Gość: BRO
IP: *.anonymouse.org
15.09.09, 00:36
CZĘŚĆ I
OTO CO SĄDZĄ M.IN. RODZICE UCZNIÓW SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 51 O
BARBARZE BRATEK, DYREKTORCE SZKOŁY OD 1 WRZEŚNIA 2008 ROKU.
Warto przeczytać do końca.
Gazeta Wyborcza
„Rodzice w szkole rosną w siłę” - 2009-07-28, ostatnia aktualizacja
2009-07-28
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,6869794,Rodzice_w_szkole_rosna
_w_sile.html
Ten artykuł jest stronniczy.IP: 149.156.121.*
Gość: Krzysiek 29.07.09, 12:25 Odpowiedz
Dla wyjaśnienia.
Szkoła podstawowa jest samorządowa. W murach tej szkoły działa
niepubliczne gimnazjum. Zarówno szkoła podstawowa jak i gimnazjum są
finansowane przez starostwo.
Dopóki była Poprzednia dyrektorka to gimnazjum nie ponosiło ŻADNYCH
kosztów utrzymania szkoły. Nie płacili za ogrzewanie, elektryczność,
wynajem sal, nawet nauczyciele gimnazjum nie dyżurowali na
przerwach, nie mówiąc już o jakiś remontach. Gdyby któremuś z dzieci
gimnazjum coś się stało to odpowiadała by za to dyrektorka szkoły.
Dodatkowo w szkole działały dodatkowe kursy, zajęcia pozalekcyjne
prowadzone przez prywatne firmy. Opłata roczna za wynajęcie sali dla
takiej zewnętrznej firmy wynosiła 30zł i nie było to uregulowane
żadnymi umowami!!
Ponieważ Szkoła podstawowa ma ograniczoną liczbę sal przez uczniów
prywatnego gimnazjum to dzieci nawet z pierwszej i drugiej klasy
musiały chodzić na druga zmianę nawet do godziny 18:00.
Czyli rodzice tych dzieci musieli zapewnić im opiekę w godzinach
przedpołudniowych.
Poprzednia dyrektorka oraz jej koledzy i koleżanki dorabiali sobie w
gimnazjum.
Ponieważ gimnazjum nie ponosiło żadnych kosztów związanych z
utrzymaniem budynku to znajomi poprzedniej dyrektorki mogli
otrzymywać znacznie wyższe wynagrodzenie za lekcje niż nauczyciele
podstawówki.
Z uwagi na nieproporcjonalnie w stosunku do ilości uczniów wysokie
koszty utrzymania w szkole podstawowej nie były dokonywane żadne
remonty. Standardem były okna zabite deskami bo brakowało na
szklarza.
Podsumowując w murach szkoły podstawowej działało gimnazjum prywatne
którego celem było wyciągnięcie kasy kosztem małych dzieci.
Mniej więcej rok temu nastąpiła zmiana dyrektora. Nastąpiły zmiany
które nie przypadły do gustu nauczycielom, poprzedniej dyrektorce i
zewnętrznym firmom. Teraz koszty utrzymania ponoszą także gimnazjum
i zewnętrzne firmy - około 3 tys miesięcznie. Rozpoczęto remonty
klas i sanitariatów.
Szkoła jest na terenie osiedla które bardzo szybko się rozwija (nowe
bloki) i w tym roku zapisało się do niej prawie dwa razy więcej
pierwszoklasistów niż w poprzednim. Szkoła nie ma prawa nie przyjąć
ucznia podstawówki z jej rejonu. Teraz dyrektorka ma dwa wyjścia
albo stworzyć 50 osobowe klasy dla pierwszaków albo wypowiedzieć
umowę prywatnemu gimnazjum.
Rozumiem przy tym reakcję rodziców którzy mając dzieci w 5 czy 6
klasie chcą aby dzieci chodziły do szkoły do której mają najbliżej.
Jednak Dyrektorka podstawówki odpowiada za podstawówkę a wynajem sal
dla prywatnego gimnazjum w sytuacji gdy dzieci z podstawówki nie
mają gdzie się uczyć jest wielkim nieporozumieniem.
Szkoda że autorzy artykułu nie porozmawiali z dwoma stronami przed
opublikowaniem go.
Perfidnym, jest opublikowanie go w dniu kiedy obecna Pani Dyrektor
nie może na niego odpowiedzieć z przyczyn osobistych.
Re: Ten artykuł jest stronniczy.IP: *.xdsl.centertel.pl
Gość: tomek 30.07.09, 00:50 Odpowiedz
Prawdziwe jest tylko w tym komentarzu to że te kłamstwa napisał
krzysio.Pozdrawiam.
Re: Ten artykuł jest stronniczy.IP: *.centertel.pl
Gość: rodzic 30.07.09, 17:34 Odpowiedz
W kilku punktach chcę się odnieść do tego co napisał Krzysiek.
1.Szkoła podstawowa jest samorządowa, gimnazjum niepubliczne
Krzysiek w tej wyliczance zapomniał o dzieciach , które są tu
najważniejsze.
2.Skoro na początku roku szkolnego 2008/2009 opłata za wynwjęcie sal
została podniesiona o 300% to logika pokazuje ,że wcześniej też
gimnazjum płaciło czynsz czyli nie tak jak napisał Krzysiek "ŻADNYCH
kosztów"
3.Co wspólnego mają rzekome dodatkowe kursy prowadzone przez
zewnętrzne firmy i ich nie uregulowanie umowami z głównym wątkiem
artykułu w gazecie W który komentuje Krzysiek(skąd u niego taka
wiedza i dlaczego dopiero teraz i tutaj o tym pisze)
4.Stwierdzenie ,że ze względu na obecność gimnazjum w budynku szkoły
dzieci musiały chodzić na drugą zmianę "nawet do godziny 18:00" jest
KŁAMSTWEM nigdy tak nie było ,moje dzieci w tym szasie chodziły do
szkoły podstawowej
5.Krzysiek ponad to ,że podaje nieprawdziwe informacje , ma kłopoty
ze wzrokiem -widział deski w oknach .Proszę o konkrety w których i
kiedy??
6.Gimnazjum , które"wyciąga kasę kosztem małych dzieci"-to
stwierdzenie będzie pewnie interesujące dla właściciela gimnazjum i
jego prawnika , a mi przypomniało wtorkowe konferencje Jerzego
Urbana.Brawo Krzysiek!
7.o to znaczy ,że"poprzednia dyrektorka i jej koleżanki dorabiały
sobie w gimnazjum"-na czarno?? , nielegalnie?? wbrwew przepisom??
Krzyśku proszę o konkrety!!
8."nastąpiły zmiany które nie przypadły do gustu nauczycielom ,
poprzedniej dyrektorce i zewnętrznym firmom" czyżby to było wykrycie
nowego układu ,wydawało mi się ,że ktoś się już tym zajmuje
(nauczyciele mają prawo do własnego zdania , poprzednia dyrektorka
już nie uczy w szkole podstawowej tylko w gimnazjum jaki sens ma
przywoływanie jej tutaj.)
9.Jeżeli chodzi o remonty sanitariatów to były dokonane parę lat
temu i znowu Krzysiek minął się z prawdą.
10."w tym roku zapisało sie do niej(szkole przyp.autora) prawie dwa
razy więcej pierwszoklasistów niż w poprzednim" prawie robi wielką
róznicę w klasie II jest ok 25 dzieci, a w dwóch pierszych ok.35 (po
intensywnych poszukiwaniach dzieci z poza rejonu)Czyżby Krzysiek
wiedział o jakiejś 15 dzieci ,których brakuje mu do "dwa razy więcej
pierwszoklasistów niż w poprzednim"
11.W tej szkole uczyło się kiedyś ok 280 dzieci; nikt nigdy nie
musiał chodzić popołudniami na zajęcia obecnie w szkole podstawowej
uczy się ok.160 dzieci w gimnazjum 50. Dylemat- JAKI?!
12."szkoda ,że autorzy artykułu nie porozmawiali z dwoma stronami" -
komentarz Krzyśka "REKOMPENSUJE" to .Co do perfidii to nie jestem
pewien czy przed publikacją artkułu dokonuje się ustaleń czy termin
publikacji jest dla kogoś wygodny-to duża nadinterpretacja.
Re: Ten artykuł jest stronniczy.IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: rodzic SP51 30.07.09, 20:03 Odpowiedz
To co Pan napisał panie Krzysztofie niestety mija się z prawdą. Moje
dzieci chodzą do tej właśnie szkoły i nigdy nie było w niej
zmianowości (wg Pana klasy I i II do 18.00) Dzieciaki uczą się w
godzinach od 8.00 do ok.12.30 klasy młodsze i do ok. 14.15 klasy
starsze.
Gimnazjum nie jest prywatne lecz niepubliczne (rodzice nie ponosza
kosztów ) i właściciel płaci czynsz (w latach poprzednich również
płacił).
Żadnych dodatkowych kursów sobie nie przypominam, a na prawdęczęsto
w szkole bywam.
Do stworzenia klas 50 osobowych zabrakłoby dzieci z rejonu - chyba
że po kolejnej kampanii reklamowej zapisane zostałyby z poza obwodu.
Proponuję dowiedzieć się dokładnie jak jest w tej szkole, a dopiero
później udzielać informacji innym na forum.
pozdrawiam serdecznie
Re: Ten artykuł jest stronniczy.IP: 213.134.179.*
Gość: zainteresowany 31.07.09, 00:34 Odpowiedz
Panie Krzysztofie, perfidnym jest pisanie tylu klamstw dotyczacych
funkcjonowania SP51. Prosze o informacje, w którym roku szkolnym
dzieci z kl.I i II SP51,musialy uczyć sie na druga zmianę, nawet do
18!!!!Remont sanitariatow wykonany byl kilka lat wczesniej, i te 50
osobowe klasy pierwsze,....oj poniosla Pana fantazja, Panie
Krzysztofie.