fabon
18.05.09, 12:53
to jest jakas kpina chyba... jaka wolnosc? Wciaz tkwimy w
socjalizmie, ktore jednak inny od tego sprzed '88 to jednak wciaz
jest. Ci sami ludzie wkolko zmieniaja swoje partie, wszystkie partie
maja ten sam program. Zeby otworzyc firme trzeba sie bardziej
wysilic niz miedzy 1988 a 1991 (ustawa Wilczka). Nie mozna wyrazac
juz swoich pogladow bo za to idzie sie siedziec, za zapalenie sobie
trawki idzie sie siedziec, karza za wyciecie drzewa na wlasnej
posesji i to samemu posadzonego nawet!, za przejscie przez jezdnie
nie na pasach, za niezapiecie pasow w aucie, za zalozenie ubioru
policjanta z lat ‘20 na zabawie, za nie zameldowanie sie w miejscu w
ktorym jestesmy ponad 6 miesiecy, za import z rosji niektorych
produktow, lub import np bananow z maroka itp itd.
Dajcie spokoj z ta wolnoscia ktorej jak nie bylo tak nie ma i nie
wciskajcie ludziom kitu; sama ilosc urzednikow wzrosla 4,5 krotnie w
porownaniu do tej z roku '89. To sa ludzie ktorzy nic nie tworza
tylko przerzycaja nasze pieniadze z jednego miejsca do drugiego
zabierajac czesc na swoja pensje, lub kradnac. Jedzcie do Poronina
glosic hasla wolnosci!
Za Stalina wydawano mniej ustaw rocznie niz teraz sie tworzy, Jestem
pewien ze polowa z nich powstalych miedzy 1990 a 2000 zostala
czesciowo lub calkowicie zmieniona miedzy 2000 a 2009. Sejm to
producent papieru z rozkazami dla ludu, ktory jak im sie zachce moga
jutro zmienic - zupelnie jak dekrety za Stalina ktore zmienialy sie
czesto. Skonczmy z powtarzaniem tych bzdur o obecnej wolnosci!!