jop
12.04.10, 10:48
Staramy się testować większość przybytków kuchni włoskiej i
włoskawej, więc w końcu padło i na Prego: www.restauracja-
prego.pl
Zaczęło się od drobnego zonku, bo kaczka, która miała być w menu
specjalnym, nie była dostępna, ale potem raczej było już lepiej niż
gorzej.
Bakłażan smażony w migdałach z miodem - trochę dziwaczne, migdały z
miodem OK, ale tak przytłumiły smak bakłażana, że właściwie mogło
tam być cokolwiek.
Zupa grzybowa z grzankami - bardzo solidny krem, gęsty,
esencjonalny, sycący.
Pierś z kurczaka nadziewana szpinakiem i serem ricotta - świetna. To
danie często wychodzi mdłe i nijakie, a to było bardzo smaczne -
przyprawione jak trzeba.
Polęwiczki wieprzowe w sosie balsamicznym - wręcz wzorowe. Mięsko z
wierzchu rumiane, w środku soczyste, ale dosmażone, w sosie ze
zredukowanego balsamico. Do tego gnocci, które otoczono w odrobinie
pysznego sosu z borowików - tyle, żeby nadać smak. Sałatka z
mieszanych sałat niezła, winegretowaty sos smaczny, trochę popsuta
dodatkiem surowej papryki (wybitnie nie przepadam za papryką w tym
wydaniu, ale może to tylko moje (i Makłowicza) zboczenie).
Na koniec latte - już dawno nie widziałam tak ładnie warstwowego i
zrobionego tak starannie. Zupełny drobiazg bez wpływu na smak, a
cieszy.
Obsługa całkowicie bez zarzutu, wręcz wzorowa. Wszystko sprawnie,
szybko i na czas.
Ceny normalne, raczej średnie stany niskie, zupy w większości
poniżej 10 zł, mięsne dania główna dwadzieścia parę zł (z dodatkami).
Łyżeczka dziegciu: mój współtowarzysz zawsze się strasznie wkurza (i
słusznie), kiedy dostaje wydruk z karty, na którym jest miejsce na
napiwek, a potem się dowiaduje, że nie przyjmują napiwków w tej
postaci. OK - ich prawo, ale należy wtedy usunąć to z rubryki na
wydruku.
Ogólnie: 7/10, na pewno jeszcze wrócimy skosztować makaronów.