Dodaj do ulubionych

Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zakazem?

IP: 78.133.244.* 09.11.10, 09:15
a jakim prawem pani kawalec ma interpretowac ustawę?? przepraszam, bubel ustawodawczy
Obserwuj wątek
    • Gość: antydym Koniec dyktatu palaczy IP: *.171.8.70.static.crowley.pl 09.11.10, 09:28
      W koncu niepalący odetchną. A miejsca dla palaczy trzeba urządzać tak, by niepalącym nie przeszkadzali. Osoby palące często nie zdają sobie sprawy, jak bardzo dym papierosowy śmierdzi i drażni innych. Przebywanie w otoczeniu palących jest dla wielu udręką. Po raz kolejny więc chwała UE za to, że Polakom czegoś nakazuje i walczy o naszą jakość życia.
      • ponury_swiniarz Prosze glupoty nie zwalac na UE 09.11.10, 10:55
        W UE nie ma obowiazku zakazywac palenia. Np. w Austrii wciaz mozna spokojnie palic w lokalach.

        Nie koniec dyktatu palaczy, tylko koniec wolnego wyboru. Teraz masz 'wybor przymusowy' ;)

        Wolnosc zatapiona wolnoscia do niepalenia.
        • Gość: edek Re: Prosze glupoty nie zwalac na UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 12:19
          a jaki wybór mają osoby palące? Przepraszam bardzo, ale palący to nie jest upośledzona przez lata (a wręcz odwrotnie) grupa społeczna, którą trzeba brać pod obronę. Palący tylko i wyłącznie przez swoją głupotę i arogancję robią krzywdę sobie i szkodzą innym. Szermowanie hasłami o demokracji i wolności wyboru przez ludzi uzależnionych jest po prostu obrazą rozumu.
          • ponury_swiniarz Re: Prosze glupoty nie zwalac na UE 09.11.10, 12:40
            Nie kazdy palacy jest uzalezniony. Palenie nie jest wyznacznikiem madrosci czy glupoty. Palil Religa, palil Einstein, palil i Che Guevara, duchowy idol naszych rodzimych postepowców.

            Palic zaczela (nie nalogowo) moja kolezanka, ktora dwa lata temu szef postanowil zniszczyc! Nie zawsze jest czas, zeby skoczyc na basen czy na silownie i pocwiczyc dla relaksu, nie zawsze jest pogoda zeby isc pobiegac, i nie zawsze mozna walnac kielicha dla relaksu (np. w pracy). Dawniej byl wybor, raz sie szlo do knajpy dla niepalacych, raz dla palacych. Na imprezach chomowy palic szlo sie na balkon. Teraz bedzie wybor sali dla palacych lub niepalacych, ale jak znam zycie, antynikotynowym faszystom to nie wystarczy.
    • Gość: dratewka Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak IP: 194.246.16.* 09.11.10, 10:16
      a bo może robi to właściwie? jeśli nie ma jednoznacznych przepisów, to jakakolwiek interpretacja prawnicza jest ok... i daje jakiekolwiek podstawy do działania...
    • Gość: qpgg Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zakazem? IP: 193.201.137.* 09.11.10, 10:48
      Widzę że walka się zaostrza. Postęp postępuje.
    • Gość: conchis może i bubel, ale we właściwym kierunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 11:03
      wreszcie smrodziarze będą izolowani od otoczenia, koniec dyktakury palaczy :)
    • Gość: Aga Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zakazem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.10, 11:38
      Ale durny restaurator- czy sala dla palacych moze byc przejsciem do toalety ??? O to chodzi w ustawie aby chronic niepalacych od uzaleznionych osob. I na czym mialaby polegac ta ochrona- gdy w momencie skorzystania z toalety trzeba bedzie przejsc przez skupisko smrodu?? Czekam tylko az zaczna byc nie smierdzace sale w restauracjach ( a nie gdzie z z otwartej obok sali dla palacych przestanie draznic smrod fajek.- jak to ma miejsce teraz)Bede pierwsza osoba ktora bedzie dzwonic po policje - gdy bedzie ona mogla wystawiac mandaty. Bo chce w spokoju delektowac sie pobytem czy w kanjpie czy w restauracji a nie martwic sie tym ze przesiakam smrodem papierosow. Restauratorzy nawet nie zdaja sobie sprawy ile osob, ktore zostawialyby pokaznej wysokosci rachunki rezygnuja z wizyt w takich miejscach gdzie sie pali.
      • ponury_swiniarz Nadgorliwosc 09.11.10, 12:04
        jest gorsza od faszyzmu i nie ma sie czym chwalic.

        A co do ochrony, powinno sie chronic ludzi przed wydaniem zbyt duzej ilosci pieneidzy w restauracji. Przeciez nie kazdy jest bogaty, a biedny czlowiek tez powinien miec prawo sobie podjesc w cywilizowanych lokalach. Pani nie zdaje sobie sprawy z tego ilu ludzi rezygnuje z wizyet w takich miejscach z powodow finansowych. Ja wiem, burzuje powiadaja, ze przeciez sa restauracje z tanim jedzeniem wiec po co ustawowo ustalac ceny we wszystkich restauracjach, ale prawda jest taka, ze obecnie tanie jedzenie to zazwyczaj syf z roznymi dodatkami (jak kurczak z McDonadlsa) i negatywnie wplywa na zdrowie. Maly jest wybor tanich restauracji ze zdrowa zywnoscia, podobnie jak obecnie knajp dla niepalacych, wiec analogicznie trzeba to uragulowac ustawowo. I bede pierwszym, ktory dzwoni na policje, jesli kelner poprosi o napiwek.

        Podobnie z glosna muzyka. Pani nie wyobraza sobie nawet ilu ludzi rezygnuje w wizyt w lokalach gdzie grana jest mzuyka techno... Ja bym sie chcial napic przy muzyce Szopena, ale takie knajpy nie istnieja. Uregulowac!
        • Gość: ~palacz Re: Nadgorliwosc IP: *.betanet.pl 09.11.10, 13:29
          @Aga - powinna iść się leczyć bo może jeszcze nie jest za późno.
          Gdyby takie fortuny w knajpach mieli zostawiać ludzie którzy nie palą i tylko ze względu na dym nie chodzą do knajp to "knajpiarze" (jak to pięknie ujął red.) już daaaawno sami wprowadziliby zakaz palenia w lokalach. Taką sprawę uregulowałyby zasady wolnego rynku.
          Jakim trzeba być bezmózgowcem aby płodzić takie teorie jak rozmijanie się restauratorów z fortunami tylko ze względu na dym papierosowy.
        • Gość: wenge Nadgorliwość i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 13:36
          Ładna riposta na filozoficzne wypociny poprzedniczki . Nagonka na osoby palące to faktycznie "faszyzacja" przestrzeni publicznej. Nagle nacja "niepalących" w stylu " TERAZ K..WA MY !! " udowadnia wszystkim "palącym" ,jak to była do tej pory prześladowana i uciśniona , a teraz głośno krzyczy "Ja wam teraz pokażę" . Za pięknych czasów ogólnie pojętej "komuny" lokale gastronomiczne miały obowiązek wydzielenia sali bezalkoholowej ( analogia do opisywanej sytuacji) , efektem takiego działania były tłoczne sale "alkoholowe" i puste "bezalkoholowe" ( do których nawet pies z kulawą nogą nie zaglądał). Nie trzeba pisać ,że ten "najbardziej pożądany" klient ( pijący i jedzący ), w tych lokalach się nie pojawiał ,bo nie miał ochoty jeść obiadu bez dajmy na to kieliszka wina , ale też nie chciał go jeść w tłumie zapitych "stałych bywalców" . Dopatrując się analogii wróżę ( nie z fusów a doświadczeń np. gastronomii szkockiej ) ,że zakaz palenia doprowadzi do zamknięcia dużej liczby lokali ( nikt nie będzie dokładał do niedochodowego biznesu), a pozostałe zepchnie na granicę opłacalności . Rynkiem zawsze rządziło prawo popytu i podaży , więc gdyby lokale "beztytoniowe " były potrzebne to by istniały ( i takowe istnieją !!! ) bez ustawy . Regulacja ustawowa w tym zakresie przyniesie tylko straty w postaci "zubożenia" oferty gastronomicznej.
          Słuszna uwaga dotycząca muzyki - powinna być uregulowana !!!! Też wolę Chopina do kotleta niż głośne techno ( napewno u wielu wywołuje niestrawność i chorobę wrzodową, a o wywoływanej agresji nie wspomnę) -Uregulować!!!
          Ale to mało - zlikwidować w knajpach miejsca siedzące!!!! - przecież od lat wiadomo , że postawa siedząca jest szkodliwa dla kręgosłupa , czego następstwem są jego zwyrodnienia ! - Uregulować !!
          "Idąc tą drogą" dalej ,knajpy wogóle nie powinny istnieć!! - Uregulować !!!
          • ponury_swiniarz Re: Nadgorliwość i nie tylko 09.11.10, 15:04
            O to to! To jest dobry argument. Zakazac siedzenia w knajpach. Tylko miejsca stojace! Obecnie ludzie sie upijaja bo siedzac nie czuja stopnia upojenia alkoholowego. Skutek jest taki, ze nie moga wstac, rzygaja pod stol i nie moga dowlec sie do domu, co w zimie jest grozne dla zycia (moga zamarznac gdzies w zaspie co o maly wlos spotkalo mojego kumpla na Syberii). Obowiazkowe stanie w knajpach rozwiaze problem picia na umór - nie ustoisz - wypad. Ludzie nastepnego ranka beda pogodniejsi, sluzba zdrowia zostanie odciazona, mniej ludzi zemrze na marskosc watroby. A tym wszystkim panikarzom, ktorzy zaraz beda trabic ze knajpy splajtuja powiadam - jak sie pozbedziecie krzesel i stolow zmiesci sie wiecej ludzi, tak wiec bilans bedzie korzystny. Wy wiecie ile ludzi teraz rezygnuje z wejscia do knajpy z powodu braku miejsca?!
            • Gość: ustawowamaszkara Re: Nadgorliwość i nie tylko IP: *.xdsl.centertel.pl 09.11.10, 16:58
              o tak!!! i zakazać jeszcze picia w knajpach!! przecież nie możemy sobie pozwolić na taką dyskryminację abstynentów, parafrazując: wy pijacy nawet nie zdajecie sobie sprawy jak śmierdzicie.
              Jak dla mnie przepis mógłby dotyczyć tylko lokali, w których podaje się jedzenie, bo faktycznie nic przyjemnego jak ktoś ci w obiad dymem dmucha, chociaż restauracje zazwyczaj mają podział na sale dla palących i niepalących- wymóg popytu.
              Nie rozumiem zasadności wprowadzenia takiej ustawy w barach/pubach/klubach- przecież takie jest-ups! było przeznaczenie tych miejsc, tj rozrywka, odprężenie, zabawa, itd, skoro są to jedyne miejsca, w których można pić publicznie to dlaczego zabrania się przy tym palić? ale jednocześnie można sobie puścić przysłowiowego dymka na ulicy- bez sensu. Czy nie lepiej nałożyć na knajpiarzy przymus instalowania dobrze filtrującej powietrze wentylacji?
              Czy nikt się nie zastanawiał gdzie palić będą odwiedzający knajpy bez miejsc dla palaczy? bo jeśli ma być jak w GB czyli imprezy przenoszące się na ulicę, hałas, tony petów na chodnikach, przewalające się kufle po piwie to ja podziękuję
      • a_weasley Co nie 11.11.10, 21:42

        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Ale durny restaurator- czy sala dla palacych moze byc przejsciem do toalety???

        W praworządnym państwie pytanie byłoby istotnie głupie, bo odpowiedź jest jasna: tak. Co nie zakazane, to dozwolone. Jest osobna sala? Jest. Z drzwiami? Tak. Z wentylacją? Tak.
        Znaczy wszystkie warunki są spełnione.
        Są lokale gastronomiczne, w których w ogole nie ma toalety (bary mleczne na przykład).

        > Restauratorzy nawet nie zdaja sobie sprawy ile
        > osob, ktore zostawialyby pokaznej wysokosci rachunki rezygnuja z wizyt w takich
        > miejscach gdzie sie pali.

        Możliwe. Ale to są ich pieniądze.
    • oldtime Ustawa ustawą, a bezczelność bezczelnością 09.11.10, 12:56
      Rząd nic nie zrobił w ramach tak zwanej polityki informacyjnej wobec tego zakazu. Niech się obywatele martwią, niech oni interpretują przepisy.
      • anteas Re: Ustawa ustawą, a bezczelność bezczelnością 10.11.10, 14:47
        oldtime napisał:

        > Rząd nic nie zrobił w ramach tak zwanej polityki informacyjnej wobec tego zakaz
        > u. Niech się obywatele martwią, niech oni interpretują przepisy.

        A jak zinterpretują inaczej niż my do będą mogli dofinansować budżet. Ale jaki jaki pan, taki kram. Jak premierem jest uśmiechnięty nic nie robiący palant, to nic dziwnego.
    • Gość: zzz Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zakazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 14:22
      Będzie cudownie!!!
      Nareszcie brak tego smrodu!
      • Gość: beth Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak IP: 195.245.213.* 09.11.10, 15:30
        A ja bardzo prosze o zakaz przyprowadzania do restauracji małych dzieci. Wolę stu palaczy niż jednego, ochydnego, umazianego jedzeniem, obrzydliwego bachora. Na taki widok może się odechcieć człowiekowi jedzenia. Żadnych dzieci w lokalach! A po drugie, niech rząd zajmie się ustawą o zakazie dodawania do jedzenia trucizn - czyli modyfikowanego genetycznie gówna, a nie zakazem palenia. Bo od tego dostajecie raka moi mili niepalący faszyści - od szynki bez szynki, od jogurtów sztucznych, od zupek w proszku i goracych kubków...Rząd zajmuje się bzdurami, a kraj lezy. Bo najważniejszy jest zakaz palenia. Bedziemy delektowac się bezpapierosowym powietrzem w walącym się kraju. Brawo!! Brawo!!! Gratuluję.
    • Gość: art napojów a nie napoi p.redaktor :) IP: *.ksi-system.net 09.11.10, 15:21
      M. napój – napoje

      D. napoju – napojów

      C. napojowi – napojom

      B. napój – napoje

      N. napojem – napojami

      Msc. napoju – napojach

      W. napoju – napoje
    • Gość: 666 to podłoże pod korupcję IP: 67.159.45.* 09.11.10, 15:28
      rozumiem że sanepid ze straza miejska bedzie chodzil po lokalach nocami i wyłapywał palaczy i karał mandatami? dobrze rozumiem?

      pogratulować Tuskomatołowi i jego bandzie przekręciarzy
    • Gość: Den Już wyjaśniam - będziemy dzwonić po straż miejską IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.10, 15:40
      Będziemy natychmiast dzwonić po odpowiednie służby:
      - jeśli pomieszczenie dla palących nie będzie wystarczająco szczelne
      - jeśli dojście do toalety, baru, wyjścia będzie prowadzić przez część dla palących
      - jeśli ktokolwiek zapali poza strefą dla palących
      - jeśli ktokolwiek zapali w ogródku, który nie jest pomieszczeniem zamkniętym

      Jest nas sporo już na FB i nie tylko. Nareszcie koniec ze smrodem w knajpach!
      • ponury_swiniarz Wielcy bohaterowie 09.11.10, 16:01
        wspierani policyjna pala. Tacy super zorganizowani na facebooku ale nawet nie potraficie sie zosrganizowac zeby wyjsc dla knajpy dla niepalacych.
        • crises Re: Wielcy bohaterowie 10.11.10, 12:43
          Och, wyobraź sobie, że jak studenteria z przeciwka hałasuje na balkonie o 2:00 w nocy, to też dzwonimy na policję.
      • Gość: 666 a nie boisz sie że możesz dostać kiedyś w gębe? IP: 67.159.45.* 09.11.10, 16:12
        powołajcie jeszcze ORMO - to będzie w sam raz
      • crises Re: Już wyjaśniam - będziemy dzwonić po straż mie 09.11.10, 16:21
        Takoż.

        Zero tolerancji, drodzy smrodziarze.
      • bleku666 Re: Już wyjaśniam - będziemy dzwonić po straż mie 10.11.10, 12:45
        To, że tobie sie będzie wydawac mało szczelne, nie znaczy nic. Nie ty, ani nie Policja czy straz miejska ani twoje mityczne "włąściwe służby" - jakie to???
        będzie to badać, bo nie mają takiego sprzetu, i musieliby mieć z atestem, co jest zbyt drogie, więć przykro mi :D. To po pierwsze.

        Po drugie: Na fejsbuniu was dużo, aj waj! cóż za siła! Koniecznie dawajcie tam SŁItaśśneEe FOtaSKi podłych palaczy!

        A jak zadzwonisz na policję to na pewno przyjadą w mig, ścigać groźnego przestępcę z fajką, nic to, że gdzie indziej się biją, gwałcą i mordują, kradną i rabują. Wszytskie patrole ruszą do knajp. A gdy przyjadą (i cuda się zdarzają) to nikt nie będzie palić albo palacz wyjdzie i co wtedy?
        Poz tym, zakaz palenia w ogródkach? a jak zapale 10 cm za ogródkiem to będziesz mógł (mogła?) mi nagwizdać pajacu :D


        • a_weasley Re: Już wyjaśniam - będziemy dzwonić po straż mie 11.11.10, 22:02
          bleku666 napisał:

          > A gdy przyjadą (i cuda się zdarzają) to
          > nikt nie będzie palić albo palacz wyjdzie i co wtedy?

          To następnym razem znajdą powód, żeby zająć się czymś pożytecznym.
      • a_weasley Re: Już wyjaśniam - będziemy dzwonić po straż mie 11.11.10, 21:48
        Gość portalu: Den napisał(a):

        > Będziemy natychmiast dzwonić po odpowiednie służby:
        > - jeśli pomieszczenie dla palących nie będzie wystarczająco szczelne

        A róbcie co chcecie, to nie mój problem, tylko knajpiarza.
        I przypominam, że w razie czego to jemu trzeba udowodnić, że nie było wystarczająco szczelne. A wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

        > - jeśli dojście do toalety, baru, wyjścia będzie prowadzić przez
        > część dla palących

        Nie ma zakazu.

        > - jeśli ktokolwiek zapali poza strefą dla palących

        Orientujesz się, ile się w Polsce czeka na przyjazd "odpowiednich służb" w o wiele poważniejszych sprawach?

        > - jeśli ktokolwiek zapali w ogródku, który nie jest pomieszczeniem zamkniętym

        Nie ma zakazu.

        > Jest nas sporo już na FB

        Ojojojoj. Na FB. Straszne.

        Śmiałbym się z tego, gdyby nie fakt, że niestety na część zgłoszen policja czy kto tam zareaguje. Skutkiem czego jeszcze dłużej będzie trzeba czekać na interwencję w sprawie na to zasługującej.
        A nawet jak nie zareaguje, to przez czas, w którym jeden z drugim nawiedzony będzie truł rzyć dyżurnemu, nie będzie się można dodzwonić na 112 chcąc na przykład wezwać pogotowie.
    • crises Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zakazem? 09.11.10, 16:19
      "- A jeśli ktoś zapali w tłumie ludzi w sali dla niepalących, to co my mamy robić? Dzwonić po straż? - pyta Artur Ponanta, menedżer klubu Diva."

      A co Pan zrobi, panie Ponanta, jeśli ktoś w Pana lokalu zdejmie spodnie i walnie kupę na środku sali? Też Pan nie wie?

      To ja Panu powiem, co ja wtedy zrobię. Podejdę do takiego buraka i uprzejmie poproszę o zaprzestanie tych czynności, a w razie braku reakcji natychmiast dzwonię po straż miejską.
      • Gość: 666 podaj podstawę prawną głąbie IP: 67.159.45.* 09.11.10, 16:46
        jaki jest paragraf na to i gdzie?

        produkują kulawe prawo tak jak przy dopalaczach
      • ponury_swiniarz Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 09.11.10, 17:00
        A jak walnie w spodnie? A co jak ktos sie intensywnie poci i zasmrodzi caly lokal? Wyrzucusz go?
        • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 09.11.10, 17:11
          Poproszę obsługę o usunięcie uciążliwości uniemożliwiającej/utrudniającej konsumpcję, w razie braku reakcji wychodzę. Odmawiając zapłacenia.
          • ponury_swiniarz Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 09.11.10, 17:40
            Czyli ludzie o intensywnym zapachu spod pach nie maja prawa do dobrej zabawy? Wiec dlaczego wymagasz tego samego prawa dla niepalacych smutasow?
            • Gość: 666 a jak komuś śmierdzi z gęby? IP: 67.159.45.* 09.11.10, 18:09
              gdzie dzwonić?
            • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 07:52
              > Czyli ludzie o intensywnym zapachu spod pach nie maja prawa do dobrej zabawy?

              Jeżeli rozsiewają ten zapach w promieniu paru metrów, to owszem, mają prawo do dobrej zabawy, ale nie w miejscu publicznym, tak samo jak MPK ma prawo odmówić przejazdu osobie "wzbudzającej odrazę".

              > Wiec dlaczego wymagasz tego samego prawa dla niepalacych smutasow?

              Huh? A jakoś po polsku i zrozumiale?
              • ponury_swiniarz Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 11:51
                A o tym kto wzbudza odraze bedziesz decydowal ty, prawda?

                > > Wiec dlaczego wymagasz tego samego prawa dla niepalacych smutasow?
                >
                > Huh? A jakoś po polsku i zrozumiale?

                Jak dziecku?
                • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 12:08
                  ponury_swiniarz napisał:

                  > A o tym kto wzbudza odraze bedziesz decydowal ty, prawda?

                  A kto decyduje o tym, kto wzbudza odrazę w środku transportu miejskiego?

                  > Jak dziecku?

                  Może być.
                  • ponury_swiniarz Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 13:57
                    Toz zakaz palenia dotyczy tylko transportu miejskiego?
                    • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 14:45
                      > Toz zakaz palenia dotyczy tylko transportu miejskiego?

                      Does not compute.
              • bleku666 Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 13:47
                crises napisała:

                > > Czyli ludzie o intensywnym zapachu spod pach nie maja prawa do dobrej zab
                > awy?
                >
                > Jeżeli rozsiewają ten zapach w promieniu paru metrów, to owszem, mają prawo do
                > dobrej zabawy, ale nie w miejscu publicznym, tak samo jak MPK ma prawo odmówić
                > przejazdu osobie "wzbudzającej odrazę".
                >

                No ciekawy pomysł, taki ciuteczkę kaczystowski :D pewnie crises czułby sie jak ryba w wodzie decydując, kto może korzystać z MPK bo "wzbudza odrazę"?

                srsly?
          • Gość: zapalewdomu Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak IP: *.xdsl.centertel.pl 09.11.10, 18:01
            po kulturę to do filharmonii i teatru, a w knajpach stety/niestety się pije, pali, dyskutuje, przeklina, tańczy, krzyczy,rozwiązuje największe problemy świata, zakochuje, zdradza,a po całej nocy picia, palenia i tańczenia nikt już nie wygląda ładnie i nie pachnie za dobrze. Dobrze że studia mam już za sobą, bo w tamtym czasie ciężko by mi było się pogodzić z kulturą i cywilizacją wpychaną do knajpianego życia.
            • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 07:48
              > pije, pali, dyskutuje, przeklina, tańczy, krzyczy

              Może w barze piwnym "U Zdzicha".

              Ja byłam głównie w restauracjach i tam podstawową czynnością, jaką wykonuję, jest jedzenie, więc chyba jest dość naturalne, że zwalczam wszelkie zjawiska, które mi utrudniają czerpanie z tego przyjemności.
              • ponury_swiniarz Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 11:53
                No to co sie czepiasz knajp? W wiekszosci restauracji i tak sie nie pali. Przynajmniej w szanujacych sie lokalach, a jak sie chodzi po spelunach to nalezy miec pretensje do samej siebie.
                • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 12:15
                  > No to co sie czepiasz knajp? W wiekszosci restauracji i tak sie nie pali.

                  Buahahaha. No nie przy jedzeniu, bo się udławię.

                  Takie, hm, Al Dente, czy Soprano to speluny? No nie poradzę do The French Laundry mam na co dzień trochę daleko.

                  Pali się, niestety, oczywiście mniej niż dawniej, ale zauważ, że wystarczy jeden smrodzący buc w sali, żeby skutecznie odebrać przyjemność z konsumpcji.

                  A sale dla niepalących są przeważnie pełne. Dość często mi się zdarza, że muszę robić w tył zwrot, bo w sali dla niepalących jest pełno, albo zostało ostatnie średnio atrakcyjne wolne miejsce, typu stolik wciśnięty w kąt przy kiblu.

                  Nie poradzę, że knajpiarze nie umieją wyciągnąć z tego wniosku, ale skoro są tak inteligentni, jak ten pan, co pyta, co on biedny ma zrobić z łamiącą prawo osobą w lokalu, którym zarządza, ani trochę mnie to nie dziwi.
                  • ponury_swiniarz Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 14:05
                    > Nie poradzę, że knajpiarze nie umieją wyciągnąć z tego wniosku, ale skoro są ta
                    > k inteligentni, jak ten pan, co pyta, co on biedny ma zrobić z łamiącą prawo os
                    > obą w lokalu, którym zarządza, ani trochę mnie to nie dziwi.

                    No popatrz jaka ty madra jestes. Ty zaloz knajpe, wykosisz ich wszsytkich w rok. A tak na marginesie, nie kazdy knajpiarz to przypakowany kark, ktory wezmie klienta za fraki iwywali z lokalu. W Turcji nalozono na knajpiarzy obowiazek egzekwowania prawa i skonczylo sie na pobiciach i jednym morderstwie, wiec nie dziwie sie ze nasi sie boja. A na dzwonic na policje, zeby wparowala do lokalu i aresztowala klienta, przerywajac przy tym zabawe innym, no prosba. Prawdopodobnie bedzie jak w Niemczech, gdzie kazdy olewa zakaz. Ewentualnie knajpe podzieli sie na dwa oddzielne lokale, jeden dla niepalacych 'do konsumpcji' drugi dla palacych (bez sprzedazy jedzenia czy picia ale np. z dyskoteka :P)
              • bleku666 Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 13:54
                crises napisała:

                > > pije, pali, dyskutuje, przeklina, tańczy, krzyczy
                >
                > Może w barze piwnym "U Zdzicha".

                Może w wiosece z której pochodzisz są tylko takie miejsca ?

                > Ja byłam głównie w restauracjach i tam podstawową czynnością, jaką wykonuję, je
                > st jedzenie, więc chyba jest dość naturalne, że zwalczam wszelkie zjawiska, któ
                > re mi utrudniają czerpanie z tego przyjemności.

                No oczywiście że wszędzie powinno być tak jak ty chcesz! to jasne, że ten kto mysli inaczej jest po prostu głupim burakiem :D
                • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 14:44
                  bleku666 napisał:

                  > Może w wiosece z której pochodzisz są tylko takie miejsca ?

                  Jakbyś nie zauważyło - znajdujemy się na forum Kraków. A priori zakładam, że mówimy o tym mieście.

                  > No oczywiście że wszędzie powinno być tak jak ty chcesz! to jasne, że ten kto m
                  > ysli inaczej jest po prostu głupim burakiem :D

                  Tak, każdy, kto pali przy osobie, która sobie tego nie życzy, jest głupim burakiem. Zadowolony?
                  • bleku666 Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 15:12
                    crises napisała:

                    > bleku666 napisał:
                    >
                    > > Może w wiosece z której pochodzisz są tylko takie miejsca ?
                    >
                    > Jakbyś nie zauważyło - znajdujemy się na forum Kraków. A priori zakładam, że mó
                    > wimy o tym mieście.

                    To bardzo źle, że zakładasz coś a priori, to bardzo ogranicza. Ja odniosłem wrażenie, że mówimy o zakazie palenia w knajpach in genere. Ale Kraków może byc tu przykładem oczywiście. Piszesz że bywasz głównie w restauracjach, a twoje pretensjonalne wypowiedzi wskazują na pochodzenie z jakiejś wioski spod kielc lub podkarpacia, stąd moje przypuszczenie, bo jeśli chodzi o Kraków, to knajp przeznaczonych do różnych celów jest wiele, np puby, kawiarnie, kluby, w tym UWAGA dla niepalących, które jakoś nie cieszą sie powodzeniem!
                    Jeśli przypuszczenie jest błędne uprzejmie przepraszam, zaślepia mnie nienawiść do pretensjonalnych małomiateczkowych buraczków, którzy oszaleli ze szczęścia bo się przeprowadzili do bloku na rubieżach Krakowa, i myślą że świat do nich nalezy :D

                    > > No oczywiście że wszędzie powinno być tak jak ty chcesz! to jasne, że ten
                    > kto m
                    > > ysli inaczej jest po prostu głupim burakiem :D
                    >
                    > Tak, każdy, kto pali przy osobie, która sobie tego nie życzy, jest głupim burak
                    > iem. Zadowolony?
                    >
                    A co ma do rzeczy moje zadowolenie? Jak ci nie pasuje że ktoś gdzieś pali to idź sobie gdziej.

                    • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 16:50
                      > Jeśli przypuszczenie jest błędne uprzejmie przepraszam,

                      Apology accepted, captain Needa.

                      > A co ma do rzeczy moje zadowolenie? Jak ci nie pasuje że ktoś gdzieś pali to id
                      > ź sobie gdziej.

                      O, nie psze Pana, dzięki uprzejmości organów ustawodawczych (wreszcie ta banda darmozjadów utrzymywanych z moich podatków zrobiła coś pożytecznego), to Pan teraz musi pójść gdzie indziej, i nic Pan na to nie poradzi, choćby się Pan skichał na niebiesko. :-D
          • Gość: kryzes Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 23:02
            A teraz dochlip zupkę i idź spać, znowu ci cewniczek się poluzował i chlupie misiu. Ty balangerku nasz niedobry.
          • bleku666 Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 12:34
            Więc popełnisz kradzież, występek albo wykroczenie, w zalezności od kwoty. Znaczy jesteś bucem, bo nie masz prawa okradać restauratora/właściciela knajpy.
            • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 12:41
              Nieumiejętność wpisania się we właściwe miejsce wątku, albo zacytowanie, żeby było widać, komu odpowiadasz i na co, dobitnie świadczy o tym, że inteligencją dorównujesz niektórym właścicielom knajp, więc nie chce mi się z Tobą gadać i nawet nie zapytam, czy pokornie płacisz, jeśli w knajpie podadzą Ci nieświeżego schabowego albo zmrożone pierogi.
              • bleku666 Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 13:32
                kpisz czy o droge pytasz?
                Poddawanie w wątpliwość czegokolwiek, w tym mojej inteligencji, przez złodzieja mam w dupie.
                Zastanów sie nad różnicą pomiędzy podaniem czegoś innego niz to co było zamówione i kwestionowaniem tego faktu, a kradzieżą - niezapłaceniem za rachunek, bo ktoś narusza prawo w lokalu. Czyli np. kiedy ktoś niepełnoletni kupił alkohol, ty wychodzisz bez płacenia, pobiją się w sklepie - bierzesz zakupy i wychodzisz bez płacenia, taksówkarz przekracza prędkość, nie płacisz za kurs, czy może dzwonisz na policję?

                I jak nie masz ochoty z kimś gadac to nie gadaj po prostu :D bo to jest żałosne




                • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 14:49
                  Jeżeli w knajpie wydarzy się coś, co uniemożliwi bądź utrudni MNIE skorzystanie z tego, co zamówiłam, odmawiam zapłaty albo domagam się rabatu, as simple as that.
                  • bleku666 Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 15:21
                    No i masz rację, o ile jest to z winy prowadzącego lokal, to ja też staje sie "trudnym klientem" :D, ale w przedmiotowym przypadku, właściciel może tylko palaczowi zwrócic grzecznie uwagę, bo na nic innego prawo nie pozwala.
                    Więc wychodzenie bez płacenia w takiej sytuacji, że ktoś zapali choć mu nie wolno, uważam za chamstwo i kradzież. I o to tyle szumu :D



                    • crises Re: Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zak 10.11.10, 16:52
                      bleku666 napisał:

                      > No i masz rację, o ile jest to z winy prowadzącego lokal, to ja też staje sie "
                      > trudnym klientem" :D, ale w przedmiotowym przypadku, właściciel może tylko pala
                      > czowi zwrócic grzecznie uwagę, bo na nic innego prawo nie pozwala.

                      Prawo pozwala na wezwanie straży miejskiej, która ukarze palącego mandatem.

                      > Więc wychodzenie bez płacenia w takiej sytuacji, że ktoś zapali choć mu nie wol
                      > no, uważam za chamstwo i kradzież. I o to tyle szumu :D

                      No to uzgodniliśmy protokół rozbieżności opinii. Dziękuję za miłą wymian zdań.
    • a_weasley Cukierek dla kontrolerów 11.11.10, 21:25
      Art. 5a ust. 4 ustawy:
      4. Właściciel lub zarządzający lokalem gastronomiczno-rozrywkowym
      z co najmniej dwoma pomieszczeniami przeznaczonymi do konsumpcji,
      może wyłączyć spod zakazu określonego w art. 5, zamknięte
      pomieszczenie konsumpcyjne, wyposażone w wentylację zapewniającą,
      aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.”;

      Konkretniej nie będzie. Nie ma delegacji dla ministra tego i owego, żeby wydał rozporządzenie mówiące np. ilokrotną wymianę powietrza ma zapewniać taka wentylacja. To, czy wentylacja zapewnia czy nie zapewnia, pozostanie sprawą fachowej oceny kontrolera.
      Zakładając nawet, że ocena będzie bezstronna, a kontroler bezinteresowny, nadal nie da się przewidzieć, co się któremu wyda wystarczające, a co niewystarczające.
      Co do tego, na ile te dwa założenia są trafne, każdy ma prawo do swojego zdania. Ja też mam i oświadczam, że z niego korzystam.
    • salt1 Restauratorzy pytają: Jak to będzie z tym zakazem? 13.11.10, 13:32
      A co z palaczami papierosów elektronicznych, takimi jak ja. "Dym", który z nich się unosi to tylko para wodna (H2O), zaś zapachu nie wydzielają żadnego?
    • Gość: info Zapraszam do grupy Facebook "Palenie w Krakowie" IP: *.centertel.pl 17.11.10, 14:30
      Nowo powstała grupa "Palenie w Krakowie" www.facebook.com/pages/Palenie-w-Krakowie/107854229283432, dzielimy się na niej informacjami, gdzie można, a gdzie już nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka