Dodaj do ulubionych

Jaja kobyły

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 12:19
zdrowy się nie nadaję. To przekracza moje wątłe możliwości umysłowe.

Ze strony UM dowiedziałem się, że na II Świętokrzyskim Kiermaszu Nowych
Technologii: „Na stoisku Urzędu Miasta, pracownicy Biura Współpracy z
Zagranicą promować będą podejmowane przez Kielce inicjatywy gospodarcze, w
szczególności przedstawicielstwo Kielc w Gotha oraz projekt otwarcia przy
kieleckim magistracie placówki Brytyjsko-Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej”.

Czyli będzie promowane biuro powstałe aby promować Kielce. Biuro, które miało
promować Kielce i służyć pomocą w uzyskiwaniu środków UE ma obecnie
pozyskiwać kontrakty dla prywatnych firm, które to firmy nic na biuro nie
łożą i nie płacą prowizji od pozyskanego kontraktu.
Czyżby Pan Prezydent bardzo pragnął aby jego tegoroczne sztandarowe
osiągnięcie nie okazało się wielkim gównem, czy też chce napędzić klientów do
prywatnej w przyszłości placówki?

Ale to tylko moje chore urojenia!
P.S.
Ciekawy jestem systemu usuwania gówna jaki opracował Tygrys Chojnowski na
podstawie doświadczeń bratniego Gotha. Słyszałem, że inauguracja systemu ma
nastąpić pod domem Pana Prezydenta na Jałowcowej ponieważ sąsiedzi Pana
Prezydenta gówna wylewają na ulicę.
Obserwuj wątek
    • Gość: BBB Jakie towarzystwo? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 12:32
      Biorąc pod uwagę doniesienia o ulicy Jałowcowej, można dojść do wniosku, że Pan
      Prezydent obraca się w "gównianym" towarzystwie :(
      Jaja kobyły...
    • Gość: Jakub Re: Jaja kobyły IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 13:09
      ...Przepraszam, że śmiem być śmiały i odzywam się; nie, żeby zaraz odezwę
      głosić, ale tylko powiedzieć coś głosem; no, może nie całkiem głośnym głosem,
      tylko tak trochę...
      Tak zapewne wygląda urzędnicza dyskusja w Urzędzie Miasta nad roboczymi
      pomysłami pana prezydenta Lubawskiego. Trudno przebić idiotyzm pomysłu z
      ambasadą Kielc w miasteczku Gotha (NRD), który to pomysł pochłonął już budżet
      równy rocznej, jak szacuję, działalności stołówek dla ubogich. Okazuje się, że
      dla swoich politycznych pomysłów mających mu zwerbować polityczną klientelę -
      wyborców, Lubawski poświęcił nawet stołówki dla ubogich. Nie ma takich
      możliwości jak SLD (np. z Narodowym Funduszem Zdrowia), czerpie więc na swoje
      cele polityczne z kuchni dla ubogich.

      Ambasada w małym miasteczku Gotha (NRD) nie jest pomyślana, mimo zapewnień
      Lubawskiego, jako miejsce skutecznej promocji gospodarczej i agencja
      pozyskiwania kontraktów gospodarczych. Jest to z założenia idiotyzm, a więc
      albo Lubawski jest idiotą, albo ma inny polityczno-złodziejski ukryty cel.
      Inwestorzy (wszyscy - mali i duzi) nie szukają kontaktów gospodarczych po
      ośrodkach promocji miast. Bo miast w samej Europie są tysiące i nikt nie będzie
      sobie zawracał gitary sprawdzaniem, czy w jakimś wchodniopolskim mieście
      znajdują się jakieś przedsiębiorstwa z interesującej go branży. Zwłaszcza nikt
      z Europy czy reszty świata nie będzie tego robił w małym miasteczku Gotha (NRD).
      - Allo! Isi Pari. Czi to ambasad Kjelce a Gotha (NRD)? Czi wi maczie maszin?

      Od tego są instytucje państwowe lub kontakty branżowe (izby, związki,
      towarzystwa branżowe). Przy ambasadach (tych prawdziwych, państwowych) działają
      Biura Radców Handlowych, do których zgłaszane są przez zainteresowanych oferty
      współpracy gospodarczej w obu kierunkach: i przez przedsiębiorstwa polskie
      zainteresowane jakimś krajem, i przez przedsiębiorstwa jakiegoś kraju szukające
      partnerów w Polsce. Takie listy tych biur funkcjonują przecież w internecie,
      gdzie można swobodnie przeglądać dane i kontaktować się, jeśli coś kogoś
      zainteresuje. Kontrakt zawiera się na ogół, o czym Lubawski zapewne nie wie,
      dopiero wtedy, jeśli obie strony porozumieją się i uzgodnią warunki, także
      finansowe. Ta oferta zgłoszona przez firmę z Lipska zapewne pochodziła z takiej
      listy Biura Radcy Handlowego. (Swoją drogą, ciekawy jestem finału tej sprawy.
      Przypomnijcie sobie casus spółki wyodrębnionej z Huty Ostrowiec, która
      uzyskała "prestiżowy" kontrakt na wykonanie konstrukcji ruchomego dachu nad
      Stade de France pod Paryżem).
      • kielcz Re: Jaja kobyły 13.10.03, 14:27
        Ta "ambasada" w Gotha zawsze wydawała mi sie żałosnym przedsiewzieciem, ale
        pomysł z jej promowaniem (chyba dobrzez zrozumiałem?) to już naprawde przesada.
        To jaja. Za naszą forsę.
        • Gość: Jakub Re: Jaja kobyły IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 15:03
          Teraz wszystko się "promuje". A więc i Lubawski promuje to, co miało samo
          promować. Jak już Lubawski wypromuje swoją ambasadę Kielc w Gotha (NRD) i wśród
          bardzo licznych mieszkańców tego miasteczka w zapadłej części NRD, to
          wypromowana ambasada będzie promować Kielce w Gotha (NRD). Mieszkańcy
          miasteczka i okolic Gotha (NRD), zapyziałej mieściny enerdowskiej, gdzie nawet
          szkolne kible są gorsze od tych wizytowanych w Kielcach, będą wprowadzać
          Civitas Kielcensis w wielki świat biznesu i socjalistycznych uciech.
          Być może prezydent miasta Lubawski podejmie nawet w Gotha (NRD)jakąś ważną
          decyzję o zakupie dla kielczan jakiejś nowoczesnej fabryki w miejsce
          zlikwidowanych w Kielcach, na przykład samochodowej, na przykład "Trabanta".
          Słynna w UE marka.
          • Gość: Filip Re: Jaja kobyły IP: *.look.ca 13.10.03, 18:46
            No coz kiedy MSZ robi wszystko by niszczyc wszelkie kontakty handlowe z Polonia
            Polnocno Amerykanska i Poludniowo Amerykanska. Kontrolowac je i utrzymac handel
            tylko porzez struktury dawnego Urzedu Bespieczenstwa a jak widac urzedu, ktory
            zrezygnowal jedynie z gromadzenia danych personalnych i to nie calkiem.

            To, to cus wypada robic, gdy do Warszawy nie ma po co jechac bo nie ma z kim
            rozmawiac. Ewentualnie Warszawa przysle doradce piekna szatynke z takimi
            szczuzymi oczkami swidryjacymi problem dostosowania sie prowincji do stosunkow
            miendzynarodowych, ktora sprawe wywazy, wymierzy i niczym legendarna Wanda
            Wasilewska krzyknie "pajdiom na Zapadoj Jewrop"
            Ta nasz historia tragiczna bo niedouczona i glupia probujaca sie zawsze
            wylamac, oczyscic z odpowiedzialnosci zbiorowej, podbudowywana teoriami
            premierow zlodziei (Bielecki) zawsze konczy sie jakims hotelem jak nie
            francuskim to londynskim. Ale zawsze na wygnaniu i wydziedziczeniem z wlasnej
            ziemi.
            A nie lepiej by bylo tych Niemcow wciagnac w kooperaje prostsza metoda;
            Sprowadzic ich ponownie na ziemie polskie by mogli sobie nabyc ziemie za
            garsc "czerwiencow" jak to juz mialo miejsce, czego przykladem byla Skalka
            dzielaca sie na Skalke Polska i Skalke Niemiecka.
            Nieopodal we wsi Marianow bylo podobnie pol wsi niemieckiej pol polskiej.
            Nawet jeden z Niemcow mieszkaniec pobliskiej wsi Antonielow zaslynal z
            produkcji cegly. Do poludnia pracowal w jakims zakladzie a po poludniu wypalal
            swoje cegly. Polacy smiali sie z niego ze do poludnia "normalny" a po
            poludniu "nienormalny".
            A wszystko to dzialo sie w Kieleckiem.


            • Gość: Jakub Re: Jaja kobyły polonista z USA IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 01:07
              Chwileczkę Filipie. Przecież Ty, jak i inni Polacy w Ameryce, nie jesteście
              Polonią Amerykańską. Co wam się ubzdurało? Przecież zorganizowaną Polonią
              Amerykańską, jedynie uznawaną przez rząd Stanów Zjednoczonych, są organizacje
              polskich Żydów. Pomyliłeś sobie nazewnictwo. To oni reprezentują Polonię wobec
              pana prezydenta Busha i jego otoczenia, oni otrzymują pieniądze
              dla "organizacji polskich" od rządu USA. Raz tylko panu Bushowi i jego
              żydowskim doradcom coś się pomyliły adresy organizacji polonijnych w Stanach.
              Było to wtedy, gdy decydowały się losy przetargu na samolot wielozadaniowy dla
              polskiego (krajowego) lotnictwa. Pan prezydencik Bush zbłądził wtedy do
              Kongresu P.Am. i nawet z Moskalem się przywitał, choć wiadomo, że skoro Moskal
              to nie Żyd. I nawet pan prezydencik poprosił, żeby "Polonia" i pan Moskal
              wstawili się w "starym kraju" za amerykańskimi samolotami. Coż, byznes jest
              byznes i Polak mu nie śmierdział. Samoloty się sprzedały i znowu okoliczni
              Żydzi stanowią dla pana prezydencika Polonię Amerykańską.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka