Dodaj do ulubionych

Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać?

IP: *.ghnet.pl 20.10.09, 17:47
Mieszkańców Płaszowa, a zwłaszcza osiedla Mały Przewóz proszę o radę. Czy
warto kupić tam mieszkanie? Jak się mieszka w Małym Przewozie? A w Płaszowie
tak w ogóle? Ta dzielnica wygląda bardziej na przemysłową niż mieszkalną.
Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? 20.10.09, 19:56
      Nie za ciekawa okolica.
    • Gość: kar_ma Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: *.ghnet.pl 20.10.09, 19:59
      Jak będzie tramwaj na Golikówkę to będzie lepiej.
      • Gość: Gosia Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: *.ghnet.pl 20.10.09, 20:14

        A możesz powiedzieć dlaczego nieciekawa? Bo ja jezdze po calym krakowie w
        poszukiwaniu czegoś w rozsądnej cenie i nie widze jakiś dobrych alternatyw. Są
        Azory niby blisko centrum, ale blok na bloku, ciasno. Na Kurdwanowie blokowisko,
        Ruczaj wiecznie zakorkowany i nie ma dobrej infrastruktury. No to gdzie mam
        kupić mieszkanie?
        • morfinka_12 Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? 20.10.09, 22:11
          Azory blisko i w 80 % składają się z dmków jednorodzinych, na końcu
          osiedla stoi kilak bloków ot to całe wielkie blokowisko, Kurdwanow
          typowa sypialnia, Ruczaj jeszcze gorszy a na dodatek mega korek i
          blok na bloku, polecał okolice dębnik, oczywiście salwator,
          bronowice czy łobzów, najwyższa jakość życia i komfort jednocześnie.
          dużo mieszkań z rynku wtórnego w dobrym i bardzo dobrym stanie.
          nieźle również wygląda osiedle oficerskie, czy olsza ale do tych
          miejsc już mniej przekonany jestem.

          Płąszów nie stanowi alternatywy dla ruczaju czy kurdwanowa chyba że
          masz opcję na mieszkanie poniżej 5000 PLN, więce to stracone
          pieniądze, zwłaszcza Garden Residence itp.
        • gazeta_mi_placi Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? 20.10.09, 22:42
          Ruczaj na 100 procent odradzam (mieszkałam tam kilka lat).
          Betonowa dżungla,daleko do centrum,wieczne korki,"dziwni" mieszkańcy (wejdź na stronę forum Osiedla Europejskiego to zobaczysz...),osiedla socjalne w okolicy (i szpital psychiatryczny :P ).
          Kurdwanów.Hmmmm....Też daleko od centrum i dużo dresiarstwa.
          Z tych trzech lokalizacji też postawiłabym na Azory (nie mieszkam na Azorach,ale w dość bliskiej okolicy).
          Najbliżej do centrum.Nie wszędzie jest "blok na bloku" (a w porównaniu do betonowej dżungli Ruczaju to dość znośnie ;-).
          Dobra infrastruktura itp.
          Chyba z tych trzech lokalizacji generalnie tam jest najprzyjemniej.
          • Gość: Gosia Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: *.ghnet.pl 20.10.09, 23:21
            Dzięki za info. Tylko że mieszkania które są na Radzikowskiego tak średnio mi
            się podobały. Kusi mnie ten Płaszów, bo ma być tam szybki tramwaj, który na
            całej długości będzie miał swój tor, wiec w pare minut bede na rondzie
            grzegórzeckim.
            Wiem ze w Bronowicach żyje się ok, ale mieszkania są droższe. Jakoś wole
            zainwestować w nowe dalej niż płyte w centrum.
            Czy jest ktoś, kto Płaszów mi zdecydowanie odradza?
    • Gość: A. Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: 78.133.245.* 21.10.09, 10:32
      Mieszkalem przy ul. Plaszowskiej i generalnie jak bedzie tramwaj to bedzie
      super. Bloki takie jak kazde inne. Ulica plaszowska ma byc ulica
      jednokierunkowa, wiec ruch bedzie znikomy.
      Kurdwanow, niby sypialnia, zgadza sie, ale od petli tramwajowej, na ulice
      starowislna jade 25min. A samochodem poza godzinamy szczytu 10min... daleko.. ze
      ho ho ;) Dresiarstwa taka sama ilosc jak w innych miejsach krakowa. Porownaj
      sobie jak wyglada ilosc zieleni, parkow, i dostepnosc do miejsc w ktorych mozna
      wypoczac. W srodku kurdwanowa jest olbrzymi teren ktory jest zagospodarowany
      alejkami, trawa, laweczki, place zabaw. Nie wiem co jest dla Ciebie priorytetem.
      • Gość: A. Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: 78.133.245.* 21.10.09, 10:37
        Dodam jeszcze ze przy Plaszowskiej, mozna bylo calkiem tanio kupic mieszkania, w
        porownaniu do innych regionow Krakowa. Dzielnica sie mocno rozwija, a po
        uruchomieniu tramwaju, do centrum bedzie sie mozna dostac bardzo szybko...
        • morfinka_12 Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? 21.10.09, 11:18
          A. Masz teoretycznie rację poza tymż edojazd zajmuje na starowiślną
          10 minut, no chyba że w sobotę pomiędzy 3 a 6 rano, to zgodze się,
          ale nie w godzinach 7 - 18, ewentualnie zmiana odległości, ale z
          witosa, czy kozłówka, nie da się na skżyżowanie dlietla ze
          starowiślną podjechac w 10 minut. Co do parków , zieleni i ławeczek,
          to sorki, ale łobzów i salwator, czy dębniki biją na głowę
          wszystkie pozostałę dzielnice,

          Zgadzam jednak co do tego że dzilenica mocno się rozwija, ale nie
          rozwinie się by byc porównywalną ze "starymi dizlenicami
          mieszkanowymi". Cena poniże 5000 PLN OK, adekwatna do jaklości życia
          jakie oferuje ta lokalizacja, więcej są znacznie lepsze miejsca, np
          wspominanna radzikowskiego po (chyba 6500), bez industrialnego
          charakteru itp. Widziałem ogłoszenie desperata który próbował
          odsprzedać cesję na Garde residęs, za 5000 PLN/m2, i zeszło mu ze 6
          miesięcy, sprzedaż mieszkań w tym łapartametowcu kuleje, obok
          inwestycja fatalnie się sprzedaje bo miejsce jest fatalne. niemniej
          poniże 5000 pln warto się skusić. więcej zmarnowane pieniądze.
          • Gość: A. Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: 78.133.245.* 21.10.09, 11:49
            Morfinka - jezdze z ul. Halszki, jesli chcesz, to zapraszam, moge Ci pokazac ze
            sie da samochodem dojechac do centrum, skrzyzowanie ulicy Dietla - Starowislna,
            w 10min. Nie w nocy, tylko w normalny dzien poza godzinami szczytu. W godzinach
            szczytu, dojazd do tego skrzyzowania zajmuje mi okolo 25min, wiec jak tylko moge
            jezdze tramwajem ktory jest szybszy. Zgadzam sie z toba ze Łobzów, Salwator,
            Dębniki sa
            lepsze niz Kurdwanow, bez dwoch zdan, jednak patrzac przez pryzmat dzisiej
            projektowanych osiedli, Kurdwanow ma bardzo duzo przestrzeni i zielonych miejsc.
            Podalas za przyklad ulice Radzikowskiego, mysle ze powinnas wyszczegolnic o
            ktora czesc tej ulicy Ci chodzi, poniewaz jest ona dluga, i jej odcinek z rejonu
            stacji BP jest dla mnie "na koncu swiata"... i nie ma sie nawet jak rownac z
            komunikacja dostepna na Kurdwanowie.

            Nie wiemy w co sie rozwinie Zablocie, to zalezy od tego jak dlugo Majchrowski
            bedzie prezydentem ;) Dajmy czas tej dzielnicy na zmiany, tramwaj i nowa ulica
            beda jej zielonymi plucami.
            • Gość: Gosia Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: *.su.krakow.pl 21.10.09, 13:58
              Tak jak pisałam raczej chodzi mi o nowe bloki, a takie na Radzikowskiego są na
              końcu, przy ikei. Byliśmy ostatnio i owszem może blisko, ale jest bardzo duzo
              bloków i mają powstawać nowe. Teraz to i moze dobrze wygląda bo są nowe, ale za
              pare lat bedzie to chyba blokowisko, jak każde inne. Chyba wole mieszkać jednak
              mieszkać dalej. Odnośnie nowych mieszkań poniżej 5000/m2 to takich nie ma. Może
              w Wieliczce. Nie wiem jak jest w Garden Residence. Ja myślę o osiedlu Mały
              Przewóz. www.ims-budownictwo.pl/index.php?pid=wizualizacja
              • Gość: A. Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? IP: 78.133.245.* 21.10.09, 15:09
                Gosia musisz pamietac o tym ze to co zaznaczone jest tutaj na czerwono:
                www.ims-budownictwo.pl/index.php?pid=rozwojok
                To myslenie rzyczeniowe dewelopera. Poniewaz tylko trzy elementy z zaznaczonych
                sa w przewidywanej przyszlosci realizowane - tramwaj do ul. Golikowka, estakada
                Nowohucka - Kliemckiego, oraz nowa ulica laczaca ul. Nowohucka z Saska, reszta
                jest w jeszcze dalszych planach niz tramwaj na ruczaj ;) A deweloper nie
                informuje kupujacych, ze to co zaznaczyl na czerwono to w dalej nieokreslonej
                przyszlosci moze powstanie ;)
                • gazeta_mi_placi Re: Mały Przewóz, Płaszów, Czy tam mieszkać? 21.10.09, 18:46
                  Gość portalu: A. napisał(a):

                  > Gosia musisz pamietac o tym ze to co zaznaczone jest tutaj na czerwono:
                  > www.ims-budownictwo.pl/index.php?pid=rozwojok
                  > To myslenie rzyczeniowe dewelopera. Poniewaz tylko trzy elementy z zaznaczonych
                  > sa w przewidywanej przyszlosci realizowane - tramwaj do ul. Golikowka, estakada
                  > Nowohucka - Kliemckiego, oraz nowa ulica laczaca ul. Nowohucka z Saska, reszta
                  > jest w jeszcze dalszych planach niz tramwaj na ruczaj ;) A deweloper nie
                  > informuje kupujacych, ze to co zaznaczyl na czerwono to w dalej nieokreslonej
                  > przyszlosci moze powstanie ;)

                  Dokładnie.
                  Tramwaj na Ruczaju już chyba 8 lat "się buduje" (nawet nie zaczęto prac).
                  Przemyśl inną lokalizację (chyba,że jak ktoś pisał wyżej mieszkania są za poniżej 5000zł/m-wtedy to może jeszcze...).
              • morfinka_12 nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentację 21.10.09, 15:29
                sam mam znajomego który twierdzi że chce mieszkać na Ks Turka, bo
                nie chce mieszkac w okolicy z relatywnie małymi korkami, świetną
                komunikacją autobusową (mówię o azorach i własnie okolicy
                radzikowskiego) tramwajem w odległości 1 km, błoniami pod nosem,
                parkami a po przekroczeniu Opolskiej ogromnymi łąkami (znam
                pasjonatów którzy tym się kieryją przy wyborze mieszkania).

                Dodał że nie interesuje go dojazd do centrum, a ten w godzinach
                szczytu z Płaszowa zajmuje 40 - 60 minut, nie zalezy mu na szkołach
                i zabezpieczeniu edukacji dzieciom, bo dzieci nie ma i nie palnuje a
                dużo jeździ rowerem. Do pracy wstaje o 6, i wychodzi od razu żeby
                nie stac w korkach.

                Niestety ale jego żona nie wychodzi wieczorem na spacery, o spacerze
                do centrum nawet nie mówią, bo jaki sens ma spacer 6 pasmową ulicą,
                każdorazowo taksówka, ponieważ nie ma alternatywy. Powrót z pracy
                czy piwa z rynku czy kazimierza, każdorazowo taxi, bo nie ma
                alternatywy.
                Oczywiście otoczenie fabryk, hal, magazynów nie wpływa na jakość
                jego zycia gdyż nie ma go w domu w ciągu dnia, więc tego nie widzi.

                Za to za każdym razem podkreśla że nad wisłe ma bliżej niż ja z
                Bronowic/Azorów. Kiedyś gdy spotkanie nam się przedłużyło,
                powiedział wychodząc na taras - k.r.a jak tu cicho.

                Ale jkażdemu wg jego potrzeb. NI chwalę żadnej inwestyckji, piszę
                tylko o zaletach dobrej loaklizacji.

                P.S. Raz dojechałem do Galerii Kazimierz w 4 minuty, ale to była
                sobota więc się nie liczy :)
                • Gość: Yanek Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 16:18
                  Widzę że szanowny Pan jest jednak niereformowalny. W Krakowie da się mieszkać
                  tylko w Bronowicach, gdzie:

                  "w okolicy z relatywnie małymi korkami"

                  Jeśli w okolicy Radzikowskiego są małe korki, to ja nie chcę wiedzieć jak
                  wyglądają duże. Codzienne korki na ulicy Głowackiego od jednostki wojskowej do
                  Bronowickiej i w drugą stronę do Wrocławskiej są wystarczające, że o zatkanej
                  Opolskiej nie wspomnę.

                  "błoniami pod nosem"

                  Jeśli 3,8km od Radzikowskiego do Błoń oznacz pod nosem, to z Płaszowskiej jest
                  aż o 900m dalej do tych samych błoń.

                  "świetną, komunikacją autobusową (mówię o azorach i własnie okolicy
                  radzikowskiego) tramwajem w odległości 1 km"

                  Panie szanowny tuś mnie do łez rozbawił, dymać 1km do przystanku? to tyle jest z
                  tak obśmiewanego Ruczaju na Kapelankę gdzie tramwajów i autobusów jest
                  kilkanaście linii.

                  Rozumiem, że podoba ci się okolica gdzie mieszkasz, ale zrozum że to nie jest
                  wcale jakieś rewelacyjne miejsce, ot takie samo jakich wiele w różnych częściach
                  miasta. Polecam troszkę więcej obiektywnego spojrzenia na świat. Już raz
                  próbowałeś mnie przekonać że tam dużo zieleni jest i jedyne co znalazłeś to
                  uliczki z domkami jednorodzinnymi :)
                  • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 21.10.09, 18:55
                    Korki bywają wszędzie.Na Bronowicach i Azorach nie są ani bardzo duże ani małe-średnia krakowska.
                    Błonia na pewno bliżej niż z wspomnianego Płaszowa czy Ruczaju.
                    Oprócz tramwaju (odległego o 1 km) są przecież autobusy.
                    Na Ruczaju może i kilkanaście linii,ale zawsze tłok jak w puszkach sardynek.
                    Kiedyś z Ruczaju do centrum-Aleje Słowackiego (celowo patrzyłam na zegarek) jechałam 35 minut autobusem.





                  • morfinka_12 Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 21.10.09, 19:17

                    Szanowny Panie Yanku

                    Jeśli ktoś pyta gdzie się dobrze mieszka, to ja mu zgodnie z
                    najlepszą wiedzą odpowiadam, nie padło pytanie czy Bronowice są złe,
                    tylko czy Płaszów jest OK., i w odniesieniu do tego staram się
                    podpowiadać. Najlepszą wykładnią jakości życia, jakie oferuje dana
                    lokalizacja jest cena, a ta i jej perspektywy wzrostu dla Bronowic
                    są niezłe. Jka ktoś chce wyrzucić kasę jego sprawa, ale jeśli myśli
                    o mądrym wydatkowaniu powinien się powaznie zastanowić. Już kupowali
                    na Ruczaju apartamenty po 10 czy 11 k, a teraz takie same są po 6 –
                    7, a deweloperzy sprzedają po 5 w niektórych miejscach.

                    > Widzę że szanowny Pan jest jednak niereformowalny. W Krakowie da
                    się mieszkać
                    > tylko w Bronowicach, gdzie:

                    Jestem reformowalny, ale czytanie ze zrozumieniem jest mocną stroną,
                    której Panu brakuje, relatywnie oznacza w relacji do: np. Znajomy
                    dojeżdża z Ruczaju na Bronowice w godzinkę, jak się coś przytka w
                    1,5 godzinki, bo wyjazd z bloku i uliczki osiedlowej zajmuje mu 15
                    minut. W odniesieniu do TEGO, dojazd w drugą stronę w 20, niech
                    będzie 30 minut jest relatywnie szybki i łatwy!

                    >
                    > Jeśli w okolicy Radzikowskiego są małe korki, to ja nie chcę
                    wiedzieć jak
                    > wyglądają duże. Codzienne korki na ulicy Głowackiego od jednostki
                    wojskowej do
                    > Bronowickiej i w drugą stronę do Wrocławskiej są wystarczające, że
                    o zatkanej
                    > Opolskiej nie wspomnę.
                    Opolska przytyka się tylko w dwóch miejscach, rano Głowackiego czy
                    Rydla kradną około 6 minut, a potem jest jazda, oczywiście
                    ekstremalne sytuacje są, ale dotyczą całego Krakowa. Znowu w
                    odniesieniu, relatywnie nie jest to coś złego, bo nie ma idealnego
                    komunikacyjnie miasta, ale jak ktoś płaci na Płaszowie 7, czy jak w
                    GR 9 tyś, to może oczekiwac czegoś innego niż korek, i autostradowe
                    połączenie, no chyba że jak waćpan, prawdopodobnie, jeździ się tylko
                    autem.

                    >
                    > Jeśli 3,8km od Radzikowskiego do Błoń oznacz pod nosem, to z
                    Płaszowskiej jest
                    > aż o 900m dalej do tych samych błoń.
                    Od mojego domu na Błonia jest 2 km, więc nie wiem skąd nagle 4
                    prawie, i jest to dla mnie miły spacer, zielonymi uliczkami z
                    zabudową jedno i wielorodzinną, ze sklepami, kawiarenkami, oświatą,
                    który zajmuje 20 minut, oczywiście na Płaszowie, Kurdwanowie, czy
                    Ruczaju jest znacznie lepiej, bo tam jest metro nawet  Dodatkowo
                    możemy sprawdzić ile zajmuje pokonanie tych odległości jadąc autem i
                    spacerując. Z Azorów i z Płaszowskiej, zobaczymy kto będzie cięższy
                    po spacerze od świeżego ołowiu.

                    > "świetną, komunikacją autobusową (mówię o azorach i własnie okolicy
                    > radzikowskiego) tramwajem w odległości 1 km"

                    Tu się zgadzam, 1 km do przystanku nie jest mało, niemniej Pan mnieś
                    rozbawił, że z Jewropejskiego na tramwaj jest 1 km, może jak w
                    folderze deweloperów dojazd do Wawelu! (sic) zajmuje 7 minut? Wawel
                    nieprzypadkowo bo z Wawelu na rynek jest jeszcze prawie 1,5 km, a 7
                    minut zajmuje dojazd o 3 w nocy na tzw zielonej fali z ruczaju pod
                    Wawel
                    >
                    > Panie szanowny tuś mnie do łez rozbawił, dymać 1km do przystanku?
                    to tyle jest
                    > z
                    > tak obśmiewanego Ruczaju na Kapelankę gdzie tramwajów i autobusów
                    jest
                    > kilkanaście linii.

                    W tym akapicie przechodzimy na Ty i niech tak zostanie bo te formy
                    grzecznościowe są męczące

                    > Rozumiem, że podoba ci się okolica gdzie mieszkasz, ale zrozum że
                    to nie jest
                    > wcale jakieś rewelacyjne miejsce, ot takie samo jakich wiele w
                    różnych częściach
                    > miasta. Polecam troszkę więcej obiektywnego spojrzenia na świat.
                    Już raz
                    > próbowałeś mnie przekonać że tam dużo zieleni jest i jedyne co
                    znalazłeś to
                    > uliczki z domkami jednorodzinnymi :)

                    Podoba mi się to gdzie mieszkam, a gdybym miał wiecej kasy
                    natychmiast zmieniłbym miejsce zamieszkania na Salwator, lub Łobzów,
                    nie kocham szaleńczo Bronowic czy Azorów, świadom jestem ich wad,
                    znam lepsze miejsca, ale jak ktoś szuka we w miarę przyzwoitym
                    miejscu niezłego mieszkania, gdzie sąsiad nie zagląda w okno patrząc
                    na talerz co je, to polecam te miejsca, bo dają ogromny komfort
                    zycia. Dodatkowo Pyutanie w innym watku Twoje sprowadziło się do
                    zieleni w Bronowicach, a Ne w szerokiej Krowodrzy, gdzie wybór
                    parków i miejsc rekreacyjnych jest znacznie większy niż Zabudowywane
                    Las Borkowski, Polana Żywiecka, czy pikne łąki na Ruczaju, które SA
                    argumentem dla większości kupujących, do czasu Az je zabudują 
                    • Gość: Yanek Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 19:38
                      "Znajomy dojeżdża z Ruczaju na Bronowice w godzinkę, jak się coś przytka w 1,5
                      godzinki, bo wyjazd z bloku i uliczki osiedlowej zajmuje mu 15 minut. W
                      odniesieniu do TEGO, dojazd w drugą stronę w 20, niech będzie 30 minut jest
                      relatywnie szybki i łatwy!"

                      Ciekawych masz Pan znajomych, bo tak się składa że co prawda nie z Ruczaju a z
                      Kapelanki jestem codziennie na Łobzowskiej w 20 minut jadąc do pracy o godzinie
                      8 więc chyba w czasie największych korków.

                      "Od mojego domu na Błonia jest 2 km, więc nie wiem skąd nagle 4
                      prawie"

                      A to z www.zumi.pl z zaznaczeniem pieszo punkt Radzikowskiego i punkt
                      Piastowska, jakoś tak mapa nie chce inaczej.

                      "Niemniej Pan mnieś rozbawił, że z Jewropejskiego na tramwaj jest 1 km, może jak
                      w folderze deweloperów dojazd do Wawelu! (sic) zajmuje 7 minut?"

                      A kto Panu powiedział że Osiedle Europejskie to Ruczaj? To nie jest Ruczaj,
                      tylko Kampus UJ, gdzie faktycznie jest gigantyczny problem z wyjechaniem z
                      osiedla. Błagam nie podciągajmy wszystkiego pod Ruczaj, bo zaraz nam wyjdzie, że
                      na Ruczaju jest również Skawina. Z ulicy Grota Roweckiego, czyli mniej więcej
                      połowy osiedla Ruczaj do ulicy Kapelnka jest zgodnie z zumi.pl właśnie 1 km.

                      "Ne w szerokiej Krowodrzy, gdzie wybór parków i miejsc rekreacyjnych jest
                      znacznie większy niż Zabudowywane Las Borkowski, Polana Żywiecka, czy pikne łąki
                      na Ruczaju, które SA argumentem dla większości kupujących, do czasu Az je zabudują"

                      Kurcze dawno nie byłem w okolicy Lasu Borkowskiego, ale powiem szczerze raczej
                      nie ma szans go zabudować, a tym bardziej nikt tego nie robi.

                      Pani rozpoczynała ten wątek odnośnie mieszkania na Płaszowie i byłem pewien że
                      Pan się pojawisz i napiszesz że Płaszów jest be, za to Bronowice cacy.
                      • morfinka_12 Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 21.10.09, 19:59
                        to w takim razie nalezy zgłosić do wielkiej księgi cudów, wyjazd o
                        8 i dojazd w 20 minut, bajki to ja dziecku opowiadam a nie na forach

                        > Ciekawych masz Pan znajomych, bo tak się składa że co prawda nie z
                        Ruczaju a z
                        > Kapelanki jestem codziennie na Łobzowskiej w 20 minut jadąc do
                        pracy o godzinie
                        > 8 więc chyba w czasie największych korków.

                        > A kto Panu powiedział że Osiedle Europejskie to Ruczaj? To nie
                        jest Ruczaj,
                        > tylko Kampus UJ, gdzie faktycznie jest gigantyczny problem z
                        wyjechaniem z
                        > osiedla. Błagam nie podciągajmy wszystkiego pod Ruczaj, bo zaraz
                        nam wyjdzie, ż
                        > e
                        > na Ruczaju jest również Skawina. Z ulicy Grota Roweckiego, czyli
                        mniej więcej
                        > połowy osiedla Ruczaj do ulicy Kapelnka jest zgodnie z zumi.pl
                        właśnie 1 km.

                        Nieparwda że ruczaj zacyzna się na tesko a kończy na skawinie,
                        prawdą jest że ruczaj to jedna ulica (na której mieszkasz), która
                        posiada bezpośrenie połączenie z każdym miejscem na ziemi za pomoca
                        teleportacji,
                        Kurcze dawno nie byłem w okolicy Lasu Borkowskiego, ale powiem
                        szczerze raczej
                        > nie ma szans go zabudować, a tym bardziej nikt tego nie robi.
                        >
                        > Pani rozpoczynała ten wątek odnośnie mieszkania na Płaszowie i
                        byłem pewien że
                        > Pan się pojawisz i napiszesz że Płaszów jest be, za to Bronowice
                        cacy.
                        Oczywiście że nie byłes dawno w okolicach lasu borkowskiego, kolejny
                        znajomy kupił tam własnie mieszkanie prawie przy samym ks borek, i
                        chodzi dwa lata opowiadał jak dziki mu pod okno podchodzą, a teraz
                        to on jest dzik, ponieważ wystawili mu pod oknami 8 pięter, a do
                        lasu dostawią jeszazcze dwa bloczydła, oczywiście tam to nie
                        straszy, a jest zaletą.

                        Pani która zaczęła napisała że nie wie gdzie i co znaleźć, jak by
                        ktoś napisał mam hajsu jak lodu, gdzie kupić nie byłoby z mojej
                        strony informacji o Bronowicach czy Azorach a wskazanie na łobzów
                        czy Salwator. Bo tam się mieszka najlepiej, i wiem to bo tam 5 lat
                        mieszkałem.

                        Jka ktoś szuka mieszkania i nie ma okreslonych wymagań (czyli lubię
                        zadupia, nie zależy mi na niczym tylko cenie) niech kupi nawet na
                        złocieniu za 4200, czy w salwatoriańskiej inwestycji za hutą za
                        4400, ale jak ktoś chce wydac swoje poieniądze i pyta jak, to mówię
                        że płacrenie na płaszowie powyżej 5000, jest słabym rozwiązaniem,
                        jak płacenie na ruczaju powyżej tej kwoty a idioci (przepraszam ale
                        nie znajduję innego określenia) płacili tam nawet po 10 - 11 tyś.

                        bez odbioru, do sklikania w innym wątku. Yanku
                        • Gość: Yanku Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 21:34
                          Również pozdrawiam i życzę owocnych rajdów 4 minutowych do Galerii Krakowskiej.

                          Moje przejazdy z Kapelanki na Lobzowską możesz zgłosić jako cud stały dziejący
                          się od poniedziałku do piątku przez cały rok od kilku lat.

                          Zapewne znów pojawisz się w jakimś temacie tym razem odnośnie np. Nowej Huty i
                          będziesz zachwalał Radzikowskiego.

                          Bywaj!
                      • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 21.10.09, 22:36
                        Osiedle Europejskie to nie Ruczaj? Ciekawe od kiedy...
                        Skawina to całkowicie odrębna miejscowość poza granicami administracyjnymi Krakowa i nikt jej nie podciąga pod Ruczaj.
                        Pierwsze słyszę,że OE to nie Ruczaj.
                        Ale w końcu mieszkałam tam tylko pełne dwa lata,więc mogę nie wiedzieć :-)
                        Ciekawych rzeczy były mieszkaniec może dowiedzieć się z forum :-)
                        Lasek Borkowski (jak sama nazwa wskazuje) to bardziej Borek Fałęcki niż Ruczaj,ale co kto woli :-)
                        Nie mieszkam (i nie planuję mieszkać) w Bronowicach,ale faktycznie w porównaniu z Kurdwanowem i Płaszowem Bronowice to naprawdę świetna lokalizacja.
                        Jak dla mnie na trzecim miejscu po centrum i Krowodrzy.
                        • Gość: Yanek Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 00:12
                          To może pójdźmy dalej, OE to są Dębniki, wszak to ta sama dzielnica, dzielnica
                          VIII. Ruczaj to Ruczaj, a Kampus UJ to Kampus UJ. Nawet są dwie pętle autobusowe
                          (124, 128, 178) zatrzymują się na pętli Ruczaj Zaborze, zaś autobusy 114 i 194
                          jadą do pętli Kampus UJ. Podobnie jak na Bronowicach, są Bronowice Stare i
                          Bronowice Nowe. Jeśli ktoś podciąga Kampus UJ jako Ruczaj to równie dobrze
                          osiedla na Pasterniku można nazywać Bronowicami.
                          Dla mnie sprawa jest jasna w tej części miasta: najpierw jest Ruczaj, potem
                          Kampus UJ, a na końcu Skotniki i obwodnica, ale może ja się nie znam.

                          "Nie mieszkam (i nie planuję mieszkać) w Bronowicach,ale faktycznie w porównaniu
                          z Kurdwanowem i Płaszowem Bronowice to naprawdę świetna lokalizacja."

                          Tu właśnie doszedłeś do sedna, Pani zakładająca temat pyta o lokalizację Płaszów
                          i pojawia się dyżurny na forum piewca Bronowic i udowadnia jej, starając się być
                          ironicznym i zabawnym, jaki to Płaszów jest za przeproszeniem do dupy, a jakie
                          świetne są Bronowice.
                          Mnie się Płaszów nie podoba ze względu na jego poprzemysłowy charakter, z
                          magazynami, fabrykami itp, ale nie mam zamiaru przy okazji komuś obrzydzać
                          lokalizacji nad którą się zastanawia, bo zakładam że Pani tam była i widziała.
                          Temat jest proszę o opinię na temat mieszkania w Płaszowie i pojawia się
                          odpowiedź w Bronowicach jest fajnie.

                          "Bronowice to naprawdę świetna lokalizacja. Jak dla mnie na trzecim miejscu po
                          centrum i Krowodrzy."

                          Mam troszkę inną klasyfikację:
                          - Stare Podgórze (okolice Placu Lassoty - poezja, a jakie piękne wille)
                          - Salwator, Łobzów (szczególnie okolice al. Grotgera), os. Oficerskie
                          • morfinka_12 Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 22.10.09, 09:01
                            Posłuchaj Yanku,

                            Do rozmowy włączyłem się gdy pojawiło się porównanie Płaszowa do
                            Azorów, więc nie wiem skąd zaskoczenie u Ciebie. Kilka razy prosiłem
                            o czytanie ze zrozumieniem, ale nie umiesz tego ewidentnie robić.
                            Opowiadaj więc dalej bajki że dojazd z Ruczaju na Łobzowską zajmuje
                            Ci 20 minut o 8 rano! Rozmawiałem z kilkoma osobami z Ruczaju
                            wczoraj i powiedzieli mi że bez helikoptera nie jest to możliwe.
                            Taki czas możliwy jest tylko w nocy lub w weekend, a nie w godzinach
                            szczytu.

                            > (124, 128, 178) zatrzymują się na pętli Ruczaj Zaborze, zaś
                            autobusy 114 i 194
                            > jadą do pętli Kampus UJ. Podobnie jak na Bronowicach, są Bronowice
                            Stare i
                            > Bronowice Nowe. Jeśli ktoś podciąga Kampus UJ jako Ruczaj to
                            równie dobrze
                            > osiedla na Pasterniku można nazywać Bronowicami.
                            > Dla mnie sprawa jest jasna w tej części miasta: najpierw jest
                            Ruczaj, potem
                            > Kampus UJ, a na końcu Skotniki i obwodnica, ale może ja się nie
                            znam.
                            Od kiedy trasa autobusu wyznacza dzielnice? Co do rozkładu to są
                            również Bronowice Wielkie i Małe, stanowią one część większej
                            dzielnicy – Krowodrzy, Ruczaj stanowi część innej jeszcze dzielnicy
                            Podgórza. Deweloperzy wsio co mieści się pomiędzy Skawina a ul.
                            Kapelanka próbują sprzedawać an Ruczaj, więc nie pieprz że Ruczaj to
                            dwie ulice, elitarne itp. itd. Ruczaj jest współczesnym blokowichem,
                            sypialnią, bez komunikacji i nie jestem odosobniony w tym myśleniu.
                            Ale nie o tym ten wątek więc daj już spokój Ruczajowi i jego
                            egalitarnym położeniu.

                            Nie mieszkam (i nie planuję mieszkać) w Bronowicach,ale faktycznie w
                            porównani
                            > u
                            > z Kurdwanowem i Płaszowem Bronowice to naprawdę świetna
                            lokalizacja."
                            >
                            W porównaniu z Ruczajem tym bardziej, w porównaniu z większością
                            dzielnic Bronowice są lepsze, konkuruje z nimi niestety tylko
                            Salwator i Łobzów.

                            Tu właśnie doszedłeś do sedna, Pani zakładająca temat pyta o
                            lokalizację Płaszó
                            > w
                            > i pojawia się dyżurny na forum piewca Bronowic i udowadnia jej,
                            starając się by
                            > ć> ironicznym i zabawnym, jaki to Płaszów jest za przeproszeniem
                            do dupy, a jakie
                            > świetne są Bronowice.
                            A potem odnosi się do Azorów stąd moja obecność, nie pisze tylko że
                            Płaszów jest be, choć jest, ale porównywanie dzielnicy domów
                            jednorodzinnych w świetnym miejscu z poprzemysłową, niezurbanizowaną
                            częścią miasta nie jest adekwatne. A pani zamiast uzyskać
                            satysfakcjonujące informacje czyta moje i Twoje wypociny o wyższości
                            świąt. Zamiast pisac że ktoś stara się być zabawny, postaraj się
                            napisac coś sensownego, lub sarkastycznego, ewentualnie
                            prześmiewczego. Ty masz Ruczaj, zumi i 20 minut na dojazd na
                            łobzowską.

                            > Mnie się Płaszów nie podoba ze względu na jego poprzemysłowy
                            charakter, z
                            > magazynami, fabrykami itp, ale nie mam zamiaru przy okazji komuś
                            obrzydzać
                            > lokalizacji nad którą się zastanawia, bo zakładam że Pani tam była
                            i widziała.
                            > Temat jest proszę o opinię na temat mieszkania w Płaszowie i
                            pojawia się
                            > odpowiedź w Bronowicach jest fajnie.
                            A mnie i większości ludzi nie podoba się Płaszów i jego industrialna
                            proweniencja, dodatkowo jest dzielnia prawie jak Ruczja zakorkowana,
                            oferującą podobny czas dojazdu – helikopterem 20 minut na Łobzowską
                             oj ubawiłeś mnie tymi 20 minutami. Mam nadzieję że dziś również 20
                            jechałeś od 8 do 8.20 do pracy 
                            Pojawiłem się w tym watku przy porównaniu Płaszowa do Azorów, kur..a
                            czy ty umiesz czytać? Zapraszam do wikipedii (widze że biegły w
                            obsłudze netu jesteś) i sprawdzenie co oznaczają hasła – relatywnie,
                            i porównanie.
                            To że Pani tam była i widziała nie znaczy że spędziła tam kilka dni,
                            stojąc w krokach, starając się dotrzeć wszędzie w dzielnicy,
                            sprawdzić każdy ciemny kąt, i stąd pytanie co o Płaszowie sądzą inni
                            forumowicze.

                            > Mam troszkę inną klasyfikację:
                            > - Stare Podgórze (okolice Placu Lassoty - poezja, a jakie piękne
                            wille)
                            > - Salwator, Łobzów (szczególnie okolice al. Grotgera), os.
                            Oficerskie
                            I widzisz piękne jest to że każdy ma swoją klasyfikację, ja równeż,
                            i jak ktoś nieobeznany pyta to należy mu pomóc, pokazać cechy
                            dzielnicy, miejsca. Każde z tych miejsc jest świetne, (wymienionych
                            przez Ciebie) ale z jakiegoś powodu mieszkasz na Ruczaju, a ja
                            mieszkam najbliżej jak to możliwe miejsca w których chciałbym
                            mieszkać na stałe w Krk. Czyli mam 1,5 km do Łobzowa, 3 km do rynku,
                            spacerem zieloną ulicą. Każdy może mieszkać tam gdzie chce, ale jak
                            pyta to wyrażam swoją opinię, niemniej porównywanie
                            nieporównywalnego nie jest dobre.
                            • Gość: Yanku Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 09:43
                              Pozdrawiam bez odbioru było, więc proszę umiej dotrzymać słowa bo nie chce mi
                              się komentować już pobożnych życzeń o spacerze zieloną ulica do Rynku Głównego i
                              przejeździe w 4 minuty do Galerii Kazimierz.
                              • morfinka_12 Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 22.10.09, 10:02
                                ja napisałem bys dał spokój durnym swarom, ty postanowiłeś postawić
                                swoją krpopeczkę. Znowu z czytaniem ze zrozumieniem masz problem,
                                widziałeś uśmieszek przy 4 minutach? nie przypadkowo o kazimierzu
                                napisałęm bo to tak samo możliwe jak twoje dojazdy o 8 rano na
                                łobzowska w 20 minut. Spacer zieloną ulica jest prawdą, ponieważ
                                zamiast kapelnaką czy monte cassino spacer robię mazowiecką,
                                Królewską, ale ty wiesz lepiej że ruczja najlepszą dzielnia w
                                mieście jest :)
                          • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 22.10.09, 10:31
                            Kampus UJ to tylko nazwa przystanku autobusowego.
                            I jak najbardziej mieści się on na Ruczaju (dalszej nowej części Ruczaju,ale
                            jednak nadal Ruczaju).
                            Osiedle Europejskie to Ruczaj.
                            Tu masz pierwszy lepszy link dotyczący Ruczaju:

                            www.galeria.ruczaj.info/
                            Jako pierwsza z ulic jest wymieniona ul.Bobrzyńskiego czyli ta przy której jest
                            usytuowane Osiedle Europejskie.
                            W większości ofert biur nieruchomości (wynajem lub sprzedaż) jest opis: Osiedle
                            Europejskie (Ruczaj).
                            P.s.A Łobzów to nie część Krowodrzy? To właśnie tymi okolicami sugerowałam się
                            (nie tylko) pisząc o Krowodrzy.




                            • Gość: kr Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 10:47
                              > I jak najbardziej mieści się on na Ruczaju (dalszej nowej części Ruczaju,ale
                              > jednak nadal Ruczaju).
                              > Osiedle Europejskie to Ruczaj.

                              A czy możesz podać jakieś FORMALNE podstawy do takiego nazewnictwa? Nie założoną przez kogoś stronę, ale FORMALNIE określone granice Ruczaju?
                              Strona to żaden argument - mogę sobie założyć stronę łobzów.pl i publikować tam zdjęcia z OE - czy na tej podstawie będziesz twierdził(a), że OE to Łobzów?

                              > W większości ofert biur nieruchomości (wynajem lub sprzedaż) jest opis: Osiedle
                              > Europejskie (Ruczaj).

                              Na podobnej zasadzie Podgórki Tynieckie od strony Skotnik to Kostrze, a Michałowice to Kraków Śródmieście. Bo biura nieruchomości tak opisywały sprzedawane tam domy.
                              • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 22.10.09, 10:56
                                Podałam pierwszą stronę która wyświetliła się po wpisaniu do google "osiedle ruczaj".
                                I jeszcze za wikipedią (pewnie też została zmanipulowana przez deweloperów i jest dla Ciebie niewiarygodna):

                                "Ruczaj-Historia.

                                Osiedle to zajmuje południowo-zachodnią część Krakowa. Zostało wybudowane w latach 80., od tego czasu następuje stopniowy rozwój osiedla - obecnie wiodącą inwestycją jest III Kampus UJ. Budowana jest także biblioteka Papieskiej Akademii Teologicznej. Osiedle tradycyjnie dzieli się na trzy części, głównie ze względu na usytuowanie geograficzne. Część pierwsza rozciąga się od rzeki Wilgi do ulicy Kobierzyńskiej i jej skrzyżowania z ulicą Ruczaj i Rostworowskiego. Część druga to teren w pobliżu Skałek Twardowskiego, znajdujący się pomiędzy ulicami: Kobierzyńską, Rostworowskiego i Grota Roweckiego. Część trzecia, najbardziej wysunięta, sięga w kierunku Kampusu UJ od ulicy Rostworowskiego, między ulicami Kobierzyńską i Grota-Roweckiego do pętli "Ruczaj". Za czwartą część uznaje się budowane od końca lat 90. bloki w kierunku ulicy Bobrzyńskiego.
                                "

                                Pogrubienie moje.
                                Osiedla/dzielnice się rozrastają i nic na to nie poradzisz.
                                • Gość: Yanek Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 23:44
                                  To teraz sobie sprawdź gdzie jest Bobrzyńskiego a gdzie os. Europejskie. Bloki
                                  budowane w kierunku ulicy Bobrzyńskiego od Kobierzyńskiej i to się zgadza.
                                  Kończy się Grota Roweckiego (jest tam pętla autobusowa Ruczaj Zaborze i zaczyna
                                  się Kobierzyn czyli teren między ulicami Kobierzyńską, Zawiłą, Bobrzyńskiego i
                                  Mochaniec. Część Kobierzyna z racji wybudowania tam Kampusu UJ potocznie nazywa
                                  się Kampus, z własną pętlą autobusową itd.

                                  "Kobierzyn wieś szlachecka wzmiankowana po raz pierwszy w latach 1350-51,
                                  podlegała parafii św. Stanisława na Skałce. W latach 1386-1411 właścicielem był
                                  Piotr z Marcinowic, a od poł. XV w. wojewoda sandomierski Jan z Oleśnicy,
                                  którego spadkobierca F. Oleśnicki w 1546 r. podarował wieś kasztelanowi
                                  poznańskiemu A. Górce. Na przełomie XVII i XVIII w. powstał przysiółek Zalesie.
                                  W końcu XVIII w. wieś należała do Bronickich, którzy rozbudowali zespół dworski
                                  z browarem i młynem. Od połowy XIX w. wieś podlegała parafii św. Józefa w
                                  Podgórzu. W ramach Twierdzy Kraków w końcu XIX w. wzniesiono zespół koszar. W
                                  1910 r. w Kobierzynie zaczęto budowę modernistycznego pawilonowo-parkowego
                                  zespołu szpitala psychiatrycznego (wg proj. W. Klimczaka przy współpracy m.in.
                                  A. Budkowskiego, T. Zielińskiego, T. Stryjeńskiego). W latach 1908-13 wzniesiono
                                  kaplicę Matki Boskiej Częstochowskiej (polichromia i wystrój wnętrza J.
                                  Bukowski), a w 1912 r. założono cmentarz. Szpital oddany do użytku w 1917 r.
                                  jako Krajowy Zakład dla Umysłowo Chorych, był zaliczany do najnowocześniejszych
                                  i najpiękniejszych tego typu obiektów w Europie, na terenie 52 ha wybudowano 20
                                  pawilonów dla chorych i 40 budynków administracji i gospodarczych. W okresie
                                  okupacji hitlerowcy dokonali likwidacji szpitala: chorych rozstrzelano lub
                                  uśmiercono zastrzykami na miejscu, a większość wywieziono do komór gazowych w
                                  Auschwitz. W szpitalu ulokowano oddziały Hitlerjugend, a potem szpital wojskowy.
                                  Natomiast na terenie Kobierzyna utworzono karny obóz jeniecki (Stalag 369). Po
                                  wojnie szpital odnowiono i stworzono nowe oddziały działające w ramach
                                  Specjalistycznego Psychiatrycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej, który obecnie nosi
                                  nazwę Krakowski Szpital Neuropsychiatryczny im. Józefa Babińskiego. W latach
                                  1909-11 w centrum Kobierzyna wzniesiono kościół Matki Bożej Królowej Korony
                                  Polskiej, a w 1934 r. erygowano parafię i założono cmentarz parafialny.
                                  W latach 80-tych na granicy z Zakrzówkiem wzniesiono osiedle Ruczaj-Zaborze.
                                  Kobierzyn został włączony do Krakowa w 1941 r. jako XXVI dzielnica katastralna.
                                  "

                                  Odwrotnie mogę się zgodzić, Ruczaj to najbliższa miastu część Kobierzyna
                                  (obecnie wszystko w ramach dzielnicy VIII Dębniki), ale nigdy nie zgodzę się z
                                  tym że Kobierzyn jest częścią Ruczaju.

                                  Na drugi raz sprawdzaj dokładniej. :)
                                  • Gość: kr Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.09, 08:31
                                    > Na drugi raz sprawdzaj dokładniej. :)

                                    Ona ma generalnie bardzo dogłębną wiedzę o Krakowie.
                                    Do wczoraj uważała np., że Tyniec jest odrębną miejscowością :D
                                  • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 26.10.09, 10:55
                                    Osiedle Europejskie mieści przy ul.Bobrzyńskiego.
                                    Nawet Carrefour na Osiedlu Europejskim ma adres Bobrzyńskiego 37 (jak nie wierzysz mi na słowo sprawdź w dowolnej panoramie firm).
                                    Mieszkałam tam więc niestety nie wmówisz mi jak innym na forum,że Bobrzyńskiego to nie OE a jedynie słuszny Ruczaj to tylko ta część na której Ty sam mieszkasz (mieszkałeś).
                                    Pozdrawiam :-)

                                    • Gość: Yanek Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: 88.220.37.* 26.10.09, 11:51
                                      Zapytam wprost, czu rozumiesz słowo "w kierunku"?
                                      Bloki budowane w kierunku ulicy X nie zonaczają bloków przy ulicy X.
                                      Czwarta część ruczaju budowana była od ul. Rostworowskiego w
                                      kierunku ulic Bobrzyńskiego, czyli na terenie między Rstworowskiego
                                      a Bobrzyńskiego.

                                      Rozumiem że do reszty mojego postu się już nie odniesiesz bo trudno
                                      przynać się do tego że pleciesz głupoty o dzielnicach w Krakowie.

                                      • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 26.10.09, 12:19
                                        Jedyne w czym faktycznie nie miałam racji to fakt iż Tyniec nie leży na terenie
                                        Krakowa (co sama potem przyznałam).
                                        • Gość: Michał W. Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.ghnet.pl 12.11.09, 23:54
                                          Przypadkowo natrafiłem na ten wątek i przeczytałem go z zainteresowaniem. Nie
                                          chcę się angażować w te kłótnie, ale droga gazeta_mi_płaci pomyliłaś się również
                                          w kwestii Osiedla Europejskiego i Osiedla Ruczaj. Osiedle Ruczaj to co innego,
                                          Osiedle Europejskie to co innego. Poczytaj np w wikipedii jakie osiedla wchodzą
                                          wskład Dębnik - pl.wikipedia.org/wiki/Dzielnica_VIII_D%C4%99bniki

                                          Życzę więcej uśmiechu i mniej kłótni :)
                                          • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 13.11.09, 00:09
                                            Według administracji -tak.
                                            Według powszechnej opinii Osiedle Europejskie jest na Ruczaju (tak mówią
                                            deweloperzy sprzedający w tej okolicy mieszkania jak i my-zwykli mieszkańcy).
                                            To tak samo jak z Bieńczycami,które administracyjnie nie są Nową Hutą,ale są z
                                            nią kojarzone mimo,że formalnie to już nie Nowa Huta...
                          • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 22.10.09, 10:38
                            >Temat jest proszę o opinię na temat mieszkania w Płaszowie i pojawia się
                            odpowiedź w Bronowicach jest fajnie.

                            W drugim poście założycielka tematu pisze,że skoro Kurdwanów
                            i Ruczaj są jej odradzane to "gdzie ona ma kupić to mieszkanie"-tak dla ścisłości...
                        • Gość: kr Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 00:30
                          > Osiedle Europejskie to nie Ruczaj? Ciekawe od kiedy...

                          Bardziej zasadne byłoby pytanie: od kiedy to jest Ruczaj?
                          Wiem, wiem - developerzy mówili, że Ruczaj - to znaczy musi być Ruczaj. Tak dla zamydlenia oczu, że niby blisko wszędzie - bo przecież Ruczaj to zaczyna się od TESCO. Bo przecież to lepiej brzmi niż Kobierzyn.
                          No i źle się nie kojarzy.

                          Prawda zaś jest taka, że developerzy wykorzystują fakt, że nazwa Ruczaj w zasadzie jest nazwą w pewnym sensie nieformalną - bez zarysowanych jasno granic. A że większości kojarzy się z okolicami skrzyżowania Kobierzyńskiej z Grota Roweckiego to i można mamić nabywców bliskością centrum bloków ulokowanych 3 km dalej ...
                    • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 21.10.09, 22:16
                      W Płaszowie mieszkania serio chodzą po 7000zł za metr? Nie żartuj.
                      To za dużo jak na taką lokalizację.
                      A gdzie były te "apartamenty" na Ruczaju za 10000zł? Mieszkałam tam kiedyś i wierzyć mi się nie chce.
                      Za niższą cenę można było wszak kupić nowe mieszkania w całkiem bliskiej okolicy centrum.
                      10000zł za mieszkanie na obrzeżach Krakowa w betonowej dżungli?
                      Wkrótce tam szpilki nie wsadzisz :-(
                      • Gość: Yanek Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 22:20
                        Nie sądze aby tam były mieszkania w cenie większej niż 5 - 6 tys za metr. Za 7
                        można kupić mieszkanie naprawdę ciekawej lokalizacji.
                        Ruczaj podobnie 5-6 tys, nie więcej.
                        • morfinka_12 odnośnie cen 22.10.09, 10:19
                          jeszcze w odpowiedzi na głupi post z myśleniem o cenach na Ruczaju -
                          5 - 6 tyś,

                          Zgadzam sie że takie powinny być za to miejsce ceny, niestety ludzie
                          któzy tam z nieznanych mi powodów zamieszkali mają myslenie że
                          centrum Karkowa się przeniosło w okolice Jewropejskiego i Chmieleńca
                          a jest ich sporo, dla Ciebie Yanku specjalnie próbka
                          tiny.pl/hq69b jeden abstakrjonista, nazwijmy go Picasso,
                          napisał że chce 14.000 PLN za m2!!!!! w zestawieniu mieszkań ujeto
                          tylko i wyłącznie mieszkania w cenach powyżej 9000 PLN, za takie
                          pieniądze naprawdę na łobzowie czy Salwatorze można kupić zajebi..e
                          lokum. więc jesli na ruczaju, płaszowie ceny będą (jak kiedyś było)
                          niżswze od łobzowa o 50 %, to luzik, bo wadomo że za dobra
                          lokalizację trzeba zapłącić, a słaba nie sprzedaje się za połowę
                          kasy w dobrej.
                • Gość: simon Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.ghnet.pl 21.10.09, 19:31
                  Z tego co mi wiadomo okolice opolskiej są bardzo zakorkowane (jest to droga
                  tranzytowa) i nie tylko ta ul. Nie wiem dokładnie o której części Azor mówisz
                  ale parków tam za dużo nie ma (widzę tylko jeden Wyspiańskiego). Na pewno plusem
                  jest ze centrum jest blisko (chociaż np na Kazimierz jest bliżej z płaszowa). A
                  co do piwa to nocne autobusy tez są ;) Okolice Chełmońskiego (za opolska) też mi
                  się podobają ale na pewno nie jest tak różowo jak to opisałeś ;)
                  Dojazd do Galerii Kazimierz w 4min nie możliwe.. aktualnie mieszkam w okolicach
                  Lea i nie widzę możliwości aby dojechać do Galerii w 4 min.. nawet w sobote (no
                  chyba że w nocy).
                  • Gość: Yanek Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 19:49
                    Kurcze umknęły mi te 4 minut do Galerii Kazimierz. Zakładając że Pan Morfinka
                    mieszka w okolicy Radzikowskiego to ma na Podgórską samochodem 6,4km, jadąc
                    średnio 60 km/h robi w 1 godzinę 60 km, czyli na 1 minutę 1 km, ale to i tak
                    wynik słaby, trzeba to skrócić o 30% czyli zwiększyć prędkość o 30% czyli o 20km
                    do średniej prędkości 80 km/h. Do tego trzeba dodać założenie że rozpędzenie od
                    0 km/h do 80 km/h nastąpiło w ułamku sekundy, po drodze nie było ani jednego
                    hamowania, ani jednego czerwonego światła, ani jednego dohamowania do zakrętu
                    itp, a na to wszystko przypomnieć że w mieście obowiązuje ograniczenie prędkości
                    do 50 km/h.

                    • Gość: Gosia w 30 min na Płaszów IP: *.ghnet.pl 21.10.09, 20:57
                      Jechałam dziś spod bagateli na lipską o godz 15. Zajęło mi to z przesiadką na
                      mogilskim 30 min. W drodze powrotnej po 16 ok 35 min. To chyba nie taki zły
                      czas. Robiłam dziś ankiete w pracy:), generalnie Płaszów nie wypadł tak zle,
                      napewno lepiej niz kurdwanów.
                    • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem, ale akceptuję Twoją argumentacj 21.10.09, 22:41
                      Może miał na myśli Galerię Krakowską? Też często mi się myli z Kazimierzem.
                      Ja (z podobnej lokalizacji) dojeżdżam tam błyskawicznie (ok.10 minut autobusem z
                      podobnej lokalizacji).

              • Gość: kr Sama musisz zdecydować. IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 11:38
                To, co ktoś Ci już napisał - zaznaczone na czerwono elementy drogowe są częściowo jedynie planami. Bo tzw. Trasa Ciepłownicza rzeczywiście jest jedynie wizją (choć widziałem już konkretne projekty rozwiązań). Natomiast tramwaj do Golikówki, ulica Kuklińskiego i estakada są na etapie rozstrzygania przetargu - jeżeli nie wydarzy się jakiś kataklizm to za max 2 lata będą gotowe (tak wynika z ofert wykonawców).
                Co do okolicy - morfinka pisze bzdury, bo pewnie zna Płaszów jedynie z wypraw na Rybitwy - nigdy pewnie nie zapuścił się choćby w Łanową, bo wiedziałby, że Płaszów to również osiedla domów jednorodzinnych. Zasadnicza część przemysłowa zaczyna się zdecydowanie dalej, choć dla kogoś jeżdżącego jedynie Lipską i Christo Botewa może sprawiać wrażenie zasadniczej formy zagospodarowania tego rejonu. Owszem, przy Przewóz masz kilka magazynów - ale ze względu na utrudnienia firmy się z tego rejonu wynoszą wybierając dalsze rejony (np. Półłanki). A zgodnie z zapisami z obowiązującego Studium Zagospodarowania Przestrzennego obszar, gdzie znajduje się to osiedle ma mieć przeważający charakter mieszkaniowy tzw. wysokiej intensywności (czyli osiedla) - i zapewne w tym kierunku będzie się przekształcał.
                Porównywanie Płaszowa z Radzikowskiego jak dla mnie wypada zdecydowanie na korzyść Płaszowa - ale znów: to moja opinia. Na Radzikowskiego nie kupiłbym mieszkania z kilku powodów, choćby bliskości linii kolejowej i fatalnej komunikacji która nie wiadomo kiedy może ulec poprawie.
                Zaś na pewno wielką zaletą osiedla nad którym się zastanawiasz jest to, że ono już stoi. Gotowe, wykończone, z małą architekturą.
                A nie jest jedynie w fazie planów i obietnic. A cena? No cóż, prawdopodobnie zawiera już w sobie dostęp do linii tramwajowej i związany z tym zdecydowanie sprawniejszy dojazd do centrum Krakowa w porównaniu nie tylko z Kurdwanowem (docelowo zresztą szybki tramwaj z Kurdwanowa będzie jeździł przez Kuklińskiego), ale nawet porównywalny z dojazdem z Bronowic Nowych. Żeby nie być gołosłownym: obecnie nominalny czas przejazdu komunikacją miejską na trasie Lipska - Dworzec Główny to 17-19 minut (w zależności od godzin), zaś Bronowice Nowe (obecnie zwane Małymi) - Bagatela: 16 minut.

                Na koniec napiszę Ci, że poza pasem osiedli jednorodzinnych w południowej części Krakowa (od Bielan po Swoszowice) Płaszów był jedynym wyjątkiem "wewnątrz" miasta w którym szukaliśmy domu.
                • morfinka_12 Re: Sama musisz zdecydować. 22.10.09, 12:40
                  Gość portalu: kr napisał(a):

                  > To, co ktoś Ci już napisał - zaznaczone na czerwono elementy
                  drogowe są częścio
                  > wo jedynie planami. Bo tzw. Trasa Ciepłownicza rzeczywiście jest
                  jedynie wizją
                  > (choć widziałem już konkretne projekty rozwiązań). Natomiast
                  tramwaj do Golików
                  > ki, ulica Kuklińskiego i estakada są na etapie rozstrzygania
                  przetargu - jeżeli
                  > nie wydarzy się jakiś kataklizm to za max 2 lata będą gotowe (tak
                  wynika z ofe
                  > rt wykonawców).
                  właśnie, zapomniałem o planowanej wzdłóż ul. przewóz trasy -
                  cymesiek, pomijając oczywiście fakt zakorkowania nowohuckiej i całej
                  okolicy.

                  > Co do okolicy - morfinka pisze bzdury, bo pewnie zna Płaszów
                  jedynie z wypraw n
                  > a Rybitwy - nigdy pewnie nie zapuścił się choćby w Łanową, bo
                  wiedziałby, Byłem na łanowej i znam szpital psychiatryczny tamże,
                  rartyasik takie sąsiedztwo, więc nie pisz że ie znam okolicy, gdybyś
                  czytał inne posty pisałem w nich że ul. Ks. Turka jest typową ulicą
                  mieszkalną z której jest tylko 1 km do autobusu i że znajomi z tej
                  ulicy własnie jeżdża taksówkami wszędzie lub rowerami, by unikać
                  korków i nie narażać się na niebezpieczeństwo, ponieważ 3 razy
                  napadnięto ich gdy postanowili wracać z kazimierza pieszo, ale cóż
                  pewnie mieli pecha (3 razy)
                  >że Płaszów to również osiedla domów jednorodzinnych. Zasadnicza
                  część przemysłowa za
                  > czyna się zdecydowanie dalej, choć dla kogoś jeżdżącego jedynie
                  Lipską i Christ
                  > o Botewa może sprawiać wrażenie zasadniczej formy zagospodarowania
                  tego rejonu.

                  Przy ul. Przewóz kilka magazynów? to przy tej ulicy są same strefy
                  przemysłowe, fabryki, budostale od 1 do 21, masakralna (choć
                  industrialna) okolica, zero perspektyw, a deweloper świadom
                  ułomności swojej inwestycji i lokalizacji zrobił przedszkole by
                  ściągnać tam choć młodych naiwnych ludzi. Wiem że cała inwestycja
                  swego czasu była do sprzedaży (już gotowa) bo nie szły mieszkania,
                  więc oczywiście jest to idealna perspektywa do mieszkania. walą
                  tłumy i trzeba się ścigać by kupić atrakcyjny apartament na
                  płaszowie. Oglądałem dom kiedyż przy ul. Paproci, i za 75.000 nie
                  znajdował nabywcy przez 1,5 roku (oczywiście było to 5 lat temu)
                  więc żeczywiście ludzie się zabijają o nieruchomości w okolicy,
                  gdzie są same domy i nie ma przemysłu i magazynów :)

                  > Owszem, przy Przewóz masz kilka magazynów - ale ze względu na
                  utrudnienia firmy się z tego rejonu wynoszą wybierając dalsze rejony
                  (np. Półłanki). A zgodnie z zapisami z obowiązującego Studium
                  Zagospodarowania Przestrzennego obszar, gdzie znajduje się to
                  osiedle ma mieć przeważający charakter mieszkaniowy tzw. wys
                  > okiej intensywności (czyli osiedla) - i zapewne w tym kierunku
                  >będzie się przekształcał.

                  czyli będzie się tworzyło coś na kształt getta mieszkaniowego przy
                  trasie szybkiego ruchu, z brakiem dojazdu, w środku dzielnicy
                  przemysłowej, bo zobacz na mapie jakieś 80 % płaszowa to tereny
                  oznaczone jako przemysł. Dążyć będzie się w okolicy do stworzenia
                  czegoś na kształt ruczaju z budynkami pomiędzy któymi ciężko przejść
                  ale łatwo zerknąć co sąsiad jada na obiad i poczuć jak mu się
                  przypali. Na wyśmiewanym radzikowskiego wiekszośc mieszkań ma
                  odelgłości między budynkami 25 - 35 metrów, nieosiągalne na
                  nowoczesnych osiedlach, ale nie o Radzikowskiego chodzi, bo o
                  bronowicach i Azorach rozmawialiśmy, ta ulica niejako łączy te
                  osiedla, ale przedmiotem porównań są dzialnice a nie ulice. Na
                  Samych azorach buduje się kilka kameralnych budynków, z kilkoma
                  kulkunastoma mieszkaniami, w ceanch - 6 - 7 tyś, otoczone domami z
                  autobusem pod nosem, i ooooooo szok planowaną budową budową
                  tramwaju :) aż do pętli na chełmońskiego.

                  > Porównywanie Płaszowa z Radzikowskiego jak dla mnie wypada
                  zdecydowanie na korz
                  > yść Płaszowa - ale znów: to moja opinia. Na Radzikowskiego nie
                  kupiłbym mieszka
                  > nia z kilku powodów, choćby bliskości linii kolejowej i fatalnej
                  komunikacji kt
                  > óra nie wiadomo kiedy może ulec poprawie.

                  Jak wspominałem Azory dostają tramwaj, jest ;pociąg z dworac łobzów
                  i do głównego jedzie hmmm jakieś 3 minuty, planownane jest
                  zbudowanie mini dworca przy Rydla, gdzie miałby się zatrzymywać
                  szynobusy, a aktualnie znajduje się na Azorach jakies 500 metrów od
                  radzikowskiego pętla autobusowa z liniami na Hutę, dworzec,
                  kurdwanów, olszę, i jeszcze gdzieś, ale to słabe jest na 100 %.
                  Podobnie jak otoczenie domami jednorodzinnymi które stanowią jakieś
                  80 % Azorów, + kilka bloków, ale na szczęście buduje się tu troszkę
                  kameralnych budyenaczków. Pociąg? on znajduje się w sporej
                  odległości od Azorów, choć faktycznie dzieli Azory od wsłasciwego
                  Łobzowa.
                  > Zaś na pewno wielką zaletą osiedla nad którym się zastanawiasz
                  jest to, że ono
                  > już stoi. Gotowe, wykończone, z małą architekturą.

                  ZGADZAM SIĘ, ale nadal nie jest to argument by tam mieszkać i płacić
                  takie pieniądze jak w znacnzie lepszych miejscach.

                  > A nie jest jedynie w fazie planów i obietnic. A cena? No cóż,
                  prawdopodobnie za
                  > wiera już w sobie dostęp do linii tramwajowej i związany z tym
                  zdecydowanie spr
                  > awniejszy dojazd do centrum Krakowa w porównaniu nie tylko z
                  Kurdwanowem (docel
                  > owo zresztą szybki tramwaj z Kurdwanowa będzie jeździł przez
                  Kuklińskiego), ale
                  > nawet porównywalny z dojazdem z Bronowic Nowych. Żeby nie być
                  gołosłownym: obe
                  > cnie nominalny czas przejazdu komunikacją miejską na

                  No to nominalnie, a realnie? bo moi znajomi z Ksiedza turka by
                  dojechać do centrum do pracy jadą taksówką lub samochodem około 7
                  rano 20 - 30 minut bo wyjście z domu później powoduje wydłużenie
                  realnego czasu dojazdu do 40 - 60 minut

                  trasie Lipska - Dwo
                  > rzec Główny to 17-19 minut (w zależności od godzin), zaś Bronowice
                  Nowe (obecni
                  > e zwane Małymi) - Bagatela: 16 minut.
                  >
                  > Na koniec napiszę Ci, że poza pasem osiedli jednorodzinnych w
                  południowej częśc
                  > i Krakowa (od Bielan po Swoszowice) Płaszów był jedynym
                  wyjątkiem "wewnątrz" mi
                  > asta w którym szukaliśmy domu.

                  to już kwestoia gustu i oczekiwań, ja i większośc osób które znam
                  (pomijając tych z płaszowa i ruczaju) nie chciałaby anie mieszkania
                  ani domu po prawej strownie wisły, liczą się tylko mieszkania i domy
                  po lewej stronie, tu jest rozwinięte miasto bo kształtowało się od
                  wieków w tę stronę. Ale to kwestia gustu, i upodobań.
                  • Gość: Gosia Re: Sama musisz zdecydować. IP: *.su.krakow.pl 22.10.09, 13:50
                    Morfinka troche przesadzasz mówiąc że na plaszowie powstanie getto. Skąd możesz
                    wiedzieć co postanie. Akurat na osiedlu Mały Przewóz mam bloki dość sporo
                    oddalone od siebie, przy czym nie są takie wysokie. Gdy byłam na Radzikowskiego
                    odniosłam inne wrażenie. Właśnie tam czułam się jak w zatłoczonym gettcie.
                    Wysokie bloki były bardzo blisko siebie i nawet mój mąż, który miałby stamtad 5
                    min do pracy powiedział że nie chce tam mieszkać. Wracając z Radzikowskiego
                    staliśmy w mega korku. Nie wiem nic o tramwaju na Azorach, ale na płaszowie
                    napewno będzie wcześniej. Nie można mówić że to co po lewej stronie wisły jest
                    lepsze. To tak jakbyś skreśliła całą Polskę wschodnią bo np na zachodzie
                    określają ją mianem Polski B i uważają że tam się beznadziejnie żyje. Wspominasz
                    o kameralnych osiedlach na Azorach. Możesz mi podać przykład? Chętnie zobaczę.
                    • morfinka_12 Re: Sama musisz zdecydować. 22.10.09, 14:50
                      może przesadzam, a może nie, oczywiście było to pewne przerysowanie
                      i niech takim pozostanie. Nie wiem i nie zrozumiem czym kieruc=ją
                      sie ludzie decydując się na mieszkanie na Płaszowie. Oczywiście
                      decyzja jest sprawą indywidualna i każdy ma prawo do swojej.

                      Bloki są oddalone, zgadzam sie, ale czy oddalona dostatecznie jest
                      ulica którą projektuja około 50 - 70 metrów do budynku?
                      maxymalna wysokośc budynków na radzikowskiego to 5 pięter, więc nie
                      wiem skąd wrażenie wysokich budynków, bo te na płaszowie sa również
                      5-ciopietrowe. Nie każę nikomu mieszkać na Radzikowskiego, po prostu
                      w relacji do Płaszowa w miom odczuciu jest to znacznie lepsze
                      miejsce. I jest milion powodów ku temu. Tramwaj na Azorach powstanie
                      na pewno??? później iż na płaszów, ale być może wcześniej niż ten
                      mityczny na Ruczaju. Jaką uulica i dokąd jechaliście z
                      Radzikowskiego? Ewentualnie przed podjęciem decyzji ostatecznej z
                      zakupem, radze w godzinach dojazdu do pracy z planowanegio miejsca
                      zamieszkania pojechać do pracy, i to ze dwa razy, po czym wrócić.
                      wydając 200 - 500 tyś warto poświęcić 3 - 4 godziny by dobrze je
                      wydatkować, a nie denerować się rpzez najbliższe 10 lat.

                      Co do lewej strony, niestety nie ja o tym decyduje, że jest lepsza,
                      atrakcyjniejsza, i tu rozwijało sie miasto a na wschód lokowany był
                      podmiejski przemysł. I to nie tylko w Krk, ale w 99 % miast w polsce
                      jest tak że lepsze dzielnice znajduja się po lewej stronie rzeki.

                      Z kameralnych projektów a nie osiedli polecam małą inwetsycje na ul.
                      Niskiej, z osiedli Convector na Chełmońskiego lub Murapol (ale tu są
                      same słabe mieszkania już chyba tylko w sprzedaży) rewelacja to
                      osiedla AWiMu na Krowoderskich zuchów, Nie wiem kto to ale na
                      wybickiego przy Dworcu łobzów ktoś coś buduje, Atal na Słowiczej
                      pewnie znasz już, Nie polecam, a nawet zdecydowanie odradzam
                      Magierowską na Gowackiego. Chyba już wszystko sprzedane ale na
                      Gnieźnieńskiej zakończono niedawno budowę nowego budynku. sporo jest
                      nowych mieszkąń od AWiMu z drugiej ręki (miejsce rewelacja) na
                      Wybickiego jest kilkuletni fajny budynek, tyle że tu mało mieszkań
                      jest na sprzedaż bo z niego jest 100 metrów do parku. Generalnie
                      zalezy jakiego mieszkania szukasz.
                      • gazeta_mi_placi Re: Sama musisz zdecydować. 22.10.09, 15:22
                        Też się zdziwiłam postem Gosi o wysokich blokach na Radzikowskiego.
                        Nigdy tam nie widziałam żadnego wieżowca.
                        Bardzo miłe i kameralne osiedle.
                        A Płaszów-cóż....
                    • Gość: nd Re: Sama musisz zdecydować. IP: *.gemini.net.pl 22.10.09, 16:48
                      Pani Gosiu kogo chce Pani przekonać do zakupu mieszkania na Małym Przewozie
                      siebie czy klientów. Na początku Pani pyta co sądzimy, a potem uparcie broni tej
                      inwestycji i lokalizacji. Jeżeli jest tam tak pięknie to proszę brać bo taniej
                      nie będzie ;-)
                      • Gość: Gosia Do nd IP: *.ghnet.pl 22.10.09, 18:19
                        tak pytam o rade i z zainteresowaniem czytam co piszecie, dlatego też między
                        innymi zapytałam o inwestycje na Azorach, ktore sa tak tu zachwalane. Jezeli w
                        niektorych momentach powiedzialam cos korzystnego na temat plaszowa to dlatego
                        ze nie zgadzam się z innymi wypowiedziami. Nie wymyslam jakis absurdów typu ze
                        na Plaszowie jest lepiej niz na Bronowicach, bo tak nie jest. Kwestia tylko ta,
                        ze pieniadze ktore chce wydac na mieszkanie kupie na bronowicach 43 m, a na
                        plaszowie 55. W takim ukladzie wole plaszow, albo inna dalsza dzielnice, bo co
                        mi z parkow i mozliwości spedzania wolnego czasu, jak bede sie ciasnic we
                        wlasnym mieszkaniu. Jezeli chodzi o dojazd do pracy to samo centum jest ok, z
                        kazdej innej dzielinicy trzeba postac w korkach, nawet na radzikowskiego. Tak
                        juz jest w krakowie. Na korki polecam ksiazke, to jedyna chwila w ciagu dnia,
                        kiedy moge poczytac:) Aha, zanim mi wybuduja to getto, to mam juz zamiar miec
                        domek na wsi:)Jak dla mnie to marzenie:)
                • gazeta_mi_placi Re: Sama musisz zdecydować. 22.10.09, 13:57
                  Ja bym wybrała Radzikowskiego.
                  Po pierwsze lepsza strona Wisły.
                  Po drugie bardzo ładna architektura bloczków na Radzikowskiego
                  (te ze strony internetowej Przewozu są zwykłe,toporne,rzekłabym wręcz,że brzydkie).
                  Mimo wszystko bliżej do centrum i bezpieczniejsza oraz ładniejsza okolica jest
                  przy Radzikowskiego (z Płaszowa blisko do Prokocimia
                  i Bieżanowa-znajomy taksówkarz mówi,że mimo wszystko bezpieczniej jest nawet w
                  Nowej Hucie niż w wyżej wymienionych dzielnicach).
                  Sama okolica Płaszowa jest niezbyt ciekawa.
                  Domu bym tam za żadne skarby nie postawiła (może za wyjątkiem gdybym nie miała
                  żadnego innego wyboru).
                  A na tramwaj można sobie czekać i czekać-ten na Ruczaju miał być już
                  z pięć lat temu a na razie nawet nie ma zaczętej budowy.

                  • Gość: kr Re: Sama musisz zdecydować. IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 22:56
                    > A na tramwaj można sobie czekać i czekać-ten na Ruczaju miał być już
                    > z pięć lat temu a na razie nawet nie ma zaczętej budowy.

                    A był już na tramwaj na Ruczaj ogłoszony przetarg? I co? Rozstrzygnęli go i nie
                    podjęli realizacji że pięć lat temu go nie wybudowali?

                    Chyba nie.

                    Na Golikówkę tak jak pisałem - przetarg jest na etapie weryfikacji ofert
                    (www.mpk.krakow.pl/default.aspx?docId=1&newsId=532&templId=6)

                    I na tym polega ta drobna, acz kluczowa różnica między budową linii tramwajowej
                    na Golikówkę i na Ruczaj ...
                    • morfinka_12 Re: Sama musisz zdecydować. 23.10.09, 08:24
                      Jesli Yanek wyjechał dziś jak zwykle o 8 z Ruczjau to własnie
                      powinien kończyć parzenie kawy na łobzowskiej, Czy widzieliście
                      lądujący helikopter? albo startujący gdzieś na właściwym Ruczaju?

                      --
                      By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                      Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
                      • Gość: Gosia Re: Sama musisz zdecydować. IP: *.su.krakow.pl 23.10.09, 10:09
                        Jutro jadę na Mały Przewóz z ekipą doradczą (czytaj rodzina)i jutro mam nadzieję
                        zostanie podjęta jakaś decyzja.
                        • morfinka_12 Re: Sama musisz zdecydować. 23.10.09, 14:00
                          Brawo!
                      • gazeta_mi_placi Re: Sama musisz zdecydować. 23.10.09, 10:25
                        :-)

                        • Gość: Gosia Re: Sama musisz zdecydować. IP: *.ghnet.pl 25.10.09, 22:12
                          Ok, jeżeli w tym tygodniu nic się nie wydarzy to kupujemy to mieszkanie na
                          Płaszowie. Dziś jeszcze zjeździliśmy Kraków, i żadnych rewelacji nie
                          widzieliśmy. Aha byliśmy na Ruczaju, właściwie po raz pierwszy pojechaliśmy do
                          samego końca. Tam nigdy bym nie chciała mieszkać.
                          • gazeta_mi_placi Re: Sama musisz zdecydować. 25.10.09, 22:18
                            Ruczaj odradzam :-)
    • morfinka_12 Yanek, gosia ma to samo IPco inne osoby 06.11.09, 00:07
      piszące peany nt tej cudnej inwestycji, nie było pytania, ale nieźle
      zaczęty wątek, we którym chwalono tę cudną inwestycję, inwestor albo
      sam nieudolnie, albo za pomoca nieudolnej firmy próbuje PR, a ty,
      drogi Yanku, pomagasz.

      Że tez się nie zorientowałem od razu że to reklama. Apeluje do
      pisania takich posów przez oficjalny nick - deweloper, a nie przez
      gosię, marka, srosię, sraka. No chyba że yanek również ma identyczne
      IP :), czego nie omieszkam sprawdzić,

      PRAWDZIWA PARTYZNATKA, bez dwóch zdań.

      OFICJALNIE PROSZĘ!!!!!!!!!!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Yanek, gosia ma to samo IPco inne osoby 06.11.09, 12:34
        I OT dla Yanka:

        "W Krakowie dzielnice, które cieszą się największym zainteresowaniem, to: Bronowice, Krowodrza, Dębniki, Salwator oraz Stare Miasto.
        Potwierdza to Piotr Krochmal, rzeczoznawca majątkowy i analityk Monitora Rynku Nieruchomości."

        "Analitycy zauważyli w ostatnich miesiącach więcej klientów biznesowych zainteresowanych luksusowymi lokalami w Krakowie. Według Ober-Hause najczęściej poszukiwane lokalizacje pod wynajem to Wola Justowska, Krowodrza, Stare Miasto i Dębniki."

        Yanek widzisz to i nie grzmisz? :-)
        Ani słowa o Podgórzu,Ruczaju i Płaszowie :-)
        Pewnie znowu manipulacja :-)
        • laku82 Mapa Płaszowa 10.11.09, 08:47
          Abstrahując od Waszej dyskusji na temat plusów i minusów Płaszowa wtrącę swoje 3
          grosze.
          1) Płaszów rzeczywiście nie ma najmocniejszej infrastruktury i jest problem z
          wyjazdem, ale na pewno się to poprawi przez tramwaj Kuklińskiego i poszerzoną
          Surzyńskiego, a te inwestycje są pewne.
          2) Osiedle Mały Przewóz jest imho ładne, ale wg mnie odrobinę za drogie
          Na pewno minusem jest to że jest to na samym końcu ul Przewóz gdzie jeszcze
          gorzej z infrastrukturą (ale znowu wszędzie da się dojśc)
          3) Sam jestem od niedawna mieszkańcem Płaszowa i nie narzekam (tyle że bloki
          budowane przez KTBS trochę bliżej Saskiej)
          4) Co do samej okolicy to warto poświęcic kilka chwil Wikimapi. Jestem jej
          aktywnym twórcą i znacznie rozbudowałem opis tej dzielnicy
          wikimapia.org/#lat=50.0434845&lon=19.9909222&z=17&l=28&m=b
          Niestety opis wikimapii dla całego Krakowa jest dosyc nierówny i szczególnie w
          przypadku nowych dzielnic bardzo słaby. Więc na pewno nie można przez wikimapię
          porównywac Płaszowa z innymi dzielnicami. Natomiast zdanie o Płaszowie sobie
          można wyrobic.
          • gazeta_mi_placi Re: Mapa Płaszowa 10.11.09, 14:12
            Po obejrzeniu mapki zmieniłam zdanie.
            Bardzo miła okolica.
            Dużo ogródków działkowych (zatem ciekawe towarzystwo w okresie jesienno-zimowym :-) i duże przedsiębiorstwo w najbliższej okolicy :-)
            Żyć nie umierać :-)
        • Gość: Alka80 Re: Yanek, gosia ma to samo IPco inne osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 19:38
          Ty masz jakiś ruczajowy kompleks czy ktoś Ci płaci za trollowanie tutaj? Ruczaj
          to osiedle w dzielnicy Dębniki!
          • Gość: Gosia Do morfinki IP: *.ghnet.pl 12.11.09, 21:38
            Przypadkowo wrocilam na to forum. Niestety morfinko nie zjadlas wszystkich
            rozumow, bo ten post byl naprawde od osoby poszujujacej tam mieszkania, wiec
            zapewniam cie ze sie mylilas.
            Zdecydowalismy sie na to mieszkanie. Zdaje sobie sprawde ze nie jest to
            dzielnica nr 1 w Krakowie, ale na taka mnie nie stac. Mieszkania na osiedlu maly
            przewoz jednak uwazam ze sa ok, w porownaniu do wielu innych ktore ogladalismy.
            Aha, mieszkam teraz na krowodrzy i owszem jest ok, ale i tak nie moge sie juz
            doczekac przeprowadzki.
            • Gość: Karlos Re: Do morfinki IP: 188.33.50.* 12.11.09, 23:19
              Niedawno przeprowadziłem się na Mały Przewóz właśnie z dzielnicy 1 i o dziwo nigdy bym tam nie wrócił. To mi wystarczy. Jednak minusem faktycznie są korki do centrum.
              • Gość: Magda Wprowadzam się na Przewóz IP: *.su.krakow.pl 27.11.09, 12:30
                Jakieś pół roku temu przejeżdżałam przez Płaszów i sobie pomyślałam że tam
                napewno mieszkania nie kupie. Jeździłam dalej, byłam wszedzie tam gdzie ceny nie
                były jak z kosmosu. Poźniej jakos tak sie zlozylo ze przypadkiem wrocilam na
                przewóz i poszłam obejrzec osiedle. O dziwo spodobało sie mi i mojemu mezowi i
                kupilismy tam mieszkanie. Jeszcze nie wiem jak bedzie bo narazie tam nie
                mieszkam, ale samo osiedle jest dla mnie wazniejsze niz otoczenie. Jezeli bierze
                sie mieszkanie na kredyt to osobiscie uwazam ze to glupota placic 7000/m2 (albo
                wiecej) po to tylko aby mieszkac blisko centrum. A odnosnie komunikacji to mysle
                ze jak juz bedzie ten tramwaj to bedzie bardzo przyzwoicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka