Jarek odleciał

16.07.10, 17:33
... i zapłaci za to.
Najpierw politycznie.

"...mój POLEGŁY POD SMOLEŃSKIEM brat" (dziś w wiadomościach RZP - na
własne uszy)"...krzyż nie może zostać usunięty dopóki nie powstanie
tam pomnik..."

Czy to jest przypadłość warszawiaków, czy ogólnopolski odlot?
Bo że w Krakowie nikt miejscowy nie poszedł na pogrzeb, to chyba
jasne.
Zdarzenie zdominowała wycieczka autokarowa pod dowództwem Janusza
Śniadka.
Zbieranina z całej Polski - pospołu mniej osób, niż przychodzi na
zwykłą procesję Bożego Ciała.

Janusz Śniadek to ten, który już (biedak) nie pamięta, kto był
historycznym przywódcą Solidarności, i o kim będą pisać wszystkie
podręczniki (a o Januszu Śniadku - nie. Nawet pośród czytających te
słowa wielu nigdy nie słyszało o organizatorze wycieczki zbiorowej do
Krakowa)

W związku z zaostrzeniem kursu pisu ("kursopis" lub "pisokurs")
spodziewam się ich rychłego upadku w stylu LPR.
Rodacy mają rewolucji powyżej uszu.
    • ania-bell Re: Jarek odleciał 17.07.10, 09:21
      Co Ty się tak czepiasz tego Kaczyńskiego.
      Jest rozgoryczony, na czas kampani musiał się powstrzymywać przed
      takimi komentarzami a teraz skoro nie jest prezydentem to mu wolno.
      Z drugiej strony dla zdrowia psychicznego lepiej jest cały ból i żal
      po stracie najbliższych wyrzucić z siebie niż go dławić.
      Pokrzyczy, pozłości się i wróci do normalności.
      • kr_kr Re: Jarek odleciał 17.07.10, 09:33
        > Pokrzyczy, pozłości się i wróci do normalności.

        Eeeee ... a to to nie jest właśnie normalność w jego wykonaniu?
        • ania-bell Re: Jarek odleciał 17.07.10, 09:38
          Nie, teraz to jest trauma i chęć znalezienia winnych za wszelką
          cenę, tak się dzieje prawie zawsze w przypadku śmierci najbliższej
          osoby (bliźniaków łączy niesamowicie silna więź emocjonalna) w
          niewyjasnionych okolicznościach.
          • peteen co ty powiesz... 17.07.10, 10:03
            już po ponad 3 miesiącach uświadomił sobie, że stracił brata?
            • ania-bell Re: co ty powiesz... 17.07.10, 10:11
              Oczywiście, że nie. Ale podczas kampani musiał swój ból i żal dusić
              w sobie. Skoro przegrał to może sobie pozwolić na wyrażenie swoich
              uczuć. Kaczyński sam powiedział, że zawiesza sprawę Smoleńską na
              okres kampanii więc wrócił do niej teraz. Ma do tego prawo a to, że
              reaguje dość emocjonalnie świadczy właśnie o tym, że zbyt długo
              musiał żałobę nosić w sobie.
              Po śmierci kogoś bliskiego najlepiej się wypłakać, wykrzyczeczeć a
              nie zamykać w sobie i udawać, że wszystko jest OK.
              • skks Re: co ty powiesz... 17.07.10, 10:23
                To niech sobie dusi - co chce i jak chce, niech żałuje - Jego wola, Jego prawo.
                Ale niech swoich frustracji, swoich "traum" nie przenosi na MOJE życie w Polsce.
                Chcę żyć w normalnym kraju, zarządzanym przez normalnych polityków, którzy maja
                prawo do błędów, do uchlania się...
                Ale nie chcę żyć w Kraju, w którym "normą" jest zawiść, fobia, szkalowanie,
                kłamstwo - i nie ważne kto łże i jaki mu cel przyświeca.

                Kaczyński, Kurski, Brudziński, Kempa, Niesiołowski Palikot, Nitras, Napieralski,
                Oleksy i tym podobni winni z polityki odejść.
                Szkoda mojego czasu na słuchanie ich, na ich "walki".

                Szkoda mojego czasu na przypominanie o:
                1. okręgach jednomandatowych.
                2. zmianach systemu podatkowego.
                3 likwidacji Senatu.
                4. reformach służby zdrowia
                • ania-bell Re: co ty powiesz... 17.07.10, 10:30
                  Ja też chce żyć w "normalnym" kraju.
                  Jak nie chce to nie słucham tego co na górze.
                  Napisałeś: "Jego wola, Jego prawo"
                  No właśnie skoro je ma to z niego korzysta a to, że jest politykiem
                  to sprawa jest głośna.
                  " nie przenosi na MOJE życie w Polsce"
                  W jaki sposób żałoba Kaczyńskiego wpływa na twoje życie?
                  Na moje nie wpływa.
                  • skks Re: co ty powiesz... 17.07.10, 10:47
                    Jego wola, Jego prawo.
                    A to, że jest "politykiem" nie upoważnia Go do angażowania mnie w jego żałobę. W
                    każdej TV słyszę, widzę zajadłe, bezsensowne pyskówki, obrzucanie się błotem W
                    KAŻDĄ stronę - więc gó... mnie obchodzi kto ma rację - mam swoją ocenę, którą
                    uwidoczniłem na karcie do głosowania - i to wszystko.
                    Nie chcę słuchać w radio, TV, czytać w gazetach "i czasopismach" kłamstw na
                    użytek polityczny, mi serwowanych - obojętnie z której kanapy one pochodzą.
                    Chcę mieć prawo pognania polityków - LUDZI - z życia społecznego, ludzi, którzy
                    szkalują, oszukują, są leniwi, nie mają nic do powiedzenia, boją się wyrażać
                    własne zdanie - wręcz boją się mieć własne zdanie.
                    • ania-bell Re: co ty powiesz... 17.07.10, 10:53
                      Przecież nikt nie każe Ci słuchać tego co nadają w TV, jest wiele
                      innych stacji nie zajmujących się polityką, w gazecie też nie musisz
                      czytać o polityce.
                      A prawo o którym piszesz masz - od tego są wybory parlamentarne czy
                      samorządowe.
                      • skks Re: co ty powiesz... 17.07.10, 11:00
                        Telewizja, radio i prasa jest po to by ją czytać a nie by "zmieniać" stację. Ja
                        chcę czytać o polityce - nie chcę czytać o chlewie.
                        Tak długo jak długo nie będzie okręgów jednomandatowych, obecna "klasa"
                        polityczna nie zostanie od stołków odspawana.
                        Słomy z butów tym ludziom nic nie powyrywa.
                        Kaczyński będzie kłamał o "wyścigach", Palikot będzie oplatał o Kaczyńskiego
                        pijaństwie a ani jeden, ani drugi nie zajmują się tym co dla mnie jest ważne:
                        gospodarką, szkolnictwem, zdrowiem.
                        • ania-bell Re: co ty powiesz... 17.07.10, 11:06
                          Zgodze się, że z tymi okregami to byłby dobry pomysł.
                          W końcu byłoby głosowanie na ludzi a nie na partie.

                          "ani jeden, ani drugi nie zajmują się tym co dla mnie jest ważne:
                          > gospodarką, szkolnictwem, zdrowiem."
                          Masz racje. Niestety smutna prawda jest taka, że w tym kraju każdy
                          polityk nieważne z jakiego jest ugrupowania myśli tylko o swoim
                          stołku a ludzi i ich problemy, a problemy państwa ma dokładnie
                          gdzieś.
                          Kłotliwość to jest wada narodowa Polaków!
              • jagoda85 Re: co ty powiesz... 17.07.10, 10:40
                Nie zgodzę się z tobą. Ja wprawdzie nie miałam brata bliźniaka,
                różnica wieku była 9 lat, ale byliśmy emocjonalnie bardzo związani.
                W monencie, kiedy mój brat zmarł w tragicznych okolicznościach,
                które nawet trudno by sobie wyobrazić, ja prawie nie mogłam
                oddychać. Nie mogłam spać, jeść, niczym się zająć. Od śmierci brata
                minęło 15 lat, a ja dalej nie jestem w stanie sobie uświadomić, że
                jego już nie ma. Dlatego dla mnie Kaczyński to kukła, która nie ma
                żadnych uczuć, człowiek chory na władzę. Jeśli ktoś naprawdę
                przeżywa taką traumę, i równocześnie potrafi startować w wyborach na
                prezydenta, to dla mnie jest to nie do pojęcia. Ten człowiek gra
                śmiercią swojego brata, używa jego trumny do gry politycznej, jak
                małym trzeba być człowiekiem, żeby tak postępować? Według mnie jest
                to człowiek bez jakichkolwiek uczuć. Poprostu zero. I nie ważne z
                jakiej on jest opcji politycznej, zero, zero, totalnie
                odczłowieczony.
                • ania-bell Re: co ty powiesz... 17.07.10, 10:45
                  Oczywiście nie musisz się ze mną zgadzać.
                  Powiem tylko tyle trochę inaczej śmierć bliskiej osoby przeżywa
                  kobieta, inaczej mężczyzna.
                  Dla Ciebie Kaczyński to zero dla mnie to świetny polityk.
                  • aztlan Re: co ty powiesz... 17.07.10, 22:19
                    i chwała Ci za to. Jemu też. Amen.
      • to_straszne Aniu- bell?ł 17.07.10, 17:21
        Czy ja wymieniłem może nazwisko wybitnego znawcy i popularyzatora opery?
        Nie.
        No i już.
        Na tym protokół zakończono.

        www.youtube.com/watch?v=vjlluR_DsDw&feature=PlayList&p=A8655032F861FAD6&playnext_from=PL&playnext=1&index=8
      • gph buhehehe. uwielbiam taką domoroslą 18.07.10, 09:41
        "psychologię w polu i zagrodzie"

        wytlumacz jeszcze nam, prostym - co tak bardzo dlawi Brudzińskiego
        że zniednaca zacząl bredzić. A Kępe?

        ania-bell napisała:

        > Co Ty się tak czepiasz tego Kaczyńskiego.
        > Jest rozgoryczony, na czas kampani musiał się powstrzymywać przed
        > takimi komentarzami a teraz skoro nie jest prezydentem to mu
        wolno.
        > Z drugiej strony dla zdrowia psychicznego lepiej jest cały ból i
        żal
        > po stracie najbliższych wyrzucić z siebie niż go dławić.
        > Pokrzyczy, pozłości się i wróci do normalności.
    • aztlan Czy Ania to Kiko? 17.07.10, 10:21
      Tak samo bredzi i z tą samą forumową częstotliwością. Podobnie również twierdzi,
      że jest szczęśliwą mężatką i matką...coś tutaj nie gra...
      • ania-bell Re: Czy Ania to Kiko? 17.07.10, 10:32
        Ania to Ania.
        Kiko nie znam.
        A kto bredzi. No cóż to samo mogę powiedzieć o Tobie ale nie chce
        być nie miła.
        • aztlan Re: Czy Ania to Kiko? 17.07.10, 22:10
          wiesz ile mnie obchodzi Twoja opinia, prawda?
        • to_straszne Jeszcze tu nie naplułaś 20.07.10, 22:22
          Najwyższy czas.
          A gdzieżby kto sobie pozwolił na domniemanie, że Ty jesteś niemiła ?? Chyba musiałby być niespełna rozumu...
      • to_straszne Raczej nie 17.07.10, 17:15
        ...ale w stylu namolnych roszczeń w miejsce rzetelnej argumentacji
        można się dopatrzyć podobieństwa. Przyznam.
        • gosia.43 Re: Raczej nie 17.07.10, 17:24
          TO RZECZYWIŚCIE STRASZNE - Ania i Kiko ? !
          A takie ładne imię - ANIA :)
          gosia
        • ania-bell Re: Raczej nie 17.07.10, 17:37
          "...ale w stylu namolnych roszczeń w miejsce rzetelnej argumentacji
          > można się dopatrzyć podobieństwa. Przyznam."

          tylko gdzie te roszczenia?
          bo argumentacja jest cały czas.
          • to_straszne Przed 18.07.10, 00:22
            ... znalezieniem partnera do dysputy na swoim poziomie doradza się Ani-
            Bell lekturę uważną własnych postów. To i owo umyka.
            • jan.urbaniak1 PiS = PO, więc jest to dintojra w "rodzinie". 18.07.10, 09:51
              LOL
            • aztlan to nie wchodzi w rachubę 18.07.10, 12:02
              Ania Dzwonek musi w międzyczasie doglądać dwójki dzieci, pilnować ogniska
              domowego, szukać pracy za średnią krajową oraz podgrzewać uczucia w
              trzynastoletnim związku małżeńskim coby nie ucierpiał kosztem forumowania. A Ty
              jej każesz czytać to co biedulka pisze? okrutny jesteś;-)
            • ania-bell Re: Przed 18.07.10, 16:01
              A co mi umkneło?
              • to_straszne Re: Przed 18.07.10, 22:57
                Limit bezpłatnych porad na lipiec jest już wyczerpany.
                Proszę zadzwonić później
                • ania-bell Re: Przed 19.07.10, 12:40
                  Sprytna odpowiedź znaczaca tylko tyle, że jednak w niczym się nie
                  pogubiłam i zdania nie zmieniam co koniecznie chciałeś mi udowodnić.
                  • to_straszne Aniu - bell? 19.07.10, 13:01
                    Moja odpowiedź znaczy TYLKO TYLE wyłącznie dla Ciebie.
                    To kwestia sprawności, by tak rzec, narzędziowej.
                    Udowadnianie Ci czegokolwiek nie jest szczególnie złożonym wyzwaniem. Ale pogubiłaś się tak dalece, że zwykłe wskazanie Ci nieznajomości własnych wpisów bierzesz za próby dowodzenia czegokolwiek.
                    Nawet po nerwowym przejrzeniu własnych tekstów nie zdołałaś się powstrzymać od kompromitujących Cię komentarzy.

                    Polemika na tym poziomie ubliża mi intelektualnie.
                    Byłbym więc bardzo zobowiązany, gdybyś nie angażowała się już nadto w tę wymianę zdań, bo - sądząc bez głębszej analizy - nieco Cię ona przerosła.
                    Tak sądzę.

                    No pa.
                    • ania-bell Re: Aniu - bell? 19.07.10, 13:14
                      W niczym się nie pogubiłam.
                      To ty nie potrafisz mi niczego udowodnić a zgrywasz co najmniej
                      super profesora.

                      "Polemika na tym poziomie ubliża mi intelektualnie"
                      Już samo takie stwierdzenie jest dla mnie sygnałem, że jesteś po
                      prostu zwykłym śmieciem o przerośnietym ego.
                      • jagoda85 Re: Aniu - bell? 19.07.10, 18:59

                        Nieładnie tak kogoś obrażać.
                        • ania-bell Re: Aniu - bell? 19.07.10, 19:10
                          Fakt nieładnie ale czy to ja pierwsza się brzydko zachowałam?
                          • to_straszne Tak, Aniu - bell 19.07.10, 19:29
                            , to własnie Ty pierwsza zachowałaś się brzydko.
                            Już sam fakt, że tego nie rozpoznajesz, zwalnia Cię z wszelkich wyjaśnień.
                            Kwestia kwalifikacji.
                            Nie sposób domagać się od Ciebie czegoś, czego nie masz/nie wiesz, ani - co ważne - mieć nie możesz/nie zamierzasz.
                            • ania-bell Re: Tak, Aniu - bell 19.07.10, 19:36
                              "Polemika na tym poziomie ubliża mi intelektualnie"
                              To chyba Twoje słowa, czyżby nie były obraźliwe?
                              Więc kto pierwszy zachował się nieładnie?

                      • to_straszne Ustalenie 19.07.10, 19:22
                        ... na jakim poziomie dialogu poruszasz się zwykle, nie zajęło - jak widać - zbyt wiele czasu.
                        Tłumaczyłem Ci grzecznie, że ta wymiana Cię przerasta, a Ty swoje.

                        Zapomniałaś też, że widzą to wszyscy, a nie tylko Ty z mężem.
                        Widok Twojej nieporadności nie przynosi mi ulgi.
                        Tupanie nogami i obelgi to dziedzictwo rodziny, czy wykształcenia?

                        Hm?

                        PS: na jedno mógłbym postawić znaczną kwotę: odpowiesz z pewnością. Zamilknięcie w obliczu oczywistej śmieszności i nieporadności to coś, z czym zapewne sobie nie poradzisz.
                        • ania-bell Re: Ustalenie 19.07.10, 19:30
                          "na jakim poziomie dialogu poruszasz się zwykle"
                          Na normalnym, ludzkim a nie profesorskim.
                          Nie tupie nogami, nie złoszcze się, proszę tylko o napisanie gdzie
                          się pomyliłam, gdzie zmieniłam front - nie potrafisz tego zrobić.

                          A niby dlaczego mam zamilknąć, bo Ty sobie tego życzysz?
                          • to_straszne wygrałbym ... 19.07.10, 19:37
                            pa.
                            • ania-bell Re: wygrałbym ... 19.07.10, 19:42
                              Graj w totka to może wygrasz.
                    • aztlan Re: Aniu - bell? 19.07.10, 18:16
                      Nic dodać nic ująć- mistrzowskie podsumowanie Dzwonka. Brawo!
                      • ania-bell Re: Aniu - bell? 19.07.10, 18:50
                        Co prawda sarkastycznie ale widać, że się ze mną zgadzasz.
                        • aztlan Re: Aniu - bell? 19.07.10, 20:48
                          Ależ oczywiście. Lubisz ratlerki?
    • ericastefani Re: Jarek odleciał 19.07.10, 14:26
      To ogólnonarodowa histeria, napędzana przez media i polityków. Nikt już nie
      pamięta o czymś takim jak zdrowy rozsądek. To przykre i smutne że nasz prezydent
      zginął w katastrofie lotniczej razem z żoną i całą świta. Jednak sprowadzanie
      tego do męczeńskiej śmierci jest mocno przesadzone. To tak, jakby nie istniały
      stany pośrednie pomiędzy białym a czarnym. Przyznać, że jest nam przykro, ale
      jednocześnie nie zgodzić się z pomnikami i pochówkiem na Wawelu równoznaczne
      jest z bluźnierstwem. Gdzie tu równowaga, spokój, wspomniany już przeze mnie
      zdrowy rozsądek? Czy próba zachowania zimnej krwi w obecnej sytuacji politycznej
      może zostać potraktowana jako obraza majestatu? Jak tu budować społeczeństwo
      obywatelskie, gdy znikąd dobrego przykładu wśród obywateli? Jak szerzyć kulturę
      polityczną, gdy na górze padają teksty o 'poległych'? Jak móc się wypowiedzieć w
      aktualnym, drażliwym temacie nie będąc zjedzonym przez ogarnięte polityczną i
      spiskową szajbę wrony?
      • jagoda85 Re: Jarek odleciał 19.07.10, 19:03

        No, bo jak nie jesteś ze mną, to jesteś przeciw mnie. Skąd my to
        znamy?
        • ania-bell Re: Jarek odleciał 19.07.10, 19:12
          "No, bo jak nie jesteś ze mną, to jesteś przeciw mnie. Skąd my to
          > znamy?"
          Z historii wszelakich konfliktów i rewolucji.
          • to_straszne Ojej 19.07.10, 19:25
            Aniu... a któż to ugruntował w Tobie przekonanie, że znasz historię jakiegoś konfliktu, lub rewolucji?
            • ania-bell Re: Ojej 19.07.10, 19:31
              A może wykształcenie kolego.
              • brebankowe Przepraszam, że się wcinam ale 19.07.10, 19:41
                Ale nie wygląda to na wykształcenie.

                Raczej na wielką fascynację Kaczyńskimi.
                Graniczącą z obłędem.
                • ania-bell Re: Przepraszam, że się wcinam ale 19.07.10, 19:48
                  Kaczyński jest dla mnie świetnym politykiem a fascynować to się mogę
                  sztuką a nie osobą.
                  • brebankowe Re: Przepraszam, że się wcinam ale 19.07.10, 19:50
                    Czyli obłęd.
                    Ale nie martw się to można leczyć.
                    • ania-bell Re: Przepraszam, że się wcinam ale 19.07.10, 19:52
                      Dlaczego obłęd?.
                      Po prostu tak strasznie się boicie, że ktoś może mieć inne zdanie
                      niż wyznawcy PO i jego wysokości Komorowskiego.
                      • brebankowe Re: Przepraszam, że się wcinam ale 19.07.10, 19:58
                        Człowiecze, ja się nie boję - bo i czego?
                        Masz prawo do "inności", masz prawo kochać i podziwiać Kaczyńskiego - a
                        właściwie kogo chcesz i masz ochotę.

                        Ale denerwującym jest Twoja przypadłość, totalnej odporności na argumentację
                        "strony przeciwnej".

                        I to wszystko.
                  • aztlan to porozmwiaj o sztuce 19.07.10, 20:49
                    a nie o pierdołach.
              • to_straszne Oczywiście mnie nabierasz 19.07.10, 19:41
                Na AWF-ie nie uczą takich rzeczy.
                No i z tym "kolegą" to trochę przewalone. Jak to już jednak napisałem, nie chciałbym domagać się od Ciebie zbyt wiele...

                Napisz coś jeszcze. Koniecznie.
                No już. Prędziutko.

                Na "trzy".

                - raaaz...
                - dwaaa...
                • brebankowe Re: Oczywiście mnie nabierasz 19.07.10, 19:46
                  A ja mogie?
                • ania-bell Re: Oczywiście mnie nabierasz 19.07.10, 19:50
                  Ależ domagaj się.
                  Jak miło się odpisuje na Twoje posty.
                  Jestem zaszczycona Panie Profesorze.
                  • aztlan Re: Oczywiście mnie nabierasz 19.07.10, 20:52
                    O Matulu a już myślałem, że spokój...Nieładnie.Tak kłamać okrutnie. Odnośnie
                    wykształcenia, fascynacji sztuką, stanu cywilnego i dzieci. A fe.
                    • ania-bell Re: Do aztlana 20.07.10, 11:09
                      "Tak kłamać okrutnie. Odnośnie
                      > wykształcenia, fascynacji sztuką, stanu cywilnego i dzieci. "

                      To gdzie niby skłamałam?
                      • aztlan Re: Do aztlana 20.07.10, 12:13
                        Niby. Takie twory w realnym świecie nie istnieją. To co tutaj wypisujesz, Twój
                        sposób myślenia i odporność na innych wyklucza posiadanie dzieci, męża i co tam
                        jeszcze o sobie wypisywałaś. Więc albo jesteś zwykłym przefarbowanym trollem,
                        albo marnym forumowym bytem albo.....Kiko tudzież Weronką. Innej opcji nie ma.Pa
                        • ania-bell Re: Do aztlana 20.07.10, 12:15
                          Ale Ty mało wiesz o świecie.
                          • aztlan Re: Do aztlana 20.07.10, 12:23
                            Masz rację. O takim, w którym Ty żyjesz- nic.Zero, null.Dla mnie to totalna
                            abstrakcja. Ale pocieszam się tym, że nie jestem w tym poglądzie odosobniony.
                            Obserwując dyskusję tu i ówdzie śmiem twierdzić, że w podobnej sytuacji znajduje
                            się większość Twoich rozmówców. Pamiętaj, żeby szybko odpisywać. na raz, dwa;-)
                            • ania-bell Re: Do aztlana 20.07.10, 12:30

                              Skoro dla Ciebie jest dziwne, że ktoś może lubić Kaczyńskiego a do
                              tego ma rodzinę, kochającego męża, interesuje się sztuką, nie pije,
                              nie pali, nie imprezuje, zajmuje się dziećmi - to faktycznie żyjesz
                              w dziwnym świecie.
                              • aztlan Ależ kochanie.. 20.07.10, 12:38
                                takie osoby istnieją naprawdę tylko....zwykle nie siedzą na forach i bezustannie
                                odpisują zjadając swój własny ogon po kawałku. Gdzieś udajesz- albo tutaj, albo
                                w domu. W każdym razie, w którymś z tych miejsc zręcznie kamuflujesz swoje
                                prawdziwe JA.Może tak lubisz. Przepraszam Dzwonku, ale chyba już niczym nie
                                jesteś w stanie mnie zaskoczyć nad czym boleję. Podobnie jak nad tym ,że
                                zaczęłaś mnie nudzić mimo moich najszczerszych chęci miłego pokonwersowania.
                                Pożegnam się zatem kłaniając się nisko. Oczywiście odpisz mi koniecznie w ciągu
                                następnych kilku minut. W treści umieść słowo "vice versa"- oszczędzi Ci to
                                powtarzania, że ja również Cię nudzę itepe, itede.......paaaa;-)
                                • ania-bell Re: Ależ kochanie.. 20.07.10, 12:45
                                  Ależ Ty mnie nie nudzisz.
                                  Powiem Ci też, że się mylisz bo niczego nie muszę kamuflować.
                                  Jestem szczera do bólu tak w życiu osobistym, jak i tu na forum ale
                                  wiem, że to jest zbyt trudne do zrozumienia dla Ciebie.
                                  • aztlan hmmmm 20.07.10, 17:02
                                    a jest może gdzieś w Twojej okolicy hurtownia materiałów budowlanych? Konkretnie
                                    o pustaki mi chodzi. Dzięki za info.
                                    • ania-bell Re: hmmmm 20.07.10, 17:07
                                      A co chcesz się zamurować?
                                • to_straszne Ty to masz zdrowie 20.07.10, 17:03
                                  Podziwiam...
                                  • aztlan oj tam zaraz zdrowie 20.07.10, 19:15
                                    Pocieszna jest;-) Jak mały pieseczek. Taki tyci. Ratlerek albo ciułała. One tak
                                    fajnie podskakują i popiskują a czasem próbują ukąsić. Widziałeś?
                  • to_straszne - trzy... 19.07.10, 21:11

          • gph buhehe po domorosłej psychologii mamy 19.07.10, 20:26
            podwórkową historię.

            pozostaje pogratulować znajomości historii "WSZELAKICH" konfliktów i
            rewolucji


            notabene
            o ile można powiedzieć że kaczor jest konfliktowy
            o tyle rewolucjonista z niego marny.

            i tyle karmienia trolla na dziś :D
            ania-bell napisała:


            > Z historii wszelakich konfliktów i rewolucji.
            • aztlan Re: buhehe po domorosłej psychologii mamy 19.07.10, 20:53
              Cicho sza! Bo jeszcze odpowie....
              • ania-bell Re: Do aztlana 20.07.10, 11:15
                "Milczenie jest cnotą głupich"
                • aztlan Re: Do aztlana 20.07.10, 12:09
                  Tobie już w sumie i tak nic nie pomoże.masz rację Kotku. Pisz- może w tej
                  dziedzinie się zrealizujesz. Na zdrowie!
            • ania-bell Re:do gph 20.07.10, 11:13
              Napisałeś "pozostaje pogratulować znajomości historii "WSZELAKICH"
              konfliktów i rewolucji"

              Przeanalizuj zdanie o którym była mowa "kto nie jest z nami jest
              przeciwko nam" w kontekście tylko trzech wydarzeń historycznych:
              działalność Inkwizycji, Rewolucja Francuska, II Wojna Światowa.
              A potem możemy porozmawiać.
              • jagoda85 Re:do gph 20.07.10, 13:15

                Ależ to było o Jarosławie twoim ukochanym.
                • ania-bell Re:do jagody 20.07.10, 16:52
                  Musiałaś mnie z kimś pomylić bo mój ukochany ma imię na literę A a
                  nie na J.
                  • aztlan Alojz? 20.07.10, 16:58
                    Anatol?Adolf?Arnold? AAA....ntychryst?
                    • aztlan do 7 minut odpisze;-)))))))))))))))))))))))))))))) 20.07.10, 16:59

                    • to_straszne Typował bym raczej na Ambient lub Ambiwalent 20.07.10, 17:06

                  • jagoda85 Re:do jagody 20.07.10, 17:15

                    Przeceż nie kto inny tylko ty pisałaś, że to taki wspaniały polityk,
                    więc to chyba jest twój ukochany idol. I ta uwaga dotyczyła właśnie
                    jego, bo on uważa je mamy kolory tylko dwa, albo biały, albo czarny,
                    nie ma nic pośredniego. Daltonista jakiś?
                    • ania-bell Re:do jagody 20.07.10, 17:22
                      Dziewczynko naucz się rozróżniać pewne rzeczy.
                      Wspaniały polityk to nie Idol.
                      Ukochany to może być mąż czy narzeczony a nie Idol.
                      Tylko nastolatki tak myślą.
                      Trzeba się wrócić do szkoły jak tego nie rozumiesz.
                      • to_straszne Tego mi brakowało w idyllicznym opisie 20.07.10, 18:24
                        Dziewczynko - lub raczej ciociu Aniu-bell:

                        "Trzeba SIĘ wrócić do szkoły"
                        "SIĘ wrócić..."
                        "SIĘ..."

                        Witamy w domku, Pani gospodyni...

                        "Nie lij descu nie lij
                        Bło cie tu nie cseboaaa...

                        Łobendź góry lasy, łobendź góry lasy, łobendź góry lasy
                        Zawróć SIE do nie-boaaa"

                        Jednak tyn AWF to fajno szkoła beła...
                        Cło nie, że fajno?
                        Fest...
                        • ania-bell Re: Tego mi brakowało w idyllicznym opisie 20.07.10, 18:29
                          Witamy na uczelni Panie Profesorze.

                          A ja nie AWF kończyła.
                          • aztlan pustak nie pomoże 20.07.10, 19:13
                            Prędzej beton. Albo buty cementowe.Ha!
                      • jagoda85 Re:do jagody 20.07.10, 21:32

                        Szkoda podjmować z tobą dyskusji, bo ty nie widzisz tego, co widzą
                        wszyscy. Poziom dyskusji jest żenujący, jak z każdym zwolennikiem
                        pis-u. Amen.
            • aztlan No i Cię Dzwonek zagiął;-))))) 20.07.10, 12:11
              tylko jak będziesz odpisywał to jasno i klarownie- żeby dotarło;-)

              www.youtube.com/watch?v=WwTsP6e3doo&NR=1

              www.youtube.com/watch?v=RoidjHh1W2w&feature=related
Pełna wersja