Dodaj do ulubionych

Ciężarówki z Krakowa 5!!!!!!!!:):):)))))))))))))))

06.01.04, 14:08
Zalozylam nowy watek bo cos mi sie o uszy obilo ze chcialyscie1ja cala
chodze w srodku!!!!!!!!!!Boze tak sie ciesz ze nie umiem tego opisac!!!!!!!
Balbinka jestes prorokiem!!!!!!!!szacuneczek!!!!!!!!!!!!!smilesmile))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • madzinka2 Re: Ciężarówki z Krakowa 5!!!!!!!!:):):)))))))))) 06.01.04, 14:13
      Tallitka przepraszam cie!!!!!To ty mialas zalozyc ten watek!!ja jestem taka
      zamotana ze az sobie zle przeczytalam!!!!!!!Mam nadzieje ze nie macie mi tego
      za zlesadsad((((((((((Jakby co to wykasuj i zakładaj nocna tradycjawinksmile)))))))))
      Sorrrrrrryyyyyyyyy ale same rozumiecie te emocje nie konczace
      siewinksmile)))))))))))
      • tallita nie ma sprawy 06.01.04, 15:16
        Nic nie szkodzi, Madzinku, że załozyłaś nowy wątek, ktoś po prostu musiał to
        zrobić. Mam nadzieję, że wszystkie ciężaróweczki odnajdą się w nim szczęśliwie.
        Czekamy również na Edytę (dobrze zapamietałam?), która odezwała się niedawno
        pierwszy raz na ciężarówkach 4...

        Jeszcze raz serdeczne gratulacje, Madzinko!!! Teraz pewnie dzwonisz i dzielisz
        się z innymi tą wspaniałą wiadomością. Poczekamy, aż do nas napiszesz. I
        będziemy trzymać kciuki, żeby wszystko z Tobą i Maleństwem było dobrze.

        Gdakorku !!
        U mnie dziś pomidorowa, a u Ciebie?

        Buziaczki !
        • balbinka01 ale entuzjazm!:) 06.01.04, 16:04
          madzinko - Twój entuzjazm jest wręcz niesamowity! ja niestety tego nie znam,
          bo moje dziecko nie jest specjalnie wyczekane. Nie staralismy się o nie -
          trochę to więc kwestia przypadku. Gdy dowiedziałam się o ciąży byłam
          kompletnie skołowana - nie wiedziałam, czy mam się cieszyć czy płakać. Poza
          tym - nie jesteśmy małżeństwem, więc nawet nikt nas nie podejrzewał o to, co
          sie MOŻE staćwink Mieszkamy ze sobą na dobre dopiero właściwie od tygodniasmilei
          nie myslimy póki co o slubie...Teraz oczywiście cieszę się z dzidzika- z
          tygodnia na tydzień coraz bardziej. i coraz bardziej mogę sobie wyobrazić
          Twoje szczęście!

          a reszta ciężarówek? JAK to u Was wyglądało?
        • tallita jejku jejku 06.01.04, 16:05
          jak ten czas leci...

          tu obiadek, a tu pranie

          już dzisiaj z Wami dużo nie pogadam, idę karmić rodzinkę

          Do jutra !!

          Magda.
        • gdakor Re: nie ma sprawy 06.01.04, 16:30
          Tallitka! Telepatia jakaś czy co??!! Właśnie wsunęłam pomidorową z
          ryżem....mniam!
          Ja również bardzo serdecznie witam Edytę-moją sasiadkę, bo ja też z tych
          okolic...wink
          • madzinka2 Ach.......................... 06.01.04, 16:52
            Ja tez witam nowa cieżarówkę!!!!!!!!!!Hej Edytko!!!!!!!!Ja tez jestem z
            krowodrzy i jestem najświeższą mamusią bo
            dzisiejszą!!!!!!!!!!!!!!!!smilesmile))))))))))))Tak się ciesz eże obłędu zaraz
            dostanewinksmilesmileTak sobie już coś tam podliczylam i wypada że dziecię będzie
            wrześniowe!!!!!!!!!!!Ale maxxxxxxxxxxxxxxsmilesmilesmileBędziemy dziewczyny hulać z
            wózkami??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!Balbisiu!!!!!!!Rozumiem cie!!!!!!!!!Tez
            by bylo ze mnną podobnie jakbym zaszla z rok wcześniej.Nie bylabym na to
            gotowa i ta radość bylaby napewno inna niż ta moja dzisiejsza!!!!!!!!Ale z
            listu na list cieszysz sie coraz bardziej bo czuję tosmilesmile))))))Będzie super
            mówie ciwinksmileWezmiecie sobie slub,urodzi sie dzidzi i będziecie tak szczęśliwą
            parką że hohohoooh!!!!!!!!!!Ciesz sie kurcze ze tu trafilam i spiknełam sie z
            wami i to wy przniosłyście mi szczęscie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Prawda że sie kiedys
            spotkamy wszystkie i dzidzki??????????tzn bedziecie musialy poczekac na mnie-
            hahahahh.Prawda?????????????????!!!!!!!!!!!!!!
            Sciskam was prze-mocno!!!!!!!
            • gdakor Re: Ach.......................... 06.01.04, 17:05
              Twoje posty Madzinko buchaja taką radością, ze aż mi sie buzia śmieje jak je
              czytam..wink Jeszcze raz baaardzo Ci gratuluję i cieszę się że do nas dołączyłaś-
              możesz na nas liczyć!
              Pewnie, że się spotkamy tylko musimy ustalić szczegóły!
              Ja póki co lecę do jutra.....pa pa!
              • madzinka2 :):))))))))))))))))))))!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.01.04, 17:48
                Sciskam was prze-mocno wszystkie i pewnie spotkamy sie jutrowinksmile))))))))( co
                ja mowie pewnie na 100% - przeciez ja nie usiedze)!!!!!!!!Jutro lece do mojej
                ginekolog ktora piszczala mi do sluchawki jak jej powiedzialam ze jest
                ciaza!!!!!!!!!!!!!!Równa babka jak cholera!!!!!!!!!smilesmile))))))))))))))
                luxiksmilesmile))))Muszę ją wypytać o kwasy foliowe i te sprawysmilesmileTrzeba młodemu
                pomagac w nabieraniu mocy!!!!!!!!!!smilesmile))))))))))))
                papapapapaaapsmile)))))))
                • estocek Witajcie Mamuśki! 07.01.04, 08:14
                  Dziękuję za ciepłe przyjęcie do grona ciężarówek smile
                  Podjęłyście wątek dotyczący spodziewanego bądź nie poczęcia. Ja jestem
                  przypadkiem dziwnym. Tzn. planowałam, ale nie spodziewałam sie, że to będzie
                  już za pierwszym razem. Widać dzidziuś stwierdził, że dość życia we dwójkę.
                  Jesteśmy z mężulkiem po śłubie dwa lata, ale mieszkamy razem już 8. No i ja mam
                  już 29 lat, więc chyba była pora - może nawet najwyższa.
                  Mój dzidziuś pojawił się w świadomości rodzinki, kiedy moja kuzynka dowiedziała
                  się, że nie możemy mieć dzieci (od pięciu lat się starali). To było dl amnie
                  bardzo przykre, czułam się dziwinie, bo ja, aż tak nie szlałąm za dzieckiem,
                  ona natomiast bardzo.
                  Mam jednak nadzieję, że adoptują jakieś małe dzieciątko i będą szczęsliwi.
                  Pozdrawiam Was serdecznie,
                  u mnie dziś zawroty głowy, trochę się niepokoję, ale ksiązki piszą, że tak może
                  być.
                  Edyta
                  • balbinka01 Witajcie Edytko! 07.01.04, 08:37

                    Ode mnie też wielkie witaj Edytko!!!! a Ty na jakim etapie jesteś? który
                    tydzień? kiedy rozwiązanie?

                    czy wszystkie ciężarówki są z Krowodrzy? bo ja - z tego, co wiemwink)), też w tej
                    dzielnicy mieszkamsmile

                    i cieszę się, bo dzisiaj już lepiej się czuję! Dostałam pyszne śniadanko i
                    nawet nie mam ochoty na spotkanie z muszelkąsmilesmilesmile
                    • estocek Re: Witajcie Edytko! 07.01.04, 08:49
                      Jestem w 19 tygodniu rozwiązanie - 11 czerwca.
                      Spotakń z muszlą już nie mam smile Dobrze że to mija.
                      Krowodrza górą, bo ja tez tam mieszkam.
                      • estocek Mamuśki, co robicei? 07.01.04, 08:55
                        Napiszcie coś o sobie, co robicie, czy pracujecie, czy się uczycie, ile macie
                        lat, itd?
                        Będziemy więcej o sobie wiedzieć - zaprzyjaźnimy się smile
                      • balbinka01 Już prawie 09:00!!!!!! 07.01.04, 08:55
                        Reszta mamuś jeszcze śpi?smile)))) a Ty Edytko co tak wczesnie? bo ja jestem w
                        pracy...a mówię Wam - nie chce mi się, że heeeeeeeeejjjjjjjjjjj!!!!!!!!!!!
                        a potem jeszcze naukasad

                        a mam taką straszną ochotę na kino...
                        • estocek Praca, praca :-) 07.01.04, 09:00
                          Ja też Balbinko jestem w pracy. Pracuję już od 7.30. Zastanawiam się, jak ja to
                          później będę znosić, jestem ciekawa Waszych doświadczeń.
                          Na razie to chyba my tylko dwie, a raczej nas czworo, jesteśmy na tym forum,
                          reszta pewnie leniuchuje smile)) co?
                      • gdakor Cześć koleżanki!!! 07.01.04, 08:59
                        Melduje sie na posterunku!!! Wczoraj się wybasenowałam- spałam dziś jak zabita
                        i ledwo dochodzę do siebie po przebudzeniu......lecę na kawke!!
                        Magdalena i Tallita!-wstawajcie śpiochy!!!..wink))
                        • balbinka01 BASEN!!!!!!!!!! 07.01.04, 09:10


                          Gdakorku - a gdzie chodzisz na basen? w ogóle - czy wiecie coś na temat zajęć w
                          basenie dla ciężarnych w Krakowie? ja nic takiego nie moge znaleźć... albo
                          jakaś gimnastyka... joga... cokolwiek - co by się trochę poruszać! brakuje mi
                          tego strasznie!

                          a jeśli chodzi o poranne wstawanie - to ja na początku byłam na miesięcznym
                          zwolnieniu, bo nie byłam w stanie nic zrobić -nawet kanapki - taka byłam słaba
                          i było mi okropnie niedobrze... Też jestem ciekawa, jak to będzie później, ale
                          mam koleżankę, która zakończyła pracę na dwa DNI przed porodem - do tego czasu
                          wstawała do pracy na 07:30 - czasem sześć dni w tygodniu. Ja już postanowiłam,
                          że miesiąc wczesniej skończę ranne wstawaniesmilesmilesmile już powiadomołąm o tym
                          szefa - mam zgodę hehehehe
                          • estocek Dobrego masz Szefa 07.01.04, 09:15
                            Dobrego masz szefa, no no. Mój na razie to tylko mówi, że mam po urodzeniu
                            dziecka szybko wrócić, a ja już wiem, że nia mam na to ochoty.
                            Wiem, że jest joga na Krowodereskiej, taka specjalna oczywiście - dla
                            przyszłych mamusiek, a i póżniej jest dla mam z niemowlakami.
                            www.ananda.com.pl
                          • gdakor Re: BASEN!!!!!!!!!! 07.01.04, 09:17
                            Na basen chodzę na AWF a dziś idę na gimnastykę dla cięzarówek w Aquaparku...
                            muszę się ruszać bo inaczej czarno widzę mój kręgosłup za jakieś dwa miesiące...
                            Co do rannego wstawania to też mnie to boli....ale idę spać wcześniej, więc
                            ogólny rozrachunek przespanych godzin się zgadza...wink)
                            A co do basenu to polecam wszystkim ciężarówkom!! Człowiek czuje się lekki,
                            kręgosłup nie boli i chyba Dzidzi też dobrze!
                            • tallita Wcale nie zaspałam !!! 07.01.04, 09:25
                              Juz jestem z Wami. Musiałam oczywiście przeczytać wszystkie Wasze posty. Buzia
                              się śmieje, gdy czytam wypowiedzi Madzinki...

                              Dzisiaj rano byłam zrobić badania i stąd całe opóźnienie. (Trzymajcie kciuki za
                              płytki krwi)

                              Witam serdecznie nową (w naszyn wątku) ciężaróweczkę.

                              Idę sobie nalać mleka i zaraz napiszę coś więcej,

                              Magda


                              • tallita Re: Wcale nie zaspałam !!! 07.01.04, 09:53
                                Chyba jednak Krowodrza górą. Ja mieszkam w centrum, tuż przy Plantach.

                                Ta ciąża była planowana od dawna i zaplanowana (czyli wszystkie badania, kwas
                                foliowy, itp.), chociaż nie przypuszczałam, że uda się za pierwszym razem. smile

                                Problemem było zdecydować się, bo ja chciałam jak najszybciej, żeby różnica
                                wieku między dziećmi nie była zbyt duża (będzie 3 lata), a mąż nie był
                                przekonany... Zastanawialismy się nad wszystkimi kwestiami
                                finansowo-organizacyjnymi. Z jednej strony: ja nie pracuję i chciałam jak
                                najszybciej "odchować " dzieci i zacząć mysleć o sobie, a z drugiej, ponieważ
                                nie mogę liczyc na niczyją pomoc przy dzieciach, nie dałabym sobie rady z dwójką
                                zupełnie małych...

                                Za to pierwsza ciąża była niespodzianką. Bylismy ze sobą już 3 lata,
                                mieszkaliśmy razem prawie rok, ale nie bylismy małżeństwem. Kończyłam 4-ty rok
                                studiów i na początku naprawdę nie wiedziałam, czy mam się cieszyć z dzidziusia.
                                Ale wszystko się ułożyło (chociaż nie pobawiłam się specjalnie na swoim weselu).
                                Gdyby nie przypadek, córcia byłaby pewnie rok młodsza, bo planowaliśmy tzw.
                                założenie rodziny, tyle, że po skończeniu studiów.

                                Ale się rozpisałam....

                                Buziaczki,

                                Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                                • gdakor Re: Wcale nie zaspałam !!! 07.01.04, 10:05
                                  U nas jak wczesniej pisałam ślub i wesele były w czerwcu a ja w ciążę zaszłam w
                                  sierpniu. Dzidzia planowana i oczekiwana. Teraz jeszcze tylko urządzanie i
                                  przeprowadzka do nowego mieszkania i zaczniemy nowe życie we trójkę (póki co!
                                  bo nastepna Dzidzia to dopiero za jakieś 3 lata).
                                  Jejku zjadłam kanapkę i drożdżówkę i czuję się pełniutka!!...wink Ale mimo
                                  wszystko z uporem maniaka marzę o młodych ziemniaczkach i truskawkach ze
                                  śmietaną...wink))
                                  Magda
                                  • estocek Pytanie o wagę 07.01.04, 10:09
                                    Nie znam Was Maumuśki jeszcze zbyt dokładnie smile dlatego zadam konkretne
                                    pytanie: czy któraś z was miała nadawgę przed zjaściem w ciążę?
                                    Ja niestety tak i wiem, że nie mogę dużo przytyć w ciązy i ogólnie mnie
                                    stresuje ta świadomość, że to moze jest niebezpieczne. Jak czytam Wasze posty
                                    odnoszę wrażenie, że nic oprócz ciążowych dolegliwości wam nie dolega, że
                                    jesteście zdrowe, szczupłe i piękne. Jak to z tym jest? czy tylko ja mam jakieś
                                    problemiki?
                                  • balbinka01 GIMNASTYKA JEŚCIO! 07.01.04, 10:13

                                    błagam o więcej informacji na temat tej gimnastyki w aqua - w jakich godzinach
                                    i w jakich dniach jest? na czym polega? fajowo czy nie bardzo?

                                    a jesli chodzi o tę jogę - chyba tam zadzwonię, bo na stronie nie ma żadnych
                                    informacji o ćwiczeniach dla ciężarówek tylko dla matek...hmmm...


                                    a powiedzcie jeszcze - jak dużo dziennie jecie? ile posiłków? macie zwiększony
                                    apetyt? aleeee zasypuję Was pytaniamiwink
                                    • gdakor Re: GIMNASTYKA JEŚCIO! 07.01.04, 10:35
                                      Gimnastyka w Aqua jest tylko we środy o 17. Grupa liczy sobie 4 panie.
                                      Ćwiczenia sa "ogólnorozwojowe"...Dziś np. gimnastyki nie ma (własnie dzwoniłam)
                                      bo się pani rozchorowała, więc idę dopiero w przyszłym tygodniu! Może
                                      wybrałybyśmy się razem? Wjazd kosztuje 16 zł.
                                      Balbinka! My w tym samym wieku ciążowym- gdzie będziesz rodzić?? Bo jak w
                                      Narutowiczu to mogłybyśmy się razem zapisać do szkoły rodzenia (jeśli miałaś ją
                                      w ogóle w planach). Ja zapisuję się od lutego i chyba wtedy odpuszczę Aquapark
                                      bo tam w szkole też sa ćwiczenia, a nie chciałabym przeholować.....
                                      Magda-śpioch w szlafroku, Twoja Dzidzia robi niezłe kamuflarze ze swoją
                                      płcią...kurcze ja dopiero w 22 tygodniu- następne badanie za tydzień i cały
                                      czas mam nadzieję, że się dowiem kogo noszę pod serduszkiem, ale jezeli moje
                                      Dziecko bedzie podobne z charakteru do Twojego to chyba się muszę uzbroić w
                                      weilką cierpliwość.......
                                      Cieszę się,że twoje płytki sa ok i trzymam kciuki za płytki Tallity.
                                      Wy kochane trzymajcie kciuki za moje jutrzejsze EKG!
                                      • balbinka01 Re: GIMNASTYKA JEŚCIO! 07.01.04, 11:19

                                        Jeszcze nie mam pojęcia, gdzie będę rodzić... ginekolog mam z MSW, ale wciąż
                                        się waham... Pewnie, że na ćwiczenia chętnie się wybiorę, ale za tydzien w
                                        środę to ja akurat mam wizytę u lekarza - co za pech!

                                        Ja też jeszcze nie znam płci dzidzika, bo ułożył się ostatnio bokiem i nie
                                        pokazał , co tam między nogami mawink wstydliwy jakiś, czy co??? ale jakoś
                                        wewnętrznie czuję, że będzie to chłop, choć wolałabym dziewojkę... Oczywiście
                                        przyjmę wszystko, co bedzie hehehe
                                • magdalena_76 Śpioch przyszedł :-) 07.01.04, 10:13
                                  Witajcie w tem pięknem dniu, ranne ptaszki. A ja leniuch jeszcze w szlafroczku
                                  ziewam sobie nad kawką. Dla usprawiedliwienia powiem, że nockę miałam
                                  nieciekawą, łaziłam po domu i masowałam nogi więc padłam nad ranem jak nieżywa.

                                  Wczoraj jak pisałam byłam u mojej p dr i przede wszystkim coraz ładniejsze mam
                                  wyniki smile wreszcie płytki skoczyły w górę bo od początku miałam grubo poniżej
                                  normy. Waga OK - w sumie +13,5 kg a to 33 tydzień. Troszkę spuchłam (nogi) i
                                  ona mi mówi, żebym nie nosiła skarpetek z gumką... No to jakie mam nosić???
                                  Mam sobie przeciąć tę gumkę jak w "Dniu Świra"?????
                                  A dziś... idę na USG!!!!! Jakoś tak się złożyło, że była "dziurka" i mogłam
                                  wskoczyć na dziś, a nie za tydzień!!! I zobaczymy nasze szczęście smile i może
                                  pokaże kim jest.
                                  A jak nie pokaże to nic, za 2 miesiące już będziemy wiedzieć na pewno... smile
                                  • tallita Re: Śpioch przyszedł :-) 07.01.04, 10:29
                                    Witaj śpiochu,

                                    tak na pewno to wszystki będziemy wiedzieć jakiej płci jest maleństwo, gdy już
                                    je nam położą po tej stronie brzuszka... Chociaż wierzę mojemu lekarzowi, to
                                    usiłuję utrzymać w sobie odrobinę dystansu do tego co mówi, że widzi na USG
                                    (chociaż mówił, że z całą pewnością chłopiec...)

                                    U mnie na razie +7 kg (29/30 tydz.). Przed ciążą ważyłam 60 kg, przy 170 cm
                                    wzrostu, czyli chyba w normie. Podobno najwięcej tyją w ciąży kobiety z
                                    niedowagą, bo mają co uzupełniać. Ja na początku troche schudłam i długo nie
                                    mogłam zacząć tyć, chociaz nie dokuczały mi mdłości. Apetyt nadal mam średni.
                                    Teraz jeszcze mniejszy, bo żołądek ma mniej miejsca. Dobrze, że jest cos takiego
                                    jak USG, bo powaznie się zastanawiałam, czyu Maluszek aby na pewno dobrze rośnie...

                                    Nie puchnę, w poprzedniej ciązy też nie miałam z tym problemów, to może i teraz
                                    się uda.

                                    Magdalenko ! Aha, są skarpetki "bezuciskowe", z takim specjalnym ściągaczem, ale
                                    nie wiem na ile to prawda a ile chwyt marketingowy wink

                                    • magdalena_76 Re: Śpioch przyszedł :-) 07.01.04, 10:48
                                      Oj to ja przed ciążą miałam raczej niedowagę - 53 kg przy 168cm ( a jadłam za
                                      troje od zawsze smile), na początku też schudłam 3 kg sad a potem dopiero
                                      ruszyło - chyba w 5 miesiącu. Teraz już czuję się lekko ciężkawa i trudno mi
                                      uwierzyć, że będzie tak jak kiedyś. A moje szczęście mówi na mnie Bromba... smile
                                      Apetyt zawsze miałam bdb, ale teraz chyba Małe naciska mi na żołądek, jem
                                      mniej ale za to co chwilę.

                                      To teraz ja dorzucę naszą historię smile
                                      To mój mężuś od początku chciał maluszka a ja niby tak... ale jeszcze nie...
                                      bo nie mamy gdzie mieszkać, tułaliśmy się po wynajmowanych pokoikach itp. W
                                      końcu zamieszkaliśmy na swoim i stwierdziliśmy, że ostatnie wakacje - a potem
                                      szalejemy i zaczynamy starania. I w tym momencie coś mi przeskoczyło - że ja
                                      chcę JUŻ!!! Poszłam zrobić badania i się okazało, że jeszcze nie można, trzeba
                                      podleczyć to i owo, nawet zrobiło się nieprzyjemnie, bo usg piersi coś
                                      wykazało (na szczęście już OK) no to dopiero zaczęłam się niecierpliwić...
                                      I w końcu udało się za drugim razem smile jak pierwszy test nie wyszedł to
                                      dopiero się przekonałam, jak bardzo zaczęło mi zależeć...
                                      • balbinka01 wagowe dylematy 07.01.04, 11:09

                                        ja obawiam się, że najgorsze przede mną. Przed ciążą ważyłam około 58 kg. a
                                        teraz nie mam pojęcia, nie stawałam na wadze od miesiąca, ale za kilka dni mam
                                        wizytę u lekarki, więc sprawdzę to. Na raze nie czuję, aby przybylo wiele - mam
                                        wrażenie, że jem mniej - tak jak magdalenka pisała - wydaje mi się, że w
                                        żołądku mam mniej miejscawink Tylko ten brzuch zaczyna mi już przeszkadzać... nie
                                        dopnę już spodni buuu... chodze przewiązana paskiem a to dopiero jakiś 22
                                        tydzień?
                                        • madzinka2 Jeszcze ja jeszcze ja:):)))))))))))))))))))))))))) 07.01.04, 11:35
                                          Bylam u lekarza jestem w 3 tygodniu ciazy prawie-ihihihihihi kupa
                                          nie????smilesmile))))))))))))Wiecie co moje drogie?jestem w ciężkim
                                          szokusmilesmile)))))))))Nie dosc ze Krowodrza góra to jeszcza Gdakorek chodzi na
                                          gimnastyke do parku-ahhahahaha!!!!!!!Ja od 3 latek cwicze tam jogesmilesmile))))))))!
                                          Teraz mam dylematos czy panny sa przygotowane na cwiczenie ciezarowek ale
                                          szybko sie co do tego dowiemwinksmile))))))))))))))A jesli chodzi o cwiczenia dla
                                          ciezarnych to wlasnie mialam isc zobaczyc jak tam to wyglada!!!!!!!!MAX!!!!!!!!
                                          Zgadalysmy sie wszystkie nieprawdopodobie fajnie-jupiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!
                                          Balbinko ja ci szalenie polecam joge w poniedzialek i czwartek od 9.30 -
                                          11.00!!!!!!!!!!!Tylko musze sie dowiedziec tak jak mowie czy umie laseczka
                                          pokierowac ciazowka coby nie pouszkadzacsmilesmileTylko ze ty bidoku pracujesz!!!!!
                                          to ciezko bedzie co????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!Ja cie krece ale fajniesmilesmileMam
                                          lykac kw foliowy i pierwsze badania krwi porobic!!!!!!!!smilesmileDostalam w czoraj
                                          50 tulipankow od mojego Miskasmilesmile))))))))))))On to ma pomysla-jupiiiiiii!!!!!!!
                                          Eno laseczki ja mam plan ze sie spikniemy niedlugo bo strasznie jestem was
                                          ciekawasmilesmile))))))))))))))Jesli chodzi o gabaryty to ja waze 49 kilosow i mam
                                          nadzieje ze nie przytyje duzo i szybciutko zbije po porodzie!!!Mam chopla na
                                          punkcie szczuplej wysportowanej sylwetkismilesmile)))))))))))Dlatego studiowalam
                                          dietetyke-hahahahahahsmilesmile))))))))))
                                          Lubicie mnie jeszcze?????????bo ja sie cholernie ciesz ze na was
                                          natrafilamwinksmilesmile
                                          paapap bede pozniej bo musze sie uczuc-bbbbbbbuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!
                                          Madzinkasmile
                                          • tallita A co do spotkania... 07.01.04, 11:58
                                            to ja również bardzo chętnie bym Was zobaczyła.

                                            Madzinko ! Mam nadzieje, że będziemy słyszeć od Ciebie tylko tak wspaniałe
                                            wiadomości... Ucz się pilnie, ale zaglądnij potem do nas. I nie martwiłabym się,
                                            na Twoim miejscu, czy wrócisz do swojej wagi po porodzie, bo karmienie i nocne
                                            wstawanie są lepsze od każdej diety... wink

                                            Jeśli chodzi o spotkanie to najpierw powinny sie wypowiedzieć wszystkie
                                            pracujące. wink Podejrzewam, że najlepszy bedzie jednak weekend. Jesli chodzi o
                                            mnie to również wolałabym dzień wolny od pracy, bo wtedy nie mam problemów z
                                            opieką dla córci. (ale mogę się dostosować) Macie jakieś propozycje?

                                            Magda z Groszkiem (~24/03/2004)

                                            • gdakor Re: A co do spotkania... 07.01.04, 12:09
                                              Weekend chyba będzie najlepszy! Możemy umówić się w jakiejś fajnej knajpce i
                                              pofolgować sobie wspólnie jeśli chodzi o jakies pyyyyszne słodkości...wink))
                                          • gdakor Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 11:59
                                            No witam naszą najświezszą cięzarówkę!!!
                                            Na serio Twoje posty są tak optymistyczne i radosne, że nawet największego
                                            ponuraka by rozśmieszyły!!
                                            Cieszę się że już jesteś po pierwszej wizycie i że wszystko ok! Trzy tygodnie-
                                            fiu fiu ani się nie obejrzysz jak będziesz na finiszu jak np. Magdalena_76.
                                            Z tą jogą dla "niecięzarówek" to się upewnij czy można, bo z tego co wiem te
                                            ćwiczenia stricte dla cięzarówek różnią się od tych zwykłych bo niektórych
                                            ćwiczeń po prostu nie nalezy wykonywać, żeby nie zaszkodzić Dzidziusiowi i
                                            sobie jednocześnie!
                                            Jeśli chodzi o wagę to ja startowałam z 62kg przy wzroście 175cm, a teraz juz
                                            jestem "do przodu" 5 kg....ale wszyscy mówią, że te kilogramy mam w brzuszku i
                                            w biuście bo nogi,uda, buzia wszystko pozostało bez zmian...A apetyt mam wilczy
                                            z tym że mój żoładek domaga się jedzenia mało a często- nie potrafię siąść i
                                            zjeść niewiadomo jakie wielkie porcje!
                                            Za to ciągnie mnie do słodyczy- cisteczka, czekoladki (oj zjadłabym Malagę...),
                                            ale mam jeszcze głowę na karku i się pilnuję chociaż czasami jest ciężko....;-
                                            )))
                                            • balbinka01 Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 12:15

                                              od roku marzyłam o jodze!!! ale gdy się w końcu zdecydowałam, okzałao się, że
                                              jestem w ciąży hehehe

                                              Madzinko - 50 tulipanów powiadasz? pięknie! Ja pamiętam, że dostałam kwiaty w
                                              dniu, kiedy poinformowałam mojego partnera o ciąży, ale przez przypadek -z
                                              zupełnie innej okazji! z okazji roku od naszego pierwszego spotkania - nieżle,
                                              nie? ja kompletnie o tym zapomniałam wtedy!

                                              no i widzę, że jako jedyna tutaj jestem niemężatką, która jeszcze nie wie
                                              dokłądnie, jak wygląda "zabawa w dom"... wciąż się docieramy i jak na razie nie
                                              wyobrażam sobie takiego dorosłego życia we trójkę. Wszyscy moi znajomi mówią,
                                              że nie wyobrazają sobie mnie jako poważną matkęwink)))) ja sobie tego też nie
                                              wyobrażam...

                                              co do spotkania - byłoby super!!!! ale ja niestety - w tygodniu pracuję, także
                                              w niektóre weekendy. W ten na przykład mam studia i pracę w kolejny pracuję w
                                              niedzielę, sobotę mam wolną... cięęęęęęęęężżżżżżżżżżko cholercia....
                                              • tallita Malaga i spotkanie 07.01.04, 12:31
                                                Oj Gdakorku, ty to zawsze wymyslisz coś pysznego... Mi się własnie skończyło
                                                podchoinkowe Ptasie Mleczko i staram się byc rozsądna (tj. jabłuszko zamiast
                                                czekoladki...) ale tylko staram wink

                                                Jesli chodzi o fajne knajpki, to ja jestem raczej nie w temacie. Czasy kiedy z
                                                wózkiem jeździliśmy do restauracji minęły, a teraz czasem ciężko nam się gdzieś
                                                razem wybrać, a jesli już to rzadko jest to knajpka z pysznymi ciastkami (a o to
                                                nam teraz chodzi).
                                                Apeluję więc o propozycje "lokalowe" do młodszych stażem mężatek lub naszej
                                                jedynej randkującej przyszłej mamusi wink))

                                                Balbinko, zastanów się kiedy mogłabys nam poswięcic trochę czasu, myslę, że damy
                                                radę się dostosować...

                                                Aha, "zabawa w dom" jest całkiem przyjemna...
                                                • madzinka2 Ale mnie do was ciągnie-hahahahaaha!!!!!!!!!!!!!!! 07.01.04, 12:52
                                                  Rany julekwinksmile))))))))))))))mialma odejsc od kompa z 40 minut temu!!!!!!!!!Tak
                                                  mnie do was ciagnie ze normalnie sie nie da -smilesmile)))))))))))))))!!!!!!!!Tak
                                                  sie ciesz ze moge sobie pogadac z ciezarnymii ze mamy jedna tallitkę ktora
                                                  jest juz doswiadczona i duzo nam opowie-ehheheheh!!!!!!!Boje sie zeby nie byc
                                                  samej w te dni i miesiace bo ja to se lubie lapac takie przygnebiajace
                                                  nastroje-bbllllllleeeee-wstyd!!!!!!!!!!!!!smilesmile)))))))Pracujacym kurcze jest
                                                  lepiej bo wychodza do ludzi i maja zajecia i nie mysla o sobie!!!!!!!Ja
                                                  studiuje zaocznie i calymi dniami siedze sama w domku i oczekuje
                                                  mezula!!!!!!!smilesmile))))))Nawet kufa na ta joge teraz nie bede biegac!!!!smilesmile)))))
                                                  Ale gdakorku na cwiczenia dla ciezarnych na 100% bede chodzic bo bym umarla
                                                  bez sportusmilesmile))))))))Wiec my pewnie spotkamy sie naj szybciej-
                                                  jupuiiiismilesmile)))))Krowoderskie laski???????!!!!!!!!!!Ale bedziemy okupywac park
                                                  krowoderski-hihihihi juz sie nie moge doczekac bo ja strasznie chce
                                                  towarzystwa!!!!!!smilesmile)))))))))Laseczki zgadamy sie co do spotkania na
                                                  banksmilesmile))pewnie ze moze byc weekendsmilesmileTak zrobimy zeby nie kolidowalo ani z
                                                  moja pedagogika ani zajeciami BalbinkismilesmileJezu juz sie jaramsmilesmile)))))))))A
                                                  jakbysmy poszly do Tribecka coffe to tam ciasteczka,koktajle,kawki!!!!!!!!Do
                                                  wyboru do kolorusmilesmile)))))))Jeszcze wszystko obgadamysmilesmile))))))))I s
                                                  iedzonka wygodne i miejsca w miare doscwinksmile))))))Jak juz tak piszemy o
                                                  rozmarach naszych to ja se mierze only 164-hahahah (malizna jestemsmilesmile)i 49
                                                  kilosowsmilesmilesmile
                                                  Ja to kurcze zawsze jestem najnizsza w towarzystwiesmilesmile))))))Dla tego nosze
                                                  buty na koturnie albo obcasikusmilesmile))))))))a co??????!!!!!!!!
                                                  Kochane tak bym posiedzila z wami strasznie chetnie ale nie mogesad:((((((((Ide
                                                  teraz szybka drzemke uskutecznic a potem nauka;(:(((((((((!!!!!!!!!Musze musze
                                                  musze:(:((((Ale i tak postaram sie wpasc tutaj jakos miedzy 17 a
                                                  18;):))))))))))
                                                  Sciskam delikatnie wasze brzusieidouslyszenia - cmok:):))))))))))
                                                  Tallitka, Madzia, Gdakorek, Balbinka i Edytka-pozdrowionkaaaaaaaa:):)))))))))))
                                                • magdalena_76 Re: Malaga i spotkanie 07.01.04, 12:53
                                                  O to ja Wam powiem, że baaaaaaardzo dobre (i duże smile) ciastka tudzież
                                                  galaretki lody itp. są w Arlekinie przy Rynku (po tej stronie gdzie Sfinx,
                                                  obok księgarni). Tanio b.jak na taką lokalizację.
                                                  Oj aż mi się słodko w paszczy zrobiło smile na samą myśl
                                              • magdalena_76 Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 12:48
                                                Hej troszkę mnie nie było, poszłam na pocztę zapłacić rachunki, zaraz obok
                                                Entliczek Pentliczek... no i tym razem wyszłam z reklamówką smile. Kupiłam
                                                maluszkowi wszystkie duperele kosmetyczne ( po skonsultowaniu się z
                                                dziewczynami na "W oczekiwaniu - luty 2004", więc już miałam spis) i dla
                                                siebie majty jednorazowe i wkładki laktacyjne... już w sumie niedużo nam
                                                zostało (czasu też niedużo smile) - pieluszki, pościel i materacyk.
                                                Tallitko pytanie do Ciebie (bo już przez to przechodziłaś) - co się dzieje z
                                                biustem po porodzie - tzn. jaki stanik do karmienia kupić TERAZ? Czy on może
                                                jeszcze urosnąć? Nie miałabym nic przeciwko smile

                                                Co do spotkania to ja jako niepracująca w tej chwili jestem jak najbardziej
                                                dyspozycyjna (chociaż np w ten weekend NIE! sad ale wiecie, nie odwlekajmy
                                                tego za bardzo... chyba że mnie odwiedzicie w szpitalu!

                                                Balbinko faktycznie, trochę Was rzuciło na głęboką wodę, bo to początki
                                                mieszkania razem a jeszcze Twój stan smile - te słynne humory ciężarówki smile.
                                                Mnie się niby wszystko wydawało takie proste, bo mojego męża poznałam we
                                                wspólnocie, w której mieszkaliśmy w domu razem z osobami z upośledzeniem, było
                                                ciężko nieraz, dużo pracy, mała wsinka pod Wieliczką, w której niewiele się
                                                działo (mieliśmy tylko 1 dzień wolny, tak to cały czas w domu)... Poznaliśmy
                                                się jak łyse konie - nawet jeszcze nie będąc razem - wiedzieliśmy ile mamy w
                                                sobie tolerancji, miłości, opiekuńczości i poczucia humoru, czy potrafimy
                                                gotować i sprzątać smile. Ale to i tak nas nie uchroniło od docierania się i
                                                czasem byłam sama przerażona, jakie potwory ze mnie wychodzą i jaka upierdliwa
                                                potrafię być sad Chyba to normalne... i do przejścia przede wszystkim. Z
                                                doświadczenia i obserwacji widzę, że jak się dużo rozmawia i nie dusi w sobie
                                                za bardzo to jest tylko coraz lepiej.
                                                • gdakor Zgadzam się!!! 07.01.04, 12:58
                                                  z Magdą i z tym co pisała o wspólnym zyciu. Ja z moim meżem mieszkaliśmy przed
                                                  ślubem ze sobą prawie dwa lata i różnie bywało. A że obydwoje jesteśmy silnymi
                                                  osobowościami to u nas to "dotarcie" polegało na duuuuużych kompromisach i
                                                  ustępstwach kazdej ze stron, co czasami bywalo trudne.....wink)
                                                  Ale to, że jesteśmy w sobie cały czas zakochani dużo dało i daje- bo to jest
                                                  motywacja!A jeszcze teraz będziemy mieli wspólne Dziecko co daje motywację
                                                  jeszcze większą!!!!
                                                  Wczoraj na kolację zrobiłam makaron z brokułami i sosem serowym według przepisu
                                                  Magdy- wyszedl jeszcze lepszy niż ostatnio!!!....wink) Pyszny jest i
                                                  zapychający!! LUDZIE!!! Ja znowu jestem głodna!!!!
                                                • tallita Re: Jeszcze ja jeszcze ja:):))))))))))))))))))))) 07.01.04, 13:09
                                                  Do Magdalenki !!

                                                  Stanik do karmienia kupiłam w takim rozmiarze do jakiego "dorosłam" w czasie
                                                  ciąży i okazał się dobry. Nie powiem Ci w tej chwili jakiej firmy, bo nie mam
                                                  dostępu do tej szafy. Ale taki stanik jest na tyle miękki, że się dopasowuje i
                                                  nie ma problemu. To nie to, co bardotka z fiszbinami.

                                                  Biust będzie wiekszy niż teraz jesli będziesz karmić, wiekszy jesli karmisz
                                                  tylko piersią niż gdy dokarmiasz butelką. A to zależy od wielu rzeczy (np. kiedy
                                                  masz zamiar wracać do pracy i jak bedzie rosła twoja dzidzia) Ja karmiłam córcię
                                                  przez 6 miesięcy wyłącznie piersią, ale gdy zaczęła jeść również inne rzeczy to
                                                  i mój biust zaczął wracać do normy. Po kolejnych 3 miesiącach przestałam karmić
                                                  w ogóle i po jakims czasie pożegnałam się z wszystkimi ciążowymi stanikami. (nie
                                                  bez żalu wink )

                                                  Ale to wszystko sprawa indywidualna.

                                                  • balbinka01 BASEN NIECH SIĘ STANIE! 07.01.04, 13:17


                                                    dziewczynki! znalazłam zajecia w basenie dla kobiet w ciąży! w poniedziałki o
                                                    18:15 na Słowackiegosmilesmilesmile idziecie?
                                                  • magdalena_76 Re: BASEN NIECH SIĘ STANIE! 07.01.04, 13:43
                                                    oj ja nie...
                                                    grzybka mam i mam...
                                                    w moim życiu miałam chyba raz infekcje i to dawno, a teraz się paprze i
                                                    paprze...

                                                    a poza tym - ja nie mam co na siebie włożyć!!! smile
                                                  • gdakor Re: BASEN NIECH SIĘ STANIE! 07.01.04, 14:07
                                                    A ja zostaję przy swoim, bo za niego nie płacę i termin też mi odpowiada....wink)
                                                  • magdalena_76 Buziaczki 07.01.04, 14:47
                                                    Biegnę na USG więc się z Wami cieplutko żegnam
                                                    Do jutra!
                                                    M.
                                                  • madzinka2 Ja basen tez niestety nie;(:((((((((((( 07.01.04, 14:59
                                                    Ja tez mam problem z bakteriami i grzybami wiec basen to nie dla mniecrying:
                                                    ((((((((Ale balbinka poszukaj jeszcze informacji na temat jogi w ciazy gdzies
                                                    niedaleko nas bo tak jak ci mowie ja chodze od 3 lat i jest
                                                    zajebistaaaaaaaa!!!!!A do tego parku to sie teraz boje bo one chyba nie sa
                                                    przygotowane do cwiczenia z mamuskamismilesmile)))))))Fajne mlody dziwczyny no ale
                                                    cuz!!!!!!!!!moja nauka skonczyla sie na drzemce ale wracam wracam do
                                                    niej!!!!!!!!smilesmile)))))))))Tylko cos wrzuce na ruszt!!!!!
                                                    appapaasmile
                                                  • tallita Co na obiadek? 07.01.04, 15:31
                                                    Magdalenka uciekła zanim zdążyłam się spytac, co dziś pysznego szykuje na obiad...

                                                    Gdakorku, jaka zupa? Dla tych, co nie wiedzą Gdakorek wcina codziennie w pracy
                                                    pyszną zupkę...

                                                    Ja postanowiłam dzisiaj pobawic się w kluski sląskie, bo moja rodzinka za nimi
                                                    przepada... No i moja 3-letnia drobinka coś w końcu zje z apetytem.

                                                    Basen chyba też nie dla mnie. W poprzedniej ciąży miałam duuuże problemy z
                                                    róznymi bakteriami i teraz wolę dmuchac na zimne...

                                                    Buziaczki !

                                                  • madzinka2 Czołem;):)))))))))))) 07.01.04, 18:41
                                                    www.dziecko-info.com/jestes_w_ciazy/index.shtml
                                                    Wejdzcie sobei na tego linkawinksmile)))))))To jest portal o dziecku-
                                                    fajny,fajny!!!!!!!!!Cos was dzisiaj wczesniej wywialo z forumsmilesmile)))))))))))))
                                                    Wchodze a tu nikogowinksmile)))))))))))))))!!!!!!!!
                                                    Dziewczyny jak to jest z tym nacinaniem krocza?????????????!!!!!!!!!!!przeciez
                                                    to jakis horror!!!!!!!!!Czytalam zeby lepiej sie zgodzic na przecinanie bo
                                                    szczelic moze az do odbytu a to juz wogole makabreska!!!!!!!!!!!!!Moja
                                                    kolezanka rodzila w Austri!!!!!!!tam nie przecinaja kobiet i szczelila w
                                                    trzech miejscach!!!!!!!!!Boze slabo az mi sie zrobilo-ałaaaaaaaaaa!!!!!!!!
                                                  • misia_75 Re: Czołem;):)))))))))))) 07.01.04, 20:25
                                                    Droga madzinko2 ,polecam Ci joge z Beatą w parku wodnym.Sama chodziłam do
                                                    niej na początku ciąży (oczywiście ją o tym poinformowałam).Powiedziała mi co
                                                    można a czego nie i zwracała na mnie uwagę.Myśle ,że możesz jeszcze spokojnie
                                                    pochodzić na joge zanim brzusio nie urośnie smile
                                                  • tallita Re: Czołem;):)))))))))))) 07.01.04, 20:42
                                                    Droga Madzinko !!

                                                    Tak to bywa, że wieczorami na naszym watku cisza i spokój. Gdakorek łączy się z
                                                    pracy i o 17:00 juz jej nie ma, mój mąż, mąż Magdalenki_76 wracają do domu i
                                                    trzeba ich karmić i rozpieszczać, więc o forum zapominamy do nastepnego ranka...

                                                    Nie wiem, co porabiają Balbinka, Edyta i inne krakowskie ciężarówki o tej porze,
                                                    może już śpią, hi, hi wink

                                                    Dlatego nowe watki zakładałam zawsze nocą.

                                                    Z nacinaniem krocza to nie jest naprawdę żaden horror, tylko trzeba wiedzieć
                                                    kogo się pytać, bo niektórzy (niektóre ) straszą niepotrzebnie tym (i innymi
                                                    rzeczami) dziewczyny, które jeszcze nie rodziły. A potem sama zobaczysz, że
                                                    mnóstwo rzeczy, które wydawały sie straszne okazało się zupełnie bez znaczenia i
                                                    nawet się o nich nie pamięta.
                                                    Ale to temat na dłuższą dyskusję. Mozemy wrócić do tego jutro...

                                                    Musisz mieć dystans do tego, co opowiadają inni, bo najczęsciej skupiaja się na
                                                    jakichs naprawdę dziwnych przypadkach i wprowadzają zamęt denerwując przyszłe
                                                    mamusie. A my nie powinnysmy się denerwować, prawda ???

                                                    Buziaczki,

                                                    Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                                                  • madzinka2 Dzieki dzieki;):))))))))))))))) 07.01.04, 22:25
                                                    Misia!!!!!!!!!!!Witam cie i dzieki!!!!!!!To fakt bo z Beatka tez nie raz
                                                    mialam joge i ona jest taka poteznie przejeta swoja rola i ma duzą wiedze na
                                                    temat jogismilesmilesmileKurcze chyba sie niebawem pojawie na niej bo uschne z
                                                    tesknoty!!!!!!!!!(3 latka juz cwicze)smilesmile))))))))))))))Misia przylączysz sie
                                                    do nas?smilesmile))))))))napiszesz cos o sobie?!!!!!!!!!!!!My lubimy duzo
                                                    gadacsmilesmilesmile-hahahaha!!!!!!!Sciskam ciewinksmile)))))))
                                                    Tallitko dzieki wielki za odpis!!!!!!tak sobie wlasnie mysle ze wiele
                                                    opowiesci jest grubo przesadzone a ja tego wysluchuje albo czytam i zaczynam
                                                    łapać schizasmilesmile)))))))))Kurcze nie dam sie!!!!!!!!!!Juz wystarczy to ze
                                                    siedze calymi czasy w domu i zaczynam sie zabardzo wgladac w swoje cialo i
                                                    analizowacsmilesmile)))))))A to dopiero 3 tydzien idziewinksmile)))))Ale chyba wzystkie
                                                    babki maja tak na poczatku ze wogole mysl o tym zaczatku w brzuszku nie
                                                    schodzi im z glowysmilesmileNo nie?????smilesmile))))))))))))))))Mam nadzieje ze zaczne
                                                    myslec jeszcze o czyms innym !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Szałłłłłłłłłłłłłłłł-
                                                    hahahahahha!!!!!!!!!!!!!!!Zrobilo mi sie dzisiaj ostro niedobrze i mam takie
                                                    uderzenia goracasadsad(((((((((((o np teraz-
                                                    wwwwrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!smilesmile))))))))))
                                                    Caluje was soczyscie-hahahahsmile
                                                  • balbinka01 WITAJCIE W CZWARTEK!!!!!!!!!!!! 08.01.04, 08:50


                                                    Jak po nocy? ja jak zwykle nie wyspałam się, ale to już normawink wczoraj
                                                    mówiłyście o wieczornych zajęciach - cóż... ja na przykład kończę pracę o
                                                    14:00 - potem w domu mam dostęp do internetu, ale wiecie jak to jest - zawsze
                                                    jakieś zajęcia no i mój partner też wraca z pracy - trzeba się nim zająćwink
                                                    Padam jak mucha już około 22:00, choć zasnąć o tej porze ciężko... i pomyśleć,
                                                    że przed ciążą chodziłam spać często po 02:00 w nocy! a bywało i później -
                                                    gdzie te czasy????? ehhhhhh......rozmarzyłam sięwink))

                                                    apropo's nacinania krocza i innych horrorów przy porodzie - ja niestety schiza
                                                    już złapałam dawno i szczerze mówiąc nie potrafię sobie tego wyobrazić - czysta
                                                    abstrakcja!!!! ale mam na to sposób - nie myślę o tym już tak intensywnie,
                                                    staram się wmówić sobie, że nie taki diabeł straszny jak go malująwink Czytam,
                                                    słucham wszelakich ciekawostek, ale nabieram dystansu!!!

                                                    Cholipcia- znów mi dziś trochę niedobrze...

                                                    aha - moze wiecie, co to może być - pobolewa mnie u dołu brzucha - jakby w
                                                    okolicach pęcherza, ale nie wydaje mi się, aby to było to - jakby dół macicy???
                                                    może któraś zna takie uczucie?
    • magdalena_76 CÓRECZKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.01.04, 09:19
      Witajcie!!!!
      No i po temacie wszystko wiadomo smile Jejku niesamowite... Nasz dzidziuś okazał
      się dziewczynką (wbrew moim matczynym intuicjom smile a zgodnie z ogromnym
      pragnieniem mojego męża). Pan powiedział to tonem bardzo pewnym, więc myślę,
      że nie ma pomyłki. Poza tym ona jest dość duża, waży już 2300, więc termin
      porodu przeskoczył z 26 lutego na 19 - więc może się wstrzelę Balbinko w Twoje
      urodziny smile!!!
      Chodzę i się głupio uśmiechamsmile

      Wracając na ziemię: co do naciniania krocza to jakoś mało się tym przejmuję,
      chyba od początku przyjęłam, że tak się robi i nie zastanawiałam się nad tym w
      ogóle... w każdym razie kupiłam sobie Tantum Rosa w saszetkach i się będę
      polewać, bo to b. przyspiesza gojenie. Zresztą chyba to przecież pomaga - bo
      powiększa otwór! (matko jak to brzmi...)
      Moja bratowa rodziła w USA dwa razy, nie była nacinana i nie popękała. Nie
      robiono jej też lewatywy. Ale np po odejściu wód nie wolno jej było wstawać z
      łóżka w ogóle (inna sprawa, że to łóżko porodowe miała chyba 2 na 2 metry!),
      nawet nie mogła iść pod prysznic, na co ja bardzo liczę, bo mnie woda mocno
      łagodzi ból. I jak ona nie chciała znieczulenia to była ewenement!!! Cóż, co
      kraj to obyczaj...
      • gdakor Aleeeeeeeee fajowoooooooooo!!!!!! 08.01.04, 09:39
        Wieeeeeeelkie gratulacje z powodu "odkrycia" córuni!!!!!!! No to mamy już naszą
        forumową parkę! Ty-córa i Tallita-synuś!!!!
        Ja właśnie siedzę i pogryzam sobie MALAGĘ- pyyyyychotka!!! Złość z powodu tego,
        że rano nie zapalił nam samochód powoli mi mija, a jeszcze wiadomość o Twojej
        córce mnie dodatkowo ucieszyła!
        Zastanawiam się jak ja się dziś dostanę na to EKG do szpitala.....chyba wezmę
        taksówkę.....trudno!!
        A teraz to chyba czas najwyższy na kawkę!!
        • balbinka01 Re: Aleeeeeeeee fajowoooooooooo!!!!!! 08.01.04, 09:43


          Gdakorku - jaką MALAGĘ sobie pogryzasz? co to takiego?
          • gdakor Re: Aleeeeeeeee fajowoooooooooo!!!!!! 08.01.04, 09:54
            To taka czekoladka Wawelu. Nadziewana jest jakąś masą o smaku wiśniowym chyba-
            pyyyycha. Wczoraj mnie napadła ta myśl, że MUSZĘ zjeść tą czekoladkę i sobie
            kupiłam....wink))
            ps. Jeszcze dobre są Maje....z nadzieniem truskawkowym......mniam
            Jejku1 A najsmieszniejsze jest to że ja wcześniej specjalnie nie przepadałam za
            słodyczami.....aż się boję co dziś wymyślę....wink))
      • balbinka01 GRATULACJE!!!! 08.01.04, 09:40

        Ale fajnie!!!!!!!!!!!!!!! dziewojkasmilesmile rewelacja - ja strasznie chciałabym
        mieć własnie pannę, ale coś podskórnie czuję, że będzie to chłopak.

        ale, ale... chyba dosyć późno dowiedziałaś się, jaka to płeć, prawda? który to
        tydzień? masz już wybrane imię?smile

        no i faktycznie możesz się wstrzelić w moje urodziny hehehehe - oczywiście, jak
        bardzo bym się cieszyłasmile
      • balbinka01 GRATULACJE!!!! 08.01.04, 09:40

        Ale fajnie!!!!!!!!!!!!!!! dziewojkasmilesmile rewelacja - ja strasznie chciałabym
        mieć własnie pannę, ale coś podskórnie czuję, że będzie to chłopak.

        ale, ale... chyba dosyć późno dowiedziałaś się, jaka to płeć, prawda? który to
        tydzień? masz już wybrane imię?smile

        no i faktycznie możesz się wstrzelić w moje urodziny hehehehe - oczywiście, jak
        bardzo bym się cieszyłasmile
        • magdalena_76 Re: GRATULACJE!!!! 08.01.04, 10:06
          A późno późno, ale dlatego, że mi nie robili usg przy każdej wizycie i to było
          dopiero trzecie. Na poprzednim królewna ułożyła się w poprzek (jeszcze była
          taka malutka, że mogła), założyła nogę na nogę i nic nie można było
          podejrzeć smile Dziś zaczął się 34 tydzień.
          Imię mamy już od dawna
          Milena Milenka Mila Milutka Lenka Leneczka... Mała Mi.
          smile

          A ja też byłam przkonana, że to facet i mówiłam o nim w rodzaju męskim
          i "gościk" itp. Mam nadzieję, że nie wpędziłam dziecka w schizofrenięsmile. Ale
          nie, żeby mi jakoś bardzo zależało, więc kiedy on powiedział "dziewczynka" to
          nie poczułam się rozczarowana. Najważniejsze, że zdrowe... NAPRAWDĘ, bo się b.
          dużo napatrzyłam.
          • balbinka01 Milenka:) 08.01.04, 10:15

            Muszę Ci powiedzieć, że w liceum miałam Milenkę - śliczna dziewczyna -z długimi
            kręconyymi blond włosami. Była bardzo lubiana przez wszystkich, więc to imię
            bardzo pozytywnie mi się kojarzysmile
      • estocek Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:05
        Magdalenko_76 gratuluję córeczki!
        Moja intuicja też mi podpowiada córeczkę, ale może tez się pomylę - jak Ty smile)
        Jeśli chodzi o moje bywanie na forum, to póki co nie mam internetu w domku,
        więc korzystam w chwilach wolnych - w pracy, stąd moje wieczorne milczenie. A
        Wy no widzę, że szalejecie, i mam rano co czytać.
        Mnie przeraża na razie wszystko co jest związane z porodem, nacionanie krocza
        też. Słyszałam, ze przeważnie nie jest to konieczne, ale w polskich szpitalach
        stosuje się je rutynowo, nie pytając o zgodę czy nie kierując się zaleceniami.
        Jestem ciekawa, który szpital byście mi poradziły - poleciły. Ja nie mam na
        razie żadnego zdania.
        Nie wiem też od którego tygodnia idzie się do szkoły rodzenia. Och jak ja
        jeszcze dużo nie wiem.
        Dziś wybieram się do księgarni po ksiązkę "Twoje zadziwiające maleństwo",
        podobno piękne zdjęcia, może któraś z Was już ją zna?
        Uściski dla wszystkich mamusiek!
        Edyta
        • magdalena_76 Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:14
          Edytko nie martw się
          im bliżej porodu, tym mniej wiem...
          My tu się wybieramy do Narutowicza (tzn. Magdy smile oprócz Madzinki - ona ma
          jeszcze czas...).
          Możesz sobie zajrzeć na stronkę: www.narutowicz.krakow.pl
          a poza tym na www.rodzicpoludzku.pl
          zresztą teraz wszędzie można przyjść i obejrzeć i wypytać się na miejscu.
          • balbinka01 Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:18

            Ja też jeszcze nie wiem, do jakiego szpitala się wybrać... lekarkę mam z MSW -
            poza tym - szpital baaardzo bliskosmile ale postanowienia na 100% jeszcze nie
            mam...

            a dlaczego reszta wybrała Narutowicza? czym ten szpital się wyróżnia?
        • gdakor Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:17
          Do szkoły rodzenia (przynajmniej tej przy Narutowiczu) przyjmują od 24 tygodnia
          ciąży, tak żeby już być zaawansowanym w ciąży a jeszcze na tyle nie
          wielorybkiem żeby móc coś skorzystać z ćwiczeń...wink)
          Bardzo ładne imię wybraliście dla córuni!!! My póki co też mamy wybrane imię
          dla dziewczynki a dla chłopaka to mamy kilka typów....
          Mój śpioszek właśnie się obudził i na powitanie przyłożył/przylożyła mi w
          pęcherz....lecę....wiecie gdzie...wink
          • estocek Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:41
            Ja też ze względu na bliskość rozważam MSW, ale niezbyt pochlebne opinię
            czytałam w internecie na ich temat, ale byłoby przynajmniej blisko, mają też
            szkołę rodzenia. Tylko trzeba się postarać o dokument, który sposowduje, że
            kasa chorych zapłaci za poród.
            • magdalena_76 Re: Witajcie Mamuśki! 08.01.04, 10:47
              Ode mnie to jest niestety wszędzie daleko... sad (Kurdwanów).
              Narutowicza polecało mi mnóstwo ludzi łącznie z moją gin, która sama rodziła
              tam rok temu. Szpital wygląda okropnie (nie to, co Żeromski...) ale szczerze
              mówiąc nie słyszałam jednoznacznie złej opinii o nim. Wiem, że kadrę mają bdb.
              I jak tam byłam to się jakoś poczułam bezpiecznie i w "dobrych rękach".
              Byłam też w MSW - ale tam mają tylko 1 salę do porodów rodzinnych... i jak
              jest zajęta, to klops.

              A gdzie jest dziś nasza Tallitka?
              • balbinka01 a co z żeromskim? 08.01.04, 10:51

                może macie jakieś opinie? ja jeszcze nie wybrałam się na rundkę po szpitalachwink
                ale własnie sobie oglądam w interneciesmile
              • madzinka2 A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!!!! 08.01.04, 11:02
                Witam was serdecznie!!!!!!Słonko świeci!!!!!!!!!smilesmile))))))hura od razu
                człowiekowi lepiejwinksmilesmileGratuluje Milenkismilesmile)))))))Ja tez w podstawówce
                miałam koleżanke MilenesmilesmileTez blondyneczka i tez kręcone włoskismilesmile))))))
                Teraz siedzi sobie w Hiszpani i sie byczysmilesmile))))!!!!!!Dziewczyny serio ten
                Narutowicz?????to prawie pod samiutkim moim blokiemsmilesmileOn wyglada wstretnie na
                zewnatrz a w srodku bylam tylko raz krotkosmilesmile)))))Pamietam ze bylo nakichane
                kwiatow na korytarzachwinksmile))))Lezala tam babcie mojego Misia i podobno lazily
                kalaruchy po scianach-wwrrrrrrr!!!!!!Ale ja o szpitalu to jeszcze nie mysle bo
                mam czas-hahahahh!!!!!!!A dziewczyny wy tez tak miałyscie????????????Bo ja
                czuje caly czas brzuszeksmilesmile))))))Tak jakby mi rozciągało go czasami,czasami
                taki ucisk ,czasami cos ukłuje delikatniesadsad(((((((((Wszystko ok???????Bo ja
                sie boje?????Mam nadzieje ze tam sie poprostu duzo dzieje i ja to odczuwam smilesmile
                (ale dzieją sie tylko dobre rzeczy)Prosze odpiszcie mi na to bo ja jak siedze
                to duzo myslecryingsad(( !!!!!!!!!I na dobre mi to nie wychodzi bo rozne mysli mi
                sie pojawiająsmilesmile)))))!!!!!
                Lece teraz na uczelnie zaliczyc przedmiot!!!!!Boze mam nadzieje ze sie
                udasmilesmile)))))!!!!!!!!
                Caluje was i pewnie bede tu wieczorkiemwinksmile
                papapapasmilesmile))))))))
                Zeschizowana troche Magdasad
                • magdalena_76 Re: A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!! 08.01.04, 11:13
                  Uj, sorry, nie zauważyłam, że Twój wcześniejszy post to był jeszcze z wczoraj
                  i myślałam, że śledzisz sobie nasze pisanie od rana. POWODZENIA NA UCZELNI!
                  Wracaj szybko!
                  Tak sobie przpomniałam moje odczucia z początku ciąży, nikt nie wiedział tylko
                  my, nie było widać, a ja chodziłam sobie uśmiechnięta i patrzyłam w zamyśleniu
                  na ludzi... wszystko takie "normalne", chodziłam do pracy, nic się nie
                  zmieniło a przecież zmieniło się WSZYSTKO!!!

                  O Żeromskim moge powiedzieć tyle, że go widziałam i śliczny jest. Ale np. nie
                  podobało mi się, że tam wszystko jest rozstrzelone po piętrach, np. oddział
                  dla noworodków, jakby cos się działo, jest gdzie indziej... może też jestem
                  wyrodna matka, ale tam nie ma opcji, że jeżeli poprosisz, to biorą od ciebie
                  dziecko. Mama urodziła, to ma mieć cały czas. A ja nie wiem, może będę miała
                  taki poród, że odlecę jeszcze na łóżku podczas szycia (jak moja znajoma - taka
                  była zmęczona).
                  Nie wiem, jakoś ten Narutowicz od początku mi siadł smile
                  • magdalena_76 Re: A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!! 08.01.04, 11:16
                    za szybko wysłałam...
                    ale nikt, kogo znam tam nie rodził (teraz znajoma będzie - przełom
                    styczeń/luty), więc nie mam informacji z pierwszej ręki.
                • balbinka01 Re: A o mnie to sie nikt nie pyta-buuuuuuuu!!!!!! 08.01.04, 11:14

                  ja prócz cholernych mdłosci długo nic nie czułamsad a tym bardziej ruchów
                  dziecka. Nawet teraz zastanawiam się, czy to taki leń? bo czuję cokolwiek
                  baaaaardzo rzadko - zastanawiam się aż, czy wszystko w porządku? Wszystkie
                  opowiadacie o kopniakach itd a ja nawet nie moge powiedzieć, że choć raz czułam
                  coś porzadnego... czaaaasem coś, ale nic sprecyzowanegosad((

                  chlip, chlip....
                • tallita witam serdecznie !!! 08.01.04, 11:27
                  Dzień dobry Drogie Ciężaróweczki,

                  Byłam dzisiaj rano tak zajeta, że nie miałam nawet czasu podłączyć się do netu.
                  Ale wszystko przeczytałam i teraz już będę z Wami na bieżąco...

                  Magdalenko, gratuluję córuni. Będzie dla Ciebie wielką radością (wiem coś o
                  tym...). No i najważniejsze, że zdrowa.

                  Co do Narutowicza - rodziłam tam 3 lata temu i było naprawdę w porządku.
                  Oczywiście tak jak w szpitalu a nie hotelu najwyższej klasy, ale czysto i w
                  miarę przyjemnie. Karaluchów nie widziałam. Zapłaciłam za poród rodzinny, więc
                  może byłam troszkę lepiej traktowana (np. sala po porodzie tylko dwu-mamowa),
                  chociaż nie miałam opłaconego lekarza ani połoznej.

                  I Wasz ostatni temat: W Narutowiczu jest tendencja do nie nacinania krocza,
                  jeśli nie jest to konieczne. Ja nie miałam i nie pękłam, czyli połozna dobrze
                  zdecydowała i właściwie poprowadziła poród (nie korzystałam ze znieczulenia zo i
                  słuchałam jej, kiedy mam przeć , kiedy nie, itd.). Gdzie indziej z zasady
                  standardowo nacinają wszystkie kobiety rodzące po raz pierwszy (niby jest to
                  bezpieczniejsze, bo unika się niekontrolowanego pęknięcia).

                  Trudno wszystko przewidzieć wcześniej. Ufam, że i tym razem osoby odbierające
                  poród bedą podejmować właściwe decyzje, nawet w tak błahej sprawie jak nacinanie...

                  Drugi temat: bóle dołem brzucha, takie mniej więcej jak przy miesiączce
                  dokuczają chyba wszystkim (zwłaszcza przy pierwszej ciązy) - to po prostu
                  rozciągająca się macica. Jesli nie są bardzo mocne i nie towarzyszą im inne
                  objawy to chyba nie ma powodu do niepokoju... Mnie tak bolało i przeszło.

                  Buziaczki !!

                  Magda z groszkiem (~24/03/2004)
                  • estocek Kopańsko 08.01.04, 11:59
                    Hej Mamuśki!
                    Ja też należe do tych mamusiek, co to nie wiedzą czy to dzidzi daje znac o
                    sobie czy to jelitka na przykład. Śledzę sobie mojego bobaska, ale tak na
                    prawdę nie wiem czy to on czy nie on.
                    Moje odczucia koncentują się gdzieś w okolicach pępka, a to trchę za wysoko jak
                    na takiego maluszka, nie sądzicie?
                    Ach te nasze mamuśkowe dylematy....
                  • tallita Re: witam serdecznie !!! 08.01.04, 12:01
                    Do Magdalenki,

                    Nie jesteś wyrodną przyszłą matką. To normalne, że chcesz czasem choć na chwilę
                    oddac dziecko pod fachową opiekę.

                    Dla mnie to było wygodne (3 lata temu, w Narutowiczu) że mozna było zawieźć
                    dzidziusia na salę noworodków np. idąc się kąpać. Nie zostawiałam córci tam na
                    noc, bo się dobrze czułam, ale też była taka mozliwość. Tylko trzeba wtedy
                    WYRAŹNIE powiedzieć, żeby Ci przywozili dziecko do karmienia, a nie karmili
                    mieszanką z butelki. Więc jesli tylko jesteś w stanie, lepiej miec dzidziusia
                    przy sobie.
                    Aha, bez problemu połozne pomagały i przy przewijaniu i przy karmieniu i przy
                    uspokajaniu dzidzi (np. radziły jak podnosić, jak lulać, żeby nie płakało).
                    Byłam mile zaskoczona.
                    • balbinka01 BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:17

                      przez to, że brzuch mam coraz większy -wciąż mam wyrzuty sumienia, gdy jem
                      cokolwiek - wystarczy jedna bułka a ja już mam wrażenie patrząc w dółwink, że
                      najadłam się, jak świnka!!!!!!!!!!!!! i kompletnie nie mam ochoty na picie, bo
                      wtedy to już kompletnie rozsadza mi żołądek - też tak macie?
                      • magdalena_76 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:36
                        E nie...
                        pamiętaj że jesz dla dwojga, a pić to w ogóle już trzeba dużo
                        Ja natomiast miałam i mam wciąż wrażenie że jem niedobrze i mało i nie tak jak
                        trzeba (dobrze, że nie zwariowalam na punkcie "diety najlepszej szansy" bo
                        chyba tylko bym myślała o jedzeniu i liczyła "dawki"), chociaż ten mój
                        organizm chyba jest mądrzejszy niż ja i woła wielkim głosem: "mięcha!!!"
                        albo "surówki!!!" jak czuje niedobór.
                        A tak w temacie - co macie dziś na obiadek? smile

                        Tallitko dzięki za słowa zrozumienia, też mam nadzieję, że nie będzie takiej
                        konieczności, ale lepiej miec pewność, że mogę sobie odsapnąć smile. Ale się
                        właśnie spotkałam z takim podejściem, żem wyrodna smile. Ale to od osoby, która
                        dziecka nie ma, więc trudno jej pewnie zrozumieć.
                        • balbinka01 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:46

                          wiem, wiem, że powinna pić dużo, ale kompletnie mi "nie wchodzi"sad czasem się
                          zmuszam, ale potem robi mi się niedobrze...

                          na szczęście - przynajmniej do ostatniej wizyty u gini nie miałam żadnycch
                          niedoborów, więc póki co nie biore żadnych witamin. Ciekawe, jak bedzie teraz?
                          Pewnie i na mnie przyjdzie kolejwink))))

                          a na obiadem mam dziś zupkę pomidorową - z wczoraj - ugotowałam ją o 22:00
                          hihihihi - bo taka nagła chętka mnie dopadłasmile ja zjadłam ją na kolację, mój
                          partner dziś na śniadanie i zostało trochę na obiadek - kompletne pomieszanie,
                          prawda? na szczęście rzadko mam takie niestandardowe zachcianki tuż przed
                          nocąwink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        • tallita Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 12:57
                          Obiadek...
                          Na obiad mam to, co wczoraj, bo mąż po pracy od razu sobie przypomniał o
                          ostatnim dniu promocji w telepizzy, a gdy wypowiedział to magiczne słowo
                          ("pizza") to nie było mozliwości wybić dziecku z głowy takiego właśnie obiadu. I
                          obiad mi został (gulasz + zamrożone kluski śląskie).
                          Za to jutro oczywiście makaron z brokułami i sosem serowym...

                          Tak strasznie nie mam na nic apetytu, że juz się nie przejmuję, co jem, byle
                          tylko zjeść cokolwiek... Do mięska mnie nie ciągnie zupełnie. Przemawiają do
                          mnie serki, jogurciki, owoce i (niektóre) słodycze.

                          Magdalenko,
                          w byciu matką jedną z trudniejszych rzeczy jest nauczenie się NIE przejmowania
                          się wszystkimi radami i opiniami. Nawet od ludzi nam bliskich, mądrych, czy
                          takich, co sami mają gromadkę dzieci. Tzn. można posłuchać, ale nie dac sie
                          zwariować.
                          Np. moja mama, która i tak bardzo mało wtrąca się w wychowywanie mojej córci (i
                          chwała jej za to) miewała na początku troche denerwujace wejścia, typu:

                          (dzwoniąc do szpitala, 1- 2 dni po porodzie)
                          - co robisz?
                          - karmię.
                          - a masz pokarm?
                          - nie
                          - to co robisz?
                          - KARMIĘ...

                          Gdyby nie to, że miałam wielką determinację, byłam 100% przekonana o zaletach
                          karmienia naturalnego, a problemy okazały się przejsciowe i jak najbardziej w
                          normie, gdyby nie to wszystko to chyba bym się załamała.
                          A ona chciała dobrze, ze jak dzidzia płacze, a ja nie mam pokarmu to trzeba dać
                          butelkę. Na szczęście była daleko.

                          Oczywiście zdarzają się i przegięcia w drugą stronę.

                          A czasem są prostu dwa równorzędne rozwiazania i najwazniejsze, żeby robic cos
                          konsekwentnie i z przekonaniem, a nie wpadać w kompleksy po usłyszeniu jakiejś
                          "dobrej rady"








                          • magdalena_76 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 13:18
                            Oj własnie sobie myślałam o pizzy - że Wam dam przepis na ciasto do pizzy
                            które ZAWSZE wychodzi, a wierzcie, robiłam już w różnych warunkach i piekłam w
                            różnych urządzeniach...
                            3 szklanki maki
                            1 szklanka wody
                            5 dkg drożdży (pół paczuszki)
                            1 łyżeczka soli
                            trochę oleju (??? ze 2 łyżki...dodać nie od razu)
                            Ciacho wyrobić co wymaga trochę siły. W czasie kiedy rośnie przygotowac sobie
                            to, co na wierzch położymy - nie musi długo rosnąć!!!
                            I delikatnie rozłożyć je na posmarowanej niewielką ilością oleju blaszce (jak
                            za dużo, to jest b. mokre ciasto i się ciągnie). Ja daję ketchup bezpośrednio
                            na ciasto. Piec w 220 stopniach ok 1/2 godz - sprawdzać patyczkiem, ma być
                            suchy po wyciągnięciu.

                            Tallitko, mam nadzieję, że nie bedzie tak źle smile Z doświadczenia wiem, że
                            panikuję na ogół przed, a nie w trakcie, kiedy już się trzeba sprężyć i
                            działać - wtedy to już WIEM. Zawsze jest tak, że ile ludzi tyle opinii...
                            • balbinka01 Re: BRZUCHO I JEDZENIE 08.01.04, 13:23

                              a wiecie, że mi w czasie ciąży kompletnie przeszła ochota na pizze? nie mogę na
                              nią patrzeć! może dlatego, że kiedyś po niej 15 minut siedziałam w łaziencewink
                              soooorkawink))

                              ale mam prośbę - piszecie wciąż o tm makaronie z brokułami - błągam - dajcie
                              przepis - jesli oczywiście nie jest znyt trudnywink))))))))))))))
                            • gdakor Jestem! 08.01.04, 13:24
                              • magdalena_76 Re: Jestem! 08.01.04, 13:30
                                Już wróciłaś z EKG?
                                No i co???

                                Ten przepis już pisałam gdzieś wcześniej, zaraz znajdę link smile
                              • gdakor Re: Jestem! 08.01.04, 13:32
                                Przeczytałam całą waszą dyskusję na temat Narutowicza i chyba będę najswieższa,
                                która go widziała od wewnątrz. Właśnie wracam z Narutowicza gdzie byłam na EKG,
                                a przy okazji byłam też na położnictwie (jak wiecie mam tam wśród personelu
                                szpitala rodzinę) i mnie się tam podoba! Czyściutko, ładnie, ciepło....
                                Gdyby nie to, że mam tam kogoś to też bym się zdecydowała na poród tam ze
                                względu na fachową kadrę!
                                EKG jest ok, ale jak mnie pan doktor osłuchał, to stwierdził że to moje
                                serduszko faktycznie niespecjalnie miarowo bije, ale że albo jego taka uroda,
                                albo to ciąża, albo tarczyca (na którą nota bene leczę się chyba od 6 roku
                                życia). Mam zażywać jakieś leki- magnez i coś tam jeszcze, zbadać sobie poziom
                                potasu i magnezu i za miesiąc zrobić echo serca. Tak na serio to nie ma powodu
                                do zmartwień bo nic się nie dzieje ani Dzidzi ani mnie, tylko ta arytmia
                                powoduje mój dyskomfort, gdy np. leżę sobie i serce nagle zaczyna tak szybko
                                bić jakbym przebiegła się po piętrach....No i tyle! Cieszę się ze poszłam bo
                                jestem uspokojona, a jaki przystojny był pan doktor...........wink))
                              • tallita Re: Jestem! 08.01.04, 13:32
                                Gdakorku, czy jesteś juz po EKG ???

                                A może znowu nie wkleiłaś tekstu ? wink)


                                • magdalena_76 przepisy 2 08.01.04, 13:35
                                  Już znalazłam, wklejam obydwa

                                  To jest tak dla 2-3 osób
                                  więc lecimy z koksem:
                                  makaron - wiadomo. Raczej mały - muszelki, rurki itp. z rowkami coby dobrze
                                  sos wchłaniał
                                  brokuły obgotować w słonej wodzie - ilość wg uznania
                                  i sosik: rozpuścić 2 łyżki masła, dodać 1 łyżkę mąki i zaraz zalać rosołkiem z
                                  kostki (1/2 kubka) - bo się przypala. Żeby nie było grudek rozrabiam
                                  trzepaczką (czy to się tak nazywa, to druciane w kształcie gruszki?) Dodać
                                  kubek mleka i niech się chwilę pogotuje, w tym czasie utrzeć lub drobno
                                  pokroić żółty ser - tak garść, im będzie go więcej, tym będzie gęstsze. Dodać
                                  i gotować mieszając, aż się zacznie ciągnąć smile. Doprawić do smaku pieprzem -
                                  lepiej nie solić, bo pozostałe składniki są słone.
                                  Wszystko wymieszać przed podaniem, żeby przeszło smile. Super jest jeszcze z
                                  pokrojoną w kosteczkę wędlinką.
                                  W tym sosie można też zapiekać podsmażoną wcześniej rybkę (bez panierki), ale
                                  wtedy ser sypiemy na wierzchu, żeby się taka warstewka zrobiła.

                                  Przypomniał mi się jeszcze 1 przepis - zupa studencka za 4 złote smile -uwielbiam
                                  1 rosołek z kostki
                                  1 duży por
                                  4 duże ziemniaki
                                  1 serek topiony kremowy
                                  łyżeczka masła
                                  sól i pieprz
                                  Do wywaru z rosołku dodać pokrojony w kosteczkę por i ziemniaki, pogotować dom
                                  iękkości, potem rozciapać serek w miseczce, wymieszać z zupą, dodać masło,
                                  doprawić. I już.
                                  Z grzankami może starczyć za cały obiad bo bardzo zapycha.
                                  Jak chcemy wykwintnie - to zmiksować i z groszkiem ptysiowym.
                                  Lubię zielone jedzenie smile

                                  Własnie taką zupkę mam dziś na obiadeksmile
                                  • balbinka01 Re: przepisy 2 08.01.04, 13:41

                                    Dziękuję bardzo!!!! myślę, ze jutro będę mieć to danie na stolesmile)))))) szkoda
                                    tylko, że to wszystko takie kaloryczne - ehhhhhhhhhhh... ale raz na jakiś czas
                                    można, prawda?smile))))))
                                    • magdalena_76 uciekam 08.01.04, 14:28
                                      kaloryczne niekaloryczne... ale jakie dobre!!! smile

                                      Idę znowu w świat - do okulisty (mam b. lekarski tydzień). Ale będzie heca,
                                      jak mi powie, że wskazana cesarka... ale znowu takiej wielkiej wady wzroku nie
                                      mam!
                                      Całuję mocno
                                      Madzia
                                      • tallita Re: uciekam 08.01.04, 14:47
                                        Magdalenko ! Trzymamy kciuki za pomyślne wieści od okulisty.

                                        Dzięki za przepisy, bo też miałam ich szukać...

                                        Ja na razie chyba sie położę, bo zaczyna mi ciążyć brzucholek (pewnie stąd nazwa
                                        "ciąża") wink)

                                        Ale niedługo do Was wrócę...

    • tallita MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 15:49
      Co prawda nie jest to mój oryginalny pomysł, ale myslę, że możemy go wykorzystać.

      Przyszło mi do głowy, że mogłybysmy sobie zrobić listę krakowskich brzucholków
      (tj. nas) i umieścić ją w pierwszym poście nowego watku (ciężarówki z krakowa
      6). Bo to chyba już niedługo ... wink))
      I miałybysmy stały dostęp do podstawowych informacji o sobie nawzajem.

      O ile oczywiście pomysł się Wam spodoba ...

      Jeśli tak, to proszę, napiszcie, jakie dane chcecie ujawnic, ale pasowałoby na
      liście umieścić przynajmniej nick, imię i przybliżony termin rozwiązania (żeby
      mozna było ustalić jakąś kolejność na liście), może być oprócz tego np. wiek,
      dzielnica Krakowa, albo liczba kilogramów "na plusie" albo cm w pasie, hi, hi...
      Sprawa pozostaje otwarta...
      W ten sposób Magdalena_76 zajęłaby zaszczytne pierwsze miejsce, a nasza
      Madzinka2 prawdopodobnie ostatnie (do czasu zgłoszenia się jakiejś nowej
      przyszłej mamusi...)

      I co wy na to???

      Pozdrowienia dla wszystkich Mam i Brzuszków !!!
      Magda
      • gdakor Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:15
        Bardzo fajny pomysł!!! Oczywiście wysuwam kandydaturę szanownej koleżanki
        Tallity na opiekunkę wyżej wymienionej listy....wink
        Kto jest za, kto przeciw a kto się wstrzymał?....wink)
        • tallita Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:29
          Dziekuję za zaufanie. Niestety coś nie słychać odzewu, poza niezawodnym Gdakorkiem.

          Napisz proszę, jakie dane umieścić, bo coś mi się wydaje, że trzeba by nowy
          wątek zakładać dziś w nocy.

          Gdakorku,
          Czytałam Twoje wrażenia po EKG. I trzymam kciuki, żeby to się nie okazało nic
          poważnego, tylko taka sobie arytmia ciężarnej... A echo serca to (przynajmniej
          wg mnie) takie trochę śmieszne badanie. Jakby lekarz robiacy USG nie wiedział
          gdzie masz brzuch i badał za wysoko... wink
          • gdakor Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:46
            Przystojny pan doktor był tak przekonujący informując mnie, że to nic poważnego
            że nie mogłabym mu nie wierzyć......wink))podobny był do doktora Pawicy z "Na
            dobre i na złe"......wink)
            A co do informacji to ja proponuje imię, nick, wiek, termin rozwiązania,
            ewentualna płeć (imię Dzidziusia)...a co do kg i cm w pasie to to się będzie
            zmieniało jak w kalejdoskopie, wiec jeśli by Tobie to nie robiło różnicy to też
            można podać to ciągłej aktualizacji...wink)
            • tallita Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 16:53
              Aaa... tego Pawicy to Ci zazdroszczę... wink

              Nie wiem, czy to jest mozliwe na tym forum, i chyba nie będę się bawić w ciągłe
              edytowanie wiadomości, w której jest lista. Myslę, że wystarczy, jeśli będzie
              się ją aktualizować przy zakładaniu nowego wątku - to i tak jest dość często.
              Ale jeśli dziewczyny sie nie odezwą, będę musiała trochę pogrzebać w starych
              postach, bo nie pamietam wszystkich danych...

              Ale to w sam raz zajęcie na bezsenną noc (ostatnio nie mogę zasnąć - dla odmiany)

              Bedziesz p[ewnie zaraz zmykać. Powiedz, jak Ci sie podoba w pracy po światecznej
              przerwie. Kiedy wybierasz się na zwolnienie?

              • gdakor Re: MAM POMYSŁ ! 08.01.04, 17:13
                No prawda lecę powoli!
                W przyszłym tygodniu idę do gina i poruszę wiadomą sprawę...wink)
                Do jutraaaa!!!
                Buziaczki!
                Magda
                • tallita Na razie ! 08.01.04, 17:40
                  Do jutra Gdakorku,

                  ja też zmykam karmić moje szczęście.

                  Sprawdzę jeszcze wieczorem, może któraś z domowo - internetowych ciężaróweczek
                  się odezwie...

                  Do poklikania,

                  Buziaczki !!

                  Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                  • madzinka2 boli mnie dół brzusia;(:(((((((((((((((( 08.01.04, 18:26
                    Tak niziutko nad samym łonkiemcryingsad(((((((((((((((((((Ja bardzo chce juz isc na
                    USG zeby cokolwiek wiedziec(sad(((((((((((Ale to jeszcze nie terazsadsad(((((((Za
                    wczesnie-bbbbbbbbuuuuuuuuu!!!!A w lutym mam zrobic cytologie i biocenoze!!!!
                    Boje sie zeby grzebanie tam nie zaszkodzilo nic a nic!!!!!!!!smilesmile)))))A wogole
                    jakiegos smuta dorwalam bo Misiek jeszcze w pracysadsad(((Ja z lekka zmarzłam i
                    nie mam sobie z kim pogadacsadsad((((((Chcialabym zeby kobitki wolne od pracy
                    odwiedziły mnie w mieszkanku!!!!!!!!!Pogadałybysmy sobie zrobilabym kawke i
                    ciacho!!!!!!!!Ciepło ,sympatyczniesmilesmilesmile!!!!!!!Ach wiedziałam ze bedzie mi w
                    ciazy doskwierac samotnosc!!!!!!!I jeszcze ta pora rokusadsad((((((
                    appapapa
                    • tallita Re: boli mnie dół brzusia;(:(((((((((((((((( 08.01.04, 20:24
                      Biedactwo, nasza Madzinka została sama na forum...

                      Bólem dołem brzusia się za bardzo nie przejmuj (ale powiedz o tym lekarzowi na
                      wizycie). Chyba, że jest rzeczywiście bardzo mocny albo masz oprócz tego jakieś
                      inne niemiłe objawy. Wydaje mi się, że to nic złego...

                      Cytologia i biocenoza to podstawowe badania i na pewno nic nie zaszkodzą.
                      Będziemy trzymać kciuki, żeby wyniki były pierwsza klasa !

                      Propozycja spotkania jest jak najbardziej interesująca, ale jesli chodzi o mnie
                      to dopiero w przyszłym tygodniu. Jutro mam wizytę u gina, a wieczorkiem idę do
                      dentysty. sad
                      Ale oczywiście zastanowimy się i na pewno uda nam się jakos spotkać. Jesli nawet
                      nie zawsze będzie nas komplet, to w jakichś podgrupach myslę, że nie będzie
                      problemu.

                      Trzymaj się cieplutko, idę położyc spac moją wiekszą kruszynkę i jeszcze tu zajrzę.

                      A co myslisz o naszym pomysle zrobienia listy na poczatku nowego wątku ??? Co
                      mam napisać o Tobie?

                      Pewnie powstanie dzis w nocy...

                      Buziaczki !!

                      Magda
                      • madzinka2 Madzinka stratuje z danymi:):))))))))))) 08.01.04, 21:55
                        Ostatni bedą pierwszymi-hihihihismilesmile))))))))))))
                        Magdalena, 29.08.78,Kraków-Krowodrza,164cm,49kg(bez przybrania na wadze
                        jeszcze-hahaah),studiuje - Pedagogika, imie meża - Krzysztof,staż małżenski -
                        3 latka, dzieciak nr:1winksmile)))))))), nie pracuje,zawód dietetyczka,własne M4-
                        heheehehsmilesmile,zodiakalna - pannasmilesmile,hobby - sport,muzyka,dietetyka,mężula-
                        hahahasmilesmile))))))
                        Tallitka?!!!!!!cos jeszcze???smilesmile)))))))nie przychodzi mi juz nic do łba-
                        ahhahah!!!!!
                        Dzieki za odpiswinksmileZ brzucholem juz lepiej bo sie wygrzalam pod
                        kocykiemwinksmile))))ja jestem straszny zmarźluch-hahahahsmilesmile))))))
                        Krzysiek caly czas mowi do mnie w lizczbie mnogiejsmilesmile))))Boze jak on sie
                        cieszysmilesmile))az se łezki puszcza skryciewinksmile))))!!!!!!
                        Jak bedziesz wczesniej na forum jutro to nakrecaj tam laseczki na
                        spotkanko!!!!!Ja wpadne jak sie wyspie-hahahahsmilesmile)))
                        sciskamsmile
                        • tallita Re: Madzinka stratuje z danymi:):))))))))))) 08.01.04, 22:15
                          Madzinko !! Zarzuciłas mnie danymi, niestety chyba nie wszystkie umieszczę, bo
                          inne dziewczyny aż tyle informacji nie podały...

                          Dobrze, że brzusio odpuścił.

                          Nie wiem jak to bedzie z porannymi rozmowami, bo ide do gina i pojawie się na
                          sieci dopiero koło 10:00. I zobaczę co myslicie o nowym pomysle. Hi, hi...

                          Zapraszam zatem wszystkie krakowskie ciężaróweczki do nowego wątku, który pojawi
                          sie za chwilę powyżej.

                          Dobranoc...

                          Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka