Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 07:22 Jak Czekaj się miesza, to musi miec swój żywotny interes! Nie wierzę mu ani trochę i Wam też nie radzę! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wasal Kraków wysyła precelki pod Grunwald. Bo Jagiełł... IP: *.tktelekom.pl 10.07.10, 08:20 masz RACJĘ ON CHYBA CHCE BYĆ KRÓLEM... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wniosek Kraków wysyła precelki pod Grunwald. Bo Jagiełł... IP: *.chello.pl 10.07.10, 11:46 Ano ma. Napisali przecież, że ma piekarnie i że wydrukował ulotki informujące o pochodzeniu precelków, więc pewnie mocno promuje swoją piekarnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obwarzanek Kraków wysyła precelki pod Grunwald. Bo Jagiełł... IP: *.krakow.pl 10.07.10, 12:56 w Krakowie nie ma precelków tylko obwarzanki !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zjadacz Re: Kraków wysyła precelki pod Grunwald. Bo Jagie IP: *.tktelekom.pl 10.07.10, 13:15 a to co? Obwarzanek ZOBACZ TAKŻE: Sól wielicka – białe złoto Kuchnia małopolska oceń artykuł: średnia ocena: -Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać artykuły. Obwarzanek Nazwa „obwarzanek” wzięła swój początek od sposobu przygotowywania. Obwarzanek, czyli pierścień spleciony z ciasta, kształtem przypominający wianek, przed pieczeniem obwarza się (tzn. obgotowuje) w odpowiednio doprawionej wodzie. Taka technika produkcji obwarzanka wykorzystywana jest wśród krakowskich piekarzy od wieków i do dzisiaj, z powodzeniem, jest kultywowana. Historia obwarzanka sięga średniowiecza. Wzmianki o nim znaleźć można już w dokumencie lokacyjnym Krakowa (z 1257 r.). W średniowieczu wyłączne prawo do produkcji i sprzedaży obwarzanków mieli piekarze krakowscy. Dzisiaj to – bez wątpienia zaszczytne – grono zasilają także piekarze powiatu krakowskiego i wielickiego. Krakowskie obwarzanki kupić można na ulicy – od sprzedawcy z obwoźnym wózkiem. Tradycyjne obwarzanki to te posypane makiem, sezamem lub solą. Kupić można także – nowość na rynku! – obwarzanki posypane żółtym serem. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe – wtedy ich aromat jest najbardziej intensywny, są odpowiednio chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku. Obwarzanki uznaje się za krakowski Fast Food – można je szybko kupić na rogu większości ulic wokół Rynku. Cieszą się powodzeniem wśród zabieganych Krakowian, zwłaszcza uczniów i studentów, do których – oprócz smaku – przemawia także niska cena. Obwoźne wózki mają swoją specyfikę. Do niedawna jeszcze dało się słyszeć, prawie że legendarne, historie o sprzedawcach – tych z Rynku, których – z widzenia – znał cały Kraków. Krakowski Rynek bez wózków z obwarzankami nie byłby taki sam. Precle Obwarzanki nazywano preclami w regionie zaboru pruskiego („Precel” to spolszczona nazwa niemieckiego „Prezel” ). Precle różnią się znacznie od obwarzanków: są mniejsze i – chociaż także są owalne – splecione w ósemkę, podczas gdy obwarzankom brakuje wewnętrznego splotu. Są przy tym twardsze, bardziej kruche i zdecydowanie lżejsze. Precle, w przeciwieństwie do obwarzanków, mają długi termin przydatności i – jeśli wykonane są z produktów odpowiedniej jakości i odpowiednio przechowywane – zachowują pierwotne walory smakowe nawet przez kilkanaście miesięcy. Już Władysław Jagiełło na wojnę z Krzyżakami zabrał kilka wozów krakowskich precelków! Fakt, że precel i obwarzanek to nie to samo, w żaden sposób nie wykreśla precelków z listy tradycyjnych wypieków krakowskich piekarzy. Precelki pieczono w Krakowie już w XIII w., co więcej: ich istotność i tradycja znalazły odzwierciedlenie w herbie krakowskich piekarzy. Bajgiel W Galicji na określenie obwarzanków używano nazwy bajgiel, przez co do dzisiaj myli się ze sobą oba produkty, angażując w ten etymologiczny konflikt także precelki. Nieporozumienia związane z myleniem nazw krakowskich piekarzy, ubiegających się uznanie obwarzanków za tradycyjny polski (krakowski) produkt przez Komisję UE, kosztowały sporo nerwów. Bajgle nie są plecione. To raczej bułki z dziurką w środku, obgotowywane przed pieczeniem – podobnie jak obwarzanki. Posypuje się je czarnuszką, kminkiem, makiem, solą lub posypką ziołową. Często smak bajgli wzbogaca się serem lub cebulą. Wywodzą się z żydowskiej tradycji piekarskiej i znane są w wielu krajach. Szczególną popularnością cieszą się nowojorskie bajgle. Do Krakowa zawitały z Kazimierza – żydowskiej Gminy nad Wisłą, niegdyś pod Krakowem, dzisiaj w sercu miasta. Archiwalne dokumenty podają, że w 1610 r. w Gminie Żydowskiej z Kazimierza zarządzono obowiązek wydawania darmowych bajgli każdej kobiecie, która powiła dziecko. Ich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja chybaś nie z Krakowa IP: 83.13.74.* 11.07.10, 20:01 bo precel a obwarzanek to dwie różne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Kraków wysyła precelki pod Grunwald. Bo Jagie IP: 83.13.74.* 11.07.10, 19:59 No tak, wypiekł darmo 10.000 precli i jeszcze na własny koszt je przetransportuje - po prostu interes życia :D olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,8079933,Krakus_sam_przywiezie_pol_tony_precelkow_pod_Grunwald.html Odpowiedz Link Zgłoś