jak dojechać bezpiecznie rowerem?

06.08.09, 10:10
jak dojechać bezpiecznie rowerem ze stoku do centrum? ostatnio próbowałem
skorzystać ze ścieżki rowerowej - niestety w jedna stronę kończy się przy
warszawskiej (róg sikorskiego) w drugą przy realu - w połowie
os.świetokrzyskiego. jazda zarówno aleja solidarności , jak i warszawską nie
należy do bezpiecznych...a chodnikami jeździć nie lubię :( ma ktoś jakieś
pomysły? może by tak następną mase k. zrobić własnie na trasach dojazdowych do
centrum ?
    • Gość: ed Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 17:06
      Jeżdżę tylko ścieżkami rowerowymi i chodnikami. Jazda ulicą grozi śmiercią lub
      jeszcze czymś gorszym.
    • badboyultra Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? 06.08.09, 17:36
      Cześć maruda_kielce
      odpowiedź jest banalna - zgodna z rzeczywistością, otóż bezpiecznie rowerem do centrum dojechać nie można.
      Z konieczności więc jeżdżę ulicami: między innymi Warszawską, Grunwaldzką, Czarnowską itd.
      Nie jeżdżę po chodnikach i po pseudo ścieżkach z kostki- także. Nie będę katował roweru i swojego kręgosłupa. Szosówką, hybrydą po tym g. nie da się jechać, zresztą kostka, świeża,później szybko - ruchoma - żaden rower po tym nie powinien jeździć.
      Jak wiesz do centrum nawet takich "wynalazków cywilizacyjnych" brak, więc wybór jest mocno... zawężony.

      Jeżdżę codziennie do i z pracy i nie tylko.
      Jedyne co mogę Ci doradzić, to b.dobre, mocne oświetlenie (także w dzień) odpowiednio dobrane kolorystycznie ubranie. Od paru miesięcy stosuję także sygnał dźwiękowy (trąbka + pojemnik na powietrze np. w koszyku na bidon - uratowało mi to kości już parę razy.
      Oczywiście w zbroję się nie przebierzemy, ale warto jak tylko się da zminimalizować ryzyko. Kask obowiązkowo !I też dobrej jakości.
      Inną sprawą jest sama umiejętność jazdy w buszu miejskim.
      Niedawno spotkałem rowerzystę z Kalifornii, który powiedział, że tu, po ulicach nie da się jeździć, ponieważ nigdzie nie spotkał się z taką agresją kierowców.
      Da się, tylko trzeba bezkrytycznie kochać rower ;)

      Ostatnie potrącenie - pani kierowca jak tłumaczyła nie widziała mnie bo...miałam zaparowane szyby. Żadne zabezpieczenia i oczy w d..e czasem nie pomogą.
      Co do MK jasne, ale wolałbym pojeździć (a jakże prawidłowo) wokół wyjeżdżających do domków udręczonych urzędasów, szczególnie tych co TYLE dobrego zrobili dla poprawy bezpieczeństwa cyklistów w tym mieście. Musimy poczekać, aż całkowicie się zawekują ulice samochodami, bo to nieuchronne, tak było wszędzie, będzie wtedy bezpieczniej, bo na ścieżki z prawdziwego zdarzenia to już bym nie liczył, na banalne, proste rozwiązania (kontr pasy, przejazdy) - także. Jak czas pokazał przekracza to możliwości mzd itp.odpowiedzialnych instytucji i ludzi. Jedno ze stowarzyszeń rowerzystów w Kielcach wysłało pokaźne opracowanie do MZD z precyzyjnie wskazanymi błędami, usterkami na tzw ścieżkach i co (?) -cisza. Nie wiem, po cholerę bujają się po delegacjach ( Niemcy) skoro to tak nieefektywne.
      Nie tak dawno bohatersko paru urzędników wyjechało z pracy (UM) na rowerach. Zapraszam, ale pojedziemy Z któregokolwiek osiedla- sypialni do centrum i ul.IX Wieków, Czarnowską i ww. ulicami, najlepiej po godzinie 15 ej. Duże przeżycia gwarantowane i bez fleszy, dziennikarzy, może jedynie z asekurującą erką. Pokazówki, gadanie, obiecanki.

      Cierpliwości, odwagi i wiatru w plecy.
      • Gość: gainek Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 17:56
        Witam
        tylko zmasowany atak stowarzyszenia może coś załatwić,polecam strony
        wrocławskiego,ze zdjęciami knotów decyzyjnych.
        Robić zdjęcia i zamieszczać na osobnej stronie.
        Jeszcze duzo wody upłynie w silnicy,a moze i to nie pomoże,by tak jak w
        Holandii,nie dość,że są genialnie wykonane ścieżki,to te w miastach mają swoje
        światła (na odpowiedniej wysokości-nie trzeba nawet głowy podnosić),cóż zamiast
        wygłaszać orędzia wyborcze,trzeba pomyśleć-i po prostu zastosować stare
        porzekadło:nie czyń drugiemu,co tobie (byłoby)niemiłe.
        powodzenia na szlakach!
        Ps. a pieszy jak niechcący wejdzie na ścieżkę,to ze skruchą się szybciutko
        wycofuje i zawsze przeprosi jadącego!!!
      • maruda_kielce Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? 07.08.09, 08:13
        mnie zastanawia jeszcze ta kostka, którą wykładają pseudo sciezki. z doswiadczeń
        samochodowych wiem,że to swinstwo po najdrobniejszym deszzcu robi się sliskie
        jak lód. Czy nie PROSCIEJ i TANIEJ byłoby robic sciezki chociażby z betonu?
        Pomijaąc już funkcję ścieżki to kostka w zimie to koszmar także dla pieszych.
        w dodatku wg cen jakie znalazłem w necie metr kw. kostki to wydatek miedzy 50 a
        200 zł + 100-150zł za ułozenie tego metra kw.Dla porównania koszt trwalszej
        nawierzchni betonowej (takiej jak na slowackich czy czesci niemieckich
        autostrad) to 76,62 PLN (www.drogibetonowe.pl/sub/koszty/).
        Zarówno w przypadku kostki, jak i betonu szukałem najniższych cen.
        Jeśli się mylę niech ktoś mnie poprawi.
        Zastanawia mnie dodatkowo czy jako sciezki rowerowej nie mozna wykorzystac na
        warszawskiej prawego pasa zajetego obecnie przez parking? Parkujący tam nie dość
        ,że stwarzają zagrożenie dla ruchu to oznakowanie zmusza do skręcania w prawo
        np. w ul turystyczna (jadac w strone centrum) z środkowego pasa!
        • Gość: gainek Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 08:45
          Nawierzchnia dróg rowerowych musi być pod względem równości i gładkości taka
          sama jak ta budowana dla pojazdów mechanicznych. Drogi rowerowe nie powinny być
          dalej wykładane kostakami betonowymi. Konieczną gładkość można osiągnąć poprzez
          wyłożenie ścieżki gładkim, drobnym pokryciem asfaltowo - betonowym. Właściwą
          równość drogi rowerowej można uzyskać poprzez zastosowanie odpowiedniej warstwy
          nośnej przy wykorzystaniu najlepszych technologi budowy dróg (np. zastosowanie
          rozścielacza asfaltu).
          Ponieważ rowery w przeciwieństwie do pojazdów mechanicznych nie posiadają tak
          dobrej amortyzacji jak pojazdy samochodowe dlatego wykonanie drogi rowerowej
          winno spełniać pewne standardy, np. krawężniki, które ma do pokonania rowerzysta
          powinny być zrównane z jezdnią.
          Wykorzystanie potencjału komunikacji rowerowej możliwe jest przy wprowadzeniu 3
          zasad planistycznych:
          - unikanie objazdów
          - redukcja czasu oczekiwania
          - gładka i równa nawierzchnia dróg rowerowych.
          Wprowadzenie w życie tych 3 zasad umożliwia podwojenie lub potrojenie udziału
          roweru w komunikacji miejskiej.
          gdzieś,to przeczytałem
          • maruda_kielce Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? 07.08.09, 08:52
            szkoda,że nasi "wladcy" tego nie czytali. Po dwoch dniach jazdy po Kielcach
            samochodem, mzk i rowerem stwierdziłem,że najbezpieczniej i najszybciej jest
            poruszać się pieszo...Opis przeżyc samochodowych jest w innym wątku. jazda
            rowerem po tzw. scieżkach to udręka - nie dość że nie równo to jeszcze brak
            oznakowania i oddzielenia części dla pieszych.
            • Gość: gainek Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 09:24
              www.rowery.org.pl
              i polecam "infrastruktura",
              zresztą pewnie znasz tę stronkę,
              ale wszyscy jeżdżący powinni tego się domagać.
              z mojej strony to już wszystko,powodzenia na szlakach!
              pzdr.
            • Gość: antygłupota Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 10:59
              maruda_kielce napisał:

              > szkoda,że nasi "wladcy" tego nie czytali.

              Ja mam coraz większą pewność, że owi "władcy" nie czytają wcale. Być może nie
              czytali nigdy. Kim są u diabła ci ludzie? Skąd się urwali? Czy mają jakiekolwiek
              wykształcenie w dziedzinie, którą się parają? Bo takiego popisu niekompetencji i
              braku wyobraźni można by się spodziewać wyłącznie po totalnych dyletantach i to
              z zaawansowanym stopniem głupoty.
              • Gość: oloros, Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.09, 20:16
                zachwyt motoryzacja na zachodzie skonczyl sie jakies 40 lat temu
                a w Beneluksie rzeczywiscie mozna wszedzie dojechac znakomitymi
                sciezkami - wyprofilowane o specjalnym nosnym asfalcie itd itd
                a i szosowi moga niezle pojezdzic - chociaz jak przyjada do mnie to
                wybieramy same gorki - i sa zachwyceni bo takich tras u siebie nie
                maja a Wlochy juz objezdzili - no i troche sa starsi wiec nasze
                gorki sa w sam raz

                ale my mieszkamy w zadupiu Europy a Kielce jest zadupiem tego
                zadupia czyli sama odbytnica wiec nie spodziewajcie sie ze rower to
                jest cos znaczcego dla miejscowej klasy kryminalnej
                • antywel Re: jak dojechać bezpiecznie rowerem? 07.08.09, 22:23
                  Gość portalu: oloros, napisał(a):

                  > zachwyt motoryzacja na zachodzie skonczyl sie jakies 40 lat temu

                  Dokładnie. Cały cywilizowany świat stawia na solidną komunikację miejską i
                  rowery. A u nas zamiast poprawić rozkłady komunikacji miejskiej i brać jak dają
                  czyli budować tramwaj to utrzymuje się ZTM który zamiast usprawniać komunikację
                  miejską to ściga MPK za całkiem porządne MAN-y, tylko dlatego, że są 2-drzwiowe...
                  A ścieżki rowerowe zamiast wyasfaltować to się brukuje. Widocznie idioci, co
                  wymyślili bruk na ścieżkach nigdy nie jechali rowerem. Bruk na chodnik też się
                  nie nadaje.

                  Ale co chcieć od władz, które nic nie widzą poza własną kierownicą (jak niestety
                  znaczna większość pseudokierowców co kupili szroty z Reichu i myślą że są
                  mistrzami kierownicy). Mentalność wjeżdżania do klatki czy do sklepu samochodem,
                  zastawianie chodników, wjazdów etc jeszcze długo pozostanie. Tego się nie
                  wypleni szybko....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja