Gość: Czikot IP: 195.150.70.* 23.05.10, 13:35 Żarcia na tydzień a wy to tak przez jeden wieczór. Grubasy :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: krakus stary Wielkie żarcie Nowickiego. Na Kleparz marsz! IP: *.chello.pl 23.05.10, 14:32 Nie rozumiem dlaczego mam nie kupować "mamucich" rzodkiewek. W Iraku kupowałem rzodkiewki o średnicy szklanki , w Izraelu , trochę mniejsze , ale dużo większe od tych "mamucich" . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lEn Re: Wielkie żarcie Nowickiego. Na Kleparz marsz! IP: *.82-134-23.bkkb.no 23.05.10, 16:17 moze chodzi o takie przerosniete, puste w srodku ? niezly ten artykul jak na tego pana :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna i andrzej l Wielkie żarcie Nowickiego. Na Kleparz marsz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 17:56 Kleparz znamy od dziecka (a w naszym wydaniu to oznacza dobre 6o lat). I uwielbiamy. Przepis na jajecznicę + szparagi + bryndza sprawdziliśmy. Pycha. Dzięki Panie Wojtku. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Prawdziwy Krakus z tego Nowickiego 23.05.10, 18:10 Każdego szparaga ze skórki se oszkrobał, bo tak wychodzi nieco taniej (alternatywa, to je po prostu przełamać - pękają dokładnie tam, gdzie powinny, dzieląc się na część w górną, w pełni jadalną i część dolną, z zewnątrz nieco zdrewniałą, tyle, że trzeba wówczas wyrzucić ok. 1/3 Cennej Masy Szparagowej). Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Prawdziwy Krakus z tego Nowickiego 23.05.10, 22:40 Z białych to chyba 4/5 masy. Ciekawa koncepcja z tym obieraniem w Krakowie. Francuzi i Niemcy tez obierają, mało tego, są wszędzie specjalne noże do szparagów (nie do łamania, przysięgam). Mafia krakowska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awrob Wielkie żarcie Nowickiego. Na Kleparz marsz! IP: 91.90.185.* 23.05.10, 22:39 Na moim osiedlu jest mały plac targowy ale gdzie mu tam do Starego Kleparza - obowiązkowo raz w tygodniu jeżdże tu na zakupy. Gwoli uzupełnienia informacji - u pani z Mszany mozna kupic świeżutka jagnięcine - pyszna. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd sanitarny fristajl IP: 82.177.125.* 23.05.10, 22:45 też tam robię zakupy.Mam tylko jeden problem: te brudne jaja "side by side" z serami i obskubaną kurą.Zawsze mnie zastanawia ten kleparski sanitarny fristajl w kontekście nadgorliwości sanepidu przy każdym, nowootwieranym wyszynku, chlebusiu w woreczkach, flizowanych bacówkach itp wymogach. Odpowiedz Link Zgłoś