camerthon
15.01.04, 17:26
Pamietam taką uroczą maleńką czekolaterię (tak się to pisze?) na Floriańskiej.
Przepyszna, pachnąca gorąca czekolada podawana w małych filiżankach. Belgijska
lub holenderska..z tego co pamietam...cudowna...
Bajka skonczyła się na wiosnę zeszłego roku. Teraz jest tam jubiler ;-(
Od tego czasu szukam takiej samej gorącej czekolady..i nie ma...Albo jest
rzadka (jak z torebki...pfe...), albo ktos kakao z pianka nazywa gorącą
czekoladą...i tak dalej...
Może jednak znacie w Krakowie jakies miejsce, w ktorym podają prawdziwa gorącą
czekolade? Taka gęstą...slicznie pachnącą...ktora je sie wolniutko rozkoszujac
sie kazda lyzeczka...
Będę bardzo wdzięczna...bo tęsknie za tym smakiem :-)