Dodaj do ulubionych

Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku

IP: *.ghnet.pl 11.03.10, 06:37
Jakiż hurrrra optymizm bije z tego artykułu!!! Pani Olgo, posyłając moje
sześcioletnie dziecko do przedszkola mam pewność, że dostanie tam prawdziwe
śniadanie ( a nie batoniki z dystrybutora), że ktoś wyprowadzi je na spacer,
że zje wartościowy (nie z kateringu) obiad, że dzwonek na lekcje nie oderwie
go od drugiego dania, że nie będzie musiało czekać na świetlicy do 17... bo
wtedy kończę pracę... Zamiast upychać dzieci w nieprzygotowanych do tego
szkołach, może lepiej zmienić podstawę programową w zerówkach
przedszkolnych??? I wcale nie chodzi mi o to, że przedłużać dzieciństwo mojemu
dziecku... Po prostu chcę, żeby miało dobrą opiekę, a szkoła niestety tego nie
zapewni!!! A co Pani Olgo z feriami i wakacjami??? Sześcioletnie dziecko jest
za małe, że samo spędzało czas w domu... I co to za hasło" sześciolatku nie
trać roku"??? To znaczy, że dotychczas sześciolatki traciły rok???? Głupota i
tyle.
Obserwuj wątek
    • Gość: oc Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: 95.155.120.* 11.03.10, 06:41
      "Urzędnicy chcą, by we wrześniu tego roku było ich 1200. Szkołom,
      którym uda się stworzyć klasy złożone z samych sześciolatków,
      obiecują pieniądze na remonty i zakupy. Tak by sale dla najmłodszych
      uczniów były urządzone zgodnie z wymogami reformy. Prócz
      przystosowanych sal dzieci mają mieć zapewnioną opiekę do godz.
      16.30."

      Ha, ha, ha! Kto w takie bajki uwierzy? Należe do grupy
      zainteresowanych i za takie kity nie dałbym funta kłaków.

      Nikt z mądrali zacytowanych w artykule nie wspomina o rozwoju
      emocjonalnym dziecka a koncentruje się tylko na nauce czytania i
      pisania, jakby to był główny cel wychowania przedszkolnego i
      szkolnego. Dziecko w przedszkolu ma przyjaźniejsze warunki do rozwoju
      emocjonalnego niż w nieprzygotowanej, przepełnionej klasie, w której
      tłoczy się z dziećmi rok starszymi od siebie.

      Akcja "nie trać roku" w moich oczach jest po prostu cyniczną próbą
      znalezienia oszczędności w kasie miejskiej.

    • Gość: jjj Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.energo.krakow.pl 11.03.10, 07:07
      Pani Olga właśnie udowodniła,że MEN zna lepiej nasze dzieci i wie co
      jest dla nich najlepsze. Proszę mi jeszcze powiedzieć do której
      klasy powinien pójść pięciolatek, który już umie czytać i pisać.
      • Gość: Now Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: 193.193.65.* 11.03.10, 07:51
        I niestey to jest prawda, specjaliści wiedzą lepiej, a samorządowcy chca
        oszczędzić. To jest pewne.
    • Gość: redek Nie dajcie się ogłupić - urzędnikom chodzi tylko IP: *.ramtel.pl 11.03.10, 07:41
      Urzędnikom chodzi tylko o jedno (i na pewno nie jest to dobro dzieci): gdy
      6-latki dobrowolnie i masowo pójdą do szkoły, zwolnią miejsca w przedszkolach,
      których ciągle brakuje. Koszt edukacji 6-latków w podstawówce pokrywa państwo
      (jest na to specjalny fundusz). A więc dla gminy to podwójna korzyść - za te
      same pieniądze mają "z głowy" dwa razy więcej dzieci. Kasa, misiu, kasa - jak
      mówił klasyk.
      • Gość: ... Nie trać roku - zostań w przedszkolu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 08:33
        Sześciolatku! Jeśli chcesz stracić rok ze swojego dzieciństwa - idź do szkoły!

        Myślę że gdyby nie chodziło o kasę tylko o mądrą reformę to wystarczyło zrobić
        obowiązkowe zerówki z podstawą programową jak dotychczas a program pierwszej
        klasy oprzeć na wiedzy z zerówki (a nie jak dotychczas uczyć literek od nowa bo
        nie wszyscy byli w zerówce...)

        Sześciolatki są kompletnie nieprzystosowane emocjonalnie do takiego przeskoku -
        nawet siedmiolatki mają problemy z adaptacją w szkole przez pierwsze miesiące
        nauki - wiem bo ostatnio to przerabialiśmy osobiście!
        • Gość: tata pierwszaka Re: Nie trać roku - zostań w przedszkolu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 10:20
          > Sześciolatki są kompletnie nieprzystosowane emocjonalnie do takiego przeskoku - nawet siedmiolatki mają problemy z adaptacją w szkole przez pierwsze miesiące nauki - wiem bo ostatnio to przerabialiśmy osobiście!

          Każde generalizowanie jest złe. Mój syn chodzi do pierwszej klasy, do której poszedł jako sześciolatek (zresztą zgodnie z rekomendacją psychologa i nauczycielek z przedszkola, do którego chodził). Świetnie się zaadaptował, dobrze się czuje, jest jednym z lepszych uczniów w klasie. Znam też innego sześciolatka, który chodzi do pierwszej klasy i również daje sobie radę bez problemów.

          Tak więc na pewno nie jest tak, że wszystki sześciolatki są kompletnie nieprzystosowane do szkoły. Po prostu, każdy przypadek jest inny. A teraz rodzice mają możliwość wyboru. Wg mnie można ani bezkrytycznie wychwalać reformy, ani też potępiać jej w czambuł.
          • Gość: Bartosz Klimek Re: Nie trać roku - zostań w przedszkolu! IP: 193.111.41.* 11.03.10, 13:37
            Właśnie, teraz jeszcze mają, zresztą wcześniej też mieli, tylko pewnie było
            trudniej wprowadzić takiego 6-latka do szkoły. Ale było to możliwe, bo znam
            kilka osób, które poszły do szkoły jako 6-latki. Natomiast wg reformy za
            niedługo rodzice już nie będą mieli takiego wyboru!
    • Gość: snake Radosna twórczość IP: *.pl.tesco-europe.com 11.03.10, 08:15
      Czy "dziennikarze" już każdego uważają za idiotę równego sobie?
    • Gość: nuk Idiotyczna reforma, ale nie możemy się przeciwko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 08:28
      niej buntować. Co za skur...ny nami rządzą.
    • Gość: takitam Szanowna Pani Olgo IP: *.mp.pl 11.03.10, 08:53
      A może przytoczy Pani opinie jakiegoś pedagoga, psychologa i kogoś kto zna się
      na rozwoju emocjonalnym dzieci, a nie występuje sama w roli eksperta? Chciałbym
      też zauważyć, że klasy w szkołach podstawowych nie będą "przepełnione", ponieważ
      obowiązuje w nich limit.
      Proszę też zadzwonić do kilku szkół i zapytać, do której godziny dziecko 6.
      letnie będzie miało tam zapewnioną opiekę, a potem odnieść się do banialuków o
      16:30. W szkole, którą byłem zainteresowany "zajęcia" dla szcześiolatków
      kończyły się o godz. 14.
      • Gość: tata pierwszaka Re: Szanowna Pani Olgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 11:42
        >Chciałbym też zauważyć, że klasy w szkołach podstawowych nie będą "przepełnione", ponieważ obowiązuje w nich limit.

        Oczywiście, że jest w nich limit. Tylko na jakim poziomie??? :) Mój syn chodzi do klasy, w której jest 17 uczniów. Syn koleżanki do klasy z 28 uczniami. A teraz zagadki:
        1. jakich klas będzie więcej w 2012 r. z 17 czy 28 uczniami w klasie?
        2. które są lepsze dla dziecka?

        Wszyscy na forum koncetrują się na krytykowaniu ministerstwa i samorządu .I poniekąd słusznie :), bo sposób wprowadzenia reformy był i jest tragiczny. Ale z drugiej strony nie ma się co obrażać na rzeczywistość i trzeba starać się wybrać dla dziecka jak najlepiej. Może okaże się, że nasz 6-latek akurat nadaje się do szkoły. Obciążenie nauką w I klasie wcale nie jest duże, a i świetlice w większości szkół są czynne w godzinach od 7 do 16 (17).
    • turpin 'stracony' rok? 11.03.10, 09:07
      To doprawdy bez znaczenia, czy dzieci w tym wieku będą się
      czegoś 'uczyć' w szkole, czy bawić się w przedszkolu. Mądre będą
      mądre, głupie zostaną głupie. Na prawdziwą naukę jest czas trochę
      później.

      Angielski owczy pęd do wysyłania coraz młodszych dzieci do szkoły
      (jest obowiązkowa już dla pięciolatków, z wszelkimi rygorami
      wynikającymi z nieuczęszczania) nie zaowocował jakimś specjalnym
      postępem w oświeceniu tego narodu.
      • Gość: Marek 5-cio latki w szkole w Anglii IP: *.ip.netia.com.pl 11.03.10, 12:28
        Mało kto wie, dlaczego w Anglii obowiązek szkolny obejmuje już 5-ciolatków.
        Otóż, w XIX wieku, organizacje zajmujace się ochroną dzieci, wymogły
        wprowadzenie takiego obowiązku, aby chronić dzieci przed pracą! Bo juz
        5-ciolatki były zatrudniane do wielu prac, w tym do prac w kopalniach (małe - to
        do każdej dziury się wciśnie i włoży laskę dynamitu...na przykład). $ro-latki
        jednak do zadnej pracy sie nie nadaja. Za to, do pracy szły w Anglii juz
        13-tolatki, po zakończeniu obowiązującej nauki, a zasadniczo 15-latek był juz
        czlowiekiem dorosłym. Teraz ochrony przed pracą dzieci (tych małych) nie
        potrzebujemy, więc tak sobie myslę, w jakim celu nam sie tę żabę na talerzu
        kładzie... mamy ja jeść czy co? A o p.Hall mam swoje zdanie: osoba o okreslonym
        profilu ideologicznym, a więc doktrynerska, czyli tępa z natury. Dowodzi to jej
        cały okres pracy w Gdańsku.
    • Gość: K Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.autocom.pl 11.03.10, 09:24
      Tak czy inaczej dzieci i rodzice są jak
      zwykle wyrolowani, a zarówno państwo na tym skorzysta (wcześniej przybędzie
      więcej siły roboczej), a i miasto Kraków
      - zwolnią się miejsca w przedszkolach.
    • orangewhatever Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok 11.03.10, 09:36
      a czy zerówka jest teraz obowiązkowa? bo jeśli nie, to co z dziećmi, które nie
      chodzą do przedszkola? dla mnie jako takiego dziecka, zerówka była możliwością
      wejścia w grupę rówieśniczą, pewnej socjalizacji jednocześnie z dużą grupą
      dzieci. miałam czas na histerie, na powolne wchodzenie w środowisko.
      gdybym poszła do pierwszej klasy, pomijając zerówkę - traciłabym czas
      przeznaczony już na naukę na te właśnie elementy związane z przystosowaniem się.
      • Gość: WJ Pani Szpunar – żenada i kompromitacja!!! IP: 195.95.182.* 11.03.10, 09:54
        Znana jest pani „redaktor” z atakowania piątki i wynoszenia na
        piedestał marnego „Nowodworka”.
        Teraz wmieszał się pani w kolejną rzecz, o której nie ma pojęcia…
        Szkoda słów!
    • Gość: Pytajnik Brawo IP: *.azsoft.pl 11.03.10, 10:01
      Czy ten artykuł jest sponsorowany ? Czy moze jakiś cel jest poza wypchaniem
      dzieci z przedszkoli do przepełnionych nieprzygotowanych szkół , gdzie
      nauczycielki usadza 6 letnie dzieci na kilka godzin w ławkach za duzych
      zresztą, po czym trzeba będzie je ubierac w ochraniacze SKATEowe bo na
      przerwach starsze dzieci beda je po prostu traktować jak obiekty do zabawy ..
      REALIA SA TAKIE .. Podatników wcześniej potrzeba i tyle ..taki jest cel reformy
    • Gość: Brycha Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.autocom.pl 11.03.10, 10:23
      tak tak, a psycholodzy przedszkolni mają namawiać rodziców do
      zapisywania dzieci wcześniej...Chciałam posłać synka wcześniej, ale
      doszłam wniosku, że jak jest taki bystry jak mi się wydaje, to zrobi
      szybciej studia:)
    • Gość: marta A może jest jakiś sposób, żeby tę ministerialną IP: *.ghnet.pl 11.03.10, 10:43
      głupotę powstrzymać??? Chętnie podpiszę jakąś petycję! Nie chcę, żeby ktoś
      eksperymentował na moim dziecku! Nie wierzę, że szkoły przystosują się
      odpowiednio na przyjęcie małych dzieci (ławki, ubikacje, pomoce... stoliki na
      stołówce, place zabaw....Nie zgadzam się, żeby moje dziecko wegetowało na
      świetlicy do 17!Potem okaże się, że będzie tak, jak z gimnazjami, które
      owszem, wyrównały szanse, tylko, że niestety w dół... Przecież można zostawić
      tak, jak jest teraz: zerówki w szkołach (dla tych rodziców, którzy mogą
      odebrać dziecko o 12) i przy przedszkolach dla tych, którzy pracują do 17! I
      wprowadzić zmiany programowe, bo to jakiś idiotyzm, żeby sześciolatka nie
      uczyć czytać i pisać.
    • Gość: kryput Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: 62.29.159.* 11.03.10, 11:46
      A ja mam wrażenie, ze pani redaktor chce aby jak najwięcej dzieci poszło
      wcześniej do szkoły, by swojemu synkowi w 2012 (kiedy to będzie musiał iść do
      szkoły) roku zapewnić jak najlepszy start i późniejsze studia. Przykro czyta
      się takie tendencyjne artykuły.
      • Gość: Polka Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 13:29
        jestem mamą sześciolatka. Chodzi do przedszkola, w ktorym grupy sa mieszane. 3 i
        4-latki, 4 i 5-latki, 5,6,7-latki - dzieci są przydzielane do grup na podstawie
        obserwacji wewnetrznych w przedszkolu. Kilkoro pieciolatkow zostalo wytypowanych
        do zerowki i swietnie dawaly sobie rade ze starszymi kolegami przez ten caly
        rok. Teraz niemal cala grupa bedzie w jednej klasie, wiec dla tych dzieci nie ma
        wiekszej roznicy wiekowej czy rozwojowej. Kilkoro siedmiolatkow nie umie czytac
        i pisac, a nasze szesciolatki znaja wszystkie litery, a moj do tego czyta sobie
        sam wieczorem do poduszki. I tak naprawde to kwestia indywidualnego podejscia do
        tematu. Fakt, ze gdyby program zerowki byl rozszerzony to pewnie moje dziecko
        zostałoby w przedszkolu, a ze jest okrojony, to po co ma sie nudzic.
        Poza tym nie tylko sa to oszczednosci dla miasta - dla mnie jako dla rodzica to
        jakies 300 zł w kieszeni. Owszem, wydam cos na wyprawke, ale tak poza tym to w
        ciagu roku bede mogla miesiecznie przeznaczyc te pieniadze na jakies dodatkowe
        zajecia dla dziecka, a nie koniecznie na "przechowalnie" w przedszkolu.
        Kolejnym argumentem na plus dla szkoly w tym wypadku jest to, ze w przyszlym
        roku moje dziecko juz jako szescio-siedmiolatek spotka sie w grupie z
        piecio-szesciolatkami i przy nich tez sie nie rozwinie, a wreczistnieje szansza,
        ze sie cofnie - czego przyklady widzimy juz teraz w tej grupie.
        Wiec uciekamy z tamtad ku nowemu.
        Jeszcze nie raz w zyciu nasze dzieci beda zmuszone do zmian i dostosowywania sie
        do roznych reform.

        W tej chwili jest zapal, chce pojscia do szkoly i chec nauki - nie bede tego
        gasic, zeby zaprotestowac, choc w duszy zal mi, ze moje dziecko bedzie dorastac
        szybciej. Postaram sie mu w tym pomoc, ale nie bede rwac wlosow z glowy, bo
        jestem optymistka :)

        pozdrawiam wszystkich rodzicow szesciolatkow, ktorzy startuja od wrzesnia z
        tormistrem u boku
        • Gość: ana Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 12:42
          Polka - mam takie doświadczenia jak ty i w pełni się z Tobą zgadzam :-)
    • Gość: rodzic Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.chello.pl 11.03.10, 13:26

      Mniejsza konkurencja na starcie do mnie przemawia.
      Jak również, fakt że będzie dziecko chodziło na rano do szkoły.
      Za rok czy dwa moga juz być klasy jak za dawnej słynnej 10-latki ...
      30-40 uczniow w klasie i na dwie zmiany
      • Gość: Ktoś Pani Szpunar czy jej znajomek takie brednie wypsuj IP: 195.95.182.* 11.03.10, 13:28
        poprosze o dowody na to że bedzie taki stan rzeczy.
        • Gość: rodzic Ktosiu przeczytaj artykuł ze zrozumieniem... IP: *.chello.pl 11.03.10, 13:37

          a znajdziesz dowody.
          • Gość: Ktoś to nie dowody a wróżenie z fusów IP: 195.95.182.* 11.03.10, 15:40
            jw
    • yasmeen moje dziecko MUSI pojsc w 2012 roku 11.03.10, 15:02
      Czy chce tego czy nie - i nie wiadomo z ajaka kare bedzie przez cale zycie
      musiala isc w 2-krotnie wiekszym tlumie, no chyba ze gdzies zostanie na drugi
      rok. Bedzie 2 razy miejsc na studiach??
      Bezdie 2 razy wiecej miejsc w liceach??
      Jesli juz chce sie przeprowadzac taka reforme to moze z glowa - nie na hura caly
      rok, ale rozlozyc w czasie i np. posylac miesiacami, kwartalami. Jakkolwiek,
      azeby to przejscie bylo plynne,a nie na hura.
      Krzywde sie robi tym dzieciom,a nie zwieksza ich szanse.
      I nie dramatyzuje - bo prosze Wielki Pan Urzednik skierowal wyrazy wspolczucia,
      dla takich Rodzicow jak ja.
      • Gość: Ivka Re: moje dziecko MUSI pojsc w 2012 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 23:25
        moje może w 2011 albo będzie musiało w 2012
        ja bym wolała, żeby poszedł w 2012, ale przeraża mnie właśnie to możliwe podwojenie roczników:(
        popieram, powinno być wprowadzone po ludzku jakoś, a jeśli rodzice dobrowolnie nie zapisują 6-latków do szkół, to przesunąć oblig o 1-2 lata i wprowadzać po części rocznika, tak, jak to chyba było planowane
        przecież 2012 rok to data ustalona przez ministerstwo i można ją zmienić???
      • nika_j Re: moje dziecko MUSI pojsc w 2012 roku 07.04.10, 10:49
        Cóż, tak miało na początku być - sześciolatki miały iść do szkoły "rozłożone w
        czasie" w zależności od daty urodzenia, właśnie po to, by dwa roczniki nie szły
        naraz, ale podniósł się wrzask rodziców, że trzeba ratować maluchy i że to
        rodzice powinni decydować, kiedy ich dziecko pójdzie do szkoły, no więc mają.
    • Gość: mira Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.220.connectic.pl 14.03.10, 15:27
      Autor artykułu nie zauważył, że tegoroczne pierwszaki już "straciły" rok - przyszły do I klasy w 2009r z umiejętnością czytania i pisania, a zaczęły naukę od rysowania szlaczków i poznawania liter.
      Poza tym bezkrytycznie podchodzi do obietnic remontów szkół - ciekawe ile z nich doczeka się realizacji?
      Dzieciom w tym wieku potrzeba nie tylko "opieki do 16:30", co w praktyce oznacza przechowalnię w ciasnej, zatłoczonej świetlicy, w towarzystwie 7-13 latków od 12-16:30.
      W wieku 6 lat parę miesięcy to bardzo duża różnica w rozwoju dziecka. Tymczasem dzięki reformie sześciolatki z roczników 2004 i 2005, które pójdą do szkoły razem z siedmiolatkami będą uczyć się w grupie o rozpiętości wieku do 2 lat! Zbyt liczne klasy, bardzo duże zróżnicowanie intelektualne i emocjonalne dzieci - to jest dopiero troska o dobro dziecka - gratulacje!
      • Gość: mira potwierdza Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: *.chello.pl 15.03.10, 08:28
        Dzieki Mira, utwierdzasz mnie w przekonaniu, że lepiej wysłać
        dziecko już teraz a nie za rok.
    • Gość: cisza Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.chello.pl 19.03.10, 11:00
      i cisza w sprawie,
      dopiero będzie głośno jak okaże się że brak miejsca w przedszkolach,
      zerówkach i pierwszych klasach
      beda miały co redaktory pisać
      • marzenak35 Reforma przyczyną konfliktow w klasach i szkole 22.04.10, 09:58
        dZIECI SIEDMIOLETNIE NUDZĄ SIĘ W PIERWSZEJ KLASIE . tO SIEDMIOLATKI
        TRACĄ ROK!!!!
        W PIERWSZEJ KLASIE JEST PISANIE LITEREK PRZEZ CAŁY ROK I KAŻDEGO
        MIESIĄCA DZIECI POZNAJA JEDNĄ CYFERKĘ!!!! pOZIOM PRZEDSZKOLNY. w
        JEDNEJ KLASIE SA DZIECI 6 LETNIE I 7 LETNIE - POZIOM EMOCJONALNY
        ROŻNY , RÓŻNE OCZEKIWANIA RODZICOW . pOJAWIAJĄ SIĘ KONFLIKTY WSRÓD
        RODZICÓW I NA LINIII RODZICE - NAUCZYCIEL . BO RODZICE SIEDMIOLATKÓW
        DENERWUJĄ SIĘ NISKIM POZIOMEM NAUCZANIA I CHCĄ ŻEBY DZIECI ROBIŁY
        WIĘCEJ BO SIĘ NUDZĄ , ZAŚ RODZICE SZEŚCIOLATKÓW CHCĄ ZEBY BYŁO
        MNIEJ PRACY DOMOWEJ BO DZIECI MAJĄ NIE WYROBIONĄ RĘKĘ DO PISANIA ,
        NIE ODRABIAJĄ PRACY DOMOWEJ ZA PRZYZWOLENIEM RODZICOW - ONI CHCĄ
        ZERÓWKI W PIERWSZEJ KLASIE.
        dZIECI DOSTAJĄ JEDYNKI W PIERWSZEJ KLASIE , TO ZNOWU JEST
        KONTROWERSYJNE. w ZEROWCE NIE MA STOPNI.
        NAUCZYCIEL JEST ROZDARTY , MUSI REALIZOWAĆ PROGRAM DO KTÓREGO SAM
        NIE JEST PRZEKONANY- NIE KAŻDY UMIE SOBIE RADZIĆ W TAKIEJ SYTUACJI -
        - TAKIE PROBLEMY SĄ W NIEJEDNEJ SZKOLE
    • Gość: MEG23 Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.ds3.agh.edu.pl 23.03.10, 10:19
      Bardzo jestem ciekawa na ile autor tekstu jest związany z edukacją?? ?? i w
      jakim stopniu zna funkcjonowanie przedszkoli i tzw. klas "zerowych"... Bo
      stwierdzenie "klasa zerowa równa się zero nauki" raczej pozwala przypuszczać,
      że NIE. Może powinniście zacząć słuchać osób, które posiadają rzetelną wiedzę
      merytoryczną z zakresu rozwoju dziecka! To obecnie 6latki tracą rok nauki
      ponieważ w I klasie uczą się tego samego (!) czego już się nauczyły w zerówce
      i w przedszkolu... Ale trudno, prawda? Klamka zapadła... Ustawa już jest... a
      męczyć będą się: 1) DZIECI, 2) rodzice, 3) nauczyciele przedszkola i
      szkoły.... Co was to właściwie obchodzi?! Prawda?
    • Gość: jakaś_tam_mama Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.tktelekom.pl 25.03.10, 11:55
      Mój syn poszedł do zerówki w szkole jako 6-latek. Szkoła wychodzi z założenia, że dziecko ma być za siebie odpowiedzialne. Na lekcjach, które są prowadzone przez inne panie ( religia, angielski, rytmika itp) nie sprawdza się obecności. Moje dziecko kiedyś się zgubiło i nie poszło na zajęcia. Nikt nie wiedział, ze go na nich nie ma. Na szczęście poszedł na świetlicę. Komentarz nauczycieli: miał sam sobie przypilnować i pamiętać, że ma rytmikę. Sam sobie wyjść z obiadu i trafić do sali na pierwszym piętrze. Przecież nic się nie stało. A pani nie będzie sprawdzać obecności, bo szkoda czasu i sprawdzenie obecności 20 dzieci zajmie jej pół godziny. Oczywiście na świetlicy nikt nie pilnuje jakie dzieci tam są i czy mają tam być czy nie. Jakby jakieś dziecko ze starszej klasy dało mojemu zerówkowiczowi w łeb w ubikacji, to też by nikt uwagi na to nie zwrócił. Bo nikt by nie wiedział, że go nie ma. Drzwi do szkoły są cały czas otwarte, jak maluch idzie sam do ubikacji, może sobie wyjść, bo nikt nie pilnuje. Dzieci ze starszych klas w czasie lekcji biegają po szkole, po szatniach, rzucają się ubraniami. W czasie lekcji niektóre po prostu się ubierają i wychodzą ze szkoły ( CZEMU NIE SĄ NA LEKCJACH??). Chłopcy na przerwach grają na korytarzu w pingponga. I niech sobie grają. Ale 5 minut po dzwonku na lekcje też grają i na pytanie nauczyciela czy nie mają lekcji słyszę odpowiedź, że jak się przecież trochę spóźnią to nic się nie stanie. I nauczyciel z uśmiechem na ustach pozwala im dalej grać.... . Szkoła za nic nie odpowiada. Jak dziecko wyjdzie samo ze szkoły, albo ktoś obcy go stamtąd zabierze, to nikt o tym nie wie. Oczywiście do szkoły może wejść każdy i o każdej godzinie. Jak się zaczęłam odzywać na ten temat na zebraniu to się dowiedziałam, że jestem nadopiekuńczą matką i mam sobie o tym poczytać. I mam mieć większe zaufanie do swojego dziecka. A jak mi się nie podoba, to są szkoły prywatne.
      Nie wyobrażam sobie, co będzie w pierwszej klasie, jak dzieci będą wychodzić na przerwy i będą mogły wychodzić na zewnątrz przed szkołę. W zerówce na szczęście jeszcze siedzą w klasie.
      • nika_j Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok 07.04.10, 10:49
        Masz dziwną szkołę.
    • Gość: do szkoły Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku IP: *.anonymouse.org 25.03.10, 18:38
      Dziecko w zerówce i pierwszej klasie zajmuje sie tym samym, a wiec
      czy nie tarci roku ?
      • Gość: koala Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: *.ists.pl 26.03.10, 21:50
        ale sobie przyswoi dwa razy to samo ;-)
    • Gość: anrka Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 08:13
      Witam!
      Właśnie brak odpowiedniej opieki jaką zapewniają dzieciom pracujących rodziców
      przedszkola to problem niedostrzegany przez ministerstwo. W wakacje, ferie,
      przed i po świętach łącznie z świętem edukacji w przedszkolu moje dziecko ma
      zapewnioną opiekę, ruch i odpowiednie wyżywienie. Tego nie zapewnia świetlica w
      szkole.
      • Gość: ania Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: 178.56.20.* 02.05.10, 08:49
        aMoja siostra jest nauczycielem od 10 lat ale jej podejscie jest
        takie ze jak przyjda 6 latki to albo sobie dadza rade albo niech
        wracaja do zerowki bo tam ich miejsce (opinia rowniez jej
        kolezanek , ona ich nie bedzie na sile pchala - jestem w szoku bo
        sama mam dziecko ktore ma isc do pierwszej klasy od tego roku ale
        takie podejscie i tego jak podchodza bo ze niby dziecko ma czas
        pytanie czy takie podejscie nie wplynie zle na samo dziecko wracasz
        do zerowki bo tam twoje miejsce albo sie bedzie meczylo bo jednak
        roznica roku w tym wieku to bardzo duzo
    • Gość: iks Re: Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić rok IP: *.chello.pl 18.05.10, 12:55
      słusznie maxi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka