kielce-niskiepodatki
26.02.09, 22:51
Jakie znaczenie ma to, ile metrów od szkoły, czy kościoła znajduje się sklep z
alkoholem albo restauracja? Przecież każdy, kto chce kupić wódkę, wino, czy
piwo może przejść te 30 metrów. Zatem takie sztuczne zakazy nie mają żadnego
znaczenia.
Najlepiej zlikwidować możliwość wydawania koncesji na sprzedaż alkoholu,
ponieważ przepisy te są i tak martwe, a tylko utrudniają życie przedsiębiorcom.
Chodzi tylko o to, żeby pracę mieli urzędnicy, którzy wydają te koncesje. Mogą
dzięki temu pokazać, że coś od nich zależy. Do tego to prowadzi? Do
uznaniowości. Jedna firma, mimo, że ma sklep 50 metrów od szkoły koncesji może
nie dostać, a inna, która "uśmiechnie się do kogo trzeba" - dostanie z
pocałowaniem ręki.
Zatem, trzeba zakazać radnym zakazywania sprzedaży alkoholu, ponieważ kto ma
go kupić to i tak to zrobi, bez względu na te 30, czy 25 metrów. A koncesja
nie ochroniła jeszcze nikogo przed pijaństwem.