marikacz
05.04.08, 07:25
Co ma piernik do wiatraka? Twierdzę, że ten festiwal to naprawdę dobry pomysł,
żeby zaznajomić się z kulturą orientu, nie każdy ma możliwość pojechać na
wschód tak daleko, to czemu nie można zorganizować namiastki tego, na co Chiny
pracowały wieki. Rząd chiński ma tyle wspólnego z kulturą co Lepper i
Chopin... i uważam, że jakieś manifestacje (mimo, że w słusznej sprawie) są
zdecydowanie nie na miejscu, zwykłe zacofanie i demonstracja nacjonalizmu,
brak otwarcia na coś odmiennego... Myślałby kto, że obchodzą was losy
Tybetańczyków...Był protest, w którym uczestniczyło jedynie 40 osób, a teraz
nagle pół Kielc na nie... Najlepiej wyślijcie tam swoich bliskich na "misje
pokojowe" :/ Wstyd mi za was... I jak mają was lubić zagranicą, skoro wy nie
lubicie obcych...