Dodaj do ulubionych

Sukiennice

02.03.04, 10:12
Ciekawi mnie czy Sukiennice jako wielki na owe czasy supermarket, również w
tamtym czasie wzbudzały tyle emocji ile dzisiejsze koncepcje budowy kolejnych
marketów.
Jak kto chce budować w Krakowie jeszcze dziesieć czy dwadzieścia wielkich
sklepów, to niechże buduje. W końcu Kraków zawsze leżał na handlowym szlaku i
nie ma powodów żeby to zmieniać...
A małe kupiectwo?
Małe kupiectwo gdy wyzbędzie się zachłanności i zapomni o urzędowej
eliminacji konkurencji też jakoś moze działać.Tyle, ze pan na kiosku marzy o
wielkości...i pewnie chciałby i kiosk wprowadzić na giełdę, taki Tabak Shop
SA o powierzchni na obrotowy fotelik...
trudny
Obserwuj wątek
    • peteen Re: Sukiennice 02.03.04, 10:19
      sukiennice były pierwszym hiperkiem, więc nie wzbudzały emocji, dziś budowanie
      dziesiątego (piętnastego ?) już te emocje wzbudza...
      poza wszystkim krakusów wnerwia, że debilki z um dały zgodę na budowę hiperka
      na grzegórzkach, któren ma się nazywać "galeria kazimierz" - wyjaśniać chyba
      nie muszę...
      • trudny2002 Re: Sukiennice 02.03.04, 10:23
        Tyle że wówczas liczba mieszkańców ...a dziś? Plus gawiedź z okolicy, plus
        przybysze, plus taki np. kolega P. co to nie musi biegać tu i tam , ale w
        jednym miejscu płyta, cukierki, i powiedzmy trzygwiazdkowy XO gdzieś z okolic
        Charente. Powiedzmy , że w matowej butelce, zeby błysk nie wzbudzał emocji.
        ;-)) trudny
        jak żyjesz?
        • peteen Re: Sukiennice 02.03.04, 10:27
          żeby toto dziwo zobaczyć, ludziska się zjeżdżali z całej okolicy (choć na takim
          Kazku mieli własne sukiennice, też niezgorsze) jak do pewexu na "18 ulicy"...
          a dziś ? buraczanych marzeń szczyt - zakupy w plazie czynić...
          ;c)

          ps. jak może się czuć krakus poza Krakowem ?
      • annb akurat 02.03.04, 10:42
        jak nie wzbudzały jak wzbudzały?
        wystarczy poszukać na tym forum, ktos kiedyś obszernie cytował kroniki z
        pytaniem skąd i czego protest kupców dotyczył?
        argumenty były jak dzisiaj
        • trudny2002 Re: akurat 02.03.04, 10:55
          popatrz jak to ludzi trudno zmienić...
          Jak sie chce sprzedawać to trzeba mieć gdzie. Jak się chce kupować to też.
          Przecież naprawdę nikt żadną decyzją nie zakazuje małym prowadzić działalności.
          A wyobraź sobie, ze od dziś nie ma żadnego sklepu w mieście o powierzchni
          większej niż piećdziesiąt q metrów? I co?
          Żałosne są według mnie te przepychanki, a jakość tych wspólczesnych Sukiennic,
          jakość tych Galerii to zupełnie inna sprawa i jest to jednak sprawa głównie
          coraz mniej wymagającego klienta masowego. To samo teatr, kino...
          Ale co mnie to wszystko...
          trudny
          • o13y ależ Trudny 02.03.04, 19:34
            nie opowiadajże bajek. Klient sam sobie hiperka nie postawił. Gdzieś iść musi.
            Jakby to były centra rozrywki, to też by tam chodził.
            Chyba Ci nie trzeba tłumaczyć, że stawianie co kawałek w centrum sklepu
            wielkopowierzchniowego to nie kontynuacja tradycji, ale jedyna narzucona oferta
            spędzenia czasu (dla biedniejszych-można za darmo obejrzeć).O względach
            architektonicznych i innych (kulturowych, historycznych) nie chce mi sie
            rozpisywać, bo już było wątków do znudzenia na innych forach.
            Z całą pewnościa nasycenie hiperkami/na liczbę mieszkańców mamy jedno z
            większych w Europie. Niechby już były-ale w Centrum- w I, II dzielnicy?
            A wystawy/muzea/koncerty to z przeproszeniem w takim Kurdwanowie czy Balicach
            bedziemy lokować?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka