Dodaj do ulubionych

Żarciki od Wojtka :-)

09.10.03, 07:38
Kelner! Poprosze do tej pieczeni jakis ostry przedmiot,
- Przeciez szanowny pan juz otrzymal noz i widelec.
- Tak, ale na mojej pieczeni, ktora w zaden sposob nie mozna ukroic,
chcialbym chociaz wyryc na pamiatke date i swoje inicjaly...

* * *
- Czy mieszkancy Marsa maja prad elektryczny?
- Nie, bo nie maja uziemienia.

* * *
Przy barze siedzi mlody mezczyzna z dziewczyna.
- Slodziutka, moglbym cie cala zjesc! Zaczalbym od noska, uszka i
usteczek...
- Dobra, dobra - przerywa mu barman. - A czym pan to popije?

* * *
Profesor Miodek mial wyklad na uniwersytecie. W trakcie wykladu jeden ze
studentow przerywa i pyta sie profesora:
- Panie profesorze czy forma "porachuje" jest poprawna?
Profesor po namysle:
- W zasadzie tak, ale czy nie lepiej powiedziec "juz czas panowie"

* * *
Przychodzi facet do okulisty, staje mu przed biurkiem i zaczyna odpinac
pasek od spodni.
- Prosze pana, ale pan sie chyba pomylil, ja jestem okulista!
- Moment, moment - mowi facet i sciaga spodnie.
- Nie, no prosze pana, tu chyba zaszla pomylka. Ja lecze oczy!
- Spokojnie, momencik...
- Ale prosze pana, na pewno sie pan nie pomylil?
- Sluchaj pan! - gosc wypina na okuliste d..e. - Widzisz pan te brazowe
kuleczki przy d...?
- Widze, ale nadal nie wiem o co chodzi.
- Jak pociagne za taka kuleczke, to az mi oczy lzawia!

* * *
- Moj maz zupelnie sie mna nie interesuje!
- Sprobuj wlozyc jakas seksowna czarna bielizne!
- Juz tak zrobilam!
- I nie pomoglo?
- Uniosl glowe znad gazety i spytal: Kto umarl?!

* * *
Dwoch znanych psychoanalitykow pracuje w tym samym budynku. Pewnego dnia
spotykaja sie w windzie. Czterdziestolatek wyglada na wyczerpanego, a
sedziwy, liczacy ponad 70 lat doktor czuje sie swietnie i podspiewuje pod
nosem.
- Nie rozumiem - pyta go mlodszy kolega po fachu. - Jak pan moze
wysluchiwac tych wszystkich okropnych historii i po osmiu godzinach pracy
wygladac tak dobrze?...
- To pan ich slucha?

* * *
- Jak lekarze zegnaja sie ze swoimi pacjentami?
* Okulista: - Do zobaczenia.
* Laryngolog: - Do uslyszenia.
* Ginekolog: - Jeszcze do pani zajrze.

* * *
Faceta rannego w wypadku samochodowym przewieziono do szpitala. Lekarz po
pobieznym przebadaniu i zalozeniu opatrunku oswiadczyl pacjentowi, ze
jutro bedzie mogl wrocic do domu. Nazajutrz rano lekarz wpada do sali i
wola:
- Dopiero dzis przeczytalem w gazecie opis tego strasznego wypadku. Musi
pan u nas polezec co najmniej dwa tygodnie!

* * *
Przedstawiciel piekla proponuje niebu rozegranie meczu pilkarskiego.
- Glupi pomysl - odpowiada archaniol Gabriel. - Przeciez wiesz, ze wszyscy
najlepsi pilkarze sa w niebie...
Lucyfer:
- A wiesz gdzie sa wszyscy sedziowie?

* * *
W nastepnym numerze dowcip-zagadka:
Czy slowik podczas spiewu moze sobie akompaniowac na gitarze?


--<[ HUMOR Z ZESZYTOW ]
--< ====================
= Podczas zaplodnienia plemnik laczy sie z komorka jajowa i powstaja
nowotwory.
= Jesienia wszystko spada z drzew.
= Wczoraj w naszej klasie lekarz badal dzieci chore na higiene.
= Glowa osadzona jest na zebie trzonowym kregoslupa.
= Wegiel rosnie na drzewach.
= Biale motyle, ktorych dzieci zra kapuste, nazywaja sie kapusniaki.
= Kangurzyca nosi dziecko w torebce.
Obserwuj wątek
    • wojciech.domagala Re: Żarciki od Wojtka :-) 09.10.03, 07:41
      Córka nowego Ruskiego przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż.
      - za kogo?!
      - za popa.
      - no co ty, zwariowałaś?!
      - miłość, tato... serce, nie sługa.
      - hm... no dobrze, przyprowadź go.
      Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
      - wiesz, że moja córka co miesiąc musi miec inną kreację za 10 000
      zielonych? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
      - Bóg pomoże.
      - a jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża.
      I co?
      - Bóg pomoże...
      - a jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model.
      Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
      - Bóg pomoże...
      Posiedzieli, narzeczony poszedł. Córka pyta:
      - no i jak, tato, spodobał ci się?
      - burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem...
    • wojciech.domagala Re: Żarciki od Wojtka :-) 09.10.03, 07:42
      - Słyszałeś? szef zmarł...
      - Tak... i cały czas się zastanawiam kto jeszcze...
      - Jak to - kto jeszcze?
      - No tak, w nekrologu było: wraz z nim odszedł jeden z naszych
      najlepszych pracowników...

      * * * * * * * * *

      Szef do pracownika:
      - Panie Kowalski w tym tygodniu przychodzi pan już czwarty raz
      spóźniony, dlaczego?
      - Ponieważ to czwartek.

      * * * * * * * * *

      - Panie Kowalski dlaczego przychodzi pan dopiero teraz do pracy?!
      - Przecież pan wczoraj powiedział, że gazetę mogę poczytać w domu...

      * * * * * * * * *

      Rozmowa dwóch szefów:
      - Dlaczego twoi pracownicy są zawsze tak punktualni?
      - Prosty trick! 30 pracowników a tylko 20 miejsc na parkingu...

      * * * * * * * * *

      - Proszę mnie nie traktować jak szefa, ale jak dobrego przyjaciela...
      który ma zawsze rację...

      * * * * * * * * *

      - Niestety nie możemy pana zatrudnić, ponieważ nie mamy dla pana
      żadnej pracy...
      - Ależ to mi wcale nie przeszkadza!

      * * * * * * * * *

      - Dlaczego pani Nowakowa dzisiaj nic nie robi?
      - Zastępuje swojego szefa...

      * * * * * * * * *

      - Obiecał mi pan podwyżkę, jeśli będzie pan ze mnie zadowolony...
      - Tak, ale nie mogę być zadowolony z kogoś kto chce więcej pieniędzy...

      * * * * * * * * *

      - Szukamy człowieka, nie uchylającego się od pracy i nie
      wykorzystującego chorobowego.
      - Świetnie, zatrudnijcie mnie, a pomogę wam szukać...

      * * * * * * * * *

      - Panie Kowalski ja wiem, że pański zarobek nie wystarczy na to żeby
      się pobrać, ale proszę mi uwierzyć, pewnego dnia będzie mi pan za to
      wdzięczny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka