pingwinj 19.03.07, 10:21 gdzie w Częstochowie spotykają się młode mamy z dziećmi? czy jest takie miejsce? a może same je swtórzmy? piaskownice i place zabaw to przecież nie koniec możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 10:30 ubiegłaś mnie, ja o tym myslę już bardzo, bardzo długo, jest niby to osiedlowe centrum zabaw przy Niepodległości ale jakos mnie to nie przekonuje, bardzo mi brakuje takich miejsc, idzie lato pomyślmy o czymś popieram każda inicjatywe Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 10:39 no to teraz pomyslimy we dwie a moze jeszcze się ktoś dołączy. ja nie jestem z Częstochowy. mieszkam tu od października, wiec nic nie wiem na temat tego centrum, nawet nie wiem gdzie jest ulica Niepodległości. moze znajdziemy jakiś lokal w domu kultury np. nie wiem, mam milion pomysłow. jest tu jakas kawiarnia przyjazna mamo i dzieciom? moze jakas dałaby sie namowic na wspolprace? znasz jakies fajne miejsce? moze warto udac sie do kina z pomyslem seansow dla matek z dziecmi, tak jak to jest w wiekszych miastach (Poznan, wawa, Kraków, Gdańsk...). zróbmy coś dla nas i naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 11:04 jedyne kino to Cinema City - to juz pewnie wiesz kawiarnia - szczerze mówiąc nie bardzo widze tu jakies przyjazne dzieciom - jest w cz - wie lokalna siec kawiarni Consoni - może oni by poszli na cos takiego co do Centrum Zabaw to jest to taka hala z różnymi przyrzadami do zabawy, basenami z piłeczkami, itp. jest tam tez miejsce dla mam gdzie moga poplotkować i napić sie kawy, bo centrum zapewnia opieke nad dziećmi ja myślałam żeby znaleźć jakiś fajny klub na którymś z osiedli, wynająć tam salkę urządzić ja jakoś przytulnie i próbowac zapraszać mamy do współpracy, moze któras zgodziłaby się poprowadzić cos w rodzaju przedszkola, a jeżeli nie to po prostu dzieci by sie bawiły a my ploteczki, wymiana doświadczeń, moze jakies degustacje przygotowanych przysmaków, lekcje angielskiego dla starszych dzieci; mozna by jakies symboliczne opłaty wprowadzić to udałoby sie może coś więcej zorganizować. Taka inicjatywa to było zawsze moje marzenie ale mnie fundusze blokują Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 11:23 krok po kroku i dojdziemy do celu. moj pomysł jest podobny. jak tylko wyzdrowieje moj synek zaczne sie za czyms rozgladac na swoim osiedlu (1000-lecie). co do kawiarni to myslalam o takim miejscu gdzie moglbysmy sie spotkac, zorganizowac cos dla dzieci, wypic kawe i zjesc ciastko, przewinac i nakarmic dziecko. kazda z nas przyniosłaby jakies zabawki, ksiazeczki, tak zeby od razu nie wystraszyc wlasciciela kawiarni kosztami. jesli masz, a zapewne masz kolezanki mamy to rozpusc wici. ja napisałam list do warszawskiej fundacji MaMa i do czestochowskij gazety wyborczej (moze pomoga w zorganizowaniu akcji:mama w Częstochowie). Odpowiedz Link Zgłoś
utunia Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 11:49 Witam Panie! Ja też częstochowianka... Na Północy jest podobny "małpi gaj", lecz nie mam w nim miejsca na plotki dla mam. Jak się zrobi ciepło pozostają place zabaw na Promendzie. Ale co zrobić jak będzie deszcz? Odpowiedz Link Zgłoś
samanta05 Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 13:21 to taka duża wieś nie ma fajnego miejsca, zeby isc z dzieckiem i poplotkowac (niefajnego tez nie znam). w mojej okolicy to nawet na spacer nie ma za bardzo gdzie sie wybrac, na promenade moze bym sie wybrala raz na jakis czas jak pogoda dopisze. Moze jednak ktos zna takie miejsca przyjazne matkom z dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 14:18 mamulinka2 napisała: > ubiegłaś mnie, ja o tym myslę już bardzo, bardzo długo, jest niby to osiedlowe > centrum zabaw przy Niepodległości ale jakos mnie to nie przekonuje, A dlaczego Cię nie przekonuje? Moim zdaniem miejsce jest świetnie zorganizowane. www.magicznakraina.com.pl/ Dzieciaki w prawie każdym wieku (no, może poza tymi jeszcze mało mobilnymi mają megarozrywkę, a rodzice przy stolikach mogą wypić bardzo smaczną kawę i pogadać. Kilka razy umawiałam się tam z koleżankami i zawsze to był fajnie spędzony czas. Jestem już raczej "starą" mamą, bo moje córki mają 10 i 6 lat, poza tym nie mam za wiele czasu w tygodniu na wypady z dziećmi, ale gdy były mniejsze i więcej czasu spędzałam w domu, to prawie codziennie chodziłyśmy na Promenadę (dwa place zabaw), albo rowerami jeździłyśmy na na Parkitkę, gdzie jest bardzo duży i fajny plac. > bardzo mi > brakuje takich miejsc, idzie lato pomyślmy o czymś popieram każda > inicjatywe Takich miejsc brakowało mi, dopóki ktoś nie wymyślił Magicznej Krainy właśnie i jedyny jej mankament to to, że jest tylko jedna, bo nie wszyscy mają do niej blisko, no i bywa tam czasem dość tłoczno. Ale wiosną, czy latem, kiedy szkoda siedzieć w murach bez problemu można się skrzyknąć i umówić gdzieś w plenerze. Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 16:32 na głównej stronie magicznej krainy widać jak mamy spędzają czas- siedząc samotnie przy stoikach. nie o takie miejsce mi chodzi. i tak jak napisałam wcześniej piaskownica i plac zabaw to chyba nie koniec możliwość. może warto spedzac bardziej twórczo czas, w towarzystwie dzieci i ich mam. Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 16:45 > może warto spedzac bardziej twórczo czas, w towarzystwie dzieci i ich mam. To zapytam czym będzie się różnić spotkanie mam i dzieci w kawiarence Consoni od spotkania w takiej Magicznej Krainie? I co Twórczego można z dzieckiem robić w Consoni, gdzie są same stoliki? Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 16:36 a oprócz consomi w jakiej kawiarence jeszcze chciałybyście się spotkać wraz z dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 16:53 nie napisałam nic o tworczym spedzaniu czasu w consomi. Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: do mam z Częstochowy 19.03.07, 21:04 > może warto spedzac bardziej twórczo czas, w towarzystwie dzieci i ich mam. > a oprócz consomi w jakiej kawiarence jeszcze chciałybyście się spotkać wraz z > dziećmi? No wiesz, na podstawie tych dwóch wypowiedzi można chyba wyciągnąć taki wniosek, prawda? A jeśli w Consoni zamierzacie tylko plotkować w towarzystwie swoich dzieci, to może jednak warto pomyśleć o bardziej twórczym spędzaniu czasu z nimi, bo na kawiarnianych plotach mogą się zwyczajnie nudzić. Już dobrze, nie będę się więcej narzucać ze swoimi trywialnymi pomysłami Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 08:13 Consoni to był tylko przykład kawiarenki, poza tym nie wiem w jakiej innej mozna sie spotkać z dziećmi - w wiekszości tych, które znam pali sie papierosy..... Poza tym troche trudno mi jest wyobrazic sobie twórcze spędzanie czasu w kawiarni, twórcze moga byc spotkania o których pisałam wyżej, np. w domu kultury, i takie jakie same wymyslimy Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 08:32 Dziewczyny zakładanie takiego wątku, gdy wiosna za oknem , wstydźcie się Ja mieszkam przy Promenadzie, nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na relaks dziecka, jak plac zabaw. Jest w pobliżu coś w rodzaju małpiego gaju, ale, prawdę mówiąc, nigdy tam nie byliśmy. A gdy nie ma pogody ... jest Conssoni, rzecz jasna A jak nie, to zabawki w domu, towarzystwo też się zawsze znajdzie I nie wiem, czy gdyby powstało jakieś super specjalne miejsce ..., czy bym tam często zaglądała ...? Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 09:00 w kawiarni czy ksiegarnio-kawiarni mozna zorganizowac cotygodniowe spotkania dla mam i dzieci. i co mozna robić tworczego? mozna zrobić spotkanie z bajką, mozna robić kukiełki, mozna zorganizowac spotkani z kims. mamy moga w tym uczestniczyć. chodzi mi o to,k zeby i mamy i dzieci wyszły z domu, placu zabaw, z piaskownicy, żeby miały możliwośc spedzenia czasu inaczej (a dla mnie robienie kukiełek to zupełnie inny rodzaj spedzani czasu niz piaskownca czy małpi gaj). taki lokal mozna "zmienic" na ten jeden dzien w tygodniu (oczywiscie trzeba najpierw znlezc takie miejsce) na mejsce spotkan i zabaw, i stoliki w tym zupelnie nie przeszkadzaja. a pytałam o inne kawairnie, bo chciałabym poszukac kontaktu z takimi lokalami i zapytac czy poszliby na wspolprace. oczywiscie spotkania w domu kultury sa swietnym pomysłem i fajnie byłoby go zrealizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 09:17 A ja mam trochę wrażenie że za dużo tu kombinowania Oczywiście, jeśli znajdziecie takie miejsce i uda wam się zorganizować te cotygodniowe spotkania, to super i szczerze zyczę powodzenia ale ... Ale dyskredytowanie piaskownicy jest naprawdę nie na miejscu! A juz zupełnie serio to uważam, że dziecko, które chodzi do przedszkola (no, jeśli ma robić kukiełki to rozumiem, że w wieku mocno przedszkolnym ma być) ma pod dostatkiem "twórczych" zajeć. I wiem, że jak tylko będzie jakaś tam znośna pogoda, to moje dziecko będzie najszczęśliwsze jeśli będzie mogło pojeździć na rowerku i/lub porysować kredą i/lub pobawić się na placu zabaw. A jak będzie cieplej to ... piaskownica, a jakże Gdy na dworze zimno, zapraszamy gości do domu albo umawiamy się w lodziarni, albo w teatrze (on dobra, to najrzadziej); Dzieci naprawdę nie potrzebują do szczęścia wiele więcej Odpowiedz Link Zgłoś
abosa aaaaaaaaaaaaa 20.03.07, 09:19 a gdy ciepło i pada to ... kalosze + kałurze, ... mmmmmarzenie Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 09:37 my nie dyskredytujemy piaskownicy, placów zabaw i biegania po kałużach, a pingwinji miała na myśli coś innego, wydaje mi sie że tez bardziej przyjaznego mamom, na takich spotkaniach twórczo moga spędzać czas i mamy i dzieci, niekoniecznie dzieci w wieku przedszkolnym Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 09:43 no to w jakim, bo już się pogubiłam... ? Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 10:20 absolutnie nie mam nic przeciwko piaskownicom, placom zabaw, kałuzom, blotu, jedzcie na rowerze, zamokom na piasku itp. takie spotkania sa alternatywa. nie zamierzam nikogo przekonywac, ze takie spedzanie czasu z dzieckiem jest lepsze, fajniejsze, ciekawsze, twórcze czy jakkolwiek to jeszcze mozna nazwać. jestem mama siedzaco w domu. chce z niego wyjsc, z dzieckiem, niekoniecznie na plac zabaw.tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 10:28 > jestem mama siedzaco w domu. chce z niego wyjsc, z dzieckiem, niekoniecznie na > plac zabaw.tyle. to zasadniczo inaczej niż ja ja nie mam nic przeciwko "specjalnym miejscom" tyle że nie bardzo widzę szansę, aby się utrzymały, ale to z perspektywy mamy pracującej Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 10:41 dzwoniłam przed chwila do Babiego Lata. Jedna z właścielek przystała na propozycje. Udostępni nam lokal w poniedziałek przed południem. Naszym zadaniem jest zorganizowanie czasu dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 10:54 szkoda ze przed południem bo ja tez jestem mamą pracującą Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 10:57 mysle, ze godzine bedzie mozna przesunąc. Odpowiedz Link Zgłoś
utunia Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 11:06 dajcie znać na forum, z chęcią dołączymy Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 11:45 no właśnie dajcie znać; może by to przesunąć na 16? chętnie bym przyszła albo w sobotę; moje gg: 917871 Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 13:31 Nie wiem, czy jesteście świadome, że do Babiego Lata nie są wpuszczani mężczyźni, tzn. mogą wejść, ale pod warunkiem, że założą damską perukę, więc jeśli jesteście mamami synków, to zapytajcie najpierw właścicielkę, czy ma takie malutkie rozmiary manager.money.pl/strategie/case_study/artykul/babie;lato;-;udany;biznes;kobiet;pracujacych,19,0,168211.html Odpowiedz Link Zgłoś
czestochowianka33 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 14:33 Przychylam się do wypowiedzi Wegetki co do peruka poza tym co ciekawego można zorganizować w Babim Lecie? bez odpowiedniego wystroju, rekwizytów, menu itd czyli solidnego przygotwania przedsięwzięcia - to będzie mało atrakcyjne. Odsyłam do kawiarenki dla dzieci w Wawie o nazwie Koffi - to ma według mnie sens. Poza tym jest to raczej inicjatywa na zimowe miesiące, teraz podobnie jak niektóre mamy - najchętniej zabieram swoje dziecko na świeże powietrze - wycieczki rowerowe do najbliższych lasów, po parku jasnogórskiego (chwilowo niestety remont), hulajnoga. Zupełnie wystarczy przedszkolakowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 14:40 nie rozumiem czemu wszystkie piszecie o dzieciach w wieku przedszkolnym - dzieci w tym wieku maja naprawde duzo mozliwości; mnie np. chodzi o mamy z małymi dziećmi - ja mam np. 14 - miesiecznego synka - co takie dziecko moze robic w piaskownicy? A tak wogóle to popatrzcie przez okno - dzisiaj do parku? ja nie idę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 14:43 No, nie wiem... 14-miesięczniak raczej nożyczkami kwiatka nie wytnie, klejem nie sklei, w skupieniu czytanej bajki nie wysłucha. A o czyms takim własnie mówi autorka wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 14:47 zgadza się, ale mój synek chętnie acz niezgrabnie pobawi sie z innymi dziećmi, tzn będzie próbował nawiązywac z nimi kontakt dotykając i przytulając je oraz niezgrabnie bawiąc sie zabawkami; Natomiast, przynajmniej na razie, na rowerku nie jeździ a w piaskownicy może sobie jedynie piasku podjeść Odpowiedz Link Zgłoś
czestochowianka33 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 14:58 ja wolę jak mój synek nie przytula się z innymi dziećmi - zawsze potem łapie katar i wiruska Odpowiedz Link Zgłoś
abosa obok tematu... 20.03.07, 15:03 takie łapanie ma swoje dobre strony: idąc do przedszkola dziecko jest już solidnie zahartowane i nie prowokuje mamy do pisania na forum rozpaczliwych postów w stylu: "jak uodpornić??" Odpowiedz Link Zgłoś
czestochowianka33 Re: obok tematu... 20.03.07, 15:11 nie jestem za 'łapaniem' na siłę - zawsze można złapać solidne paskudztwo przekształącające się w zapalenie płuć i sepsę na przykład w rezultacie. a rozpaczliwe posty są zawsze - lepiej uodparniać właśnie w plenerze...i unikać wirusków i chorób przedszkolnych... Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 15:05 A ja odnoszę wrażenie organizowanie takich spotkań ma na celu bardziej zaspokojenie ambicji mam, niż faktycznych potrzeb ich dzieci. mamulinka2 napisała: > Natomiast, przynajmniej na razie, na rowerku nie jeździ a w piaskownicy może > sobie jedynie piasku podjeść 14-miesięczne dziecko może już jeździć na rowerku trójkołowym, popychanym przez rodzica, w piaskownicy spokojnie też może się pod nadzorem pobawić (oczywiście przy sprzyjającej pogodzie). Nie wiem dlaczego sądzisz, że z takim dzieckiem niewiele można robić w plenerze. Odpowiedz Link Zgłoś
czestochowianka33 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 15:08 może też z powodzeniem kopać piłkę, jeździć w siodełku rowerowym z mamą lub tatą... Odpowiedz Link Zgłoś
czestochowianka33 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 14:56 niech pomyślę...w paiskownicy można chyba zrobić babkę z piasku? szczerze mówiąc czasami też się zastanawiam skąd bierze się dziecięca fascynacja piaskiem a jedyny wniosek jest taki że nie słabnie z wiekiem - zaczyna się właśnie jak tylko dziecko zaczyna siedzieć. ja akurat mam luksus podwórka i własnej piaskownicy - którą mój maluch miał zainstalowaną w wieku dokładnie 1 roku i 2 miesięcy po powrocie z wakacji nad morzem i obserwacjach entuzjastycznych reakcji na piasek. A w Babim Lecie co zaproponujesz 14- miesięcznemu bobasowi który słabo chodzi? chyba tylko przerzucanie zabawek, bo w tym wieku ani kukiełki, ani instrumenty - ani bajki czytane. jak chcecie pogadać i jednocześnie zająć dzieci - to każdy plac zabaw w stylu promenady lub magicznych krain. Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 15:10 czestochowianka33 napisała: > Przychylam się do wypowiedzi Wegetki co do peruka poza tym co ciekawego można > > zorganizować w Babim Lecie? bez odpowiedniego wystroju, rekwizytów, menu itd > czyli solidnego przygotwania przedsięwzięcia - to będzie mało atrakcyjne. > Odsyłam do kawiarenki dla dzieci w Wawie o nazwie Koffi - to ma według mnie > sens. Poza tym jest to raczej inicjatywa na zimowe miesiące, teraz podobnie jak jestem z warszawy i co sobote chodziłam ze swoim 3 miesiecznym synkiem i 6 letnia corka przyjaciółki do klubokawiarni na spotkania dla dzieci i rodziców. nie było odpowiedniego wystroju, były zabawki, ciastka, sok i owoce, były bajki, ksiazeczki, kredki. dzieci miały zabawe na 2h, a ja z 3 miesiecznym dzieckiem na reku miałam mozliwosc porozmawiania z innymi rodzicami. i spotkania takie miały miejsce w kazdy łikend, przez cały rok. sa rodzice, ktorzy pojda z dzieckiem do piasku, i sa tacy, ktorzy wybiora inna forme spedzenia czasu. > > Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 15:19 widze, ze temat głowny schodzi na trzecie tory. kazda z nas moze spedzac czas z dzieckiem jak chce - zaspokajajac swoje ambicie w kawiarni (jak twierdzi wegatka) lub w piaskownicy, na placu zabaw, na rowerze. nikogo nie mam zamiaru namawiac, przekonywac i ciagnac za wlosy, ze bedzie fajniej czy lepiej. jesli spotkanie dojdzie do skutku przyjdzie ten kto bedzie miał ochote. tu nie ma nic na siłe. Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 15:46 pingwinj napisała: > widze, ze temat głowny schodzi na trzecie tory. > kazda z nas moze spedzac czas z dzieckiem jak chce - zaspokajajac swoje ambicie > > w kawiarni (jak twierdzi wegatka) lub w piaskownicy, na placu zabaw, na rowerze Wiesz, nie zrozumiałaś mnie chyba. Ja swoje ambicje zaspokajam w inny sposób, niekoniecznie ciągając dzieci po kawiarniach, bo zwyczajnie będą się tam nudzić. Na ploty zdecydowanie bardziej wolę umówić się bez dzieci, niż pod przykrywką rzekomo cudownie spędzanego z nimi czasu udawać, że robię coś niebywale ambitnego. A jeśli chcę zrobić dzieciom przyjemność, to swoje ambicje odstawiam na bok i zabieram je tam, gdzie lubią i gdzie będą się naprawdę świetnie bawić, i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przy tej okazji również miło pogadać z innymi mamami. Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 15:56 wiesz, zrozumiałam Cie doskonale. i nie bardzo rozumiem co ambicja ma do zorganizowania czasu i dzieciom i sobie. z drugiej storny skad masz pewnosc, ze Twoje dzieci nudziy by się na takim spotkaniu?miały okazję kiedykolwiek na czyms takim być? nasze wizyty we wspomnianej klubokawiarni i z Mufki były udane i bez nudy. nie widziałam dziecka, ktore by sie nudziło, a troche dzieci tam było. jak juz wspomniałam wczesnije nie zamierzam nikogo przekonywac. zastanawiam sie tylko dlaczego tak negatywnie podchodzisz do czegos czego nie sprobowałaś (no chyba, ze byłas na takim spotkaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczkowa1 Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 16:18 Ja jestem jak najbardziej za!Chcialabym zeby moje dziecko mialo troche kontaktu zrowiesnikami a i nie ukrywam i ja chetnie spotkalabym sie z jakimis milymi mamamimozemy na poczatek spotkac sie w magicznej kraine,poznac sie,poznac nasze dzieci ze soba i pogadac o pozniejszym ewentualnym zorganizowaniu czsu naszym pociechom.Pomyslimy nad "zorganizowaniem" jakiegos lokalu na pochmurne dni a w sloneczne mozemy spotkac sie na ktoryms z wiekszych placow zabaw czy zorganizowac wycieczke do lasu czy do Olsztyna.Chcialaym napisac jeszcze na basen ale niestety KB za gleboki a basen na Rakowie w remoncie Pozdrawiam wszystkie mamy pozytywnie nastawione do zycia. Pingwinj, moze na forum czestochowa twoj post odnioslby wiekszy skutek Moj synek ma 21 miesiecy Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 22.03.07, 09:26 misiaczkowa1 napisała: > Ja jestem jak najbardziej za!Chcialabym zeby moje dziecko mialo troche kontaktu > > zrowiesnikami a i nie ukrywam i ja chetnie spotkalabym sie z jakimis milymi > mamamimozemy na poczatek spotkac sie w magicznej kraine,poznac sie,poznac > nasze dzieci ze soba i pogadac o pozniejszym ewentualnym zorganizowaniu czsu > naszym pociechom.Pomyslimy nad "zorganizowaniem" jakiegos lokalu na pochmurne > dni a w sloneczne mozemy spotkac sie na ktoryms z wiekszych placow zabaw czy > zorganizowac wycieczke do lasu czy do Olsztyna. to kiedy i o ktorej w magicznej krainie? kto jest chętny? Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 16:41 pingwinj napisała: > wiesz, zrozumiałam Cie doskonale. > i nie bardzo rozumiem co ambicja ma do zorganizowania czasu i dzieciom i sobie. Czytając ten wątek odnoszę wrażenie, że masz potrzebę zorganizowania czegoś, tylko sama jeszcze nie do końca wiesz czego i że organizowanie samo w sobie bierze górę nad jego sensem. Ja nie mam nic przeciwko takim spotkaniom i owszem, nawet na początku sama miałam ochotę, ale jak przeczytałam, że plac zabaw jest be, piaskownica be, Magiczna Kraina, która jest świetnie przygotowana do tego typu spotkań i w której nigdy nie byłaś, a widziałaś ją tylko na stronie internetowej też jest be, bo zobaczyłaś na zdjęciu matki samotnie siedzące przy stoliku (co wcale dla nikogo nie musi być normą, bo można też siedzieć z dziećmi, znajomymi i miło rozmawiać oraz robić masę innych rzeczy), to właśnie doszłam do wniosku że jest to trochę przerost formy nad treścią. Zaczęłam odnosić wrażenie, że najważniejsze jest to, żeby spotkać się w KAWIARNI, bo inne miejsca bardzo lubiane przez dzieci i stworzone dla nich pachną już banałem. Jak pisałam wcześniej, nie mam nic przeciw takim spotkaniom, tylko uważam, że organizowanie ich w KAWIARNI zupełnie niedostosowanej do dzieci i znoszenie tam dziecięcych gadżetów nie jest najlepszym pomysłem. Dużo mądrzej byłoby np. rozejrzeć się za jakimś pomieszczeniem w osiedlowych klubach spółdzielni mieszkaniowych w których odbywają się przeróżne zajęcia dla dzieci. W takich miejscach z pewnością dzieci będą sie czuć o wiele swobodniej niż w zagraconej stolikami i krzesłami kawiarni. Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinj Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 17:11 w którym miejscu zostało napisane/napisałam, że piaskownica be itd.??? ja odnosze wrazenie, ze znakomicie wychodzi Ci nadinterporetacja tekstu. napisałam, że nie zamierzam nikogo do nieczego przekonywac. moja forma przerosła tresc, trudno, co robic. zapewne jakos sobie z tym poradze. ze swoimi ambicjami i ciaganiem dziecka koniecznie po kawiarni napewno tez. zycze milego, aktywne i tworczego spedzania czasu z pociechami. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: do mam z Częstochowy 20.03.07, 17:49 Rozejrzyj się dobrze po mieście. Może jest dużo więcej mżliwości spędzenia fajnie czasu z dziećmi niż Tobie się wydaje ? Może jakieś Domy Kultury albo Biblioteki prowadzą zajęcia dla maluchów? Gdzie razem - twórczo moglibyście spędzić czas przy śpiewaniu, klejeniu, lepieniu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
aaila Re: do mam z Częstochowy 21.03.07, 13:41 Witam! Uważam, że jeśli ktoś ma ciekawe pomysły i chęci żeby je zrealizować, to warto spróbować!!! Chętnie się przyłączę, sama myślałam o czymś takim. Mieszkam na Północy i mam 17-miesięczną córeczkę + drugie Maleństwo w drodze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mikita10 Re: do mam z Częstochowy 21.03.07, 16:38 Witam Wszystko zależy do wieku dziecka. z 3 m-cznym można sobie spokojnie w knajpce posiedzieć, z 6 latką - spokojnie pogadać przy stoliku w Magicznej Krainie. Ja mam dwulatka, wypicie kawy w jakiejś kafejce graniczy z cudem, w Magicznej Krainie - jak jestem z mężem to mam szansę na pogaduchy, inaczej to tylko bieg zostaje. Moja koleżanka w Płocku chodzi na takie zajęcia dla dzieci - godzina, dwie, wspólne zabawy, piosenki itp. Dla dwulatka, to super sprawa i na takie coś chętnie bym się pisała, gdybyście wiedziały gdzie takie coś jest organizowane. A z basenem - szkoda słów, mam ten sam problem. Chciałabym pochodzić, a nie mam pojęcia gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikita10 Re: do mam z Częstochowy 21.03.07, 16:39 I niestety, ale dla mnie spotkanie "do południa" odpadają. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Mikita :) 22.03.07, 12:14 No ja własnie o czyms takim napisałam TU: Bo ja z Płocka jestem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=59283888&a=59381101 U Was tez na pewno takie zajęcia gdzieś są. Popytaj. Odpowiedz Link Zgłoś