aztlan
24.03.10, 23:19
Znajome dziecko mieszka z rodzicami w Kenii i chodzi tam do szkoły. Od kilku
tygodni rodzinę, zamieszkałą w Krakowie ( na Kurdwanowie) nachodzi policja i
żąda pokazania dziewczynki ponieważ nie chodzi tutaj do żadnej szkoły. Kiedy
wytłumaczono im dzisiaj, że dziewczynka chodzi owszem, ale do szkoły w
Nairobii w Kenii, zdenerwowany policjant kazał się zdecydować: czy szkoła jest
w Nairobii czy w Kenii

)))))
Jutro pani sekretarka "rejonowej" szkoły dziewczynki dostanie faks
potwierdzający, że dziewczynka do szkoły chodzi. W Kenii

Jest jeden
szkopuł- faks ów, będzie napisany w języku angielskim i opatrzony taką
pieczątką. Miejmy nadzieję, że w szkole ani nazwa Nairobii ani Kenia nikogo
nie zdziwi. O ile oczywiście będą sobie w stanie przetłumaczyć pismo