majkajezyk 04.01.06, 11:38 Mam dwuletnia corke, blyskawicznie lapie nowe slowa ... pomyslalam czemu nie?? Moze macie jakies sprawdzone szkoly. Prosze o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jr30 Re: Angielski dla maluszków 04.01.06, 11:55 a nie myślałaś jeszcze o francuskim? Bo też jest dla maluszków. Wiesz... angielski to już każdy przedszkolny 3 latek zna. Odpowiedz Link Zgłoś
joln Re: Angielski dla maluszków 04.01.06, 16:51 bez sensu komentarz... widzialas takie zajecia na zywo, nie sadze szczerze mowiac? taka nauka to przede wszystkim zabawa, kontakt z innymi dziecmi, nikt chyba nie bedzie wkuwal z dzieckiem slowek. ja zapisalam dziecko do HD wlasnie dla takiej zabawy, nie mam aspiracji, zeby w wieku 3 lat gadala po angielsku, szczegolnie ze jako prawie dwulatka to specjalnie nawet po polsku nie mowi a fakt dzieci "lapia" w mig, moja tesciowa jest rusyscystka i mowi do Igi w duzej czesci po rusku i mala bardzo duzo rozumie, zmeczenia ani zniechecenia nie widze u niej zadnego, Odpowiedz Link Zgłoś
kasia1302 Re: Angielski dla maluszków 04.01.06, 12:23 Witaj, Ja ironizować nie będę. Dwie przyjaciółki mojej dwulatki chodzą do szkoły prowadzonej metodą Helen Doron (z tego co wiem, jest to chyba jedyna metoda dla tak małych dzieci). Rodzice są bardzo zadowoleni, dziewczynki rzeczywiście przyswajają. Spróbować należy, jesli chcesz, a rozsądek Ci podpowie co dalej.Podaję namiary: Kraków Centrum Helen Doron ul. Bronowicka 37-38 tel. [+48] 0 (prefix) 12 638 46 70 tel. [+48] 0 (prefix) 12 429 52 66 e-mail: krakow.aleje@helendoron.com.pl http: www.prolog.edu.pl Kraków Centrum Helen Doron Al. Krasińskiego 21 tel. [+48] 0 (prefix) 12 429 52 66 tel. [+48] 0 (prefix) 12 429 54 77 e-mail: krakow.aleje@helendoron.com.pl Kraków Centrum Helen Doron ul. Starowiślna 17 e-mail: krakow.aleje@helendoron.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jr30 Re: Angielski dla maluszków 04.01.06, 22:26 Droga joln Widziałam takie zajecia na żywo i własnie wściekła jestem że firmy takie jak Helen Doron wyciągają pieniądze i to duże za zajęcia dla dzieci jak się ogłaszają od "1 roku" - gruba przesada. Widziałam że te namłodsze dzieci wcale nie interesowały się tym co ma do powiedzenia pani a raczej to co jest wokół. Naprawdę szkoda pieniędzy. Na zachodzie ludzie znają dobrze jezyki obce i wcale nie zaczynają od przedszkola - dopiero od 1-szej klasy i to jest w sam raz. Odpowiedz Link Zgłoś
joln Re: Angielski dla maluszków 04.01.06, 22:54 zarowno zalozycielka tego watku jak i ja mowimy o 2-latkach, ty o roczniach, a sama przyznasz, ze to spora roznica w tym okresie zycia... przeciez te zajecia to podskoki, tance, malowanki, nowe zabawki, czy to nie fajna zabawa dla dziecka i jeszcze mama, ktore skacze razem z dzieckiem a ze przy okazji uslyszy dog, cat, car to cos zlego a np messy i lippy w tv, mnie sie osobiscie b.podoba, chetnie ogladam z nieruchoma z zachwytu corka a zreszta to moze jestem zboczona jezykowa, jak kazdy filolog Odpowiedz Link Zgłoś
wanilia39 Re: Angielski dla maluszków 05.01.06, 09:24 wszystko, co rozwija dziecko jest dobre, byle - NIE PRZESADZIĆ.... ale to Ty jesteś mama i TY wiesz.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martamaria10 Re: Angielski dla maluszków 05.01.06, 12:22 Jeszcze jakiś czas temu poparłabym mamy, które opowiadają się przeciwko. Sęk w tym, że dzieci najłatwiej przyswajają sobie języki obce nie od 7. ale do 7. roku życia. Potwierdza się to chociażby w przypadku dzieci rodziców dwujęzycznych. Nie jest to moja teoria, lecz lekarki amerykańskiej, która jest neurobiologiem, prowadzi badania w tym zakresie, a jednocześnie sama jest mamą maluszków. Nie mogę podać namiarów, ponieważ jestem w pracy, ale gdyby ktoś był zainteresowany, to sprawdzę w domu. Ja osobiście 2-letniego dziecka jeszcze nie zapisałabym na takie zajęcia, ale zamierzam to zrobić, gdy Ola będzie miała lat 4. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
jessia Re: Angielski dla maluszków 05.01.06, 22:04 ja jestem mama 2-jezycznego szkrabka (pol-ang, 2 lata) ale nie w tym rzecz. Wydaje mi sie, ze po prostu w tym wieku wszystko dla dzieci jest zabawa, wszystko jest ciekawe, czy to jest "nauka", czy tez nie. Im wiecej wiec te niesamowicie chlonne mozgi moga w tym wieku wsysac, tym lepiej. To zostanie na cale zycie, a juz na pewno lepiej, zeby mieli okazje nauczyc sie teraz, przy pluszakach, pileczkach i innych zabawkach, niz sleczac sie nad ksiazkami z grozba zlych ocen jako glowny bodziec w wieku 7-10 lat... Przesadzam, oczywiscie, ale na pewno nie zaszkodzi. Coz to dla nich roznica, czy chodza na angielski, rytmike, czy do piaskownicy? Pozdrawiam jessia Odpowiedz Link Zgłoś