kucharzem Ale nie ty powinienes wybierac a rodzic i dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: 87.19.202.* 27.03.08, 16:12 Drodzy internauci. Od wielu lat pracuje z dziecmi uposledzonymi umyslowo i nie zamienilabym tych doswiadczen na zadne inne, bo uwazam, ze dzieci uposledzone sa fantastyczne. Niestety, musze sie jednak zgodzic z wladzami Kilec. Idea otworzenia liceum dla osob uposledzonych w stopniu lekkim mija sie calkowicie z celem ksztalcenia specjalnego i jest jedynie wynikiem wygorowanych ambicji rodzicow. Otoz ksztalcenie specjalne koncentruje sie przede wszystkim na przystosowanie ucznia do samodzielnego zycia tj. w fazie postgimnazjalnej przyuczenie do wykonywania zawodu. Niestety rodzice, szczegolnie Ci z wysokimi ambicjami, nie potrafia zrozumiec, ze ich dzieci beda musialy sobie jakos w przyszlosci bez nich poradzic. Nie twierdze, ze dzieciaki te nie maja checi, czy mozliwosci zeby podjac nauke w liceum. Trzeba sobie jednak zadac pytanie o cel takiej nauki.Studiowanie dla studiowania? A co dalej? Co z zyciem zawodowym? Poza tym drodzy rodzice, nie zapominajcie, ze Wasze dzieci oprocz prawa do nauki, maja tez prawo do szczescia, zabawy, do realizowania wlasnych marzen, spotykania sie z przyjaciolmi i z plcia przeciwna. A moze lepiej skoncentrowac energie na stworzeniu dzieciom miejsc pracy, zapewnieniu mozliwosci przekwalifikowania bo zyjemy w czasach w ktorych niezbedna jest elastycznosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Omnibus Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 16:59 Przecież upośledzeni nie mieli szans nigdy na normalne życie Tak się składa.Po co takim szkoła.I tak stoją na przegranej. W życiu nie mają szans ze zdrowym społeczeństwem. Przecież na każdym kroku widać ich nieporadność.Kiedy wreszcie będą mogli funkcjonować normalnie jak każdy obywatel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atojaxxl Byłam matką z ambicjami.. IP: *.is.net.pl 27.03.08, 17:09 Gdy u mojego syna zdiagnozowano upośledzenie umysłowe, wydawało mi sieę, że to koniec świata. W dodatku rodzina też dawała mi popalić : a nauczycielką jesteś, a to nie potrafisz mu pomóc, a co z ciebie za matka. Więc nie godziłam się: najpierw na powtarzanie zerówki, potem na powtarzanie pierwszej klasy, potem na przeniesienie do szkoły specjalnej. Widziałam ,że syn nie jest w stanie nadążyć z nauką za dziećmi, ba, że jest po prostu umęczony, że chciałby się bawić, ale nie przyznawałam się sama przed sobą, że źle robię. W końcu się poddałam , ale straciliśmy dwa lata, które można było wykorzystać inaczej. Skończył szkołę podstawową specjalną, potem zawodową ogrodniczą (specjalną), teraz jeździ na warsztaty terapii zajęciowej. Jest pogodnym, spokojnym chłopcem, interesuje się muzyką i o dziwo historią, samodzielnie przygotowuje sobie proste posiłki, robi zakupy, opanował komputer. Od roku mieszka "za ścianą" w osobnym mieszkaniu, do nas przychodzi na obiady i pogaduszki. Pomaga na działce. Gdybym się kilkanaście lat temu nadal upierała, że "on jest tylko niegrzeczny i ruchliwy i wolniej myśli", to być może własnoręcznie wyhodowałabym sobie połamanego psychicznie do końca nieszczęśnika. Radze rodzicom dzieci upośledzonych: nie przesadzajcie z ambicjami, miejcie odwagę przyznać przed sobą, że dziecko może korzystać z życia niekoniecznie mając z życiorysie liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość4 Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.aster.pl 27.03.08, 17:28 Dzień dobry. Nie mam nic przeciwko dzieciom upośledzoinym. Bo to często tragedia dla dziecka i jego rodziny. Ale za tworzeniem takich klas w liceum nie jestem. A nawet powiem, że jestem przeciwnikiem. Zwłaszcza w naszym szkolnictwie. U nas klasy integracyjne działają tylko często pod hasłami. Uczę w szkole z oddziałami integracyjnymi i jak patrzę na to wszystkop to ręce opadają. Dzieciom nie stawia się *(bynajmniej na półrocze czy koniec roku jedynek) bo przecież z klasy integracyjnej. A egzamin często piszą na normalnych arkuszach albo mają wydłużony czas pracy. Na jakim poziomie pracować w liceum. Czy ma być wydany papier a potem matura a nie oszukujmy się uczymy często na poziomie klasy 4 i 5 a i często dla poniektórych to zbyt wiele. Więc przepraszam ale jestem za przystosowaniem takiego człowieka do samodzielnego funkcjonowania i nauczenia go jakiegoś zawodu aby mógł tak jak wszyscy podjąć pracę.No ale nie przesadzajmy z tymi liceami. Do gimnazjum puszcza się dzieci po podstawówce które nie potrafią czytać i liczyć w zakresie 100. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baltazar Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma s.. IP: *.tkdami.net 27.03.08, 19:28 won won won! pora skonczyc z przepychaniem uposledzonych przez najpierw gimnazjum - 5 godzin mamusia z nim lekcje odrabiala na tym poziomie a chce zeby liceum konczyl? potem liceum, studia na prywatnej uczelni itd... A potem co z takim delikwentem? Znam osobe uposledzona ktora studiuje w kolegium nauczycielskim! Mam nadzieje ze nigdy nikt tego kogos nie zatrudni jako nauczyciela bo bylaby to zbrodnia przeciw ludzkosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antydolek Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: 77.223.220.* 27.03.08, 20:52 Po przeczytaniu postu Baltazara zrozumiałem, dlaczego jest tyle zbrodni p-ko ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 21:07 W osrodku dla niepełnosprawnych w Niemczech /pod Hanoverem/ widziałem i rozmawiałem z dziecmi z zespołem Downa / cięzka nieuleczalna wada przebiegajaca z róznego stopnia upośledzeniem jak mówicie umysłowym/ które mówiły po angielsku i niemiecku widziałem tez jaki ogromny trud i wieloletnia prace z tymi dziecmi całego zespołu niezwykłych ludzi widziałem też odpowiedniki naszych liceum i gimnazjum dla dzieci op różnym stopniu rozwoju - ale wierzcie lub nie - nikt tam sie nie pytał czy te dzieci beda pracowały czy nie będa pracowały myśle po przeczytaniu tych wpisów - wielu z nich ze jesteście po prostu zwykli barbarzyńcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.klc.vectranet.pl 27.03.08, 21:22 a zaczac trzeba od kieleckiej "wladzy" ,ktora mysli ile to kosztuje, czy to sie oplaci. Tak widzi sie czlowieka i jego problemy.Gdyby Lubawski, Sygut mieli chore dziecko to moglo byc inaczej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 21:28 > W osrodku dla niepełnosprawnych w Niemczech /pod Hanoverem/ widziałem i > rozmawiałem z dziecmi z zespołem Downa / cięzka nieuleczalna wada przebiegajaca > z róznego stopnia upośledzeniem jak mówicie umysłowym/ które mówiły po angielsk > u > i niemiecku No tak, dzieci w Niemczech mówiące po niemiecku to rzeczywiście dowód na to, że Polacy to barbarzyńcy. Zastanów się, co ty piszesz. Nikt nie broni rodzicom opisanym w artykule, żeby uczyli swoje dzieci angielskiego! Nikt nie broni, żeby posyłali je do liceum! Ale ci rodzice mówią wprost, że ich dzieciom w liceum będzie źle i nie poradzą sobie, bo lepiej się czują w towarzystwie innych niepełnosprawnych. Pora się obudzić! Przecież prędzej czy później ci niepełnosprawni będą musieli zacząć żyć w prawdziwym świecie, bez rodziców, bez ułatwień, bez szkół specjalnych, urzędów specjalnych, autobusów specjalnych. I co więcej, te dzieci nie mają większych problemów z codziennym życiem -- opisany w artykule chłopak spokojnie skończył zawodówkę. Więc gdzie ty tu widzisz porównanie z ciężko upośledzonym dzieckiem z zespołem Downa, które można, owszem, wielkim nakładem pracy nauczyć mówić w obcym języku (tylko po co? żeby dziecko poczytało sobie? pojechało na wycieczkę?) To są zwyczajni ludzie, trochę mniej sprawni umysłowo niż średnia. A ich rodzice - nie wiadomo dlaczego - domagają się dla nich specjalnego traktowania. "Za moich czasów" nie każdy szedł do liceum. Zeby tam trafić, trzeba było zdać egzamin. Kto nie zdał, albo kto nie był zainteresowany nauką ogólnokształcącą - szedł do szkoły zawodowej, do technikum... A tymczasem chłopak z artykułu już zdążył szkołę zawodową skończyć! I jakoś sobie poradził. Co mnie najbardziej razi w tym wszystkim, to postawa rodziców (i takich czułych niebarbarzyńców, jak ty), którzy niewiarygodnie upokarzają tego chłopaka. PO KIEGO DIABŁA chcecie go zamknąć w liceum specjalnym?! Odmawiacie mu kontaktu ze zwykłymi, przeciętnymi ludźmi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hector Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.abnqu2.broadband.tele.dk 27.03.08, 21:37 100% Cie popieram, tez mam dziecko z zespolem Downa i dlatego wyjechalem z tego polskiego piekielka... nie dziwie sie zdesperowanym rodzicom - to nie chora ambicja nimi kieruje a strach przed tym jak zabezpieczyc te dzieci na przyszlosc kiedy tych rodzicow juz zabraknie... temat rzeka.. i zadko kto ich zrozumie kto tego nie doswiadczyl... w wielu cywilizowanych krajach nauka dla takich osob jest kwestia rozwoju ich osobowosci/przyjemnoscia lub zabawa - bo systemy socjalne gwarantuja im byt do konca dni - w Polsce moglem liczyc na 1 godzine rehabilitacji tygodniowo + ok 120 pln zasilku pielegnacyjnego i w przyszlosci ok 400-600 pln renty - zaraz odezwa sie "podatnicy" taka renta z moich podatkow?? masz racje oloros to barbarzyncy Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 28.03.08, 08:48 Czy kucharz to zawód który uniemożliwia utrzymanie się? Jeśli chodziłoby o sprawę zabezpieczenie dziecka na przyszłość to należałoby je szkolić w jego zawodzie! Ewentualnie można dla bezpieczeństwa wyuczyć jeszcze jednego zawodu ale jak ma zabezpieczyć przyszłość upośledzonego umysłowo dziecka skończenie specjalnego liceum? Co takie liceum da temu dziecku? Przecież już na niższym poziomie edukacji (co przyznano w artykule!) nauka (nie zawodu!) była dla tych dzieci męczarnią. Mają się męczyć dla zaspokojenia chorych ambicji swoich rodziców i w dodatku nic z tego nie mieć? Przecież to głupota! Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 22:48 Ciarki przechodzą jak sie czyta wasze wpisy, trzymajcie się i wasze dzieciaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Czy rodzice tych dzieci mają dobrze poukładane IP: *.tsi.tychy.pl 27.03.08, 22:30 w główkach i nie rozróżniają różnych rodzajów niepełnosprawności.Jednym zabezpiecza się naukę w szkołach zawodowych,bo na to ich stać a innym w klasach integracyjnych,w tym licealnych, ale trudno by dzieci upośledzone umysłowo kierować do liceów,a może na studia ,dalej doktoraty...,już widzę profesora opóżnionego w stopniu lekkim lub umiarkowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kielczanin Re: Czy rodzice tych dzieci mają dobrze poukładan IP: 77.223.220.* 27.03.08, 22:43 Decydowanie o losie dzieci specjalnej troski przez władzę, to zwykła przemoc, działanie , które narusza konsstytucję.Sprawa powinna wyjśc z Kielc na szersze FORUM . Dośc już urządzania nam życia za NASZE pieniądze!Fora na własne podwórka ! Nie pozwólcie rozbuchanym urzędnikom decydować o WASZYCH Dzieciach! Wystarczy,ze rządzą się naszymi pieniędzmi ! Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Czy rodzice tych dzieci mają dobrze poukładan 27.03.08, 23:08 Gość portalu: opt napisał(a): > już widzę profesora > opóżnionego w stopniu lekkim lub umiarkowanym. Zapewniam cię, że są tacy, a ty jesteś tego najlepszym przykładem, bo najwyraźniej pobierałeś nauki u kogoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 22:37 Najbardziej bawi mnie fakt, że większość tu wypowiadających się strasznie się martwi, czy osoby upośledzone będą w stanie zdać maturę. I może nic w tym złego, gdyby nie to, że w artykule napisano wyraźnie, że szkoła _nie_będzie_ kończyć się maturą, a jedynie stanowić podbudowę dla szkoły policealnej (nie pomaturalnej czyli dzisiejszego kolegium). Absolwenci "normalnych szkół mają zawsze możliwość kontynuowania nauki: podstawówka - gimnazjum - zawodówka - liceum/technikum uzupełniające - kolegium - studia uzupełniające - studia podyplomowe. Jeśli nie są w stanie dostać się i skończyć UJ czy SGH, to wybiorą sobie "Wyższą szkołę" w Pcimiu Dolnym i dostaną taki sam tytuł magistra jak po najbardziej renomowanej uczelni, mimo że defacto pozostaną idiotami. Natomiast osobom upośledzonym tylko i wyłącznie z rcji niepełnosprawności opdmawia się możliwości kształcenia ponadzawodowego i to mimo, że w dokumencie ukończenia będą mieli wbitą pieczątkę, że to była szkoła "specjalna". Szkoły policealne to możliwośćzdobycia zawodu typu pomoc weterynaryjna, jakieś specjalności ogrodnicze/rolnicze, coś związanego z hotelarstwem itp. Co przeszkadza, że osoby te posiądą umiejętności, które pozwolą im wykonywać takie zajęcia, a choćby "tylko" podniosą ich sprawność w samoobsłudze, że będą wymagały mniejszej pomocy ze strony otoczenia? Czy boicie się ich, bo sami niewiele odbiegacie od nich poziomem intelektualnym (vide wasza umiejętność czytania ze zrozumieniem)? Odpowiedz Link Zgłoś
piesfafik Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 22:57 Dzieki sun, wreszcie ktos dystkutuje z tym co jest napisane w artykule a nie z tym co mu sie tylko wydaje. A juz myslalam ze zwariowalam. Dzieci ktore beda lepiej wyksztalcone, maja wieksza szanse na prace i utrzymanie sie z niej. Ci spychani na dno beda wegetowac na rencie na ktora bedzie bulic reszta podatnikow. To chyba taniej zainwestowac przez kilka lat w czyjes wyksztalcenie niz placic mu rente przez nastepne 50 lat albo i dluzej. Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 28.03.08, 09:30 ale te dzieci nie beda lepiej wyksztalcone, nie osiagna poziomu liceum, tylko za wiedze na poziomie szkoly co najmniej poziom nizszej dostana swiadectwo liceum taka parodia ma juz miejsce w wielu szkolach wieczorowych znam wiele osob ktore po uzupelniajacym liceum wieczorowym nie potrafia zamienic ulamka zwyklego na dziesietny, a ich rodzice sa ogromnie oburzeni, ze nikt im nie chce dac pracy bo przeciez "maja srednie wyksztalcenie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 23:12 Problem w tym, że człowiek który kończy liceum ma wykształcenie średnie, a zazwyczaj osoby upośledzone nie są w stanie w pełni opanować nawet programu szkoły podstawowej. Dlatego właśnie tworzy się szkoły specjalne gdzie program jest okrojony (w szczególności zagadnienia wymagające myślenia abstrakcyjnego). Osoby upośledzone tym bardziej nie będą w stanie opanować programu nauczania obowiązującego w liceach. W końcu nie wszyscy z intelektem w normie kończą licea. W moim liceum zaczynaliśmy naukę w 28 osobowej klasie, natomiast skończyliśmy w 21 osób. Czyli 1/4 sobie nie poradziła - przenieśli się do szkół prywatnych, techników, czy nawet zawodówek. A nie chodziłam naprawdę do placówki elitarnej. Naprawdę nie wyobrażam sobie osoby upośledzonej na naszych lekcjach matematyki, gdzie wiele moich naprawdę inteligentnych kolegów i koleżanek (uczestnicy olimpiad np. z historii) z trudem było w stanie napisać klasówkę na 3-. Natomiast stworzenie placówki z programem okrojonym będzie rodzić fikcję - osoby te formalnie będą posiadały wykształcenie średnie i teoretycznie będą np. mogły ubiegać się o większość prac biurowych. Tymczasem nie będą w stanie np. obliczyć procentów czy dodać ułamków. Jestem jak najbardziej za stworzeniem możliwości dalszej edukacji dla osób upośledzonych, które kończą szkoły zawodowe, ale nie w formie liceum, w którym program powinien trzymać pewne standardy. Lepiej pomyśleć o jakiejś nowej formie - centrum edukacyjnym z możliwością wyboru przedmiotów/kursów dostosowanych do predyspozycji danej osoby. Myślę, że będzie to z korzystniejsze dla osób z upośledzeniem umysłowym, niż narażanie ich na niepotrzebny stress. I jeszcze jedno pisząc tu o upośledzonych umysłowo mam na myśli osoby których sprawność intelektualna jest istotnie niższa od przeciętnej, więc podawane wcześniej przykłady osób chorych na autyzm, czy mózgowe porażenie dziecięce są nieadekwatne ponieważ te zaburzenie zwykle nie wiąża się z obniżeniem sprawności intelektualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 27.03.08, 23:27 Dziecko, właściwie miałem ochotę ci napisać coś w stylu: "przeczytaj jeszcze raz artykuł i post, na który odpowiadasz i szybciutko poproś admina, żeby usunął twoją wypowieź, bo powinnaś spalić się ze wstydu". Ale dobrze - jeszcze raz i powoli: chodzi właśnie o utworzenie _nowej_formy_ edukacji _dostosowanej_ do możliwości i potrzeb osób upośledzonych. Twoi koledzy, którzy się przenieśli do "gorszych szkół" teoretycznie ciągle _mają_ możliwość kontynuowania edukacji nw szystkich dostępnych poziomach. Co z tego, że upośledzeni "będą mogli ubiegać się o większość prac biurowych" (sic!)? Czy to oznacza, że od razu je dostaną? Dostaną takie, jakie będą dla nich dostępne, ale po ukończonej szkole będą do nich lepiej przygotowane. Nie bój się nie zabiorą ci wymarzonej pracy sekretarki. Btw o osobach niepełnosprawnych masz nikłe pojęcie, a autyzm i mpd _najczęściej_ wiąże się z upośledzeniem, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 08:31 sun_of_the_beach napisał: > Dziecko, właściwie miałem ochotę ci napisać coś w stylu: "przeczytaj jeszcze ra > z artykuł i post, na który odpowiadasz i szybciutko poproś admina, żeby usunął > twoją wypowieź, bo powinnaś spalić się ze wstydu". Ale dobrze - jeszcze raz i p > owoli: chodzi właśnie o utworzenie _nowej_formy_ edukacji _dostosowanej_ do moż > liwości i potrzeb osób upośledzonych. Twoi koledzy, którzy się przenieśli do "g > orszych szkół" teoretycznie ciągle _mają_ możliwość kontynuowania edukacji nw s > zystkich dostępnych poziomach. Co z tego, że upośledzeni "będą mogli ubiegać si > ę o większość prac biurowych" (sic!)? Czy to oznacza, że od razu je dostaną? Do > staną takie, jakie będą dla nich dostępne, ale po ukończonej szkole będą do nic > h lepiej przygotowane. Nie bój się nie zabiorą ci wymarzonej pracy sekretarki. > Btw o osobach niepełnosprawnych masz nikłe pojęcie, a autyzm i mpd _najczęściej > _ wiąże się z upośledzeniem, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Nie rozumiem twojego protekcjonalnego tonu, od dawna nie jestem dzieckiem, a o moją pracę naprawdę nie musisz się martwić. Historia z mojego liceum pochodziła sprzed ok. 12 lat. Jeśli chodzi o autyzm i mpd to było nawiązanie do wcześniejszych wypowiedzi gdzie osoby cierpiące na to schorzenie były podawane jako przykład, potwierdzający tezę, że osoba upośledzona może skończyć liceum czy studia. Dlatego przywołuję tu definicję upośledzenia umysłowego które oznacza istotnie (czyli o więcej niż jedno odchylenie standardowe) niższy poziom rozwoju intelektualnego. Upośledzenie może towarzyszyć autyzmowi i MPD, ale nie musi. Ja naprawdę uważam, że nazwa liceum powinna gwarantować jakieś minimum wiedzy, którą posiada absolwent po jego ukończeniu. Jeśli osoba upośledzona umysłowo jest w stanie tę wiedzę osiągnąć może iść do liceum zwykłego. Wskazane oczywiście byłoby jej zapewnienie tam dodatkowego wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra do sun_of_the_beach IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 08:58 Jeszcze jedno. Zamiast koncentrować się na atakowaniu cudzych wypowiedzi, podaj może argumenty merytoryczne za swoim stanowiskiem. Dlaczego zatem placówkę edukacyjną dla osób upośledzonych umysłowo, (w której program będzie stanowił powiedzmy 30 % programu przeciętnego liceum) mamy nazwać liceum i nadać jej tym samym rangę szkoły średniej? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Władze Kielc: liceum dla upośledzonych nie ma 28.03.08, 00:21 > gdyby nie to, że w artykule napisano wyraźnie, że szkoła _nie_będzie_ kończyć > się maturą Zaniepokojenie wyrażane na forum dotyczy raczej przyszłej postawy tych RODZICOW, którzy za cztery lata być może napiszą z oburzeniem do gazet, że ich dzieciom uniemożliwia się zdawanie matury tylko dlatego, że są upośledzone. > anej uczelni, mimo że defacto pozostaną idiotami. Natomiast osobom upośledzonym > tylko i wyłącznie z rcji niepełnosprawności opdmawia się możliwości kształceni > a ponadzawodowego i Ależ skąd! Nikt im niczego nie odmawia. Mogą Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach do kra i nessie-jp 28.03.08, 15:23 Najpierw kra: mój protekcjonalny ton wynikał z ogólnego niskiego pziomu argumentacji i mylenia pojęć i faktów. Jeśli dla ciebie jednym z większych zagrożeń jest, że osoba upośledzona będzie mogła się _ubiegać_ o takie czy inne stanowisko oraz boisz się, to - wybacz - nie mogę cię traktować poważnie. I wcale mi nie zależało, żebyś wygóglała sobie definicję upośledzenia - zresztą niepełną, bo skupiającą się jedynie na statystycznym porównywaniu ilorazu inteligencji, ale żebyś ostrożniej wypowiadała się na tematy, których nie znasz zbyt dobrze. Teraz do obu pań: jeśli szkoła "ponadzawodowa" nie może się nazywać liceum ( z artykułu wynika, że byłaby ona częścią zespołu szkół specjalnych, a więc również nosiłaby w nazwie to określenie), to również specjalna szkoła 6 klasowa nie może się nazywać podstawową, następny etap to nie gimnazjum itp. Bo jak twoje dziecko chodzi do gimnazjum,tak jak jakiś głupek z sąsiedztwa?! Nazwijmy te szkoły: szkoła dla głupków I, II, III itd stopnia i dajmy upust naszej pogardzie i wyraz naszej ignorancji! A co!!! Btw nessie - nie chodzi o _poszerzenie_ oferty zawodowego szkolnictwa specjalnego, ale o możliwość kontynuacji i doskonalenia w wybranym zawodzie. Nie zgadzam się również, że "zaniepokojenie" na forum dotyczy postawy rodziców, bo większość wpisów to teksty w stlu "jak ktoś nie umie śpiewać, niech nie pcha się do opery", albo " nie dla edukacji głupków opłacanej z moich podatków" - ty zresztą też prponujesz coś w stylu: chcą się uczyć niech płacą. No comments. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bti Re: do kra i nessie-jp IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 18:40 > Najpierw kra: mój protekcjonalny ton wynikał z ogólnego niskiego >pziomu argumentacji i mylenia pojęć i faktów. Jeśli dla ciebie >jednym z większych zagrożeń jest, że osoba upośledzona będzie mogła >się _ubiegać_ o takie czy inne stanowisko oraz boisz się, to - >wybacz - nie mogę cię traktować poważnie. I wcale mi nie zależało, >żebyś wygóglała sobie definicję upośledzenia - zresztą niepełną, bo >skupiającą się jedynie na statystycznym porównywaniu ilorazu >inteligencji, ale żebyś ostrożniej wypowiadała się na tematy, >których nie znasz zbyt dobrze. Czy gdzieś napisałam, że ubieganie się osoby upośledzonej o stanowiska biurowe uważam za zagrożenie??? Po prostu dałam przykład zawodu, do którego na ogół wymagane jest wykształcenie min. średnie, a absolwenci takiej placówki pomimo posiadania takiego wykształcenia, prawdopodobnie nie będą w stanie podołać większości prac wykonywanych w biurze. I tyle. Był to tylko przykład, nie uważam tego faktu za żadne zagrożenie dla mnie. Definicji nie wyguglałam, wyobraź sobie, że znam ją na pamięć. Faktem jest, że pominęłam w niej kwestię funkcjonowania społecznego, tu się przyznaję do zaniechania. W zasadzie przekonałeś mnie, że nazwa liceum specjalne byłaby tu adekwatna. Rzeczywiście szkoły podstawowe i gimnazja funkcjonują pod ogólnie przyjętymi nazwami. Jedynie nie pasuje mi tu ciągle kwestia poziomu wykształcenia które można by tam uzyskać. Raczej nie funkcjonuje u nas pojęcie wykształcenie "średnie specjalne", zresztą brzmi to groteskowo. W moim odczuciu posiadanie wykształcenia średniego lub wyższego powinno zobowiązywać do posiadanie jakiegoś minimum wiedzy. Tak samo zresztą bulwersuje mnie nazywanie wspomnianych przez Ciebie szkół w Pcimiu Dolnym szkołami wyższymi, ale to już temat na inna dyskusję. Tylko faktycznie rodzi się refleksja co dalej? Te dzieciaki skończą to liceum specjalne po dwóch latach. Naturalną konsekwencją powinno być stworzenie specjalnych szkół policealnych czy specjalnych szkół wyższych??? No bo czy uznanie, że osoba z upośledzeniem nie może mieć wykształcenia wyższego nie będzie przejawem dyskryminacji i pogardy? Szczerze mówiąc nie wiem jak to funkcjonuje w innych krajach. Jeszcze jedno, nie rozumiem czemu zakładasz od razu u innych osób złą wolę, pogardę itp. I czemu nie możesz traktować poważnie osoby, która według Ciebie używa argumentów na niskim poziomie? Zresztą ja naprawdę nie widzę powodu dla którego miałabym się spalić ze wstydu za swój pierwszy post, większość zarzutów to tylko Twoje nadinterpretacje. Zresztą nadinterpretowujesz nie tylko moje wypowiedzi. Krzewienie tolerancji ogniem i mieczem na ogół przynosi złe efekty. Dlatego grzecznie proszę, jeśli zdecydujesz się odpowiedzieć na ten post, postaraj się trochę powściągnąć emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: do kra i nessie-jp IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 19:18 Właśnie się zorientowałam że się podpisałam jako bti, sorry. Chyba się zacznę logować ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: do kra i nessie-jp 28.03.08, 19:32 Emocji powściągiwać nie zamierzam, bo mi się to odbija na nadnerczach. W definicji pominęłaś nie tylko kryterium społeczne, ale również edukacyjne i kliniczne. Z artykułu wynika, że liceum ma powstać właśnie po to, by otworzyć drogę do szkół policealnych. Napisałaś "osoby te formalnie będą posiadały wykształcenie średnie i teoretycznie będą np. mogły ubiegać się o większość prac biurowych", a ja wyczułem w tym zdaniu zgrozę. Być może dokonałem nadinterpretacji, a może zrozumiałaś , jak to głupio zabrzmiało i teraz się wycofujesz. Gó.. mnie obchodzi, jak się będzie nazywało wykształcenia. Ważne a) co będą umieć, b) że da im się szansę. Pogardza i dyskryminacja to główne doświadczenie osób upośledzonych w naszym społeczeństwie. W UK np funkcjonuje instytucja asystenta osobistego i upośledzeni uczęszczają na "normalne" uniwersytety, a asystent robi im notatki i odpytuje do egzaminów, a student może podchodzić do egzaminu dziesiątki razy, dopóki egzaminator nie zdecyduje się mu zaliczyć. Może nie zdobywają wykształcenia na satysfakcjonującym cię poziomie, ale przez modelowanie nabierają właściwych postaw społecznych, a studenci "zdrowi" dowiadują się, że upośledzeni są pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. Jeśli ty uważasz, że twoje poglądy nie prezentują tych postaw, to powiem ci, że przed wojną secesyjną ludzie byli przekonani, że mużyni to niewiele więcej niż zwierzęta, a naziści święcie wierzyli że żydzi to podludzie i ani jedni ani drudzy wcale się nie uważali za nietolerancyjnych. Niczego nie krzewię, piszę, co myślę i staram się myśleć, co piszę. Efekty mam gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: do kra i nessie-jp 28.03.08, 19:33 Wiem, wiem - pisze się murzyni i jeszcze z dużej litery, ale co tam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik do son_of_the_bitch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 11:52 Teraz pisze się "afroamerykanie". Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: do kra i nessie-jp 28.03.08, 22:33 w UK osoby z niepełnosprawnością intelektualna, która nie pozwala im na edukacje w ramach integracji w szkołach razem z dziećmi w normie intelektualnej kończą szkoły specjalne co do "studiów" owszem idą często do college'u - ale wybierając klasy odpowiadające naszej szkole zawodowej nie słyszałam, żeby którykolwiek z uczniów ze szkoły specjalnej w której pracuje wybierał się na studia co do szkół policealnych, z założenia są przeznaczone, jak to ktoś już wcześniej zauważył, dla osób, które zdobyły wcześniej wiedzę na poziomie szkoły średniej, a więc z założenia nie dla absolwentów liceum specjalnego, chyba, ze zaraz po nim utworzona zostanie specjalna szkoła policealna jeżeli nie ma dobrego rozwiązania w systemie, niech rodzice o nie walczą, a nie o swoją ambicję pochwalenia się, ze dziecko skończyło liceum Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: do kra i nessie-jp 28.03.08, 23:02 almamag napisała: > jeżeli nie ma dobrego rozwiązania w systemie, niech rodzice o nie walczą, a nie > o swoją ambicję pochwalenia się, ze dziecko skończyło liceum > > Natomiast w artykule napisano: "rodzice uczniów ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 przy ulicy Warszawskiej chcą, żeby w ich szkole powstało liceum uzupełniające". Dyskusja by była łatwiejsza, gdybyś przeczytala artykuł i wiedziała, o czym jest mowa. W UK podobnie jak w Polsce obok szkolnictwa specjalnego - podobnie jak od niedawna w Polsce - jest rozwinięte szkolnictwo integracyjne. Uczniowie i rodzice mają do wyboru szkołę specjalną albo masową, w której dzieci uczone są wg programów dostosowawczych. Koledż w UK jest po secondary school, więc jest to odpowiednik szkoły policealnej/pomaturalnej. Oczywiście systemu brytyjskiego nie da się dokladnie "przetłumaczyć" na polski stąd można się spierać a obie strony będsa miały rację, bo czy secondary to bardziej liceum, czy gimnazjum? - w każdym razie kończy się czymś w rodzaju matury. Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: do kra i nessie-jp 28.03.08, 23:26 artykuł przeczytałam i wiem o co chodzi nie przemawiają do mnie argumenty rodziców za tworzeniem liceum specjalnego, są inne formy dające większe szanse na pełny rozwój dzieci z niepełnosprawnością intelektualną o niektórych z nich pisałam niżej powoływanie się bardzo wybiórczo i bez dobrej znajomości systemu na system brytyjski uważam za duże nadużycie np. twierdzenia, że dzieci z niepełnosprawnością intelektualną kończa studia, radzą sobie w szkole, bo maja asystentów itp. tak jak już wcześniej pisałam, wielu z tych asystentów nie ma nawet podstawowego przygotowania do pracy z dziećmi, coraz większa ilość rodziców przenosi dzieci do szkół specjalnych, bo w zwykłych często się nie rozwijają, nie nadążają za programem i z czasem różnice są coraz większe w praktyce o integracji można mówić tylko w najmłodszych klasach, albo w przypadku uczniów z niepełnosprawnościami fizycznymi edukacja w collegu obejmuje zakres jaki u nas oferują szkoły zawodowe, technika i szkoły policealne - to jest po prostu szkoła zawodowa przygotowująca do pracy na różnych poziomach absolwenci szkół specjalnych z reguły kończą poziom podstawowy (odpowiadający naszej szkole zawodowej) Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: do kra i nessie-jp 29.03.08, 10:50 Najpierw piszesz, że jak rodzice chcą zmian, to niech o nie walczą, z drugiej strony jeśli walczą o nie, to ty mówisz, że nie podobają ci się ich pomysły, a teraz piszesz, że zmiany są niepotrzebna,bo "są inne formy dające większe szanse na pełny rozwój dzieci z niepełnosprawnością intelektualną". Może je łaskawie wymienisz? Poza wspmnianymi przez kogoś wtz-ami NIE MA NIC, a i te ostatnio ewoluują w bardzo niekorzystną stonę. Ty zansz dogłębnie system oświaty w UK? Jesteś tam ministrem oświecenia publicznego? Kiepskie przygotowanie asystentów osobistych w UK? W Polsce nie ma żadnych (może poza pojedyńczymi "pilotażowymi" przypadkami). Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: do kra i nessie-jp 30.03.08, 01:27 to ostatni mój głos w dyskusji z Tobą, nie przekonują mnie pomysły rodziców, co do tworzenia liceum dużo lepszym pomysłem według mnie są centra ciągłego kształcenia, które obejma swoją opieką okres dłuższy niż dwa lata, zapewnia dostęp do w miarę elastycznej zmiany zawodu to, że teraz nie ma takiego rozwiązania, nie znaczy że nie można o nie walczyć jedynym minusem byłby tutaj brak "wykształcenia średniego" system brytyjski znam dobrze bo tu, właśnie w szkolnictwie specjalnym pracuje Teaching Assistant (a nie asystent osobisty) to jeden z najniżej opłacanych zawodów, rotacja na stanowiskach jedna z najwyższych, TA może zostać osoba która ukończyła formalnie edukacje w wieku lat 16; dyplom szkoły wyższej na tym stanowisku to niezwykła rzadkość - rozumiem, że to wszystko to dowody na wysoki poziom przygotowania TA? Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: do kra i nessie-jp 30.03.08, 11:46 Skoro nie chcesz ze mną dyskutować, to po co zadajesz mi pytania? Nie chodzi o poziom wykształcenia w UK, ani nawet o to, czy jest to idealne rozwiązanie, ale czy dzięki takiemu systemowi osoby niepełnosprawne mogą siękształcić na wyższych poziomach, niż było by to możliwe bez takiej pomocy. Mogą? W Polsce nie używa się pojęcia teaching assistant z prostego powodu - w Polsce językiem urzędowym jest... język polski. Twoje niezwykle bogate doświadczenia w szkolnictwie brytyjskim sprawiły, że zapomniałaś już o tym? Rozwiązania mogą być przeróżne: centra, różnego rodzaju szkoły, kształcenie integracyjne... a przede wszystkim możliwość wyboru, a nie powrót do centralnego planowania i decydowania przez urzędasów, co dla kogo jest najlepsze (pisałem już o tym w innym poście i niechce mi się powtarzać). Bardzo mi przykto, że musisz w UK pracować poniżej swoich kwalifikacji, ale był to twój wybór i nie jest to powód wylewania tu swoich frustracji zwłaszcza w postaci podejrzewania wszystkich o złe intencje i nieznajomość tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: do kra i nessie-jp 30.03.08, 12:00 i kolejna nadinterpretacja nigdzie nie napisałam, że pracuje poniżej swoich kwalifikacji, nie przeszkadza mi to w znajomości pracy TA (użyje angielskiej nazwy bo polskiego odpowiednika nie znam, najbliższe prawdzie było by "pomoc klasowa", Twoje tłumaczenie jest dalekie od prawdy) co do frustracji, podejrzeń itp. twoje odczucia to nie jest temat do dyskusji jedyne czym można pomóc osobom niepełnosprawnym to zdrowy rozsądek i dokładne poznanie ich realnych potrzeb a nie walka pod hasłem "kobiety na traktory" juz kiedyś to było Odpowiedz Link Zgłoś
konstruktorka1 Re: do kra i nessie-jp 31.03.08, 10:27 Almamag przykro mi to mowic ale chyba nie lubisz swojej pracy i Anglii tez nie. > Teaching Assistant (a nie asystent osobisty) to jeden z najniżej opłacanych > zawodów, rotacja na stanowiskach jedna z najwyższych, hmm mam kilka pytan - jakie sa zadania teaching asistant i czy ona potrzebuje wyksztalcenia wyzszego czy tylko wykonuje polecenia nauczyciela? TA to support staff - czy nie uwazasz ze wyksztalcenie psychologiczne/ pedagogiczne w Polsce jest na niskim poziomie - wiekszosc pscyhologow i nauczycieli w PL mowialo ze moj syn nie ma autyzmu - Odpowiedz Link Zgłoś
almamag Re: do kra i nessie-jp 31.03.08, 12:32 poziom wykształcenia psychologów i pedagogów w PL może być bardzo różny, od świetnego do poniżej dyskusji TA z założenia nie potrzebuje żadnego konkretnego wykształcenia, z moich obserwacji i doświadczeń nauczycieli, TA'ów, koordynatorów pracy z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi wynika natomiast, że jeżeli jest osoba wspierającą w zwykłej szkole, to od niej właśnie oczekuje się dopasowania sposobu uczenia do możliwości dziecka, skąd ma brać ta wiedzę jeżeli wcześniej np. pracowała w kawiarni, albo pracowała jako kierowca taksówki (przypadki autentyczne) osoba pracująca jako TA nie musi mieć wykształcenia wyższego, ale ponieważ wiele pracy wykonuje 1:1 powinna wiedzieć jak pracować, w przypadku szkól specjalnych błędy kosztują co najmniej podwójnie z moich obserwacji często nawet nauczyciel nie wie jak poradzić sobie ze specyficznymi trudnościami ucznia bo np. nauczyciel prowadzący w klasie dla dzieci autystycznych ma licencjat ze sztuki i roczny ogólny kurs nauczycielski (kolejny autentyk) co do różnic w diagnozie diagnoza autyzmu w PL i w UK to dwie zupełnie inne diagnozy, w UK diagnozuje się ASD czyli zaburzenia ze spektrum autystycznego wchodzi w to cała gama zaburzeń które z klasycznym autyzmem maja wspólny np. tylko jeden symptom (w PL nie wystarczające do postawienia diagnozy) w PL diagnozę autyzmu rezerwuje sie dla jego klasycznej postaci jeżeli chciałabyś porozmawiać na ten temat, o powodach różnic w diagnozie itp. zapraszam na maila bo to temat bardzo odległy od tego wątku swoją pracę w UK lubię, już wcześniej zaznaczyłam że zdaję sobie sprawę z plusów i przewagi w wielu dziedzinach opieki nad niepełnosprawnymi systemu brytyjskiego nad polskim pracując tutaj mam okazje widzieć też jego słabości i nie są to tylko moje obserwacje, ale także brytyjczyków: rodziców, nauczycieli itp. niestety jego idealizowanie i błędne wnioski (np. że osoby z niepełnosprawnością intelektualna kończą studia, przecenianie roli TA) niczego dobrego nie przyniosą wszystkie moje wypowiedzi były w kontekście artykułu, sugerowanie, że dzieciom w PL przez odmowę otwarcia dla nich liceum specjalnego, odmawia sie czegoś co np. jest powszechnie dostępne w UK jest to zwyczajnie nieprawdziwy wniosek mam nadzieję, ze wynikający tylko z nieznajomości systemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: do kra i nessie-jp IP: *.toya.net.pl 29.03.08, 13:27 Zgrozy w żadnej z moich wypowiedzi nie było. Niestety internet jest tu niewygodnym kanałem komunikacji, bo odziera komunikat z bardzo ważnej kwestii jaką jest intonacja. Więc informuję, że ja tu sobie snuję luźne rozważania na temat, który jest dla mnie interesujący ale nie wywołuje u mnie silnych emocji. Mam wrażenie, że ponieważ w moim pierwszym poście napisałam coś na temat liceum, założyłeś sobie, że post napisała smarkula, która się wymądrza i można ją zgnoić. Cały czas podtrzymuję opinię, że nie było tam nic z powodu czego miałabym się spalić ze wstydu (były może pewne skróty myślowe, ale nie było pogardy czy dyskryminacji). Od początku pisałam, że jestem zwolenniczką poszerzenia oferty edukacyjnej dla osób upośledzonych umysłowo. Nie musisz mnie do tego przekonywać. Dałam propozycję stworzenia nowej formy edukacyjnej, nie dlatego, że jestem zwolenniczką osobnej "szkoły dla głupków", tylko dlatego, że miom zdaniem warto im zapewnić elastyczne, indywidualne podejście. Widziałabym tu raczej indywidualny dobór programu edukacyjno-rehabilitacyjnego z puli zajęć dostępnych w takim centrum (np. przedmioty typowo szkolne+języki+doskonalenie zawodowe). Zdaje sobie sprawę, że na razie to tylko takie fantazjowanie, ale nie wiem dlaczego ten pomysł miałby dowodzić moich uprzedzeń i dyskryminacji. Oczywiście równolegle z takimi placówkami może funckjonowac przytaczany przez Ciebie system asystentów pomagających osobom upośledzonym w odnalezieniu się w "normalnych" liceach, szkołach policealnych, czy wyższych. Jednak cały czas idea liceum specjalnego nie budzi mojego entuzjazmu. Bo właściwe do czego taki twór miałby służyć - zawodu nie nauczy, do studiów nie przygotuje, "wykształcenie średnie" które będą mieli jego absolwenci jest mocno dyskusyjne. Natomiast zawsze przy rozmowach na temat walki z dyskryminacją różnych grup, pojawiają się u mnie różne wątpliwości. Tak samo jest i tutaj. Pisałam wcześniej, że część osób mieszczących się w normie intelektualnej nie jest w stanie zdobyć wykształcenia średniego, czy wyższego. Po prostu nie są wystarczająco zdolne. Czy w takim razie należałby stworzyć specjalne licea czy szkoły wyższe, z okrojonym programem, żeby nie dyskryminować tych w normie intelektualnej, ale mniej zdolnych? (Niestety takie szkoły już powstały, w postaci niektórych prywatnych lub wieczorowych liceów, czy szkół wyższych, ale moim zdaniem jest to patologia którą należy zwalczać, a nie mechanizm antydyskryminacyjny). Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: do kra i nessie-jp 29.03.08, 14:33 Polityka społeczna w dziedzinach takich jak ta powinna polegać na elastycznym reagowaniu na potrzeby społeczne i hołubieniu inicjatyw oddolnych, a nie na arbitralnym ustalaniu, co dla kogo bedzie najlepsze, i podejrzewaniu wszystkich o chęć oszustwa czy wyłudzenia (tak robią najczęściej ci, co sami mają coś na sumieniu). Tu jest grupa, która chce coś zrobić, potrzebuje wsparcia, a otzrymuje kopa w dupę i opinie zadymiarzy, roszczeniowców i wogóle głąbów, bo nie wiedzą, co to jest liceum. Dajcie im spróbować do jasnej cholery! Na opisane przez ciebie wynalazki edukacyjne patrzę z przymrużeniem oka, ale nie twierdzę, że trzeba to zwalczać. Zwalczać trzeba to, że absolwenci tych szkół często zatrudniani są właśnie w administracji publicznej, bo mają już tam zaklepane miejsce z klucza partyjno-towarzyskiego, ale brakuje im potrzebnego poziomu wykształcenia. Ale i tym trzeba oddać sprawiedliwość, że wogóle idą do szkoły a nie kupują dyplomu na bazarku. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: do kra i nessie-jp 30.03.08, 16:46 > ż nosiłaby w nazwie to określenie), to również specjalna szkoła 6 klasowa nie m > oże się nazywać podstawową, Czy dziecko, które ją ukończy, opanowało materiał szkoły podstawowej? Bo jeśli nie, to faktycznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dinah każdy spiewa tak jak może, no nie? IP: *.who.vectranet.pl 27.03.08, 23:23 Taa... a jeśli muzyczny analfabeta, bez słuchu i głosu zapragnie robic muzyczną karierę i wydac płyte to też należy mu to umożliwic, bo przeciez tak bardzo się stara, tak lubi spiewac i grac! Huehue Odpowiedz Link Zgłoś