Gość: plk Czym jest Haggada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 19:27 komandir.wrzuta.pl/film/0mwQ68eVYqM/prelekcja_-_dialog_z_zydami_-_ks._prof._dr_hab._waldemar_chrostowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciocia Klocia Osły z Wyborczej!!! "Gubernia"!!! IP: 77.236.25.* 15.01.11, 20:58 "stolicy swojej Generalnej Guberni" Generalnego Gubernatorstwa!!! Tu jest Galicja, nie Kongresówka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taaa Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.net-partner.pl 15.01.11, 21:02 w pewnej mierze (a wiem to z pierwszej ręki) przyczynił się do tego manewru człowiek, który Krakowowi poświęcił całe bez mała życie, ale - jako komuch, w dodatku z żydowskimi korzeniami - został starannie z historii Krakowa wymazany. Dla ułatwienia poszukiwań ciekawskim - to pierwszy polski prezydent Wrocławia (był nim kilka miesięcy). Istniało realne niebezpieczeństwo zniszczenia sporej, zabytkowej części miasta (Niemcy nie byli przesadnie wrażliwi na zabytki - Warszawę jednak zburzyli). Ale cuius regio, eius religio - niektórzy muszą pisać historę od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 15.01.11, 21:10 Trochę to wygląda na podobne rewelacje jak te które czytam przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego, że Stalin zdradził i nie pomógł. Otóż dla Stalina i jego zbrodniczego aparatu, Armia Krajowa była wrogiem a Warszawa była siedliskiem wrogów. I jakoś nie chce mi się wierzyć w oddanie Krakowa przez hitlerowców bez strat dla nas Polaków. Hitlerowcy mordowali jeszcze 14.1.1945 r. na wale wiślanym na Dąbiu. Gdyby nie zaskoczyli ich Sowieciarze mordowaliby dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar i kto to mówi IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 21:47 niby racja, ale. 1. Telewizja non stop serwuje bezobcesowo kłamstwa w postaci reklam które na dodatek puszcza dużo głośniej niż filmy, aby przypadkiem żaden domownik nie pozostał niewyprany. Były nawet takie reklamy co to mówiły że kredytu nie trzeba spłacać. 2. Mówi to instytucja która na swoich stronach internetowych non stop faszeruje lud kłamstwami , żeby nie szukać za daleko - zapewnia tłuszczę jakie będą kursy walut za rok. Żeby moralizować trzeba jakiś autorytet do tego mieć, bo inaczej to się na śmieszność narażamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antykomunista Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.centertel.pl 15.01.11, 22:40 Gdyby Amerykanie i Brytyjczycy wyzwalali Kraków, to ŻADNEGO, ALE TO ŻADNEGO kłamstwa by na pewno nie było!!!! No ale Amerykanie i Brytyjczycy mieli ważniejsze cele. Tak czy inaczej Wawel stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 15.01.11, 22:52 Juz w latch 70-tych na lekcjach historii przedstawiano nam prawdziwa wersje wydarzen (ze nie byl to genialny manerw). A zatem z tym "mitem" to tez mit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 23:48 Opamiętajcie się z tą nienawiścią do Rosjan i Armi Czerwonej, bo się ośmieszacie. Filmu fabularnego nie traktuje się jako dokument. Po 66 latach licytowanie się co było zaminowane, a co nie, mija się z celem. Gdyby wybuchła zaminowana gazownia , elektrownia i inne obiekty skutki dla Krakowian i zabytków byłyby tragiczne. Prawda jest taka, że to Armia Czerwona (niestety) była jedyną siła na naszych terenach, przed którą Niemcy kapitulowali i uciekali z okupowanych ziem. Artykuł Fałszywy mit... jest tak samo historical fiction jak film Ocalić miasto. Z opowiadań wcześniejszych pokoleń wiem, że w czasie ofensywy na zachód żołnierze A Cz, stacjonując w naszym domu rodzinnym, nikogo nie krzywdzili, gwałcili, czy rabowali. Pili tylko niesamowite ilości spirytusu, ciesząc się ze swoich zwycięstw. Ale z tym nie polemizuję, bo mogło być też inaczej - wojna wyzwala najgorsze instynkty. Irytuje mnie doszukiwanie się zbrodni i niegodziwości w tym momencie w Armi Czerwonej, kiedy była ona jedyną siła, która powstrzymała ludobójstwo w obozach i pogoniła złodzieji hitlerowskich na czele z Frankiem. Może lepiej byłoby się skupić na temach: co się stało z obrazem Rafaela z Muzeum Czartoryskich i innymi dziełami sztuki ! Odpowiedz Link Zgłoś
elbor79 Sprawa prosta. Zaminowali czy nie? 16.01.11, 00:48 Uciekając z Krakowa Niemcy mogli przecież wysadzać kolejne budynki, jeśli całe miasto wcześniej zaminowali. Tak wysadzili za sobą mosty. Ale miasto zostało całe. Czy ktoś wie o wysadzeniu w tamtym czasie jakiegoś budynku czy kanału w Krakowie? Odpowiedz Link Zgłoś
elbor79 Re: Sprawa prosta. Zaminowali czy nie? 16.01.11, 12:10 Jednak nie poszłoby to tak łatwo. W Warszawie przed burzeniem miasta Niemcy wypędzili wszystkich mieszkańców. W Krakowie pewnie zrobiliby to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5u Kraków to nie Paryż, sam się nie wyzwala IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.01.11, 00:52 aczkolwiek w Wiedniu był nazywany Paryżem Podkarpacia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.fema.pl / 172.17.5.* 16.01.11, 01:28 Wolałbym, żeby pod takim artykułem podpisał się historyk, powołujący się na konkretne źródła historyczne. Artykuł ma charakter emocjonalny, powołuje się na różne popularne książki. W zasadzie nie ma żadnego przekonywującego dowodu na poparcie lansowanej tezy. Sądzę, że Gazeta zaprosi na swoje łamy historyka, który w sposób fachowy rzeczywiście obali ten mit, którym karmiono nas przez lata. Niezależnie od tego wszystkiego należy pamiętać, że gdyby Niemcy (w wydaniu hitlerowskim) panowali w Krakowie i w Polsce do 1989 roku, najprawdopodobniej już by nas nie było w sensie fizycznym. Słowianie byli następnymi po Żydach ludźmi przeznaczonymi do wymordowania w komorach gazowych. Odpowiedz Link Zgłoś
elbor79 Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 16.01.11, 12:28 Wspomnienia napisane przez Szyszko-Bohusza to jednak dokument żródłowy, a monografii prof. Stańczyka, jeśli cytuje źródła z archiwów rosyjskich, na pewno nie można zaliczyć do "różnych popularnych książek". Gdyby sprawdzić pozostałe publikacje wskazane w artykule, to pewnie również okazałoby się, że nie są to "popularne książki". Można spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
krawat23 Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 16.01.11, 19:07 Jakby to smiesznie nie brzmiało (przepraszam za makabryczny humor ) Rosjanie uratowali nas przed przesiedleniem wiekszosci narodu polskiego wgłab Rosji. Takie były plany Hitlera po wygraniu wojny z ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agentura Fałszywa historia politycznych oszołomów IP: 77.236.26.* 16.01.11, 07:25 Po co gazeta nadaje wzmocnienie tym jawnie oszołomskim opiniom. To dopiero jest mitotwórstwo i zakłamywanie historii, w dodatku podszyte starym wirusem toczącym Polaków od setek lat - wirusem fobii antyrosyjskiej. Do dzieła ipn-owcy, fabrykujcie nadal poprawną politycznie wersję historii, którą potem upowszechniać będzie szkoła pod państwowym przymusem. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Rosjo, przepros za 450 zniszczonych budynkow 16.01.11, 07:40 Po upadku PRL-u i Zwiazku Radzieckiego polscy jak i rosyjscy politycy zaprzepascili ogromna szanse na ulozenie normalnych, partnerskich stosunkow miedzy naszymi narodami. Po 1989 roku nasza krotkowzroczna polityka zagraniczna byla prawie calkowicie zdominowana budowaniem "RELACJI" z USA i Zachodem. Z PRL-u odziedziczylismy kompletnie zdemonizowany obraz Rosji jako “Ziemi Nieludzkiej” (o ile pamietam termin wprowadzony do polskiej historiografii przez Jozefa Czapskiego). Ciekawe, ze nasi dziennikarze i historycy nigdy nie odwazyliby sie uzyc takiego przymiotnika wobec Niemiec. Innymi slowy wybiorcza znajomosc i powazne luki i uproszczenia w prezentowaniu historii najnowszej (zwlaszcza epoki PRL-u) mlodszemu pokoleniu jest rezultatem uzaleznienia od naszych nowych uwarunkowan i kalkulacji geopolitycznych. Fenomen PRL-u mozna najlepiej zrozumiec poprzez pryzmat stosunkow polsko-rosyjskich. Dlaczego stosunki z Rosja byly, sa i beda dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko”. Przytaczam to porzekadlo nie przypadkowo bowiem Finowie podobnie do Polakow mieli burzliwe i krwawe stosunki ze swoim olbrzymim wschodnim sasiadem. Jednakze tu roznice sie koncza. Mimo pewnych zbieznosci natury geopolitycznej w przeciwienstwie do nas Finowie nie byli na hitlerowskiej liscie narodow/ras przeznaczonych do stopniowej eliminacji (Hitler planowal calkowite zakonczenie “odpolszczania” Ostland-ow do 1955 roku). Nigdy nie wolno nam Polakom o tym zapominac ! Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka czy Rudolfa Hoessa: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”. Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To niemoralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i Austriakow note bene narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944 roku mozna ze swieczka szukac. Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym. Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo. “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie dozywionych, nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana, zaopatrzona i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna majac za plecami oddzialy zaporowe NKWD. Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski - dla nas Polakow nadal “zdrajca”- byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich. Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja? Spojrzmy na siebie. Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy Jerzego Popieluszki. W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow, co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe? Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Rosjo, przepros za 450 zniszczonych budynkow -cd 16.01.11, 07:50 A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? W koncu powiedzcie jak wy rozumiecie definicje patriotyzmu? Nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch. Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie. W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twoj mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa zelaznego kanclerza: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach oficjalnej tv) byla tak powszechna, ze nawet owczesne wladze machnely na nia reka. Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami. Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie z pomoca “punktow za pochodzenie” do czego jednak zaden sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa. Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu. Zapytacie o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow. Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim. Fakt, ze w smolenskiej katastrofie, starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katyniu jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi politycy - w ramach leczenia sie ze slowianskich kompleksow - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow i wcale nie przeszkadza im fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone Rosji. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastraw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. (Za Pogrom Kielecki to zapewne nie powinnismy nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich komunistow, z ktorych – o dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak jak i wy do dzisiaj probuje sie doszukac w tej tezie logiki.) Przepraszam wielkich polskich poetow Juliana Tuwima I Boleslawa Lesmiana za naszych wspolobywateli, dla ktorych ich poezja “smierdziala czosnkiem”. Przepraszam za sanacyjny (ND-cki) apartaheid na polskich uczelniach II RP. Przepraszam za Polakow, ktorzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o tysiacach gwiazd Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Tobrukiem, Monte Cassino czy Falaise. Posmiertnie przepraszam Nigeryjczyka Maxwella, ktorego policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany polski pilkarz Emanuel Olizabebe. Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR bylo krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem sa nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imperialnej polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji terytorialnej na Wschod Niemcy nie wiedzieli jak rozwiazac “Judenfrage”. Walka o “Lebensraum” byly GLOWNA PRZYCZYNA 2 wojny swiat. – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa. Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wsch. bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Rosjo, przepros za 450 zniszczonych budynkow -cd2 16.01.11, 07:52 Jak to mawial sam Hitler: "Ost bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie” . Gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie 1000-letniej III Rzeszy? Rodacy, zastanowcie sie dobrze zanim porownacie PRL z tzw. “Das Generalgouvernement” i oskarzycie mnie o relatywizowanie historii . Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: Rosjo, przepros za 450 zniszczonych budynkow 16.01.11, 08:46 Wystarczy postawić pytanie inaczej, co by było gdyby Rosjanie bardziej "inwazyjnie" zdobywali Kraków, nawet nie broniony Kraków, mógł zostać zdobyty bardziej brutalnie przez Armię Czerwoną, przecież Kraków w propagandzie hitlerowskiej, to stare niemieckie miasto, mogli je zniszyć, tak jak niszczyli miasta w Prusach i na Śląsku i Pomorzu. Kiedyś czytając książkę prof. Ciechanowskiego o Powstaniu Warszawskim, przeczytałem taki pasus zacytowany z relacji chyba oficera AK. Na wchód od Bugu bano się Armii Czerwonej i tego co ona przyniesie, na zachód od Bugu, po terrorze Niemców witano Rosjan z ulgą. Teraz mam uwierzyć, że hitlerowcy mordujący, rabujący i wywożący ludzi do kacetów do ostatnich dni swojego urzędowania w Krakowie, przypominam, że ostatnia masakra wydarzyła się 14.1.1945 r., nie byli w stanie wysadzić miasta a Sowieciarze nie mogli zdobyć nie bronionego miasta przy pomocy ciężkiej artylerii i lotnictwa. W styczniu 1945 r. podobnie jak w sierpniu 1944 r. byliśmy zdani na łaskę i niełaskę Stalina, bo zostaliśmy sprzedani przez Anglosasów. Danie Stalinowi 1/3 Europy to dla Roosvetla było naprawdę bardzo tanio za sojusz ze Stalinem. I niestety o łaskę Stalina trzeba było prosić i zabiegać, nawet na kolanach, bo przynajmniej mielibyśmy piękną stolicę kraju jak Czesi, a nie dymiące ruiny. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Re: Rosjo, przepros za 450 zniszczonych budynkow 16.01.11, 09:05 czesiekkk napisał: > Wystarczy postawić pytanie inaczej, co by było gdyby Rosjanie bardziej "inwazyj > nie" zdobywali Kraków, nawet nie broniony Kraków, mógł zostać zdobyty bardziej > brutalnie przez Armię Czerwoną, przecież Kraków w propagandzie hitlerowskiej, t > o stare niemieckie miasto, mogli je zniszyć, tak jak niszczyli miasta w Prusach > i na Śląsku i Pomorzu. > Kiedyś czytając książkę prof. Ciechanowskiego o Powstaniu Warszawskim, przeczyt > ałem taki pasus zacytowany z relacji chyba oficera AK. Na wchód od Bugu bano si > ę Armii Czerwonej i tego co ona przyniesie, na zachód od Bugu, po terrorze Niem > ców witano Rosjan z ulgą. > Teraz mam uwierzyć, że hitlerowcy mordujący, rabujący i wywożący ludzi do kacet > ów do ostatnich dni swojego urzędowania w Krakowie, przypominam, że ostatnia ma > sakra wydarzyła się 14.1.1945 r., nie byli w stanie wysadzić miasta a Sowieciar > ze nie mogli zdobyć nie bronionego miasta przy pomocy ciężkiej artylerii i lotn > ictwa. > W styczniu 1945 r. podobnie jak w sierpniu 1944 r. byliśmy zdani na łaskę i nie > łaskę Stalina, bo zostaliśmy sprzedani przez Anglosasów. Danie Stalinowi 1/3 Eu > ropy to dla Roosvetla było naprawdę bardzo tanio za sojusz ze Stalinem. I niest > ety o łaskę Stalina trzeba było prosić i zabiegać, nawet na kolanach, bo przyna > jmniej mielibyśmy piękną stolicę kraju jak Czesi, a nie dymiące ruiny. Swietny uscislajacy i uzupelniajacy komentarz. Widze w GW pewna nagonke na Rosjan powoli wypelzajaca ze smolenskiej mgly. Czy to jest przypadkowe , ze oto nagle przypomnielismy sobie o PRL-owskich mitach....? Obawiamn sie, ze nasze histeryczne/historyczne pieniactwo zaczyna sie naszym mediom wymikac spod kontroli...Czekam az zaczna one(media) nawolywac do bojkotowania grobow rosyjskich zolnierzy, ktorzy zgineli wyzwalajac/okupujac (niepotrzebne skreslic) Polske. Oczywiscie Wladze Rosyjskie to zignoruja...bo niedzwiedz przeciez nie szczeka... Pozdro z Nowego Jorku Odpowiedz Link Zgłoś
forumgw Re: Rosjo, przepros za 450 zniszczonych budynkow 16.01.11, 19:16 aaa, z nowego jorku. bo az sie zdziwilem, skad taki inteligentny post. ale szkoda twojego czasu i wysilku. z takimi pogladami, to znajdziesz moze dwoch, no gora czterech przyjaciol w Kraju. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Rosjo, przepros za zniszczone polskie miasta 17.01.11, 05:01 forumgw napisała: > aaa, z nowego jorku. bo az sie zdziwilem, skad taki inteligentny post. ale szko > da twojego czasu i wysilku. z takimi pogladami, to znajdziesz moze dwoch, no go > ra czterech przyjaciol w Kraju. > > pozdrowienia Dziekuje za zyczliwy komentarz. Fakty i prawda historyczna nie sa kwestia oprtunistycznej upolitycznionej statystyki zwlaszcza w obecnym klimacie panujacym w Polsce. Moralne podstawy mojego "inteligentnego post'u" jest 600 000 poleglych na naszej Ziemi "kacapow" , dzieki ktorym my w ogole mozemy rozmawiac ze soba po polsku. Pozdrawiam zwlaszcza mieszkancow prastarych polskich miast Krakowa, Gdanska, Wroclawia, Szczecina, Poznania ....ktorzy ubolewaja nad zniszczeniami, jakie sowieccy barbarzyncy spowodowali walczac z cywilizowanymi, kulturalnymi grzecznie sie wycofujacymi Niemcami i Austryjakami . Nie pozostaje mi nic innego jak zacytowac opiekuna Polakow w tzw. Generalnej Guberni modelowego czlonka (Hitlerowskiej wizji) UNII EUROPEJSKIEJ ANNO Domini 1940 mecenasa Hansa Franka: "Gdybym o każdych siedmiu rozstrzelanych Polakach chciał rozwieszać plakaty, to w Polsce nie starczyłoby lasów na wyprodukowanie papieru na takie plakaty", "Polska nie śmie nigdy więcej powstać!" – wywiad dla gazety Völkischer Beobachter, 6 lutego 1940 "Nie powinniśmy być przesadnie wrażliwi, gdy słyszymy liczbę 17 000 rozstrzelanych Polaków. Nie waham się wyjaśnić, że gdyby zastrzelony został jeden Niemiec, w zamian rozstrzela się stu Polaków" "Mój stosunek do Polaków jest stosunkiem mrówki do mszycy. Jeśli traktuję Polaka opiekuńczo, jeśli, że tak powiem, przyjaźnie go dopieszczam, to spodziewam się, że odpłaci mi dobrą pracą" – posiedzenie rządu, 1940 "Jeśli wreszcie wygramy wojnę, to nie będę miał nic przeciwko temu, żeby z Polaków, Ukraińców i tego wszystkiego, co się wokół włóczy, zrobić siekaninę" "Nie możemy wystrzelać ani wytruć 3,5 miliona Żydów, ale mimo to potrafimy poczynić kroki, które w jakiś sposób doprowadzą do ich zagłady. Nastąpi to w związku z gigantyczną akcją, która zostanie ustalona w porozumieniu z Rzeszą" – posiedzenie rządu GG,16 grudnia 1941 "Chryste, przebacz!" - ostatnie słowa Hansa Franka przed egzekucją w Norymberdze, 1946 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Re: Rosjo, przepros za 450 zniszczonych budynkow 16.01.11, 17:23 Dlaczego słychać Cię tylko na 'forum'??? Odpowiedz Link Zgłoś
josif47 Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 16.01.11, 08:54 TERAZ NALEZY OCZEKIWAC SPROSTOWANIA I PRZEPROSIN OD KACAPOW I ICH POLSKICH LOKAI, LIZACYM RUSKIE DUPY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ezekiel 25:17 Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.washdc.fios.verizon.net 16.01.11, 08:57 Podczas kampanii wyborczej Burak Hussein Obama opowiadal o swoim wuiku, ktory z zolnierzami amerykanskimi oswobodzil oboz koncentracyjny w Oswiecimiu. W rocznice oswobodzenia obozu, wielu komentatorow wyslawia bohaterskich zolnierzy amerykanskich, ktorzy uwolnili wiezniow w Oswiecimiu. Nie bym byl zaskoczony, jezeli za kilka lat napisza w podrecznikach, ze Krakow zostal ocalony, poniewaz wyrafinowane manewry U.S.Army !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mieetek Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 16.01.11, 10:15 Po kiego grzyba Armia czerwona zatrzymała się przed Warszawą. Powinna była się zatrzymać przed Bugiem i poczekać parę lat. Ferstein? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olala Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: 178.73.63.* 16.01.11, 11:22 Święta prawda. Niemcy śmiertelnie przstraszyli się miejscowych bojowników,gdyż kolorowe czapki krakuski powodowały mętlik w ich głowach i dlatego nawiewali z miasta. Co tam dla nich ruskie czołgi i katiusze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaart Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: 188.33.238.* 16.01.11, 11:47 Czy reżyser tego usłużnego filmiku - Jan Łomnicki - to ten sam obecny celebryta, który ożenił się z młodszą o kilkadziesiąt lat dziewczyną? A swoją drogą jestem zaskoczony takim artykułem w GW! Czy nie burzy on przypadkiem mozolnie budowanego przez tę gazetę od prawie roku mitu o braciach moskalach..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jowi1953 Fałszywy mit wprowadzany przez IPN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.11, 12:12 Dobrze Wałęsa powiedział, że działalność IPN przynosi większe szkody niż SB przez dziesięciolecia. jeszcze trochę i ta banda pseudonaukowców będzie nam wmawiała, że to Rosjanie zaczęli wojnę na Westerplatte, a Niemcy nas bronili. Trochę umiaru i taktu oraz czytania własnych tekstów przed publikacją wam życzę. W omawianym tekście aż się roi od przeinaczeń i pomniejszania znaczenia pewnych faktów po wywyższanie innych faktów. Aż się rzygać chce. Jeszcze tylko napiszcie, że na pomorzu Niemcy nie mordowali Polaków w latach pięćdziesiątych to wam osobiście nakopię do dupy. Logiczne myślenie wam potrzebne a nie ścisłe wykonywanie poleceń jarkogłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
sosiu-1 Wrocław nie miał takiego szczęścia!!! 16.01.11, 13:35 Najpiękniejsze i najidealniejsze miasto ówczesnej Europy jak o nim pisano "Kwiat Europy" nie miał takiego szczęścia, zamieniony w Twierdzę broniony do końca, kapitulacja po Berlinie 7 maja 1945r, zniszczony w 70proc. daje pozycje w pierwszej dziesiątce najbardziej zniszczonych miast Europy!!! Ale powoli Kwiat Europy odradza się na nowo i niedługo rozkwitnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Wrocław nie miał takiego szczęścia!!! 16.01.11, 19:16 Tak jest opisany w mojej książce ,,Szczęśliwy w III Rzeszy". Teraz jest to miasto, które rozwija się rzeczywiscie niesamowicie. Powodzenia. Marek Żak www.szczesliwy-w-rzeszy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 16.01.11, 14:16 Fakt faktem, że tak gdzie byl Koniew wszystkie miasta, od Lwowa po Śląsk ocalały (z wyjatkiem Wrocławia, ale to inna historia), a gdzie był Żukow, zostały zgliszcza. Pozdrawiam Marek Żak www.marek-zak.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 16.01.11, 16:06 Pan redaktorek z politycznym zadęciem zapomina tylko w swych bredniach o jednym niezaprzeczalnym fakcie.... Kraków nie został zniszczony. Zresztą, manewr Koniewa, powtórzony na dużo większą skalę na Górnym Śląsku również uratował miasta na górnym Śląsku. Starano sie zrobić podobnie z Wrocławiem, ale tam ogłoszono Festung Breslau, w którym władzę przejęła SS i widać do dzisiaj jak to sie dla miasta skończyło. niedobrze jest, kiedy z politycznych przyczyn zaczynamy wymyslać coraz to durniejsze mity o faktach historycznych. Kiedyś PRL, teraz III RP zaczyna manipulować historią. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 16.01.11, 19:11 Tam, gdzie był Koniew nie tylko Krakow czy Śląsk, ale tez Lwów został zajety bez żadnych zniszczeń. Gdzies słyszałem, ze Koniew był pół- Polakiem, ale nie moge tego zweryfikować. Marek Zak www.marek-zak.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jewka Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: 195.116.25.* 17.01.11, 08:23 facet idź się leczyć - jaki manewr. Wystarczy obejrzeć jakiekolwiek miasto, które "wyzwoliła" Armia "Zaprzyjaźniona" (sama w takim mieszkam) - kamień na kkamieniu się nie ostał .... Połowa riun Warszawy to też efekt bratniej pomocy a nie wagonów dynamitu z Rzeszy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXXX Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.75.59.152.brzesko59.ptc.pl 16.01.11, 17:43 WYCHOWAŁAM SIĘ NA PRL-OWSKIEJ PROPAGANDZIE. ALE Z OPOWIEŚCI RODZICÓW,DZIADKÓW I ZNAJOMYCH ZNAM PRAWDĘ O WOJNIE I PRL-OWSKCH KŁAMSTWACH O DOBRYM TATUSIU(ZSRR).NA PEWNO WIĘKSZOŚĆ POLAKÓW JĄ ZNA, SZKODA ŻE NIE CAŁY ŚWIAT. Odpowiedz Link Zgłoś
duvitt Rosja to imperium stworzone na klamstwie 16.01.11, 18:07 i nic dziwnego, ze ten artykul burzy moje wyobrazenia o historii Krakowa. Z urodzenia jestem krakusem a z racji miejsca zamieszkania juz nie, tylko dlaczego takie ewidentne klamstwa historyczne 20 lat w wolnej Polsce maja racje bytu? Gdzie sa historycy, gdzie ich tytuly profesorskie i prace habilitacyjne, co na to slawny Universytet Jagielonski? Wiemy, ze Rosjanie juz raz klamali o Katyniu, naiwnym jest ten ktory sadzi ze raport MAK jest uczciwy- bym powiedzial jest glupcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech karuzelą historyczną będą kręcić w odwrotną stronę IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 16.01.11, 18:23 Teraz okaże się , że hitlerowcy ocalili Kraków humanitarnym odwrotem , uporzedzająć wredne zamysły zniszczenia Wawelu przez Stalina ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ert Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 18:33 66 lat od wydarzeń. Za trzy dni rocznica WYZWOLENIA Krakowa. Wydawałoby się,że w cywilizowanym narodzie (a za taki powinniśmy się uważać) wspomnieniom towarzyszyć będą ciepłe słowa wobec żołnierzy: Rosjan, Gruzinów, i innych nacji stanowiących armię czerwoną. Niektórzy z nich zobaczyli Oświęcim. Wielu zostało na tej ziemi na zawsze, często w bezimiennych mogiłach. Czyżby moi rodacy byli aż tak małostkowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oszołom Re: Polacy IP: *.aster.pl 16.01.11, 19:27 > ciepłe słowa wobec żołnierzy: Rosjan, No to masz ciepło: wywozili pociagami a przecież mogli popedzić na piechotę. Ludzki gest! > Gruzinów, Chodzi o Berię, Dżugaszwilego czy Grigorija z "czterech pancernych"? > Niektórzy z nich zobaczyli Oświęcim. To samo mogli wcześniej obejrzeć u siebie... Ja bym teraz w polemicznym ferworze wyjechał z Berezą :) > Czyżby moi rodacy byli aż tak małostkowi? Nie wiemy. Wiesz, my tu w Polsce nie do końca jesteśmy w stanie zrozumieć rosyjską duszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ert Re: Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 19:35 Ja też jestem tu w Polsce. I nie zionę do Rosjan nienawiścią za to, że w 45 roku wyzwolili Kraków. Odpowiedz Link Zgłoś