Gość: qman
IP: *.if.uj.edu.pl
18.01.11, 11:44
Zabójstwo z dnia wczorajszego być może miało podłoże narkotykowe. Niemniej bez wątpienia wyzwoliło spore pokłady agresji w typowych "kibicach" (IQ<60), w tym przypadku Cracovii. Jeden z nich, o godzinie 20:41-20:45 jadąc tramwajem linii 50 od Dauna do Piasków Wielkich, podchodził do każdego młodego mężczyzny, po czym agresywnie szturchał pytając "a ty za kim jesteś, za Cracovią czy za Wisłą", po czym lał w pysk! I tak od jednego do drugiego. Motorniczy nie zareagował nawet na to, że po wyjściu z tramwaju agresywny typ z całej siły walnął w szybę, omal jej nie wybijając. PO CO W TYCH TRAMWAJACH JEST MONITORING? Policja dostała zgłoszenie. No właśnie, dostała. Myślicie, że ruszyli dupska sprzed biurek, żeby przejrzeć moniotring, zidentyfikować i pognębić kogoś, kto w następnej kolejności może spowodować - tym razem zupełnie na niewinnej osobie - jakąś tragedię. Brak słów. Po prostu zaczynamy mieć drugi Ciudad Juárez.