wampir-wampir Re: u mnie 13.07.10, 12:57 Oj, Małgorzato. Jak będziesz siedzieć w piwnicy, to Cię szczury pogryzą ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kotgrzmot Re: u mnie 13.07.10, 13:01 Miauuu;))) Dzisiak sum imieniony Małyj-gorzoty, ciekaw żem, cy inszych noszych tyż?))) Syskigon dobrygo zycem!))) -- Macham ogonkiem, prawie jak wentylator-) Odpowiedz Link Zgłoś
rita.8 Re: u mnie 13.07.10, 13:10 kotgrzmot napisał: > Miauuu;))) Dzisiak sum imieniony Małyj-gorzoty, ciekaw żem, cy > inszych noszych tyż?))) Syskigon dobrygo zycem!))) > -- > Macham ogonkiem, prawie jak wentylator-) Ja mialam w czerwcu;-)ale prezenty przyjmuje zawsze...w sierpniu chyba jest dzień leworęcznego ,wiec wtedy swiętuje;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rita.8 ja w piwnicy mam.... 13.07.10, 13:12 dwa sumy i przetwory na zime,no i kiedys bedzie stól do pinponga.szczurów na chwile obecna brak;-0 spokojnie mozna robic imprezki;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kotgrzmot Re: ja w piwnicy mam.... 13.07.10, 13:33 W gorunc robieć imryza, cosik mniem nie pasi;)) Lepsze bym lyżoł z sumomi, jeno bez sola;))) -- Macham ogonkiem, zupełnie jak wentylator-) Odpowiedz Link Zgłoś
kotgrzmot Re: u mnie 13.07.10, 12:58 Przeca wiadome, cop w piwnica jezd tyrmos;)) Jo mom gorunc w syrcu, un grzeja jok josno ollyra;)) Grzeja ku Weronie, una jezd nosza milcunca loska nebeska;))) -- Macham ogonkiem, zastępując klimatyzator-) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: u mnie 13.07.10, 13:19 Gorunc w syrcu jeszcze, na taki upał? Miałem dziś pozałatwiać tzw. sprawy, ale nigdzie nie wychodzę na ten żar, może tylko po jakieś napoje wyskoczę, bo wszystko wyżłopałem przez noc. Okropnie jest. Długo tak jeszcze, nie wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
rita.8 dlugoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo 13.07.10, 13:25 az do zimy;-0 Nie narzekaj,a co na powiedziec zakonnica;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: dlugooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo 13.07.10, 15:00 Zakonnice to jakaś inna rasa. Raz w upał właziliśmy z kumplem na Zawrat i szły takie dwie z nami, w sandałkach i habitach. Po jakichś 40 minutach powiedziały nam, że się strasznie wleczemy, bardzo przeprosiły, obiecały na nas zaczekać, gdy będą na miejscu i pognały do góry w takim tempie, że nam oczy na wierzch powyłaziły :-))) Odpowiedz Link Zgłoś