Dodaj do ulubionych

Przez krojone marchewki upada szkolny program

IP: *.multi-play.net.pl 15.10.09, 05:51
Pani Sylwio, mamo ośmiolatki, niech się Pani nie wkurza, tylko kupi dziecku jabłko, to nie jest duży wydatek.
Obserwuj wątek
    • stasieczek5 Przez krojone marchewki upada szkolny program 15.10.09, 06:38
      Rany boskie, słów brakuje...
      Czy w tym kraju robi się wszystko bez głowy i rozumu !?
      Ludzie, gdyby ci nasi decydenci byli kierowenikami karuzeli, to
      nawet konie by się im pozderzały !!!!
      • Gość: Bob Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 10:03
        Ludzie patrzcie pieniadze leza na ulicy i nikt ich nie chce podniesc.
        LEPIEJ SPRZEDAWAC JABLKA PO 20 GROSZY NIZ ZORGANIZOWAC KROJENIR MARCHEWEK.
        NIEKTORZY POTRAFILI inni NIE :D
    • Gość: Grzegorz Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 06:45
      Dlaczego córka p. Sylwii ma przynosić papryke do domu? Nie jada
      papryki? Dlaczego nie mozna kroić warzyw w paski? Nie ma ludzi do
      pracy? Nie ma maszyn? Takie warzywa spotyka się na półkach w
      niektórych sklepach. To jest raczej problem niemocy logistycznej.
      Smutne i bardzo polskie...
      • Gość: tt Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.acn.waw.pl 15.10.09, 22:09
        Niestety, łatwo sie wymadrzać, kiedy sie nie rozumie problemu.
        Muszą być zachowane terminy przydatności, standardy higieny itp. To musi
        kosztować a budżet jest w tej akcji ograniczony.
        Taka pokrojona marchewka nie może leżeć zbyt długo, powinna byc przechowywana w
        warunkach chłodniczych...
        Skala tego programu powoduje, że nie da sie tego zrobić łatwo. Nie mówię, że się
        nie da w ogóle, ale na parę miesięcy nikt nie zainwestuje w urządzenia do
        krojenia, chłodnie do transportu i nie zatrudni ludzi. Co innego, gdyby ten
        program był zagwarantowany na parę lat - wtedy pewnie znaleźliby sie chętni.
        A koszt jabłka czy przygotowania marchewki w warunkach domowych jest minimalny.
        Więc dziwię się, że rodzice sami sie tym nie zajmą a narzekają...
        • agatsu Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program 16.10.09, 09:35
          Marchewke wystarczy dokladnie umyc i odciac koncowki. Szczegolnie mloda
          marchewke. Nie wiem po co tak wszystko obierac, ani to nie zdrowe, ani wygodne.
          Po wysuszeniu nie ma problemu z transportem. Gorzej, fakt, z papryka. A czemu
          nie seler naciowy? Albo ogorki, tez ze skorka? Po umyciu i wysuszeniu wytrzymaja
          spokojnie jeden dzien...
    • Gość: megas Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 06:53
      Moja mała ma akcje mleko w szkole - raz na tydzień przynosi do domu
      litr mleka w 5 kartonikach, wrzuca do lodówki i zapomina. podobnie robi większość dzieci.
      Teraz nowy projekt krojone marchewki - z własnego doświadczenia wiem że
      osoby przygotowujące programy unijne w Ministerstwach to osoby o
      ograniczonym postrzeganiu rzeczywistości - ich pomysły, które wpisują
      do dokumentów de facto blokują wydawanie unijnych środków. Widocznie
      polscy urzędnicy przekraczają unijne normy głupoty.
      • Gość: ddf Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 10:05
        Moze twojeje malej w d... sie przewraca albo jej nie potrafisz dopilnowac
        aby to mleko pila. Sa dzieci dla których uwierz mi ten kartonik mleka to
        rarytas. A zreszta idz i kup jej jeszcze paczuche chipsów ...
        • Gość: Bartosz Klimek Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: 193.111.41.* 15.10.09, 13:58
          Moje córki nie znoszą mleka, tak samo jak moja żona i ja. Próbowaliśmy je do
          tego zmusić, ale nie dało się. I są naprawdę zdrowe!

          Jedno dziecko powinno pić, inne nie - to jest kwestia indywidualna. A kto to
          najlepiej wie? Minister rolnictwa? Nie. Minister edukacji? Też nie! A może
          dyrektor szkoły lub wychowawca? Skądże. To kto w takim razie? Nie wiecie? Ro-dzi-ce.

          Niechże UE i rząd odczepi się w końcu od takich rzeczy. Niech się zajmą drogami,
          bezpieczeństwem i wymiarem sprawiedliwości. Niech nam zostawią pieniądze, a my
          sobie już świetnie z tym poradzimy. Każdy na własną rękę.
          • Gość: Georg_Friedrich Przecież mleko krowie jest niezdrowe IP: *.chello.pl 15.10.09, 14:53
            Z jednej strony jakieś nawiedzone sportsmenki w TV promują
            akcję "Pij mleko", a z drugiej strony eksperci mówią jasno, że mleko
            krowie to syf i malaria (w GW i nie tylko był o tym niejeden
            artykuł). Lepiej już dać dziecku mleko zsiadłe albo jogurt, kefir, a
            nie UHT-syfek w kolorowym kartoniku. Za moich czasów też była w
            szkole akcja "szklanka mleka", na przerwach ustawialiśmy się
            przymusowo w kolejce i "uszczęśliwano" nas ohydztwem, jakiego do
            dziś nie da się zapomnieć. Już sam smród tego cholerstwa powodował u
            niektórych wymioty. A inni puszczali pawia, jak tylko zobaczyli
            kożuch. Robiło się różne uniki, kto sprytniejszy, ten szybko wylewał
            to paskudztwo do zlewu, kibla albo doniczki na parapecie. Byle dalej
            od tego "rarytasu". Zmuszanie dzieci do picia tego gówna podchodzi
            pod znęcanie się. Musi być jakieś silne lobby producentów, skoro
            katuje się kolejne pokolenie tymi popłuczynami.
            • greg0.75 Re: Przecież mleko krowie jest niezdrowe 16.10.09, 00:39
              Najpewniej należysz do 20% mniejszości polaków z nietolerancją laktozy. (Jeżeli nie jesteś europejczykiem czy masajem - należysz do większości).
              Owszem, mleko wstępnie nadtrawione (kefir / jogurt) łatwiej się przyswaja...
              • przeciwcialo Re: Przecież mleko krowie jest niezdrowe 16.10.09, 07:55
                Nikt nie zmusza dzieci do picia mleka. Pija te co chca.
                • Gość: Bartosz Klimek Re: Przecież mleko krowie jest niezdrowe IP: 193.111.41.* 16.10.09, 09:48
                  Ale zrzucamy się na to wszyscy. Nikomu picia mleka nie bronię, ale niech każdy
                  dba o swoje dziecko, a nie wszyscy razem o wszystkie, bo nic z takiej komuny
                  dobrego nie wyjdzie.
              • Gość: szmatan Re: Przecież mleko krowie jest niezdrowe IP: *.tieto.com 16.10.09, 11:43
                a najlepiej żółty ser.
    • Gość: Aga Ludzie, jabłko kosztuje 2 zł za kg IP: *.net.autocom.pl 15.10.09, 08:24
      Jak widzę dzieci z chipsami i "colą", które mama kupuje rano przed szkołą, to
      nie dziwię się, że trzeba aż unijnego programu, aby matce zaświtało w głowie,
      że dziecku trzeba dać jabłko. Ale dyrektorzy szkół nie martwcie się! W
      magazynach firm farmaceutycznych leży dużo witamin w pigułkach, więc pewnie
      wkrótce ci co nie załapią się na jabłka i marchewkę dostaną kolorowe witaminki
      w pigułkach! które będą prostsze w dostawie, i które dziecko zje z apetytem,
      nie to co paprykę, czy marchewkę.
      • nick_othem Re: Ludzie, jabłko kosztuje 2 zł za kg 15.10.09, 09:04
        Skąd przypuszczenie, że dzieci będą "z apetytem" łykałyby pigułki???
        • greg0.75 Re: Ludzie, jabłko kosztuje 2 zł za kg 16.10.09, 00:40
          Pigułki są wcale często lukrowane...
          • lucusia3 Re: Ludzie, jabłko kosztuje 2 zł za kg 16.10.09, 10:39
            Mamy już jedną z największych sprzedaży preparatów uzupełniających witaminy w Europie. Widać co uważają piszący wyżej - lepiej tabletka w słodkiej otoczce nić zawracac sobie głowę jabłkami czy niesmacznym mlekiem (cafe latte czy capuccino, zwłaszcza słodkie, to co innego).
            A potem czytamy, że połowa nastolatków ma nadwagę, anemię i słabą odporność. Wszak mniej czasu zajmuje kupienie raz w miesiącu antybiotyku niż jabłka co drugi dzień. A jak gó...arz się do jabłek przekona w szkole, to będzie chciał i w domu, no i kłopot gotowy - komu się chce latać po spożywczych. Zakupy są raz w tygodniu, a nawet raz miesiącu - chipsy, konserwy i mrożonki obskoczy.
    • Gość: Helmut Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 15.10.09, 08:50
      NIe wiem czy jedna przerwa wystarczy żeby przeżuć marchew, paprykę i
      jabłko. Ciekawe czy ktoś pomyślał żeby dać dzieciom więcej czasu na
      odpowiednie wyżucie warzyw :)
      • Gość: fg Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 10:08
        To chyba normalne ze w jeden dzien jablko, w drugi marchewka itp. Jedz
        przez miesiac dzien w dzien jablko to zobaczymy jak dlugo wytrzymasz ...:)
    • Gość: nie-krakus Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.eu.org 15.10.09, 11:10
      Można będzie kroić te marchewki i w misie i króliki. A dzieciakom i tak będzie
      nie pasowało , bo najbardziej im smakuje jedzenie z McDonald's i innego
      dobrowolnie nie tkną. Będą te jabłka gnić w ich plecakach w najlepszym razie.
      Ostatni taki przypadek trafił mi się w zeszłym tygodniu z gimnazjalną klasą i
      jej gośćmi z zagranicy. Zabrani do porządnego baru sałatkowego wybrzydzali
      jeszcze i na te sałatki, które sobie sami mogli wybrać, a za które płaciła
      dyrekcja szkoły. Nie mam więcej pytań.
      • przeciwcialo Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program 16.10.09, 07:57
        Jak w domu dziecko nie nauczy się jeść warzyw i owoców to szkoła
        tego nie nadrobi.
    • Gość: Le.O.N. Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.ip.netia.com.pl 15.10.09, 11:27
      To poszukac dostawcy za granica. Chinczycy dostarcza na pewno kazde
      owoce i warzywa. A nasi "producenci" niech zbankrutuja jak nie potrafia
      obrac marchewki.
      Pzdr.Le.O.N.
      • Gość: ilka Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 11:51
        Nawet nie wiecie jakie sa obostrzenia dot krojenia i pakowania
        warzyw, sama maszyna do krojenia warzyw to kilkaset tys zl, a gdzie
        koszt opakowania, transportu? Kogo stac na takie wydatki?
        • Gość: Lula Za darmo tych warzyw i owoców nie dają IP: *.chello.pl 15.10.09, 14:59
          Tyle, że u nas taka akcja zapewne wygląda tak: producent chce
          wyciągnąć jak najwięcej kasy jak najmniejszym kosztem. Czyli
          najprościej jest dawać nieumyte jabłka, ale brać nie 2 lecz 10 PLN
          za kilogram, wtedy pazerniacy poczują, że jest interes. To tak, jak
          z polskim handlem w ogóle. Po co robić kiełbasy, jak można
          sprzedawać całe świnie? Po co ustalać ofertę wg zapotrzebowania
          różnych grup społecznych, skoro można sprzedawać w sklepie
          odzieżowym wyłącznie różowe topiki dla trzynastolatek i interes się
          kręci. To typowo polskie. Sie nie narobić, ale zarobić.
          • Gość: ben Re: Za darmo tych warzyw i owoców nie dają IP: *.mobile.playmobile.pl 15.10.09, 21:34
            Proponuje samemu sie tym zająć.Producent ma kupić maszyny na 10
            tygodni produkcji,bo jak to w UE za rok wymyślą coś innego.
            • lucusia3 Re: Za darmo tych warzyw i owoców nie dają 16.10.09, 11:47
              Tu raz stanę po stronie producentów - czy dostarczenia jabłek w skrzynkach a umycie, pokrojenie i sterylne pakowanie w woreczki czy pudełeczka kosztuje tyle samo? Przecież juz określono, przy naborze chętnych firm, ile im zapłacą. To takie typowe dla naszych urzędników. Arogancja, nieuctwo i brak szacunku do człowieka.
    • Gość: dostawca Jesli kogoś interesuje ten problem niech posłucha: IP: *.aster.pl 15.10.09, 12:16
      Jesli kogoś na prawde interesuje problem to niech posłucha:
      1. Min Rol. uznało, że mamy tak bogatych dostawców, że można im
      płacić tylko raz w roku. System dopłat jest skonstruowany tak, że
      dostawca może się ubiegać o zwrot kosztu warzyw i owoców dopiero po
      I semestrze czyli na początku lutego. Agencja Rynku Rolnego ma czas
      na rozpatrzenie i wypłacenie dopłat 4 m-ce i nie zrobi tego
      wcześniej. Zatem trzeba w całości sfinansować zakup warzyw, owoców i
      transporu prze 8 miesięcy. A z czego ma w tym czasie żyć dostawca i
      jego rodzina ? Z usmiechem na ustach będę się przyglądał tym, którzy
      będą te fdostawy robić i bankrutować jeden po drugim.
      2. Min Rol. to PSL. Wiadomo, że chodziło o to, żeby wszyscy koledzy
      byli szczęsliwi: producenci owoców i warzyw, bo przecież to
      potencjalni wyborcy PSL. Kogo interesuje, że żadne rozsądne dziecko
      nie bedzie chrupać surowej papryki, rzodkiewki i ogórka, szczególnie
      jeśli może zamiast tego zjeść słodkiego batona. Do jabłek owszem
      najlatwiej je chyba przekonać.
      3. Kalkulacja kosztów zaproponowana przez Min Rol. nie uwzględnia,
      że np. cena papryka w ciągu roku ulega zmianom 200-300%, a codzienna
      dostawa tych produktów wymaga codziennego przygotowania i
      dostarczenia produktów, bo muszą być swieże (widzieliście obranego i
      pokrojonego ogórka po jednym dniu leżenia w lodówce?). Jeśli ktoś
      uważa, że to się opłaca, niech sam to robi. Ja wolę uczyć swoje
      dzieci jedzenia warzyw i owoców w domu. I nie potrzebuje wsparcia
      UE, szczególnie jeśli z założenia wiadomo, że jest ono fikcją.
      4. Za to, ze ten program okazał się takim skandalem Minister Sawicki
      i jego urzędnicy powinni ponieść odpowiedzialność. Albo dbamy o
      dzieci, albo o kolegów rolników.
      • Gość: Gulek Nie truj, koleś IP: *.chello.pl 15.10.09, 16:35
        Wiadomo, że mamy nieudolny rząd, który zmienia się jak w
        kalejdoskopie i nikomu jeszcze nie udało się zrealizować choćby
        najlepiej sporządzonych planów choćby w 50%, bo jak tylko złapie
        oddech, to już się zmienia opcja rządząca i cały wysiłek idzie na
        marne. Łatwiej jest pierdzieć w ministerialny stołek, choćby krótko,
        ale za konkretne pieniądze i bez wysiłku, bo nikt tego i tak nie
        zweryfikuje. Z drugiej zaś strony mamy pazerne chłopstwo, któremu od
        wieków zarania nic się nie opłaca. Ziemia leży odłogiem, bo to się
        nie opłaca, tamto też nie, nic i w ogóle, a winna jest aktualnie
        Unia, choć wielu z tych darmozjadów utrzymuje. Mentalność chłopska
        jest taka, że stoi taki przy drodze i ma w skrzynkach dajmy na to
        gruszki. Podchodzi potencjalny klient i pyta o cenę, a chłopek na
        to: "a ile pan da". Więc klient rzuca powiedzmy 2 PLN, "a spadaj
        pan, nie opłaca się" itd.
    • Gość: zima Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: 69.197.166.* 15.10.09, 14:45
      Realizatorem programu unijnego są polscy urzędnicy, więc wszystko
      odbywa się normalnie - takie są standardy tego państwa.
      Czy w tym kraju urzędnikom udało się coś zrobić na światowym
      poziomie? Uważam, że nie. Nie znalazłam. Po co więc pisać o rzeczach
      normalnych, szkoda czasu i zdrowia, to taki kraj.
    • opt Rząd nieudolny,zadbajcie sami o zdrowie dzieci. 15.10.09, 15:14
      Ja już nazbierałem różnych odmian jabłek na całą zimę i
      wiosnę.Wystarczy przejść po okolicy pod drzewami leżą jabłka,nikt
      ich nie zrywa, bo w skupie płaci się za nie od 10 do 50 groszy
    • hugow Przez krojone marchewki upada szkolny program 15.10.09, 16:14
      zatrudnijcie ludzi do krojenia - zamiast się cieszyć, że są
      pieniądze, są zamówienia - to wydziwiają.
      O tych warunkach wiadomo było odpowiednio wcześniej - skoro ci,
      którzy się teraz wycofują - przedtem zablokowali wejście innym - to
      powinno się tych wycofywaczy obciążyć wysokimi karami i zamówić
      wykonanie zastępcze a kosztami obciążyć tych co przetarg wygrali i
      zobowiązali się do realizacji dostaw.
      • Gość: Magda Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: 77.236.9.* 15.10.09, 19:46
        hugow napisał:
        > zatrudnijcie ludzi do krojenia - zamiast się cieszyć, że są
        > pieniądze, są zamówienia - to wydziwiają.

        I czym będą tym ludziom płacić? Jabłkami i papryką, skoro pierwsze pieniądze
        dostawcy mogą zobaczyć po 8 miesiącach? Nie cwaniakuj.
    • Gość: sabaton to na pewno prawdziwy swiat? IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 15.10.09, 17:23
      tak sobie czytam niektore takie artykuly (przedtem np.
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,72739,7148417,Nie_masz_20_groszy__To_wysiadka_z_autobusu_.html)
      i przez chwile mialem wrazenie, ze czytam jakies scenariusze Monthy Pythona
      albo coś takiego, bo az ciezko uwierzyć, ze to wszystko sie dzieje naprawdę.
      Aż nie wiem, czy śmiać się, czy płakać...
    • Gość: zenn Dlaczego marchewka ma być krojona w paski? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.10.09, 18:13
      A papryka? Nie rozumiem.
    • Gość: Marucha Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 18:15
      No nieeee, pani Olgo, żeby od razu stawiać sprawę: albo jeść za dwóch, albo
      pusty brzuch? Co to za demagogia? Akurat owocami, przynajmniej tymi krajowymi,
      to brzuch może sobie u nas wypchać każdy uczeń, byle tylko chciał. Jak szkoła
      mu nie dostarczy, bo biedaczek może tylko pomarzyć o jabłuszku? Bzdura do
      kwadratu. Problemem jest zmiana mentalności uczniów i niedbalstwa
      dietetycznego ich rodziców.
    • Gość: gruszka Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.debica140.tnp.pl 15.10.09, 18:22
      U nas w szkole są jabłka, pomarańcze, pije się mleko litrami niektórzy biorą
      po kilka sztuk, ale dlaczego nie może być gruszki, banana, pomarańczy czy
      mandarynek w tym programie?
      • xiv Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program 15.10.09, 19:10

        > ale dlaczego nie może być banana, pomarańczy czy
        > mandarynek w tym programie?

        bo są nam obce kulturowo!

        ;)
      • Gość: Magda Re: Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: 77.236.9.* 15.10.09, 19:49
        Gość portalu: gruszka napisał(a):
        > U nas w szkole są (...)pomarańcze (...),ale dlaczego nie może być (...) >
        pomarańczy (...)

        Jak nie może, jak są? :P
    • Gość: wilie64 Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.ip.netia.com.pl 15.10.09, 19:54
      co tu jeszcze spieprzyć ?
    • Gość: toti pytanie - kogo powaliło IP: *.chello.pl 15.10.09, 22:28
      Czy zamawiających czy producentów.
      Tak naprawdę to szkolna stołówka powinna rozwiązać tę kwestię a nie jakieś specjalistyczne próżniowe zamówienia.
      Na 20 osobową klasę potrzeba z 15 jabłek, z 6 marchewek i pewnie ze 3-4 papryki z 6 rzodkiewek, dwa ogórki i 3 pomidory.
      To nie o to chodzi, żeby dzieciaki wcinały warzywa jak króliki tylko żeby wprowadzać je do ich diety. Jak ma to być na tej zasadzie że każdemu po kawału jabłka, marchewki rzodkiewki ogórka itp. to program jest z góry skazany na porażkę zarówno logistyczną jak i dydaktyczną.
    • ambl Przez krojone marchewki upada szkolny program 15.10.09, 22:36
      To robota tego od "przyjazne państwo dla nas"
    • Gość: gosc portalu Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.chello.pl 16.10.09, 08:45
      co do mleka, to u mojego syna w szkole rodzice przynoszą co jakis
      czas pudełko kakao i nauczycielka dosypuje dzieciom do mleka. Oprócz
      dwójki dzieci które mleka pic nie moga cała klasa wypija codziennie
      swoja porcję.
      Co do owocó w i warzyw
      Jablko pewnie rodzice dają dzieciom do szkoly, ale z wlasnego
      doswiadcznia wiem, ze nie wszystkim. a warzywa mysle ze mogłyby
      kroic panie w stołówkach szkolnych...
    • Gość: aaa przepraszam, że zapytam IP: 81.210.18.* 16.10.09, 09:31
      ale po co kroić marchewkę w paski?
      czy ci uczniowie mają zupę z tych warzyw gotować, czy po prostu zjeść na surowo?
      skoro to drugie, to czy konieczne jest krojenie marchewki?
      nie wystarczy, żeby były umyte i obrane?
      pogryzienie marchewki jest obecnych czasach jakąś wielką filozofią?
      • przeciwcialo Re: przepraszam, że zapytam 16.10.09, 12:07
        Dzieci sie zmeczą gryzieniem i skaza na psychice gotowa.
        Teraz rózne dziwne rzeczy dzieciom szkodza ;)
    • Gość: tato Przez krojone marchewki upada szkolny program IP: *.izacom.pl 16.10.09, 10:49
      "- Jestem pewien, że warzywa pokrojone w paski dziecko przynosiłyby mi do domu
      na zupę. Jakoś nie wyobrażam sobie, by jadło na przerwach paprykę. Z jabłkiem
      to co innego. Jabłko chętnie by zjadło, dlatego wkurza mnie, że go nie
      dostanie - mówi pani Sylwia, matka ośmiolatki."

      To była Pani Sylwia, czy pan Sylwester może jednak, skoro mówi "jestem pewien"
      a nie "jestem pewna"? ;) No, ale pan Sylwester nie mógłby być mamą... raczej :)

      A wracając do meritum wypowiedzi pani Sylwii - jakoś moje dziecko zostało
      nauczone chrupania pokrojonej papryki. Przypuszczam, że wiele innych dzieci
      również, tak więc chyba trochę na siłę robi pani problem z tego, że dzieci
      miały dostawać oprócz jabłek także warzywa. Jedyny rzeczywisty problem jest
      taki, że polscy dostawcy owoców rzeczywiście nie są w stanie sprostać wymogom
      programu z uwagi na brak maszyn do krojenia warzyw. A to, że pani dziecko
      akurat nie ma nawyku jedzenia warzyw, to kwestia wtórna. Pozdrawiam :)
    • oservattoreromano Pełno trepów 16.10.09, 11:29
      Trepów jest wszędzie pełno. Taka już ich właściwość, że pchają się do władzy.
      Przykładów nie będę podawał, bo każdy sam sobie może je podać, a trepy sami
      wiedzą, że o nich mowa.
    • Gość: sss A dlaczego gazeta lobbuje za sadownikami... IP: 217.153.47.* 16.10.09, 12:05
      Oczywiście najlepiej jest najprościej i bez wysiłku, niech dzieciaki
      wpieprzają jabłka aż im uszami wyjdą. Nie widzę problemu w
      dostarczaniu obranych marchewek (wcale nie w paski, takie można
      kupić w sklepie - moje dzieci jedzą zamiast cukierków i bardzo sobie
      chwalą) czy pokrojonej papryki w opakowanjach, trzeba tylko trochę
      zainwestować i się przyłożyć.
    • Gość: olo555 tran pijcie a nie jabłka wcinajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 20:13
      po co te jabłka, co one mają w sobie, NIC!!! tran pijcie olej z
      oliwek, to będą witaminy. zeby efekt nasycenia witaminami osiągnąć z
      jabłek, to te dzieci musiałyby zjeść ich po trzy kilo. czytając ten
      artykuł szczeka mi opadła, ze w Polsce decydenci są niedorozwinieęci
      ta czesto można zauwazyc, ale we władzach unijnych to juz chyba
      zasiadją niepoczytalni. kompletnie nie podejrzewam ich o ukończenie
      czegoś wiecej niż podstawówka, albo czytanie tylko prasy dla
      gospodyń. po cholere te jabłka i warzywa, ludzie jakie witaminy,
      przecierz to zwykłe bzdury opowiadane przez ludzi chcących sprzedac
      troche zieleniny. najważniejsze dla rozwoju młodzieży witaminy są
      rozpuszczone w tłuszczach. Trzeba pić tran, olej. to będzie
      mózgownica dobrze pracowac i oczka też będa dobre. i dużo taniej by
      było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka