SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH

IP: *.* 07.11.02, 23:08
Cześć Dziewczyny,zamierzam(bo to najbliżej od mojego domku)rodzić w tym szpitalu.Proszę napiszcie co sądzicie ,czego mogę się tam spodziewać ,itp.za wszystkie info będę bardzo wdzięcznaMysiam
    • Gość edziecko: basik_hubert Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 08.11.02, 12:07
      Witaj !Ja rodziałam - właściwie rodziliśmy - w szpitalu kolejowym ponad dwa lata temu i bardzo dobrze to wspominam. Opiekę mieliśmy bardzo dobrą - sympatyczni i kompetentni lekarze położnicy i pediatrzy, bardzo miłe położne i pielęgniarki na noworodkach.Sala porodów rodzinnych jest duża, jasna i ma pełny węzeł sanitarny. Mój mąż mógł zostać z nami po porodzie tak długo, jak chciał. Z odwiedzinami też nie było problemów. Maleństwo mogłam mieć ze sobą prez cały czas z wyjątkiem pierwszej nocy po porodzie (urodziłam o 18.20, więc byłam trochę zmeczona i obolała). Później byliśmy już z małym Hubertem razem :)To chyba jest najważniejsze. Jeszcze jedno - zwykle kobiety , które raz tam rodziły wracają przy kolejnym porodzie :).Polecam więc ten szpital i życzę powodzenia :).Jeśli chcesz widzieć cos jeszcze, to pisz na priva.A może się spotkamy ? Też mieszkam w Ligocie.Pozdrawiam serdecznie :)Basia
      • Gość edziecko: gemma Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 08.11.02, 13:19
        Hmm.. ja może nie mam aż tak miłch wspomnień związanych z tym szpitalem, ale w sumie nie było źle. :) Rzeczywiście, lekarze i położne bardzo mili, nienajlepiej natomiast wspominam dwie pielęgniarki z oddziału noworodkowego. Były wręcz niemiłe, jakby je denerwowała moja niewiedza (a jak miałam się znać na dzieciach, skoro rodziłam moje pierwsze?). Sala do porodów rodzinnych przyjemna, położna w trakcie pierwszej fazy porodu przychodziła co jakiś czas sprawdzić tętno dziecka i rozwarcie, generalnie mieliśmy ciszę i spokój. :) W trakcie parcia trzeba leżeć - to minus. Plusem natomiast jest to, że w Kolejowym nie ma problemu ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, jeśli byś takie chciała. Z tego, co wiem, w większości szpitali za znieczulenie na życzenie płaci się kilkaset zł, a my zapłaciliśmy tylko 100 (m.in. dlatego, że chodziliśmy tam do szkoły rodzenia).W sumie polecam. Bez oporów poszłabym tam teraz rodzić drugie dziecko. Ale wtedy, przy pierwszym, miałam tam trochę za mało pomocy już po porodzie. Ale może miałam pecha... :what:POzdrawiamgemma
        • Gość edziecko: mysiam Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 18.11.02, 11:20
          Cześć Mamuśki,Wielkie dzięki za info na temat tego szpitala.Wasze posty skłaniają mnie do porodu właśnie w nim.Mimo wszystko mam wciąż wiele wątpliwości -ale jeszcze trochę czasu,więc mam nadzieję ,że te moje wątpliwości znikną ....albo się nasilą.Ostatnio byłam na zajęciach w szkole rodzenia i przeraziłam się ....Co prawda nie uczestniczyłam w tej dyskusji ale skrzętnie chłonęłam wszystkie uwagi.Chodzi mianowicie o kwestnię wyboru lekarza(opłaconego),który miałby uczestniczyć przy porodzie jak i własnej ,opłaconej położnej.Większość przyszłych mam ma już "zaklepany" taki ustawiany poród-bo podobno bez tego będą nami pomiatać.....Nie wiem jak to będzie ,bo urodzę po raz pierwszy ,ale nie jest to chyba konieczne ?????!!!!!!!Swoją drogą wszyscy narzekamy ,że lekarze biorą "w łapę" ale...to my sami ich do tego przyzwyczajamy.Ja póki co nie zamierzam nikogo opłacać -przecież może stać się tak ,że urodzę wcześniej i mój lekarz i położna opłacona nie pojawiąsię wtedy przy mnie .Nie chodzi o to ,żę mnie nie stać ale czy warto i należy???Mama i 28 tyg. brzusio-strasznie ruchliwe
      • Gość edziecko: bogna Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 10.11.02, 15:10
        My także rodziliśmy w tym szpitalu. Zadaliśmy sobie trochę trudu, żeby tam dojechać - mieszkam 40 km od Katowic (w stronę Krakowa), ale warto było. Dlaczego wybraliśmy ten szpital? Nigdy nie słyszałam do nikogo złych opinii o nim, moja znajoma urodziła tam dwoje dzieci. Nie żałuję tego wyboru. Faktem jest, że zapłaciłam lekarce za poród (przyjechała z domu na mój telefon, dzwoniłam do niej o 3 nad ranem), zapłaciłam za poród rodzinny i położnej (w sumie wyszło to 700,00), ale WARTO BYŁO!!! Lekarka i położna nie opuszczały mnie przez cały poród, dostałam wszystko co można , aby poród przebiegał szybciej i był lżejszy. Gdy słyszę opowieści moich koleżanek o swoich porodach - to czasem włos jeży mi się na głowie! A ja jestem zachwycona swoim porodem i gdy będę rodzić drugie dziecko to tylko tam.bognaps. Ja też rodziłam 2 lata temu i też mam synka Huberta.
        • Gość edziecko: basik_hubert Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 12.11.02, 11:13
          Witaj Bogno !Może jeszcze mieszkasz w Ligocie na Zadolu i jesteśmy sąsiadkami ? :)) Kiedy rodziłaś ? Ja we wrześniu.Pozdrawiam serdecznie !Basia
          • Gość edziecko: bogna Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 13.11.02, 01:54
            Huberta rodziłam w listopadzie 2000 r. Mieszkam w Bukownie, koło Olkusza. Przez 5 lat pracowałam w Katowicach, znam trochę Ligotę. Jeśli masz ochotę napisz do mnie na priv.Bogna
            • Gość edziecko: basik_hubert Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 13.11.02, 09:23
              Dziękuję :) Chętnie napiszę.Moje pytanie wynikało stąd, że mam sąsiadkę, która też ma synka Huberta, ale trochę starszego, bo rodziła bodajże w maju i też w kolejowym.Wygląda na to, że w 2000 r. urodziło się w tym szpitalu co najmniej kilku Hubertów :) :) :) Imię chyba robi sie opularne.Pozdrawiam :)
    • Gość edziecko: zwiewna Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 20.11.02, 11:19
      Cześć Mysiam!Ja także mieszkam na Ligocie, na razie nie jestem w ciazy ale może już niedługo, kiedyś przeczytałam artukuł w Dzienniku Zach. na temat własnie tego szpitala i to przesądziło, jak nam się uda totam właśnie chcemy rodzić.czy mogę do ciebie napisać na priv????zwiewna
      • Gość edziecko: mysiam Re: SZPITAL KOLEJOWY W KATOWICACH IP: *.* 20.11.02, 12:09
        Hej Zwiewna,Ja też czytałam ten artykuł w Dzienniku zachodnim-i to właśnie on spowodował ,że zaczęłam poważnie myśleć o tym szpitalu.Obejrzałam sobie już porodówkę we wrześniu -jest barzo przyjemnie.Czekam na e-maila na privapozdrowionka,mysiam
Pełna wersja