madzinka2 06.01.04, 14:08 Zalozylam nowy watek bo cos mi sie o uszy obilo ze chcialyscie1ja cala chodze w srodku!!!!!!!!!!Boze tak sie ciesz ze nie umiem tego opisac!!!!!!! Balbinka jestes prorokiem!!!!!!!!szacuneczek!!!!!!!!!!!!!)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madzinka2 Re: Ciężarówki z Krakowa 5!!!!!!!!:):):)))))))))) 06.01.04, 14:13 Tallitka przepraszam cie!!!!!To ty mialas zalozyc ten watek!!ja jestem taka zamotana ze az sobie zle przeczytalam!!!!!!!Mam nadzieje ze nie macie mi tego za zle((((((((((Jakby co to wykasuj i zakładaj nocna tradycja))))))))) Sorrrrrrryyyyyyyyy ale same rozumiecie te emocje nie konczace sie))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tallita nie ma sprawy 06.01.04, 15:16 Nic nie szkodzi, Madzinku, że załozyłaś nowy wątek, ktoś po prostu musiał to zrobić. Mam nadzieję, że wszystkie ciężaróweczki odnajdą się w nim szczęśliwie. Czekamy również na Edytę (dobrze zapamietałam?), która odezwała się niedawno pierwszy raz na ciężarówkach 4... Jeszcze raz serdeczne gratulacje, Madzinko!!! Teraz pewnie dzwonisz i dzielisz się z innymi tą wspaniałą wiadomością. Poczekamy, aż do nas napiszesz. I będziemy trzymać kciuki, żeby wszystko z Tobą i Maleństwem było dobrze. Gdakorku !! U mnie dziś pomidorowa, a u Ciebie? Buziaczki ! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 ale entuzjazm!:) 06.01.04, 16:04 madzinko - Twój entuzjazm jest wręcz niesamowity! ja niestety tego nie znam, bo moje dziecko nie jest specjalnie wyczekane. Nie staralismy się o nie - trochę to więc kwestia przypadku. Gdy dowiedziałam się o ciąży byłam kompletnie skołowana - nie wiedziałam, czy mam się cieszyć czy płakać. Poza tym - nie jesteśmy małżeństwem, więc nawet nikt nas nie podejrzewał o to, co sie MOŻE stać Mieszkamy ze sobą na dobre dopiero właściwie od tygodniai nie myslimy póki co o slubie...Teraz oczywiście cieszę się z dzidzika- z tygodnia na tydzień coraz bardziej. i coraz bardziej mogę sobie wyobrazić Twoje szczęście! a reszta ciężarówek? JAK to u Was wyglądało? Odpowiedz Link Zgłoś
tallita jejku jejku 06.01.04, 16:05 jak ten czas leci... tu obiadek, a tu pranie już dzisiaj z Wami dużo nie pogadam, idę karmić rodzinkę Do jutra !! Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: nie ma sprawy 06.01.04, 16:30 Tallitka! Telepatia jakaś czy co??!! Właśnie wsunęłam pomidorową z ryżem....mniam! Ja również bardzo serdecznie witam Edytę-moją sasiadkę, bo ja też z tych okolic... Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 Ach.......................... 06.01.04, 16:52 Ja tez witam nowa cieżarówkę!!!!!!!!!!Hej Edytko!!!!!!!!Ja tez jestem z krowodrzy i jestem najświeższą mamusią bo dzisiejszą!!!!!!!!!!!!!!!!))))))))))))Tak się ciesz eże obłędu zaraz dostaneTak sobie już coś tam podliczylam i wypada że dziecię będzie wrześniowe!!!!!!!!!!!Ale maxxxxxxxxxxxxxxBędziemy dziewczyny hulać z wózkami??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!Balbisiu!!!!!!!Rozumiem cie!!!!!!!!!Tez by bylo ze mnną podobnie jakbym zaszla z rok wcześniej.Nie bylabym na to gotowa i ta radość bylaby napewno inna niż ta moja dzisiejsza!!!!!!!!Ale z listu na list cieszysz sie coraz bardziej bo czuję to))))))Będzie super mówie ciWezmiecie sobie slub,urodzi sie dzidzi i będziecie tak szczęśliwą parką że hohohoooh!!!!!!!!!!Ciesz sie kurcze ze tu trafilam i spiknełam sie z wami i to wy przniosłyście mi szczęscie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Prawda że sie kiedys spotkamy wszystkie i dzidzki??????????tzn bedziecie musialy poczekac na mnie- hahahahh.Prawda?????????????????!!!!!!!!!!!!!! Sciskam was prze-mocno!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: Ach.......................... 06.01.04, 17:05 Twoje posty Madzinko buchaja taką radością, ze aż mi sie buzia śmieje jak je czytam.. Jeszcze raz baaardzo Ci gratuluję i cieszę się że do nas dołączyłaś- możesz na nas liczyć! Pewnie, że się spotkamy tylko musimy ustalić szczegóły! Ja póki co lecę do jutra.....pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 :):))))))))))))))))))))!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.01.04, 17:48 Sciskam was prze-mocno wszystkie i pewnie spotkamy sie jutro))))))))( co ja mowie pewnie na 100% - przeciez ja nie usiedze)!!!!!!!!Jutro lece do mojej ginekolog ktora piszczala mi do sluchawki jak jej powiedzialam ze jest ciaza!!!!!!!!!!!!!!Równa babka jak cholera!!!!!!!!!)))))))))))))) luxik))))Muszę ją wypytać o kwasy foliowe i te sprawyTrzeba młodemu pomagac w nabieraniu mocy!!!!!!!!!!)))))))))))) papapapapaaap))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Witajcie Mamuśki! 07.01.04, 08:14 Dziękuję za ciepłe przyjęcie do grona ciężarówek Podjęłyście wątek dotyczący spodziewanego bądź nie poczęcia. Ja jestem przypadkiem dziwnym. Tzn. planowałam, ale nie spodziewałam sie, że to będzie już za pierwszym razem. Widać dzidziuś stwierdził, że dość życia we dwójkę. Jesteśmy z mężulkiem po śłubie dwa lata, ale mieszkamy razem już 8. No i ja mam już 29 lat, więc chyba była pora - może nawet najwyższa. Mój dzidziuś pojawił się w świadomości rodzinki, kiedy moja kuzynka dowiedziała się, że nie możemy mieć dzieci (od pięciu lat się starali). To było dl amnie bardzo przykre, czułam się dziwinie, bo ja, aż tak nie szlałąm za dzieckiem, ona natomiast bardzo. Mam jednak nadzieję, że adoptują jakieś małe dzieciątko i będą szczęsliwi. Pozdrawiam Was serdecznie, u mnie dziś zawroty głowy, trochę się niepokoję, ale ksiązki piszą, że tak może być. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Witajcie Edytko! 07.01.04, 08:37 Ode mnie też wielkie witaj Edytko!!!! a Ty na jakim etapie jesteś? który tydzień? kiedy rozwiązanie? czy wszystkie ciężarówki są z Krowodrzy? bo ja - z tego, co wiem)), też w tej dzielnicy mieszkam i cieszę się, bo dzisiaj już lepiej się czuję! Dostałam pyszne śniadanko i nawet nie mam ochoty na spotkanie z muszelką Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Witajcie Edytko! 07.01.04, 08:49 Jestem w 19 tygodniu rozwiązanie - 11 czerwca. Spotakń z muszlą już nie mam Dobrze że to mija. Krowodrza górą, bo ja tez tam mieszkam. Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Mamuśki, co robicei? 07.01.04, 08:55 Napiszcie coś o sobie, co robicie, czy pracujecie, czy się uczycie, ile macie lat, itd? Będziemy więcej o sobie wiedzieć - zaprzyjaźnimy się Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Już prawie 09:00!!!!!! 07.01.04, 08:55 Reszta mamuś jeszcze śpi?)))) a Ty Edytko co tak wczesnie? bo ja jestem w pracy...a mówię Wam - nie chce mi się, że heeeeeeeeejjjjjjjjjjj!!!!!!!!!!! a potem jeszcze nauka a mam taką straszną ochotę na kino... Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Praca, praca :-) 07.01.04, 09:00 Ja też Balbinko jestem w pracy. Pracuję już od 7.30. Zastanawiam się, jak ja to później będę znosić, jestem ciekawa Waszych doświadczeń. Na razie to chyba my tylko dwie, a raczej nas czworo, jesteśmy na tym forum, reszta pewnie leniuchuje )) co? Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Cześć koleżanki!!! 07.01.04, 08:59 Melduje sie na posterunku!!! Wczoraj się wybasenowałam- spałam dziś jak zabita i ledwo dochodzę do siebie po przebudzeniu......lecę na kawke!! Magdalena i Tallita!-wstawajcie śpiochy!!!..)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 BASEN!!!!!!!!!! 07.01.04, 09:10 Gdakorku - a gdzie chodzisz na basen? w ogóle - czy wiecie coś na temat zajęć w basenie dla ciężarnych w Krakowie? ja nic takiego nie moge znaleźć... albo jakaś gimnastyka... joga... cokolwiek - co by się trochę poruszać! brakuje mi tego strasznie! a jeśli chodzi o poranne wstawanie - to ja na początku byłam na miesięcznym zwolnieniu, bo nie byłam w stanie nic zrobić -nawet kanapki - taka byłam słaba i było mi okropnie niedobrze... Też jestem ciekawa, jak to będzie później, ale mam koleżankę, która zakończyła pracę na dwa DNI przed porodem - do tego czasu wstawała do pracy na 07:30 - czasem sześć dni w tygodniu. Ja już postanowiłam, że miesiąc wczesniej skończę ranne wstawanie już powiadomołąm o tym szefa - mam zgodę hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Dobrego masz Szefa 07.01.04, 09:15 Dobrego masz szefa, no no. Mój na razie to tylko mówi, że mam po urodzeniu dziecka szybko wrócić, a ja już wiem, że nia mam na to ochoty. Wiem, że jest joga na Krowodereskiej, taka specjalna oczywiście - dla przyszłych mamusiek, a i póżniej jest dla mam z niemowlakami. www.ananda.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: BASEN!!!!!!!!!! 07.01.04, 09:17 Na basen chodzę na AWF a dziś idę na gimnastykę dla cięzarówek w Aquaparku... muszę się ruszać bo inaczej czarno widzę mój kręgosłup za jakieś dwa miesiące... Co do rannego wstawania to też mnie to boli....ale idę spać wcześniej, więc ogólny rozrachunek przespanych godzin się zgadza...) A co do basenu to polecam wszystkim ciężarówkom!! Człowiek czuje się lekki, kręgosłup nie boli i chyba Dzidzi też dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Wcale nie zaspałam !!! 07.01.04, 09:25 Juz jestem z Wami. Musiałam oczywiście przeczytać wszystkie Wasze posty. Buzia się śmieje, gdy czytam wypowiedzi Madzinki... Dzisiaj rano byłam zrobić badania i stąd całe opóźnienie. (Trzymajcie kciuki za płytki krwi) Witam serdecznie nową (w naszyn wątku) ciężaróweczkę. Idę sobie nalać mleka i zaraz napiszę coś więcej, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: Wcale nie zaspałam !!! 07.01.04, 09:53 Chyba jednak Krowodrza górą. Ja mieszkam w centrum, tuż przy Plantach. Ta ciąża była planowana od dawna i zaplanowana (czyli wszystkie badania, kwas foliowy, itp.), chociaż nie przypuszczałam, że uda się za pierwszym razem. Problemem było zdecydować się, bo ja chciałam jak najszybciej, żeby różnica wieku między dziećmi nie była zbyt duża (będzie 3 lata), a mąż nie był przekonany... Zastanawialismy się nad wszystkimi kwestiami finansowo-organizacyjnymi. Z jednej strony: ja nie pracuję i chciałam jak najszybciej "odchować " dzieci i zacząć mysleć o sobie, a z drugiej, ponieważ nie mogę liczyc na niczyją pomoc przy dzieciach, nie dałabym sobie rady z dwójką zupełnie małych... Za to pierwsza ciąża była niespodzianką. Bylismy ze sobą już 3 lata, mieszkaliśmy razem prawie rok, ale nie bylismy małżeństwem. Kończyłam 4-ty rok studiów i na początku naprawdę nie wiedziałam, czy mam się cieszyć z dzidziusia. Ale wszystko się ułożyło (chociaż nie pobawiłam się specjalnie na swoim weselu). Gdyby nie przypadek, córcia byłaby pewnie rok młodsza, bo planowaliśmy tzw. założenie rodziny, tyle, że po skończeniu studiów. Ale się rozpisałam.... Buziaczki, Magda z Groszkiem (~24/03/2004) Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: Wcale nie zaspałam !!! 07.01.04, 10:05 U nas jak wczesniej pisałam ślub i wesele były w czerwcu a ja w ciążę zaszłam w sierpniu. Dzidzia planowana i oczekiwana. Teraz jeszcze tylko urządzanie i przeprowadzka do nowego mieszkania i zaczniemy nowe życie we trójkę (póki co! bo nastepna Dzidzia to dopiero za jakieś 3 lata). Jejku zjadłam kanapkę i drożdżówkę i czuję się pełniutka!!... Ale mimo wszystko z uporem maniaka marzę o młodych ziemniaczkach i truskawkach ze śmietaną...)) Magda Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Pytanie o wagę 07.01.04, 10:09 Nie znam Was Maumuśki jeszcze zbyt dokładnie dlatego zadam konkretne pytanie: czy któraś z was miała nadawgę przed zjaściem w ciążę? Ja niestety tak i wiem, że nie mogę dużo przytyć w ciązy i ogólnie mnie stresuje ta świadomość, że to moze jest niebezpieczne. Jak czytam Wasze posty odnoszę wrażenie, że nic oprócz ciążowych dolegliwości wam nie dolega, że jesteście zdrowe, szczupłe i piękne. Jak to z tym jest? czy tylko ja mam jakieś problemiki? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 GIMNASTYKA JEŚCIO! 07.01.04, 10:13 błagam o więcej informacji na temat tej gimnastyki w aqua - w jakich godzinach i w jakich dniach jest? na czym polega? fajowo czy nie bardzo? a jesli chodzi o tę jogę - chyba tam zadzwonię, bo na stronie nie ma żadnych informacji o ćwiczeniach dla ciężarówek tylko dla matek...hmmm... a powiedzcie jeszcze - jak dużo dziennie jecie? ile posiłków? macie zwiększony apetyt? aleeee zasypuję Was pytaniami Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: GIMNASTYKA JEŚCIO! 07.01.04, 10:35 Gimnastyka w Aqua jest tylko we środy o 17. Grupa liczy sobie 4 panie. Ćwiczenia sa "ogólnorozwojowe"...Dziś np. gimnastyki nie ma (własnie dzwoniłam) bo się pani rozchorowała, więc idę dopiero w przyszłym tygodniu! Może wybrałybyśmy się razem? Wjazd kosztuje 16 zł. Balbinka! My w tym samym wieku ciążowym- gdzie będziesz rodzić?? Bo jak w Narutowiczu to mogłybyśmy się razem zapisać do szkoły rodzenia (jeśli miałaś ją w ogóle w planach). Ja zapisuję się od lutego i chyba wtedy odpuszczę Aquapark bo tam w szkole też sa ćwiczenia, a nie chciałabym przeholować..... Magda-śpioch w szlafroku, Twoja Dzidzia robi niezłe kamuflarze ze swoją płcią...kurcze ja dopiero w 22 tygodniu- następne badanie za tydzień i cały czas mam nadzieję, że się dowiem kogo noszę pod serduszkiem, ale jezeli moje Dziecko bedzie podobne z charakteru do Twojego to chyba się muszę uzbroić w weilką cierpliwość....... Cieszę się,że twoje płytki sa ok i trzymam kciuki za płytki Tallity. Wy kochane trzymajcie kciuki za moje jutrzejsze EKG! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: GIMNASTYKA JEŚCIO! 07.01.04, 11:19 Jeszcze nie mam pojęcia, gdzie będę rodzić... ginekolog mam z MSW, ale wciąż się waham... Pewnie, że na ćwiczenia chętnie się wybiorę, ale za tydzien w środę to ja akurat mam wizytę u lekarza - co za pech! Ja też jeszcze nie znam płci dzidzika, bo ułożył się ostatnio bokiem i nie pokazał , co tam między nogami ma wstydliwy jakiś, czy co??? ale jakoś wewnętrznie czuję, że będzie to chłop, choć wolałabym dziewojkę... Oczywiście przyjmę wszystko, co bedzie hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Śpioch przyszedł :-) 07.01.04, 10:13 Witajcie w tem pięknem dniu, ranne ptaszki. A ja leniuch jeszcze w szlafroczku ziewam sobie nad kawką. Dla usprawiedliwienia powiem, że nockę miałam nieciekawą, łaziłam po domu i masowałam nogi więc padłam nad ranem jak nieżywa. Wczoraj jak pisałam byłam u mojej p dr i przede wszystkim coraz ładniejsze mam wyniki wreszcie płytki skoczyły w górę bo od początku miałam grubo poniżej normy. Waga OK - w sumie +13,5 kg a to 33 tydzień. Troszkę spuchłam (nogi) i ona mi mówi, żebym nie nosiła skarpetek z gumką... No to jakie mam nosić??? Mam sobie przeciąć tę gumkę jak w "Dniu Świra"????? A dziś... idę na USG!!!!! Jakoś tak się złożyło, że była "dziurka" i mogłam wskoczyć na dziś, a nie za tydzień!!! I zobaczymy nasze szczęście i może pokaże kim jest. A jak nie pokaże to nic, za 2 miesiące już będziemy wiedzieć na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: Śpioch przyszedł :-) 07.01.04, 10:29 Witaj śpiochu, tak na pewno to wszystki będziemy wiedzieć jakiej płci jest maleństwo, gdy już je nam położą po tej stronie brzuszka... Chociaż wierzę mojemu lekarzowi, to usiłuję utrzymać w sobie odrobinę dystansu do tego co mówi, że widzi na USG (chociaż mówił, że z całą pewnością chłopiec...) U mnie na razie +7 kg (29/30 tydz.). Przed ciążą ważyłam 60 kg, przy 170 cm wzrostu, czyli chyba w normie. Podobno najwięcej tyją w ciąży kobiety z niedowagą, bo mają co uzupełniać. Ja na początku troche schudłam i długo nie mogłam zacząć tyć, chociaz nie dokuczały mi mdłości. Apetyt nadal mam średni. Teraz jeszcze mniejszy, bo żołądek ma mniej miejsca. Dobrze, że jest cos takiego jak USG, bo powaznie się zastanawiałam, czyu Maluszek aby na pewno dobrze rośnie... Nie puchnę, w poprzedniej ciązy też nie miałam z tym problemów, to może i teraz się uda. Magdalenko ! Aha, są skarpetki "bezuciskowe", z takim specjalnym ściągaczem, ale nie wiem na ile to prawda a ile chwyt marketingowy Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: Śpioch przyszedł :-) 07.01.04, 10:48 Oj to ja przed ciążą miałam raczej niedowagę - 53 kg przy 168cm ( a jadłam za troje od zawsze ), na początku też schudłam 3 kg a potem dopiero ruszyło - chyba w 5 miesiącu. Teraz już czuję się lekko ciężkawa i trudno mi uwierzyć, że będzie tak jak kiedyś. A moje szczęście mówi na mnie Bromba... Apetyt zawsze miałam bdb, ale teraz chyba Małe naciska mi na żołądek, jem mniej ale za to co chwilę. To teraz ja dorzucę naszą historię To mój mężuś od początku chciał maluszka a ja niby tak... ale jeszcze nie... bo nie mamy gdzie mieszkać, tułaliśmy się po wynajmowanych pokoikach itp. W końcu zamieszkaliśmy na swoim i stwierdziliśmy, że ostatnie wakacje - a potem szalejemy i zaczynamy starania. I w tym momencie coś mi przeskoczyło - że ja chcę JUŻ!!! Poszłam zrobić badania i się okazało, że jeszcze nie można, trzeba podleczyć to i owo, nawet zrobiło się nieprzyjemnie, bo usg piersi coś wykazało (na szczęście już OK) no to dopiero zaczęłam się niecierpliwić... I w końcu udało się za drugim razem jak pierwszy test nie wyszedł to dopiero się przekonałam, jak bardzo zaczęło mi zależeć... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 wagowe dylematy 07.01.04, 11:09 ja obawiam się, że najgorsze przede mną. Przed ciążą ważyłam około 58 kg. a teraz nie mam pojęcia, nie stawałam na wadze od miesiąca, ale za kilka dni mam wizytę u lekarki, więc sprawdzę to. Na raze nie czuję, aby przybylo wiele - mam wrażenie, że jem mniej - tak jak magdalenka pisała - wydaje mi się, że w żołądku mam mniej miejsca Tylko ten brzuch zaczyna mi już przeszkadzać... nie dopnę już spodni buuu... chodze przewiązana paskiem a to dopiero jakiś 22 tydzień? Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 Jeszcze ja jeszcze ja:):)))))))))))))))))))))))))) 07.01.04, 11:35 Bylam u lekarza jestem w 3 tygodniu ciazy prawie-ihihihihihi kupa nie????))))))))))))Wiecie co moje drogie?jestem w ciężkim szoku)))))))))Nie dosc ze Krowodrza góra to jeszcza Gdakorek chodzi na gimnastyke do parku-ahhahahaha!!!!!!!Ja od 3 latek cwicze tam joge))))))))! Teraz mam dylematos czy panny sa przygotowane na cwiczenie ciezarowek ale szybko sie co do tego dowiem))))))))))))))A jesli chodzi o cwiczenia dla ciezarnych to wlasnie mialam isc zobaczyc jak tam to wyglada!!!!!!!!MAX!!!!!!!! Zgadalysmy sie wszystkie nieprawdopodobie fajnie-jupiiiiiiiiiii!!!!!!!!!! Balbinko ja ci szalenie polecam joge w poniedzialek i czwartek od 9.30 - 11.00!!!!!!!!!!!Tylko musze sie dowiedziec tak jak mowie czy umie laseczka pokierowac ciazowka coby nie pouszkadzacTylko ze ty bidoku pracujesz!!!!! to ciezko bedzie co????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!Ja cie krece ale fajnieMam lykac kw foliowy i pierwsze badania krwi porobic!!!!!!!!Dostalam w czoraj 50 tulipankow od mojego Miska))))))))))))On to ma pomysla-jupiiiiiii!!!!!!! Eno laseczki ja mam plan ze sie spikniemy niedlugo bo strasznie jestem was ciekawa))))))))))))))Jesli chodzi o gabaryty to ja waze 49 kilosow i mam nadzieje ze nie przytyje duzo i szybciutko zbije po porodzie!!!Mam chopla na punkcie szczuplej wysportowanej sylwetki)))))))))))Dlatego studiowalam dietetyke-hahahahahah)))))))))) Lubicie mnie jeszcze?????????bo ja sie cholernie ciesz ze na was natrafilam paapap bede pozniej bo musze sie uczuc-bbbbbbbuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!! Madzinka Odpowiedz Link Zgłoś
tallita A co do spotkania... 07.01.04, 11:58 to ja również bardzo chętnie bym Was zobaczyła. Madzinko ! Mam nadzieje, że będziemy słyszeć od Ciebie tylko tak wspaniałe wiadomości... Ucz się pilnie, ale zaglądnij potem do nas. I nie martwiłabym się, na Twoim miejscu, czy wrócisz do swojej wagi po porodzie, bo karmienie i nocne wstawanie są lepsze od każdej diety... Jeśli chodzi o spotkanie to najpierw powinny sie wypowiedzieć wszystkie pracujące. Podejrzewam, że najlepszy bedzie jednak weekend. Jesli chodzi o mnie to również wolałabym dzień wolny od pracy, bo wtedy nie mam problemów z opieką dla córci. (ale mogę się dostosować) Macie jakieś propozycje? Magda z Groszkiem (~24/03/2004) Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: A co do spotkania... 07.01.04, 12:09 Weekend chyba będzie najlepszy! Możemy umówić się w jakiejś fajnej knajpce i pofolgować sobie wspólnie jeśli chodzi o jakies pyyyyszne słodkości...)) Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 11:59 No witam naszą najświezszą cięzarówkę!!! Na serio Twoje posty są tak optymistyczne i radosne, że nawet największego ponuraka by rozśmieszyły!! Cieszę się że już jesteś po pierwszej wizycie i że wszystko ok! Trzy tygodnie- fiu fiu ani się nie obejrzysz jak będziesz na finiszu jak np. Magdalena_76. Z tą jogą dla "niecięzarówek" to się upewnij czy można, bo z tego co wiem te ćwiczenia stricte dla cięzarówek różnią się od tych zwykłych bo niektórych ćwiczeń po prostu nie nalezy wykonywać, żeby nie zaszkodzić Dzidziusiowi i sobie jednocześnie! Jeśli chodzi o wagę to ja startowałam z 62kg przy wzroście 175cm, a teraz juz jestem "do przodu" 5 kg....ale wszyscy mówią, że te kilogramy mam w brzuszku i w biuście bo nogi,uda, buzia wszystko pozostało bez zmian...A apetyt mam wilczy z tym że mój żoładek domaga się jedzenia mało a często- nie potrafię siąść i zjeść niewiadomo jakie wielkie porcje! Za to ciągnie mnie do słodyczy- cisteczka, czekoladki (oj zjadłabym Malagę...), ale mam jeszcze głowę na karku i się pilnuję chociaż czasami jest ciężko....;- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 12:15 od roku marzyłam o jodze!!! ale gdy się w końcu zdecydowałam, okzałao się, że jestem w ciąży hehehe Madzinko - 50 tulipanów powiadasz? pięknie! Ja pamiętam, że dostałam kwiaty w dniu, kiedy poinformowałam mojego partnera o ciąży, ale przez przypadek -z zupełnie innej okazji! z okazji roku od naszego pierwszego spotkania - nieżle, nie? ja kompletnie o tym zapomniałam wtedy! no i widzę, że jako jedyna tutaj jestem niemężatką, która jeszcze nie wie dokłądnie, jak wygląda "zabawa w dom"... wciąż się docieramy i jak na razie nie wyobrażam sobie takiego dorosłego życia we trójkę. Wszyscy moi znajomi mówią, że nie wyobrazają sobie mnie jako poważną matkę)))) ja sobie tego też nie wyobrażam... co do spotkania - byłoby super!!!! ale ja niestety - w tygodniu pracuję, także w niektóre weekendy. W ten na przykład mam studia i pracę w kolejny pracuję w niedzielę, sobotę mam wolną... cięęęęęęęęężżżżżżżżżżko cholercia.... Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Malaga i spotkanie 07.01.04, 12:31 Oj Gdakorku, ty to zawsze wymyslisz coś pysznego... Mi się własnie skończyło podchoinkowe Ptasie Mleczko i staram się byc rozsądna (tj. jabłuszko zamiast czekoladki...) ale tylko staram Jesli chodzi o fajne knajpki, to ja jestem raczej nie w temacie. Czasy kiedy z wózkiem jeździliśmy do restauracji minęły, a teraz czasem ciężko nam się gdzieś razem wybrać, a jesli już to rzadko jest to knajpka z pysznymi ciastkami (a o to nam teraz chodzi). Apeluję więc o propozycje "lokalowe" do młodszych stażem mężatek lub naszej jedynej randkującej przyszłej mamusi )) Balbinko, zastanów się kiedy mogłabys nam poswięcic trochę czasu, myslę, że damy radę się dostosować... Aha, "zabawa w dom" jest całkiem przyjemna... Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 Ale mnie do was ciągnie-hahahahaaha!!!!!!!!!!!!!!! 07.01.04, 12:52 Rany julek))))))))))))))mialma odejsc od kompa z 40 minut temu!!!!!!!!!Tak mnie do was ciagnie ze normalnie sie nie da -)))))))))))))))!!!!!!!!Tak sie ciesz ze moge sobie pogadac z ciezarnymii ze mamy jedna tallitkę ktora jest juz doswiadczona i duzo nam opowie-ehheheheh!!!!!!!Boje sie zeby nie byc samej w te dni i miesiace bo ja to se lubie lapac takie przygnebiajace nastroje-bbllllllleeeee-wstyd!!!!!!!!!!!!!)))))))Pracujacym kurcze jest lepiej bo wychodza do ludzi i maja zajecia i nie mysla o sobie!!!!!!!Ja studiuje zaocznie i calymi dniami siedze sama w domku i oczekuje mezula!!!!!!!))))))Nawet kufa na ta joge teraz nie bede biegac!!!!))))) Ale gdakorku na cwiczenia dla ciezarnych na 100% bede chodzic bo bym umarla bez sportu))))))))Wiec my pewnie spotkamy sie naj szybciej- jupuiiii)))))Krowoderskie laski???????!!!!!!!!!!Ale bedziemy okupywac park krowoderski-hihihihi juz sie nie moge doczekac bo ja strasznie chce towarzystwa!!!!!!)))))))))Laseczki zgadamy sie co do spotkania na bank))pewnie ze moze byc weekendTak zrobimy zeby nie kolidowalo ani z moja pedagogika ani zajeciami BalbinkiJezu juz sie jaram)))))))))A jakbysmy poszly do Tribecka coffe to tam ciasteczka,koktajle,kawki!!!!!!!!Do wyboru do koloru)))))))Jeszcze wszystko obgadamy))))))))I s iedzonka wygodne i miejsca w miare dosc))))))Jak juz tak piszemy o rozmarach naszych to ja se mierze only 164-hahahah (malizna jestem)i 49 kilosow Ja to kurcze zawsze jestem najnizsza w towarzystwie))))))Dla tego nosze buty na koturnie albo obcasiku))))))))a co??????!!!!!!!! Kochane tak bym posiedzila z wami strasznie chetnie ale nie moge:((((((((Ide teraz szybka drzemke uskutecznic a potem nauka;(:(((((((((!!!!!!!!!Musze musze musze:(:((((Ale i tak postaram sie wpasc tutaj jakos miedzy 17 a 18;):)))))))))) Sciskam delikatnie wasze brzusieidouslyszenia - cmok:):)))))))))) Tallitka, Madzia, Gdakorek, Balbinka i Edytka-pozdrowionkaaaaaaaa:):))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: Malaga i spotkanie 07.01.04, 12:53 O to ja Wam powiem, że baaaaaaardzo dobre (i duże ) ciastka tudzież galaretki lody itp. są w Arlekinie przy Rynku (po tej stronie gdzie Sfinx, obok księgarni). Tanio b.jak na taką lokalizację. Oj aż mi się słodko w paszczy zrobiło na samą myśl Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 12:48 Hej troszkę mnie nie było, poszłam na pocztę zapłacić rachunki, zaraz obok Entliczek Pentliczek... no i tym razem wyszłam z reklamówką . Kupiłam maluszkowi wszystkie duperele kosmetyczne ( po skonsultowaniu się z dziewczynami na "W oczekiwaniu - luty 2004", więc już miałam spis) i dla siebie majty jednorazowe i wkładki laktacyjne... już w sumie niedużo nam zostało (czasu też niedużo ) - pieluszki, pościel i materacyk. Tallitko pytanie do Ciebie (bo już przez to przechodziłaś) - co się dzieje z biustem po porodzie - tzn. jaki stanik do karmienia kupić TERAZ? Czy on może jeszcze urosnąć? Nie miałabym nic przeciwko Co do spotkania to ja jako niepracująca w tej chwili jestem jak najbardziej dyspozycyjna (chociaż np w ten weekend NIE! ale wiecie, nie odwlekajmy tego za bardzo... chyba że mnie odwiedzicie w szpitalu! Balbinko faktycznie, trochę Was rzuciło na głęboką wodę, bo to początki mieszkania razem a jeszcze Twój stan - te słynne humory ciężarówki . Mnie się niby wszystko wydawało takie proste, bo mojego męża poznałam we wspólnocie, w której mieszkaliśmy w domu razem z osobami z upośledzeniem, było ciężko nieraz, dużo pracy, mała wsinka pod Wieliczką, w której niewiele się działo (mieliśmy tylko 1 dzień wolny, tak to cały czas w domu)... Poznaliśmy się jak łyse konie - nawet jeszcze nie będąc razem - wiedzieliśmy ile mamy w sobie tolerancji, miłości, opiekuńczości i poczucia humoru, czy potrafimy gotować i sprzątać . Ale to i tak nas nie uchroniło od docierania się i czasem byłam sama przerażona, jakie potwory ze mnie wychodzą i jaka upierdliwa potrafię być Chyba to normalne... i do przejścia przede wszystkim. Z doświadczenia i obserwacji widzę, że jak się dużo rozmawia i nie dusi w sobie za bardzo to jest tylko coraz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Zgadzam się!!! 07.01.04, 12:58 z Magdą i z tym co pisała o wspólnym zyciu. Ja z moim meżem mieszkaliśmy przed ślubem ze sobą prawie dwa lata i różnie bywało. A że obydwoje jesteśmy silnymi osobowościami to u nas to "dotarcie" polegało na duuuuużych kompromisach i ustępstwach kazdej ze stron, co czasami bywalo trudne.....) Ale to, że jesteśmy w sobie cały czas zakochani dużo dało i daje- bo to jest motywacja!A jeszcze teraz będziemy mieli wspólne Dziecko co daje motywację jeszcze większą!!!! Wczoraj na kolację zrobiłam makaron z brokułami i sosem serowym według przepisu Magdy- wyszedl jeszcze lepszy niż ostatnio!!!....) Pyszny jest i zapychający!! LUDZIE!!! Ja znowu jestem głodna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 13:09 Do Magdalenki !! Stanik do karmienia kupiłam w takim rozmiarze do jakiego "dorosłam" w czasie ciąży i okazał się dobry. Nie powiem Ci w tej chwili jakiej firmy, bo nie mam dostępu do tej szafy. Ale taki stanik jest na tyle miękki, że się dopasowuje i nie ma problemu. To nie to, co bardotka z fiszbinami. Biust będzie wiekszy niż teraz jesli będziesz karmić, wiekszy jesli karmisz tylko piersią niż gdy dokarmiasz butelką. A to zależy od wielu rzeczy (np. kiedy masz zamiar wracać do pracy i jak bedzie rosła twoja dzidzia) Ja karmiłam córcię przez 6 miesięcy wyłącznie piersią, ale gdy zaczęła jeść również inne rzeczy to i mój biust zaczął wracać do normy. Po kolejnych 3 miesiącach przestałam karmić w ogóle i po jakims czasie pożegnałam się z wszystkimi ciążowymi stanikami. (nie bez żalu ) Ale to wszystko sprawa indywidualna. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 BASEN NIECH SIĘ STANIE! 07.01.04, 13:17 dziewczynki! znalazłam zajecia w basenie dla kobiet w ciąży! w poniedziałki o 18:15 na Słowackiego idziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: BASEN NIECH SIĘ STANIE! 07.01.04, 13:43 oj ja nie... grzybka mam i mam... w moim życiu miałam chyba raz infekcje i to dawno, a teraz się paprze i paprze... a poza tym - ja nie mam co na siebie włożyć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: BASEN NIECH SIĘ STANIE! 07.01.04, 14:07 A ja zostaję przy swoim, bo za niego nie płacę i termin też mi odpowiada....) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Buziaczki 07.01.04, 14:47 Biegnę na USG więc się z Wami cieplutko żegnam Do jutra! M. Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 Ja basen tez niestety nie;(:((((((((((( 07.01.04, 14:59 Ja tez mam problem z bakteriami i grzybami wiec basen to nie dla mnie: ((((((((Ale balbinka poszukaj jeszcze informacji na temat jogi w ciazy gdzies niedaleko nas bo tak jak ci mowie ja chodze od 3 lat i jest zajebistaaaaaaaa!!!!!A do tego parku to sie teraz boje bo one chyba nie sa przygotowane do cwiczenia z mamuskami)))))))Fajne mlody dziwczyny no ale cuz!!!!!!!!!moja nauka skonczyla sie na drzemce ale wracam wracam do niej!!!!!!!!)))))))))Tylko cos wrzuce na ruszt!!!!! appapaa Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Co na obiadek? 07.01.04, 15:31 Magdalenka uciekła zanim zdążyłam się spytac, co dziś pysznego szykuje na obiad... Gdakorku, jaka zupa? Dla tych, co nie wiedzą Gdakorek wcina codziennie w pracy pyszną zupkę... Ja postanowiłam dzisiaj pobawic się w kluski sląskie, bo moja rodzinka za nimi przepada... No i moja 3-letnia drobinka coś w końcu zje z apetytem. Basen chyba też nie dla mnie. W poprzedniej ciąży miałam duuuże problemy z róznymi bakteriami i teraz wolę dmuchac na zimne... Buziaczki ! Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 Czołem;):)))))))))))) 07.01.04, 18:41 www.dziecko-info.com/jestes_w_ciazy/index.shtml Wejdzcie sobei na tego linka)))))))To jest portal o dziecku- fajny,fajny!!!!!!!!!Cos was dzisiaj wczesniej wywialo z forum))))))))))))) Wchodze a tu nikogo)))))))))))))))!!!!!!!! Dziewczyny jak to jest z tym nacinaniem krocza?????????????!!!!!!!!!!!przeciez to jakis horror!!!!!!!!!Czytalam zeby lepiej sie zgodzic na przecinanie bo szczelic moze az do odbytu a to juz wogole makabreska!!!!!!!!!!!!!Moja kolezanka rodzila w Austri!!!!!!!tam nie przecinaja kobiet i szczelila w trzech miejscach!!!!!!!!!Boze slabo az mi sie zrobilo-ałaaaaaaaaaa!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_75 Re: Czołem;):)))))))))))) 07.01.04, 20:25 Droga madzinko2 ,polecam Ci joge z Beatą w parku wodnym.Sama chodziłam do niej na początku ciąży (oczywiście ją o tym poinformowałam).Powiedziała mi co można a czego nie i zwracała na mnie uwagę.Myśle ,że możesz jeszcze spokojnie pochodzić na joge zanim brzusio nie urośnie Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: Czołem;):)))))))))))) 07.01.04, 20:42 Droga Madzinko !! Tak to bywa, że wieczorami na naszym watku cisza i spokój. Gdakorek łączy się z pracy i o 17:00 juz jej nie ma, mój mąż, mąż Magdalenki_76 wracają do domu i trzeba ich karmić i rozpieszczać, więc o forum zapominamy do nastepnego ranka... Nie wiem, co porabiają Balbinka, Edyta i inne krakowskie ciężarówki o tej porze, może już śpią, hi, hi Dlatego nowe watki zakładałam zawsze nocą. Z nacinaniem krocza to nie jest naprawdę żaden horror, tylko trzeba wiedzieć kogo się pytać, bo niektórzy (niektóre ) straszą niepotrzebnie tym (i innymi rzeczami) dziewczyny, które jeszcze nie rodziły. A potem sama zobaczysz, że mnóstwo rzeczy, które wydawały sie straszne okazało się zupełnie bez znaczenia i nawet się o nich nie pamięta. Ale to temat na dłuższą dyskusję. Mozemy wrócić do tego jutro... Musisz mieć dystans do tego, co opowiadają inni, bo najczęsciej skupiaja się na jakichs naprawdę dziwnych przypadkach i wprowadzają zamęt denerwując przyszłe mamusie. A my nie powinnysmy się denerwować, prawda ??? Buziaczki, Magda z Groszkiem (~24/03/2004) Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 Dzieki dzieki;):))))))))))))))) 07.01.04, 22:25 Misia!!!!!!!!!!!Witam cie i dzieki!!!!!!!To fakt bo z Beatka tez nie raz mialam joge i ona jest taka poteznie przejeta swoja rola i ma duzą wiedze na temat jogiKurcze chyba sie niebawem pojawie na niej bo uschne z tesknoty!!!!!!!!!(3 latka juz cwicze)))))))))))))))Misia przylączysz sie do nas?))))))))napiszesz cos o sobie?!!!!!!!!!!!!My lubimy duzo gadac-hahahaha!!!!!!!Sciskam cie))))))) Tallitko dzieki wielki za odpis!!!!!!tak sobie wlasnie mysle ze wiele opowiesci jest grubo przesadzone a ja tego wysluchuje albo czytam i zaczynam łapać schiza)))))))))Kurcze nie dam sie!!!!!!!!!!Juz wystarczy to ze siedze calymi czasy w domu i zaczynam sie zabardzo wgladac w swoje cialo i analizowac)))))))A to dopiero 3 tydzien idzie)))))Ale chyba wzystkie babki maja tak na poczatku ze wogole mysl o tym zaczatku w brzuszku nie schodzi im z glowyNo nie?????))))))))))))))))Mam nadzieje ze zaczne myslec jeszcze o czyms innym !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Szałłłłłłłłłłłłłłłł- hahahahahha!!!!!!!!!!!!!!!Zrobilo mi sie dzisiaj ostro niedobrze i mam takie uderzenia goraca(((((((((((o np teraz- wwwwrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!)))))))))) Caluje was soczyscie-hahahah Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 WITAJCIE W CZWARTEK!!!!!!!!!!!! 08.01.04, 08:50 Jak po nocy? ja jak zwykle nie wyspałam się, ale to już norma wczoraj mówiłyście o wieczornych zajęciach - cóż... ja na przykład kończę pracę o 14:00 - potem w domu mam dostęp do internetu, ale wiecie jak to jest - zawsze jakieś zajęcia no i mój partner też wraca z pracy - trzeba się nim zająć Padam jak mucha już około 22:00, choć zasnąć o tej porze ciężko... i pomyśleć, że przed ciążą chodziłam spać często po 02:00 w nocy! a bywało i później - gdzie te czasy????? ehhhhhh......rozmarzyłam się)) apropo's nacinania krocza i innych horrorów przy porodzie - ja niestety schiza już złapałam dawno i szczerze mówiąc nie potrafię sobie tego wyobrazić - czysta abstrakcja!!!! ale mam na to sposób - nie myślę o tym już tak intensywnie, staram się wmówić sobie, że nie taki diabeł straszny jak go malują Czytam, słucham wszelakich ciekawostek, ale nabieram dystansu!!! Cholipcia- znów mi dziś trochę niedobrze... aha - moze wiecie, co to może być - pobolewa mnie u dołu brzucha - jakby w okolicach pęcherza, ale nie wydaje mi się, aby to było to - jakby dół macicy??? może któraś zna takie uczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 CÓRECZKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.01.04, 09:19 Witajcie!!!! No i po temacie wszystko wiadomo Jejku niesamowite... Nasz dzidziuś okazał się dziewczynką (wbrew moim matczynym intuicjom a zgodnie z ogromnym pragnieniem mojego męża). Pan powiedział to tonem bardzo pewnym, więc myślę, że nie ma pomyłki. Poza tym ona jest dość duża, waży już 2300, więc termin porodu przeskoczył z 26 lutego na 19 - więc może się wstrzelę Balbinko w Twoje urodziny !!! Chodzę i się głupio uśmiecham Wracając na ziemię: co do naciniania krocza to jakoś mało się tym przejmuję, chyba od początku przyjęłam, że tak się robi i nie zastanawiałam się nad tym w ogóle... w każdym razie kupiłam sobie Tantum Rosa w saszetkach i się będę polewać, bo to b. przyspiesza gojenie. Zresztą chyba to przecież pomaga - bo powiększa otwór! (matko jak to brzmi...) Moja bratowa rodziła w USA dwa razy, nie była nacinana i nie popękała. Nie robiono jej też lewatywy. Ale np po odejściu wód nie wolno jej było wstawać z łóżka w ogóle (inna sprawa, że to łóżko porodowe miała chyba 2 na 2 metry!), nawet nie mogła iść pod prysznic, na co ja bardzo liczę, bo mnie woda mocno łagodzi ból. I jak ona nie chciała znieczulenia to była ewenement!!! Cóż, co kraj to obyczaj... Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Aleeeeeeeee fajowoooooooooo!!!!!! 08.01.04, 09:39 Wieeeeeeelkie gratulacje z powodu "odkrycia" córuni!!!!!!! No to mamy już naszą forumową parkę! Ty-córa i Tallita-synuś!!!! Ja właśnie siedzę i pogryzam sobie MALAGĘ- pyyyyychotka!!! Złość z powodu tego, że rano nie zapalił nam samochód powoli mi mija, a jeszcze wiadomość o Twojej córce mnie dodatkowo ucieszyła! Zastanawiam się jak ja się dziś dostanę na to EKG do szpitala.....chyba wezmę taksówkę.....trudno!! A teraz to chyba czas najwyższy na kawkę!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: Aleeeeeeeee fajowoooooooooo!!!!!! 08.01.04, 09:43 Gdakorku - jaką MALAGĘ sobie pogryzasz? co to takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: Aleeeeeeeee fajowoooooooooo!!!!!! 08.01.04, 09:54 To taka czekoladka Wawelu. Nadziewana jest jakąś masą o smaku wiśniowym chyba- pyyyycha. Wczoraj mnie napadła ta myśl, że MUSZĘ zjeść tą czekoladkę i sobie kupiłam....)) ps. Jeszcze dobre są Maje....z nadzieniem truskawkowym......mniam Jejku1 A najsmieszniejsze jest to że ja wcześniej specjalnie nie przepadałam za słodyczami.....aż się boję co dziś wymyślę....)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 GRATULACJE!!!! 08.01.04, 09:40 Ale fajnie!!!!!!!!!!!!!!! dziewojka rewelacja - ja strasznie chciałabym mieć własnie pannę, ale coś podskórnie czuję, że będzie to chłopak. ale, ale... chyba dosyć późno dowiedziałaś się, jaka to płeć, prawda? który to tydzień? masz już wybrane imię? no i faktycznie możesz się wstrzelić w moje urodziny hehehehe - oczywiście, jak bardzo bym się cieszyła Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 GRATULACJE!!!! 08.01.04, 09:40 Ale fajnie!!!!!!!!!!!!!!! dziewojka rewelacja - ja strasznie chciałabym mieć własnie pannę, ale coś podskórnie czuję, że będzie to chłopak. ale, ale... chyba dosyć późno dowiedziałaś się, jaka to płeć, prawda? który to tydzień? masz już wybrane imię? no i faktycznie możesz się wstrzelić w moje urodziny hehehehe - oczywiście, jak bardzo bym się cieszyła Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: GRATULACJE!!!! 08.01.04, 10:06 A późno późno, ale dlatego, że mi nie robili usg przy każdej wizycie i to było dopiero trzecie. Na poprzednim królewna ułożyła się w poprzek (jeszcze była taka malutka, że mogła), założyła nogę na nogę i nic nie można było podejrzeć Dziś zaczął się 34 tydzień. Imię mamy już od dawna Milena Milenka Mila Milutka Lenka Leneczka... Mała Mi. A ja też byłam przkonana, że to facet i mówiłam o nim w rodzaju męskim i "gościk" itp. Mam nadzieję, że nie wpędziłam dziecka w schizofrenię. Ale nie, żeby mi jakoś bardzo zależało, więc kiedy on powiedział "dziewczynka" to nie poczułam się rozczarowana. Najważniejsze, że zdrowe... NAPRAWDĘ, bo się b. dużo napatrzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Milenka:) 08.01.04, 10:15 Muszę Ci powiedzieć, że w liceum miałam Milenkę - śliczna dziewczyna -z długimi kręconyymi blond włosami. Była bardzo lubiana przez wszystkich, więc to imię bardzo pozytywnie mi się kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:05 Magdalenko_76 gratuluję córeczki! Moja intuicja też mi podpowiada córeczkę, ale może tez się pomylę - jak Ty ) Jeśli chodzi o moje bywanie na forum, to póki co nie mam internetu w domku, więc korzystam w chwilach wolnych - w pracy, stąd moje wieczorne milczenie. A Wy no widzę, że szalejecie, i mam rano co czytać. Mnie przeraża na razie wszystko co jest związane z porodem, nacionanie krocza też. Słyszałam, ze przeważnie nie jest to konieczne, ale w polskich szpitalach stosuje się je rutynowo, nie pytając o zgodę czy nie kierując się zaleceniami. Jestem ciekawa, który szpital byście mi poradziły - poleciły. Ja nie mam na razie żadnego zdania. Nie wiem też od którego tygodnia idzie się do szkoły rodzenia. Och jak ja jeszcze dużo nie wiem. Dziś wybieram się do księgarni po ksiązkę "Twoje zadziwiające maleństwo", podobno piękne zdjęcia, może któraś z Was już ją zna? Uściski dla wszystkich mamusiek! Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:14 Edytko nie martw się im bliżej porodu, tym mniej wiem... My tu się wybieramy do Narutowicza (tzn. Magdy oprócz Madzinki - ona ma jeszcze czas...). Możesz sobie zajrzeć na stronkę: www.narutowicz.krakow.pl a poza tym na www.rodzicpoludzku.pl zresztą teraz wszędzie można przyjść i obejrzeć i wypytać się na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:18 Ja też jeszcze nie wiem, do jakiego szpitala się wybrać... lekarkę mam z MSW - poza tym - szpital baaardzo blisko ale postanowienia na 100% jeszcze nie mam... a dlaczego reszta wybrała Narutowicza? czym ten szpital się wyróżnia? Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:17 Do szkoły rodzenia (przynajmniej tej przy Narutowiczu) przyjmują od 24 tygodnia ciąży, tak żeby już być zaawansowanym w ciąży a jeszcze na tyle nie wielorybkiem żeby móc coś skorzystać z ćwiczeń...) Bardzo ładne imię wybraliście dla córuni!!! My póki co też mamy wybrane imię dla dziewczynki a dla chłopaka to mamy kilka typów.... Mój śpioszek właśnie się obudził i na powitanie przyłożył/przylożyła mi w pęcherz....lecę....wiecie gdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:41 Ja też ze względu na bliskość rozważam MSW, ale niezbyt pochlebne opinię czytałam w internecie na ich temat, ale byłoby przynajmniej blisko, mają też szkołę rodzenia. Tylko trzeba się postarać o dokument, który sposowduje, że kasa chorych zapłaci za poród. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:47 Ode mnie to jest niestety wszędzie daleko... (Kurdwanów). Narutowicza polecało mi mnóstwo ludzi łącznie z moją gin, która sama rodziła tam rok temu. Szpital wygląda okropnie (nie to, co Żeromski...) ale szczerze mówiąc nie słyszałam jednoznacznie złej opinii o nim. Wiem, że kadrę mają bdb. I jak tam byłam to się jakoś poczułam bezpiecznie i w "dobrych rękach". Byłam też w MSW - ale tam mają tylko 1 salę do porodów rodzinnych... i jak jest zajęta, to klops. A gdzie jest dziś nasza Tallitka? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 a co z żeromskim? 08.01.04, 10:51 może macie jakieś opinie? ja jeszcze nie wybrałam się na rundkę po szpitalach ale własnie sobie oglądam w internecie Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!!!! 08.01.04, 11:02 Witam was serdecznie!!!!!!Słonko świeci!!!!!!!!!))))))hura od razu człowiekowi lepiejGratuluje Milenki)))))))Ja tez w podstawówce miałam koleżanke MileneTez blondyneczka i tez kręcone włoski)))))) Teraz siedzi sobie w Hiszpani i sie byczy))))!!!!!!Dziewczyny serio ten Narutowicz?????to prawie pod samiutkim moim blokiemOn wyglada wstretnie na zewnatrz a w srodku bylam tylko raz krotko)))))Pamietam ze bylo nakichane kwiatow na korytarzach))))Lezala tam babcie mojego Misia i podobno lazily kalaruchy po scianach-wwrrrrrrr!!!!!!Ale ja o szpitalu to jeszcze nie mysle bo mam czas-hahahahh!!!!!!!A dziewczyny wy tez tak miałyscie????????????Bo ja czuje caly czas brzuszek))))))Tak jakby mi rozciągało go czasami,czasami taki ucisk ,czasami cos ukłuje delikatnie(((((((((Wszystko ok???????Bo ja sie boje?????Mam nadzieje ze tam sie poprostu duzo dzieje i ja to odczuwam (ale dzieją sie tylko dobre rzeczy)Prosze odpiszcie mi na to bo ja jak siedze to duzo mysle(( !!!!!!!!!I na dobre mi to nie wychodzi bo rozne mysli mi sie pojawiają)))))!!!!! Lece teraz na uczelnie zaliczyc przedmiot!!!!!Boze mam nadzieje ze sie uda)))))!!!!!!!! Caluje was i pewnie bede tu wieczorkiem papapapa)))))))) Zeschizowana troche Magda Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!! 08.01.04, 11:13 Uj, sorry, nie zauważyłam, że Twój wcześniejszy post to był jeszcze z wczoraj i myślałam, że śledzisz sobie nasze pisanie od rana. POWODZENIA NA UCZELNI! Wracaj szybko! Tak sobie przpomniałam moje odczucia z początku ciąży, nikt nie wiedział tylko my, nie było widać, a ja chodziłam sobie uśmiechnięta i patrzyłam w zamyśleniu na ludzi... wszystko takie "normalne", chodziłam do pracy, nic się nie zmieniło a przecież zmieniło się WSZYSTKO!!! O Żeromskim moge powiedzieć tyle, że go widziałam i śliczny jest. Ale np. nie podobało mi się, że tam wszystko jest rozstrzelone po piętrach, np. oddział dla noworodków, jakby cos się działo, jest gdzie indziej... może też jestem wyrodna matka, ale tam nie ma opcji, że jeżeli poprosisz, to biorą od ciebie dziecko. Mama urodziła, to ma mieć cały czas. A ja nie wiem, może będę miała taki poród, że odlecę jeszcze na łóżku podczas szycia (jak moja znajoma - taka była zmęczona). Nie wiem, jakoś ten Narutowicz od początku mi siadł Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!! 08.01.04, 11:16 za szybko wysłałam... ale nikt, kogo znam tam nie rodził (teraz znajoma będzie - przełom styczeń/luty), więc nie mam informacji z pierwszej ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!! 08.01.04, 11:14 ja prócz cholernych mdłosci długo nic nie czułam a tym bardziej ruchów dziecka. Nawet teraz zastanawiam się, czy to taki leń? bo czuję cokolwiek baaaaardzo rzadko - zastanawiam się aż, czy wszystko w porządku? Wszystkie opowiadacie o kopniakach itd a ja nawet nie moge powiedzieć, że choć raz czułam coś porzadnego... czaaaasem coś, ale nic sprecyzowanego(( chlip, chlip.... Odpowiedz Link Zgłoś
tallita witam serdecznie !!! 08.01.04, 11:27 Dzień dobry Drogie Ciężaróweczki, Byłam dzisiaj rano tak zajeta, że nie miałam nawet czasu podłączyć się do netu. Ale wszystko przeczytałam i teraz już będę z Wami na bieżąco... Magdalenko, gratuluję córuni. Będzie dla Ciebie wielką radością (wiem coś o tym...). No i najważniejsze, że zdrowa. Co do Narutowicza - rodziłam tam 3 lata temu i było naprawdę w porządku. Oczywiście tak jak w szpitalu a nie hotelu najwyższej klasy, ale czysto i w miarę przyjemnie. Karaluchów nie widziałam. Zapłaciłam za poród rodzinny, więc może byłam troszkę lepiej traktowana (np. sala po porodzie tylko dwu-mamowa), chociaż nie miałam opłaconego lekarza ani połoznej. I Wasz ostatni temat: W Narutowiczu jest tendencja do nie nacinania krocza, jeśli nie jest to konieczne. Ja nie miałam i nie pękłam, czyli połozna dobrze zdecydowała i właściwie poprowadziła poród (nie korzystałam ze znieczulenia zo i słuchałam jej, kiedy mam przeć , kiedy nie, itd.). Gdzie indziej z zasady standardowo nacinają wszystkie kobiety rodzące po raz pierwszy (niby jest to bezpieczniejsze, bo unika się niekontrolowanego pęknięcia). Trudno wszystko przewidzieć wcześniej. Ufam, że i tym razem osoby odbierające poród bedą podejmować właściwe decyzje, nawet w tak błahej sprawie jak nacinanie... Drugi temat: bóle dołem brzucha, takie mniej więcej jak przy miesiączce dokuczają chyba wszystkim (zwłaszcza przy pierwszej ciązy) - to po prostu rozciągająca się macica. Jesli nie są bardzo mocne i nie towarzyszą im inne objawy to chyba nie ma powodu do niepokoju... Mnie tak bolało i przeszło. Buziaczki !! Magda z groszkiem (~24/03/2004) Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Kopańsko 08.01.04, 11:59 Hej Mamuśki! Ja też należe do tych mamusiek, co to nie wiedzą czy to dzidzi daje znac o sobie czy to jelitka na przykład. Śledzę sobie mojego bobaska, ale tak na prawdę nie wiem czy to on czy nie on. Moje odczucia koncentują się gdzieś w okolicach pępka, a to trchę za wysoko jak na takiego maluszka, nie sądzicie? Ach te nasze mamuśkowe dylematy.... Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: witam serdecznie !!! 08.01.04, 12:01 Do Magdalenki, Nie jesteś wyrodną przyszłą matką. To normalne, że chcesz czasem choć na chwilę oddac dziecko pod fachową opiekę. Dla mnie to było wygodne (3 lata temu, w Narutowiczu) że mozna było zawieźć dzidziusia na salę noworodków np. idąc się kąpać. Nie zostawiałam córci tam na noc, bo się dobrze czułam, ale też była taka mozliwość. Tylko trzeba wtedy WYRAŹNIE powiedzieć, żeby Ci przywozili dziecko do karmienia, a nie karmili mieszanką z butelki. Więc jesli tylko jesteś w stanie, lepiej miec dzidziusia przy sobie. Aha, bez problemu połozne pomagały i przy przewijaniu i przy karmieniu i przy uspokajaniu dzidzi (np. radziły jak podnosić, jak lulać, żeby nie płakało). Byłam mile zaskoczona. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:17 przez to, że brzuch mam coraz większy -wciąż mam wyrzuty sumienia, gdy jem cokolwiek - wystarczy jedna bułka a ja już mam wrażenie patrząc w dół, że najadłam się, jak świnka!!!!!!!!!!!!! i kompletnie nie mam ochoty na picie, bo wtedy to już kompletnie rozsadza mi żołądek - też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:36 E nie... pamiętaj że jesz dla dwojga, a pić to w ogóle już trzeba dużo Ja natomiast miałam i mam wciąż wrażenie że jem niedobrze i mało i nie tak jak trzeba (dobrze, że nie zwariowalam na punkcie "diety najlepszej szansy" bo chyba tylko bym myślała o jedzeniu i liczyła "dawki"), chociaż ten mój organizm chyba jest mądrzejszy niż ja i woła wielkim głosem: "mięcha!!!" albo "surówki!!!" jak czuje niedobór. A tak w temacie - co macie dziś na obiadek? Tallitko dzięki za słowa zrozumienia, też mam nadzieję, że nie będzie takiej konieczności, ale lepiej miec pewność, że mogę sobie odsapnąć . Ale się właśnie spotkałam z takim podejściem, żem wyrodna . Ale to od osoby, która dziecka nie ma, więc trudno jej pewnie zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:46 wiem, wiem, że powinna pić dużo, ale kompletnie mi "nie wchodzi" czasem się zmuszam, ale potem robi mi się niedobrze... na szczęście - przynajmniej do ostatniej wizyty u gini nie miałam żadnycch niedoborów, więc póki co nie biore żadnych witamin. Ciekawe, jak bedzie teraz? Pewnie i na mnie przyjdzie kolej)))) a na obiadem mam dziś zupkę pomidorową - z wczoraj - ugotowałam ją o 22:00 hihihihi - bo taka nagła chętka mnie dopadła ja zjadłam ją na kolację, mój partner dziś na śniadanie i zostało trochę na obiadek - kompletne pomieszanie, prawda? na szczęście rzadko mam takie niestandardowe zachcianki tuż przed nocą))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:57 Obiadek... Na obiad mam to, co wczoraj, bo mąż po pracy od razu sobie przypomniał o ostatnim dniu promocji w telepizzy, a gdy wypowiedział to magiczne słowo ("pizza") to nie było mozliwości wybić dziecku z głowy takiego właśnie obiadu. I obiad mi został (gulasz + zamrożone kluski śląskie). Za to jutro oczywiście makaron z brokułami i sosem serowym... Tak strasznie nie mam na nic apetytu, że juz się nie przejmuję, co jem, byle tylko zjeść cokolwiek... Do mięska mnie nie ciągnie zupełnie. Przemawiają do mnie serki, jogurciki, owoce i (niektóre) słodycze. Magdalenko, w byciu matką jedną z trudniejszych rzeczy jest nauczenie się NIE przejmowania się wszystkimi radami i opiniami. Nawet od ludzi nam bliskich, mądrych, czy takich, co sami mają gromadkę dzieci. Tzn. można posłuchać, ale nie dac sie zwariować. Np. moja mama, która i tak bardzo mało wtrąca się w wychowywanie mojej córci (i chwała jej za to) miewała na początku troche denerwujace wejścia, typu: (dzwoniąc do szpitala, 1- 2 dni po porodzie) - co robisz? - karmię. - a masz pokarm? - nie - to co robisz? - KARMIĘ... Gdyby nie to, że miałam wielką determinację, byłam 100% przekonana o zaletach karmienia naturalnego, a problemy okazały się przejsciowe i jak najbardziej w normie, gdyby nie to wszystko to chyba bym się załamała. A ona chciała dobrze, ze jak dzidzia płacze, a ja nie mam pokarmu to trzeba dać butelkę. Na szczęście była daleko. Oczywiście zdarzają się i przegięcia w drugą stronę. A czasem są prostu dwa równorzędne rozwiazania i najwazniejsze, żeby robic cos konsekwentnie i z przekonaniem, a nie wpadać w kompleksy po usłyszeniu jakiejś "dobrej rady" Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 13:18 Oj własnie sobie myślałam o pizzy - że Wam dam przepis na ciasto do pizzy które ZAWSZE wychodzi, a wierzcie, robiłam już w różnych warunkach i piekłam w różnych urządzeniach... 3 szklanki maki 1 szklanka wody 5 dkg drożdży (pół paczuszki) 1 łyżeczka soli trochę oleju (??? ze 2 łyżki...dodać nie od razu) Ciacho wyrobić co wymaga trochę siły. W czasie kiedy rośnie przygotowac sobie to, co na wierzch położymy - nie musi długo rosnąć!!! I delikatnie rozłożyć je na posmarowanej niewielką ilością oleju blaszce (jak za dużo, to jest b. mokre ciasto i się ciągnie). Ja daję ketchup bezpośrednio na ciasto. Piec w 220 stopniach ok 1/2 godz - sprawdzać patyczkiem, ma być suchy po wyciągnięciu. Tallitko, mam nadzieję, że nie bedzie tak źle Z doświadczenia wiem, że panikuję na ogół przed, a nie w trakcie, kiedy już się trzeba sprężyć i działać - wtedy to już WIEM. Zawsze jest tak, że ile ludzi tyle opinii... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 13:23 a wiecie, że mi w czasie ciąży kompletnie przeszła ochota na pizze? nie mogę na nią patrzeć! może dlatego, że kiedyś po niej 15 minut siedziałam w łazience soooorka)) ale mam prośbę - piszecie wciąż o tm makaronie z brokułami - błągam - dajcie przepis - jesli oczywiście nie jest znyt trudny)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 Re: Jestem! 08.01.04, 13:30 Już wróciłaś z EKG? No i co??? Ten przepis już pisałam gdzieś wcześniej, zaraz znajdę link Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: Jestem! 08.01.04, 13:32 Przeczytałam całą waszą dyskusję na temat Narutowicza i chyba będę najswieższa, która go widziała od wewnątrz. Właśnie wracam z Narutowicza gdzie byłam na EKG, a przy okazji byłam też na położnictwie (jak wiecie mam tam wśród personelu szpitala rodzinę) i mnie się tam podoba! Czyściutko, ładnie, ciepło.... Gdyby nie to, że mam tam kogoś to też bym się zdecydowała na poród tam ze względu na fachową kadrę! EKG jest ok, ale jak mnie pan doktor osłuchał, to stwierdził że to moje serduszko faktycznie niespecjalnie miarowo bije, ale że albo jego taka uroda, albo to ciąża, albo tarczyca (na którą nota bene leczę się chyba od 6 roku życia). Mam zażywać jakieś leki- magnez i coś tam jeszcze, zbadać sobie poziom potasu i magnezu i za miesiąc zrobić echo serca. Tak na serio to nie ma powodu do zmartwień bo nic się nie dzieje ani Dzidzi ani mnie, tylko ta arytmia powoduje mój dyskomfort, gdy np. leżę sobie i serce nagle zaczyna tak szybko bić jakbym przebiegła się po piętrach....No i tyle! Cieszę się ze poszłam bo jestem uspokojona, a jaki przystojny był pan doktor...........)) Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: Jestem! 08.01.04, 13:32 Gdakorku, czy jesteś juz po EKG ??? A może znowu nie wkleiłaś tekstu ? ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 przepisy 2 08.01.04, 13:35 Już znalazłam, wklejam obydwa To jest tak dla 2-3 osób więc lecimy z koksem: makaron - wiadomo. Raczej mały - muszelki, rurki itp. z rowkami coby dobrze sos wchłaniał brokuły obgotować w słonej wodzie - ilość wg uznania i sosik: rozpuścić 2 łyżki masła, dodać 1 łyżkę mąki i zaraz zalać rosołkiem z kostki (1/2 kubka) - bo się przypala. Żeby nie było grudek rozrabiam trzepaczką (czy to się tak nazywa, to druciane w kształcie gruszki?) Dodać kubek mleka i niech się chwilę pogotuje, w tym czasie utrzeć lub drobno pokroić żółty ser - tak garść, im będzie go więcej, tym będzie gęstsze. Dodać i gotować mieszając, aż się zacznie ciągnąć . Doprawić do smaku pieprzem - lepiej nie solić, bo pozostałe składniki są słone. Wszystko wymieszać przed podaniem, żeby przeszło . Super jest jeszcze z pokrojoną w kosteczkę wędlinką. W tym sosie można też zapiekać podsmażoną wcześniej rybkę (bez panierki), ale wtedy ser sypiemy na wierzchu, żeby się taka warstewka zrobiła. Przypomniał mi się jeszcze 1 przepis - zupa studencka za 4 złote -uwielbiam 1 rosołek z kostki 1 duży por 4 duże ziemniaki 1 serek topiony kremowy łyżeczka masła sól i pieprz Do wywaru z rosołku dodać pokrojony w kosteczkę por i ziemniaki, pogotować dom iękkości, potem rozciapać serek w miseczce, wymieszać z zupą, dodać masło, doprawić. I już. Z grzankami może starczyć za cały obiad bo bardzo zapycha. Jak chcemy wykwintnie - to zmiksować i z groszkiem ptysiowym. Lubię zielone jedzenie Własnie taką zupkę mam dziś na obiadek Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: przepisy 2 08.01.04, 13:41 Dziękuję bardzo!!!! myślę, ze jutro będę mieć to danie na stole)))))) szkoda tylko, że to wszystko takie kaloryczne - ehhhhhhhhhhh... ale raz na jakiś czas można, prawda?)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_76 uciekam 08.01.04, 14:28 kaloryczne niekaloryczne... ale jakie dobre!!! Idę znowu w świat - do okulisty (mam b. lekarski tydzień). Ale będzie heca, jak mi powie, że wskazana cesarka... ale znowu takiej wielkiej wady wzroku nie mam! Całuję mocno Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: uciekam 08.01.04, 14:47 Magdalenko ! Trzymamy kciuki za pomyślne wieści od okulisty. Dzięki za przepisy, bo też miałam ich szukać... Ja na razie chyba sie położę, bo zaczyna mi ciążyć brzucholek (pewnie stąd nazwa "ciąża") ) Ale niedługo do Was wrócę... Odpowiedz Link Zgłoś
tallita MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 15:49 Co prawda nie jest to mój oryginalny pomysł, ale myslę, że możemy go wykorzystać. Przyszło mi do głowy, że mogłybysmy sobie zrobić listę krakowskich brzucholków (tj. nas) i umieścić ją w pierwszym poście nowego watku (ciężarówki z krakowa 6). Bo to chyba już niedługo ... )) I miałybysmy stały dostęp do podstawowych informacji o sobie nawzajem. O ile oczywiście pomysł się Wam spodoba ... Jeśli tak, to proszę, napiszcie, jakie dane chcecie ujawnic, ale pasowałoby na liście umieścić przynajmniej nick, imię i przybliżony termin rozwiązania (żeby mozna było ustalić jakąś kolejność na liście), może być oprócz tego np. wiek, dzielnica Krakowa, albo liczba kilogramów "na plusie" albo cm w pasie, hi, hi... Sprawa pozostaje otwarta... W ten sposób Magdalena_76 zajęłaby zaszczytne pierwsze miejsce, a nasza Madzinka2 prawdopodobnie ostatnie (do czasu zgłoszenia się jakiejś nowej przyszłej mamusi...) I co wy na to??? Pozdrowienia dla wszystkich Mam i Brzuszków !!! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:15 Bardzo fajny pomysł!!! Oczywiście wysuwam kandydaturę szanownej koleżanki Tallity na opiekunkę wyżej wymienionej listy.... Kto jest za, kto przeciw a kto się wstrzymał?....) Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:29 Dziekuję za zaufanie. Niestety coś nie słychać odzewu, poza niezawodnym Gdakorkiem. Napisz proszę, jakie dane umieścić, bo coś mi się wydaje, że trzeba by nowy wątek zakładać dziś w nocy. Gdakorku, Czytałam Twoje wrażenia po EKG. I trzymam kciuki, żeby to się nie okazało nic poważnego, tylko taka sobie arytmia ciężarnej... A echo serca to (przynajmniej wg mnie) takie trochę śmieszne badanie. Jakby lekarz robiacy USG nie wiedział gdzie masz brzuch i badał za wysoko... Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:46 Przystojny pan doktor był tak przekonujący informując mnie, że to nic poważnego że nie mogłabym mu nie wierzyć......))podobny był do doktora Pawicy z "Na dobre i na złe"......) A co do informacji to ja proponuje imię, nick, wiek, termin rozwiązania, ewentualna płeć (imię Dzidziusia)...a co do kg i cm w pasie to to się będzie zmieniało jak w kalejdoskopie, wiec jeśli by Tobie to nie robiło różnicy to też można podać to ciągłej aktualizacji...) Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:53 Aaa... tego Pawicy to Ci zazdroszczę... Nie wiem, czy to jest mozliwe na tym forum, i chyba nie będę się bawić w ciągłe edytowanie wiadomości, w której jest lista. Myslę, że wystarczy, jeśli będzie się ją aktualizować przy zakładaniu nowego wątku - to i tak jest dość często. Ale jeśli dziewczyny sie nie odezwą, będę musiała trochę pogrzebać w starych postach, bo nie pamietam wszystkich danych... Ale to w sam raz zajęcie na bezsenną noc (ostatnio nie mogę zasnąć - dla odmiany) Bedziesz p[ewnie zaraz zmykać. Powiedz, jak Ci sie podoba w pracy po światecznej przerwie. Kiedy wybierasz się na zwolnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
gdakor Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 17:13 No prawda lecę powoli! W przyszłym tygodniu idę do gina i poruszę wiadomą sprawę...) Do jutraaaa!!! Buziaczki! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Na razie ! 08.01.04, 17:40 Do jutra Gdakorku, ja też zmykam karmić moje szczęście. Sprawdzę jeszcze wieczorem, może któraś z domowo - internetowych ciężaróweczek się odezwie... Do poklikania, Buziaczki !! Magda z Groszkiem (~24/03/2004) Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 boli mnie dół brzusia;(:(((((((((((((((( 08.01.04, 18:26 Tak niziutko nad samym łonkiem(((((((((((((((((((Ja bardzo chce juz isc na USG zeby cokolwiek wiedziec((((((((((((Ale to jeszcze nie teraz(((((((Za wczesnie-bbbbbbbbuuuuuuuuu!!!!A w lutym mam zrobic cytologie i biocenoze!!!! Boje sie zeby grzebanie tam nie zaszkodzilo nic a nic!!!!!!!!)))))A wogole jakiegos smuta dorwalam bo Misiek jeszcze w pracy(((Ja z lekka zmarzłam i nie mam sobie z kim pogadac((((((Chcialabym zeby kobitki wolne od pracy odwiedziły mnie w mieszkanku!!!!!!!!!Pogadałybysmy sobie zrobilabym kawke i ciacho!!!!!!!!Ciepło ,sympatycznie!!!!!!!Ach wiedziałam ze bedzie mi w ciazy doskwierac samotnosc!!!!!!!I jeszcze ta pora roku(((((( appapapa Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: boli mnie dół brzusia;(:(((((((((((((((( 08.01.04, 20:24 Biedactwo, nasza Madzinka została sama na forum... Bólem dołem brzusia się za bardzo nie przejmuj (ale powiedz o tym lekarzowi na wizycie). Chyba, że jest rzeczywiście bardzo mocny albo masz oprócz tego jakieś inne niemiłe objawy. Wydaje mi się, że to nic złego... Cytologia i biocenoza to podstawowe badania i na pewno nic nie zaszkodzą. Będziemy trzymać kciuki, żeby wyniki były pierwsza klasa ! Propozycja spotkania jest jak najbardziej interesująca, ale jesli chodzi o mnie to dopiero w przyszłym tygodniu. Jutro mam wizytę u gina, a wieczorkiem idę do dentysty. Ale oczywiście zastanowimy się i na pewno uda nam się jakos spotkać. Jesli nawet nie zawsze będzie nas komplet, to w jakichś podgrupach myslę, że nie będzie problemu. Trzymaj się cieplutko, idę położyc spac moją wiekszą kruszynkę i jeszcze tu zajrzę. A co myslisz o naszym pomysle zrobienia listy na poczatku nowego wątku ??? Co mam napisać o Tobie? Pewnie powstanie dzis w nocy... Buziaczki !! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
madzinka2 Madzinka stratuje z danymi:):))))))))))) 08.01.04, 21:55 Ostatni bedą pierwszymi-hihihihi)))))))))))) Magdalena, 29.08.78,Kraków-Krowodrza,164cm,49kg(bez przybrania na wadze jeszcze-hahaah),studiuje - Pedagogika, imie meża - Krzysztof,staż małżenski - 3 latka, dzieciak nr:1)))))))), nie pracuje,zawód dietetyczka,własne M4- heheeheh,zodiakalna - panna,hobby - sport,muzyka,dietetyka,mężula- hahaha)))))) Tallitka?!!!!!!cos jeszcze???)))))))nie przychodzi mi juz nic do łba- ahhahah!!!!! Dzieki za odpisZ brzucholem juz lepiej bo sie wygrzalam pod kocykiem))))ja jestem straszny zmarźluch-hahahah)))))) Krzysiek caly czas mowi do mnie w lizczbie mnogiej))))Boze jak on sie cieszy))az se łezki puszcza skrycie))))!!!!!! Jak bedziesz wczesniej na forum jutro to nakrecaj tam laseczki na spotkanko!!!!!Ja wpadne jak sie wyspie-hahahah))) sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
tallita Re: Madzinka stratuje z danymi:):))))))))))) 08.01.04, 22:15 Madzinko !! Zarzuciłas mnie danymi, niestety chyba nie wszystkie umieszczę, bo inne dziewczyny aż tyle informacji nie podały... Dobrze, że brzusio odpuścił. Nie wiem jak to bedzie z porannymi rozmowami, bo ide do gina i pojawie się na sieci dopiero koło 10:00. I zobaczę co myslicie o nowym pomysle. Hi, hi... Zapraszam zatem wszystkie krakowskie ciężaróweczki do nowego wątku, który pojawi sie za chwilę powyżej. Dobranoc... Magda z Groszkiem (~24/03/2004) Odpowiedz Link Zgłoś