Dodaj do ulubionych

Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta

IP: *.chello.pl 03.04.10, 13:11
W galeriach handlowych nie jest źle, najgorsi są ochroniarze w knajpach. Jak im się nie spodobasz to cię nie wpuszczą, a jak krzywo na nich spojrzysz, albo skomentujesz to możesz dostać ostro "po ryju". Mój kolega stracił dwa zęby po kłótni z takim ochroniarzem, a ostatnio jeden bramkarz odciął rękę klientowi maczetą.

Co ciekawe policja zazwyczaj nie chce przyjmować nawet zgłoszenia o pobiciu przez ochroniarza jakiegoś "lokalu", tylko odsyłają z kwitkiem mówiąc "widocznie zasłużył".
Obserwuj wątek
    • Gość: bbb Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 13:12
      biedactwo
    • Gość: drk auchan w Bonarce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 13:15
      z tym, co autor pisze o Bonarce, akurat zgodzić się absolutnie nie
      mogę. nie dalej jak w sobotę w zeszłym tygodniu robiłem tam zakupy,
      Bóg wie co mnie podkusiło, żeby podejść do tej samoobsługowej kasy i
      za każdym artykułem czułem się bardziej jak złodziej, kiedy dwie
      panie z obsługi patrzyły mi na ręce i na to, co kasuję. Apogeum
      nastąpiło, kiedy skasowałem butelkę wody i system ją przyjął, ale
      jak wsadziłem do siatki zaczęło piszczeć - pani miała minę, jakbym
      wynosił Fort Knox na plecach, i nawet fakt, że na paragonie już ta
      woda była nabita, nie zmienił jej nastawienia ani na jotę.
      • nonieee Re: auchan w Bonarce 03.04.10, 14:59
        Gość portalu: drk napisał(a):

        > z tym, co autor pisze o Bonarce, akurat zgodzić się absolutnie nie
        > mogę. nie dalej jak w sobotę w zeszłym tygodniu robiłem tam zakupy,
        > Bóg wie co mnie podkusiło, żeby podejść do tej samoobsługowej kasy i
        > za każdym artykułem czułem się bardziej jak złodziej, kiedy dwie
        > panie z obsługi patrzyły mi na ręce i na to, co kasuję. Apogeum
        > nastąpiło, kiedy skasowałem butelkę wody i system ją przyjął, ale
        > jak wsadziłem do siatki zaczęło piszczeć - pani miała minę, jakbym
        > wynosił Fort Knox na plecach, i nawet fakt, że na paragonie już ta
        > woda była nabita, nie zmienił jej nastawienia ani na jotę.

        Ale co, pobiła Cię czy co? Czy tylko molestowała spojrzeniem?
        Nie podoba się - nie kupuj. Mamy wolny rynek.
        • Gość: autor Re: auchan w Bonarce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 15:26
          typowa buracka odpowiedz 'nonieee' - nie podoba sie nie czytaj. mamy wolna prase
      • Gość: dsa Re: auchan w Bonarce IP: *.chello.pl 04.04.10, 08:28
        Dziwne, ja w robotniczej Hucie, panie RoMan, z rok temu "obsługiwałem
        się" w kasie samoobsługowej i nikt na ręce mi nie patrzył. Przez chwilę
        mi nawet nie przeleciała myśl, że to wzrosło zaufanie w Polsce. Tak
        jest po prostu taniej. Nie widzę w tym nic co warte byłoby naskrobania
        artykułu.
    • Gość: [sic!] Zakłopotanie przy kasie, czyli bzdury na święta IP: *.ghnet.pl 03.04.10, 13:26
      Odkrycie co najmniej jak z 1492 r.
    • aarvedui kasy, a fałszywe promocje w auchanie... 03.04.10, 13:38
      nigdy więcej tam zakupów, mają dziwne problemy z wklepywaniem kodów promocyjnych
      artykułów.
      niby są niezłe promocje (i o dziwo wygląda, jakby nikt tych promocyjnych nie
      kupował), ale czytniki cen nie rozpoznają artykułów...
      po dojściu do kasy jest tak samo, obsługa nie może ustalić ceny, co prawda
      mówią, że mogą, ale to zajmie czas, 10-15 minut....których nie masz, bo
      wielometrowa kolejka za tobą już chrząka i morduje cie wzrokiem.
      tak więc - niezwykle promocyjne artykuły wracają na półki.
      co za geniusz marketingu to wymyślił!
      prawie niewyczerpane zapasy promocyjnych towarów - przy takich utrudnieniach w
      sprzedaży, kto się zdecyduje czekać ten kwadrans na "sprawdzenie ceny", pod
      ostrzałem długiej kolejki?
      genialne posunięcie speców z Ruchana - od ruchania klientów.
      • Gość: joanna Re: kasy, a fałszywe promocje w auchanie... IP: *.chello.pl 03.04.10, 13:56
        ale co kupiłeś pomarańcze i Ci nie piknęło na kasie >?
      • Gość: JOHHNY Re: kasy, a fałszywe promocje w auchanie... IP: *.multi-play.net.pl 04.04.10, 07:25
        A na to jest prosta metoda.
        Skoro nie ma wklepanego towaru w systemie to zapowiedzieć, że w takim razie
        towar jest za darmo. Albo odliczyć kwotę i położyć na kasie, po czym wyjść z
        towarem. Gwarantuję, że w drugim z takich przypadków nikt nic nie zrobi :).
    • Gość: M Czyli felieton konsumenta IP: 196.201.151.* 03.04.10, 14:14
      Odkąd to drogi konsumencie ochroniarz sklepowy ma prawo nosić broń?
      • zaholec Re: Czyli felieton konsumenta 03.04.10, 14:23
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Odkąd to drogi konsumencie ochroniarz sklepowy ma prawo nosić broń?



        Od czasu gdy dostanie pozwolenie na broń, a firma, której jest
        pracownikiem podpisze umowę dot. uzbrojonej ochrony na terenie
        sklepu.


        pozdrawiam

        Żaholec
    • Gość: ziuta Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.chello.pl 03.04.10, 14:28

      Bonarka była wielkim wykopem kiedy w Carefourze na Czyżynach były kasy
      samoobslugowe...
      ... no ale takie "rewelacje" to norma w "koszernej".
    • matthew.z Inteligencja... 03.04.10, 14:37
      Przecież te kasy są odpowiednio zabezpieczone. Nie trzeba wielkiej inteligencji żeby wpaść na to "jak to jest zrobione". Polecam najpierw pomyśleć, a dopiero później pisać te swoje brednie.
    • crogool Mały off-topic. 03.04.10, 14:44
      Co prawda przed chwilą przemknął mi przed nosem na segwayu ochroniarz w
      uniformie a la żołnierz GROM (kamizelka kuloodporna, gumowa pałka, słuchawka w
      uchu, cichostrzelna broń, brakuje tylko hełmu)

      Uniform a la żołnierz GROM ?
      Kamizelka kuloodporna?
      Gumowa pałka?
      Cichostrzelna? BROŃ?
      ...może należałoby zakup robić mniejsze a częściej? Obserwowałem u siebie
      podobne omamy wzrokowe gdy tchu nie starczało, po morderczym maratonie, z
      koszem zakupów między półkami...
      :)
    • Gość: Tadeusz Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 14:49
      Ja przez miesiac probowalem kupic ser zolty ktory lezal na stoisku, pani z
      obslugi stwierdzila ze nie moze mi go sprzedac bo nie jest wprowadzony do
      systemu. po tygodniu sytuacja sie powtorzyla, po kolejnymtygodniu to samo,
      poprosilem o rozmowe z kierownikiem stoiska, pani odparla, ze wlasnie jest na
      zebraniu i nic nie moze zrobic.
      w sklepie pojawilem sie po 2 tygodniac i niedowiary uslyszalem to samo. dziwne
      ale nie wyszedlem ze sklepu z serem, ale trwalo to pol godz zanim zmusilem
      obsluge do wezwania kierownika a ta do wprowadzenia sera do systemu kasowego,
      ale ten musi sie zrestartowac a to trwa.
      w sklepie nigdy wiecej sie nie pojawie
    • cinunia Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta 03.04.10, 14:50
      KIEDYŚ BYŁEM NA ROZMOWIE O PRACE Z SZEFEM OCHRONY W AUCHANIE.FACET
      WYMAGAJACY JAKBY DO BOR-U PRZYJMOWAŁ.ZA PARE GROSZY I NA
      ZLECENIE.ALE JUZ DZIEKUJE ZA PRACE W TEJ BRANŻY.A LICENCJE SOBIE W
      RAMKE OPRAWIE.
    • Gość: pandora Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.128.117.196.static.crowley.pl 03.04.10, 15:12
      Człowieku, co Ty wygadujesz?!

      Zastanowiłeś się, że pisząc najpierw te słowa: "Przyznam od razu, zaufanie -
      choćby pozorne - jakim zwykły angielski supermarket typu Tesco czy Sainsbury's
      obdarza klienta realizującego zakupy w samoobsługowej kasie, wywiera na mnie
      nadal mocne wrażenie." ...a następnie stwierdzając: "Ciekaw jestem tylko, czy
      to "hipermarketowe Schengen" to efekt zwiększonego zaufania Auchan do
      polskiego klienta, czy raczej chęci oszczędzenia pieniędzy, które trzeba by
      było zapłacić kilku kolejnym kasjerkom w kasach." ...Przeczysz sam sobie.

      UK - jedno z najbardziej "policyjnych" państw na świecie, gdzie obywatel jest
      śledzony przez miliony kamer na każdym kroku, miałoby po pierwsze, "ufać"? Po
      drugie, jeśli w przypadku Auchan to jest "oszczędność", to w przypadku Tesco,
      Asdy, Sainsbury's, etc. miałaby nagle nie być? I jakoś dziwnie zamienić się w
      "dowód zaufania"?!

      Oczywiste, że kasy samoobsługowe, to po samoobsługowych sklepach (gdzie w
      większości samemu ściąga się towar z półki, a nie podaje go sprzedawca),
      kolejny element przerzucania kosztów obsługi na klienta i redukcji personelu,
      który jest największym kosztem każdej firmy... ehh "zaufanie" - LOL
    • Gość: q Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.ksi-system.net 03.04.10, 15:26
      Panie Romanowski, czytam Pana kolejny felieton i kolejny raz zastanawiam się,
      kto Panu płaci za pisanie.
    • Gość: Kula Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: 83.218.120.* 03.04.10, 15:31
      Jak zwykle kolejny "przenikliwy" komentarz Pana Romanowskiego...
      Czasami zastanawiam się jak on potrafi przetrwać w tej naszej prowincjonalnej
      krakowskiej (żeby nie powiedzieć polskiej) rzeczywistości. W jego artykułach
      wszystko zawsze jest złe, małe, nijakie, podobnie jak i ludzie.
      Sztuką dobrych felietonów jest prowokacyjne komentowanie tego co nas otacza. A
      tymczasem Pan Autor skupia się na kontestowaniu wszystkiego zawsze i wszędzie.
      I niestety wyrósł nam w Krakowie taki miałki, zgorzkniały felietonista, który
      swego rodzaju popularność - oczywiście oprócz lansowania się w Zaułku
      Niewiernego Tomasza - zdobył w krytyce wszelkich działań magistratu. Jednak
      obserwując naszą lokalną scenę - nie było wcale trudne, sam zresztą rzadko
      kiedy chwalę naszego miościwie nam panującego prezydenta. Ale wracając do
      tematu - jak p. Romanowski potknie się na ulicy - to już Wyborcza ma temat na
      3 tygodnie. Jak ktoś go obleje przypadkiem w Dymie piwem - artykuły dotyczą
      potrzeby istnienia Straży Miejskiej, która nie chciała interweniować... itd.
      Tak moi państwo - mam już dość Pana Rafała i jego felietonów o niczym - czyli
      o nim samym.
      Szanowna Wyborcza - poproszę o kogoś wnikliwiej patrzącego na rzeczywistość!!!!!
    • Gość: MArek a ja mam markety w dupie. IP: 95.155.123.* 03.04.10, 17:17
      Idę tam - gdy muszę. A tak, idę sobie pod Halę, pogadam z ludźmin, a nie z
      samoobsługową kasą. To samo w Kefirku,na dodatek to samo masło tańsze o 1 zł
      niż w Tesco....
    • Gość: lol Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.chello.pl 03.04.10, 20:31
      matko boska, co za denny artykuł.. oj widać trzeba było coś napisać a
      weny brak było... mniej przesiadywania w pięknym psie i już będzie
      lepiej
    • Gość: Qwe Re: Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsu IP: *.chello.pl 03.04.10, 20:52
      Już za niedługo w ramach zaufania do czytelnika felietony do gazety będzie pisał
      komputer ze specjalnym oprogramowaniem.
      Wydawcy gazet będą pocieszeni, zredukują zbędne koszty personelu w zamian
      zwiększą zaufanie do czytelników gazet a soft do kompa wezmą na dogodnie
      rozłożone raty.
    • Gość: ?????? Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.chello.pl 03.04.10, 21:17
      mam pytanie do Krakowskiej GW :
      Wam ktoś płaci za krytykę Bonarka CC?
    • Gość: Mj Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.xdsl.centertel.pl 03.04.10, 21:23
      ja rozumiem ze są Święta i że tematów jakby brak, ale w/w artykuł
      naprawde jest o niczym, nic nie wnosi i nic nie można z niego wynieść
      (bo jeśli ktoś cos wyniesie to interwencja ochrony murowana) Zero panie
      redaktorze ZERO !!!
      • Gość: pytąg Re: Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 09:14
        no nie wiem zdziwił byś się ile ludzie kradną
    • Gość: killer Coraz bardziej prymitywne IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 23:13
      te reklamy Bonarki w gazecie
      • Gość: a-thom bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 00:03
        warto sprawdzic fakty zanim sie je zacznie komentowac.
        otoz w sainsbury, gdzie zakupy robie codziennie, staram sie jak moge unikac kas
        samoobslugowych. dlaczego? poniewaz kazdy towar trzeba po zeskanowaniu wlozyc do
        reklamowki ktora wisi obok. pod reklamowka jest waga. jesli nie wlozy sie towaru
        po zeskanowaniu ceny do reklamowki, kasa wyswietla informacje, ze cos jest nie
        tak jak powinno byc i nalezy powtorzyc procedure. kasa samoobslugowa jest
        przydatna gdy kupuje sie jedna, dwie rzeczy. gdy wiecej - szlag trafia, bo co
        chwile jest cos nie tak. ponadto - w sainsbury, a przynajmniej w tych, do
        ktorych ja chodze, wszystko jest bacznie obserwowane przez ochroniarza
        siedzacego blisko drzwi przed kilkoma moniorami z podgladem z kamer.
        nie lubie ciaglego czepiania sie polskich realiow przez pana Romanowskiego.
        pamietam jak pisal o tym, ze panie na poczcie nie mowia po angielsku. hmmmmm,
        bylem na kilku pocztach w paryzu - nikt nie mowil po angielsku (w paryzu!!), a w
        samym londynie czesto jest tak, ze z trudem rozumiem angielski tamtejszych
        urzednikow - bynajmniej nie dlatego, ze nie znam angielskiego, ale dlatego, ze
        czesto mowia z tak silnym obcym akcentem, ze trudno ich zrozumiec. w rzymie -
        podobnie, nieznajomosc angielskiego.
        ja wole mieszkac w londynie, to fakt, ale z innych powodow. i oczywiscie uwazam,
        ze londyn jest lepszym miastem do zycia niz krakow. mysle jednak ze przyklady,
        ktore mnozy pan Romanowski sa od czapy.
        moze po prostu nie oczekujmy cudow i badzmy bardziej wyrozumiali.
        • Gość: margo Re: bzdury IP: *.ip72.fastwebnet.it 04.04.10, 22:10
          pan Romanowski chcial sie pochwalic, ze w Londynie byl i nawet zakupy tam umial
          zrobic! Brawo!

          pamietam, jak poprzednim razem cos o Wiedniu probowal majaczyc...
          • Gość: krakus problemy Bonarki są trochę inne IP: 195.244.23.* 06.04.10, 12:24
            Markety na Stratford tym się głównie różnią od Bonarki, że są świetnie połączone komunikacją miejską - 2 linie metra, koleje, DLR, overground, do tego dworzec autobusowy.

            Bonarka zaś nie ma nawet dużego dachu na przystanku 164 w kierunku centrum, dojście do lini na Kamieńskiego wąskie i w hektar daleko, przystanek kolejowy obok ale nawet na 20 metrów chodnika zabrakło no i miasto unika kolei jak ognia, rowerem po Kamieńskiego strach jechać, autem 15 minut można krążyć za miejscem...
    • Gość: dido Zakłopotanie przy kasie. Czyli felieton konsumenta IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 05.04.10, 05:09
      Cyt:"Ochrona w Polsce nie jest dyskretna, dyskretną nawet się być
      nie stara, wszędzie tam, gdzie ochrona jest konieczna czy potrzebna,
      akcentuje ona swą obecność nad wyraz mocno".
      W USA gdzie takie kasy są bardzo powszechne, ochrona chodzi
      umundurowana, stoją przy wejściu, łażą po sklepie.
      Dziennikarstwo śledcze osiąga wyżyny.
    • Gość: smrek drogi romanie romanowski... IP: *.betanet.pl 05.04.10, 23:38
      ta kamizelka nie jest kuloodporna (chyba nie widziales kamizelki kuloodpornej), jest to tak zwana: kamizelka taktyczna, mowi ci to cos??
      Niech mi ktos zdradzi sekret, jak on jeszcze utrzymuje sie w GW,
      czyzby jakies koligacje, doslownie przed chwila widzialem artykul
      jakiegos redaktorka co mial tak samo na nazwisko.
      Kazdy jego artykul jest, no jakby to powiedziec infantylny, pisany na sile, bez polotu, bez sprawdzenia podstawowych infomracji i bez
      rzetelnosci dziennikarskiej. Artykulow romanowskiego nie znosze tak jak cieplej wódeczki.
    • Gość: Nerwus Ochrona IP: *.chello.pl 07.04.10, 13:09
      "Co prawda przed chwilą przemknął mi przed nosem na segwayu
      ochroniarz w uniformie a la żołnierz GROM (kamizelka kuloodporna,
      gumowa pałka, słuchawka w uchu, cichostrzelna broń, brakuje tylko
      hełmu), "

      Jak dla mnie Bomba.
      Osobiscie najbardziej podoba mi sie ta broń cichostrzelna.
      Pozatym Drogi Felietonisto mamy Granaty pochowane po kieszeniach i
      skladany czolg ale to musi byc juz nas dwóch. Co do kas nie potrzeba
      ochrony bo w kamerach zamontowane sa lasery i zabijaja odrazu po
      przekroczeniu lini kas. Zastanawiam sie tylko jak ci sie udalo z
      Tamtad wyjsc o wlasnych silach :D

      Stary zajmij sie pisaniem o pogodzie to przynajmniej przy twoich
      bajkach ludzie beda sie cieszyc , ze jutro bedzie ladna
      pogoda :D:D:D:DD:D:D:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka