25.02.04, 11:26
nie znam cię
nie wiem kim jesteś
nie wiem jak się nazywasz
nie wiem skąd przybywasz
nie wiem czego chcesz

:c(

ps. że niby tak se wpadłeś ?
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Peteenie 25.02.04, 11:32
      peteen napisał:

      > nie znam cię
      Ale nie jesteś jedynym, który ma z tego radość/smutek ( niepotrzebne skreślić)
      > nie wiem kim jesteś
      Tego to i ja chwilami nie wiem
      > nie wiem jak się nazywasz
      Trudny vel ... ( ale jak chcesz to Ci powiem, ze na imię mam jak ten co to nie
      bał się innych naszać i przez jakiś strumyk)
      > nie wiem skąd przybywasz
      Dziś prosto z południa...
      > nie wiem czego chcesz
      Naprawdę to odetchnąć, pospać. Podróże męczą, brudzą i wogóle to paskudna
      rzecz podróżowac, tyle że podobno nie wymyślono niczego fajniejszego...


      Pozdrawiam Cię i wiele by gadać, a ja sił nie mam, myśl sama udławia...;-)
      trudny
      >
      > :c(
      >
      > ps. że niby tak se wpadłeś ?
      • peteen trudny... 25.02.04, 11:35
        bierz, co chcesz, wielkie podzielenie...

        ps. miałem kiedyś supcio kumpla, trudny mu było, ale wziun i znik, w sam raz
        tak przed opłatkiem piwnicznym, w adwencie jeszcze...
        • trudny2002 Niechętnie do tego wracam 25.02.04, 11:41
          Poważnie. Całkiem poważnie, jednak to chyba wyłącznie na pogadanie tak nie
          netowo. Dość, ze musioałem powymieniać wszystkie zamki...dość że musiałem i
          wiele innych rzeczy nie tyle powymieniać, co odbudować...No bywa.
          A co do adwentu....jak raz wilekopostnie, w skruszeniu, w refleksyjnym
          uniebezmyśleniu nawet trudnemu wolno garść popiołu samodzielnie na głowę sypać,
          nie?
          Nie ma takich trudnych, zeby im wolno nie było...
          trudny
          ( Zadzwonię za dwa trzy dni, albo Ci mailnę, bo co do tej historii /jednak już/
          to faktycznie winienem wyjaśnień choć słowo..)
          • to.ya Re: Niechętnie do tego wracam 25.02.04, 11:44
            Oj, Trudny! Było dać znać, to pewnie byśmy [my, z Bożej łaski, królowa
            Polski ;)] coś pomogli!
          • peteen vanitas vanitatum et omnia vanitas... 25.02.04, 11:47
            dobryś, brachu, wybrał dzień na powrót, nie ma co...
            nawet się powkurzać nie można, bo i jak z popiołem na głowie...
            odezwij się bracie marnotrawny...
            :c)
    • trudny2002 hola, bratku... 25.02.04, 11:35
      że niby tak se wpadłem...
      trudny
      ;-))
    • Gość: kobita1 Re: trudny... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 12:10
      Wyczucie czasu i miejsca doprawdy godne trudnego mistrza! A co tam.... Witam
      Cie serdecznie Trudny!
      I powiem Ci w zaufaniu, ze bardzo duzo sprzatania po tym balu, co to zes wzial
      i nie bral w nim udzialu...
      • trudny2002 A cóz to się wydarzało? 25.02.04, 12:16
        Piszże, bo widziśz na ploteczkę jestem łasy, a o mistrzach sprzątania słyszałem
        dużo dobrego i to z ust rzecznika klanu sprzątaczy...
        ukłony i witam serdecznie
        trudny ;-))
        • Gość: bazan Pewnie organizowałeś kulig i nie mogłeś być IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 10:40
          w Piwnicy.
          • trudny2002 Każdemu wolno kochać... 26.02.04, 10:46
            Bazan nie bazan, ale potrafi być tyleż miły co uderzająco podobny.
            Zaraz Cię polubię...
            trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka