rurowy
27.12.08, 18:50
Skandal! Prezesi spółdzielni mieszkaniowych z całej Polski najpierw skutecznie
blokowali wykup mieszkań "za złotówkę". A teraz chcą jeszcze odszkodowań za
mieszkania, które lokatorom już udało się wykupić!
– Jeśli państwo mi nie odda za mieszkania przekazane lokatorom, to zwrócimy
się z pozwem zbiorowym do trybunału w Strasburgu – już zapowiada Janusz
Zwierzykowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej „Hutnik” z Krakowa. I dodaje
bezczelnie: – Zostaliśmy skrzywdzeni przez państwo! O odszkodowaniach marzy
też Wiesławow Barański, prezes spółdzielni mieszkaniowej „Pojezierze” z Olsztyna.
Prezesi zapomnieli chyba, że Polacy mogli wykupić tanio swoje mieszkania, bo
takie było prawo. Trybunał Konstytucyjny wprawdzie uznał, że ustawa ma wiele
błędów, ale i tak zezwolił na wykupywanie mieszkań do końca 2009 roku.
Tymczasem spółdzielnia „Hutnik” – według jej mieszkańców – przekazywanie
tanich mieszkań po prostu utrudniała. Z tysiąca mieszkań lokatorzy przejęli
zaledwie sto! – Staram się o wykup mieszkania od roku. I nic. A teraz w
spółdzielni śmieją się ze mnie i ciągle mówią, że lokalu nie wykupię – oburza
się Krystyna Chrabąszcz (60 l.).
Do utrudniania wykupu mieszkań namawiał prezesów spółdzielni Alfred
Domagalski, szef Krajowej Rady Spółdzielczej. Reporterzy Faktu zadzwonili do
niego, podając się za wiceprezesa spółdzielni mieszkaniowej. Domagalski
radził, żeby wstrzymywać sprzedaż tanich mieszkań. I też mówił o
odszkodowaniach. – Dla mnie najważniejsze jest także to, abyśmy wypracowali
stanowisko w stosunku do rządu dotyczące rekompensaty. Za poniesione straty.
To bardzo ważne – powiedział.
To napisał dziś "Fakt" !!
Jaja ! Panie Kielczanin, to tak broni pan spółdzielców !?