Dodaj do ulubionych

Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod prąd

03.08.10, 07:50
Łączek, Starowicz, gratuluję. Teraz dzięki Wam zrobi się w Krakowie
luźniej, bo mniej ludzi zostanie, żeby jeździć na rowerach. Już
widzę, jak jadący pod prąd rowerzysta wpisuje się pięknie w
równoczesną zasadę pierwszeństwa z prawej na skrzyżowaniach wewnątrz
Plant. Będzie na co patrzeć!

Proponuję obu Panom wyjazd do Anglii, żeby wprowadzić Brytolom ruch
prawostronny. Na pierwsze parę lat zacznijcie od ciężarówek. Potem
Indie, Japonia, Australia... Światowa kariera!
Obserwuj wątek
    • Gość: balusz Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod prąd IP: *.multi-play.net.pl 03.08.10, 08:05
      Nadchodzi katastrofa. Znów rowerowi terroryści górą. Starowiczowi w
      najbliższych wyborach dziękujemy. W okresie wakacaji widziałem tylko jednego
      rowerszystę który zszedł z roweru i przeprowdził go przez pasy dla pieszych,
      setki innych przejeżdżają. Nie wiem po co koljne przywileje dla tych którzy z
      jedego obowiązku nie potrafią się wywiązać.
      • laku82 Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr 03.08.10, 08:20
        Gość portalu: balusz napisał(a):
        > Nie wiem po co koljne przywileje dla tych którzy z
        > jedego obowiązku nie potrafią się wywiązać.
        Lepiej przejdź się na Stare Miasto lub na Kazimierz i zobacz czy kierowcy
        parkują zgodnie z przepisami. Albo pomierz prędkości w strefach zamieszkania,
        Tempo 30 lub nawet na drogach z ograniczeniem prędkości do 50 km/h A potem
        zastanów się czy takie występki mają byc powodem blokowania budowy kolejnych
        dróg? Chyba jednak nie i tak samo działa to w przypadku rowerzystów.
        • Gość: qnick Pod prąd bezpieczniej IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 12:30
          Ludzie którzy twierdzą, że jazda pod prąd rowerem jest niebezpieczna, chyba
          nigdy nie jeździli rowerem po ulicy. Cała masa kierowców nie wyczuwa gdzie
          kończy im się samochód po prawej stronie. Niedawno mój znajomy miał wypadek
          właśnie przez to, że kierowcy wydawało się, że ma mnóstwo miejsca. Jazda pod
          prąd jest znacznie bezpieczniejsza, bo przede wszystkim rowerzysta widzi co
          wyczynia kierowca jadący w jego stronę. Dobry ruch! Tylko dlaczego tylko obręb
          plant i Kazimierz? Trzeba wreszcie zrobić rowerową obwodnicę centrum wzdłuż Alei
          - np. Dolnych Młynów powinna być drożna dla rowerzystów w obie strony od samego
          początku!!!
    • Gość: Gość Paweł Rowwerzysci-oszołomy IP: 77.236.28.* 03.08.10, 08:06
      Kto będzie winny wypadku, gdy rowerzysta wjedzie na samochód jadąc pod prąd?
      Może kierowca. Czy przepisy to regulują?
      • Gość: Bartek Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 08:18
        Rowerzysta nie będzie jechał pod prąd, bo dla niego droga jest dwukierunkowa. Winny kolizji będzie ustalany normalnie - jak na drodze dwukierunkowej.
        • Gość: Gość Paweł Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: 77.236.28.* 03.08.10, 08:36
          Przecież dla kierowcy będzie to jednokierunkowa. Więc nie będzie można z jego
          strony tak traktować.
          • laku82 Re: Rowwerzysci-oszołomy 03.08.10, 08:44
            Ale kierowca ma na wjeździe informację(znak T-22) że jest to droga dwukierunkowa
            dla rowerów. Nie może mieć więc głupich tłumaczeń "że nie wiedział". Dodatkowo
            na wlotach będzie oznakowanie poziome
            • Gość: ANtek Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 11:39
              A kto będzie miał pierwszeństwo na takiej "dwukierunkowej dla rowerów" ulicy,
              jeżeli po obu stronach są zaparkowane samochody i nie ma miejsca aby samochód
              swobodnie minął się z rowerem?
              • laku82 Re: Rowwerzysci-oszołomy 03.08.10, 12:57
                Po to były pomiary by nie było takich sytuacji
                • Gość: ANtek Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:08
                  Nie wiem po co były te pomiary, ale w wykazie ulic jednokierunkowych, na których
                  ma być dopuszczona jazda pod prąd, znalazły się ulice, na których na pewno nie
                  zmieści się jednocześnie i samochód i rower.

                  Ponadto zawsze może zdarzyć się sytuacja, że ktoś zaparkuje samochód 0,5 metra
                  od krawężnika i miejsca nie będzie.

                  Więc jeszcze raz pytam, kto w takiej sytuacji będzie miał pierwszeństwo przejazdu?
                  • laku82 Re: Rowwerzysci-oszołomy 03.08.10, 15:41
                    Gość portalu: ANtek napisał(a):

                    > Nie wiem po co były te pomiary, ale w wykazie ulic jednokierunkowych, na któryc
                    > h
                    > ma być dopuszczona jazda pod prąd, znalazły się ulice, na których na pewno nie
                    > zmieści się jednocześnie i samochód i rower.
                    To idź i zmierz te ulice i podaj swoje wyniki pomiarów. Wskaż konkretne błędy.


                    > Ponadto zawsze może zdarzyć się sytuacja, że ktoś zaparkuje samochód 0,5 metra
                    > od krawężnika i miejsca nie będzie.
                    >
                    > Więc jeszcze raz pytam, kto w takiej sytuacji będzie miał pierwszeństwo przejazdu?

                    Ten po czyjej stronie nie ma przeszkody. Jeździłeś kiedyś przez jakąś szykane np
                    koło jakiejś szkoły podstawowej ? Analogiczne zwężenia są nieraz na mostkach czy
                    wiaduktach. Czasami zepsuje się TIR i trzeba wprowadzic ruch wahadłowy. Nigdy
                    nie spotkałeś się z takimi sytuacjami ? Chyba słabo znasz ruch drogowy.
                    • Gość: ANtek Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 17:12
                      > Ten po czyjej stronie nie ma przeszkody. Jeździłeś kiedyś przez
                      > jakąś szykane np koło jakiejś szkoły podstawowej ? Analogiczne
                      > zwężenia są nieraz na mostkach czy wiaduktach. Czasami zepsuje
                      > się TIR i trzeba wprowadzic ruch wahadłowy. Nigdy nie spotkałeś
                      > się z takimi sytuacjami ? Chyba słabo znasz ruch drogowy.

                      Toż właśnie się kolejny raz pytam kto będzie miał pierwszeństwo przejazdu, gdy przeszkody (zaparkowane samochody) ZNAJDUJĄ SIĘ PO OBU STRONACH ULICY. A tak jest na wielu ulicach na Kazimierzu.

                      Potrafisz odpowiedzieć na to pytanie czy nie?

                      Przecież to ma być normalna sytuacja drogowa, a nie wyjątkowa sytuacja kiedy zepsuje się TIR, czy gdy jest zwężenie na moście. No chyba, że to wszystko sztuka dla sztuki bo zakładacie, że rowerzysta jadący ulicą jednokierunkową pod prąd, to będzie tak rzadka sytuacja jak zepsucie TIR-a. Tylko wtedy po co to wszystko, po co te dodatkowe oznakowania, kontrapasy na skrzyżowaniach, po co to całe zamieszanie z jazdą rowerem pod prąd...
                      • laku82 Re: Rowwerzysci-oszołomy 04.08.10, 07:38
                        To przejedz się na ulicę Bohdana Zaleskiego(2 kierunkową) gdzie parkujące
                        samochody uniemożliwiają ruch 2 kierunkowy i mimo że nikt nie ma pierwszeństwa
                        to trwa ruch wahadłowy
                        • Gość: ANtek Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.10, 15:22
                          Ja się nie pytałem co się dzieje w takiej sytuacji w ulicy dwukierunkowej.

                          Ja się pytałem kto w ulicy JEDNOKIERUNKOWEJ będzie miał pierwszeństwo, gdy z
                          naprzeciwka pojawi się rower jadący pod prąd, a nie ma miejsca na wyminięcie się
                          obu pojazdów.

                          Rozumiem, że nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie.
                          • laku82 Re: Rowwerzysci-oszołomy 04.08.10, 15:48
                            To jednostkowe zwężenie więc ktoś się w końcu zatrzyma i przepuści - takich
                            sytuacji nie definiuje prawo. Niby jak się miniesz na 2,5 metrowej 2-kierunkowej
                            uliczce osiedlowej(są takie przypadki w KRK) ? Tam obaj mają pierwszeństwo. Jak
                            pojadą obaj to obaj będą winni (to interpretacja Policji ze spotkań ws Rowerem
                            legalnie pod prąd), dodatkowo obwiniony będzie ten co tarasował. Mogą też
                            zatrzymac się zadzwonic na Policję by zholowała delikwenta blokującego drogę.
                            • tbarbasz Re: Rowwerzysci-oszołomy 04.08.10, 16:23
                              laku82 napisał:

                              > To jednostkowe zwężenie więc ktoś się w końcu zatrzyma i przepuści...
                              Oby! Tym razem ja się podeprę "Zachodem" ;) - bo tam byłbym o to spokojny. Co
                              do Krakowa - hmm...

                              Rower powinien być być wymijany lub wyprzedzany z odstępem 1 m. Szerokość
                              kierownicy w moim rowerze to ok. 60 cm. Jadąc jak najbliżej krawędzi jezdni (to
                              trudne, bo wiadomo, dziury, nierówne studzienki itp.) rower zajmie więc
                              szerokość 1,6 m. To mniej więcej tyle samo, ile wynosi szerokość Skody Fabia
                              (1640 mm - wiele aut osobowych ma szerokość rzędu 1,9 m!). Zakładając, że Skoda
                              jedzie 30-40 cm od krawężnika (chyba rozsądne) wychodzi nam szerokość 2 m (na
                              Skodę) + 1 m (na odstęp) + 60 cm (na rower jadący 60 cm od krawężnika). Razem
                              potrzeba 3,6 m! Pas ruchu na autostradzie to min. 3,75 m (ale tam nie powinno
                              być rowerów) poza nią typowo 3,5 m lub znacznie mniej (nawet do 2,5 m).
                              Mało! Jeśli się jeszcze doliczy parkujących bez sensu (a sporo takich, oj sporo)
                              to może być "kicha" i trzeba będzie polegać na wzajemnej życzliwości. Obyśmy się
                              nie zawiedli...
          • bosman_maly Re: Rowwerzysci-oszołomy 03.08.10, 09:13
            Nie będzie - jak tylko spojrzy na znaki. A jeśli nie patrzy to bez problemu zauważy na wprost rowerzystę. Jest bezpieczniej niż przy wyprzedzaniu.
      • laku82 Re: Rowwerzysci-oszołomy 03.08.10, 08:23
        Jak byś nie zauważył na ulicy szerokości co najmniej 3,75 metra każdy będzie
        miał swój pas ruchu. Więc winny będzie ten kto wjedzie na przeciwny.
        • Gość: ANtek Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 11:47
          Głupoty opowiadasz. Jaki swój pas ruchu? Na Kazimierzu większość ulic jest
          obstawiona parkującymi samochodami z obu stron, więć pas ruchu jest tylko jeden.
          Często ciężko w ogóle przejechać i trzeba składać lusterka. Gdzie ma się jeszcze
          zmieścić rowerzysta?
          • laku82 Re: Rowwerzysci-oszołomy 03.08.10, 13:03
            Oczywiście częsc ulic się nie nadaje i te zostały wykreślone, te które nadają
            się są wystarczająco szerokie na auto i rowerzystę
            • Gość: ANtek Re: Rowwerzysci-oszołomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:10
              A gdzie można zobaczyć aktualną listę tych dopuszczonych ulic?
              • laku82 Lista ulic 03.08.10, 15:38
                www.rowery.org.pl/pod_prad_lista_final.pdf
    • Gość: zd Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 08:06
      Jest tylko jeden plus tego - ten pomysł pozwoli szybko wyeleminować z grona rowrzystów debili i cwaniaków :D
      • Gość: [sic!] Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 09:26
        Głupi to jesteś od urodzenia czy rodzice Cię w dzieciństwie bili po głowie?
    • Gość: Bartek Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 08:23
      Tyle patrzenia co na normalnych ulicach dwukierunkowych. Proponuję wyjazd do Anglii, Francji, Danii, Holandii, Niemiec, Belgii i sprawdzenie jak to działa.
    • laku82 Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr 03.08.10, 08:34
      michnikowski napisał:
      > Już
      > widzę, jak jadący pod prąd rowerzysta wpisuje się pięknie w
      > równoczesną zasadę pierwszeństwa z prawej na skrzyżowaniach wewnątrz
      > Plant. Będzie na co patrzeć!

      Nie rozumiem czemu mieliby się rowerzyści nie wpisać ? A jak jadą zgodnie z
      "głównym" kierunkiem drogi jednokierunkowej(albo po prostu na dwukierunkowej) to
      wpisują się w tą zasadę czy nie ?
    • laku82 Brawo Prezydent Starowicz 03.08.10, 08:39
      Prezydent Starowicz nie boi się nowatorskich i innowacyjnych rozwiązań. Jak
      wprowadzali równorzędne skrzyżowania wewnątrz Plant to też wszyscy płakali: że
      to niebezpieczne, że się nie da itp. A Prezydent postawił na swoim i teraz nawet
      Policja się cieszy z tego że jest bezpieczniej. Za rok już nikt nie będzie
      pamiętał dzisiejszych malkontentów a jazda pod prąd na przeznaczonych do tego
      ulicach będzie tak oczywista jak na Zachodzie.
      • laku82 Już od dawna da się jeździc pod prąd 03.08.10, 08:42
        Malkontentom przypominam że w Krakowie od kilku lat da się jeździć rowerem pod
        prąd (Grodzka, Kopernika, Smoleńsk, Warszawska, droga serwisowa wzdłuż Alei
        Pokoju koło M1 i salonu Lexusa). I coś się tam dzieje niedobrego ?
        • Gość: wojtekka Re: Już od dawna da się jeździc pod prąd IP: *.motorola-solutions.com 03.08.10, 08:59
          Eee, to nie są najlepsze przykłady, bo mają wydzielone kontrapasy. Zresztą
          oprócz Kopernika to względnie świeże drogi. Poczekamy, zobaczymy.

          Za to boję się, że _na_pewno_ niedobrze będzie się dziać na Placu Nowym, jeśli
          trafił w końcu na listę (był wymieniany przy propozycjach). Tam samochodem
          ciężko przejechać, a co dopiero mijać się z rowerzystami.
          • Gość: raj Re: Już od dawna da się jeździc pod prąd IP: 217.147.104.* 03.08.10, 09:31
            > Za to boję się, że _na_pewno_ niedobrze będzie się dziać na Placu Nowym, jeśli
            > trafił w końcu na listę (był wymieniany przy propozycjach). Tam samochodem
            > ciężko przejechać, a co dopiero mijać się z rowerzystami.

            Nie trafił, właśnie z tego względu o którym piszesz.
            Natomiast moje prywatne zdanie jest takie, że na pl. Nowym powinien być
            absolutny zakaz parkowania samochodów - z wyjątkiem dostaw do mieszczących się
            tam sklepów i knajp. Wtedy nie będzie problemu że jest "ciężko przejechać".
            Mam nadzieję, że uda się w końcu wprowadzić strefę zamieszkania na Kazimierzu,
            co w dużym stopniu rozwiąże problem - parkowanie w strefie zamieszkania jest
            dozwolone tylko na wyznaczonych miejscach parkingowych.
        • Gość: Gość Paweł Re: Już od dawna da się jeździc pod prąd IP: 77.236.28.* 03.08.10, 09:05
          Dzieje się to, że jest droga a rowerzysta przejeżdża raz na kilkanaście minut
          lub godzin (pracuję tam :-). Rowerzyści mają drogi, ale mało kto tam jeździ.
          Bywają w Krakowie całe pasy odebrane pieszym i kierowcom, gdzie jedzie 1
          rowerzysta na godzinę. Dlaczego z moich podatków mają być opłacane drogi,
          którymi nikt nie jeździ, a nikt nie naprawi mi chodników i dróg (tak, nie jestem
          rowerzystą, niepełnosprawność niestety).
    • Gość: wojtekka A jak zachować się przy skręcaniu w lewo? IP: 217.147.104.* 03.08.10, 08:44
      Ciekawi mnie jak mają się zachować kierowcy i rowerzyści, którzy chcą z drogi
      jednokierunkowej (z dopuszczonym ruchem rowerowym pod prąd ale bez kontrapasa)
      skręcić w lewo. Jeśli na wjeździe będzie droga jednokierunkowa (D-3), która
      nie dotyczy rowerów (T-22), to czy kierowca skręcając w lewo ma zjechać do
      lewej krawędzi, blokując przy tym rowerzystów jadących z przeciwka? A
      rowerzysta, który wjedzie na drogę z zakazem wjazdu (B-2), który go nie
      dotyczy (T-22) skręcając w lewo ma zjechać do osi jezdni? Czy taka sytuacja
      jest opisana w PoRD?

      Podobnie było kiedyś na końcu Karmelickiej, gdy wjeżdżający od strony Alej
      mieli drogę jednokierunkową i przy skręcie w Siemiradzkiego mogło dojść do
      zamieszania. Później na szczęście ZIKiT namalował podwójną ciągłą na jezdni i
      problem zniknął.
      • laku82 Re: A jak zachować się przy skręcaniu w lewo? 03.08.10, 08:46
        Gość portalu: wojtekka napisał(a):
        > Ciekawi mnie jak mają się zachować kierowcy i rowerzyści, którzy chcą z drogi
        > jednokierunkowej (z dopuszczonym ruchem rowerowym pod prąd ale bez kontrapasa)
        > skręcić w lewo. Jeśli na wjeździe będzie droga jednokierunkowa (D-3), która
        > nie dotyczy rowerów (T-22), to czy kierowca skręcając w lewo ma zjechać do
        > lewej krawędzi, blokując przy tym rowerzystów jadących z przeciwka? A
        > rowerzysta, który wjedzie na drogę z zakazem wjazdu (B-2), który go nie
        > dotyczy (T-22) skręcając w lewo ma zjechać do osi jezdni? Czy taka sytuacja
        > jest opisana w PoRD?
        >

        Na samych wlotach skrzyżowań będą kontrapasy. To załatwia ten problem :) Ale
        słuszna uwaga!
      • Gość: raj Re: A jak zachować się przy skręcaniu w lewo? IP: 217.147.104.* 03.08.10, 09:35
        A ja się zastanawiam, dlaczego u nas to jest problemem, a na Zachodzie takiego
        problemu nie mają. Tzn. wiem dlaczego tam nie mają - bo po prostu PATRZĄ
        nawzajem na siebie podczas jazdy - kierowcy na rowerzystów a rowerzyści na
        kierowców - i ustępują sobie nawzajem na drodze miejsca zgodnie z bieżącą
        sytuacją i zdrowym rozsądkiem. Natomiast nie rozumiem, dlaczego u nas się tak
        nie da, i od razu trzeba - tak jak przedmówca - tworzyć problemy tam gdzie ich
        nie ma...
        Już wyobrażam sobie, jakie problemy byś powymyślał, gdyby u nas ktoś chciał
        wprowadzić "shared space"... ;)
    • Gość: kraus rewelacja ciekawe co na to wódz straży miejskiej IP: 217.98.13.* 03.08.10, 09:28
      na pewno jakaś procedura powstanie i znajdzie się bat na rowerzystów
      • Gość: Gość Paweł Mam nadzieję, że mandaty się posypią IP: 77.236.28.* 03.08.10, 09:58
        Na rowerzystów oczywiście
    • gervee Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod prąd 03.08.10, 09:31
      Nawet patrząc z pewną sympatią na rowerzystów (rowerzystki bardziej ;)) to niekoniecznie podzielam zachwyty nad rozwiązaniem - jazdą pod prąd. Gdyby założyć, że jeżdżący na rowerach mają pewną wiedzę na temat poruszania się po drogach publicznych i pewną kulturę oraz odpowiednie zasoby rozumu to nie byłoby prawdopodobnie wielkiego problemu (po początkowym okresie dostosowywania się wszystkich uczestników ruchu do nowych zasad).
      Śmiem jednak twierdzić, że z teamu dwa kółka i rowerzysta/rowerzystka to bardzo często pojazd jest mądrzejszy.
      Czy nie jest szczytem idotyzmu przejeżdżanie na czerwonym świetle, po przejściu dla pieszych? No a nagminne wyprzedzanie na światłach stojących samochodów a potem blokowanie skrzyżowań przy ruszaniu? Jazda niezgodnie po kontrapasach niezgodnie z zasadami to już chyba norma - a gdy z roweru zwracasz uwagę rowerzyście to jeszcze cię zbluzga ;). Ot taki urok.
      Teraz dodaje się jeszcze jedno potencjalne źródło konfliktu - jazdę pod prąd. O ile jeszcze kierowcy samochodów mają ubezpieczenia obowiązkowe OC (gdyby się coś stało) to już rowerzyści niekoniecznie. No a wina w przypadku jakiegoś zdarzenia drogowego nie zawsze będzie po stronie kierującego samochodem. Więc może tyle praw ile obowiązków i jeśli dopuszczamy coraz więcej udogodnień to również pomyślmy o obowiązkowym OC dla rowerzystów (tych którzy nie mają ubezpieczenia OC)? Szczególnie ważne, że na rowerze może poruszać się kompletny jełop nawet bez znajomości znaków i umiejętności czytania ... w sumie ślepy chyba też (są przeciwwskazania - przecież nie ma uprawnień do kierowania rowerem, badań koniecznych do ich uzyskania, kwalifikacji)?

      Larum zaraz się podniesie, że samochody i kierowcy to i tamto. No ale może na własnym podwórku trzeba być w porządku?

      • Gość: z Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 09:49
        > No a nagminne wyprzedzanie na światłach stojących samochodów a p
        > otem blokowanie skrzyżowań przy ruszaniu?

        Jest to manewr całkowicie prawidłowy. Nazywa się on omijanie a nie wyprzedzanie.
        Na Zachodzie buduje się specjalne zatoki dla rowerzystów i motocyklistów przed
        samochodami na skrzyżowaniach, gdyż poprawia to bezpieczeństwo.
        • Gość: ANtek Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 11:56
          Ale takie prawidłowe omijanie samochodów stojących na światłach blokuje ruch w
          mieście. Ale oczywiście mało kto u nas wie, że decydującym czynnikiem w
          płynności ruchu jest sprawne ruszanie i szybkie przejeżdżanie skrzyżowania.
          • Gość: Bartek Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 13:36
            Ruch blokuje nadmiar samochodów. Gdy nie ma rowerzystów to korki ciągle te same.
            • Gość: ANtek Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:18
              Bo wśród samochodziarzy, większość też rusza tak jakby jechali rowerem. Gdyby
              kierowcy potrafili sprawnie ruszać na światłach, to w wielu miejscach można by
              korki znacznie ograniczyć.
              • Gość: paw Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 22:27
                A gdyby ci ludzie przesiedli sie do tramwajow, autobusów, na rowery lub po
                prostu kazdy zabieral dwóch-trzech kumpli z pracy zamiast jeździć osobno, to
                korki tez można by ograniczyc. Chcesz cos ulepszyc? ZACZNIJ OD SIEBIE!
                • Gość: ANtek Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.10, 15:35
                  Tak, tylko że wtedy mielibyśmy pewnie tłok w tramwajach i autobusach. :)

                  Korki nie są wyłącznie efektem zbyt dużej ilości samochodów, są też efektem
                  kompletnego braku umiejętności sprawnego pokonania skrzyżowania u większości
                  kierowców. Czasem jest to JEDYNYM powodem tworzenia się korków. Oczywiście tacy
                  uczestnicy ruchu jak rowerzyści, którzy poruszają się znacznie wolniej, jeszcze
                  pogarszają tę sytuację.
    • Gość: raj Pod prąd na DWUkierunkowych? IP: 217.147.104.* 03.08.10, 09:37
      W artykule znalazło się ciekawe zdanie:

      "Chodzi o umożliwienie rowerzystom jazdy pod prąd na ulicach dwu - i
      jednokierunkowych."

      Ciekawe, jak sobie autor tekstu wyobraża jazdę pod prąd na ulicach
      DWUkierunkowych? ;)
      • Gość: Gość Paweł WOW IP: 77.236.28.* 03.08.10, 10:01
        Jeśli ktoś jeździ na ulicy jednokierunkowej w drugą stronę to by definition
        droga staje się dwukierunkowa (dla rowerzystów).
    • Gość: roman Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod prąd IP: *.comarch.com 03.08.10, 10:47
      No cóż, piesi też łażą po scieżkach dla rowerów, po przejazdach dla rowerów, a
      rodzice z dziećmi jeżdzą po drogach rowerowych wózkami :]
      • Gość: Gość Paweł I bardzo dobrze. IP: 77.236.28.* 03.08.10, 11:22
        I bardzo dobrze. Jeżeli ścieżki rowerowe są znacznie mniej uczęszczane niż
        chodnik to piesi powinni chodzić po odebranym im wcześniej trakcie.
        • Gość: paw Re: I bardzo dobrze. IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 22:31
          A to już miasta wina, że odbiera sie chodnik pieszym zamiast miejsca parkingowego 2.5x5.5m. gdzie przez caly dzien stoi czyjaś kupa złomu.
    • Gość: pieszy STOP ścieżkom rowerowym IP: *.multi-play.net.pl 03.08.10, 11:30
      zabierają chodniki i ulice po których i tak później nikt nie jeździ
      z pieniedzy kierowców!
      • Gość: Gość Paweł Re: STOP ścieżkom rowerowym IP: 77.236.28.* 03.08.10, 11:58
        POPIERAM
      • Gość: z jakich pieniędzy Re: STOP ścieżkom rowerowym IP: *.salbis.net 03.08.10, 14:23
        ??

        dlaczego sądzisz, że ścieżki są budowane z pieniędzy kierowców?
        jest jakiś nowy podatek 'rowerowy' dla osób prowadzących samochody?
    • Gość: Michał A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 11:48
      Wczoraj przechodziłem przez przejście dla pieszych na Al. Pokoju na wysokości
      M1. Wraz ze mną dość spora grupa pieszych. I środkiem najeżdżając na nas
      rowerzystka. Kiedy powiedziałem jej, że przez przejście rower się przeprowadza
      a nie przejeżdża to odrzekła dociskając mocniej pedały: Wiem... Może drodzy
      działacze-cykliści zamiast ciągle o coś walczyć zajęlibyście się
      uświadamianiem swoich kolegów/koleżanki, że przepisy dotyczą WSZYSTKICH.
      • Gość: Gość Paweł Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: 77.236.28.* 03.08.10, 11:57
        Ta hołota wyszczekała sobie korzystne przepisy dla wszystkich i myślą, że
        wszystko im wolno. Przepisy ruchu drogowego są dla wszystkich państwo rowerzyści.
        • laku82 Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia 03.08.10, 13:06
          "hołota wyszczekała sobie" - Panu 'kulturalnemu' dziękujemy
      • Gość: Zet Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.ericpol.com 03.08.10, 12:00
        Dziś pod pracą kulturalnie zwróciłem uwagę parkującemu kierowcy że na chodniku
        auta się nie zostawia (zastawił całą szerokość). Odpowiedział mi że widzi gdzie
        jest i co mnie to obchodzi. Następnie zaczął mnie wyzywać. Panu z mercedesa o
        nr: KR392HS o zasadach parkowanie przypomną odpowiednie służby.

        Idiotyzmem jest wypominanie rowerzystom że łamią przepisy więc kolejne
        przywileje im się nie należą. Chamscy kierowcy to nie domena 2 czy 4 kółek.
        Należy szanować wszystkich uczestników ruchu. Jeżdżę po Krakowie rowerem i
        samochodem ponad 15 lat, stwierdzam że kultura jazdy i wzajemnego zrozumienia
        jednak się podnosi za co wszystkim miłym kierowcom i rowerzystom dziękuje.
        • Gość: ANtek Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 12:09
          Tyle że rowerzyści łamią przepisy nagminnie. Rzadko się zdarza taki rowerzysta,
          który ich notorycznie nie łamie.
          • laku82 Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia 03.08.10, 13:07
            Równie rzadko, a nawet rzadziej zdarza się kierowca nie przekraczający
            dopuszczalnej prędkości
            • Gość: gervee Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.wmdata.fi 03.08.10, 13:22
              I ta argumentacja ma uprawniać do własnego "bezmózgiego" poruszania się po drogach? Gdy ktoś robi źle, to jak ja robię źle to dobrze?
            • Gość: ANtek Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:26
              Tu się nie zgodzę. Wielu kierowców nie przekracza zalecanej prędkości, lub
              przekracza nieznacznie. Bardzo się to zmieniło ostatnimi czasy.

              Natomiast ze świecą można szukać rowerzysty, który przeprowadza rower przez
              pasy, lub który ma zamontowane konieczne oświetlenie - a to powoduje
              nieporównywalnie większe zagrożenie niż symboliczne przekroczenie prędkości.
              • Gość: paw Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 22:38
                Dla mnie przejazd rowerem przez pasy tez jest ty Twoim "nieznacznym
                przekroczeniem" przepisow.
                Czym dla przeciętnego kierowcy rozni sie zwykle przejscie od przejscia z
                przejazdem rowerowym??? Malo kto zauważa różnice w tych znakach. Jak ostatnio
                zostalem potrącony na przejsciu to Pan baaardzo na mnie szczekać zaczął dopiero
                jak na znak popatrzył to mu rura zmiękła bo zdał sbie sprawę ze swojej winy.
                MAŁO KTORY KIEROWCA widzi różnicę w znakach przejazdu i zwykłego przejścia
                pieszego, więc dajcie sobie już spokój z tą argumentacją, jest słaba.
        • Gość: hheka Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 14:56
          O, akurat wczoraj jechałam sobie na rowerku ulicą Piłsudzkiego przy prawej
          krawędzi. Przystanek jest tam wybudowany tak, ze wcina się w ulicę i trzeba
          wjechać na chwilę pomiędzy tory tramwajowe. Zasygnalizowałam to spokojnie lewą
          ręką, a samochód jadący za mną I TAK MNIE POTRĄCIŁ tak, że z trudem utrzymałam
          równowagę. Gdyby koło wpadło mi w szyny zapewne byłoby po mnie. Co się okazało?
          Pani za kierownicą PISAŁA SOBIE SPOKOJNIE SMSa podczas jazdy... Na koniec dodam,
          ze nie pierwszy raz zdarza mi się taka sytuacja. Kierowcy po prostu mają
          centralnie w dupach, że nie są jedynymi użytkownikami dróg. Nagminnie
          - WYPRZEDZAJĄ NA ZAKRĘTACH
          - ROZMAWIAJĄ PRZEZ TELEFON
          - PRZEKRACZAJĄ BEZPIECZNĄ PRĘDKOŚĆ
          - NADUŻYWAJĄ KLAKSONU w sytuacjach, w których jest za wąsko, żeby rowerzystę
          wyprzedzić. Mam się wtedy zatrzymać i przepuścić jaśniepana czy może ktoś liczy,
          że mam silniki odrzutowe?
          - WYPRZEDZAJĄ NIE ZACHOWUJĄC BEZPIECZNEGO ODSTĘPU
          To wszystko stwarza dla rowerzystów zagrożenie życia. Możecie się czepiać, że
          jeździmy po chodnikach, ale często po prostu nie ma wyboru, bo na drodze jeśli
          nie siedzisz w blaszanej puszce to jesteś nikim. Pozdrawiam.
      • Gość: ANtek Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 12:02
        Dobrze byłoby też aby rowerzyści jeżdżący po zmierzchu mieli światła na swoich
        rowerach. Pomysł dopuszczenia jazdy ulicą jednokierunkową pod prąd, w sytuacji
        gdy 90% rowerzystów jeździ bez świateł, to chyba niezawodny sposób na
        zwiększenie liczby wypadków.
        • Gość: Gość Paweł Winni rowerzyści IP: 77.236.28.* 03.08.10, 13:01
          Rowerzyści powinni mieć cały czas światła włączone, skoro pozwala się im jeździć
          jednokierunkową. A w razie czego jak ktoś przejedzie tam rowerzystę, który nie
          miał świateł to winiłbym rowerzystę.
          • Gość: Gość Paweł Winiłbym dlatego, że jest niewidoczny na drodze. IP: 77.236.28.* 03.08.10, 13:05
            :-)
        • laku82 Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia 03.08.10, 13:10
          Statystyki wypadków mówią co innego. Brak oświetlenia to wyolbrzymiony problem
          • Gość: Gość Paweł A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: 77.236.28.* 03.08.10, 13:23
            A mogę linka na statystyki lub publikację? ABSTRAHUJĄC OD TEGO ALBO WSZYSCY ALBO
            ŻADEN UCZESTNIK POWINIEN MIEĆ ŚWIATŁA.
            • laku82 Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 03.08.10, 14:15
              Tak wszyscy powinni posiadac oświetlenie i zapalac je o zmierzchu.
              A statystyki udostępnia chociażby Policja. Generalnie mit "rowerowego batmana"
              jest tam obalony bo większośc wypadków ma miejsce w dzień przy dobrej pogodzie,
              a brak oświetlenia wymieniany jest rzadko jako przyczyna wypadku.
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7423525,Polska_najgorszym_krajem_dla_rowerzystow_w_calej_Unii_.html
              infobike.pl/text.php?id=29700
              dlakierowcow.policja.pl/portal/dk/807/47493/Wypadki_drogowe__raporty_roczne.html
              • Gość: ANtek Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:47
                To jest logiczne, bo skoro zdecydowana większość rowerzystów jeździ w dzień w dobrą słoneczną pogodę, to większość wypadków też będzie miała miejsce w dzień przy dobrej słonecznej pogodzie, a nie na śniegu przy 30-stopniowym mrozie.

                Dlaczego rowerzyści w zdecydowanej większości nie posiadają i nie zapalają oświetlenia, choć tego wymagają przepisy? Lobby rowerowe nie mogłoby tego promować? To nie jest dla nich równie ważne jak jazda pod prąd?

                I jeszcze jedno: spróbujcie przejść przejściem dla pieszych przez ścieżkę rowerową na bulwarach wiślanych - ŻADEN rowerzysta się nie zatrzyma.

                • laku82 Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 03.08.10, 15:35
                  Toś Amerykę odkrył :)
                  A wiesz co z tego wynika? Że rozdawanie kamizelek odblaskowych i oświetlenia
                  rowerzystom w niewielkim stopniu poprawi ich bezpieczeństwo (bo i tak mało osób
                  jeździ w nocy). O wiele lepsze efekty dadzą np fotoradary, które pomogą w
                  ochronie tej większości która jeździ w dzień.
                  • Gość: ANtek Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 17:30
                    Samochodów też jeździ znacznie mniej w nocy. Może z tego powodu kierowcy też nie
                    powinni włączać świateł, bo to też w niewielkim stopniu poprawia bezpieczeństwo?
                    W końcu skoro rowerzysta jest w stanie jechać bez świateł, to dlaczego nie
                    mógłby i samochód. :-P

                    Tutaj pokazujesz, że lobby rowerowe ma gdzieś bezpieczeństwo swoje i innych
                    użytkowników dróg.

                    • Gość: pro Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 21:57
                      Samochodów też jeździ znacznie mniej w nocy. Może z tego powodu kierowcy też
                      nie powinni włączać świateł, bo to też w niewielkim stopniu poprawia
                      bezpieczeństwo ?
                      W końcu skoro rowerzysta jest w stanie jechać bez świateł, to dlaczego nie
                      mógłby i samochód. :-P
                      Tutaj pokazujesz, że lobby rowerowe ma gdzieś bezpieczeństwo swoje i innych
                      użytkowników dróg.


                      Tu nie chodzi o to, że lobby ma gdzieś, tylko o możliwości rowerowego
                      oświetlenia. W dzień go nie widać, ginie w gąszczu samochodowych reflektorów.
                      Jestem zawodnikiem i miałem do dyspozycji profesjonalne oświetlenie używane
                      przez czołowych światowych zawodników startujących w maratonach 24h i nawet to
                      nie daje rady w słoneczny dzień. To raz.
                      Dwa - rower ma być wyposażony w oświetlenie, ale żaden przepis nie nakazuje
                      używania oświetlenia w dzień. A nawet gdyby to nie ma sensu bo go nie widać - w
                      porównaniu do motocyklowego/samochodowego
                      Trzy - jeśli chodzi o oświetlenie po zmroku - tu rowerzystów bez oświetlenia
                      karałbym maksymalnymi mandatami i bez wyjątków.

                      Laku82 - naprawdę Cię podziwiam, że Ci się chce dyskutować z niektórymi (chyba
                      mocno sfrustrowanymi) użytkownikami tego forum i cały czas używasz sensownych
                      argumentów.

                      Jeśli o mnie chodzi to mam do tych zmian obojętny stosunek, mimo, że trenuje
                      kolarstwo a moje roczne "rowerowe" przebiegi to średnio 15000km. Najbezpieczniej
                      i tak jest na drogach poza miastem które siłą rzeczy wybieram ze względu na
                      pokonywane dystanse.
                      W mieście jest niebezpiecznie bo wielu nie potrafi ocenić prędkości kolarza.
                      Przykład z dziś - jadę około 40km/h ul. Królowej Jadwigi, najpierw wyprzedza
                      mnie Q7 jakieś 5cm ode mnie choć ma pustą drogę, do tego znacznie przekracza
                      prędkość czyli łamie właśnie 2 przepisy (prędkość i odległość przy
                      wyprzedzaniu). Trochę dalej kobieta w punto zawraca pod sklepem wymuszając na
                      mnie pierwszeństwo i niemal powodując wypadek (w moim odczuciu niezbyt się
                      rozglądała wykonując ten manewr). A wszystko na dystansie 8km czyli tylko 10%
                      mojego dzisiejszego treningu...
                      Dlatego właśnie śmieszy mnie ta nagonka na rowerzystów - w każdej grupie są ci,
                      co jeżdżą odpowiedzialnie i ci, którzy notorycznie łamią przepisy i za nic mają
                      bezpieczeństwo innych. Rowerzyści nie są święci, ale tak samo nie są święci
                      motocykliści, kierowcy samochodów, TIR-ów itp - takie są fakty i to nie podlega
                      dyskusji.
                      • tbarbasz Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 10:04
                        Gość portalu: pro napisał(a):

                        > Dlatego właśnie śmieszy mnie ta nagonka na rowerzystów - w każdej grupie są ci,
                        > co jeżdżą odpowiedzialnie i ci, którzy notorycznie łamią przepisy i za nic mają
                        > bezpieczeństwo innych.

                        Problem nie w tym, że niektórzy (rowerzyści, kierowcy i piesi) czasem łamią
                        przepisy.
                        Ludzie nie są święci i zawsze będzie się to zdarzać.
                        Problem w tym, że niektórzy rowerzyści uważają, że mogą to robić i otwarcie
                        stwierdzają, że robić to będą i już!
                        Taka postawa jest także widoczna na tym
                        forum:
                        Co jestgroźnego w poruszaniu się rowerem po przejściu dla pieszych?
                        podobnie co groźnego jest w jeździe na czerwonym jeśli nic nie jedzie?


                        to są całkiem niegroźne przewinienia, które nikomu nie szkodzą i rowerzyści
                        śmiało mogą sobie na nie pozwalać.


                        Brak oświetlenia to wyolbrzymiony problem

                        Kiedy powiedziałem jej, że przez przejście rower się przeprowadza
                        a nie przejeżdża to odrzekła dociskając mocniej pedały: Wiem...


                        Niektórzy "talibowie rowerowi" uważają także, że jeśli potrącili pieszego, to
                        prawidłowym rozwiązaniem jest jak najszybsza ucieczka z miejsca wypadku (już
                        kilkakrotnie o tym pisano) i co więcej starają się propagować taką opinię -
                        pieszy wlazł na drogę dla rowerów - więc sam sobie winien, a ja się śpieszę!

                        Kierowcy też oczywiście nie są bez winy - ale przynajmniej nie nawołują
                        publicznie do lekceważenia przepisów!
                        Co do prędkości - jak jadę np. ul.Mackiewicza samochodem to z zasady nie
                        wyprzedzam roweru. Jest tam ograniczenie do 40 km/h, jednak większość
                        rowerzystów jedzie ok. 25 km/h - ale tak naprawdę nie ma poważnego powodu, aby
                        samochodem jechać tam szybciej. I widzę, jak biedny rowerzysta (nie kolarz!)
                        stara się przyspieszyć i zerka do tyłu na mnie czy nie zrobię mu coś złego -
                        myślę wtedy "człowieku, nie męcz się bez sensu!" I tak zaraz będą światła dla
                        pieszych, wyjazd z marketu SIMPLE i parkingu basenu -a potem skrzyżowanie. Nie
                        muszę tam być 20 sekund wcześniej.Wielu rowerzystów jedzie tą ulicą chodnikiem -
                        bo jest tam wąsko, a co niektórzy "kreatywni" kierowcy muszą wyprzedzać rowery
                        "na siłę".
                        W strefach z ograniczeniem do 30 km/h nie ma powodu wyprzedzać rowerów - na
                        chyba, że ktoś jedzie dostojnie poniżej 10 km/h - ale po płaskim 20-25 km/h to
                        typowa prędkość (rzeczywista - nie z "podrasowanego licznika") rowerzysty. W
                        centrum i dla samochodu wystarczy.
                  • Gość: Gość Paweł Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: 77.236.28.* 04.08.10, 09:21
                    Ustawił bym też fotoradary dla rowerzystów, niektórzy gnają za szybko i stanowią
                    zagrożenie dla pieszych. I jeszcze patrole policji na przejściach dla pieszych,
                    gdzie rowerzysci się nie zatrzymują i nie przeprowadzają rowerów jak przepisy każą.
                    • laku82 Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 13:20
                      A jaka jest ta dopuszczalna prędkość którą to rowerzyści przekraczają ? 30? 50
                      km/h ? Chyba nie złapiesz nikogo na przekraczaniu tych prędkości
                      Przejeżdżanie po przejściu dla pieszych z prędkością pieszego ma znikomą
                      szkodliwość społeczną, a wynika głównie z tego że brak jest infrastruktury
                      rowerowej. Czemu na ciągach pieszo-rowerowych zapomina się o domalowaniu
                      przejazdów rowerowych ?
                      • tbarbasz Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 13:34
                        laku82 napisał:

                        > Przejeżdżanie po przejściu dla pieszych z prędkością pieszego ma znikomą
                        > szkodliwość społeczną...
                        To jest właśnie typowe dla rowerzystów naginanie przepisów.
                        Z jednej strony wymaganie bezwzględnego stosowania się do przepisów (i ich
                        dowolnej interpretacji) przez innych - pieszych i kierowców - a z drugiej
                        usprawiedliwianie ich łamania przez rowerzystów "znikomą szkodliwością",
                        "brakiem zagrożenia" itd. Jednym słowem "cyklista sam sobie ustawodawcą i sędzią
                        we własnej sprawie".
                        Tak nie można!
                        Jeśli jakiś przepis nam nie odpowiada mamy prawo walczyć o jego zmianę (przecież
                        widać już nawet skutki) lub domalowanie obok przejścia przejazdu dla rowerów.
                        Ale dopóki przepis obowiązuje należy go po prostu przestrzegać! I niektórzy
                        rowerzyści tak czynią.

                        Dziś nieszkodliwe będzie przejeżdżanie przez pasy z prędkością pieszego, jutro
                        "troszkę szybciej" a pojutrze na czerwone (bo przecież nic nie jechało - znikoma
                        szkodliwość społeczna). A kolejny cyklista nie zauważy przechodzącej mamy z
                        dzieckiem, nie usłyszy (bo słucha "Muzy na Full") i nie zauważy rozpędzonego
                        TIR'a i...
                        • laku82 Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 14:27
                          Podobnie nie widzę niczego złego w przechodzeniu pieszego na czerwonym świetle
                          jeśli nic nie jedzie.
                          Rowerzyści i piesi mają to do siebie że po zatrzymaniu mają lepsze pole widzenia
                          niż kierowca w samochodzie.
                          Na Zachodzie widziałem światła dla pieszych i rowerzystów składające się tylko z
                          żółtego i z zielonego. Wchodzisz na żółtym na własną odpowiedzialnośc, ale nie
                          ma tego formalizmu co u nas. Po prostu tak się promuje alternatywne sposoby
                          transportu.

                          Co do domalowania przejazdów - to już obecnie o to walczymy ale z marnym
                          skutkiem bo urzędnicy znajdą 1001 powodów by sprawę opóźnic.
                          Jak rowerzysta nie zauważy przechodzącej mamy z dzieckiem to pójdzie siedziec.
                          Zupełnie analogicznie jak kierowca którym się takie przypadki niestety dużo
                          częściej zdarzają.
                          • tbarbasz Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 15:08
                            laku82 napisał:


                            > Rowerzyści i piesi mają to do siebie że po zatrzymaniu mają lepsze pole widzeni
                            > a
                            > niż kierowca w samochodzie.

                            To prawda, ale czy rowerzysta zastanawia się, że kierowca TIR'a, którego dzielny
                            cyklista właśnie omija z prawej strony może go po prostu nie widzieć ze względu
                            na mniejsze pole widzenia i ruszyć zbliżając się do krawężnika?

                            > Na Zachodzie widziałem światła dla pieszych i rowerzystów składające się tylko
                            > z
                            > żółtego i z zielonego. Wchodzisz na żółtym na własną odpowiedzialnośc, ale nie
                            > ma tego formalizmu co u nas. Po prostu tak się promuje alternatywne sposoby
                            > transportu.
                            Widzisz, ja prowadziłem samochód (i jeździłem rowerem) na wszystkich
                            kontynentach z wyjątkiem Antarktydy po prawej i lewej stronie - a w Delft w
                            Holandii spędziłem sporo czasu pracując tam na Uczelni. Co nieco o kulturze
                            rowerowej wiem - ale nie przenosiłbym automatycznie wszystkich przepisów
                            np. z Kalifornii - "STOP na wszystkich czterech rogach i zasada FIFO" lub "Must
                            turn right on red!" czyli na czerwone masz skręcać w prawo bez żadnej strzałki.
                            A to nie przeszkadza temu, że dziecko na rowerku w suburbiach to "rzecz święta".

                            Jak chcesz - to walcz o wprowadzenie u nas takich przepisów - ale nie stosuj
                            własnych według Twojego "widzi mi się" lub bo "tak jest na Zachodzie" - bo to
                            anarchia!

                            >
                            > Jak rowerzysta nie zauważy przechodzącej mamy z dzieckiem to pójdzie siedziec.

                            Niestety - służę konkretnymi kontrprzykładami z Krakowa - nawet z tego forum:
                            Rowerzysta po prostu najczęściej UCIEKNIE pozostawiając leżącego pieszego samemu
                            sobie! I jeszcze "formowicze" go poprą, "bo po co ten matoł tam lazł!"
                            (przypadek z Ronda Mogilskiego).
                            Kierowca (niezależnie od tego czy zawinił czy nie) najczęściej się zatrzyma i
                            będzie się starał udzielić pomocy. Przepisy zresztą tego wymagają (i wezwania
                            Policji) przy wypadku z ofiarami w ludziach. Prawda? Czy znów inaczej to
                            zinterpretujesz wprowadzając swoją wersję obowiązującą rowerzystów?

                            Nie rozumiesz, że chcemy żyć w Państwie PRAWA - a nie w kraju, gdzie każdy na
                            własną rękę decyduje, jaki przepis uważa za rozsądny i czy będzie go stosować
                            czy nie!?
                            • laku82 Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 15:43
                              Ale ja się z Tobą zgadzam. Powinien się zatrzymac i udzielic pomocy. A jak
                              uciekł to powinien byc jakoś ścigany (są przecież nagrania z monitoringu okolic
                              Starego Miasta)
              • Gość: Gość Paweł Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: 77.236.28.* 03.08.10, 15:07
                Tak, a wypadki polegają na uderzeniu roweru w bok samochodu, nie są to czołówki.
                Najwyraźniej rowerzyści rzeczywiście nie są zauważani, a ta publikacja
                bezimienna z gazety jest słaba i 'biased', jak mówią anglisy.
              • Gość: gervee Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: *.wmdata.fi 03.08.10, 15:58
                Przeczytaj stronę 14 tego policyjnego raportu - potem powiedz, gdzie skłamałeś.
                Na stronie 28 przeczytać możesz, że dwukołowcy z silnikiem (motorowerzyści i rowerzyści) są sprawcami mniejszej ilości wypadków - wynika to pewnie z lepszej znajomości zasad poruszania się na drodze.
                Na stronie 38 przeczytasz, że znacznie więcej rowerzystów było ofiarami wypadków niż motorowerzystów i motocyklistów (mają oświetlenie? myślą w czasie jazdy?).

                na stronie 42 przeczytasz, że niestety w większości to dzieci na rowerach są sprawcami wypadków w grupie 7-14 lat a nie ich piesi koledzy.

                Polecam też stronę 47 "VII.2 Bezpieczeństwo rowerzystów"

                cyt. "Z winy rowerzystów większość
                wypadków wystąpiła na obszarze zabudowanym – 1 447, na obszarze niezabudowanym zaś
                wypadki cechowały się wysoka ofiarochłonnością, w 323 wypadków zginęło 67 osób, tj. w co
                piątym wypadku była ofiara śmiertelna, gdy na obszarze zabudowanym w co czternastym."

                Więcej można przeczytać w tym raporcie interesujących rzeczy. Nie pitol więc o braku konieczności oświetlania się rowerzystów itp.

                Dyskutuj o faktach a nie własnych "widzimisię".
                • laku82 Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 07:41
                  Ale co to wszystko co cytujesz ma wspólnego z oświetleniem roweru?
                  Jasne rower powinien miec oświetlenie, ja mam oświetlenie, ale pitolenie o tym
                  że to brak oświetlenia jest główną przyczyną wypadków to po prostu nieprawdą.
                  Zakładając że wszyscy rowerzyści nagle zaczną w 100% jeździc z oświetleniem to
                  okaże się że wypadków wcale nie będzie jakoś dużo mniej. Natomiast gdyby wszyscy
                  kierowcy zaczęli nagle jeździc z przepisową prędkością to liczba wypadków
                  spadłaby drastycznie.
                  • Gość: Gość Paweł Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? IP: 77.236.28.* 04.08.10, 09:27
                    Nic w wypadkach nie ma głównej przyczyny, są czynniki. A jednym z czynników jest
                    brak oświetlenia. Do tego brawura, alkohol, itp. co dotyczy wszystkich
                    uczestników ruchu. Gdyby wszyscy zaczęli jeździć z przepisową prędkoscią to nie
                    spadłoby drastycznie liczba wypadków. Np. Niemcy mają liberalne przepisy drogowe
                    i jakoś mniej wypadków. Prędkość nie ma zasadniczego znaczenia.To ludzie są
                    odpowiedzialni (rowerzyści też, świeci nie są).
                    • laku82 Re: A mogę linka na statystyki lub publikację? 04.08.10, 13:16
                      brak oświetlenia, alkohol to czynniki bardzo poboczne. Widzisz to na
                      statystykach i dalej nic nie rozumiesz.
                      Brawura i nieznajomość(ignorowanie) przepisów ? Pewnie tak, ale to dotyczy też
                      kierowców samochodów. Nie da się z tych statystyk powiedziec jaki % wypadków
                      wynika z nieznajomości przepisów, bo przecież jakby na to niepatrzec w teorii
                      wszyscy kierowcy przepisy znają a i tak je łamią. Jak więc udowodnic że ktoś ich
                      nie zna?

                      Co do "Niemcy mają liberalne przepisy drogowe":
                      - Niemcy mają dostosowane przepisy do Konwencji Wiedeńskiej (ustępowanie
                      pierwszeństwa rowerzystom na przejazdach rowerowych)
                      - W Berlinie 73 % ulic jest w strefie TEMPO 30
                      "liberalnie" to jest u nich na autostradzie, a nie w miastach

                      "Prędkość nie ma zasadniczego znaczenia." - to poczytaj czemu zagranicą
                      wprowadzono TEMPO 30 i jak się to odbiło na statystykach a nie ośmieszaj się
                • Gość: Gość Paweł BRAWO IP: 77.236.28.* 04.08.10, 09:28
                  Dziękuję za pokazanie tych wiadomości. Jak widać też ze statystyk wypadków z
                  rowerami jest mniej, gdyż MNIEJ OSÓB PORUSZA SIĘ NA ROWERACH.
          • Gość: gervee Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.wmdata.fi 03.08.10, 13:28
            Wyolbrzymiony piszesz ... no może na statystykach się opierając, nie mając własnych, związanych z tym doświadczeń, możesz tak twierdzić.

            No ale może inaczej byś pisał/myślał, gdybyś o mało co nie potrącił małolaty ubranej na czarno, na całkowicie nieoświetlonym rowerze, która pomyka sobie drogą za zakrętem (i to nie przy prawej krawędzi jezdni).
            Opier...ol takiej rowerzystki w takim momencie to najdelikatniejszy sposób uczenia rozsądku.
          • Gość: Gość Paweł laku82 - brak publikacji? Bullshit! IP: 77.236.28.* 03.08.10, 14:11
            Wiec twoje wymyślone statystyki to bullshit!
            • laku82 Re: laku82 - brak publikacji? Bullshit! 03.08.10, 15:33
              Podałem linki do statystyk policyjnych. To za mało ?
              • Gość: Gość Paweł Re: laku82 - brak publikacji? Bullshit! IP: 77.236.28.* 04.08.10, 09:19
                Spójrz pan na godzinę, ten post poszedł przed podaniem linków.
      • Gość: zet Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.ericpol.com 03.08.10, 12:03
        Drogi rowerowe a nie ścieżki (polecam zapoznanie się z przepisami) są właśnie po
        to aby rower był odseparowany od pieszych i samochodów z korzyścią dla
        wszystkich stron. Kierowcy stojący w korku przed światłami wściekają się że
        rower ich omija, nawet nie wiedzą że to zgodne z prawem. Problemem nie jest
        droga rowerowa tylko idiotyczna zawiść że ktoś może się poruszać szybciej.
        • Gość: Gość Paweł Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: 77.236.28.* 03.08.10, 13:03
          Tu nie chodzi o zawiść poruszania się szybciej. Chodzi o to, że zabierane są
          drogi i chodniki na rzecz ścieżek, które są używane przez kilku rowerzystów
          dziennie.
          • Gość: Bartek Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 13:43
            Gdyby drogi były tak zastawione przeszkodami, jak są drogi dla rowerów, nie uświadczyłbyś tam samochodów. Porównać popularność możesz po wyrównaniu warunków.
            • Gość: Gość Paweł Rowerzysci - pod krzyż w Warszawie z resztą ... IP: 77.236.28.* 03.08.10, 14:07
              Jakie przeszkody. Spróbuj pojechać samochodem - grałeś kiedyś w Asteroids, to ta
              sama gra. Piesi też mają niełatwo przeciskając się pomiędzy autami. ROWERZYŚCI -
              NIE RÓBCIE Z SIEBIE MĘCZENNIKÓW
        • Gość: gervee Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.wmdata.fi 03.08.10, 13:20
          Pal licho, że omija stojących w korku (wolno jadących) jeśli jest miejsce. No ale wjeżdżanie na czoło kolumny samochodów na światłach i potem blokowanie pasa to już sk...two lub inaczej bezmózgowie zastosowane w praktyce. Potem taka sierota rowerowa (bo nie piszę o tych, którzy potrafią "depnąć") wlecze się przez skrzyżowanie wkurzając wszystkich innych. Po takich doświadczeniach kierowcy tak stoją przed światłami, żeby rower nie przejechał co z kolei daje po kościach tym, którzy chcą skręcić na światłach a nie mogą. I tak w koło Macieju - oni nam, my im i z powrotem.
          • Gość: bzdury po Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.salbis.net 03.08.10, 14:34
            sto kroć!

            Na szczęście niedługo będą śluzy rowerowe właśnie po to by rowerzyści mogli
            spokojnie stanąć przed samochodami i ruszyć jako pierwsi bezo obawy wtłoczenia w
            krawężnik.
          • Gość: hheka Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 14:41
            Ja zawsze tak robię i będę robić, bo to jest BEPIECZNE! Stoję sobie przed
            samochodami na skrzyżowaniu, kochani kierowcy mnie widzą i nikt mnie wtedy nie
            potrąci. Nie po to wybieram rower, żeby stać w korku za sznurem samochodów to
            raz. Dwa: rowerzysta nie spowalnia ruchu startując pierwszy ze skrzyżowania,
            robicie to Wy sami kochani kierowcy, kiedy ustawiacie się ZDERZAK W ZDERZAK i
            zapominacie o jeździe na suwak. Wystarczy spojrzeć, co się czasem dzieje rano na
            Wielopolu...
      • Gość: a co jest Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.salbis.net 03.08.10, 14:25
        groźnego w poruszaniu się rowerem po przejściu dla pieszych?
        podobnie co groźnego jest w jeździe na czerwonym jeśli nic nie jedzie?

        to są całkiem niegroźne przewinienia, które nikomu nie szkodzą i rowerzyści
        śmiało mogą sobie na nie pozwalać.

        Wybierz się kiedyś do cywilizowanych krajów i zobacz jak tam się poruszają
        samochody, piesi i rowery. Dopóki nie zobaczysz to siedź cicho.

      • Gość: hheka Re: A po kiego ścieżki i inne udogodnienia IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 14:46
        Szczerze? Akurat do tego przepisu się nie stosuję, co nie znaczy, że najeżdżam
        na pieszych na przejściach. Po prostu ludzie sobie przechodzą, a ja sobie powoli
        w tempie pieszego przejeżdżam BEZKOLIZYJNIE OBOK. Nikt jeszcze od tego nie
        ucierpiał, choć kilka bluzgów zdarzyło mi się usłyszeć. Najwyżej dostanę mandat,
        ale póki nikomu nie zagrażam to jest moja sprawa :D
    • Gość: Ignac Składak Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod prąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 13:58
      Wypadałoby jeszcze ustawić kilka chłodzonych kontenerów na zwłoki rozjechanych
      rowerzystów ! Rowerami "zaopiekują" się złomiarze, za darmo.
      • olek Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr 03.08.10, 16:58
        Czy nie można jakoś okiełznać kretynów, wymyślających kolejne bzdury
        w tym mieście?
        • Gość: paw Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 22:51
          Mozna ale tacy internetowi profesorowie jak Ty wolą pisać zamiast działać. Poza
          tym mają tak ciasny horyzont ze nie wiedza włąściwie o czym piszą. Dlatego
          sprawy biora w rece obywatele i poprawiaja to miasto choć zawsze jakiejś
          niewielkiej części -w której się znajdujesz, nie będzie się to podobało. Chcesz
          cos zmienic to zorganizuj kontr-akcje. Sarkastycznie, życzę powodzenia.
    • Gość: gosc Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod prąd IP: *.chello.pl 03.08.10, 17:09
      Brawo! W koncu zdrowy rozsadek zwyciezyl! Czekamy na dalszy rozwoj "rowerowy"
      miasta!
    • Gość: paw Re: Wzorem Gdańska rowerzyści będą jeździć pod pr IP: *.ghnet.pl 03.08.10, 22:57
      Pan aka Michnikowski i jego anty-rowerowa batalia... Czy Ty rowerka na komunię
      nie dostałeś?
      Zrozum, miasta pozbywają się aut z obrębu centrum. Pogódź się z tym chłopie. Ich
      miejsca zajmą piesi, rowery i komunikacja zbiorowa. Dlatego zwiększa się prawa
      tych grup kosztem kierowców. To bardzo logiczne jak sie nad tym chwile zastanowisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka